ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Grzegorz Braun - Nie dajcie się wysłać na wojnę  
17 luty 2016     
Zmierzch imperium 
26 wrzesień 2014      www.polskawalczaca.com
Ciekawy wywiad na temat Libii 
8 kwiecień 2011      Patrycja Saskal. wstawil MG
Neostalinowski Prezydent - pospolitych bandytów 
24 maj 2015      Artur Łoboda
List otwarty żydowskich rabinów w sprawie nowego polskiego prawa zabraniającego oskarżania Polski o nazistowskie zbrodnie wojenne  
9 marzec 2018     
Pora na monarchię? 
14 luty 2015      Artur Łoboda
Wiesław Sokołowski ODEZWA DO SAMOTNIE STOJĄCEJ WALIZKI 
24 luty 2012      www.trwanie.com
Koniec złudzeń 
12 padziernik 2016     
Jedni zrobią z nas żydów, inni antysemitów  
25 kwiecień 2013      Artur Łoboda
Jedyna szansa militarnej obrony Polski 
22 padziernik 2016     
Nic się nie zmieniło w polityce PO wobec kultury 
20 padziernik 2014      Artur Łoboda
Do młodzieży polskiej (2) 
24 kwiecień 2012      Artur Łoboda
Uwagi do projektu "Strategii Rozwoju Kapitału Społecznego 2011-2020"  
17 maj 2011      Artur Łoboda
Media wolne i wolniejsze 
24 grudzień 2016      Artur Łoboda
Globalizacja trwa 
16 padziernik 2010      Goska
Lekarzu, lecz się sam. Zostaw kulturę w spokoju 
16 czerwiec 2010      Artur Łoboda
Dobre chęci Społeczeństwa 
28 marzec 2016      Artur Łoboda
Wybory, wybory 
6 padziernik 2011      Bogusław
Casus Kolonii 
7 styczeń 2016      Artur Łoboda
A może kolejny "okrągły stół"? 
27 luty 2016      Artur Łoboda

 
 

Gdy bestia kona to wydaje ostatnie podrygi

Młodzi ludzie powinni się uczyć - na przykładzie poniższego artykułu Gazety Wyborczej - jak działała propaganda stalinowska - agresywna i kłamliwa w każdym zdaniu.
Przez cały PRL - różnorakie szumowiny moralne plugawiły Naród Polski podobnymi atakami.
Mieli wtedy przeciwko nam wojsko i milicję.
Dzisiaj mają przeciwko nam swoje - neostalinowskie media.

Podkreślić należy wyraźnie, że poniższy atak nie jest skierowany w Pawła Kukiza, ale w 21 procent głosujących - którzy oddali na niego głosy.
To jest atak - na Społeczeństwo Polskie, które posiadaną świadomość polityczną - zdecydowało się zamienić w czyny.
Dalej już tekst w "Wyborczej"



Kukiz - idealny produkt systemu. Agresywny, populistyczny, sentymentalny. A reszta "się zobaczy"



Paweł Kukiz to największy zwycięzca wyborów prezydenckich. Błyskawicznie zdobył wysokie poparcie i został okrzyknięty liderem "antysystemowych" kandydatów. Mało kto analizował jego propozycje odnośnie do polityki społecznej, finansów czy rozwiązań podatkowych. Brak sprecyzowanych poglądów nie przeszkodził jednak w fetowaniu go jako "świeżego" na tle politycznego establishmentu.

Tegoroczna kampania prezydencka wyłoniła nową siłę: ksenofobicznych demagogów, którzy budują poparcie na antypaństwowym populizmie. Janusz Korwin-Mikke, Grzegorz Braun, Paweł Kukiz, Marian Kowalski i Jacek Wilk licytowali się, kto bardziej zdezawuuje usługi publiczne i kto częściej nazwie aparat państwowy "mafią" albo "złodziejami".

Wyścig na największego "antysystemowca" wygrał Kukiz. Pozostali uczestnicy ksenofobicznego, antypaństwowego peletonu zostali daleko w tyle.

Wystarczy przepędzić mafię i złodziei!

W wywiadach stosuje prostą strategię. Na pytanie o politykę płacową, walkę z bezrobociem czy przeciwdziałanie ubóstwu odpowiada, że kluczowe są jednomandatowe okręgi wyborcze. Jeśli dziennikarz chce poznać szczegóły, to Kukiz zaczyna się ekscytować, podnosi głos i woła o walkę ze złodziejami.

Kiedy padają dalsze merytoryczne pytania, wpada w rzewny nastrój: opowiada o ciężkiej doli swojej i rodziców, których kocha, ale też o polskości, która go przenika i napędza do działania. Niekiedy dorzuca demagogiczne porównanie, np. emigrację zarobkową nazywa eksterminacją.

