ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Kultura powoli powraca do Polski 
1 lipiec 2016      Artur Łoboda
40 Ogólnopolski Turniej Tańca Towarzyskiego o puchar prof. Mariana Wieczystego 
14 styczeń 2014      Artur Łoboda
Jak przygotowywano się do grabienia Polski 
17 grudzień 2020     
Za co Michnik otrzymał kolejną nagrodę? 
5 grudzień 2009      Artur Łoboda
Protest w Krakowie, przeciwko fałszowaniu wyborów samorządowych 2014 
23 listopad 2014      Artur Łoboda
Pytanie w sprawie lusterka  
17 marzec 2021      Artur Łoboda
Powrócę - wędrówki po poezji 
20 luty 2026      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Komu na tym zależy? 
25 marzec 2018      Artur Łoboda
Kryżowcy 
25 maj 2025      Artur Łoboda
Hipoteza 
27 kwiecień 2020     
„Wyjaśnij zamieszanie” dotyczące szczepionki Covid i „zielonego paszportu”: list otwarty do premiera Izraela 
1 czerwiec 2021     
Depopulacja Polski 
4 luty 2026      Artur Łoboda
Zygmunt Jan Prusiński W KRAINIE CIENI - część druga 
12 marzec 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Petycja 
8 listopad 2011      Bogusław
Nowe orwellowskie nakazy technologiczne dla samochodów będą monitorować i raportować kierowców 
1 maj 2026      Doug Mainwaring
Uchwała Konferencji Ruchu Obywatelskiego na rzecz JOW 
4 sierpień 2015      Ruch JOW
Oświadczenie uczestników Ruchu Obywatelskiego na rzecz JOW 
16 lipiec 2015      Ruch JOW
Rządowe zarządzanie korupcją 
19 marzec 2020      Artur Łoboda
Białe cienie pośród żywych... 
7 styczeń 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Młodym w końcu zależy! 
12 grudzień 2013     

 
 

Święto Paschalnej Ofiary i jej „upiększające świat” znaczenie…


Cytuję: „Chciałam wszystkim Państwu złożyć serdeczne i ciepłe życzenia wielkanocne. Jest to najważniejsze święto chrześcijańskie, święto zwycięstwa życia nad śmiercią, prawdy nad fałszem, dobra nad złem. W tym dniu Paschalnej Ofiary życzę, by Zmartwychwstały Chrystus obdarzył wszystkich pokojem ducha, ciepłem rodzinnym, radością i szczęściem oraz wiarą, nadzieją i miłością.”

Takie życzenia złożyła członkom Związku Polaków Białorusi sympatyczna pani Helena Bohdan, wiceprezes legalnego, nad Niemnem, Prypecią, Dźwiną oraz nad Świsłoczą, ZPB (http://www.polacy.by/content/view/346/15/ ).

Tak też i mnie się jawiły Święta Wielkanocne w młodości – choć już w wieku lat 17 w trakcie szkolnych Rekolekcji wyszedłem z kościoła Św. Barbary w Krakowie, by od tego momentu trzymać się zdala od religijnych praktyk. Wielkanoc to są przecież święta, przynajmniej w naszej strefie klimatycznej, zbiegające się z okresem kiedy to przyroda zaczyna wybuchać życiem po przypominającym jej martwotę „śnie” zimowym. Jednak już wtedy, przed dokładnie 51 laty, intrygował mnie ten „baranek paschalny”, którego księża, bez żadnego głębszego zastanowienia się, systematycznie przyrównują do umęczonego na krzyżu Jezusa z Nazaretu. Czy przypadkiem nie jest to ewidentna deprecjacja tej zacnej postaci, poprzez porównanie jej do głupiego (bez żadnej przesady) młodego barana? W mej, nie potrafiącej myśleć w sposób religijny głowie, nie mogło się już wtedy pomieścić, że zabicie pospolitego trawożernego domowego zwierzęcia, a następnie jego, pozbawione sensu odżywczego, opisywane w Biblii barbarzyńskie spopielenie (określane greckim terminem holocaust), poza wytworzeniem ocieplającego klimat dwutlenku węgla, w jakiś sposób się przyczynia do „zwycięstwa życia nad śmiercią, prawdy nad fałszem, dobra nad złem”, jak to pięknie napisała pani Helena Bogdan z Grodna?

