|
| Peruwianski sad uznal B. Gatesa G. Sorosa i Rokefelerow odpowiedzialnych za tworzenie "pandemii" COVID 19 |
|
| |
|
| Jak to jest z kowidem na Florydzie? |
|
| |
|
| Podobno to ten psychol Klaus Schwab |
|
| To ten od "wielkiego resetu". |
|
| Młodzież izraelska w Polsce |
|
| Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. |
|
| Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki |
|
| Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" |
|
| Zamordowani lekarze odkryli powodujący raka enzym dodawany do wszystkich szczepionek |
|
| |
|
| Izrael w chaosie: ogłoszono całkowitą ewakuację, ponieważ ciężkie rakiety Iranu spadły na Tel Awi... |
|
| |
|
| Debata ws. pandemii COVID-19! |
|
| Sytuacja w Polsce i na świecie! Klimczewski, Socha, Giorganni! |
|
| Jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać zdrowie |
|
| Dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Górniczej napisał dwa tygodnie temu wpis, w którym ocenił, że "jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia" pod pretekstem koronawirusa. Wówczas wprowadzano nowe restrykcje i podział na powiaty "żółte" oraz "czerwone". |
|
| Deklaracja Wielkiej Barrington |
|
| Po atakach, oto wypowiedź profesora Sucharita Bhakdi. |
|
| Czy Policjanci będą zwracać za bezprawne mandaty? |
|
| Zarówno mandaty, jak i wnioski o ukaranie karą finansową do sanepidu, które wystawiali poszczególni policjanci w czasie epidemii, okazują się być nie tylko bezprawne, ale i naruszające konstytucję. |
|
| Damian Garlicki - ratownik medyczny przypomina! |
|
| |
|
| Kompleksowe badania wykazały spójne zmiany patofizjologiczne po szczepieniu szczepionkami anty-COVID-19 |
|
| |
|
| ZBRODNICZY DRUK 3238 + REFERENDUM “STOP BEZKARNOŚCI FUNKCJONARIUSZY PUBLICZNYCH” |
|
| |
|
| Szczepienia przeciw Covid prowadzą do uszkodzenia płuc |
|
| |
|
| Dr.Coleman szczepionka Covid możne zabić każdego |
|
| Wszystkie zaszczepione istot zaczną umierać jesienią |
|
| Bankructwo Ukrainy |
|
| |
|
| Zdarzenia niepożądane związane ze szczepionką przeciw Covid |
|
Przykłady uszkodzeń organizmu po szczepieniach na Covid-19.
Stan na październik 2021.
|
|
| wRealu24 |
|
| Niezależna Telewizja Marcina Roli |
|
| Co musimy zrobić aby pokonać globalistów? |
|
| Brat Alexis Bugnolo z Rzymu. |
więcej -> |
|
To wreszcie spisane, krążyło po Warszawie dawno
|
|
Medyczne „haki” WSI - str.6
Leszek Misiak, Piotr Nisztor
Według informacji, do których dotarła „Gazeta Polska”, dane medyczne VIP-ów leczonych w szpitalu MSWiA w Warszawie mogły trafić w ręce obcych wywiadów. Dane wyciekały poprzez podrobione oprogramowanie komputerowe, wprowadzone do szpitala na zlecenie Wojskowych Służb Informacyjnych. – Nic o tym nie wiedziałem – zarzeka się dr Marek Durlik, do niedawna szef szpitala.
Według materiałów, do których dotarła „GP”, Wojskowe Służby Informacyjne miały od 1999 r. dostęp do bazy danych najważniejszych osób w państwie, leczonych w szpitalu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przy ul. Wołoskiej w Warszawie oraz w zlikwidowanej klinice rządowej przy ul. Karowej. Dzięki temu mogły wpływać na sposób leczenia VIP-ów, szantażować ich, a nawet „eliminować” z negocjacji polityczno-gospodarczych. Według naszych informatorów system zbudowany na bazie nielegalnego modułu działa do dziś, a bazy danych mogą być zdeponowane w szwajcarskim banku. Niewykluczone, że już znalazły się w rękach obcych wywiadów.
