ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Jerzy Izdebski i jego Pałac w Wytownie 
3 marzec 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Wszystkie drogi prowadzą do Polski  
15 czerwiec 2013      Artur Łoboda
Współudział w zbrodniach Izraela 
23 maj 2024      Artur Łoboda
Szwedzki szef służby zdrowia powiedział, że kraj uniknął blokady, aby zapobiec „zmęczeniu pandemicznemu” 
14 październik 2020      Obserwator
Prawdziwe cele Niemców 
9 wrzesień 2017      Artur Łoboda
Takich Radnych sobie wybraliście ("Strefa czystego transportu") 
13 styczeń 2026     
Nawet najlepszym się zdarza 
4 kwiecień 2016      Artur Łoboda
Europa i USA Zmniejszają Wydatki na Zbrojenia 
24 sierpień 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Koleiny współczesnej polskiej kultury (1) 
30 październik 2011      Artur Łoboda
Jakie są naprawdę weryfikowalne fakty dotyczące COVID-19? 
26 październik 2021     
“ŻELAZNY BUT” USRAELA W NORWEGII ORAZ W… (Część II) 
6 sierpień 2011      tłum. Marek Głogoczowski
O wierszach Weroniki Romańskiej 
19 listopad 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Hera, koka, hasz, LSD 
8 sierpień 2014      Artur Łoboda
Ameryka wprawia się w zakłopotanie, zabraniając nieszczepionemu Novakowi Djokovicowi udziału w US Open 
26 lipiec 2022      Ashley Sadler
Oby to był początek światowego powstania narodów  
6 lipiec 2015      Artur Łoboda
List do Marszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego 
17 maj 2016      Artur Łoboda
List otwarty polskich lekarzy, naukowców i pracowników służby zdrowia do polskich władz oraz mediów 
22 październik 2020     
Jak najlepiej inwestować w kryptowaluty? 
13 grudzień 2025      Artur Łoboda
Kurski Kurskiemu oka nie wykole 
9 październik 2016     
Uwaga, dyktatura! 
30 wrzesień 2020     

 
 

Wykształcenie Aleksandra Kwaśniewskiego w oczach Polaków

Wśród prymitywnego narodu polskiego ciągle pokutują wątpliwości odnośnie wykształcenia byłego Prezydenta AK podsycane informacjami w publikatorach
http://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_Kwa%C5%9Bniewski
Niby zgodnymi z prawdą, ale...

Chciałbym raz na zawsze wyjaśnić autorytatywnie pewne kwestie aby nie dopuścić do ich zapomnienia.

Jestem starszy od AK, ukończyłem 2 uczelnie na Wybrzeżu: Szkołę Morską w Gdyni i Politechnikę Gdańską (obie na studiach dziennych). Okres drugich moich studiów (PG) zachodził na okres studiów AK na Wydziale Ekonomiki Transportu Morskiego nowopowstałego Uniwersytetu Gdańskiego. UG powstał w wyniku fuzji paru uczelni, m.in. Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Sopocie, WSP we Wrzeszczu itd.

Na tej drugiej studiowały niemal same dziewczęta i z najładniejszymi z nich łączyły mnie zażyłe relacje. Nie mam pewności czy nie było wśród nich Pani Elżbiety Gawlas, której rysy twarzy wydają mi się znajome... Z tego powodu wynajmowałem przez kilka lat pokój na osiedlu domków jednorodzinnych w pobliżu WSP, u pewnego lekarza, w tak zwanych Górkach (?)