W dwie dekady po mym wyjściu, w trakcie Rekolekcji, z kościoła na placu Mariackim w Krakowie, miałem okazję przeczytać encyklikę „Laborem exercens”, nad której mądrością do dzisiaj rozwodzą się z zachwytem entuzjaści nauk Jana Pawła II. I od tego momentu zacząłem bliżej studiować Pismo Święte, a dzięki nad nim studiom zacząłem patrzyć, z potęgującym się w miarę postępu mych badań wstrętem, na działalność w świecie wypchanego tym „Pismem Boga Izraela” kleru. Wykształcone w ciągu ostatnich trzech dekad odruchy poznawcze stały się u mnie do tego stopnia zautomatyzowane, że gdy w wielkopiątkowym (2.04.2010) wydaniu „Naszego Dziennika” zauważyłem na jego pierwszej stronie ogromny tytuł „Bóg błogosławi świat krzyżem”, to automatycznie moja kora mózgowa podpowiedziała mi refleksję „Boże mój ty Boże, abyś Ty się z tym Twoim krzyżem nareszcie od tego świata odp…”. Zastanawiając się głębiej nad tym mym „antychrześcijańskim” odruchem, zauważyłem że bezwiednie powtórzyłem, wyrażając to bardziej dosadnym językiem, ostatnie słowa rozpaczy umierającego na krzyżu Jezusa: „Boże, mój ty boże, czemuś mnie (wieszając na tym Twoim krzyżu) opuścił”.

Pesah czyli Pascha – żydowskie święto radości z powodu bezkarnego złupienia, przez Lud Boży, narodu egipskiego; chrześcijańska pascha zatem to święto…

Co bowiem symbolizują te okrutne sceny Męki Pańskiej, które bardzo skutecznie przesłaniają osiągnięcia poznawcze wcześniejszego, swobodnego życia Jezusa z Nazaretu? Dlaczego Kościołowi tak bardzo zależy aby bezustannie przypominać wiernym te ostatnie kilka godzin z życia Jezusa? (Wredni mahometanie w ukrzyżowanie Jezusa nie wierzą.) Otóż jeśli chodzi o żydowskie święto paschy, to zostało ono zarządzone przez Mojżesza po tym, jak Żydom udało się bezpiecznie „uciec z niewoli faraona” wraz z łupami, jakie „Bóg Izraela” nakazał Żydom wyłudzić od ich naiwnych, egipskich sąsiadów. Pascha zatem to Święto Radości z powodu bezkarnego wymordowania egipskich pierworodnych (II Moj. 12, 21-23), oraz obrabowania egipskich sąsiadów przez uciekający z Egiptu Lud Boży (II Moj. 12, 35-36).

O tym, co w swej zakrytej przed laikami istocie symbolizuje wielkanocne „Święto Grzechów Odkupiena Przez Misterium Chrystusa Umęczenia” pisałem już wielokrotnie. Tutaj, stosując zapoznaną przez Noama Chomsky’ego zasadę „repetitio est mater studiorum”, pozwolę sobie przytoczyć urywek mego wielkanocnego eseju „Bestie post-modernizmu i ich pasterze” z 2001 roku:



„Nowoczesny filozof kultury zaproponowaną przez Świętego Augustyna teologię “zbawienia poprzez Krzyż Pański” opisałby na chłodno w ten sposób: zarówno w starożytności jak i obecnie, ludy oraz ludzie prymitywni mają zwyczaj zrzucać swe niepowodzenia na przysłowiowe “kozły ofiarne”, których ukaranie powoduje (przynajmniej w ich odczuciu) wygaszenie społecznych oraz osobistych napięć, wywołanych poczuciem winy. Tę nie w pełni ludzką (jak by to powiedział Karol Marks) socjotechnikę “zgładzania grzechów świata” zrytualizowali Izraelici, którzy w dniu Paschy zamieniali jerozolimską Świątynię w najzwyklejszą rzeźnię, gdzie wykrwawiano – a potem (cało)palono – całkiem sporą ilość zwierząt domowych. Szarlatański trick z “odkupieniem” przestępstw, za pomocą zrzucenia ich na niewinną (możliwie “bez skazy”) ofiarę, Święty Paweł przeszczepił do chrześcijaństwa. By ofiara z “baranka bożego” dawała w praktyce wieczne odkupienie, tenże “namiestnik Chrystusa” zrobił z Jezusa boga, który z definicji trwa wiecznie, a zatem i wieczna jest ofiara z jego Ciała (patrz “List do Hebrajczyków” rozdz. 9).

Teologię paulińską rozwinął kolejny “wielki pasterz” chrześcijan, Święty Augustyn, który w przytoczonym powyżej fragmencie "De doctrina christiana" zapewnił współwyznawców, że tak jak Żydzi, okradając Egipcjan, zostali zbawieni dzięki dokonanemu przez nich obrzędowi Paschy, tak i chrześcijanie – którzy są wzorowanym na izraelitach “narodem wybranym” – mają prawo łupić i mordować (względnie zniewalać) inne narody pod warunkiem, że robią to z wiarą w moc Krzyża. Tak więc krzyż stał się rzeczywiście symbolem odkupienia, zaś “wymazanych” dzięki weń wierze, zbrodni chrześcijan mamy tysiące. Bo przecież to już Krzyżowcy, po zdobyciu przez nich Jerozolimy, wymordowali w niej z 60 tysięcy “niewiernych” muzułmanów, a Krzyżacy, na ziemiach należących do dzisiejszej Polski, zgładzili cały mężny naród Prusów. Jeszcze bardziej bestialska była historia zachowania się Konkwistadorów, zwłaszcza Anglosasów, którzy na terenach Ameryki Północnej, w imię Chrystusa oraz Biblii, wytępili prawie całą rodzimą ludność.

