ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Pakuj się Bronek 
27 maj 2015      Artur Łoboda
Uwagi odnośnie stosunków polsko-amerykańskich 
16 listopad 2009      Artur Łoboda
Czlowiek 
3 maj 2010      Goska
Oby kolesiom żyło się dobrze 
10 czerwiec 2015      Artur Łoboda
Kujawiak z Oberkiem 
1 czerwiec 2012      Artur Łoboda
Polska to nasze wspólne marzenie 
20 maj 2015      Artur Łoboda
„Jak powstawały i jak upadały zakłady przemysłowe w Polsce” 
13 wrzesień 2014      www.polskawalczaca.com
Wspólnicy zbrodniarzy 
10 sierpień 2016      Artur Łoboda
Ryszard Petru w opisie Bartka Kalinowskiego 
27 grudzień 2015     
Protest wobec unijnych hitlerowców! 
19 styczeń 2016      Artur Łoboda
Kruk krukowi oka nie wykole (2) 
30 grudzień 2016     
Oszustwa związane z datą 11 listopada 
11 listopad 2009      Artur Łoboda
Zachorowania na świńską grypę w USA - stan na 14 listopada 2009 
22 listopad 2009      tłumacz
Klęska Polski 2014 
13 marzec 2012      Artur Łoboda
Ja do bajek jestem już za poważny... 
22 kwiecień 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Każdy, kto był Polakiem miał zostać unicestwiony 
13 lipiec 2016     
Zapowiedź nowego etapu walki o fundamentalne wartości polskiej kultury 
25 lipiec 2014      Artur Łoboda
IPN + Post Scriptum do "13 cudu N(R)D" w Watykanie + Zombi 
26 czerwiec 2009      M. Głogoczowski + Easy_Rider
Ile w Polsce wynosi łapówka? 
29 kwiecień 2015      Artur Łoboda
Ja szpieg 
30 wrzesień 2012      Artur Łoboda

 
 

PIS + PO + KK = MAMON ZWYCIĘZCA ( w eterze)!

PIS + PO + KK = MAMON ZWYCIĘZCA ( w eterze)!

„Niech umarli grzebią umarłych swoich” ( Łk. 9, 60)
– całkowicie zapoznana, przez upozorowany na „chrześcijański” KK, wskazówka Jezusa