Do tajnej operacji wykorzystano 59-letniego Wiesława B., do 1995 r. oficera operacyjnego WSI, właściciela spółki komputerowej CSC Int., prezesa spółki Olbart oraz ostatniego szefa opisanej w raporcie likwidacyjnym WSI fundacji Pro Civili. WSI chodziło o przejęcie wiedzy operacyjnej dotyczącej VIP-ów. W tym celu firma B. miała podrobić funkcjonujący już w szpitalu program, a następnie po usunięciu prawidłowego wprowadzić do użytku w placówce swój podrobiony produkt ze specjalnym modułem do monitorowania VIP-ów. Firmie WSI udało się wprowadzić na teren szpitala osoby, które odbierały sprzęt, zarządzały oprogramowaniem, kodami dostępu, całą bazą VIP-ów i pilnowały, by projekt realizowany przez B. był chroniony przed osobami postronnymi. Ci ludzie do dziś pracują w szpitalu MSWiA, a B., według naszych informacji, wyemigrował do Szwajcarii, gdzie jest kierownikiem ochrony jednego z banków w Zurychu.
Dr Marek Durlik, do niedawna dyrektor szpitala MSWiA, stwierdził w rozmowie z „GP”, że nic nie wiedział o wprowadzonym do szpitala podrobionym oprogramowaniu oraz interesach WSI w kierowanej przez siebie placówce.
> Tajemnicza podmiana
Pod koniec lat 90. szpital MSWiA potrzebował oprogramowania ułatwiającego funkcjonowanie placówki. Gdy szpital zakupił sprzęt komputerowy od firmy Toshiba Medical System, otrzymał jednocześnie oprogramowanie Hospital Data Menagement 99, do którego prawa autorskie posiadał informatyk Robert K. Ponieważ był to tylko jeden moduł, szpital miał wypłacić pieniądze za program dopiero po jego rozbudowaniu. Oprogramowanie zainstalowano 8 kwietnia 1999 r. na izbie przyjęć oraz na oddziale obserwacyjnym szpitala. „W okresie od kwietnia do lipca były wykonywane drobne modyfikacje oprogramowania HDM’99 oraz typowe inne działania konserwacyjne. W miesiącu lipcu działając w moim imieniu firma TMS umożliwiła szpitalowi dalsze bezpłatne, czasowe użytkowanie w/w oprogramowania” – czytamy w jednym z pism Roberta K. Na początku grudnia HDM został jednak usunięty z komputerów szpitala, a jego miejsce zajął łudząco podobny program o nazwie DHS. „Oprogramowanie to zarówno na wydrukach, jak i na ekranach posiada szereg błędów ortograficznych i literowych oraz wykazuje nieprawidłowości w działaniu. Sam wygląd i działanie oprogramowania (niedopracowane) wskazują na próbę szybkiego stworzenia oprogramowania, które dla personelu szpitala ma wyglądać jak poprzednie (HDM’99)” – czytamy w jednym z pism Roberta K.
> Co wiedział Durlik
Nowe oprogramowanie o nazwie DHS miało być wykonane przez firmę CSC Int., której prezesem był Wiesław B., były oficer operacyjny WSI. Zakup modułu od firmy kosztował szpital 70 tys. zł. Zdaniem dyrektora Durlika była to korzystna transakcja. – Za oprogramowanie TMS musielibyśmy zapłacić ponad milion złotych. Taniej było więc zakupić moduł, który potem będzie rozwijany przez naszych pracowników – tłumaczy były dyrektor szpitala MSWiA. Po zakupie modułu do pracy w szpitalu przyszło dwóch informatyków, którzy wcześniej pracowali właśnie w firmie CSC Int. – Zatrudniłem w szpitalu W. i M., ponieważ powiedzieli mi, że B. jest im winny pieniądze i mają problemy z ich wyegzekwowaniem. To oni rozwinęli system, który bazował na DHS. W. był sprawdzany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i posiada jako administrator odpowiedni certyfikat bezpieczeństwa, dopuszczający go do tajnych informacji – wyjaśnia Durlik.