Rektorem UG był prof. Janusz Sokołowski, mąż Zofii Sokołowskiej, ówczesnej docent na Wydziale Chemii PG którego jestem absolwentem. U Pani tej zdawałem egzamin z chemii organicznej na drugim roku studiów. Od mego Ojca (+), również absolwenta tego wydziału, wiem że pochodziła z arystokratycznej rodziny. Przez pewien czas pełniła funkcję członka Egzekutywy Komitetu Uczelnianego PZPR. Pierwszym sekretarzem KU był wtedy docent Umiński, fizyk. Nie przeszkadzało jej to podpisywać się pod różnymi apelami ogłaszanymi później przez Radio Wolna Europa. Z tego tytułu znajdowała się w moim polu zainteresowania, bo przygotowywałem listy likwidacyjne. Oczywiście nie dla bydła z Solidarności, ale na razie dla potrzeb własnych...

Sytuacja na Wydziale ETM UG była mi dobrze znana również i z tego powodu, że był to zdecydowanie najpopularniejszy kierunek studiów zaocznych dla niektórych moich ambitnych kolegów, absolwentów Wydziału Nawigacji SM, którzy kontynuowali pracę w Polskiej Marynarce Handlowej. Podobnie jak Wydział Nawigacji w Szkole Morskiej, uchodził za elitarny na UG co odzwierciedlała liczba kandydatów na jedno miejsce na studiach dziennych, odpowiednio 30(?) i 7(?).

AK był już wtedy osobą publiczną. Wiadomo mi że miał wysoką średnią ocen. Prawie jak ja wcześniej, w okresie studiów w SM. Na PG miałem średnią już znacząco niższą, bo z premedytacją przygotowywałem się do emigracji przedłużając maksymalnie okres posiadania legitymacji studenckiej (urlop dziekański po drugim roku, skreślenie z listy studentów po uzyskaniu absolutorium z pracą magisterską schowaną w szufladzie, reaktywacja pod koniec dwuletniej przerwy i obrona pracy magisterskiej po modyfikacji polegającej na dopisaniu kilku bieżących pozycji literaturowych dla stworzenia pozorów aktualności...

AK na rok zginął z życia publicznego. Po uzyskaniu absolutoriom na UG został oddelegowany (?), wysłany (?) w nagrodę, wytypowany(?), zaproszony (?) na roczne studia na superelitarnym MGIMO
http://pl.wikipedia.org/wiki/Moskiewski_Pa%C5%84stwowy_Instytut_Stosunk%C3%B3w_Mi%C4%99dzynarodowych

Oczywiście, zarówno wtedy jak i obecnie dyplom MGIMO był uważany za przynajmniej równorzędny wobec najlepszych polskich dyplomów magisterskich. Za czasów PRL najprawdopodobniej nie wymagał w Polsce nostryfikacji, tylko uzyskiwał ją automatycznie

ZATEM STWIERDZENIE AK ŻE JEST ABSOLWENTEM STUDIÓW WYŻSZYCH BYŁO I JEST PRAWDZIWE.

Z przyczyn propagandowych, świadom rusofobii prymitywnych Polaków, AK ukrywa fakt ukończenia studiów w Moskwie. Tak mu doradzili amerykańscy doradcy od PR. Ma do tego prawo. Wszelkie rozprawy w tej sprawie toczyły się za drzwiami zamkniętymi, adwokat AK przedstawiał odpowiednie dokumenty podkreślając niechęć klienta do ujawnienia ich opinii publicznej, oskarżenie AK o uzurpowanie sobie prawa do wyższego wykształcenia było oddalane już na pierwszej rozprawie.

Kiedyś kopia dyplomu MGIMO i legitymacji studenckiej AK z MGIMO były dostępne w Internecie pod http://www.polonica.net/kwasniewski_stoltzman.htm
W oparciu o te materiały napisałem fragment mojej humoreski
http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=17&t=653