Obecnie w Polsce, po kilku dekadach bezbożnego komunizmu, krzyż znowu zawisł w sali Sejmu i jak na komendę, “zagraniczni inwestorzy” zaczęli szarpać co tylko jeszcze pozostało, z naszego narodowego majątku. Zaś najaktywniejszym współpracownikiem tych “inwestorów” okazała się być “Solidarność”, która powstawała 20 lat temu w cieniach krucht i krzyży. Gdy zaś doszła do władzy, to nagle oświecił ją etos TKM (Teraz K... My do żłoba) niczym się nie różniący od zachowania się obłąkanych chciwością ludzkich bestii.”



No i czymż zatem się być okazuje, po jej bliższej analizie, ta wzorowana na ortodoksyjnym judaizmie „chrześcijańska pascha”? Celebrowane obecnie Święto Wielkanocy to nie jest żadne „święto zwycięstwa życia nad śmiercią, prawdy nad fałszem, dobra nad złem”, tylko dokładnie na odwrót, jest to święto zatrucia Ziemi jadem trupa sączącym się z Krzyża. Tak iż ludzie wychowani w cieniu tego narzędzia powolnego mordu z czasem stają się żywymi, sterowanymi przez ponure siły Mafii trupami, zwanymi zombie. Który to fakt najlepiej się obserwuje w „naszym” kręgu kulturowym, znanym jako „Cywilizacja Euro-Atlantycka”. To właśnie w niej, a nie w żadnej carskiej, do końca swego istnienia nie znoszącej liberalizmu Rosji, „zdejmą ci z nóg kajdany ale kajdany założą na duszę”, jak to pięknie przepowiedział nasz wieszcz Adam.

I właśnie w świetle poczynań tych, zakładających kajdany na ludzkie dusze, liberalno-chrześcijańskich zombie, należy odczytywać wielkopiątkowy tytuł z „Naszego Dziennika”: „Bóg błogosławi świat krzyżem”. „Bóg” oczywiście w starożytnym, hebrajskim (tzn. bandyckim) znaczeniu Pana, Molocha, odpowiadającemu angielskiemu terminowi „Godfather”, czyli Herszta Mafii. Toż to już przecież Indianie północno-amerykańscy zdążyli zauważyć, przed ich prawie całkowitym wytępieniem, że „oni (chrześcijanie) własnego boga zabili aby uzyskać panowanie nad światem”. O którym to fakcie historycznym winniśmy i dzisiaj, w dniach Wielkanocy, pamiętać.

M.G. 3.04.2010

4 kwiecień 2010

Dr Marek Głogoczowski 

  

Komentarze

  

Archiwum

Antypolonizm szowinistów żydowskich rodzi antysemityzm
lipiec 6, 2006
dr Leszek Skonka
Sprzedać, byle szybciej sprzedać
styczeń 29, 2003
Radio Zet
Kraków w Madrycie
styczeń 27, 2004
www.krakow.pl
Czasem się coś w Gazecie Wyborczej trafi, ale znika szybko...
styczeń 12, 2004
czytelnik
Dialog on truth
sierpień 3, 2006
przysłał Iwo Cyprian Pogonowski
Torheit macht frei
listopad 3, 2003
4 Rzeczpospolita w natarciu
grudzień 21, 2005
interia.pl
Kolejny wypadek naszego autokaru na obczy?nie
marzec 31, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Jest szansa dla Polski. Nawet użyteczni durnie zaczynają myśleć
wrzesień 9, 2008
Nie wracajcie do Polski!
maj 4, 2006
Polski rząd wyraził dziś zgodę na podpisanie Traktatu Akcesyjnego z Unią Europejską.
kwiecień 8, 2003
Apel o tłumaczenia
styczeń 16, 2006
Jerzy Paruszewski
Unia Europejska czy Stany Zjednoczone AP. Czy jest z czego wybierać? (1)
lipiec 12, 2004
Gracjan Cimek
Tak w Polsce umiera bohater
listopad 13, 2004
Andrzej Walentek
Pokonać Busha - najważniejszy cel Sorosa
listopad 11, 2003
PAP
Rze? polskich rze?ników
czerwiec 29, 2003
przesłała Elżbieta
Burzenie Gazy
styczeń 27, 2003
BEN ADAM z Tel Awiwu
Pouczał Goliszewski "Państwo"
luty 10, 2003
PAP
Bilans rządów 1989 -2009 – akt oskarżenia
luty 6, 2009
Dariusz Kosiur
Strefa ochrony
wrzesień 14, 2002
EWA ŁĘTOWSKA http://rzeczpospolita.pl
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media