ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Temat PCR do przemyślenia 
24 październik 2020      Artur Łoboda
MARZEC 1968 - wspomnienie - WIESŁAW SOKOŁOWSKI 
9 marzec 2018      www.trwanie.com
Komu służy, a kogo niszczy Euro 
3 listopad 2012      Artur Łoboda
Wojna w Gazie: Izrael stworzył swój własny Abu Ghraib – a świat milczy  
30 sierpień 2024      Lubna Masarwa , Peter Oborne
Koncepcja Międzynarodowego Trybunału do osądzenia zbrodni kowidowych 
29 sierpień 2020      Artur Łoboda
Rządowe tuszowanie urazów szczepień kowidowych, podobnie jak tuszowanie przez ZSRR szkód popromiennych w Czarnobylu 
28 lipiec 2022     
Wyjście z sytuacji bez wyjścia (3) 
3 październik 2012      Artur Łoboda
Zniesienie kary śmierci jest tu PODSTAWOWYM elementem układanki 
25 luty 2017      Alina
Mędrcy świata - Józef Świder 
23 grudzień 2016     
Czy nie ma żadnych dowodów, że to działalność człowieka powoduje zmiany klimatu? 
17 marzec 2025     
Krzyżu Chrystusa 
31 marzec 2018     
Wyniki wyborów na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej 2015 
11 maj 2015     
Motoryzacyjny relikt stalinizmu 
3 luty 2018      Artur Łoboda
Od kiedy to politycy są Polską? 
8 listopad 2024     
Prezydent RP poparł agresję Izraela i USA na Iran 
2 marzec 2026      Leszek Sykulski
IG Farben: Pharmaceutical Conglomerate (1916 do 2015) 
19 grudzień 2020     
Dwanaście najważniejszych priorytetów dla Ameryki Trumpa w 2025 r. – zrealizuj te cele, a być może uratujemy Republikę 
3 luty 2025     
ROZBIJ MURY KARTKĄ OTUCHY I WSPARCIA 
2 grudzień 2014      www.polskawalczaca.com
Interia pilnuje "wolności słowa" tak oto:  
26 maj 2017      Alina
W co grają Niemcy? 
31 lipiec 2019     

 
 

Widziałem, jak (w Krakowie) rodzi się mafia

Wbrew temu, co twierdzi "Gazeta Wyborcza", wniosku o podsłuch nigdy nie było. Prawdą jest natomiast, że kierowana przez Rapackiego komenda blokowała śledztwo dotyczące korupcji wśród krakowskich urzędników. - Prezydent Majchrowski mówi, że widział ostatnio, jak rodzi się faszyzm. A ja, obserwując to, co się działo w Krakowie, mogę powiedzieć, że widziałem, jak rodzi się mafia - mówi jeden z oburzonych krakowskich policjantów.

 
Sensacją medialną ubiegłego tygodnia była informacja "Gazety Wyborczej", jakoby odwołanie komendanta małopolskiej policji Adama Rapackiego związane było z odmową założenia podsłuchu prezydentowi Krakowa Jackowi Majchrowskiemu (wybrany on został z poparciem SLD). - To kompletna bzdura - mówi minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. - Znając materiał postępowań prokuratorskich w Krakowie myślę, że to wyraz desperacji pana prof. Majchrowskiego, który w stylu swojego kolegi z wydziału, prof. Jaskierni, podejmuje desperacki atak na prokuratora generalnego, chcąc w ten sposób być może zapobiec działaniom prokuratury - dodaje. Informacjom "GW" zdecydowanie zaprzecza także Tomasz Skłodowski, rzecznik MSWiA. - Przecież wystąpienie o podsłuch musiałoby zostawić ślady w papierach - mówi. Sam były komendant Rapacki odmówił skomentowania sprawy, tłumacząc to potrzebą jej rzetelnego wyjaśnienia.
 
Tymczasem "Gazeta Polska" dotarła do informatorów w policji i prokuraturze, którzy przekazali nam informacje na temat prawdziwego tła odwołania Rapackiego. Ich zdaniem znaczny wpływ na jego dymisję miało utrudnianie krakowskich śledztw.

