|
Za Putinu!
|
|
Okropnie ci Rosjanie zacofani. Zamiast wybrać pięknego Niemcowa, bardzo europejskiego Jawlińskiego albo Garii Kasparowa (też przystojny), to wybrali Putina. Najbardziej wzruszyli mnie jednak postradzieccy komuniści, głośno wyrzekający na „nieuczciwą” kampanię i „niedemokratyczne” wybory.
Obok nich, w jednym szeregu zatroskanych losem rosyjskich przemian, znalazły się Stany Zjednoczone, OBWE i UE. Trzeba jednak przyznać, że w przeciwieństwie do zwolenników demokracji ŕ la ZSRR, oburzenie reszty świata jest umiarkowane. Krytycy krytykują, ale starają się nie popaść w śmieszność.
W końcu nie da się kupić całych 64 proc. oddanych na Putina głosów. Dlatego mówi się o podporządkowaniu mediów „Jednej Rosji” – partii Putina – i krytykuje się fakt wykorzystywania wszelkich okazji, które daje posiadanie władzy, do tego, by pognębić jej przeciwników. Wyśmiewa się też metodę obiecywania wszystkim wszystkiego. Polska telewizja pokazywała na przykład rosyjską biedną wieś, której mieszkańcy cieszyli się, bo Putin obiecał im doprowadzenie gazu. Czy ja wiem, czy pociągnięcie rury z gazem jest takie nierealne... Poza tym wyborcze obietnice nie są przecież tylko specyfiką rosyjską. Zresztą współczesny, tzw. przeciętny Rosjanin sam na sobie może porównać skutki obietnic Gorbaczowa, Jelcyna i Putina. Dlatego Gorbaczowa nienawidzi, Jelcyna się wstydzi, a z Putina jest dumny. Putin podniósł naród z kolan i dlatego naród go uwielbia.
Gorbaczow początkowo imponował Rosjanom, choć mało który do dziś wie, że fundamenty jego popularności – krytyka Breżniewa i korupcji Breżniewowskiej ekipy, podejmowana przez Gorbaczowa otwarcie w radzieckiej prasie, była inspirowana i chroniona przez Jurija Andropowa, szefa radzieckiego KGB. Jednak w końcowym efekcie KGB okazało się niegotowe do zastosowania na wielką skalę metod wypracowanych na Zachodzie do posługiwania się mediami, filmem, sztuką, do współpracy ze środowiskami opiniotwórczymi. Dlatego rychło stracono kontrolę nad wielką rzeką wolności słowa. „Głasnost” zaskoczyła wszystkich w momencie, gdy nie działały demokratyczne bezpieczniki, no bo skąd one niby miały się wziąć? Nie było normalnego parlamentu, nie istniała instytucja przedterminowych wyborów. Istniał za to potężny blok partyjny, wojskowy i milicyjny, który z dnia na dzień zaczął tracić na znaczeniu. Zaczął też tracić na prestiżu, co może dla wielu Rosjan było gorsze niż pogarszające się warunki materialne. Oficer radziecki wycofany z dawnej NRD czy z Polski – z dnia na dzień ze zwycięzcy stawał się szarakiem, dla którego nie tylko nie było pensji, ale nawet byle jakiego mieszkania. Utracie prestiżu jednostek towarzyszył upadek prestiżu państwa. Na oczach milionów Rosjan ich Związek Radziecki rozpadł się. Imperium, które wygrało II wojnę światową, z którym każdy musiał się liczyć, nagle stało się Bangladeszem Europy, żyło podtrzymywane zachodnimi ogromnymi dostawami zboża i pieniędzy. Świat śmiał się z powalonego olbrzyma. Do dziś Rosjanie nie są pewni, czy Jelcyn podpisał akt rozwiązujący Związek Radziecki na trze?wo czy po pijanemu...
Gorbaczow wygłaszał odczyty, Jelcyn reklamował pizzę – miał za co pić, musiał mieć, skoro wiecznie był pijany. Gorbaczowa nienawidzą do dziś, Jelcyna do dziś się wstydzą. To za ich władzy ulice polskich miast, ale także Kolonii, Berlina, Hamburga, zaludniły się rosyjskimi muzykami. Zwycięzcy II wojny światowej tym razem wygrywali na harmoszkach i wyśpiewywali swoją „Kalinkę”, żeby zarobić na chleb, żeby pokonani przez nich Niemcy wrzucili im parę groszy do czapki na chodniku. Tego Gorbaczowowi i Jelcynowi Rosjanie nie zapomną nigdy.
Rosyjskim demokratom zaś, którzy doszli do znaczenia za czasów Jelcyna, nie zapomną zaś niewyobrażalnego złodziejstwa. Fabryki i surowce szły za bezcen w prywatne ręce. Na ostentacyjnym złodziejstwie rosły bajeczne fortuny. Trzydziestoletni domorośli biznesmeni z poniedziałku na wtorek stawali się multimilionerami, ich kobiety na najprostsze zakupy wydawały tysiące dolarów. Tymczasem prosty człowiek głodował i miał zimno w domu, więc pił jeszcze więcej, na umór.
