ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Przypadek Orwella w historii cywilizacji 
14 luty 2012      Artur Łoboda
Sąd cyfrowy 
21 listopad 2023      Artur Łoboda
Opera na wydmach 20 
12 maj 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Dajcie sobie siana z Pruchnikiem 
23 kwiecień 2019     
Co Niemcy szykują Polsce? 
14 luty 2016      Artur Łoboda
Oświadczenie uczestników Ruchu Obywatelskiego na rzecz JOW 
16 lipiec 2015      Ruch JOW
Syria 8 grudnia 2024 
8 grudzień 2024      Artur Łoboda
Dyktatura trójpodziału władzy 
19 grudzień 2017      Artur Łoboda
Ambasador Izraela w Polsce?  
29 październik 2019      Artur Łoboda
Bill Gates stanie przed sądem w Holandii w sprawie obrażeń po szczepionce przeciwko COVID 
26 październik 2024     
Naiwność Brauna? 
5 kwiecień 2025      Artur Łoboda
"Druga fala" 
5 listopad 2020      Artur Łoboda
Komentarz został usunięty ze względów regulaminowych 
18 maj 2020      Artur Łoboda
Skutki "marszu szmat" 
30 listopad 2017     
Im więcej cholesterolu - tym zdrowiej 
23 czerwiec 2016      Artur Łoboda
Ludzie na świecie ciągle głupieją i jest to już stały trend 
3 październik 2014      www.polskawalczaca.com
Jak w komunizmie  
19 sierpień 2017     
Postalinowskie wyroki sądowe 
11 lipiec 2022     
Milion dolarów nagrody za debatę o kowid 
26 styczeń 2022     
Ujawniono pandemię oszustwa: CDC przyznaje, że testy PCR nie działają  
11 styczeń 2022      Kevin Hughes

 
 

Aforyzmy 13 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Ucieczka od rzeczywistych pomiarów narodzin i śmierci, gdzieś w krzewach szeleści - malinowa naga podlotka stworzona w poetyckim mieście.

Moje miasto niczym ze snu aprobuje łączenie namiętnych źródeł.

Symbioza nie kaleczy kędy noszę koszyk wierszy, wiem że czekają jak sikorki na mnie bym rozdawał im zwłaszcza te miłosne.

W moim mieście kobiety poruszają się muzycznie, ich biodra wołają o pamięć.

Nie zawodzi i nie kruszeje a wręcz zmaga się elastyczność drgań na jedno pocieszenie strun w wiolonczeli.

Cienie które mijam mają swoje nazwy.

Natenczas zapobiegliwy zamykam okiennice czuję w powietrzu nadchodzącą burzę - wtedy tylko gitara o deszczowych dźwiękach otwiera słuchającym serca.

Pasterz muzykant na fujarce grał górskim kozom, które wdzięczne rozśpiewały się chóralnie ze mną.

Nasila się mgła schodząca z gór.

To nic nie szkodzi że moje miasto maluję wciąż na płaszczyznach snu - ważne są wolne kobiety wędrujące między drzewami zapisując swe imiona.

Leżysz przede mną naga bym mógł znowu zasilić w tobie intymne światło.

Usta na wpół otwarte, całuję dolną wargę - szepczesz szmerem trawy.

Podobno był poetą nocnym, lubił pobyt wśród ulicznych lamp, stroił ten czas szanował ten czas, by noc przysiadła z nim na spaniu w dzień.

Nic szczególnego, wojny są poza moim wzrokiem a kaczeńce przepraszają nie wiem za co.

Rozbijam skały - wchodzę do środka by zmiażdżyć myśl o kochaniu z kobietą, którą poznaję w wierszu.

Nabywam rumieńców jako żywotny kawaler, że panna młoda Ewa ma jeden problem, którą sukienkę włożyć.

Stoję pod drzewem orzechowym i płuczę słowa jakbym szukał złota w kobiecie.

Nie będę wchodził w kolizję, przyroda ma swoje prawa – układa się światło, a porost drzew przy stawach nie milczy.

Tryptyk z nowym słowem roku, a nad borem szept poezji słyszę.

Zaczekam na ostatnie słowo – ureguluję czas wiersza nad potokiem dla kobiety, która wciąż czeka że przeniosę ją do snu.

Chciałbym złożyć przysięgę za Polskę – czy można o niej pisać że jest wolna, jak te trawy spowite z pieśni bez nut?

Zbieram kamienie jak modlitwy złożone na skrzydłach, ptak biały odleci tam przenieść wieści za ostatni słoneczny las.

Każdy kamień to inny blues w kolorze, zrywam jesienie dawno zapomniane – jest czas zastanowić się nad jutrem.

Bo ludzie to cienie minionego dnia, kobieta otwarta na miłość skubie korę z drzewa – sosna nie krwawi żywicą.

23 sierpień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Sejmowe spory o sposób wejścia do Unii
grudzień 4, 2002
PAP
"Judasz" Solidarności Judaszów
sierpień 8, 2006
dr Marek Głogoczowski
Polacy muszą być mądrzejsi od innych
lipiec 15, 2008
Artur Łoboda
Przerazony stojąc na palcach
styczeń 6, 2007
Zygmunt Jan Prusiński
Inwazja niemieckich homoseksualistów
maj 16, 2006
Adam Wielomski
Nie chcą dopuścić?
lipiec 19, 2004
Otwarcie wystawy "Zbrodnie w majestacie prawa 1944-1956"
luty 3, 2006
Sukcesy rządu łajdaka półTuska
czerwiec 3, 2008
Artur Łoboda
Balcerowicz - portret doktrynera.
marzec 21, 2006
Przedruk
Miałeś chamie złoty róg
lipiec 24, 2008
Artur Łoboda
Niech panie latają z panami
marzec 25, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Trują i niszczą
lipiec 23, 2003
Wojciech Wybranowski, Poznań
Kajmany - raj dla hedgefundów
czerwiec 15, 2008
NIE dla imperialistycznych "rozjemców"!
sierpień 17, 2006
Workers Vanguard
W przedświąteczny weekend zginęło 39 os.
grudzień 29, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Agenci UOP robili z Macierewicza wariata...
grudzień 27, 2006
Zdzisław Raczkowski
Israel Über Alles
listopad 14, 2007
przysłał ICP
Katastrofa promu kosmicznego
luty 2, 2003
PAP / AFP
Handel bezpieczeństwem-ostatni atut Polski
luty 28, 2007
wasylzly
Kaczyński na tropie układu
marzec 9, 2006
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media