ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Kiedy Zełenski zagrał hymn narodowy przyrodzeniem 
 
Charlie Sheen & Alex Jones on 9/11 
Znany aktor Hollywood aktor zebrał się na odwagę powiedzenia tego co myśli o 11 września 2001 roku 
Dr. Jeff Barke przerywa milczenie o COVID19 
 
Ujawnienie globalnej gospodarki ludobójstwa w Gazie 
W raporcie oskarża ponad 60 korporacji o „podtrzymywanie i czerpanie zysków z izraelskiej okupacji, apartheidu i ludobójstwa”.
Do tych firm należą między innymi Google, Amazon, Hyundai, Booking.com i bank Barclays. 
Klimat i trop finansowy 
To właśnie mega-korporacje i mega-miliarderzy — (...) są głównymi zwolennikami “oddolnego” ruchu dekarbonizacji — od Szwecji przez Niemcy po USA i dalej. 
Dr Carrie Madej bada fiolki „szczypawek” i ujawnia przerażające wyniki 
Dr Carrie Madej przedstawia na Stew Peters Show co znalazła w fiolkach szczypawek Moderna i J&J 
Ubezpieczenie od szczepień na kowida 
Tak Ministerstwo Finansów wycenia szkody w zdrowiu - wynikłe z eksperymentalnego szczepienia przeciwko nieistniejącemu kowidowi. 
Szczepionka covid zacznie zabijać w sezonie zimowym 
Lekarze dla prawdy: „W okresie jesienno-zimowym 2021 r. Co najmniej 20-30% zaszczepionych przeciwko COVID umrze z powodu szczepionki,i przypiszą to nowemu szczepowi wirusa. 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Zamordowani lekarze odkryli powodujący raka enzym dodawany do wszystkich szczepionek  
 
Czy w “szczepionkach anty-Covid” znajdują się hydrożele magneto-reaktywne? 
Magnesy i monety są przyciągane przez miejsca “zaszczepienia” 
Awantura w Sejmie o maseczki! 
Terror covidowy przeniósł się na teren Sejmu. Przeciwko temu protestuje Grzegorz Braun.  
Rosyjska ruletka, czyli epidemia testów 
Jak jeden mąż przyjęto błędny model matematyczny i zamknięto w domach miliony ludzi wpędzając ich w dodatkowe problemy zdrowotne i finansowe. Zrujnowano gospodarki, zlikwidowano całe branże, przekreślono cały dorobek na temat zdrowego stylu życia. 
Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus uczestniczył w ludobójstwie Etiopczyków 
„Amerykański ekonomista David Steinman oskarżył szefa WHO, że w latach 2012-2015 był jedną z osób odpowiedzialnych za ludobójstwo w Etiopii”, informuje portal MailOnline. 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
Syntetyczny patogen - to nie jest szczepionka 
Wstrzykuje się im substancję chemiczną po to, żeby wywołać chorobę, a nie żeby wywołać odpowiedź odpornościową i nieprzenoszenie wirusa. Mówiąc inaczej, nic z tego nie powstrzyma rozprzestrzeniania się czegokolwiek. Tu chodzi o, żebyś się pochorował i o to, żeby to Twoje komórki spowodowały chorobę. 
NIEMIECKI LEKARZ OPOWIADA CIEKAWOSTKI (DNI ŚFIRUSA 4) 
 
Zabójcze leki - prof. Stanisław Wiąckowski - 15.03.2017 
Zapis wykładu prof. Stanisława Wiąckowskiego omawiającego m.in. leki i ich składniki, które wbrew powszechnym opiniom nie leczą, a wręcz przyczyniają się wzrostu zgonów. Wiedza ta jest ukrywana przez koncerny farmaceutyczne, a nazwy leków zmieniane i dalej są dopuszczanie i promowane w sprzedaży mimo wiedzy, iż ich działanie jest zabójcze. 
więcej ->

 
 

Polski cukier krzepi, ale tylko Zachód

Cukier krzepi. Ten slogan nigdy chyba nie był bardziej aktualny niż dziś. I nic dziwnego, bo dzięki dopłatom zysk producentów cukru często przekracza 20 proc. Sytuacja jest jednak smutna o tyle, że broniący się polscy producenci pozbawieni są jakiejkolwiek tarczy ochronnej.