Urzędnicy, biznesmeni, gangsterzy

Leszek Górak, były zastępca komendanta miejskiego policji w Krakowie, nadzorował grupę operacyjną, która zajmowała się korupcją i aferami związanymi z łamaniem prawa budowlanego. Miał sukcesy - kilka ważnych osób trafiło do aresztu, dziesięciu postawiono zarzuty. Wśród nich byli urzędnicy, architekt i biznesmen.
Z krakowskich afer najbardziej widowiskowa jest dotycząca rozkopania krakowskiego rynku. W znajdujących się pod nim podziemiach rodzina krakowskich biznesmenów o nazwisku Likus chciała stworzyć hipermarket. Pomysł popierał prezydent Majchrowski. Mimo zdecydowanego sprzeciwu konserwatora zabytków rozpoczęto tam badania archeologiczne. Przy okazji remontu rynku prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie "sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa zagrażającego życiu wielu osób oraz mieniu znacznej wartości" podczas prac.
 
Także wspomnianej rodziny Likusów dotyczyła sprawa nadbudówki prowadzonego przez nich Hotelu Starego. Została ona postawiona niezgodnie z projektem zatwierdzonym przez konserwatora zabytków. Kontrolerzy z nadzoru budowlanego mieli również wątpliwości co do legalności dwóch basenów hotelowych, groty solnej oraz klatki schodowej i szybu windy. Na właścicieli nałożono również karę 180 tys. zł, gdyż nie mieli oficjalnego zezwolenia na prowadzenie hotelu.
Z kolei wspomniany architekt na początku czerwca trafił do aresztu pod zarzutem doprowadzenia do katastrofy budowlanej i złamania prawa budowlanego podczas remontu renesansowej kamienicy przy ul. Szerokiej 12.
- Sprawy przekrętów budowlanych znane były w Krakowie od lat, jednak zgodnie z poleceniem komendy wojewódzkiej miały kończyć się odmowami wszczęcia śledztw - mówi dziś wprost inspektor Górak. Według niego, każda ze spraw dotyczyła zawiadomień złożonych przez mieszkańców Krakowa. Wśród osób zamieszanych w poszczególne sprawy byli urzędnicy, biznesmeni i gangsterzy, w tym grupa zajmująca się działalnością parabankową, kierowana przez przestępcę, który odsiedział niegdyś karę za handel narkotykami.
 
Polityka generała

Od stycznia komendantem małopolskiej policji został lubiany przez media generał Adam Rapacki. Wcześniej pisano o nim, że jest związany z Platformą Obywatelską i w przypadku jej zwycięstwa w wyborach może zostać nawet komendantem głównym. Nazywano go "supergliną". Liczono, że usprawni walkę z przestępcami.
Jak mówi Górak, praktyka okazała się zupełnie inna. - Komenda wojewódzka kierowana przez komendanta Rapackiego utrudniała policjantom prowadzenie śledztwa. Przełożeni odmawiali nam podpisania zgody na zastosowanie kontroli operacyjnej w stosunku do podejrzanych o korupcję.
Jak ustaliliśmy, wśród owych środków kontroli operacyjnej, których nie chciała zastosować komenda, były także podsłuchy. Ale żaden z wniosków o podsłuch nie dotyczył prezydenta Majchrowskiego. Górak wymienia także inne utrudnienia. - Mieli do mnie pretensje, że do sprawy włączyłem służbę kryminalną, tłumaczono, że przecież wystarczyłaby policja gospodarcza. Twierdzili, że grupa pracująca przy sprawie liczy zbyt wiele osób. Jak opowiada Górak, podczas spotkań z zastępcą Rapackiego inspektorem Kazimierzem Mrukiem, pytał go o przyczyny tych utrudnień. - Poinformował mnie, że taka jest polityka generała - mówi.
 