Gdy jakieś wykroczenie, względnie zaniedbanie powodujące setki ofiar, nie zostanie odpowiednio wyjaśnione i ukarane, to oczywiście możemy się spodziewać, że podobny wypadek powtórzy się w przyszłości. I coś podobnego nastąpiło: wypadek TU 154 w Smoleńsku prawie dokładnie powielił scenariusz katastrofy wojskowego transportowca CASA w styczniu 2008 w Mierosławcu. Pisały o tym zaraz po 10 kwietnia br. polskie fora specjalizujące się w lotnictwie: w styczniu 2008 telewizja też nie pokazała bardziej szczegółowych zdjęć z miejsca katastrofy, w której ten nowiutki, wyprodukowany w Hiszpanii i nadziany amerykańską elektroniką samolot transportowy, po ześlizgnięciu się na bok w skręcie na niskiej wysokości w złych warunkach atmosferycznych, podobnie jak TU 154 w Smoleńsku zmienił się w kupę złomu. Ja podejrzewałem podówczas, że „Amerykanie”, by usunąć generała Andrzejewskiego sprzeciwiającego się instalacji w Polsce „tarczy anty-irańskiej”, po prostu w kluczowym momencie podchodzenia do lądowania uruchomili jakiś blokujący stery „chip” w komputerze pokładowym.
Teraz jednak wypada mi zwrócić honor „Amerykanom” i uszczuplić go dowództwu WP: jak podała prasa, o złych warunkach atmosferycznych informowały załogę TU 154 nie tylko lotniska w Mińsku i Smoleńsku, ale także i załoga polskiego wojskowego Jak 40, który wylądował w Smoleńsku półtora godziny wcześniej. W tym wypadku piloci Jak 40 mieli obowiązek poinformować o zaistniałej sytuacji także swoje dowództwo, znajdujące się na pokładzie samolotu z Prezydentem – i to ono wydało zezwolenie załodze TU 154 by „rozpoznała bojem” – jak to się w wojsku mówi –stan pogody nad feralnym lotniskiem. I to był, tego NATO-wskiego dowództwa WP, „bój ostatni” jak śpiewają rozgromieni obecnie prawie doszczętnie pogrobowcy „komuny”.
Te dwie katastrofy, plus kilka innych, w których łącznie w ostatnich czerech latach zginęło łącznie aż 136 osób latających na sprzęcie wojskowym, wskazują, że bardzo źle się dzieje w Wojsku Polskim, które w ostatnich trzech latach straciło, w warunkach pokoju, prawie cztery razy więcej generałów niż ich zginęło w Katyniu przed 70 laty! Ale nie tylko w „wolnym” WP źle się dzieje. Pisałem już wcześniej, że konsul w Brukseli, zamiast pouczyć lokalnych dziennikarzy, że Orzeł Biały nie jest Czarny – tak jak to oni go narysowali w „Gazet van Antverpen” ironizując na temat nieszczęścia polskiego Prezydenta (który rzeczywiście w Smoleńsku wylądował „na głowie”, jako że na udostępnionych nam zdjęciach widać jego samolot kołami do góry), przekazał im swe oburzenie z powodu naigrawania się z najwyraźniej uznanego przezeń za polski (Czarny Orzeł) symbolu dzielności narodu.
W podobnie nieodpowiedzialny sposób zachowała się w ubiegłą sobotę wojskowa Kompania Honorowa, wioząc przez Warszawę umieszczoną na lawecie trumnę ze szczątkami „upadłego na głowę” Prezydenta, przykrytą sztandarem na którym Orzeł Biały patrzy na prawo (czyżby interwencja Kościoła?), a nie na lewo, jak to z przyzwyczajenia robią znienawidzone przez „opcję polityczną” Kaczyńskiego (Maciarewicz, Kamiński, etc.) „komuchy”. Patrz poniżej:

Takie „wpadki”, najwyraźniej wskazujące na braki w podstawowym wykształceniu kadry oficerskiej, zarówno w pilotażu jak i w prezentacji narodowego godła, są niewątpliwie rezultatem ostatnich 20 lat „życia społeczno-politycznego” Rzeczpospolitej. Ja sam, przez ostatnie kilkanaście lat pracy na mojej uczelni mogłem zaobserwować jak „głupieją” przychodzące z zewnątrz programy akademickiego nauczania filozofii. W końcu, w roku 2007 zajęcia z tego przedmiotu stały się li tylko „fakultatywnymi” na innych niż filozofia kierunkach. W tym samym mniej więcej czasie „nauczające niczego” – jak na przykład „kreacjonizmu” – zajęcia z religii zostały wprowadzone nawet w najwyższych klasach liceów. (Dla przypomnienia, nauczanie kościelne o „creatio ex nihilo”, czyli o powstawaniu zarówno Ziemi jak i rodzaju ludzkiego z niczego, jest sprzeczne z podstawowym prawem filozofii, które głosi iż „z niczego tylko nic może powstać”.) .
Temu MASOWEMU ZWROTOWI KU IGNORANCJII nie ma się co dziwić: prezydent Kaczyński przygotował do wygłoszenia w Katyniu mowę, w której potępił „w czambuł” ustrój, w którym zarówno on sam, jaki i prawie wszyscy oficjele, którzy zginęli w Smoleńsku, wyrośli. Nie dziwota zatem, że młodzi, wychowani już w II/IV RP piloci (oraz nowa, szkolona już według standardów amerykańskich, kadra oficerska), w ramach swej „wolnościowej” nonszalancji potrafi wozić po Warszawie trumnę przykrytą flagę z godłem Polski „tyłem do przodu”, względnie lądować swymi latającymi maszynami „kołami do góry”. Co więcej, jeżeli osoba, która do swego wieku lat 40 wychowywała się w PRL, w którym nawet zrobiła utajniony od kilkunastu lat doktorat (ponoć z marksizmu-leninizmu), z naciskiem w Katyniu chciała podkreślić, iż ustrój w którym się wychowała miał cechy „zbrodniczego komunistycznego totalitaryzmu”, to niestety taka osoba z konieczności musiała przesiąknąć przestępczymi cechami demonizowanego przez nią ustroju. A to oznacza, że jej, przynajmniej te publiczne. wypowiedzi należy traktować z przymrużeniem oka. Proszę zatem przeczytać co planował w Katyniu powiedzieć, 10 kwietnia br. pochowany na Wawelu Prezydent IV RP:
• (…) Zbrodni dokonano z woli Stalina, na rozkaz najwyższych władz Związku Sowieckiego: Biura Politycznego WKP(b). Decyzja zapada 5 marca 1940, na wniosek Ławrentija Berii: rozstrzelać! W uzasadnieniu wniosku czytamy: to "zatwardziali, nie rokujący poprawy wrogowie władzy sowieckiej".
• (…)Historycy wskazują zbrodnicze mechanizmy komunistycznego totalitaryzmu. Część jego ofiar leży tuż obok, również w katyńskim lesie. To tysiące Rosjan, Ukraińców, Białorusinów, ludzi innych narodów.
• (...) Zbrodnia Katyńska jest - pisał o tym wyłączony w ostatniej chwili z transportu śmierci prof. Stanisław Swianiewicz - częścią "akcji (...) oczyszczenia przedpoli potrzebnych dla dalszej ekspansji imperializmu sowieckiego"
• Jest kluczowym elementem planu zniszczenia wolnej Polski: państwa stojącego - od roku 1920 - na drodze podboju Europy przez komunistyczne imperium.
To dlatego NKWD próbuje pozyskać jeńców: niech poprą plany podboju. Oficerowie z Kozielska i Starobielska wybierają jednak honor, są wierni Ojczyźnie.
(za: www.prezydent.pl)
Moi znajomi „antyglobaliści” w Moskwie twierdzą, że ten „list Berii” z 5 marca 1940 to kolejna fałszywka, tym razem wyprodukowana przez angielskie spec-służby pracujące dla pierwszego antykomunistycznego prezydenta FR, Borysa Jelcyna. Jednak przytoczona w tym, rozpropagowanym na plakatach na Rynku w Krakowie po 10 kwietnia, „Liście Ł. Berii” (patrz załącznik) argumentacja jest całkiem racjonalna z brutalnego punktu widzenia raison d’état ówczesnego ZSRR. Oto co mianowicie w tym „liście Berii” się znajduje po cytacie, który zamierzał przytoczyć w Katyniu prezydent Kaczyński:
• „Oni (…) są przepełnieni nienawiścią do radzieckiego ustroju. Oficerowie oraz policjanci, którzy znaleźli się w obozach jenieckich, próbują kontynuować k-r (kontr-rewolucyjną?) działalność, prowadzą antysowiecką agitację. Każdy z nich tylko oczekuje wyjścia na wolność, aby uzyskać sposobność aktywnego włączenia się w wojnę z władzą radziecką. Organy NKWD w zachodnich okręgach Ukrainy i Białorusi odkryły szereg k-r powstańczych organizacji, w których rolę odgrywali byli oficerowie polskiej armii, byli policjanci oraz żandarmi.”
Te stwierdzenia niewątpliwie pokrywały się ze stanem faktycznym zarówno w obozach jenieckich jak i na okupowanych przez ZSRR obszarach byłej II RP. Jak wyglądały nastroje wśród pozostających w niewoli w ZSRR oficerów najlepiej ilustruje mój przypis nr. 4 do artykułu „Katyń w oczach wrogów Imperium obłudy” jaki opublikowaliśmy wspólnie z Izraelem Szamirem dwa lata temu:
• [4] Ponad dziewięćdziesięcioletni obecnie ekonomista Franciszek Rakowski opisał przyczyny „samobójczego” zachowanie się polskich oficerów w sowieckiej niewoli w książce „Przemiany i szanse socjalizmu”. (Warszawa, 2004), w sposób następujący: „Ogromna większość polskich oficerów (oprócz nielicznej grupy polskich komunistów, których wypuszczono z tych obozów na wolność) nienawidziła ZSRR bardziej niż kiedykolwiek, nie tylko ze względu na swoje najczęściej burżuazyjne pochodzenie, ale również z powodu utraty niepodległości, a ponadto cieszyła się z nieudolności ZSRR w wojnie z Finlandią, co miało dowodzić, że ZSRR to kolos na glinianych nogach i nie chciała przyjąć propozycji … tworzenia antyniemieckich legionów, które brałyby udział w przyszłej wojnie z Niemcami.”
(Nb. Według wydanej w 1943 roku książki NSDAP o mordzie w „Lesie Katynia”, wraz z armią generała Andersa w 1942 roku wyszło do Iranu około czterech tysięcy oficerów WP, czyli około 1/3 kadry oficerskiej jaka znalazła się w 1939 roku na terenie okupowanym przez ZSRR. Ci nieliczni, którzy nie podporządkowali się rozkazowi Rządu Londyńskiego o ewakuacji z terenu ZSRR – jak ppłk. Zygmunt Berling – otrzymali wyrok śmierci, na szczęście nie wyegzekwowany. Skądinąd dane na stronach 142-144 tej książki NSDAP, która częściowo zjedzona przez myszy zachowała się na strychu mego domu w Zakopanem, wskazują, że Niemcy już w 1940 roku doskonale wiedzieli kiedy polskie obozy jenieckie były likwidowane, ilu w nich było jeńców, itp. Według Toma Mysiewicza, podobne informacje miał też rząd angielski, który na masakrę w Katyniu się zgodził.)
Pomimo tak licznych honorowych, popełnionych z nienawiści do komunizmu, wojskowych prawie samobójstw – w postaci podpisywania „bumag”, potwierdzających iż jest się wrogiem ZSRR – „zbrodniczy komunistyczny totalitaryzm” w pięć lat po Katyniu zmaterializował się nad Wisłą i Odrą w postaci Polski Ludowej. W wyniku zaś „pałacowej k-r (kontrewolucji)” na Kremlu oraz w Warszawie końca lat 1980, otrzymaliśmy 20 lat temu „wolność” o którą usiłowali walczyć rozstrzelani w Katyniu oficerowie. I w ramach tej „wolności” prezydent Lech Kaczyński wybrał się 10 kwietnia do Katynia, aby przy grobach tam poległych celebrować – i cementować – zwycięstwo jego opcji politycznej na „komuną” (oraz zsowietyzowaną Rosją). Do czego jednak, patrząc na historię w sposób szerszy, zmierza ta post-modernistyczna, geopolityczna opcja, nie tylko braci Kaczyńskich, ale i obecnego p.o. prezydenta Komorowskiego, oraz zezwalającego na pochówek na Wawelu kardynała Dziwisza – czyli opcja„triumwiratu PIS-PO-KK”, jak ten „(nowo)twór polski” nazwałem w wywiadzie dostępnym na http://www.youtube.com/watch?v=ixGjyoGll2g ? Jeden z uczestników forum www.prawda2.info w ten sposób zinterpretował, używając prezydenckiego TKM sposobu się wyrażania, ostatnie historyczne wydarzenia:
00:02, 21 Kwi '10
Erwin napisał:

Fakt bezsporny, że zapierniczył Lech z tym, że zapakował razem taką ilość ważnych figur i złamał procedurę. (…)
Nikt nie kazał Lechowi zapakować całą świtę dworską do jednego samolotu, lecieć z Lechem to przepustka polityczna, coś jak "ojciec chrzestny" w mafii.
Nie lecisz z cappo nie zasługujesz na zaszczyty.
Świadczy to o potwornie prywatnym traktowaniu Polski przez Kaczyńskich!
Mieli w dupie procedury, Prezydent nie może być nad Konstytucją czy nad procedurami!
Jeśli prezydent by nakazał pilotowi lądować tam gdzie nie można lub zabraniają procedury, a pilot odmówi i został by za to usunięty we Francji czy w Niemczech presja na prezydencie by podał się do dymisji była by potężna a partia jaką reprezentował poszła by w niepamięć.
Ale to była Polska czyli prywatny folwark Kaczyńskich. I tu wszystko było i jest możliwe.

Zamach?
Ludzie opamiętajcie się. Rządy (z miniaturowymi wyjątkami) od 1989 roku tańczą jak zachód zagra. Maja całą Polskę na widelcu, dla nich Kaczyński był tylko marionetką jak i Tusk. Rosja? A czym Polska zagradzała Rosji? Prędzej Juszczenko i Saakaszwili mieszali.
A Polska jest takim kundelkiem amerykańskim i Rosja doskonale wie, że władza w Polsce jest wyłącznie marionetkowa. I po nowych wyborach pewnie taka zostanie.
Polska nie ma najmniejszego głosu na arenie międzynarodowej - o Polsce pisze tylko przy okazji takich tragedii.

Jeśli to był zamach to samego Kaczyńskiego... Z jego totalnej ignorancji.
Takie przypadki, że w samolocie jest cała świta dworska, że prezydent a nie pilot i procedury decydują o ostatecznych posunięciach jest charakterystyczne dla krajów III świata... (…)

Cały ten bełkot o zamachu ma jedynie przykryć tą bolesna prawdę jak władza totalnie olewa naród i traktuje Polskę jak prywatny folwark. Tylko po to robi się taki sztuczny szum.
Zwłaszcza przed przyśpieszonymi wyborami, już Jarka Kaczora ustawiają na prezydenta... czyli saga rodzinna dalej trwa i ma się mocno. Czy wy tego nie dostrzegacie w Polsce?
Polską rządzą rodziny jak w mafii....

PS. Jak Kaczyńscy traktują Polskę?
Odpowiedź jest po wyborach w 1997 roku kiedy to wchodzili w skład AWS (czyli dziś PO PiS), otóż po ogłoszeniu wstępnych wyników jeden z nich wykrzyknął (co zanotowano na wizji!!!) Teraz Kurwa My! (to słynne TKM)
Dokładnie tak traktują Polskę, Teraz Kurwa My rządzimy i chuj.
A wy wyborcy nadal się sprzeczacie nad PO i PiS a oni was mają za debili:) Bo to kurwa ich folwark prywatny a wy co najwyżej jak prosiaki na folwarku cieszyła się jak wam do błota dorzucą trochę gówna.

Na zakończenie moja, MG bardziej uładzona w rzeczonej materii opinia, będąca odpowiedzią na pytanie „co robić?” zadane mi przez mego (nieco tylko młodszego) kolegę i byłego szefa w pracy, profesora Adama Karpińskiego z Gdańska.

Otóż przez 11 lat wraz ze mną, na Akademii Pedagogicznej (przedtem zwanej WSP i PAP) w Słupsku, pracował kolega doktor z Poznania, który napisał ciekawą książkę o filozofii księdza profesora Józefa Tischnera. Ten znany ksiądz profesor – który twierdził, że najpierw jest człowiekiem, potem profesorem, a dopiero potem księdzem – opowiadał w ramach wywiadów które udzielał memu koledze, bardzo ciekawe rzeczy, które z kolei on nam opowiedział kilka lat temu, w trakcie nieformalnego spotkania, kończącego którąś to rzędu konferencję „Filozofia Wychowania” na PAP w Słupsku.