Jeszcze w ub.r. krajowe firmy miały 56,5-proc. udział w rynku. Blisko 39 proc. cukru pochodzi z Krajowej Spółki Cukrowej Polski Cukier, a 17,5 proc. - ze Śląskiej Spółki Cukrowej. Z zachodnich firm największy udział 16,7 proc. miał Pfeifer und Langen, a następnie British Sugar Overseas Polska (10,6 proc.), Sudzucker (8,2 proc.) i Nordzucker (8,0 proc.). Powoli ten układ sił się zmienia. Sąd uznał umowę o sprzedaży Śląskiej Spółki Cukrowej zawartą między Skarbem Państwa a francuskim Saint Louis Sucre za wiążącą. Właścicielem francuskiej firmy jest Sudzucker. I faktycznie to właśnie Niemcy przechwycą ponad 25 proc. polskiego rynku.




Ostrzeżenia przed utratą krajowego rynku bazują też na kondycji finansowej cukrowni wchodzących w skład grupy Polski Cukier. Część z nich balansuje na krawędzi bankructwa.
Zachodni eksperci piętnują błędy popełnione w 1994 r., podczas regulowania produkcji cukru. Ich zdaniem, restrykcyjne regulacje niepozwalające na transfer limitów doprowadziły do załamania polskiego cukrownictwa. Nie pozwoliły na koncentrację i optymalizację produkcji.

Część fachowców wskazuje zupełnie inną przyczynę kryzysu w cukrownictwie. Po prostu cło na cukier ustalone na poziomie 170 euro za tonę było zbyt niskie, aby chronić krajową produkcję. Cukrownie, aby pozbyć się zalegającego w magazynach cukru, sprzedawały go poniżej kosztów własnych. Cło podniesiono dopiero 1999 r. - jak się okazało, zbyt pó?no, by uratować krajowych producentów.

Teraz konsekwencją sprzedaży większości cukrowni może być gwałtowny wzrost bezrobocia i kryzys w rolnictwie. A zagraniczni inwestorzy, dzięki stosowaniu kruczków prawnych, transferują kwoty cukru do wybranej przez siebie cukrowni, kontraktując buraki cukrowe według własnego uznania.

Walka zachodnich inwestorów o polski rynek cukru trwa. Jej konsekwencje mogą być nawet poważniejsze od kryzysu w cukrownictwie pod koniec lat 90., gdy zbyt niskie cła pozwoliły na zalew krajowego rynku tanim cukrem. Specjaliści ostrzegają, że jeśli nie zostaną podjęte radykalne kroki, w polskich rękach zostanie jedynie 10-15 proc. rynku.




Cukrownie - prawo silniejszego
Z krajobrazu Polski znikają kolejne cukrownie, a wokół tworzą się obszary bezrobocia. Dla zachodnich koncernów walczących o powiększenie swoich udziałów w europejskim rynku cukru nie ma znaczenia, jak zamykanie kolejnych cukrowni wpłynie na ekonomikę regionów. I nic dziwnego, bo tu zaczyna się rola rządu.

Kraje Unii Europejskiej są największym producentem cukru na świecie. Ich udział w światowej produkcji surowca jest szacowany na 40 proc. Wbrew prawom ekonomii, to właśnie w krajach Unii koszt wyprodukowania 1 tony cukru jest najwyższy na świecie. Zachodnioeuropejscy producenci otrzymują za tonę wyprodukowanego cukru ok. 630 euro, podczas gdy na światowych rynkach za tonę cukru można uzyskać jedynie ok. 180 euro. Europejski rynek cukru jest jednak otoczony murem obronnym z najeżonymi karabinami ceł zaporowych i ustaw. Koszty związane z produkcją tony cukru w Polsce oraz innych krajach kandydujących do Unii są znacznie niższe niż na Zachodzie. Natomiast koszt produkcji cukru z trzciny cukrowej nie przekracza 1/3 kosztów produkcji cukru z buraków.