Oto istotny fragment, trochę ubarwiony, niby ustami Putina:
Ach, ta polska megalomania... Chciałem ją trochę okiełznać ustawiając Aleksandra K. w ostatnim rzędzie w czasie moskiewskiej parady z okazji rocznicy zakończenia 2ej Wojny Światowej. Nie musiał nic widzieć. Przecież zna Moskwę dobrze z okresu rocznych studiów http://www.polonica.net/kwasniewski_stoltzman.htm Korzystając z najwyższego stypendium, tak zwanej leninowki, hulał na mieście zamiast się uczyć. Widać po ocenach. Celujący tylko z techniki przemawiania. Pozostałe celujące: z historii KPZR, z naukowego komunizmu, z naukowego ateizmu, z ekonomii politycznej, z radzieckiej ekonomii i z radzieckiego prawa należy pominąć bo były wpisywane rutynowo wszystkim zaproszonym zagranicznym studentom w imię utrwalania atmosfery przyjaźni na terenie naszego imperium. Z najważniejszego przedmiotu zawodowego, podstaw dziennikarstwa, ledwie zadowalająco. Niewiele lepiej zarówno z logiki jak i ze stosunków międzynarodowych bo tylko dobrze. Rozumiem, że ukrywa fakt ukończenia w czerwcu 1980 roku jednej z najlepszych uczelni na świecie, Moskiewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, na Wydziale Międzynarodowego Dziennikarstwa. Tak mu nakazali doradcy amerykańscy, świadomi rusofobii Polaków, jeszcze w czasie wyborów prezydenckich. Stąd jego polskie przygody sądownicze pt. czy jest absolwentem wyższych studiów czy nie... Jest, Jest. To szkoła lepsza niż jakakolwiek w Polsce. Jewgienij Maksimowicz Primakow, od nas z resortu, też tam wykładał.

Zainteresowanych tematem MGIMO odsyłam do moich komentarzy pod http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=17&t=653

Ta część artykułu praktycznie wyczerpuje temat WYKSZTAŁCENIA FORMALNEGO AK. Polacy w pogoni za papierkiem podwyższającym im grupę zaszeregowania w sferze budżetowej zatracili zdolność oceny WYKSZTAŁCENIA NIEFORMALNEGO.
Wykształcenie nieformalne AK przedstawia się jeszcze lepiej i nie jestem pewien czy mogę się na temat autorytatywnie wypowiadać.

Dla bezpieczeństwa (...), aby się nie ośmieszyć, zacznę od definicji. WN to znajomość języków, kultur, umiejętności politechniczne, znajomość pewnych algorytmów konceptualnych takich jak równowaga dynamiczna, funkcja stanu, zjawisko pierwotne i wtórne itp. To również obca Polonii kultura komunikowania się nie dopuszczająca do mieszania języków i powstrzymania się od rozmowy w języku nieznanym wszystkim obecnym. Wiedza i umiejętności nie poparte dyplomami a wynikające z lektur, z podróżowania („podróże kształcą”), kontaktów osobistych („pani profesorowa, inżynierowa, doktorowa...”), zainteresowań (filatelistyka, numizmatyka, zbieranie lalek czy stylowych strojów, polityka), uprawiania sportów intelektualnych (brydż, szachy, go, szaradziarstwo) rozwijających umiejętności konceptualne czy innych sportów (tenis stołowy, golf, szermierka, siatkówka, strzałki) stymulujących refleks i inne cechy psychomotoryczne.

Również konsekwencja takiego a nie innego źródła utrzymania. Powszechnie wiadomo że wieloletnie prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce pozwala uzyskać praktyczną wiedzę i umiejętności prawnika, księgowego, inżyniera, dekoratora, speca od reklamy, ochroniarza, akwizytora, wykładowcy, tłumacza...

Wyrobienie estetyczne. Znajomość zasady że atrybutem elegancji jest prostota.

WN AK przedstawia się bardzo dobrze. Widziałem go poprawnie komunikującego się po angielsku i wygłaszającego wykłady po rosyjsku. Ma maniery i zmysł smaku światowca. Ma poczucie humoru i żyłkę sportową.

