ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Malezyjski problem, czy problem całego świata ? 
29 grudzień 2014      www.polskawalczaca.com
Ścigając kowida 
16 maj 2021     
Bajka o gniewie i życzliwości 
22 marzec 2017      Paweł Ziółkowski
Trump obiecuje przeprosić, ponownie zatrudnić i wypłacić zaległe wynagrodzenie weteranom zwolnionym za odmowę przyjęcia zastrzyków mRNA COVID 
24 sierpień 2024     
Pandemia COVID-19 nigdy nie była tym, co twierdzili, ale pandemia szczepionek jest PRAWDZIWA 
31 maj 2022      Arsenio Toledo
Udawana świętość 
30 lipiec 2016      Artur Łoboda
Kroniki Historyczne 
14 wrzesień 2014      www.polskawalczaca.com
Antynazista - "faszystą" 
9 sierpień 2017     
Dlaczego Kukiz nie wygrał Wyborów? 
17 maj 2015      Artur Łoboda
Kolejne antypolskie plugastwo 
12 marzec 2015      Artur Łoboda
W marcu 2020 stało się to o czym mówiła 10 lat temu Jane Burgermeister!!!!! 
8 czerwiec 2020      Alina
Każdy kolejny dzień pomocy Ukrainie - jest niczym plucie na groby Polaków zamordowanych przez Banderowców! 
11 październik 2024      Artur Łoboda
Dlaczego pensje w Polsce są niskie? 
1 czerwiec 2015      Artur Łoboda
Czy próba deeskalacji sytuacji w Europie przez porozumienie z Putinem ma jakikolwiek sens? 
29 wrzesień 2026     
Ustawka 
8 maj 2020      Artur Łoboda
Statystyka zachorowalności na Covid w Polsce - luty 2021 
11 luty 2021     
Podsłuchowa socjotechnika 
5 lipiec 2014      Artur Łoboda
Jedziemy na Cypr!!!! 
20 styczeń 2014      /-/ Ewa Englert-Sanakiewicz
Imigrantom we Włoszech nie smakuje makaron 
25 wrzesień 2014      www.polskawalczaca.com
2009.06.19. Doniesienia z Ukrainy 
19 czerwiec 2009      tłumacz

 
 

Aforyzmy 13 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Ucieczka od rzeczywistych pomiarów narodzin i śmierci, gdzieś w krzewach szeleści - malinowa naga podlotka stworzona w poetyckim mieście.

Moje miasto niczym ze snu aprobuje łączenie namiętnych źródeł.

Symbioza nie kaleczy kędy noszę koszyk wierszy, wiem że czekają jak sikorki na mnie bym rozdawał im zwłaszcza te miłosne.

W moim mieście kobiety poruszają się muzycznie, ich biodra wołają o pamięć.

Nie zawodzi i nie kruszeje a wręcz zmaga się elastyczność drgań na jedno pocieszenie strun w wiolonczeli.

Cienie które mijam mają swoje nazwy.

Natenczas zapobiegliwy zamykam okiennice czuję w powietrzu nadchodzącą burzę - wtedy tylko gitara o deszczowych dźwiękach otwiera słuchającym serca.

Pasterz muzykant na fujarce grał górskim kozom, które wdzięczne rozśpiewały się chóralnie ze mną.

Nasila się mgła schodząca z gór.

To nic nie szkodzi że moje miasto maluję wciąż na płaszczyznach snu - ważne są wolne kobiety wędrujące między drzewami zapisując swe imiona.

Leżysz przede mną naga bym mógł znowu zasilić w tobie intymne światło.

Usta na wpół otwarte, całuję dolną wargę - szepczesz szmerem trawy.

Podobno był poetą nocnym, lubił pobyt wśród ulicznych lamp, stroił ten czas szanował ten czas, by noc przysiadła z nim na spaniu w dzień.

Nic szczególnego, wojny są poza moim wzrokiem a kaczeńce przepraszają nie wiem za co.

Rozbijam skały - wchodzę do środka by zmiażdżyć myśl o kochaniu z kobietą, którą poznaję w wierszu.

Nabywam rumieńców jako żywotny kawaler, że panna młoda Ewa ma jeden problem, którą sukienkę włożyć.

Stoję pod drzewem orzechowym i płuczę słowa jakbym szukał złota w kobiecie.

Nie będę wchodził w kolizję, przyroda ma swoje prawa – układa się światło, a porost drzew przy stawach nie milczy.

Tryptyk z nowym słowem roku, a nad borem szept poezji słyszę.

Zaczekam na ostatnie słowo – ureguluję czas wiersza nad potokiem dla kobiety, która wciąż czeka że przeniosę ją do snu.

Chciałbym złożyć przysięgę za Polskę – czy można o niej pisać że jest wolna, jak te trawy spowite z pieśni bez nut?

Zbieram kamienie jak modlitwy złożone na skrzydłach, ptak biały odleci tam przenieść wieści za ostatni słoneczny las.

Każdy kamień to inny blues w kolorze, zrywam jesienie dawno zapomniane – jest czas zastanowić się nad jutrem.

Bo ludzie to cienie minionego dnia, kobieta otwarta na miłość skubie korę z drzewa – sosna nie krwawi żywicą.

23 sierpień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Ludzie Kwaśniewskiego bronią się, ale pryncypała nie wydadzą
luty 9, 2003
zaprasza.net
Zadłużenie Skarbu Państwa wzrosło
czerwiec 27, 2002
PAP
Wojskowa turystyka
maj 21, 2003
Stanisław Tymiński
Filantopia i sznur
listopad 17, 2003
Artur Łoboda
Kara wczesniejszej smierci
grudzień 8, 2005
przesłała Elzbieta
Żydowska organizacja testuje amerykańską opinię publiczną w sprawie wojny z Iranem
listopad 21, 2007
bibula
Nie w naszym imieniu
marzec 24, 2003
zaprasza.net
Analny śpiewak
listopad 14, 2004
Mirosław Naleziński
A może nie warto zaglądać na ten Portal?
marzec 1, 2007
Artur Łoboda
Westernowy bohater
luty 13, 2003
Adam Zieliński
Dziesięć milionów hektarów
czerwiec 21, 2007
. bez podpisu
Demokracja w cieniu globalizacji na przykładzie polskich wyborów parlamentarnych w 2007
październik 22, 2007
J. Duranowski
Kto zniszczył WTC i zabił dzieci w Osetii?
wrzesień 4, 2004
Jan P. Karolak
Huta Ostrowiec w ręce pani Główki?
grudzień 14, 2002
IAR
Umysłowy uwiąd
październik 28, 2008
Karol Jasiński
Białoruska hucpa - redivivus?
czerwiec 26, 2007
Adam Śmiech
Zmienić Naród, albo wymówki durniów
czerwiec 10, 2006
Artur Łoboda
WIERZE ZE "HEJNAL" NADAWAŁ
maj 5, 2005
RZYMIANKA
2008.02.27. serwis wiadomosci w 3 językach
luty 27, 2008
tłumacz
Nowe Prawo: Moralność Pani Dulskiej
wrzesień 17, 2004
dr Adam Sandauer
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media