ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Co obrazują wyniki wyborów 
21 czerwiec 2010      Artur Łoboda
Nie ma żadnego kowida! (2) 
24 wrzesień 2021     
Właściwa kolejność nauki 
23 październik 2011      Artur Łoboda
List prywatny 
12 luty 2018      Artur Łoboda
Wideo w tym wpisie to totalne zakłamane badziewie. Po co mącić ludziom w głowach? Główny nurt merdiów robi to w wystarczającym stopniu.  
20 wrzesień 2023      Kazik
"Wolność artystyczna" wedle Zdrojewskiego 
27 listopad 2013      Artur Łoboda
Druga fala zachorowań 
20 marzec 2020      Artur Łoboda
The Pogrom of Kielce 
1 lipiec 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Dobre chęci Społeczeństwa 
28 marzec 2016      Artur Łoboda
MORDERCA! 
1 styczeń 2021     
Powrót syjonistów do władzy w Polsce 
20 grudzień 2023     
Kiedy ideowiec staje się s-synem 
24 maj 2020      Artur Łoboda
Anda Rottenberg dostała tytuł naukowy dzięki "układom" 
2 grudzień 2015      wSumie.pl
Rosnące żniwo śmierci z powodu zastrzyków COVID-19, nakazy nałożone w imię „bezpieczeństwa w miejscu pracy”. Pracownicy linii lotniczych, którzy nie wyrażają zgody, odrzucają odpowiedź. 
18 listopad 2021     
COVIDo-naziści? Niemieckiej matce odebrano dzieci za kwestionowanie ograniczeń pandemicznych 
10 styczeń 2022     
Czy masoni rządzą Polską i nas niszczą?  
29 sierpień 2012      Artur Łoboda
PO CO MARSZAŁEK TOMASZ GRODZKI SENATU CHCE LECIEĆ DO USA? 
30 listopad 2019     
PIENIĄDZE PODATNIKÓW, ZATRZYMANE W OCEANIE SPOKOJU 
6 luty 2021     
Niedaleko pada jabłko od jabłoni 
22 grudzień 2012      Artur Łoboda
"Nie ma miejsca do ukrycia" (1,2) 
6 kwiecień 2021     

 
 

Aforyzmy 13 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Ucieczka od rzeczywistych pomiarów narodzin i śmierci, gdzieś w krzewach szeleści - malinowa naga podlotka stworzona w poetyckim mieście.

Moje miasto niczym ze snu aprobuje łączenie namiętnych źródeł.

Symbioza nie kaleczy kędy noszę koszyk wierszy, wiem że czekają jak sikorki na mnie bym rozdawał im zwłaszcza te miłosne.

W moim mieście kobiety poruszają się muzycznie, ich biodra wołają o pamięć.

Nie zawodzi i nie kruszeje a wręcz zmaga się elastyczność drgań na jedno pocieszenie strun w wiolonczeli.

Cienie które mijam mają swoje nazwy.

Natenczas zapobiegliwy zamykam okiennice czuję w powietrzu nadchodzącą burzę - wtedy tylko gitara o deszczowych dźwiękach otwiera słuchającym serca.

Pasterz muzykant na fujarce grał górskim kozom, które wdzięczne rozśpiewały się chóralnie ze mną.

Nasila się mgła schodząca z gór.

To nic nie szkodzi że moje miasto maluję wciąż na płaszczyznach snu - ważne są wolne kobiety wędrujące między drzewami zapisując swe imiona.

Leżysz przede mną naga bym mógł znowu zasilić w tobie intymne światło.

Usta na wpół otwarte, całuję dolną wargę - szepczesz szmerem trawy.

Podobno był poetą nocnym, lubił pobyt wśród ulicznych lamp, stroił ten czas szanował ten czas, by noc przysiadła z nim na spaniu w dzień.

Nic szczególnego, wojny są poza moim wzrokiem a kaczeńce przepraszają nie wiem za co.

Rozbijam skały - wchodzę do środka by zmiażdżyć myśl o kochaniu z kobietą, którą poznaję w wierszu.

Nabywam rumieńców jako żywotny kawaler, że panna młoda Ewa ma jeden problem, którą sukienkę włożyć.

Stoję pod drzewem orzechowym i płuczę słowa jakbym szukał złota w kobiecie.

Nie będę wchodził w kolizję, przyroda ma swoje prawa – układa się światło, a porost drzew przy stawach nie milczy.

Tryptyk z nowym słowem roku, a nad borem szept poezji słyszę.

Zaczekam na ostatnie słowo – ureguluję czas wiersza nad potokiem dla kobiety, która wciąż czeka że przeniosę ją do snu.

Chciałbym złożyć przysięgę za Polskę – czy można o niej pisać że jest wolna, jak te trawy spowite z pieśni bez nut?

Zbieram kamienie jak modlitwy złożone na skrzydłach, ptak biały odleci tam przenieść wieści za ostatni słoneczny las.

Każdy kamień to inny blues w kolorze, zrywam jesienie dawno zapomniane – jest czas zastanowić się nad jutrem.

Bo ludzie to cienie minionego dnia, kobieta otwarta na miłość skubie korę z drzewa – sosna nie krwawi żywicą.

23 sierpień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Żydowskie nagrobki jako fundament stodoły
listopad 11, 2003
Obraz (Fundacji) Batorego ze zbitą d. w Mińsku 2006
marzec 31, 2006
Marek Głogoczowski
Gdy rozum śpi budzi się Ziemkiewicz
wrzesień 24, 2003
Szesnaście zasad państwa normalnego
luty 3, 2003
http://www.rzeczpospolita.pl/
Ukraini, nie Ukraińcy
listopad 19, 2004
Mirosław Naleziński
The Festival of jewish "Mono Culture" in Lebanon
sierpień 4, 2006
Marek Głogoczowski
Przelot
wrzesień 5, 2003
Andrzej Kumor
Zanim zdecydujesz się ujawnić swoje emigracyjne dochody...
maj 16, 2008
Jaroslaw Madry
Zwycięstwo Zależy Od Irakijczyków
kwiecień 28, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Zadymy sejmowe a sprawa odszkodowań dla Żydów
październik 8, 2006
Józef Bizoń
"Komuno, zdychaj"
luty 19, 2008
Dariusz Kosiur
Kontrola rezerw Iraku przez USA za pomocą wojska
lipiec 28, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Walka o polskie stocznie - sensacyjna notatka
lipiec 9, 2008
INTERIA.PL
Żywot człowieka NIEpoczciwego czyli - Andrzej Olechowski
luty 26, 2003
Helena Rucz-Pruszyńska (2001)
Gdzie jest MS Ziobro?
styczeń 25, 2007
Bogusław
OŚWIADCZENIE EMIGRACJI POLSKIEJ
październik 28, 2006
Kandydaci Kabały?
luty 25, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
"Korzyści" z liberalizacji polskiego handlu
luty 9, 2007
Dariusz Kosiur
Od Niewolnictwa Do Polityki W Ameryce
listopad 17, 2004
Iwo Cyprian Pogonowski
Czego USA chce w Afganistanie?
kwiecień 27, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media