Według informacji „GP” spółka CSC powstała tylko po to, aby sprzedać oprogramowanie szpitalowi MSWiA. Początkowo mieściła się przy ul. Świętokrzyskiej 11/21 w Warszawie, w tym samym budynku, w którym znajduje się główna siedziba Narodowego Banku Polskiego. W połowie 2000 r. zmieniła adres. Firmę reprezentowali: Wiesław B., jego syn Piotr oraz M. – który dziś pracuje jako informatyk w szpitalu MSWiA. Według naszych informatorów to właśnie firma Wiesława B. doprowadziła do skopiowania programu HDM’99, a następnie wykasowała oryginalne oprogramowanie z komputerów szpitala i wprowadziła na jego miejsce „swój” produkt. – Jeśli B. lub jego ludzie skopiowali oprogramowanie, to powinni ponieść konsekwencje. Mnie nic na ten temat nie było wiadomo, poza tym w ogóle nie znam się na komputerach – twierdzi Durlik. – B. od początku wydawał mi się mało wiarygodny. Nie wiedziałem jednak nic o jego przeszłości. Spotkałem się z nim może kilka razy, ale nie znam go zbyt blisko – dodaje.
> Fundacja i tajemnicza firma
Niedługo po tym, jak założył spółkę CSC Int., B. został prezesem firmy Olbart. Następnie wniósł do niej aportem... podrobione w CSC Int. oprogramowanie. – Zrobił to bez powiadomienia wspólników, dzięki czemu uzyskał przewagę głosów – twierdzi nasz informator. Obecnie organy ścigania sprawdzają, czy B. nie działał na szkodę spółki. Poprzednikiem B. na fotelu prezesa Olbartu był oficer WSI kpt. Piotr Polaszczyk. Według raportu z likwidacji WSI był to bliski współpracownik m.in. płk. Aleksandra Lichockiego (ostatniego szefa Zarządu I Szefostwa WSW) oraz płk. Marka Wolnego (ostatniego szefa Oddziału II w Zarządzie III, a wcześniej szefa Oddziału III w Zarządzie I Szefostwa WSW). Z ich inspiracji miał kontaktować się z politykami prawicy, m.in. z Janem Olszewskim. Płk Wolny w marcu 1999 r. wszedł do Rady Fundacji „Pro Civili”, której prezesem został... Wiesław B. Z raportu z likwidacji WSI wynika, że właśnie działalność fundacji doprowadziła Wojskową Akademię Techniczną do milionowych strat.
Fundacja powstała w 1994 r. z inicjatywy dwóch austriackich obywateli: Manfreda Holletschera oraz Antona Kacso. Miała wspierać m.in. poszkodowanych w wypadkach czy młode talenty. Faktycznie była to jednak przykrywka dla działalności WSI. Fundacja handlowała paliwem, oprogramowaniem, zajmowała się też leasingiem oraz nieruchomościami. Obok płk. Wolnego w „Pro Civili” zasiadał również syn B. oraz żona kpt. Polaszczyka. Fundacja mieściła się w tym samym biurze co firma Olbart – przy ul. Świętokrzyskiej 14 B w Warszawie, naprzeciwko siedziby firmy CSC Int. Wejście z oprogramowaniem do szpitala MSWiA miało dla WSI konkretny cel – przejęcie kontroli nad bazą danych placówki.
> Medyczny szantaż
Przebieg chorób, krępujące schorzenia, lista zażywanych leków, wyniki badań, a nawet preferencje seksualne – to tylko część informacji znajdujących się w karcie pacjenta każdej z placówek medycznych. Nie ma się więc co dziwić, że dokumentację szpitalną zaczęto nazywać „medycznym Instytutem Pamięci Narodowej”. Powód? Informacje o pacjentach, podobnie jak te zgromadzone w IPN, mogą posłużyć m.in. do szantażu i manipulacji. Wiedza o przebiegu choroby, jej prognozowanie, sposób dawkowania leków, a także ich zmiana mogą być wykorzystane do wpływania na decyzje VIP-ów. Zdaniem Marka Stankiewicza, redaktora naczelnego „Gazety Lekarskiej”, dane medyczne są bardzo cennym ?ródłem informacji. – W dokumentach pacjenta jest wszystko. Jeśli ktoś ma np. zniekształcenie penisa czy chorobę weneryczną, na pewno nie chciałby, aby te informacje wpadły w ręce osób niepowołanych. Taka osoba może bowiem paść ofiarą szantażu – wyjaśnia. – Wystarczy jednak użyć wyobra?ni i okaże się, że te dane mogą posłużyć także do wielu innych celów – dodaje.
