ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Kto naprawdę Nami rządzi?  
16 sierpień 2020     
Witaminy 
5 styczeń 2021     
Israel first 
2 lipiec 2025      Artur Łoboda
Jak Zachód zrobił Polskę w konia 
3 kwiecień 2016     
Kto ma władzę nad przeszłością 
20 luty 2019     
Biden wzywa teraz „70 procent świata do zaszczepienia” 
19 wrzesień 2021     
Zagrożenie przyjdzie z Zachodu 
12 marzec 2012      Artur Łoboda
I jeszcze te wieńce ... 
28 grudzień 2017      Alina
Cudny blok - czy dobrze mieć sąsiadkę /z teki Teatru ESSE/ 
25 styczeń 2014      /-/Ewa Englert-Sanakiewicz
Szczepienia pełne kłamstw (1) 
4 marzec 2023     
Paranoik Marian Opania 
2 marzec 2016      Artur Łoboda
Nowa Historia Słowian 
2 luty 2019      Alina
Górnicy chcieli pojechać na rząd z kilofami, a zostali uziemieni koronawirusem w kopalniach! Mistrz Brzozowski zaorał bezczelnego konowała na żywo w TVP 
27 maj 2020      Alina
Ofiary równe i równiejsze 
23 marzec 2024      Artur Łoboda
Dlaczego katastrofa ? 
8 maj 2010      Goska
Przez które mocarstwo zostanie upokorzone gówno Artur Górski? 
      tłumacz
Pozostańcie rozważni i nieugięci 
16 październik 2011      Artur Łoboda
Ukryta tyrania 
3 sierpień 2022     
Błąd w protokole: „Ciężka” infekcja koronowa jest bardziej prawdopodobna przy szczepieniu 
2 styczeń 2021      Obserwator
Tą wojnę przeciwko Ludzkości przygotowywano od dziesięcioleci  
10 styczeń 2022     

 
 

Widziałem, jak (w Krakowie) rodzi się mafia

Wbrew temu, co twierdzi "Gazeta Wyborcza", wniosku o podsłuch nigdy nie było. Prawdą jest natomiast, że kierowana przez Rapackiego komenda blokowała śledztwo dotyczące korupcji wśród krakowskich urzędników. - Prezydent Majchrowski mówi, że widział ostatnio, jak rodzi się faszyzm. A ja, obserwując to, co się działo w Krakowie, mogę powiedzieć, że widziałem, jak rodzi się mafia - mówi jeden z oburzonych krakowskich policjantów.

 
Sensacją medialną ubiegłego tygodnia była informacja "Gazety Wyborczej", jakoby odwołanie komendanta małopolskiej policji Adama Rapackiego związane było z odmową założenia podsłuchu prezydentowi Krakowa Jackowi Majchrowskiemu (wybrany on został z poparciem SLD). - To kompletna bzdura - mówi minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. - Znając materiał postępowań prokuratorskich w Krakowie myślę, że to wyraz desperacji pana prof. Majchrowskiego, który w stylu swojego kolegi z wydziału, prof. Jaskierni, podejmuje desperacki atak na prokuratora generalnego, chcąc w ten sposób być może zapobiec działaniom prokuratury - dodaje. Informacjom "GW" zdecydowanie zaprzecza także Tomasz Skłodowski, rzecznik MSWiA. - Przecież wystąpienie o podsłuch musiałoby zostawić ślady w papierach - mówi. Sam były komendant Rapacki odmówił skomentowania sprawy, tłumacząc to potrzebą jej rzetelnego wyjaśnienia.
 
Tymczasem "Gazeta Polska" dotarła do informatorów w policji i prokuraturze, którzy przekazali nam informacje na temat prawdziwego tła odwołania Rapackiego. Ich zdaniem znaczny wpływ na jego dymisję miało utrudnianie krakowskich śledztw.

