ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Odezwa Livny: świadectwa z Izraela 
8 marzec 2022     
Życzenia 
23 kwiecień 2011      Bogusław
Polskie bagno prawnicze 
22 listopad 2025      Artur Łoboda
"Interes" Kawaśniewskiego - "interesem narodowym" 
15 kwiecień 2009      PAP
Poland Between Hammer and Anvil 1918-1945  
26 grudzień 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
Zjednoczenie ruchy robotniczego w PRL 
5 listopad 2014      AS
Zbieżność dat 
21 wrzesień 2020      Artur Łoboda
Wiesław Sokołowski ODEZWA DO KABLA  
20 luty 2012      www.trwanie.com
Kłamstwa kowidowych mediów o Indiach 
3 maj 2021     
Historia alternatywna. Temat do przemyślenia. 
31 styczeń 2026     
Opinie George’a Kennana architekta powojennej politiki USA 
30 maj 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Inwazja Rosji na Ukrainę postrzegana jako doskonała okazja dla Światowego Forum Ekonomicznego do rozpoczęcia „Cyberpandemii” 
9 marzec 2022      JD Heyes
Żegnam Cię wierszem Prezydencie ! 
18 kwiecień 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Proces o zamach na Komorowskiego: Sąd wyrzucił oskarżonego z sali.  
23 sierpień 2016      PROGRAM7 - TV
Gorączka 
6 luty 2022     
Oszczędności z OFE mogą być tylko uratowane 
18 kwiecień 2013      Artur Łoboda
Kto dzisiaj nami kręci - komentarz 
28 listopad 2014      Artur Łoboda
Koleiny współczesnej polskiej kultury (2). Antypolonizm zinstytucjonalizowany 
3 listopad 2011      Artur Łoboda
Obama jako problem Izraela 
29 maj 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Jaki Prezydent - tacy "eksperci" 
23 kwiecień 2020      prezydent.pl

 
 

Aforyzmy 13 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Ucieczka od rzeczywistych pomiarów narodzin i śmierci, gdzieś w krzewach szeleści - malinowa naga podlotka stworzona w poetyckim mieście.

Moje miasto niczym ze snu aprobuje łączenie namiętnych źródeł.

Symbioza nie kaleczy kędy noszę koszyk wierszy, wiem że czekają jak sikorki na mnie bym rozdawał im zwłaszcza te miłosne.

W moim mieście kobiety poruszają się muzycznie, ich biodra wołają o pamięć.

Nie zawodzi i nie kruszeje a wręcz zmaga się elastyczność drgań na jedno pocieszenie strun w wiolonczeli.

Cienie które mijam mają swoje nazwy.

Natenczas zapobiegliwy zamykam okiennice czuję w powietrzu nadchodzącą burzę - wtedy tylko gitara o deszczowych dźwiękach otwiera słuchającym serca.

Pasterz muzykant na fujarce grał górskim kozom, które wdzięczne rozśpiewały się chóralnie ze mną.

Nasila się mgła schodząca z gór.

To nic nie szkodzi że moje miasto maluję wciąż na płaszczyznach snu - ważne są wolne kobiety wędrujące między drzewami zapisując swe imiona.

Leżysz przede mną naga bym mógł znowu zasilić w tobie intymne światło.

Usta na wpół otwarte, całuję dolną wargę - szepczesz szmerem trawy.

Podobno był poetą nocnym, lubił pobyt wśród ulicznych lamp, stroił ten czas szanował ten czas, by noc przysiadła z nim na spaniu w dzień.

Nic szczególnego, wojny są poza moim wzrokiem a kaczeńce przepraszają nie wiem za co.

Rozbijam skały - wchodzę do środka by zmiażdżyć myśl o kochaniu z kobietą, którą poznaję w wierszu.

Nabywam rumieńców jako żywotny kawaler, że panna młoda Ewa ma jeden problem, którą sukienkę włożyć.

Stoję pod drzewem orzechowym i płuczę słowa jakbym szukał złota w kobiecie.

Nie będę wchodził w kolizję, przyroda ma swoje prawa – układa się światło, a porost drzew przy stawach nie milczy.

Tryptyk z nowym słowem roku, a nad borem szept poezji słyszę.

Zaczekam na ostatnie słowo – ureguluję czas wiersza nad potokiem dla kobiety, która wciąż czeka że przeniosę ją do snu.

Chciałbym złożyć przysięgę za Polskę – czy można o niej pisać że jest wolna, jak te trawy spowite z pieśni bez nut?

Zbieram kamienie jak modlitwy złożone na skrzydłach, ptak biały odleci tam przenieść wieści za ostatni słoneczny las.

Każdy kamień to inny blues w kolorze, zrywam jesienie dawno zapomniane – jest czas zastanowić się nad jutrem.

Bo ludzie to cienie minionego dnia, kobieta otwarta na miłość skubie korę z drzewa – sosna nie krwawi żywicą.

23 sierpień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Każdego dnia...
wrzesień 3, 2002
Artur Łoboda
Słowo o "księciu dziennikarstwa"
styczeń 15, 2008
Dariusz Kosiur
Prawda o Adamie Michniku i "Gazecie Wyborczej".
luty 28, 2007
Marian Kałuski
"Światem rządzi pomiędzynarodówka agresywnego durnia i nadętego półgłówka"
marzec 12, 2008
Artur Łoboda
Czyżby rzeczywiście wzrost nastrojów prowojennych w USA?
marzec 14, 2008
tłumacz
Historia syna marnotrawnego.
czerwiec 27, 2004
Artur Łoboda
Front białoruski
marzec 14, 2006
Marek Czarkowski
"PORZˇDNI LUDZIE ZACZYNAJˇ SIĘ BAĆ" oświadczył Miller
czerwiec 16, 2002
analityk
A ja bym ją powiesił
październik 17, 2007
Artur Łoboda
EBOR zainteresowany BGŻ, ale pod warunkami
maj 17, 2002
PAP
To już historia 1
"że i przed szkodą
i po szkodzie....głupi"

grudzień 5, 2002
leon - 19 wrzesień 2001
Bank żąda, Polska musi?
styczeń 17, 2003
Jan Czarski
Domagają się wyniesienia Stalina na ołtarze
listopad 27, 2008
PAP
Szanowni Państwo
styczeń 4, 2005
Artur Łoboda
WorldCom - większe matactwa niż sądzono
sierpień 9, 2002
PAP
Nowa Floriańska
marzec 6, 2006
www.krakow.pl
Niewykorzystane możliwości internetu
sierpień 17, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Obejrzyj film "Terror Storm" w sieci
grudzień 26, 2006
Kormak za Prison Planet
Irak, Wielka Nafta i Turcja
luty 15, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Bez ryzyka
wrzesień 11, 2002
opowiedział Krzysztof K
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media