Bez skrupułów

W większości krajów unijnych lokalne koncerny mają 100-proc. udział w rodzimym rynku i zabezpieczają swój dochodowy interes przed konkurencją. Dlatego nowe kraje wchodzące do Unii są dla europejskich potentatów jedyną szansą na powiększenie zysków na rynkach Europy.

Wzrost limitów określających wielkość produkcji cukru można łatwo przeliczyć na gotówkę. To wszystko sprawia, że cukrowa wojna w Polsce wchodzi w decydującą fazę, a walka zaczyna być coraz bardziej bezwzględna. W grze bierze też udział dodatkowy czynnik, który "podbija stawkę". Zdaniem ekspertów, w 10 krajach, które już za 2 lata uzyskają unijne członkostwo, limit rocznej produkcji cukru będzie przyznawany nie na kraj, lecz na firmę. Przykładowo koncern mający 15-proc. udział w rynku polskim, 20-proc. w słowackim i 10-proc. w czeskim otrzyma łączny limit produkcji cukru odpowiadający sumie udziałów w tych 3 krajach. Dla unijnych urzędników nie będzie miało znaczenia, gdzie będzie produkowany cukier. Mniejsza liczba cukrowni będzie im nawet na rękę - łatwiej będzie można je skontrolować. Dlatego już teraz tak bardzo istotne jest pozyskanie jak największego udziału w rynku. Czasu jest przecież coraz mniej. A że przy okazji zbankrutuje kilka firm, wzrośnie bezrobocie w niektórych regionach, a także całe okręgi specjalistycznej produkcji rolniczej będą musiały zmienić profil produkcji? Czy takie są koszty postępu? Słowo wytrych, którym jest restrukturyzacja, jedynie cywilizuje drastyczne postępowanie zachodnich firm. Tym bardziej, że trzeba przecież iść z postępem, a przegranych i biednych nikt nie słucha. No, chyba, że przed wyborami.

Transfer boczną furtką

Każda cukrownia rokrocznie ma przyznawany limit określający ilość dopuszczalnej produkcji cukru. Podobny limit dostają plantatorzy buraków. Cel tej reglamentacji to nie tylko kontrola ilości wyprodukowanego cukru - to także zapewnienie pracy i środków utrzymania w danym regionie. Jak jednak wiele innych na szybko "klepniętych" regulacji, tak i ustawa regulująca rynek cukrowy z 2001 r. roi się od luk i błędów. Limit produkcji można łatwo przetransferować, natomiast akcje cukrowni, których część została przekazana pracownikom i plantatorom, są od nich kupowane za symboliczne kwoty. Podniósł się szum, gdy udziały cukrowni w Glinojecku zaczęto skupować od plantatorów i emerytowanych pracowników cukrowni. Za cenę 100 zł kupowano cały przydział akcji przypadający na osobę. Szum jednak był krótkotrwały, sprawa bardzo szybko przycichła, a akcja skupu udziałów wciąż trwa.

Takie praktyki stosują wszystkie wielkie koncerny walczące o polski rynek. Pracownicy cukrowni w Pelplinie oraz skupieni wokół tej cukrowni plantatorzy buraków próbują stworzyć precedens i obronić własną cukrownię. Jeśli im się nie uda, kolejny region będzie skazany na bezrobocie, a kondycja finansowa okolicznych rolników nie będzie godna pozazdroszczenia.