Być może pod niektórymi względami go przewyższam, ale ta moja doskonałość w wąskich specjalnościach jest konsekwencją walki o byt, o godziwe utrzymanie się przy ograniczonych możliwościach manewru i lepiej byłoby dla mnie (i dla Polski...) gdybym na co innego skierował moje wysiłki i umiejętności. Przykładowo, moja perfekcja językowa przyniosłaby Polsce największy pożytek gdybym miał prawo odbierania tytułów naukowych filologom, a moje zainteresowanie wieloma dziedzinami prawa do spacyfikowania wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania...

Dlaczego piszę o tym wszystkim? Muszę przyznać że choć jestem wieloletnim anty-komunistą mam poczucie pewnej solidarności z AK. Łączy nas obu, jak to dowcipnie nazywa AK, „brak daru wiary”, umiejętność poprawnego wysławiania się, podobno poczucie humoru...

W związku z sukcesami kampanii wybielania Lecha Kaczyńskiego i próbami zatarcia śladów jego odpowiedzialności za katastrofę smoleńską uprzytomniłem sobie że populiści polscy zdobywają popularność w zdegenerowanym społeczeństwie i może się zdarzyć że znajdę się razem z AK po tej samej stronie w konflikcie z nimi.

Ignorancja związkowców i pracowników sfery budżetowej sięga tak daleko że w swoim fanatycznym zaślepieniu przestawiają upośledzonego karła jako profesora i naukowca przeciwstawiając jego rzekome osiągnięcia i dokonania nawet tym osiągnięciom innych polskich osób publicznych które zyskały im światowy szacunek i uznanie - wykształcenie formalne i ogłada Aleksandra Kwaśniewskiego, elokwencja Władysława Bartoszewskiego, krytyczne przedstawianie polskiej rzeczywisosci w twórczości Andrzeja Wajdy itd. itp.

Krajowa krytyka LK jest słaba i tłumiona w sposób zorganizowany. Wobec małego zainteresowania sprawami polskimi krytyczne opinie na temat LK spoza Polski też nie przciwdziałają stadnym poczynaniom populistów. Dlatego takie zainteresowanie wywołał artykuł Pana Gregory Akko: Na szczęście ten koszmar skończył się, może w końcu umarły powie prawdę...

tłumacz 

  

Komentarze

  

Archiwum

Gansterzy przejmują we władanie Polskę
luty 9, 2003
PAP
Monitor Polski i przeniesiony list z odpowiedzia
listopad 24, 2006
mik4
Polska ofiarą walki o globalne imperium?
czerwiec 14, 2007
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Masoneria (3)
Wielki Światowy Spisek

listopad 26, 2003
Amok
październik 10, 2005
Artur Łoboda
"Operacja naprzód razem" w głąb koszmaru
wrzesień 27, 2006
Dahr Jamail/ tłum. Piotr
Demokracja jest dobra na wszystko!
sierpień 31, 2006
Stanisław Michalkiewicz
Reguła symbiozy
kwiecień 21, 2005
Witold Filipowicz
Janko muzykant 2004
sierpień 21, 2004
Chcieli zarobić na wojnie, przeliczyli się
czerwiec 7, 2003
Robert Popielewicz
Geopolityczne wizje Marka Edelmana
wrzesień 30, 2005
Marek Głogoczowski
Zaproszenie - III WARSZAWSKA DROGA KRZYŻOWA
wrzesień 28, 2006
Sarkozy popiera budowę Muzeum Historii Żydów Polskich
luty 19, 2008
PAP
Czy osoba skazana za morderstwo powinna mieć prawo do ułaskawienia?
luty 9, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
How Good Was the Good War?
lipiec 21, 2008
Rząd poręczył, my oddamy
lipiec 4, 2002
PAP
Co powinien zrobić Kaczyński?
październik 28, 2005
Artur Łoboda
Zaufanie do policji
listopad 6, 2006
luzak
Puste kieszenie Polaków. Jeszcze większa pustka w głowach ekonomistów
luty 18, 2003
zaprasza.net
Kargul na urzędzie
maj 3, 2005
Witold Filipowicz
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media