ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Sygnały 
19 luty 2016      Artur Łoboda
"Nie ma miejsca do ukrycia" (5) 
9 kwiecień 2021     
Corbett Report Spisek I wojny światowej 
5 lipiec 2021     
Ostateczne przejęcie władzy dyktatorskiej przez Merkel 
23 kwiecień 2021     
Wielu Żydów zwraca się obecnie PRZECIWKO izraelskiemu rządowi, który oskarżają o popełnienie zbrodni wojennych i ludobójstwa 
4 listopad 2023      Ethan Huff
"Izrael będzie musiał zmieść Europę z powierzchni ziemi" 
15 marzec 2010      Rebel
Rebel Rabbis: Anti-Zionist Jews Against Israel 
8 wrzesień 2017     
Powierzchniowe odkażanie warzyw i owoców w gorących krajach 
29 styczeń 2010      tłumacz
20 lat w Unii Europejskiej 
1 maj 2024     
Kradna mundury 
13 listopad 2010      Goska
"Hejt industry" 
9 czerwiec 2015      Artur Łoboda
Bardzo ważna dyskusja o reparacjach wojennych od Niemiec 
1 grudzień 2019     
Wanda czeka na wiersz 
28 kwiecień 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Dr Bassetti w radiu: „Dzisiaj 7 stron Corriere o Covid jest przestępstwem”  
23 sierpień 2020     
Karta Dużej Rodziny z opłatami za leki dla dzieci. 
17 październik 2014      www.polskawalczaca.com
Podsumowanie najważniejszych informacji minionego miesiąca. 
25 maj 2016      www.independenttrader.pl
Szklanka wody 
16 styczeń 2024      Artur Łoboda
Przygotowania propagandowe do KONFLIKTU PRZYGRANICZNEGO? 
24 luty 2010      tłumacz
Oszustwa wyborcze w USA? 
9 listopad 2020      Artur Łoboda
Samorzutne wezwania o walkę z islamem 
10 styczeń 2015      Artur Łoboda

 
 

Aforyzmy 13 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Ucieczka od rzeczywistych pomiarów narodzin i śmierci, gdzieś w krzewach szeleści - malinowa naga podlotka stworzona w poetyckim mieście.

Moje miasto niczym ze snu aprobuje łączenie namiętnych źródeł.

Symbioza nie kaleczy kędy noszę koszyk wierszy, wiem że czekają jak sikorki na mnie bym rozdawał im zwłaszcza te miłosne.

W moim mieście kobiety poruszają się muzycznie, ich biodra wołają o pamięć.

Nie zawodzi i nie kruszeje a wręcz zmaga się elastyczność drgań na jedno pocieszenie strun w wiolonczeli.

Cienie które mijam mają swoje nazwy.

Natenczas zapobiegliwy zamykam okiennice czuję w powietrzu nadchodzącą burzę - wtedy tylko gitara o deszczowych dźwiękach otwiera słuchającym serca.

Pasterz muzykant na fujarce grał górskim kozom, które wdzięczne rozśpiewały się chóralnie ze mną.

Nasila się mgła schodząca z gór.

To nic nie szkodzi że moje miasto maluję wciąż na płaszczyznach snu - ważne są wolne kobiety wędrujące między drzewami zapisując swe imiona.

Leżysz przede mną naga bym mógł znowu zasilić w tobie intymne światło.

Usta na wpół otwarte, całuję dolną wargę - szepczesz szmerem trawy.

Podobno był poetą nocnym, lubił pobyt wśród ulicznych lamp, stroił ten czas szanował ten czas, by noc przysiadła z nim na spaniu w dzień.

Nic szczególnego, wojny są poza moim wzrokiem a kaczeńce przepraszają nie wiem za co.

Rozbijam skały - wchodzę do środka by zmiażdżyć myśl o kochaniu z kobietą, którą poznaję w wierszu.

Nabywam rumieńców jako żywotny kawaler, że panna młoda Ewa ma jeden problem, którą sukienkę włożyć.

Stoję pod drzewem orzechowym i płuczę słowa jakbym szukał złota w kobiecie.

Nie będę wchodził w kolizję, przyroda ma swoje prawa – układa się światło, a porost drzew przy stawach nie milczy.

Tryptyk z nowym słowem roku, a nad borem szept poezji słyszę.

Zaczekam na ostatnie słowo – ureguluję czas wiersza nad potokiem dla kobiety, która wciąż czeka że przeniosę ją do snu.

Chciałbym złożyć przysięgę za Polskę – czy można o niej pisać że jest wolna, jak te trawy spowite z pieśni bez nut?

Zbieram kamienie jak modlitwy złożone na skrzydłach, ptak biały odleci tam przenieść wieści za ostatni słoneczny las.

Każdy kamień to inny blues w kolorze, zrywam jesienie dawno zapomniane – jest czas zastanowić się nad jutrem.

Bo ludzie to cienie minionego dnia, kobieta otwarta na miłość skubie korę z drzewa – sosna nie krwawi żywicą.

23 sierpień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Nie znośne błędy...
grudzień 19, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia www.mirnal.neostrada.
PAMIĘĆ NARODU
luty 5, 2003
Wszystko musi przejść przez centralę
marzec 14, 2004
Tusk: Imaginacje premiera wynikają z goryczy
listopad 2, 2007
PAP
Wszyscy jesteśmy podejrzliwi
grudzień 21, 2007
Remigiusz Okraska
Bliżej naprawienia krzywd
kwiecień 13, 2006
Leszek Skonka- Wrocław
Galilee Flowers - new updated edition
wrzesień 28, 2005
Związki fundacji Maksymiuka z WSI
styczeń 28, 2007
Jak zostaje się sędzią w Polsce ?
grudzień 4, 2006
Zdzisław Raczkowski
Tezy do działania w ramach Programu Społecznego Polska 2005
marzec 24, 2003
Jakub Mariawicz

Nie oglądajcie się


marzec 13, 2003
zaprasza.net
Hausner musi boleć
luty 1, 2004
Adrian Dudkiewicz
Syndrom zajączka i nied?wiedzia
maj 10, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Lepper
maj 15, 2006
przeslala Elzbieta
Meldunek z podróży do "czarnej dziury" Europy
sierpień 30, 2006
Marek Głogoczowski
Czy Irakijczycy zjednoczą się przeciwko USA?
styczeń 19, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Antypolonizm żydowski to nic nowego... (2)
lipiec 3, 2003
Mirosław J. Wiechowski
Rola prawdy z zrzeszeniu moralnym
maj 26, 2007
Zbigniew Dmochowski
Polsko! Twoja zguba w Rzymie!
grudzień 1, 2006
PNLP
Zyski nie dla Polski
lipiec 29, 2003
Artur Kowalski
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media