Zamknięcie jednej cukrowni to utrata ok. 150 miejsc pracy. Jeśli wziąć pod uwagę firmy zewnętrzne obsługujące cukrownie podczas kampanii, to spadek przychodów wokół takiej miejscowości jest bardzo duży. Jednym z założeń ustawy cukrowej z 2001 r. było zablokowanie przekazywania limitów jednej cukrowni do drugiej. Jednak prawnicy będący na usługach zachodnich koncernów bardzo szybko znale?li boczną furtkę pozwalającą omijać te regulacje. Jak wyjaśnił "GF" prezes BSOP, zgodnie z ich interpretacją ustawy "prawo nie dopuszcza do przekazywania procesu produkcji, a to zupełnie coś innego niż przekazywanie limitów". Jako przykład prezes przytoczył status Guzowa, który BSOP zakupił od Rolimpeksu. Do czasu, gdy ta cukrownia posiadała odrębną osobowość prawną, na jeden dzień musiał być tam rozpalany piec i uruchamiano produkcję soku cukrowego. Było to konieczne do utrzymania przez zakład statusu producenta.

Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy właścicielem 2 lub więcej cukrowni jest 1 podmiot prawny. Produkcja może być uruchomiona tylko w jednej z cukrowni, bez obawy, że pozostałe stracą status producenta. Dlatego po przekazaniu praw własności Guzowa do Sugar Tor i połączeniu go z cukrownią Dobre nie trzeba już pozorować produkcji. Faktycznie do jednej aktywnej cukrowni w grupie mogą być transferowane limity z innych.

Bez zobowiązań

Już za 2 miesiące cukrownia w Pelplinie może dołączyć do grupy zakładów nieczynnych. Jeśli to nastąpi, plantatorzy będą musieli dowozić buraki cukrowe 250 km do Glinojecka, a to postawi pod znakiem zapytania opłacalność kontraktacji. Tuż obok są, co prawda, cukrownie w Malborku i Nowym Stawie, ale one mają własnych dostawców.

British Sugar Overseas Polska (BSOP) kupił cukrownię w Pelplinie od duńskiego koncernu Danisko. Zakup cukrowni przez firmę wiązał się z przejęciem zobowiązań inwestycyjnych i gwarancji socjalnych dla pracowników cukrowni. Te zobowiązania wzięli na siebie Duńczycy, podpisując umowę prywatyzacyjną ze Skarbem Państwa.

Było to jednym

z warunków transakcji. Jednak BSOP nie kupuje tego zakładu, aby kontynuować w nim produkcję - robi to wyłącznie dla limitów. Angielski koncern nie miał zamiaru wywiązywać się z zawartych umów. Pracownicy cukrowni w Pelplinie, mając w ręku dokumenty potwierdzające gwarancje socjalne, zdołali je wyegzekwować. Nie obyło się bez interwencji u ministra Skarbu. Nie jest znana umowa prywatyzacyjna Danisko, ale BSOP odmówił ujawnienia szczegółów umowy kupna, zasłaniając się tajemnicą handlową. Według nieoficjalnych informacji, Denisko zobowiązało się do zainwestowania w Pelplinie od 3 do 5 mln zł rocznie w ciągu 3 lat. W sumie wielkość inwestycji w cukrownię miała osiągnąć 9-15 mln zł. Duńczycy zainwestowali jedynie 600 tys. zł, a przedstawiciele plantatorów i pracowników, którzy są mniejszościowymi udziałowcami tej cukrowni, nie mając dostępu do dokumentów, nie potrafią dowieść, że Anglicy przejęli zobowiązania inwestycyjne Danisko.

Stanisław Dziedzic, dyrektor ds. rozwoju BSOP, twierdzi, że angielski inwestor, gdy angażował się w proces prywatyzacji przemysłu cukrowniczego, nie był zobligowany do żadnych inwestycji poza jedną - zakupem 10--proc. pakietu akcji kontrolowanych przez siebie cukrowni.