Urzędnicy, biznesmeni, gangsterzy

Leszek Górak, były zastępca komendanta miejskiego policji w Krakowie, nadzorował grupę operacyjną, która zajmowała się korupcją i aferami związanymi z łamaniem prawa budowlanego. Miał sukcesy - kilka ważnych osób trafiło do aresztu, dziesięciu postawiono zarzuty. Wśród nich byli urzędnicy, architekt i biznesmen.
Z krakowskich afer najbardziej widowiskowa jest dotycząca rozkopania krakowskiego rynku. W znajdujących się pod nim podziemiach rodzina krakowskich biznesmenów o nazwisku Likus chciała stworzyć hipermarket. Pomysł popierał prezydent Majchrowski. Mimo zdecydowanego sprzeciwu konserwatora zabytków rozpoczęto tam badania archeologiczne. Przy okazji remontu rynku prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie "sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa zagrażającego życiu wielu osób oraz mieniu znacznej wartości" podczas prac.
 
Także wspomnianej rodziny Likusów dotyczyła sprawa nadbudówki prowadzonego przez nich Hotelu Starego. Została ona postawiona niezgodnie z projektem zatwierdzonym przez konserwatora zabytków. Kontrolerzy z nadzoru budowlanego mieli również wątpliwości co do legalności dwóch basenów hotelowych, groty solnej oraz klatki schodowej i szybu windy. Na właścicieli nałożono również karę 180 tys. zł, gdyż nie mieli oficjalnego zezwolenia na prowadzenie hotelu.
Z kolei wspomniany architekt na początku czerwca trafił do aresztu pod zarzutem doprowadzenia do katastrofy budowlanej i złamania prawa budowlanego podczas remontu renesansowej kamienicy przy ul. Szerokiej 12.
- Sprawy przekrętów budowlanych znane były w Krakowie od lat, jednak zgodnie z poleceniem komendy wojewódzkiej miały kończyć się odmowami wszczęcia śledztw - mówi dziś wprost inspektor Górak. Według niego, każda ze spraw dotyczyła zawiadomień złożonych przez mieszkańców Krakowa. Wśród osób zamieszanych w poszczególne sprawy byli urzędnicy, biznesmeni i gangsterzy, w tym grupa zajmująca się działalnością parabankową, kierowana przez przestępcę, który odsiedział niegdyś karę za handel narkotykami.
 
Polityka generała

Od stycznia komendantem małopolskiej policji został lubiany przez media generał Adam Rapacki. Wcześniej pisano o nim, że jest związany z Platformą Obywatelską i w przypadku jej zwycięstwa w wyborach może zostać nawet komendantem głównym. Nazywano go "supergliną". Liczono, że usprawni walkę z przestępcami.
Jak mówi Górak, praktyka okazała się zupełnie inna. - Komenda wojewódzka kierowana przez komendanta Rapackiego utrudniała policjantom prowadzenie śledztwa. Przełożeni odmawiali nam podpisania zgody na zastosowanie kontroli operacyjnej w stosunku do podejrzanych o korupcję.
Jak ustaliliśmy, wśród owych środków kontroli operacyjnej, których nie chciała zastosować komenda, były także podsłuchy. Ale żaden z wniosków o podsłuch nie dotyczył prezydenta Majchrowskiego. Górak wymienia także inne utrudnienia. - Mieli do mnie pretensje, że do sprawy włączyłem służbę kryminalną, tłumaczono, że przecież wystarczyłaby policja gospodarcza. Twierdzili, że grupa pracująca przy sprawie liczy zbyt wiele osób. Jak opowiada Górak, podczas spotkań z zastępcą Rapackiego inspektorem Kazimierzem Mrukiem, pytał go o przyczyny tych utrudnień. - Poinformował mnie, że taka jest polityka generała - mówi.
 
