ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Początki totalitaryzmu liberalnego w kulturze 
8 luty 2011      Artur Łoboda
Performance posła Brauna  
13 grudzień 2023      Artur Łoboda
Przerażająca wiedza o prawie geologicznym 
18 grudzień 2018      Alina
Wnioski po Święcie Niepodległości 
12 listopad 2013      Artur Łoboda
Trudno w Polsce nie być antysemitą 
24 styczeń 2018     
Dzień astronomii 
11 kwiecień 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
2009.05.24. Serwis wiadomości bez cenzury ze świata  
24 maj 2009      tłumacz
Testament Kadafiego 
12 kwiecień 2011      Muhamar Kadafi, tlum. MG
Zygmunt Jan Prusiński Wiersze z książki "Córka Wiatru" 
18 styczeń 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Lis minister 
9 kwiecień 2020     
Program dla Polski (2) 
11 wrzesień 2012      Artur Łoboda
Lewica, prawica, bęc! (4) 
4 kwiecień 2013      Artur Łoboda
Trybunał Russella – Sesja Nadzwyczajna ws. Gazy 
31 październik 2014      www.polskawalczaca.com
Gra Półsłówek w USA i Skutki Straty Wartości Dolara  
24 listopad 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
Boże Narodzenie Miłości 
24 grudzień 2017      Paweł Ziółkowski
Kolejna "krzywa" w polskiej kulturze.  
19 czerwiec 2015      Artur Łoboda
Dlaczego Irańczycy nie zatopili lotniskowców amerykańskich? 
13 marzec 2026      Artur Łoboda
Syndrom elektromagnetyczny - choroba XXI wieku o wielu twarzach, ale nie bez rozwiązań  
20 lipiec 2025      KLA.tv
Zygmunt Jan Prusiński NUTA W PERLE - część pierwsza 
8 kwiecień 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Czy to powtórka z historii? 
7 luty 2016      Artur Łoboda

 
 

Aforyzmy 13 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Ucieczka od rzeczywistych pomiarów narodzin i śmierci, gdzieś w krzewach szeleści - malinowa naga podlotka stworzona w poetyckim mieście.

Moje miasto niczym ze snu aprobuje łączenie namiętnych źródeł.

Symbioza nie kaleczy kędy noszę koszyk wierszy, wiem że czekają jak sikorki na mnie bym rozdawał im zwłaszcza te miłosne.

W moim mieście kobiety poruszają się muzycznie, ich biodra wołają o pamięć.

Nie zawodzi i nie kruszeje a wręcz zmaga się elastyczność drgań na jedno pocieszenie strun w wiolonczeli.

Cienie które mijam mają swoje nazwy.

Natenczas zapobiegliwy zamykam okiennice czuję w powietrzu nadchodzącą burzę - wtedy tylko gitara o deszczowych dźwiękach otwiera słuchającym serca.

Pasterz muzykant na fujarce grał górskim kozom, które wdzięczne rozśpiewały się chóralnie ze mną.

Nasila się mgła schodząca z gór.

To nic nie szkodzi że moje miasto maluję wciąż na płaszczyznach snu - ważne są wolne kobiety wędrujące między drzewami zapisując swe imiona.

Leżysz przede mną naga bym mógł znowu zasilić w tobie intymne światło.

Usta na wpół otwarte, całuję dolną wargę - szepczesz szmerem trawy.

Podobno był poetą nocnym, lubił pobyt wśród ulicznych lamp, stroił ten czas szanował ten czas, by noc przysiadła z nim na spaniu w dzień.

Nic szczególnego, wojny są poza moim wzrokiem a kaczeńce przepraszają nie wiem za co.

Rozbijam skały - wchodzę do środka by zmiażdżyć myśl o kochaniu z kobietą, którą poznaję w wierszu.

Nabywam rumieńców jako żywotny kawaler, że panna młoda Ewa ma jeden problem, którą sukienkę włożyć.

Stoję pod drzewem orzechowym i płuczę słowa jakbym szukał złota w kobiecie.

Nie będę wchodził w kolizję, przyroda ma swoje prawa – układa się światło, a porost drzew przy stawach nie milczy.

Tryptyk z nowym słowem roku, a nad borem szept poezji słyszę.

Zaczekam na ostatnie słowo – ureguluję czas wiersza nad potokiem dla kobiety, która wciąż czeka że przeniosę ją do snu.

Chciałbym złożyć przysięgę za Polskę – czy można o niej pisać że jest wolna, jak te trawy spowite z pieśni bez nut?

Zbieram kamienie jak modlitwy złożone na skrzydłach, ptak biały odleci tam przenieść wieści za ostatni słoneczny las.

Każdy kamień to inny blues w kolorze, zrywam jesienie dawno zapomniane – jest czas zastanowić się nad jutrem.

Bo ludzie to cienie minionego dnia, kobieta otwarta na miłość skubie korę z drzewa – sosna nie krwawi żywicą.

23 sierpień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Unia Europejska bez Budzetu i bez Konstytutcji
czerwiec 19, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Bezsensowna śmierć
czerwiec 27, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Wystąpienie kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera
sierpień 2, 2004
PAP
Czas usunąć się w cień?
listopad 3, 2007
Marek Olżyński
Kwaśniewski pontifexem Kuronia?
wrzesień 6, 2006
Stanisław Michalkiewicz
Zmarła Stefania Kossowska
wrzesień 17, 2003
Prognoza
styczeń 10, 2003
http://www.dziennik.krakow.pl
Nie takie rzeczy zobaczycie Skąd się wziął u Edwarda Ochaba odruch sprzeciwu ?
sierpień 14, 2002
"Polityka "
Poprawki w konstytucji UE
marzec 15, 2005
PAP
Kwestia wiarygodności
czerwiec 15, 2006
Marek Stefan Szmidt
Krótka recenzja
maj 16, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
Doskonale wychowanie ostatniego Pokolenia WOLNEJ POLSKI
lipiec 15, 2008
...
Arktyczne Rezerwy Ropy Naftowej i Gazu Ziemnego
luty 18, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Ustawa o Rzeczniku Pacjenta w Sejmowej Komisji Zdrowia
grudzień 7, 2006
Adam Sandauer
Puzle w skrablach
sierpień 10, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Największy polski prozaik (wedle "tłumacza")
marzec 30, 2008
tłumacz
Polaków będzie mniej
lipiec 19, 2002
PAP
Prowokacja była głośna, wyjaśnienie ciche
listopad 7, 2004
Artur Łoboda
Paranoja przed Szczytem
kwiecień 13, 2004
przesłał Adrian Dudkiewicz
Jasność widzenia
grudzień 30, 2007
Artur Łoboda
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media