ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Oszust skontroluje oszusta 
15 grudzień 2016     
Propaganda 101: Ukraina 2022 
5 kwiecień 2022     
Uwłaszczenie na kulturze 
31 grudzień 2016     
Najwyższy czas, żeby Polska wyszła z UE ... 
17 lipiec 2020      Alina
Wyjaśnienie wypadku samochodu Prezydenta na Opolszczyźnie 
16 marzec 2016      supertłumacz
REVIEW ESSAY The Transparent Cabal  
10 styczeń 2010      Karen Kwiatkowski
"Afera" z ukraińskim zbożem? 
22 kwiecień 2023      Artur Łoboda
Nigdy nie było żadnego kowida (5)
Religia strachu
 
14 wrzesień 2022      Artur Łoboda
Jak zostałem antyszczepionkowcem?  
17 czerwiec 2021     
Etapy likwidacji kolejnego "reliktu" świata socjalistycznego - LIBIA DZISIAJ zgnojona przez NATO i AlKaidę 
28 sierpień 2011      MG
Interwencja w sprawie niszczenia polskiej kultury. List Ryszarda Orskiego do Donalda Tuska 
20 grudzień 2013      Ryszard Orski
Historia się powtarza: ocalona z Holokaustu ukrywa się po tym, jak niemiecki sąd zezwolił na przeniesienie jej do zakładu psychiatrycznego w celu przymusowego szczepienia na COVID-19 
17 styczeń 2023     
Dr Paul Elias Alexander: COVID-19 to „oszustwo rządowe Deep State, wywołane metodą PCR” 
14 styczeń 2024      Ava Grace
Chory umysłowo wicepremier 
16 maj 2017      Artur Łoboda
Autor Widmo - Polańskiego 
20 luty 2010      Artur Łoboda
Jesteś złocistą chmurą nad moją głową 
14 lipiec 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Śp. Anna Walentynowicz 
24 kwiecień 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Pogrobowcy stalinizmu górą 
3 styczeń 2013      Artur Łoboda
Hakownicy 
14 luty 2010      Artur Łoboda
Kolejna śmiertelna ofiara banksterów 
25 sierpień 2017      Alina

 
 

Aforyzmy 13 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Ucieczka od rzeczywistych pomiarów narodzin i śmierci, gdzieś w krzewach szeleści - malinowa naga podlotka stworzona w poetyckim mieście.

Moje miasto niczym ze snu aprobuje łączenie namiętnych źródeł.

Symbioza nie kaleczy kędy noszę koszyk wierszy, wiem że czekają jak sikorki na mnie bym rozdawał im zwłaszcza te miłosne.

W moim mieście kobiety poruszają się muzycznie, ich biodra wołają o pamięć.

Nie zawodzi i nie kruszeje a wręcz zmaga się elastyczność drgań na jedno pocieszenie strun w wiolonczeli.

Cienie które mijam mają swoje nazwy.

Natenczas zapobiegliwy zamykam okiennice czuję w powietrzu nadchodzącą burzę - wtedy tylko gitara o deszczowych dźwiękach otwiera słuchającym serca.

Pasterz muzykant na fujarce grał górskim kozom, które wdzięczne rozśpiewały się chóralnie ze mną.

Nasila się mgła schodząca z gór.

To nic nie szkodzi że moje miasto maluję wciąż na płaszczyznach snu - ważne są wolne kobiety wędrujące między drzewami zapisując swe imiona.

Leżysz przede mną naga bym mógł znowu zasilić w tobie intymne światło.

Usta na wpół otwarte, całuję dolną wargę - szepczesz szmerem trawy.

Podobno był poetą nocnym, lubił pobyt wśród ulicznych lamp, stroił ten czas szanował ten czas, by noc przysiadła z nim na spaniu w dzień.

Nic szczególnego, wojny są poza moim wzrokiem a kaczeńce przepraszają nie wiem za co.

Rozbijam skały - wchodzę do środka by zmiażdżyć myśl o kochaniu z kobietą, którą poznaję w wierszu.

Nabywam rumieńców jako żywotny kawaler, że panna młoda Ewa ma jeden problem, którą sukienkę włożyć.

Stoję pod drzewem orzechowym i płuczę słowa jakbym szukał złota w kobiecie.

Nie będę wchodził w kolizję, przyroda ma swoje prawa – układa się światło, a porost drzew przy stawach nie milczy.

Tryptyk z nowym słowem roku, a nad borem szept poezji słyszę.

Zaczekam na ostatnie słowo – ureguluję czas wiersza nad potokiem dla kobiety, która wciąż czeka że przeniosę ją do snu.

Chciałbym złożyć przysięgę za Polskę – czy można o niej pisać że jest wolna, jak te trawy spowite z pieśni bez nut?

Zbieram kamienie jak modlitwy złożone na skrzydłach, ptak biały odleci tam przenieść wieści za ostatni słoneczny las.

Każdy kamień to inny blues w kolorze, zrywam jesienie dawno zapomniane – jest czas zastanowić się nad jutrem.

Bo ludzie to cienie minionego dnia, kobieta otwarta na miłość skubie korę z drzewa – sosna nie krwawi żywicą.

23 sierpień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Dyplom dla idioty
grudzień 22, 2008
Witold Filipowicz
"PORZˇDNI LUDZIE ZACZYNAJˇ SIĘ BAĆ" oświadczył Miller
czerwiec 16, 2002
analityk
Czy Polska jest państwem demokratycznym?
listopad 12, 2004
Grzegorz Jagodziński
Historia-współczesność-współczesność-historia
grudzień 18, 2002
Artur Łoboda
Dwie listy
maj 22, 2008
PAP
Portal internetowy za 7,1 mln złotych
luty 19, 2003
zaprasza.net
Cierpienie to skandal
marzec 31, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
TVN-Bronmy sie!
sierpień 25, 2006
mik4
Medialny exodus lekarzy
marzec 24, 2006
Adam Sandauer
Polonia i Polska
maj 14, 2005
Lewed
Paryż i Paryża poza Londynem
sierpień 1, 2005
Mirnal
"Miss Universe"
maj 31, 2005
Piotr Mączyński
POLSKA - UNIA 18
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
Otwieranie puszki Pandory
wrzesień 9, 2003
"Nowa Lewica Polska" a obchody rocznicy powstania "Pierwszej Solidarności"
wrzesień 16, 2005
Gracjan Cimek
Ludzki odruch względem przestępców.
kwiecień 28, 2007
Jan Lucjan Wyciślak
Przepychanki wokół mediów
luty 13, 2003
Artur Łoboda
Co wolno prezydentowi?
wrzesień 8, 2006
Unia bez tajemnic. Wielkie oszustwo (2)
listopad 21, 2002
http://www.naszdziennik.pl
PKP usmażyła mi jaja!
grudzień 3, 2004
Mirosław Naleziński
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media