Putin wyciągnął Rosjan z tego dna... natomiast Chodorkowskiego wsadził do więzienia. Na Berezowskiego więzienie czeka, a Abramowicz przyjeżdża, kiedy chce, bo płaci podatki. Ludzie myślą prosto: jest porządek. Poza tym mają własne doświadczenia: za Jelcyna nie dostawali emerytur ani pensji, za Putnia to nie do pomyślenia – każdy dostaje punktualnie. Rosyjska gospodarka pod?wignęła się, rosyjskie miasta rozwijają się. Ludzie wiedzą, jak żyli i jak żyją. Mówi się, że Putin ma szczęście, bo trafił na niebywałą koniunkturę surowcową. Niejeden przed nim miał takie szczęście, tylko je przeputał.
Rosjanie podziwiają swojego Putina. Tego nie da się załatwić sztuczkami, choć, oczywiście, sztuczek jego sztab wyborczy nie unikał. Jednak Putin nie robił nic, co wykraczałoby poza światowe standardy. Stosował popularne, chwytliwe hasła. Na przykład: „Jedna Rosja”. Reagan wygrał z hasłem jeszcze prostszym: „Nadszedł czas”. Putinowi naliczyli 10 tys. naruszeń wyborczych reguł. Bush naruszył jedną, ale decydującą: okantował konkurenta przy liczeniu głosów na Florydzie. Mówią, że Putin bez umiarkowania wykorzystywał media, przede wszystkim państwowe, że podporządkował je sobie. To co my mamy powiedzieć?
Z naszymi Kaczyńskimi i PiS-em? Albo Włosi? Berlusconi, knajpiany szansonista, miał do dyspozycji trzy kanały telewizyjne i wielki koncern wydawniczy. Stworzył też własną partię i nazwał ją „Naprzód Italia”, co jest popularnym zawołaniem włoskich kibiców piłkarskich. Ogłosił, że jego głównym celem jest walka...
Z czym? Tak jest! Z korupcją. I wygrał wybory w 1994 roku.
Na całym świecie wygrywa się wybory przez telewizję, internet i w gazetach. Putin nie był oryginalny. Jego zwycięstwo było tylko bardziej porażające, bo nowoczesne metody propagandowe zostały dobrze dostosowane do rosyjskiej mentalności Putin ma inny problem. Jeśli chce trwale obronić Rosję i jej bogactwa, to swój arsenał środków, których używa do sprawowania władzy, musi uzupełnić o metody, którymi od dawna posługują się demokracje zachodnie. Na razie nie jest jeszcze do tego przygotowany. Na razie opozycję pałuje. Owszem, jest to opozycja teatralna, Kasparow po to wychodzi na ulice, żeby go spałowali, co zawsze dobrze wypada w telewizji i dostarcza argumentów do zaostrzania kursu wobec Rosji. Ale Blumsztajn też na początku był śmieszny ze swoimi protestami. Podobnie jak Romaszewski, Michnik, a tym bardziej Kaczyński. Nigdy nie wiadomo, kiedy rosyjscy dysydenci znajdą swojego Wałęsę. Wiadomo, że już się go szuka. Zamiast więc szykować pały, należy szykować argumenty. Nawet bezlitosna polemika jest zawsze do przyjęcia, bezlitosna siła – nigdy. I choć wynik idzie w świat, to w ślad za nim także styl. Dlatego Gari Kasparow, który dostał po łbie, do znudzenia będzie opowiadał światu, że do Rosji wrócił stalinizm. Kropla drąży skałę.
|
|
9 styczeń 2008
|
|
MAREK BARAŃSKI
|
|
|
|
Bawarski premier domaga się nowego prawa przeciwko obrazie uczuć religijnych
tłumaczenie artykułu ze strony internetowej:
maj 27, 2006
nauczyciel
|
Konfrontacja z globalizmem w Europie i w Ameryce
czerwiec 16, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Lech Kaczyński zachował się godnie
maj 14, 2006
StefanDetko
|
Urban a „sprawa polska”.
wrzesień 3, 2002
Artur Łoboda
|
Pulapka w Iraku
grudzień 26, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Coraz słabsza hegemonia USA na świecie?
maj 31, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Kurewsko pedalska "Unia Europejska"
styczeń 19, 2006
Artur Łoboda
|
Pod ochroną Wymiaru Bezprawia
grudzień 4, 2003
http://www.gazetapoznanska.pl
|
Statystyka
luty 22, 2008
Marek Jastrząb
|
Za kulisami wielkiej mistyfikacji. Działalność Leona Taxila (1885-1897)
lipiec 30, 2008
Waldemar Wojnar
|
Szpital w Phuket poszukuje rodziców 2-letniego chłopca
styczeń 5, 2005
|
Agora miała stratę netto, kurs spada
listopad 6, 2003
Ewa Krukowska
|
ROCZNICA
styczeń 22, 2004
|
Jaki będzie los polskiej nauki ?
sierpień 2, 2003
Cezary Wójcik
|
Odrodzenie patriotyzmu Liga Slowian Polski!
wrzesień 23, 2006
Bogdan Trzy Radla
|
Kejby mi schajba odbiła
listopad 5, 2006
luzak
|
Norwegowie i NIE dla Unii
maj 18, 2003
przesłała Elżbieta
|
Niepewne Zalozenia Strategii Bush’a w Iraku
grudzień 10, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Medioci
Igraszki TVN wokół śmierci Slobodana Miloszevicia
marzec 17, 2006
serbofil
|
PiS: Pitera chwali Hitlera
wrzesień 18, 2007
|
więcej -> |
|