Według Góraka, Rapacki bardzo interesował się śledztwami. - Nie spotkałem się w swojej dotychczasowej pracy, by którykolwiek komendant wojewódzki czytał osobiście materiały operacyjne, przecież od tego są właściwi naczelnicy nadzorujący sprawy operacyjne. Po kontroli nie otrzymaliśmy jednak żadnych pisemnych wytycznych, a wręcz spotkaliśmy się z trudnościami w dalszej realizacji sprawy.
Śledztwa napotykały liczne przeszkody. - Docierały do mnie informacje, że biznesmeni szukali wstawiennictwa u osób wysoko postawionych. Informacje te przekazałem prokuraturze - mówi Górak. Niekiedy spotykał się z niesłychaną wręcz arogancją urzędników. - Wysoki urzędnik krakowskiego magistratu powiedział mi butnie, że pieniądze z Zarządu Dróg i Komunikacji oraz Zarządu Cmentarzy Komunalnych idą na "kampanię prezydentów".
Stosunki z komendą wojewódzką stawały się coraz bardziej napięte. - Zażądałem pisemnego uzasadnienia odmowy zgody na zastosowanie kontroli operacyjnej. Następnego dnia poinformowano mnie, że zostałem odwołany ze stanowiska. 1 sierpnia 2006 r. na wniosek komendanta miejskiego Górak przestał być jego zastępcą.
 
Rapacki: to kompletne bzdury

To co mówi Górak, potwierdza jeden z krakowskich prokuratorów. - Komendant Górak to policjant z krwi i kości. Miał bardzo dobre wyniki w swoim śledztwie, wobec którego Rapacki podejmował działania destrukcyjne. Odwołanie Góraka było ewidentnie ze szkodą dla śledztwa. Ludzie Rapackiego nienawidzą go i zrobią wszystko, żeby go zniszczyć. Pozytywną opinię na temat Góraka można było przeczytać także w lokalnej "Gazecie Wyborczej" tuż po jego odwołaniu. - Jestem w szoku, gdyż komendant Górak znany był ze swojej fachowości. Sami występowaliśmy o nagrody dla niego za wspólnie rozwiązane sprawy - mówił Krzysztof Urbaniak, zastępca prokuratora okręgowego.
Zupełnie inaczej ocenia Góraka odwołany komendant Rapacki, który stanowczo zaprzecza jego relacji. - To kompletne bzdury, które teraz ktoś usiłuje rozpuszczać. Inspektor Górak został odwołany ze stanowiska za brak wyników w pracy wykrywczej - mówi. Jak podkreśla, nie spotykał się osobiście z Górakiem w czasie śledztwa
 
 
W mediach pojawiły się też sugestie, że pomiędzy Rapackim i Górakiem poszło o kwestie ambicjonalne. Na kilka dni przed nominacją na komendanta wojewódzkiego Rapacki został anonimowo oskarżony, że kilka lat wcześniej nie zapobiegł ucieczce z więzienia gangstera Ryszarda Niemczyka. Górak był łączony z tym przeciekiem, jednak w śledztwie w tej sprawie niczego mu nie udowodniono
Po odwołaniu Góraka nadzorowaną dotąd przez niego grupę operacyjną przeniesiono do komendy wojewódzkiej. Półtora miesiąca po odwołaniu, czyli w zeszłym tygodniu, wszczęto wobec Góraka postępowanie dyscyplinarne. Dotyczy m.in. tego, że informował o kłopotach ze śledztwem nie wyższego przełożonego, a prokuraturę.

Inspektor Biedziak i małżeństwo Czuchnowskich

Ale w ubiegłą środę ze stanowiska komendanta wojewódzkiego odwołany został Rapacki. Następnego dnia, czyli w czwartek rano, rozdzwoniły się telefony dziennikarzy największych mediów. - Dzwonił inspektor Paweł Biedziak z Komendy Głównej Policji i sugerował, żeby zająć się tekstem Czuchnowskiego w "Wyborczej" - opowiada jeden z krakowskich dziennikarzy. Bliskie stosunki Rapackiego i Biedziaka są tajemnicą poliszynela. Udało nam się ustalić, że podobne sygnały otrzymało od Biedziaka co najmniej kilka innych redakcji.
 