Mianowicie znający dobrze, dzięki swojej starej znajomości z Karolem Wojtyłą, stosunki w Watykanie, profesor Tischner twierdził, że bywalcy Stolicy Apostolskiej zrobili w swoim środowisku tzw. „research” kto wśród religijnej elity Europy wierzy w Boga. I się okazało coś, w co ja początkowo sam nie chciałem wierzyć. Mianowicie „na samym szczycie” takich naiwnych wierzących w Boga jest zaledwie kilku, w tym jeden żydowski talmudysta z Litwy nazwiskiem Emanuel Levinas. Co więcej, według „góralskiego filozofa” księdza Tischnera, światem Zachodu rządzą TRZY WIELKIE MAFIE (rodzaj międzynarodówki PIS-PO-KK). Jedną z nich jest oczywiście Mafia Żydowska, z siedzibą na mitycznym jerozolimskim wzgórzu Syjon, drugą Anglosaska z centrum w „City of London”, zaś trzecią jest oczywiście Watykan. I to jest ten, całkiem materialny, ukryty za aktualnym po-nowoczesnym spektaklem w rodzaju niedawnego „pochówku polskiego króla żydowskiego” na Wawelu, „BÓG ŚWIATA JEDYNY W TRZECH OSOBACH”. I to ON zaplanował „globalizację” poprzez powrót do status quo ante sprzed 1917 roku, w którym nie było ani ZSRR, ani nawet… Polski.

Wszyscy zatem, którzy z tym Panem Świata usiłuję się zmierzyć, muszą się przygotować na to, że zadrą z POTĘGĄ BOGA BIBLII, o której z patosem mówił, ubrany jak jakiś pastor, celebrant pogrzebowych uroczystości 17 kwietnia w Warszawie. Zaczął on swe przemówienie od pochwały „niebiańskiego Jeruzalem” z proroctwa Izajasza, przytaczał kolejne wersety z przemówień Jana Pawła II, i zakończył żydowskim zapewnieniem, że „TY (MAMON) BĘDZIESZ MOIM BOGIEM”. I oczywiście, z tym „Samozwańczym Bogiem Świata” musimy stoczyć wojnę.

Amen, MG, spisane prawie w 28 rocznicę powrotu do kraju z 14 letniej emigracji politycznej „na Zachodzie”.




25 kwiecień 2010

Marek Głogoczowski 

  

Komentarze

 

Ogromnie ucieszyla mnie wiadomosc o zarejestrowaniu komitetu wyborczego przez
Ludwika Wasiaka, prezesa Stronnictwa Narodowego im. Romana Dmowskiego,


Bylam gosciem w jego domu i jego Mamy, kiedy zostalam zaproszona na Kongres Polski Suwerennej.

Ozyla we mnie teraz nikla nadzieja, ze tym razem Rodacy nie oddadza pola wrogom Polski i zdrajcom bez boju !



http://fakty.interia.pl/raport/wybory-2010/news/zglosilo-sie-juz-13-komitetow-wyborczych,1469816







Wasiak – pułkownik, nacjonalista

Ludwik Wasiak to pułkownik Polskich Drużyn Strzeleckich i prezes Stronnictwa Narodowego im. Romana Dmowskiego. – Liczę na duże poparcie społeczeństwa, bo musimy sobie zdawać sprawę, że ta tragedia pod Smoleńskiem wszystkich nas w pewnym sensie zmieniła – mówił w poniedziałek przed PKW.

Wasiak na co dzień chodzi w wojskowym mundurze, swoje poglądy sam określa jako nacjonalistyczne. – Polska musi być Polską dla Polaków, rządzoną przez Polaków – mówił w 2008 roku podczas zjazdu Polonii Światowej w Urugwaju, gdzie przybył na zaproszenie Jana Kobylańskiego.

http://www.tvn24.pl/-1,1653687,0,1,oni-chca-byc-prezydentem,wiadomosc.html



LUDWIK WASIAK NA KONGRESIE USOPAL

http://www.youtube.com/watch?v=T3WPozfXxh4


PROCES JANA KOBYLANSKIEGO (6) PIKIETA PRZED SADEM

http://www.youtube.com/watch?v=gIrU_mGnjhk&feature=related

2010-04-26
Elzbieta Gawlas

 

Panie Pulkowniku Ludwiku Wasiak

http://marucha.v3v.org/viewtopic.php?p=14987#14987

2010-04-26
Elzbieta Gawlas

 