Finansowy poślizg

W 2002 r. decyzję o zamknięciu cukrowni w Pelplinie miała uzasadniać misternie zbudowana przez BSO symulacja finansowa. Miała ona wykazać, że cukrownia, choć pracująca, jest i będzie niedochodowa. Jako jedyną szansę zakładu na zminimalizowanie strat przedstawiono przekazanie limitów produkcji cukru do Glinojecka. Niestety, misternie utkany plan upadł, ponieważ okazało się, że pozostali członkowie rady nadzorczej reprezentujący Skarb Państwa i pracowników cukrowni znają się na zagmatwanych analizach finansowych. Ekspertowi finansowemu BSOP umknął drobny szczegół - cukrownia w Pelplinie przynosi zyski, a koszt produkcji cukru należy do najniższych ze wszystkich zakładów BSOP.

Pracownicy pelplińskiej cukrowni ciągle podkreślają, że są w stanie zaakceptować zamknięcie tego zakładu. Uważają jednak, że w jej miejsce w rejonie gdańskim mogłaby powstać jedna duża cukrownia, np. wykorzystująca moce przerobowe Malborka, Nowego Stawu i Pelplina. Pozwoliłoby to na uratowanie większości miejsc pracy. Dlatego pracownicy konsekwentnie odmawiają przyjęcia odpraw, wierząc, że zostaną podjęte "mądre i racjonalne decyzje".

Likwidacja cukrowni to także początek końca dla plantatorów. Grozi im utrata dochodów, ponieważ wielkość kontraktacji będzie systematycznie redukowana. W końcu, ze względu na małe zamówienia i wysokie koszty transportu, będą musieli zrezygnować z uprawy buraków cukrowych.

Czy w Polsce tak ma przebiegać restrukturyzacja? W ub.r. cukrownie przed zamknięciem uratował Skarb Państwa, korzystając z prawa weta, jakie daje mu Złota Akcja. Wkrótce Skarb Państwa straci możliwość ingerowania w sprawy cukrowni - w maju wygasają jego uprawnienia związane ze Złotą Akcją.
4 marzec 2003

Piotr Burza Gazeta Finansowa 

  

Archiwum

Odzyskac dumę narodową
wrzesień 13, 2003
Artur Kowalski
Dyskryminacja nowych członków UE
październik 26, 2004
dukat
czerwiec 18, 2004
"Timeo Danae..." Nie wierzę Grekom, chocby nawet dary przynosili w pokorze........
lipiec 19, 2002
Katastrofa ludzkosci
marzec 28, 2003
Waldemar Maszewski, Hamburg
Zneutralizować logikę "zderzenia cywilizacji"
wrzesień 28, 2006
Etienne Balibar
Luksemburczycy i Norwegowie są najbogatsi w Europie, choć nie należą do UE
grudzień 19, 2002
PAP
ODEZWA DO WYPADAJˇCYCH ZĘBÓW 1. Solidarność wyszła z dziury i poszła w chmury.... 2. Bo sami nadajemy sobie numery.
wrzesień 3, 2005
Wiesław Sokołowski
Kościół zachowuje się roztropnie?
maj 22, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Plan Hausnera BEZ TAJEMNIC
marzec 9, 2004
Adrian Franczyk
O przestępczym wymiarze sprawiedliwości tylko dla cierpiacych na bezsenność...
luty 19, 2004
wróg Okrągłego Stołu
Sztuka oporu
listopad 27, 2003
Ewa Polak-Pałkiewicz
Seks polityków i artystów
sierpień 13, 2007
Tadeusz Oszubski
Budowa "Wielkiego Izraela" w Geopolitycznej Panoramie Świata
marzec 2, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Mój wróg – moje państwo
marzec 24, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
Erna Rosenstein 1913-2004
listopad 14, 2004
Artur Łoboda
Moralność a polskie media(torzy)
październik 5, 2005
Nasze Prezentacje
Profesor Kazimierz Poznański

grudzień 18, 2002
zaprasza.net
Kto "załatwił" ZPB, a raczej Polaków na Białorusi?
marzec 3, 2006
Opór przeciwko wyrzutniom "Tarczy"
luty 25, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media