Zachowanie Biedziaka, dyrektora Biura Komunikacji Społecznej KGP, było o tyle zaskakujące, że w związku z odwołaniem Rapackiego "Gazeta Wyborcza" stawiała poważny zarzut współpracującej z policją prokuraturze. Jak twierdził Czuchnowski, prawdziwym powodem dymisji komendanta małopolskiej policji nie miało być - jak głosi oficjalna wersja - wydanie zezwolenia na broń gangsterowi, lecz odmowa podpisania wniosku do sądu o założenie podsłuchu prezydentowi Krakowa Jackowi Majchrowskiemu.
Wiele komentarzy wywołał fakt, że żona Wojciecha Czuchnowskiego, Agnieszka Czuchnowska, pracuje jako podinspektor w biurze prasowym Majchrowskiego. Czy to dlatego tak sprawnie poszło organizowanie konferencji dotyczącej artykułu już w dniu jego publikacji? Marcin Helbin, rzecznik Jacka Majchrowskiego, zapytany o to przez jednego z dziennikarzy radiowych na poniedziałkowej konferencji prasowej, stwierdził, że państwo Czuchnowscy nie rozmawiają ze sobą na tematy zawodowe, a widują się tylko w weekendy. Przyznał jednak, że gdyby on sam miał wiedzę o takim artykule, podzieliłby się nią z prezydentem. Nasz telefon zdenerwował też podisnpektor Czuchnowską. - Nie będę z panem rozmawiać. Mam dosyć swoich zajęć, żeby interesować się artykułami męża. Gdyby mój szef uważał, że łączę moją pracę ze sprawami męża, dawno by mnie wypieprzył z roboty - powiedziała. Sam autor tekstu, Wojciech Czuchnowski, odmówił wypowiedzi dla "Gazety Polskiej" i rzucił słuchawką.
 
Zdaniem Góraka Biedziak również w jego sprawie prowadził akcję medialną. - Także na mój temat pan Biedziak dezinformował media. Gdy szykowano postępowanie dyscyplinarne wobec mnie, przekazywał dziennikarzom nieprawdziwe informacje, że postawiono mi kilkadziesiąt zarzutów i że zostałem zatrzymany. Wiem o co najmniej kilku takich jego rozmowach.
Zadzwoniliśmy do inspektora Biedziaka i zapytaliśmy m.in. o to, czy faktycznie dzwonił do dziennikarzy. Biedziak kategorycznie zaprzeczył, ale pod koniec rozmowy zastrzegł, że nie zgadza się na publikację tego, co powiedział. Zażądał przysłania pytań e-mailem. W ciągu 20 minut od rozmowy pytania zostały wysłane na wskazany adres, lecz do momentu zamknięcia tego numeru nie otrzymaliśmy na nie odpowiedzi. Nie udało nam się również ponownie skontaktować z Pawłem Biedziakiem.
 
 
Gazeta Polska 2006 rok
20 maj 2023

Gazeta Polska 

  

Komentarze

  

Archiwum

Generałowie bezkarni w aferze "bakszyszowej"
lipiec 8, 2007
Newsweek
Proszę, przebaczcie nam!
kwiecień 25, 2003
PAP
Lobby Izraela
lipiec 8, 2007
przysłał ICP
Orły schodzą na dziady
listopad 25, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Bush, Kwaśniewski i Tortury
kwiecień 16, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Pokojowa Wizja Bliskiego Wchodu
lipiec 8, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Unia Europejska jako organizacja mafijna
kwiecień 22, 2003
Biblijni i współcześni rogacze
grudzień 3, 2006
zaprasza.net
O Iraku za czasów Prezydenta Hussaina...Myślę że to prawda
luty 28, 2004
antycenzor
31 000 dni JPII
maj 26, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
bezrobotny
wrzesień 5, 2006
michal
Lisiewicz uniewinniony, ale nie daje za wygraną
grudzień 13, 2002
PAP
Jak to z Polanami bylo
maj 22, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas
Bez etykietek (koalicje lokalne) Z profesor Jadwigą Staniszkis, socjologiem, rozmawia Ewa Sadura
listopad 22, 2002
http://www.trybuna.com.pl/
POLSKA - UNIA 3
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
Mogilany. Ustalili pensję i diety
grudzień 11, 2002
(ETYZ) http://www.dziennik.krakow.pl
"Pełzający przewrót"
październik 18, 2004
Przeciw Narodowi
listopad 20, 2003
Nasz Dziennik
NIK w zachodniopomorskiej ANR
maj 25, 2004
Wojciech Jurczak
200 tysięczna demonstracja przeciwko amerykańskiemu militaryzmowi w mieście Vincenza
luty 25, 2007
lbc
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media