Panie Doktorze! Popieram niemal wszystkie wyrażone przez Pana opinie. Niczemu nie sprzeciwiam się, tylko w sprawie poglądów księdza Tischnera mam zastrzeżenia. Jego uogólnienia uważam za kontrowersyjne, ale to nie temat na krótki komentarz. Wydaje mi się że niektóre Pana opinie jestem w stanie wzbogacić i rozwinąć.
1. Kwestia odpowiedzialności za wypadki samolotów CASA (dowództwo lotnictwa) i Tu154 (Lech Kaczyński ze świtą)......................................................Jako pamiątka młodzieńczych marzeń pozostał mi dyplom nawigatora, absolwenta Szkoły Morskiej. Bez fałszywej skromności mogę na temat obu wypadków powiedzieć więcej niż inni. Przyczyną obu było niezgodne z przeznaczeniem użytkowanie obu statków powietrznych i bufonada pasażerów wpływających na decyzje pilotów. Samolot CASA zdolny zabierać 78 (siedemdziesiąt osiem) żołnierzy http://pl.wikipedia.org/wiki/CASA_C-295 był używany w Polsce jako taksówka powietrzna do rozwożenia pojedynczych oficerów po leśnych lądowiskach w pobliżu ich miejsca zamieszkania. To tak jak używanie autobusu do podwiezienia mieszkańców leśniczówek pod same drzwi. Tu-154 jest dużo większy http://pl.wikipedia.org/wiki/Tu-154 ; zabiera 180 pasażerów i ma zasięg 6600 km co pozwala na transatlantyckie przeloty - odległość Halifax (Kanada)- Londyn (W.Brytania) wynosi 4631 km. Nominalny DOBIEG http://pl.wikipedia.org/wiki/Dobieg tego samolotu wynosi 2100 m. Lotnisko w Smoleńsku to lotnisko wojskowe na którym wylądowanie samolotem tej wielkości jest nie lada sztuką nawet przy najlepszych warunkach pogodowych.
2. Kwestia wykształcenia Lecha Kaczyńskiego ...........................................
http://www.wprost.pl/ar/191847/Prezydent-Lech-Kaczynski-nie-zyje/
W latach 1971–1997 był pracownikiem naukowym w Katedrze Prawa Pracy Uniwersytetu Gdańskiego. Pracą pt. "Zakres swobody stron w zakresie kształtowania treści stosunku pracy" w 1979 uzyskał stopień doktora na Uniwersytecie Gdańskim. W 1990 uzyskał stopień doktora habilitowanego rozprawą pt. "Renta socjalna."
W roku 1979 kiedy ten nie posiadający prawa jazdy, a zatem nieświadomy ogólnej zasady zakazu ingerencji pasażerów w kierowanie każdym pojazdem, prymitywny prostak wypisywał peany na cześć Lenina http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,3235880.html
jednocześnie kumając się z chamami z trockistowskich związków zawodowych, ja właśnie kończyłem pracę pracownika FIZYCZNEGO prześladowany zarówno przez aparat partyjny jak i tych chamów. Byłem już wówczas absolwentem zarówno Szkoły Morskiej w Gdyni (dyplom uprawniajacy do zajmowania stanowisk oficerskich w Polskiej Marynarce Handlowej), jak i Politechniki Gdańskiej (mgr inż. chemii). Oczywiście, oba dyplomy uzyskane na studiach dziennych stacjonarnych, bo takich jak ja kolektywy zakładowe nie rekomendowały na studia zaoczne. Nie tylko nie należałem do PZPR, ZMS, SZSP, ale otwarcie tępiłem te organizacje. Wkrótce potem opuściłem Polskę. Praca pracownika naukowego (research fellow) i dydaktycznego (teaching assistant) była moim pierwszym etatem umysłowym w życiu. W Kanadzie byłem zmuszony podjąć studia podyplomowe (graduate studies) nie zgodnie z moim wykształceniem, ale stosownie do dostępności stypendiów... Myślę że mimo 20 letniej przerwy byłbym w stanie poprowadzić zajęcia ze Zjawisk Przenoszenia Pędu, Masy i Ciepła (Momentum , Mass, and Heat Transfer). Po 7 latach emigracji, po powrocie do Polski nie podejmowałem pracy etatowej. Pracowałem jako ustny tłumacz specjalistyczny, często symultaniczny, wykorzystując pustkę intelektualną w Polsce i związane z tym wysokie stawki wynagrodzenia za wykonywanie tego obiektywnie mierzalnego zajęcia. Dwukrotnie podejmowałem pracę kontraktową w innych krajach. Odnoszę wrażenie że Pana losy były podobne. Koniec z dyktaturą ciemniaków!
..........................................................
Przypominam że dla ujawnienia IP uczestnika forum w Europie obowiązuje pisemne wystąpienie prokuratury. Starania legend Solidarności, autorytetów moralnych, wybitnych patriotów i innego barachła nie mają mocy prawnej. Z kierownikami specsłużb i czołowymi politykami sobie poradzę, ale nie chcę ponosić zwiększonych nakładów na ochronę dla zabezpieczenia się przed ...rodakami.


