ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Epidemia kowida nigdy się nie skończy 
26 grudzień 2021      Artur Łoboda
Teksty źródłowe do „Cudów” w USA oraz w Watykanie 
16 czerwiec 2009      Marek Głogoczowski
Za co tak nienawidzą PiS 
30 sierpień 2018      Artur Łoboda
Możemy czuć się "bezpiecznie"  
12 styczeń 2022     
Satelitarna technologia 
15 maj 2010      Goska
POLSKA DLA POLAKÓW – czy tego Pan chce, czy nie, Panie (P)AD 
15 styczeń 2018      Dariusz Grudziecki
Kto odwołał Beatę Szydło? 
10 grudzień 2017      Artur Łoboda
75 milionów złotych na Romów. 
8 październik 2014      www.polskawalczaca.com
Co w Krakowie zrobi PiS? 
25 czerwiec 2023     
Bandyta Anthoniy Fauci przesłuchiwany przez Senat  
7 sierpień 2026     
Modelowe "czerpanie korzyści materialnych z pandemii oraz ze straszenia śmiercionośną bronią biologiczną" 
25 październik 2009      Marek Głogoczowski
13 grudnia Minister Zdrowia nasyła ochroniarzy przeciwko Posłom oczekującym informacji publicznej 
13 grudzień 2021     
Co może Prezydent Polski? 
7 maj 2015      Artur Łoboda
Śpiewałem z Elvisem Presleyem 
15 maj 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Wnioski po Święcie Niepodległości 
12 listopad 2013      Artur Łoboda
"Pokój przynoszą światu" 
26 październik 2023     
Żydofobia - przykłady 
13 grudzień 2015      Artur Łoboda
Z cłami czy bez, dolar amerykański jest piramidą finansową 
2 grudzień 2024     
Darmowe poddanie się inwigilacji 
30 styczeń 2021     
Podpisy 
25 kwiecień 2010      Goska

 
 

Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa (26.08.2011)

Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa

26.08.2011 23:03


@ Ryszard Zasmucony zapraszam Pana Zygmunta Jana Prusińskiego

Jęzor mnie swędzi, by się z Panem zgodzić, że socjal-narodowy Tadeusz Gajcy czerpał wykształcenie i inspirację z innej strony niż romantycy. Co zaś do Krzysztofa K. Baczyńskiego, ucznia Batorego, gdzie romantycy nie cieszyli się estymą, jak i w całej przedwojennej żydowskiej Warszawce, to on też wykształcenie raczej lizał, niż zdobywał.

Ojciec Baczyńskiego był socjalistą, by może z jakimiś wpływami duchowymi od Kordiana, ale przecież Kordian to wczesny Juliusz Słowacki, mało z mistycyzmem mesjanistycznym mającym wspólnego. Słowacki znany wśród inteligencji przed wojną, to raczej ten sentymentalny, znany z drobnych wierszy, z Podróży na Wschód, z Anhelego, z Testamentu. Czyli z rzeczy raczej w Warszawie przed wojną nie celebrowanej. Natomiast celebrowanej w Krakowie i we Lwowie.


Przypomnij Pan sobie wojenną mapę Generalnej Guberni z zaznaczonymi ośrodkami rozwoju ruchów partyzanckich. Poza Warszawą, która jest ośrodkiem z londyńskiego nadania, jakby tylko administracją kierującą ruchem oporu, całe południe i wschód Polski, to romantyczna partyzantka spod znaku księdza Marka Jandałowicza. Tylko im ryngrafów i wielkich szkaplerzy na piersiach i plecach brakowało. ZRESZTĄ! To paradoksalne, ale wśród tzw. szerokiego ludu, to dopiero komuna rozpropagowała poezję romantyków i żydzi z "Czytelnika" Borejszy (chwała im za to!). W dwudziestoleciu trwała jeszcze wśród inteligencji (głównie z zaboru austriackiego - i częściowo rosyjskiego) moda-nie-moda, snobizowanie się na znajomość poezji romantyzmu.