Jeżeli dziennikarz jest nieusatysfakcjonowany odpowiedziami, to Kukiz uznaje go za agenta systemu i ucina rozmowę. Fani Kukiza z zadowoleniem komentują, że nie dał się establishmentowi.

Kukiz o gospodarce i polityce społecznej mówi rzadko i zwięźle. Podczas debaty w TVP najpierw nie wiedział, co odpowiedzieć, a następnie szybko przeszedł do rytualnych utyskiwań na układ i politokrację. Gdzie indziej na pytanie o gospodarkę odpowiedział krótko: "Centrum im. Adama Smitha. Te idee są mi bliskie".

Mało kto wie, co reprezentuje ta instytucja. Znaczenia jej pomysłów gospodarczych zwykle nie objaśniają dziennikarze głównego nurtu. A główne recepty ekspertów Centrum im. Adama Smitha sprowadzają się do uelastycznienia rynku pracy, cięć socjalnych, niższych podatków dla biznesu i prywatyzacji usług publicznych. Kukiz powtarza więc to, o czym mówią gospodarczy neoliberałowie.

Dopóki PO nie sprawowała władzy, również broniła tych recept. Gdy władzę zdobyła, jej przywódcy zauważyli, że konsekwentna realizacja tego modelu oznaczałaby bankructwo państwa, pogorszenie jakości usług, a co za tym idzie - wzrost ubóstwa i bezrobocia. A jednak mało kto kwestionuje kierunek rozumowania Kukiza.

Neoliberalny dogmatyzm rządzi w PiS, PO czy PSL, ale Kukiz idzie dalej i na tym wygrywa. Młodzi ludzie, broniąc tych haseł, twierdzą, że są odważni i antysystemowi, jednak wprowadzenie wspomnianych rozwiązań oznaczałoby, że musieliby pracować ciężej, dłużej i za mniejsze pieniądze. Lecz kto by się tym przejmował, skoro przepędziłoby się mafię i złodziei!

Pytany o emerytury Kukiz mówi o systemie trójfilarowym, nie tłumacząc szczegółów. W praktyce chodzi o głodowe emerytury podstawowe dla wszystkich, a reszta "się zobaczy". Ostatecznie chodzi o szybkie ucięcie merytorycznych dyskusji i wykrzyczenie, że dzisiaj są ważniejsze sprawy do załatwienia, czyli walka ze złodziejami i JOW-y.

Kukiz to nie "objawienie". To idealny produkt systemu

Kandydaci, którzy zmierzą się w drugiej turze, prześcigają się w pochlebstwach pod adresem Kukiza, a nawet obiecują realizację jego postulatów. Prezydent Komorowski zadeklarował, że w trzy miesiące przeprowadzi referendum w sprawie JOW-ów i zniesienia finansowania partii z budżetu. Można mu podpowiedzieć, aby w ramach umizgów do Kukiza ogłosił, że politycy, na czele z nim samym, to złodziejstwo i mafia.

Andrzej Duda i Bronisław Komorowski nie pojmują jednak, że nie o JOW-y tu chodzi, o których większość wyborców Kukiza nie ma wielkiego pojęcia, ale o... No właśnie, o co? Dlaczego ten nieznany z działalności politycznej muzyk tak szybko zdobył poparcie i poklask większości mediów?

Aby zrozumieć, kim jest Paweł Kukiz, warto przesłuchać materiały z jego wypowiedziami, w tym występ po ogłoszeniu wyników pierwszej tury wyborów. "Występ" to dobre słowo, by określić to, co reprezentuje Kukiz. W wyborczy wieczór mogliśmy usłyszeć na zmianę jego ckliwą opowieść o miłości do ojczyzny i rodziny (ucieleśnioną w geście całowania żony po rękach i gładzenia córek po głowach), to znów odgrażanie się "reżimowym mediom", co ochoczo podchwytywał tłum przed sceną.

Takiej nacjonalistyczno-tradycjonalistycznej przemowy nie powstydziliby się inni prawicowi kandydaci. Także agresywnością retoryki Kukiz doskonale wpisał się w zbrutalizowaną debatę publiczną.

Kukiz nie jest żadnym "objawieniem". To idealny produkt istniejącego systemu i wymarzony gwarant jego trwania w coraz bardziej agresywnej wersji. Jedyny programowy postulat Kukiza - JOW-y - to groźny, godzący w demokrację mechanizm, którego wprowadzenie zabetonuje scenę polityczną na lata. To patent na władzę najsilniejszych, czyli wieloletni układ PO-PiS.

Wyborcy Kukiza albo o tym nie wiedzą, zdradzając ignorancję, albo mają to gdzieś, bo nie o JOW-y im chodzi, ale o to, by "je... system". Nie znaczy to bynajmniej, że są prymitywami, bo różne sondaże pokazują, iż w grupie tej znajduje się sporo osób z wyższym wykształceniem, ale raczej, że podobnie jak ich kandydat są doskonałymi dziećmi systemu III RP.