Według Góraka, Rapacki bardzo interesował się śledztwami. - Nie spotkałem się w swojej dotychczasowej pracy, by którykolwiek komendant wojewódzki czytał osobiście materiały operacyjne, przecież od tego są właściwi naczelnicy nadzorujący sprawy operacyjne. Po kontroli nie otrzymaliśmy jednak żadnych pisemnych wytycznych, a wręcz spotkaliśmy się z trudnościami w dalszej realizacji sprawy.
Śledztwa napotykały liczne przeszkody. - Docierały do mnie informacje, że biznesmeni szukali wstawiennictwa u osób wysoko postawionych. Informacje te przekazałem prokuraturze - mówi Górak. Niekiedy spotykał się z niesłychaną wręcz arogancją urzędników. - Wysoki urzędnik krakowskiego magistratu powiedział mi butnie, że pieniądze z Zarządu Dróg i Komunikacji oraz Zarządu Cmentarzy Komunalnych idą na "kampanię prezydentów".
Stosunki z komendą wojewódzką stawały się coraz bardziej napięte. - Zażądałem pisemnego uzasadnienia odmowy zgody na zastosowanie kontroli operacyjnej. Następnego dnia poinformowano mnie, że zostałem odwołany ze stanowiska. 1 sierpnia 2006 r. na wniosek komendanta miejskiego Górak przestał być jego zastępcą.
 
Rapacki: to kompletne bzdury

To co mówi Górak, potwierdza jeden z krakowskich prokuratorów. - Komendant Górak to policjant z krwi i kości. Miał bardzo dobre wyniki w swoim śledztwie, wobec którego Rapacki podejmował działania destrukcyjne. Odwołanie Góraka było ewidentnie ze szkodą dla śledztwa. Ludzie Rapackiego nienawidzą go i zrobią wszystko, żeby go zniszczyć. Pozytywną opinię na temat Góraka można było przeczytać także w lokalnej "Gazecie Wyborczej" tuż po jego odwołaniu. - Jestem w szoku, gdyż komendant Górak znany był ze swojej fachowości. Sami występowaliśmy o nagrody dla niego za wspólnie rozwiązane sprawy - mówił Krzysztof Urbaniak, zastępca prokuratora okręgowego.
Zupełnie inaczej ocenia Góraka odwołany komendant Rapacki, który stanowczo zaprzecza jego relacji. - To kompletne bzdury, które teraz ktoś usiłuje rozpuszczać. Inspektor Górak został odwołany ze stanowiska za brak wyników w pracy wykrywczej - mówi. Jak podkreśla, nie spotykał się osobiście z Górakiem w czasie śledztwa
 
 
W mediach pojawiły się też sugestie, że pomiędzy Rapackim i Górakiem poszło o kwestie ambicjonalne. Na kilka dni przed nominacją na komendanta wojewódzkiego Rapacki został anonimowo oskarżony, że kilka lat wcześniej nie zapobiegł ucieczce z więzienia gangstera Ryszarda Niemczyka. Górak był łączony z tym przeciekiem, jednak w śledztwie w tej sprawie niczego mu nie udowodniono
Po odwołaniu Góraka nadzorowaną dotąd przez niego grupę operacyjną przeniesiono do komendy wojewódzkiej. Półtora miesiąca po odwołaniu, czyli w zeszłym tygodniu, wszczęto wobec Góraka postępowanie dyscyplinarne. Dotyczy m.in. tego, że informował o kłopotach ze śledztwem nie wyższego przełożonego, a prokuraturę.

Inspektor Biedziak i małżeństwo Czuchnowskich

Ale w ubiegłą środę ze stanowiska komendanta wojewódzkiego odwołany został Rapacki. Następnego dnia, czyli w czwartek rano, rozdzwoniły się telefony dziennikarzy największych mediów. - Dzwonił inspektor Paweł Biedziak z Komendy Głównej Policji i sugerował, żeby zająć się tekstem Czuchnowskiego w "Wyborczej" - opowiada jeden z krakowskich dziennikarzy. Bliskie stosunki Rapackiego i Biedziaka są tajemnicą poliszynela. Udało nam się ustalić, że podobne sygnały otrzymało od Biedziaka co najmniej kilka innych redakcji.
 