Maria Janion pisze, że od końca XIX w. aż do II wojny światowej wśród inteligencji z Kongresówki i z Galicji najważniejszymi ludźmi, poważanymi społecznie byli "profesorzy od romantyzmu". Czyli ówcześni nauczyciele języka polskiego w powiatowych gimnazjach (a może i w miejskich szkołach podstawowych, bo programy nauczania w klasach szóstych i siódmych II RP obszernie prezentowały całkiem szeroki wachlarz wypisów z utworów romantycznych - aż się zdziwiłem kiedym to zobaczył, że było tego zdecydowanie więcej, niż w dzisiejszych podręcznikach licealnych).
Baczyńskim niech mi Pan w oczy nie świeci, bo to akurat przykład ignoranta, który skończył polonistyczne komplety na drugim roku, na który zresztą oprócz niego i Lecha Bartelskiego uczęszczało pięć osób. Co do jego poezji to tylko z dużą dozą dobrej woli można powiedzieć o jej podobieństwie do gorączki romantycznej Słowackiego. Bowiem poeta Baczyński jest zimnym realistą. Baczyński zrezygnował z polonistyki na rzecz podchorążówki w Agrykoli, bo chciał zostać w przyszłej Polsce oficerem i widział się w zawodzie oficera, do którego zresztą wyraźnie brakowało mu drygu (dyplom dostał pod warunkiem zdania poprawki i wyrównania niedociągnięć na tzw. "placu"). On po prostu urodził się "ofermą", jako dziecko chorowite, chorowitych rodziców. Baczyński był kształtowany przez zagniewanego na matkę, ojca, przez typ apodyktycznego socjalisty, piułsudczykowskiego żołnierza i wojującego krytyka, który nie akceptował polskiej duchowości formowanej (czyt. zniekształcanej, jego zdaniem) przez romantyków. Romantyzm dla takich jak Stanisław Baczyński czy Kaden-Bandrowski był dobry w peowiackiej frazeologii i legionowych okopach czy w wojennych koszarach, ale nie po wojnie, gdy trzeba było pragmatyzmu i trzeba było się spieszyć z budową niepodległości gospodarczej i intelektualnej, a ta wymagała na terenie międzynarodowym zupełnie innych paradygmatów niż mistyka Genesis z Ducha.


Dlatego nieprzypadkowo skamandryci zrobili tak szybką i szeroką "karierę", bo mieli coś z Klimta i Kokoszki, z Bauhauzu, le Corbusiera i T. Manna. A Tomasz Mann, noblista, to myśl filozoficzna Schopenhauera, Nietzschego i Freuda. Bardzo daleko od Słowackiego!

Zresztą, homoseksualista Stefan George, to dla Iwaszkiewicza wzór i poetycki kochanek. Jakże daleko jesteśmy od Słowackiego! Ale to w Warszawie, bo w barchanowej i zapyziałej prowincji panuje "Król Duch" Słowackiego, zarówno w kościele (ale nie w kościele lubelskim - który wydaje pismo młodych, modernistycznych katolików "Prąd") jak i szkole. I to ten duch w umysłach młodych inżynierów, nauczycieli i oficerów rodzi romantyzm walki partyzanckiej w AK i fanatyczny, wręcz heroiczny udział w Powstaniu Warszawskim.

Co do pokolenia dorosłych polityków, to nie oglądali się na romantyków, bo wiedzieli, że hamletyzm może tylko przeszkadzać. Trzeba było budować Gdynię, COP i żoliborskie bloki dla warszawskiej inteligencji, a nie oglądać się na niepokoje panienki z okienka kresowego pałacu, czy kresową wylewność romantycznego hreczkosieja.

W ich spojrzeniu na literaturę grały wątki polityczne, czy należy dać Ukraińcom szeroką autonomię, czy raczej ich związać federacją itp. Czy w ogóle zgodzić się na ich niepodległość pod naciskiem i szantażem ówczesnej "społeczności międzynarodowej". Mącenie w tym żywiole romantyczną poezją nie było tu nikomu potrzebne. Nie wolno mistycyzmu łączy z polityką. Tym bardziej, że Kwiatkowski wołał, "dajcie mi jeszcze parę lat pokoju"!

Dla Baczyńskiego matka była czułą opiekunką gruźliczego dziecka, ale wątpię żeby czymś więcej. Baczyński trzymał się od jej uwielbienia romantyzmu i jej kościelnej dewocji z daleka. Co więcej myślę nawet, że w Basi mógł się "zakochać taktycznie", ze względu na to, że jej wujek i cała rodzina trudniła się drukarstwem. Pierwszy tomik wydała mu rodzina Basi i o to poecie najwięcej chodzi. Za parę linijek druku oddałby życie diabłu! Rodzina Basi też potrzebowała chorążego Baczyńskiego, oficera AK, jako bufora przed tymi, co będą po wojnie nazywać teściów Baczyńskiego kolaborantami niemieckich urządów, kolaborantami wykonującymi dla Niemców plakaty śmierci i inne akcydensy.

Więc nie wiem, jakby to było z tym śmianiem się Baczyńskiego, który nie bardzo by wiedział, z czego się śmieje, bo jego wiersze (Baczyńskiego) są zaledwie poprawne. Zaledwie poprawne, a pewne środowiska zrobiły z niego największego poetę Walczącej Stolicy. Tym niemniej jest to tylko kalka!

I te jego pedalskie znajomości z Braunem, Iwaszkiewiczem i Andrzejewskim, którzy go "tak bardzo kochali"!

Co to jest poezja Baczyńskiego i jej metafizyczny wymiar, próbuję dociekać, poprzez osobiste pisanie wierszy a'la Baczyński i umieszczanie ich w powieści o powstańcu warszawskim Kulbace, w publikowanej na Salonie24 powieści Prochy. Wiersze tam napisane rzekomo przez Kulbakę, są mojego pióra, bo jego wierszy nie pamiętam, gdzieś się rozproszyły, jedynie piąte przez dziesiąte.

