ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Dlaczego Polacy nie mogą się zjednoczyć? Wnioski na 2011 
8 czerwiec 2011      Artur Łoboda
Marta Cienkowska 
8 maj 2026      Artur Łoboda
Nie wpuściłbym do domu. 
28 wrzesień 2019      Artur Łoboda
Kto sieje zło, zbiera żniwa 
18 październik 2018      Artur Łoboda
Szkolny przykład manipulacji - komentarz 
9 styczeń 2021      Artur Łoboda
Iran zaatakował tajny amerykańsko-izraelski bunkier wojskowy pod wieżą w Tel Awiwie 
21 październik 2025     
Śmiertelność poszczepienna w USA wzrosła 50-krotnie od początku roku  
18 marzec 2021      corona-transition.org
Odróżnić agenta od Polaka 
29 marzec 2011      Artur Łoboda
Oni robią maszyny do zabijania - Polska je kupuje 
15 luty 2010      Ewa Jasiewicz
Wiersze z książki "W ramionach księżyca"  
10 sierpień 2020      Zygmunt Jan Prusiński
"Bezpieczna Polska" Beaty Szydło 
13 lipiec 2016     
Największa teoria spiskowa okazała się prawdą. Ludzkość płaci za to wysoką cenę.  
13 marzec 2013      Artur Łoboda
Wplyw czlowieka na globalne ocieplenie klimatu, analiza wykresow zalaczonych w artykule. 
10 wrzesień 2021      Jan S.
PiS zwariował z tymi podaniami o prąd?!?! 
29 lipiec 2019      Alina
Dziewczyna z żonkilą we włosach 
22 maj 2023      Zygmunt Jan Prusiński
Za pieniądze polskich gojów obecny warszawski judenrat przygotowuje sposoby mordowania ich w przyszłości  
21 kwiecień 2021      hens
Jedyna rozsądna przyszłość Polski 
23 grudzień 2012      Artur Łoboda
Jakie będą tego skutki? 
27 kwiecień 2021     
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski żąda likwidacji Polskiego Stowarzyszenia Niezależnych Lekarzy i Naukowców PSNLiN! 
3 luty 2025      PSNLiN
Krakowski Marsz żywych 2019 
18 marzec 2019     

 
 

Aforyzmy 13 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Ucieczka od rzeczywistych pomiarów narodzin i śmierci, gdzieś w krzewach szeleści - malinowa naga podlotka stworzona w poetyckim mieście.

Moje miasto niczym ze snu aprobuje łączenie namiętnych źródeł.

Symbioza nie kaleczy kędy noszę koszyk wierszy, wiem że czekają jak sikorki na mnie bym rozdawał im zwłaszcza te miłosne.

W moim mieście kobiety poruszają się muzycznie, ich biodra wołają o pamięć.

Nie zawodzi i nie kruszeje a wręcz zmaga się elastyczność drgań na jedno pocieszenie strun w wiolonczeli.

Cienie które mijam mają swoje nazwy.

Natenczas zapobiegliwy zamykam okiennice czuję w powietrzu nadchodzącą burzę - wtedy tylko gitara o deszczowych dźwiękach otwiera słuchającym serca.

Pasterz muzykant na fujarce grał górskim kozom, które wdzięczne rozśpiewały się chóralnie ze mną.

Nasila się mgła schodząca z gór.

To nic nie szkodzi że moje miasto maluję wciąż na płaszczyznach snu - ważne są wolne kobiety wędrujące między drzewami zapisując swe imiona.

Leżysz przede mną naga bym mógł znowu zasilić w tobie intymne światło.

Usta na wpół otwarte, całuję dolną wargę - szepczesz szmerem trawy.

Podobno był poetą nocnym, lubił pobyt wśród ulicznych lamp, stroił ten czas szanował ten czas, by noc przysiadła z nim na spaniu w dzień.

Nic szczególnego, wojny są poza moim wzrokiem a kaczeńce przepraszają nie wiem za co.

Rozbijam skały - wchodzę do środka by zmiażdżyć myśl o kochaniu z kobietą, którą poznaję w wierszu.

Nabywam rumieńców jako żywotny kawaler, że panna młoda Ewa ma jeden problem, którą sukienkę włożyć.

Stoję pod drzewem orzechowym i płuczę słowa jakbym szukał złota w kobiecie.

Nie będę wchodził w kolizję, przyroda ma swoje prawa – układa się światło, a porost drzew przy stawach nie milczy.

Tryptyk z nowym słowem roku, a nad borem szept poezji słyszę.

Zaczekam na ostatnie słowo – ureguluję czas wiersza nad potokiem dla kobiety, która wciąż czeka że przeniosę ją do snu.

Chciałbym złożyć przysięgę za Polskę – czy można o niej pisać że jest wolna, jak te trawy spowite z pieśni bez nut?

Zbieram kamienie jak modlitwy złożone na skrzydłach, ptak biały odleci tam przenieść wieści za ostatni słoneczny las.

Każdy kamień to inny blues w kolorze, zrywam jesienie dawno zapomniane – jest czas zastanowić się nad jutrem.

Bo ludzie to cienie minionego dnia, kobieta otwarta na miłość skubie korę z drzewa – sosna nie krwawi żywicą.

23 sierpień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Co wypisują kretyni
luty 29, 2008
Jan (wielu imion)
Deja vu : Papież wyraził pełną solidarność z Żydami
styczeń 28, 2009
PAP
Walka zręcznie pozorowana. Unia Europejska
listopad 18, 2002
Katarzyna Szymańska-Borginon
Wyrok za negowanie holokaustu
luty 21, 2006
Sanhedryn
sierpień 16, 2003
Andrzej Kumor
Eurokibuc to jest to
listopad 11, 2006
luzak
Największa w Historii Zasłona Dymna
maj 19, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Ciekawy film o " wojakach" w Iraku
styczeń 19, 2007
marduk
Tarnowska tragifarsa z pomnikiem Chrystusa Króla
styczeń 15, 2005
Artur Łoboda
Zachłyśnięcie szmirą, czyli sukces po Polsku
listopad 18, 2007
Marek Olżyński
Ksieza Polacy!
styczeń 11, 2007
nie kleryk ale z wiara
Prawda o prześladowaniu Arabów w Palestynie
grudzień 3, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Nadchodzi druga młodość węgla
grudzień 4, 2005
Kara?
styczeń 15, 2005
Obronić Polskę - to też obronić polskiego rolnika
maj 3, 2003
przesłała Elżbieta
Konstytucja
wrzesień 20, 2002
Papierowe apele
sierpień 28, 2002
Koniec roku 2001
październik 17, 2007
Artur Łoboda
13 XII 2007
grudzień 10, 2007
przesłał .
USA-Izrael
wrzesień 12, 2007
Paul Findley
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media