ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Konferencja prasowa w sprawie listu EMA 21.11.2023r 
"Omijając i ignorując kilka przepisów, Komisja Europejska świadomie wprowadziła na rynek potencjalnie śmiertelne zastrzyki. Potwierdziło się, że skutki uboczne zależą od partii szczepionki, podobnie zanieczyszczenie DNA". Konferencja prasowa UE/FvD 21 listopada 2023 r. 
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Cicha Broń do Cichych Wojen 
 
Lyndon B. Johnson i jego rola w zabójstwie J. F. Kennedy’ego przeprowadzonym w imieniu Izraela 
 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Planet Lockdown 
Planet Lockdown to film dokumentalny o sytuacji, w jakiej znalazł się świat. Twórcy filmu rozmawiali z niektórymi z najzdolniejszych i najodważniejszych umysłów na świecie, w tym z epidemiologami, naukowcami, lekarzami, prawnikami, aktywistami, mężem stanu... 
Kto zmasakrował ludność Buczy?  
Różni niezależni analitycy wskazywali na rażące dziury i niespójności w dominującej narracji. Wszystkie siły rosyjskie opuściły Bucza w środę 30 marca, zauważa Lauria, powołując się na zgodę wszystkich stron:
rosyjskich i ukraińskich urzędników oraz zachodnich obserwatorów mediów. 
Milcz Lekarzu !!! 
Szczepionkowy bandytyzm w natarciu przeciw polskim lekarzom.
Mimo wielkiego doświadczenia i obserwacji pacjentów, lekarzowi nie wolno mówić o swoich obserwacjach gdy jest to nie zgodne z obowiązującym, chorym, systemem "opieki" zdrowotnej.  
Veto dla Funduszu Zadłużenia! 
Konferencja Konfederacji:Veto dla Funduszu Zadłużenia! Apel do prezydenta Dudy - 7 maja 2021 r. 
Kowidowa żydokomuna szykuje sądy kiblowe 
Reżim kowidowy Morawieckiego zamierza wprowadzić "komisarzy politycznych" dla ścigania wolnego słowa. 
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez o wojnie przeciwko Iranowi 

 
Po wykrwawieniu starego Hegemona, Syjon sprzymierzył się z Chinami 
 
"Norymberga 2" w Sejmie RP 
 
Kalisz w obronie Olszanskiego i Osadowskiego 
 
Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
Deborah Tavares o broni elektromagnetycznej stosowanej wobec społeczeństw cz I, 13 marca 2021 
Deborah Tavares z portalu StopTheCrime.net i PrimaryWater.org ma liczne filmy na YouTube i niestrudzenie bada dokumenty wypuszczane przez amerykańską administrację.  
Kryptoreklama-czy prawdziwe lekarstwo na cukrzycę? 
"W naszym kraju nie skupiamy się na leczeniu diabetyków, ale na zarabianiu pieniędzy przez duże koncerny farmaceutyczne." 
Medialni MORDERCY! 
Jak najgorsze szumowiny z pierwszych stron gazet, szczuły na ludzi, którzy nie dali się zatruć trującą szczepionką przeciwko nieistniejącemu kowidowi 
Ludobójstwo COVID- konferencja w Wiedniu 23 październik 2020 
Znieść wolności obywatelskich,
Zniszczyć gospodarki,
Zamknąć małe i średnie przedsiębiorstwa,
Oddzielić, izolować i terroryzować członków rodziny,
Zubożyć ludzi, w tym zniszczyć miejsca pracy,
Usunąć dzieci z ich rodzin,
Internować dysydentów do obozach koncentracyjnych,
Udzielać immunitetu urzędnikom rządowym do popełnienia przestępstw: zabójstwo, gwałtu i tortur (Wielka Brytania),
Wykorzystać policję, wojsko i najemników do kontroli populacji,
Zmusić populacje do szczepień niemedyczną szczepionką zawierającą mechanizmy kontroli populacji bez ich świadomej zgody  
Szczepienia pełne kłamstw 
To szczepionki, a nie wirusy, powodują choroby.
Wirusy pobudzają proces zdrowienia. Nie są naszymi wrogami, stoją po naszej stronie.
Wybuch epidemii świńskiej grypy z 2009 roku ma swoje korzenie w inżynierii genetycznej i jest wynikiem działania człowieka. 
więcej ->

 
 

Śmiertelne pasje

Na początku sierpnia 2008 doszło do największej tragedii w Himalajach - kilkunastu wspinaczy zginęło śmiercią pasjonata a bohatera. Fora (jak zwykle w takich przypadkach) podzieliły się na zwolenników i przeciwników zdobywców gór.