tłumacz

 

Chyba jednak Lech Kaczyński będzie wywlekany z Wawelu...
Jeśli nawet na onecie zaczynają się pojawiać fachowe informacje
http://wiadomosci.onet.pl/2161721,11,urzadzenia_ostrzegawcze_tu-154_dzialaly__piloci_mieli_30_sekund,item.html
a wśród nich takie perełki jak :
...Lotnisko w Smoleńsku, jako rosyjskie zapasowe lotnisko wojskowe, nie jest uwzględnione na mapach cyfrowych wspierających system, który w tych warunkach był zubożony - pracował na podstawie częściowych danych...
Samolot Tu-154 wiozący delegację na rocznicę zbrodni katyńskiej rozbił się 10 kwietnia w Smoleńsku przy próbie lądowania w bardzo trudnych warunkach pogodowych.

2010-04-27
tłumacz

  

Archiwum

Amerykański horror szoł - ciąg dalszy. Zdjęcia noworodków zdeformowanych w wyniku używania broni ze zubożonym uranem - Afgani
luty 25, 2008
Dorota Szczepańska
Jajko czy kura? - Kapitalizm (3)
lipiec 28, 2004
Artur Łoboda
Jacek Dębski był klientem domu maklerskiego Surf5.net.
wrzesień 16, 2002
Szowiniści przeciw UE
marzec 25, 2004
PAP
Putin i inni
luty 5, 2005
zaprasza.net
Artykuł na zamówienie - Interia odsłania oblicze
listopad 9, 2004
Dlaczego bez rozumu - nie ruszysz?
lipiec 8, 2008
Artur Łoboda
Platforma programowa anarchosyndykalistów
grudzień 15, 2003
Adrian Dudkiewicz
Wybory: ocena zwycięzców i przegranych
padziernik 26, 2007
Adam Śmiech
SOBCZAK i SZPAK. W państwie prawa
luty 19, 2003
http://angora.pl/
Przykra Rocznica "Kompleksu Wojskowo-Przemysłowego" w USA
styczeń 27, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Wagonowy Business – Businessmana
czerwiec 10, 2006
Dariusz Adamczewski
Gorące, puste głowy
czerwiec 30, 2004
Andrzej Kumor
TO JAK TO Z TYM..DOLAREM???.
kwiecień 21, 2008
surrealista
Eurokomsomoł
kwiecień 26, 2003
Artur Łoboda
Lodu nie było!
grudzień 20, 2003
Alek czyli głupi Jaśko
wrzesień 16, 2003
Artur Łoboda
Letter from Ralph Nader to President George W. Bush
lipiec 22, 2006
przysłał prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Polska widziana przez pryzmat prowincjonalnego miasteczka...
sierpień 7, 2008
jobstalker
Surowce Ziemi to nasze wspólne dobro
listopad 14, 2004
Mirosław Naleziński
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media