PiS dziarsko walczy z problemami, które sam tworzy
Kto jeszcze dziś pamięta deklaracje PiS z czasów comiesięcznych spędów pod Pałacem prezydenckim?
Obiecywali, że po przejęciu władzy wyjaśnią wszystkie okoliczności "katastrofy smoleńskiej".
Dochodzi piąty rok ich władzy i co?
Zafundowali sobie rzecz przebijającą pod każdym względem to - co się wydarzyło pod Smoleńskiem. W swoim prostackim uporze dążą do całkowicie nierealnych Wyborów prezydenckich 10 maja 2020 roku!
Bezczelnie powołują się przy tym na jeden artykuł Konstytucji Kwaśniewskiego - którą depczą w dziesięciu innych punktach.
Ewentualne Wybory prezydenckie 10 maja 2020 roku już dziś są NIEWAŻNE z mocy Prawa.
Ale zastanawia mnie: czy My wszyscy nie mylimy się od dziesięciu lat?
Może jednak prawdziwą przyczyną katastrofy pod Smoleńskiem był skrajny upór i niewyobrażalna głupota kierujących tamtą delegacją?
Obecne zachowanie kierownictwa PiS daje Nam do takiego twierdzenia wszelkie podstawy!