Są to więc dzieci pogarszającego się poziomu edukacji: szkoły, która od lat nasiąka treściami nacjonalistycznymi i klerykalnymi, która uczy nie krytycznego myślenia, ale posłuszeństwa i wiary w namaszczone autorytety; szkoły, która premiuje indywidualizm, rywalizację i konkurencję, zamiast wrażliwości na krzywdę słabszych, współdziałania, pracy zespołowej.

Są to dzieci ogłupiającego przekazu wielu mediów i kultury popularnej, które płacąc ogromne pieniądze celebrytom - tej nowej klasie próżniaczej - wspierają demoralizujące rozwarstwienie, klasowe podziały na sytych bogaczy i aspirujących do ich statusu biedaków.

Są to także dzieci polskiego Kościoła, którego ksenofobia i arogancja nie mają sobie równych w chrześcijańskim świecie.

Są to wreszcie dzieci klasy politycznej - jej jałowości, głupoty, chciwości i buty cechujących wielu polityków ekip rządzących po 1989 roku.

Zamiast argumentów sentymentalne bądź agresywne emocje

Przekaz muzyka przetransformowanego w polityka idealnie wpisuje się dominujący dyskurs. Nie chodzi tylko o jego liberalizm gospodarczy, histeryczny antykomunizm, nawiązywanie do symboliki powstania warszawskiego i żołnierzy wyklętych, rytualny patriotyzm, często płynnie przechodzący w nacjonalizm. Chodzi także o demagogiczny, antyintelektualny rodzaj przekazu, w którym argumenty są zastępowane sentymentalnymi, niekiedy agresywnymi emocjami.

Ilekroć Kukiz nic nie wie na jakiś temat, tylekroć ucieka się do frazesów o mafii i złodziejach, opowiada o swoim życiu albo przywołuje jednostkowe przykłady znajomych w trudnej sytuacji życiowej. W ten sposób systemowe myślenie o służbie zdrowia, edukacji i podatkach zostaje zastąpione przez opowieści o indywidualnym sukcesie lub porażce.

Skąd my to znamy? Oczywiście z serwisów informacyjnych największych kanałów telewizyjnych, w których analiza bezrobocia, biedy czy służby zdrowia sprowadza się do prezentowania indywidualnych historii mających na celu przyciągnięcie naszej uwagi. Kukiz również lubi grać na emocjach, unikając odpowiedzi na pytania, co jako polityk/prezydent/poseł zrobiłby, by przeciwdziałać nierównościom społecznym, wykluczeniu, niskim płacom. Kukiz, podobnie jak wielu dziennikarzy, nie ma wiedzy o gospodarce i rynku pracy, a w rzeczowej dyskusji się kompromituje. Dlatego poza show nie wykracza.

Kukiz to Tymiński 2.0. Groźniejszy i bardziej populistyczny

Sukces Kukiza i to, co po nim nastąpiło, odzwierciedla coś jeszcze: zmiany, które zaszły w ciągu ostatniego ćwierćwiecza w polskim życiu publicznym.

W wyborach prezydenckich w 1990 r. prawie wszystkie media i elity polityczne ostro krytykowały bliżej nieznanego Stana Tymińskiego. Kukiz to bardziej populistyczna i groźniejsza wersja Tymińskiego, a mimo to wielu dziennikarzy i polityków tańczy tak, jak Kukiz im zagra, i nie potrafi odciąć się od niego jak niegdyś od Tymińskiego.

Nawet politycy kojarzeni z lewicą schlebiają mu, dając przyzwolenie na brutalizację życia publicznego, wzrost poziomu agresji i prymitywizację debaty publicznej. Słychać wręcz głosy, że lewica powinna mieć swoją wersję Kukiza albo że jego język należałoby przejąć i wykorzystać do własnych celów.

Jednak nie ma żadnych badań socjologicznych, które potwierdzałyby wątpliwą tezę, że w poparciu dla Kukiza tkwi potencjał społecznego protestu. To raczej myślenie życzeniowe. Poparcie to niepokoi natomiast jako wyraz wrogości wobec jakichkolwiek form solidarności społecznej, dobra wspólnego, instytucji publicznych czy demokracji. Kukiz bowiem kwestionuje wszystkie podstawowe instytucje państwa, na czele z obecnym systemem reprezentacji parlamentarnej. Z wściekłą pogardą wypowiada się o procedurach, kontrolach, złożoności prawa.

Co proponuje w zamian? Totalną samowolę niepoddanej kontroli władzy, która omija procedury, czyli - inaczej mówiąc - czystą dyktaturę.

