ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Interesy z eskimosem 
30 maj 2022      Artur Łoboda
Weterani poddani przymusowym zastrzykom wciąż cierpią z powodu zakrzepów spowodowanych COVID-19 i szukają sprawiedliwości pół dekady po pandemii 
29 lipiec 2025     
Jak przygotowywano się do grabienia Polski 
17 grudzień 2020     
Wezwanie do wznowienia śledztwa w Jedwabnem 
4 luty 2018     
KORESPONDENCJA Z GDAŃSKA 
21 luty 2019      Alina
Open Letter to the President Barack Obama 
30 maj 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
Warianty wirusa 
22 maj 2021     
Ryży oszust bezczelnym kłamcą 
26 sierpień 2014      Artur Łoboda
Światowe Forum Ekonomiczne jest „Epsteinowane”  
24 luty 2026      Peter Koenig
Czy to niemowlę jest twoim celem, Netanjahu? 
22 maj 2021      ummid.com
Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa (16.07.2011) 
11 październik 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Szwedzki szef służby zdrowia powiedział, że kraj uniknął blokady, aby zapobiec „zmęczeniu pandemicznemu” 
14 październik 2020      Obserwator
Francuzi to mali ludzie 
27 sierpień 2017      Alina
Change of heart 
23 styczeń 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
"Skandal w Sejmie"  
12 grudzień 2023     
Wywiad z Traderem21 
3 czerwiec 2016      www.independenttrader.pl
Drugie najsłabsze ogniwo  
28 listopad 2020     
Państwo Polskie - czyli kto? 
6 czerwiec 2019     
Łączy nas pajęczyna wspólnych losów 
11 luty 2014      Artur Łoboda
Niezbędnik na wypadek wojny 
15 marzec 2014      Artur Łoboda

 
 

Aforyzmy 13 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Ucieczka od rzeczywistych pomiarów narodzin i śmierci, gdzieś w krzewach szeleści - malinowa naga podlotka stworzona w poetyckim mieście.

Moje miasto niczym ze snu aprobuje łączenie namiętnych źródeł.

Symbioza nie kaleczy kędy noszę koszyk wierszy, wiem że czekają jak sikorki na mnie bym rozdawał im zwłaszcza te miłosne.

W moim mieście kobiety poruszają się muzycznie, ich biodra wołają o pamięć.

Nie zawodzi i nie kruszeje a wręcz zmaga się elastyczność drgań na jedno pocieszenie strun w wiolonczeli.

Cienie które mijam mają swoje nazwy.

Natenczas zapobiegliwy zamykam okiennice czuję w powietrzu nadchodzącą burzę - wtedy tylko gitara o deszczowych dźwiękach otwiera słuchającym serca.

Pasterz muzykant na fujarce grał górskim kozom, które wdzięczne rozśpiewały się chóralnie ze mną.

Nasila się mgła schodząca z gór.

To nic nie szkodzi że moje miasto maluję wciąż na płaszczyznach snu - ważne są wolne kobiety wędrujące między drzewami zapisując swe imiona.

Leżysz przede mną naga bym mógł znowu zasilić w tobie intymne światło.

Usta na wpół otwarte, całuję dolną wargę - szepczesz szmerem trawy.

Podobno był poetą nocnym, lubił pobyt wśród ulicznych lamp, stroił ten czas szanował ten czas, by noc przysiadła z nim na spaniu w dzień.

Nic szczególnego, wojny są poza moim wzrokiem a kaczeńce przepraszają nie wiem za co.

Rozbijam skały - wchodzę do środka by zmiażdżyć myśl o kochaniu z kobietą, którą poznaję w wierszu.

Nabywam rumieńców jako żywotny kawaler, że panna młoda Ewa ma jeden problem, którą sukienkę włożyć.

Stoję pod drzewem orzechowym i płuczę słowa jakbym szukał złota w kobiecie.

Nie będę wchodził w kolizję, przyroda ma swoje prawa – układa się światło, a porost drzew przy stawach nie milczy.

Tryptyk z nowym słowem roku, a nad borem szept poezji słyszę.

Zaczekam na ostatnie słowo – ureguluję czas wiersza nad potokiem dla kobiety, która wciąż czeka że przeniosę ją do snu.

Chciałbym złożyć przysięgę za Polskę – czy można o niej pisać że jest wolna, jak te trawy spowite z pieśni bez nut?

Zbieram kamienie jak modlitwy złożone na skrzydłach, ptak biały odleci tam przenieść wieści za ostatni słoneczny las.

Każdy kamień to inny blues w kolorze, zrywam jesienie dawno zapomniane – jest czas zastanowić się nad jutrem.

Bo ludzie to cienie minionego dnia, kobieta otwarta na miłość skubie korę z drzewa – sosna nie krwawi żywicą.

23 sierpień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Parada dziwek czyli: "jestem Europejczykiem"
marzec 14, 2003
Artur Łoboda
Solidarność złodziei
luty 22, 2007
mm
Szafranowa rewolucja w Birmie? Powszechne prawo do informacji zmanipulowanej
październik 4, 2007
Kazimierz Murasiewicz
Światła do jazdy w dzień?
październik 1, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Pchła na nied?wiedziu
kwiecień 21, 2007
p.g.
Inna sekta wyznania biznesowego
lipiec 8, 2006
Magdalena Kursa
Dość rządów przestępców i kretynów
listopad 7, 2008
Dariusz Kosiur
Pikieta z balonikiem. Antyunijne, choć niebieskie
marzec 3, 2003
http://dzisiaj.dziennik.krakow.pl/
Ukraini, nie Ukraińcy
listopad 19, 2004
Mirosław Naleziński
Eastern Europe: Manufacturing of a "Catholic" Docility
listopad 25, 2006
Marek Glogoczowski
Tak bylo, tak moze jeszcze byc...
kwiecień 22, 2003
przesłała Elżbieta
Rutkowski pomoże minister Jakubowskiej
grudzień 9, 2002
(RAD) www.dziennik.krakow.pl
Silnik przemian a dywersyjna Poczta Polska
listopad 27, 2004
Mirosław Naleziński
plastyki, plastycy
listopad 12, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia
Czy Amerykanie sami sobie zadali klęskę?
marzec 28, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Dokąd Polsko ?!
luty 21, 2003
Artur Łoboda
Święty Mikołaj w skandalomanii
grudzień 17, 2006
Jacek Zychowicz
Dlaczego.............?
listopad 9, 2008
tłumacz
Monitoring materiałów wyborczych w TVP
listopad 5, 2006
PAP
Czyja wojna?
marzec 23, 2003
Kumor
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media