ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Moderna opatentowała sekwencję DNA wirusa Covid kilka lat przed pandemią, która przyniosła im miliardy ze sprzedaży szczepionek 
24 marzec 2022     
Różnorodność polskich źródeł kulturowych stymulatorem ducha narodowego w kulturze polskiej 
19 kwiecień 2012      Artur Łoboda
Największy oszustwo Izraela: ukrywanie prawdziwej liczby ofiar w Strefie Gazy 
15 grudzień 2025      Jonathan Cook
Główny rozgrywający - "gazeta.pl"  
14 kwiecień 2010      Artur Łoboda
Co szykuje Obama względem Phenianu? 
2 styczeń 2015      Artur Łoboda
Fałszywa tolerancja ustępstwem wobec nazizmu 
29 styczeń 2013      Artur Łoboda
Hitler teź ćpał... codziennie 
8 kwiecień 2013     
Wiersze z książki "W ramionach księżyca"  
10 sierpień 2020      Zygmunt Jan Prusiński
12 czerwca 2012 roku w Warszawie 
11 czerwiec 2012      Artur Łoboda
Mroczne oświecenie 
21 luty 2021     
Salon dziennikarski 03.02.2018 
4 luty 2018      TVP INFO
To się musiało skończyć "pandemią" 
27 październik 2020     
Zygmunt Jan Prusiński WNĘTRZE CIENIA - część trzecia 
19 marzec 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Antyfaszyści syjoniści 
8 listopad 2014      Artur Łoboda
Prawnicze środowisko 
13 luty 2016      Artur Łoboda
Przybijanie gwoździ zegarkiem 
10 kwiecień 2020     
Inscenizowana śmierć Jeffreya Epsteina: Nowe dokumenty ujawniają tuszowanie sprawy i wskazują na sfingowane samobójstwo elitarnego pedofila w celu ochrony wpływowych klientów 
16 marzec 2026     
Tajna wojna Joe Bidena na Ukrainie 
21 lipiec 2022      Philip M. Giraldi
Etapy likwidacji kolejnego "reliktu" świata socjalistycznego - LIBIA DZISIAJ zgnojona przez NATO i AlKaidę 
28 sierpień 2011      MG
Mam nadzieję, że Iran jednak posiada broń atomową... 
1 lipiec 2025      Artur Łoboda

 
 

Aforyzmy 13 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Ucieczka od rzeczywistych pomiarów narodzin i śmierci, gdzieś w krzewach szeleści - malinowa naga podlotka stworzona w poetyckim mieście.

Moje miasto niczym ze snu aprobuje łączenie namiętnych źródeł.

Symbioza nie kaleczy kędy noszę koszyk wierszy, wiem że czekają jak sikorki na mnie bym rozdawał im zwłaszcza te miłosne.

W moim mieście kobiety poruszają się muzycznie, ich biodra wołają o pamięć.

Nie zawodzi i nie kruszeje a wręcz zmaga się elastyczność drgań na jedno pocieszenie strun w wiolonczeli.

Cienie które mijam mają swoje nazwy.

Natenczas zapobiegliwy zamykam okiennice czuję w powietrzu nadchodzącą burzę - wtedy tylko gitara o deszczowych dźwiękach otwiera słuchającym serca.

Pasterz muzykant na fujarce grał górskim kozom, które wdzięczne rozśpiewały się chóralnie ze mną.

Nasila się mgła schodząca z gór.

To nic nie szkodzi że moje miasto maluję wciąż na płaszczyznach snu - ważne są wolne kobiety wędrujące między drzewami zapisując swe imiona.

Leżysz przede mną naga bym mógł znowu zasilić w tobie intymne światło.

Usta na wpół otwarte, całuję dolną wargę - szepczesz szmerem trawy.

Podobno był poetą nocnym, lubił pobyt wśród ulicznych lamp, stroił ten czas szanował ten czas, by noc przysiadła z nim na spaniu w dzień.

Nic szczególnego, wojny są poza moim wzrokiem a kaczeńce przepraszają nie wiem za co.

Rozbijam skały - wchodzę do środka by zmiażdżyć myśl o kochaniu z kobietą, którą poznaję w wierszu.

Nabywam rumieńców jako żywotny kawaler, że panna młoda Ewa ma jeden problem, którą sukienkę włożyć.

Stoję pod drzewem orzechowym i płuczę słowa jakbym szukał złota w kobiecie.

Nie będę wchodził w kolizję, przyroda ma swoje prawa – układa się światło, a porost drzew przy stawach nie milczy.

Tryptyk z nowym słowem roku, a nad borem szept poezji słyszę.

Zaczekam na ostatnie słowo – ureguluję czas wiersza nad potokiem dla kobiety, która wciąż czeka że przeniosę ją do snu.

Chciałbym złożyć przysięgę za Polskę – czy można o niej pisać że jest wolna, jak te trawy spowite z pieśni bez nut?

Zbieram kamienie jak modlitwy złożone na skrzydłach, ptak biały odleci tam przenieść wieści za ostatni słoneczny las.

Każdy kamień to inny blues w kolorze, zrywam jesienie dawno zapomniane – jest czas zastanowić się nad jutrem.

Bo ludzie to cienie minionego dnia, kobieta otwarta na miłość skubie korę z drzewa – sosna nie krwawi żywicą.

23 sierpień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Akcja bezpośrednia, czyli o bezużyteczności uległości
luty 14, 2007
Piotr Ciszewski
High Risk Credit
sierpień 21, 2007
przysłał ICP
Maria Konopnicka
lipiec 13, 2008
ZYGMUNT JAN PRUSIŃSKI
Katastrofa w Kaliforni
styczeń 30, 2005
Mirosław Naleziński
Ile kosztuje uczciwość?
listopad 7, 2006
Artur Łoboda
Giertych: czy ktoś w MSZ zna angielski?
sierpień 26, 2002
PAP
POLSKA - UNIA 16
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
Sekcja Młodych Stronnictwa Narodowego i Instytut Edukacji Narodowej zapraszają na konferencję "Nacjonalizm a religia".
grudzień 13, 2004
Wiedza aprioryczna
sierpień 31, 2006
Stanisław Michalkiewicz
OŚWIADCZENIE EMIGRACJI POLSKIEJ
październik 28, 2006
Unijna emigracja
październik 26, 2005
przesłała Elzbieta
POLSKA - UNIA 7
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
„Wrogowie” naszych wrogów są naszymi przyjaciółmi
kwiecień 4, 2008
Dariusz Kosiur
Izraelskie czołgi w palestyńskim obozie
grudzień 22, 2004
aaa
Katrina
sierpień 28, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Recenzja książki I W.Bojarskiego pt „ O PRZYSZLOSC POLSKI” Problemy i wyzwania XXI wieku - część pierwsza
kwiecień 11, 2006
prof. Zbigniew Dmochowski
Kawały o końcu świata
maj 18, 2007
Olaf Swolkień
Przeciwwaga USA – Rosja, Chiny i Indie?
luty 25, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Stanislaw Michalkiewicz
kwiecień 11, 2006
Gośka
Władyslaw Bartoszewski
październik 19, 2007
Goska
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media