Zachowanie Biedziaka, dyrektora Biura Komunikacji Społecznej KGP, było o tyle zaskakujące, że w związku z odwołaniem Rapackiego "Gazeta Wyborcza" stawiała poważny zarzut współpracującej z policją prokuraturze. Jak twierdził Czuchnowski, prawdziwym powodem dymisji komendanta małopolskiej policji nie miało być - jak głosi oficjalna wersja - wydanie zezwolenia na broń gangsterowi, lecz odmowa podpisania wniosku do sądu o założenie podsłuchu prezydentowi Krakowa Jackowi Majchrowskiemu.
Wiele komentarzy wywołał fakt, że żona Wojciecha Czuchnowskiego, Agnieszka Czuchnowska, pracuje jako podinspektor w biurze prasowym Majchrowskiego. Czy to dlatego tak sprawnie poszło organizowanie konferencji dotyczącej artykułu już w dniu jego publikacji? Marcin Helbin, rzecznik Jacka Majchrowskiego, zapytany o to przez jednego z dziennikarzy radiowych na poniedziałkowej konferencji prasowej, stwierdził, że państwo Czuchnowscy nie rozmawiają ze sobą na tematy zawodowe, a widują się tylko w weekendy. Przyznał jednak, że gdyby on sam miał wiedzę o takim artykule, podzieliłby się nią z prezydentem. Nasz telefon zdenerwował też podisnpektor Czuchnowską. - Nie będę z panem rozmawiać. Mam dosyć swoich zajęć, żeby interesować się artykułami męża. Gdyby mój szef uważał, że łączę moją pracę ze sprawami męża, dawno by mnie wypieprzył z roboty - powiedziała. Sam autor tekstu, Wojciech Czuchnowski, odmówił wypowiedzi dla "Gazety Polskiej" i rzucił słuchawką.
 
Zdaniem Góraka Biedziak również w jego sprawie prowadził akcję medialną. - Także na mój temat pan Biedziak dezinformował media. Gdy szykowano postępowanie dyscyplinarne wobec mnie, przekazywał dziennikarzom nieprawdziwe informacje, że postawiono mi kilkadziesiąt zarzutów i że zostałem zatrzymany. Wiem o co najmniej kilku takich jego rozmowach.
Zadzwoniliśmy do inspektora Biedziaka i zapytaliśmy m.in. o to, czy faktycznie dzwonił do dziennikarzy. Biedziak kategorycznie zaprzeczył, ale pod koniec rozmowy zastrzegł, że nie zgadza się na publikację tego, co powiedział. Zażądał przysłania pytań e-mailem. W ciągu 20 minut od rozmowy pytania zostały wysłane na wskazany adres, lecz do momentu zamknięcia tego numeru nie otrzymaliśmy na nie odpowiedzi. Nie udało nam się również ponownie skontaktować z Pawłem Biedziakiem.
 
 
Gazeta Polska 2006 rok
20 maj 2023

Gazeta Polska 

  

Komentarze

  

Archiwum

Krótkie wyjaśnienie
grudzień 1, 2006
Artur Łoboda
Wpływy Chin szerzą się na świecie
wrzesień 2, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Stan Tymiński
Przepis na nową Polskę

kwiecień 8, 2004
Stan Tymiński
Noam Chomsky o zadłużeniu
styczeń 5, 2007
cgc@poprostu.pl
Ilość reklam leków bez recept przebiła proszki do prania i piwo...
listopad 28, 2005
Adam Sandauer
The Babylonian Brotherhood
sierpień 1, 2007
enki
Józef Beck wykonał plany Józefa Piłsudskiego i przyczynił się do klęski Hitlera
grudzień 24, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Atak na Bejrut jako akt terroru i jego skutki
sierpień 4, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Demokratyczne wojny totalne
luty 11, 2005
Marek Głogoczowski
AMERYKANIZM
listopad 14, 2007
przesłała Gośka
POLISH PROGENITOR AND STALIN
kwiecień 9, 2008
Bogdan "Trzy Radla"
Kariera kasjera
wrzesień 20, 2002
MARCIN PRZEWO¬NIAK http://www.zw.com.pl
Anarchists Endorse Wolfowitz for World Bank President
marzec 20, 2005
przesłał prof. Iwo Cyprian Pogonowski
PROPORCJONALNY MORD
marzec 29, 2003
Stanislaw Tyminski
Komuna mogła by być wzorcem
październik 31, 2004
13 grudnia 2006 Stan Tymiński: Stan Wojenny – Dolarowa „Solidarność”
grudzień 18, 2006
Stanisław Tymiński
Grzechy Ameryki w Japonii i w Iraku
sierpień 12, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
MS:Astronomiczne żądania Eureko
styczeń 23, 2008
PAP
Oskar Schindler holokaust business
listopad 21, 2003
Artur Łoboda
Zabić ze strachu
sierpień 6, 2004
Zygmunt Haduch Meksyk
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media