ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa (18.10.2011) 
24 październik 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Zmarła Krystyna Grzybowska 
21 wrzesień 2018     
To zawdzięczamy Lechowi Kaczyńskiemu 
18 luty 2019     
Nauki płynące z Ukrainy (3) 
2 marzec 2014      Artur Łoboda
Dowody na związek między chorobą koronawirusową-19 a narażeniem na promieniowanie o częstotliwości radiowej z komunikacji bezprzewodowej, w tym 5G 
4 styczeń 2022     
Prawda o rozpadzie Jugosławii 
5 październik 2017      Artur Łoboda
Trudno w Polsce nie być antysemitą 
24 styczeń 2018     
Kilka uwag o tożsamości narodowej 
5 grudzień 2015      Artur Łoboda
Konstytucja Kwaśniewskiego nieważna sama - z siebie 
24 listopad 2025     
Obywatelski projekt „Stop Pedofilii” odrzucony  
12 wrzesień 2014      www.polskawalczaca.com
COVID-19 „Szczepionka” i Kodeks Norymberski.
Zbrodnie przeciwko ludzkości, ludobójstwo
 
18 wrzesień 2021     
Martwe palestyńskie dzieci nie są „problemem PR” 
21 sierpień 2025     
Będę cyniczny w sprawie śmierci, ale nie ma innego wyjścia 
20 grudzień 2016      Artur Łoboda
W świecie wyzysku nie ma miejsca na logikę 
19 listopad 2016     
Dlaczego Eichman - Niedzielski zwalcza Amantadynę? 
22 styczeń 2021     
CHOROBA CROHNA: ZAPALENIE, KTÓRE NISZCZY JELITA 
5 maj 2020      Alina
O postawie Żydów pod sowiecką okupacją na Kresach 1939-1941 
27 luty 2014      www.polskawalczaca.com
Najnowsze szaleństwo globalnego lewactwa: Nadciągają «lockdown’y klimatyczne» 
5 marzec 2021     
Takich Radnych sobie wybraliście ("Strefa czystego transportu") 
13 styczeń 2026     
Zapytanie do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego - Bogdana Zdrojewskiego - w trybie Prawa Prasowego.  
2 luty 2012      Artur Łoboda

 
 

Aforyzmy 13 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Ucieczka od rzeczywistych pomiarów narodzin i śmierci, gdzieś w krzewach szeleści - malinowa naga podlotka stworzona w poetyckim mieście.

Moje miasto niczym ze snu aprobuje łączenie namiętnych źródeł.

Symbioza nie kaleczy kędy noszę koszyk wierszy, wiem że czekają jak sikorki na mnie bym rozdawał im zwłaszcza te miłosne.

W moim mieście kobiety poruszają się muzycznie, ich biodra wołają o pamięć.

Nie zawodzi i nie kruszeje a wręcz zmaga się elastyczność drgań na jedno pocieszenie strun w wiolonczeli.

Cienie które mijam mają swoje nazwy.

Natenczas zapobiegliwy zamykam okiennice czuję w powietrzu nadchodzącą burzę - wtedy tylko gitara o deszczowych dźwiękach otwiera słuchającym serca.

Pasterz muzykant na fujarce grał górskim kozom, które wdzięczne rozśpiewały się chóralnie ze mną.

Nasila się mgła schodząca z gór.

To nic nie szkodzi że moje miasto maluję wciąż na płaszczyznach snu - ważne są wolne kobiety wędrujące między drzewami zapisując swe imiona.

Leżysz przede mną naga bym mógł znowu zasilić w tobie intymne światło.

Usta na wpół otwarte, całuję dolną wargę - szepczesz szmerem trawy.

Podobno był poetą nocnym, lubił pobyt wśród ulicznych lamp, stroił ten czas szanował ten czas, by noc przysiadła z nim na spaniu w dzień.

Nic szczególnego, wojny są poza moim wzrokiem a kaczeńce przepraszają nie wiem za co.

Rozbijam skały - wchodzę do środka by zmiażdżyć myśl o kochaniu z kobietą, którą poznaję w wierszu.

Nabywam rumieńców jako żywotny kawaler, że panna młoda Ewa ma jeden problem, którą sukienkę włożyć.

Stoję pod drzewem orzechowym i płuczę słowa jakbym szukał złota w kobiecie.

Nie będę wchodził w kolizję, przyroda ma swoje prawa – układa się światło, a porost drzew przy stawach nie milczy.

Tryptyk z nowym słowem roku, a nad borem szept poezji słyszę.

Zaczekam na ostatnie słowo – ureguluję czas wiersza nad potokiem dla kobiety, która wciąż czeka że przeniosę ją do snu.

Chciałbym złożyć przysięgę za Polskę – czy można o niej pisać że jest wolna, jak te trawy spowite z pieśni bez nut?

Zbieram kamienie jak modlitwy złożone na skrzydłach, ptak biały odleci tam przenieść wieści za ostatni słoneczny las.

Każdy kamień to inny blues w kolorze, zrywam jesienie dawno zapomniane – jest czas zastanowić się nad jutrem.

Bo ludzie to cienie minionego dnia, kobieta otwarta na miłość skubie korę z drzewa – sosna nie krwawi żywicą.

23 sierpień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Ogryzek leży w kałuży
lipiec 16, 2008
ZYGMUNT JAN PRUSIŃSKI
Kryzys podminowuje prestiż USA
październik 6, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Umarł człowiek
Zbylut Grzywacz 1939-2004

lipiec 29, 2004
Artur Łoboda
Prośba do Pana Boga (tytuł redakcji)
grudzień 17, 2006
Antoni39 lat
Właściwy człowiek
styczeń 28, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Słowom naszym zmienionym chytrze przez krętaczy ... Orędzie noworoczne "prezydenta" RP
styczeń 1, 2003
zaprasza.net
Wiara naszych przodków
grudzień 15, 2005
Artur Łoboda
Kajmany - raj dla hedgefundów
czerwiec 15, 2008
W Polsce to normalka
czerwiec 10, 2008
Andrzej Leszyk
LPR przeciw "referendalnej furtce"
listopad 22, 2002
PAP
O Szampani i Orunii
lipiec 16, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Geopolityczna siła Iranu
maj 5, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Ile dopłacimy do Unii?
grudzień 8, 2002
Małgorzata Goss http://www.naszdziennik.pl/
Polska fabryka będzie udawać Hiroszimę
wrzesień 22, 2004
PAP
Prostytucja
październik 29, 2004
Nowe zasady, które zobowiązują to „cywilizacja według Kaczyńskich”.
wrzesień 3, 2007
Gregory Akko
America's democracy of double standards won't work
luty 23, 2005
przesłał prof. Iwo C. Pogonowski
Moja Ojczyzna
sierpień 1, 2003
przesłała Elżbieta
Równi i równiejsi w rolnictwie
lipiec 2, 2002
PAP
Kłamstwo sto razy powtarzane
marzec 16, 2005
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media