|
Buczenie zakazane
|
|
W procesie rozwoju państw, różnorodne grupy społeczne podejmowały funkcje, które winny wspierać rozwój społeczny.
Skoro mamy dziś do czynienia z wielkim światowym kryzysem politycznym i gospodarczym oznacza to, że dziennikarze, których aksjomatycznym zadaniem jest informowanie opinii publicznej, sprzeniewierzyli się idei dziennikarstwa.
Otumaniane i okłamywane społeczeństwa Świata zawierzyły politykom - za co dziś płacą wysoką cenę.
Polacy są narodem szczególnie upokorzonym.
Bezrobocie milionów ludzi, przymusowa emigracja i upadek milionów rodzin to skutki działań polityków i oszustw dziennikarzy.
Jedną z wyjątkowo bezczelnych postaci jest Janina Paradowska, której kariera trwająca nieprzerwanie od głębokiego komunizmu, opiera się na ornamentyce słownej, unikaniu jakichkolwiek poważnych dyskusji i kadzeniu aktualnie rządzącym, bądź rokującym szanse na przejęcie władzy.
Ta kobieta nigdy nie napisała uczciwej diagnozy sceny politycznej, a po "wybuczeniu" Donalda Tuska - w trakcie składania kwiatów w rocznicę wybuch Powstania Warszawskiego ma czelność oceniać ludzi dających buczeniem do zrozumienia, że niszczący Polskę Donald Tusk nie ma prawa moralnego do składania kwiatów na grobach ofiar Powstania Warszawskiego.
Tragedia Powstania Warszawskiego była jedynym z końcowych elementów ciągu zdarzeń zapoczątkowanych zrodzeniem nazizmu.
Przez cały czas istnienia II RP byliśmy realnie zagrożeni wojną z Niemcami.
Chęć porachunków z Polską wykazywali Niemcy już w 1926 roku i ówcześni dziennikarze ostrzegali przed taką groźbą.
Wielki kryzys światowy 1928 roku zahamował te plany na kilka lat.
Hitler pewnie dobrze znał historię polskiego oręża i wpadł na pomysł wykorzystania Polaków w taki sam sposób - jak zrobił to Napoleon.
Przez wiele lat namawiał Piłsudskiego - a potem Becka do wstąpienia do paktu antykomiternowskiego.
Mnie na "tajnych kompletach" epoki PRL-u uczono, że w odpowiedzi na propozycje Hitlera Piłsudski wystąpił wobec Francji - w 1933 roku z propozycją wojny prewencyjnej wobec Niemiec - w celu odsunięcia Hitlera od władzy. Francuzi odmówili i podobno ponowił tą propozycję wobec Belgii - na poczatku 1935 roku.
Niedługo potem zmarł.
Na pogrzeb Piłsudskiego przyjechał do Polski Hermann Göring, którego zadaniem było namówienie Józefa Becka do wspólnej wojny przeciwko Rosji.
Zaraz po uroczystości pochówku Piłsudskiego na Wawelu gazety - które mam przed sobą informowały, że najważniejsza po Hitlerze osoba w Niemczech - ma złożyć Rządowi Polskiemu bardzo ważną propozycję.
W kolejnych numerach gazet brak było szczegółów tej propozycji.
Z zachowanych dokumentów dyplomatycznych wiemy, że Rząd II RP zwlekał z odpowiedzią i starał się omijać propozycje Hitlera.
Wtedy Hitler podjął decyzję napaści na Polskę słusznie przypuszczając, że sojusznicy nas zdradzą.
Ale nawet po zajęciu Polski wciąż liczył, że wciągnie Polaków do swoich planów napaści na Rosję.
Przykładowo, po wkroczeniu 6 września 1939 roku do Krakowa, żołnierze niemieccy usiłowali rozdawać dzieciom cukierki.
Wedle relacji mojej ciotki, żadne dziecko ich nie przyjęło.
Niemcy, świadomi niechęci Rządu Emigracyjnego wobec Piłsudczyków, usiłowali jeszcze bardziej skłócić wzajemnie te grupy polityczne. Przed grobem Piłsudskiego na Wawelu sfotografowali niemiecką wartę honorową, by ogłupić Polaków tezami, że mogą walczyć u boku Niemców tak samo - jak kiedyś walczyły Legiony Piłsudskiego.
Niewykluczone też, że planowali złożyć jakiejś reprezentacji wojska polskiego propozycję utworzenia z części Polski państwa kadłubowego - na wzór Pétain-owskiej Francji, czy Tiso-wskiej Słowacji.
Jaki wiemy, takie plany nie doszły do skutku.
Lecz dziś niektóre ze zdjęć historycznych, wykorzystywane są przez ludzi nikczemnych - a mianujących się nacjonalistami - do głoszenia tez, że Piłsudski i jego następcy - cały czas współpracował z Niemcami.