To jest oczywiście zabieg formalny, żeby samemu pisać i jednocześnie zasłaniać się kimś innym i być z daleka od wyścigu poetyckich szczurów i z rankingami nie mieć nic wspólnego. Inna sprawa, że opisuję przypadek autentycznego warszawiaka-powstańca, który całe życie pisał wiersze jak Baczyński (tak sądził i tego pragnął) i nie tylko, bo i chciał pisać jak Słowacki, a wreszcie jak sam Kulbaka. Bardzo skomplikowana to była postać i tragiczna w swoim bezkompromizmie.


A że nie są to rzeczy proste, więc i ja testuję z wielką ostrożnością te "fundamenty świata", które się składają (niestety) z genitaliów. Nic po zdrowej głowie, kiedy dupa chora. Natomiast zdrowa dupa może naprowadzić na właściwy, zdrowy tok myślenia. Nie ma ucieczki od seksualności, a teologia i filozofia są tylko teranspozycją i sublimacją tłumionego popędu seksualnego. Właśnie tak jest, że infuła biskupia pochodzi od infuły kapłanów judejskich, który pierwotnie podczas całopalenia przyprawiali sobie do głów rogi baranie albo rogi krowie, a trójkąt to wiadomo wiadomo, symbol "cipy" występuje już w prastarych afrykańskich rysunkach naskalnych... a "laska", wcale nie pochodzi od laski pasterskiej ale od kamiennego słupa wbitego w ziemię, mającego reprezentować męskiego członka, skierowanego żołędzią w niebo. Religia, jak każda rzecz użytkowa, jak cała kultura myśli i rzeczy jest zbudowana z symboli. No chyba, że Pan tego nie rozumiesz, bo go nam masz mało! Ale każdy zdrowy facet MUSI.

Tu księża kłamią, że nie musi, bo popęd można zwalczyć modlitwą, postem, łaską uświęcającą. Łaską uświęcają zamiast zdrowego seksu z kobietą, można się doprowadzić do wariacji. Księża kłamią bo sami uprawiają samogwałt na okrągło, albo polubili nocne zmazy i polucje i się w nich wyżywają. Ale nie ma innego wyjścia w Porządku Stworzenia, tylko albo kobieta, albo ręka (witamy w klubie!). Terio non datur! pozdro!

PS. Zygmunta Krasińskiego nie musimy pytać bo opisywał to wszystko w szczegółach i opisywała jego żona. Co ciekawe, gdy umierał Delfiny przy nim nie było bo się brzydziła gruźlika. Umierał na rękach kochającej żony. Ona też ma swoją cząstkę, cząstkę ma jej niewykorzystany i wzgardzony trójkąt Opatrzności Bożej wzgórka wenery (którą zostawiła nam Opatrzność Boża w zastępstwie, żeby nas chroniła od złego (np. od pedalstwa!), w niepokojach jego poetyckiego geniuszu. A zresztą, miej Pan pretensje do Zygmunta J. Prusińskiego. To przecież on traktuje ciało kobiece i kobietę jak ołtarz w kościele - to powiedział. Ja to wziąłem od niego!


Zygmunt Jan Prusiński Kobieta białych luster - część III

12 październik 2020

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Fura, skóra i komóra .... czyli ..... jeszcze niedawna nadzieja durnych Polaków
czerwiec 19, 2008
SE
Lepper
maj 15, 2006
przeslala Elzbieta
Opieprzył premiera
wrzesień 11, 2006
słuchacz polskiego radia
Podręczny słownik polsko-polski
listopad 28, 2002
Piotr
Hubris pani Sarah Palin
wrzesień 12, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
"Polski" - z nazwy rząd - dba o obce interesy. Ostateczne pozbycie się polskich banków
kwiecień 20, 2006
Halina Kochalska
Gdyby coś takiego zrobił jakiś Żyd .........?
styczeń 5, 2009
PAP
Władysław Bartoszewski Jeszcze jeden „autorytet”
lipiec 12, 2006
Michał Miłosz
Panorama Historyczna "Cudu Nad Wisłą" i Wspomnienie Rodzinne
lipiec 1, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Krakowska afera
luty 25, 2005
aaa
Sojusz Talmudu z Radykalnymi Protestantami
marzec 9, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Churchill, rasista uległy Żydom?
listopad 9, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Może ktoś z Państwa doradzi
wrzesień 27, 2006
zaprasza.net
Kolejne zagranie do przejęcia pełnej władzy nad polskim kapitałem
sierpień 2, 2004
PAP
Koszty aneksji do UE (4). Koszty dostosowań i straty w rolnictwie
marzec 19, 2003
Piotr Wesołowski
25 razy o Wałęsie (1)
sierpień 16, 2005
Artur Łoboda
USA będą musiały (chciały) użyć w Iraku broni jądrowej
styczeń 31, 2003
PAP
List otwarty do Premiera Rzeczpospolitej
luty 8, 2007
USOPAL
Wiesel krytykuje wypowied? Papieża o Izraelu
listopad 17, 2003
PAP
Spór o jedną literę w wulgaryzmach
październik 30, 2004
Mirosław Naleziński
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media