Czy jesteśmy skazani na Pawła Kukiza? Niekoniecznie. Pewne jest natomiast, że nowoczesna lewica nie powinna go naśladować. Postępowa, egalitarna socjaldemokracja powinna mieć własny przekaz, program, argumenty, alternatywną wizję człowieka, społeczeństwa i państwa. I powinny one się sytuować na antypodach Kukiza.

Zamiast prowadzić nagonki na urzędników, budujmy silne, demokratyczne instytucje. Zamiast ciąć podatki i wydatki, zmniejszajmy nierówności dochodowe, rozwijajmy uniwersalne świadczenia społeczne. Zamiast rytualnie zachwycać się rzekomo prześladowanymi przedsiębiorcami, walczmy z umowami śmieciowymi i nieprzestrzeganiem praw pracowniczych. Zamiast śnić o JOW-ach, pogłębiajmy instytucje demokracji uczestniczącej.

Autorzy artykułu:

*Agnieszka Mrozik (ur. w 1979 r.) - doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa, pracuje w Instytucie Badań Literackich PAN. Zajmuje się m.in. krytyczną analizą dyskursu medialnego i kultury popularnej.Członkini redakcji kwartalnika "Bez Dogmatu" i portalu Lewica.pl. Autorka książki "Akuszerki transformacji. Kobiety, literatura i władza w Polsce po 1989 roku" (2012).

Piotr Szumlewicz (ur. w 1976 r.) - absolwent socjologii i filozofii na Uniwersytecie Warszawskim. Od lat redaktor kwartalnika "Bez Dogmatu" i portalu Lewica.pl. Doradca i ekspert OPZZ. Na antenie telewizji Superstacja współprowadzi program "Ja panu nie przerywałem". Właśnie wydał książkę "Wielkie pranie mózgów. Rzecz o polskich mediach"

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,17953472,Kukiz___idealny_produkt_systemu__Agresywny__populistyczny_.html#ixzz3akrM1ZUD
21 maj 2015

Gazeta Wyborcza 

  

Komentarze

 

Podkreślić należy, że w ciągu 26. lat przepoczwarzenia PRL-u w trzecia RP -

ANI RAZU NIE DOSZŁO DO MERYTORYCZNEJ DYSKUSJI NAD POLITYKĄ GOSPODARCZĄ RZĄDZĄCYCH POLSKĄ liberałów, a poprawniej - neostalinowców.

Argumenty tych bezczelnych gówniarzy są więc kłamstwem sto razy powtarzanym.

PRZEDSTAWIENIE PROGRAMU GOSPODARCZEGO NIE JEST MOŻLIWE PRZY PROSTAKACH DZIENNIKARZACH, bo ci nie są w stanie poprowadzić jakiejkolwiek - merytorycznej dyskusji.

Artykuł ten dowodzi wyraźnie, że neostalinowska bestia walczyć będzie do końca.

2015-05-21
Artur Łoboda

  

Archiwum

Sterowanie Światem z Jerozolimy?
grudzień 31, 2004
Iwo Cyprian Pogonowski
Poradnik Młodego Krakusa
listopad 28, 2005
www.krakow.pl
"Pralnie pieniedzy"
padziernik 24, 2005
Goska
Przykra Rocznica "Kompleksu Wojskowo-Przemysłowego" w USA
styczeń 27, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Hołota i żydohołota (II)
luty 20, 2006
Artur Łoboda
Dość mitów na temat Radia Maryja !
styczeń 30, 2007
czytlenik PNLP
Redaktor "kadyceusz" czyli Bubel w Samoobronie
wrzesień 16, 2002
PAP
Izrael niebezpieczny dla polityków w USA
marzec 24, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Jakie przesłanki takie wnioski
listopad 1, 2007
Artur Łoboda
Jan Paweł Wielki
listopad 24, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Tu i ówdzie i gdzie indziej też
maj 16, 2006
Marek Olżyński
Bush zbrodniarzem wojennym?
grudzień 28, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Co zapamietale realizuja starozakonni globalisci
listopad 11, 2007
kruzoe2
GUS: Tak dobrze nie było od 9 lat
styczeń 30, 2007
Interia.pl
Manowce politycznej moralności
styczeń 22, 2007
Olaf Swolkień
Czas gasić światła nad Polską ?
maj 7, 2003
przeslala Elzbieta
Ostatni ludzie to my Zderzenie cywilizacji na końcu historii
styczeń 8, 2007
Sławoj Zizek
"Dowody pokazuja ze Tenet przedlozyl raport Rice o grozbie ze strony Al Qaeda." - przeklad.
padziernik 4, 2006
gosc
Żebranina
sierpień 21, 2004
Expres ilustrowany
Moralność a la moralność
padziernik 27, 2005
Piotr
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media