Jakich? Wystarczy odstawić lub zamienić leki komuś, kto powinien je zażywać np. co 48 godzin. Dotyczy to m.in. cukrzyków, którzy, aby normalnie funkcjonować, muszą codziennie wstrzykiwać sobie insulinę. Nawet zmiana diety w połączeniu z określonymi lekami może spowodować reakcje umożliwiające łatwiejsze sterowanie chorym człowiekiem. Niekiedy można wręcz spowodować, aby przez jakiś czas nie do końca kontrolował swoje zachowanie. – Takie działania mogą być podjęte, jeśli chce się np. wyeliminować kogoś z ważnych negocjacji politycznych czy gospodarczych. Można w ten sposób paraliżować operacyjnie wiele obszarów działań w polityce i biznesie – mówi jeden z naszych informatorów, były oficer WSI. – Dostęp do bazy medycznej to skuteczny sposób dotarcia do osób, które są chore lub mają kogoś chorego w rodzinie, a znajdują się w zainteresowaniu służb specjalnych. W ten sposób łatwiej jest przekonać kogoś do określonego działania – wyjaśnia.
> Dane w rękach obcych służb
Według naszych rozmówców związanych ze służbami specjalnymi, dane medyczne najważniejszych osób w państwie warte są miliony dolarów. – Taki towar można sprzedać w Moskwie, Berlinie czy Tel Awiwie – mówi były oficer WSI, który bardzo dobrze zna B. – Jeżeli facet, który był nałogowym alkoholikiem, wraca na „pierwszą linię” w służbach i zostaje szefem ochrony banku w Szwajcarii, to rodzi się pytanie: dlaczego właśnie w tym banku, kto tam zdeponował pieniądze i co znajduje się w skrytkach? I jakie względy zdecydowały, że przyjęto go na taką funkcję? – pyta retorycznie.
Być może praca w Szwajcarii miała być dla B. wynagrodzeniem za lojalność wobec WSI. Nie jest jednak wykluczone, jak twierdzi jeden z naszych informatorów, że właśnie w ochranianym przez B. banku znajduje się zdeponowana baza danych ze szpitala MSWiA.
|
|
21 marzec 2007
|
|
Świadek
|
|
|
|
Siemens Łód?
wrzesień 14, 2004
|
Prom "Rogalin" trafił na złom
kwiecień 3, 2006
Jan Zakiewicz
|
Demokracja na sprzedaż - kultura korupcji
listopad 5, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Jak pozbyć się 80 tys. bezrobotnych i ogłosić, że bezrobocie spada
styczeń 7, 2005
aaa
|
Lewe monety
wrzesień 15, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Jedna-trzecia Ukraińców nie chce mieć Żydów jako współobywateli
grudzień 7, 2006
bibula
|
Wyspa rozbitkow z gatunku goiowatych
listopad 20, 2007
kruzoe2
|
Prawdziwa strategia wobec III RP
czerwiec 23, 2005
totezja
|
Dziennikarze ?
wrzesień 13, 2005
przesłała Elzbieta
|
Jak wymawiać polskie słowo *Śahd?ahanpur*?
maj 25, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
"Zawsze nich będzie słońce"
marzec 22, 2003
Alina
|
Znajd? słowo "terroryzm"
marzec 9, 2003
v-ce
|
Do prostego człowieka
luty 28, 2003
Julian Tuwim
|
Poletko Pani Kamińskiej
luty 27, 2009
Bożena Sawa
|
Gorzej niż niewolnica
październik 15, 2004
|
Israel Shamir - "PaRDeS – an etude in Cabbala" (Rozdział 18 - ostatni)
maj 21, 2006
Israel Adam Shamir
|
Premier: Nie idę na wojnę z mediami, ale...
marzec 8, 2007
¬ródło informacji: PAP/INTERIA.PL
|
Sensacje dla prostego ludu
lipiec 13, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Zaproszenie "ZA"
na wystawę obrazów
CZESŁAWA RADZKIEGO
czerwiec 24, 2007
Wiesław Sokołowski
|
Głupcy, kiedy ich bieda dosięgnie, w przeciwieństwa uciekają
czerwiec 16, 2003
Artur Łoboda
|
więcej -> |
|