Skąd się to wzięło?
Nie potrafię jednoznacznie wskazać, ale wyraźne są związki pewnej części przedwojennych nacjonalistów z rządami Bieruta, a w szczególności z Gomułką.
Wtedy to głoszono, że Rządy Sanacyjne były faszystowskimi. I choć komuniści nie odważyli się aż tak cynicznie wykorzystać medialnych świadków historii - więc wspólnego zdjęcia Becka z Göringiem, czy też cyrku z tak zwaną "wartą honorową przed grobem Piłsudskiego" to robią to dziś ludzie mianujący się nacjonalistami.
Dzieje się tak dlatego, że dziennikarzy, których oficjalną misją jest służba społeczeństwu - w rzeczywistości wysługują się rządzącym i jedynie nieliczni ludzie honoru - tworzący różnorakie niezależne media - podejmują trud resocjalizacji patriotycznej społeczeństwa.
Na Powązkach leży mój wujek, który zginął w Powstaniu Warszawskim.
Jestem pewien, że zza grobu buczał - gdy kwiaty na grobach powstańców składał Donald Tusk i Hanna Gronkiweicz Waltz.
Nieuprawnioną uzurpacją przez Zbigniewa Ścibora - Rylskiego jest występowanie w imieniu Powstańców.
Jestem pewien, że wszystkie pochowane ofiary Powstania Warszawskiego buczały - gdy ludzie niszczący Polskę mieli czelność składać kwiaty na grobach.
Politycy skladali kwiaty to tylko dla swojego pijaru.
Gdyby Polacy wiedzieli w 1935 roku z jakimi propozycjami przyjechał Göring na pogrzeb Piłsudskiego - to z pewnością zostałby wygwizdany.
Rząd Sanacyjny prowadził z nimi grę na zwłokę - więc milczał.
Ale dziś uczciwi Polacy doskonale wiedzą kim jest Donald Tusk i jakie realizuje plany wobec Polski.
Dzieje się to za sprawą wszystkich niezależnych mediów i to one są rzeczywistymi "mocodawcami" tych, którzy wykazali swoją pogardę dla politycznych uzurpatorów.
Lecz dziennikarskie ladacznice z haniebną sprzedajnością kłamią, że to Jarosław Kaczyński jest rzekomym "mocodawcą" takich manifestacji.
W ten sposób tworzą dwubiegunowy obraz układów politycznych w Polsce - wymuszając taką interpretację społecznego oporu wobec panującej władzy - by mieć kontrolę nad interpretacją społecznych zachowań.
Jarosław Kaczyński jest dziś dla pewnej części społeczeństwa takim samym symbolem - jak kiedyś był Lech Wałęsa.
Dzieje sie tak dlatego, że w mediach prowadzona jest manipulacyjna gra, w której nie ma miejsca na jakiekolwiek rozsądne wypowiedzi mogące służyć naprawie Państwa Polskiego.
|
|
2 sierpień 2012
|
|
Artur Łoboda
|
|
|
|
Rozbić układ
wrzesień 3, 2007
Marek Olżyński
|
"Alternatywna" droga krzyżowa
sierpień 4, 2002
alt
|
TRYBUNAŁ STANU
wrzesień 9, 2003
www.dziennik.krakow.pl
|
Pohukiwania, czyli z akcentem na postkomunizm
grudzień 29, 2005
Marek Olżyński
|
Gwałt na służbie
grudzień 20, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Dla PAP to są "Dziwne praktyki w VW!"
wrzesień 14, 2008
PAP
|
"Big Cyc" i "Mały Fiutek"
styczeń 22, 2007
Jacek Zychowicz
|
Piekło w "nowym" Iraku
grudzień 13, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Przyjazny feudalizm? Mit Tybetu...
marzec 28, 2008
przysłał marduk
|
Gruszki na wierzbie, czyli Unijne dotacje
listopad 27, 2003
http://www.parp.gov.pl/
|
Spalona pozycja spalona?
styczeń 19, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
SLD przy ołtarzu
maj 23, 2003
Andrzej Kumor
|
Prośba o interwencję w kwestii piekarza, którego ściga Fiskus się za czynione dobro
listopad 9, 2006
|
Albo, albo
luty 21, 2006
|
Katastrofa promu kosmicznego
luty 2, 2003
PAP / AFP
|
Retrospekcja, czyli rzecz o obłudnikach
kwiecień 4, 2006
Marek Olżyński
|
Refleksje post-Rychłocickie
sierpień 16, 2007
Marek Głogoczowski
|
Episkopat zaniepokojony brakiem Boga w europejskiej konstytucji
luty 7, 2003
IAR
|
LaRouche do młodzieży amerykańskiej o wojnie światowej
listopad 19, 2006
instytut schillera - biuletyn informacyjny
|
Kolowrotek
październik 30, 2007
Sloneczny Zegar
|
|
|