Kolumba można uznać za bohatera, bowiem mimo przeciwności losu, jako pasjonat żeglarstwa i jako maniakalny odkrywca, był uprzejmy odkryć Amerykę dla starej Europy (niektórzy jednak nie uznają go za odkrywcę Nowego Świata). Gdyby zginął podczas pierwszej wyprawy, nikt dzisiaj o nim by nie pamiętał, zaś ówcześni władcy, którzy zainwestowali w jego podróż - dozgonnie wyrzucaliby sobie wyrzucenie pieniędzy.

Od kilkunastu lat, kiedy tylko zbliża się lato, media apelują o rozwagę, aby towarzyszyła młodzieńcom skaczącym na główkę w niepewne akweny. Corocznie wielu wysportowanych i inteligentnych młodzieńców zostaje kalekami, ich życie (i rodzin) jest zrujnowane, część tonie. Dlaczego to czynią? Odwieczna chęć zaimponowania płci odmiennej oraz utwierdzenie słabszych kolegów w ich kompleksach. Taki współczesny dobór naturalny i taka pasja. Najlepiej wysportowani i najodważniejsi mają największe szanse u pań obserwujących ich starania. Dawniej organizowano walki rycerzy na zamkowych dziedzińcach.

Także latem, na szosy wysypują się motocykle zwane ścigaczami, dosiadane przez współczesnych kawalerów a rycerzy, którzy zamiast ogierów i zbroi mają superszybkie pojazdy i stosowne kombinezony oraz kaski. Corocznie ginie cały zastęp takich odważnych pasjonatów, mimo ostrzeżeń, mimo policyjnych pościgów. Jeżdżą pojedynczo, grupami, na tylnym kole, przemykają pomiędzy samochodami, przekraczają dozwoloną prędkość i wpadają na inne pojazdy, których kierowcy się zagapili albo po prostu nie mogli ich zauważyć z powodu nadmiernej prędkości kawalerów naszych meandrycznych dróg.

Parę dni temu, mimo pogodowych ostrzeżeń, z portów wypłynęły załogi małych jachtów i podczas sztormu zostały wezwane jednostki ratownictwa morskiego. Podano wysokie koszty akcji oraz skrytykowano kapitanów za mało profesjonalne zachowanie i lekceważenie pogodowych ostrzeżeń. Wodne wilki - "A co mi szczury lądowe będą psuć urlop" (kiedy na pokładzie koledzy oraz panie, którym trzeba przecież zaimponować). Wywyższanie się, rywalizacja, dobór naturalny trwa od zawsze.

No i wspomniani na początku himalaiści. Kiedy zdobywali jako pierwsi szczyty, byli bohaterami narodowymi. Nikt nie zważał na straty - liczyło się jedno: być pierwszym. Któż nie pamięta naszej Wandy Rutkiewicz, która jako pierwsza osoba z Polski weszła 23 czerwca 1986 roku na K2 a wcześniej, bo 16 pa?dziernika 1978, jako pierwszy Polak i Europejka zdobyła Mount Everest (tego dnia Karol Wojtyła został wybrany papieżem). Któż się nie wzruszał tymi niewątpliwymi osiągnięciami w ówczesnych szarych czasach? Ale z górami jest podobnie jak z nowymi lądami - wszystko zostało zdobyte, zatem sens bohaterstwa jest coraz mniejszy. Ponadto coraz więcej zdobywców wyrusza w góry bez starannego przygotowania i w celach komercyjnych, niemal jak na wycieczki. Na forach wręcz panuje przekonanie, że każdego za pieniądze można wnieść na szczyty świata...

Pierwsi omówieni skoczkowie, to najmłodsza i najuboższa grupa. Tym chętniej po niej wszyscy jeżdżą krytycznym piórem. Jeśli już ktoś szczęśliwie przebrnie przez skoki na głowę (nie zabije się, tudzież dożywotnio nie osiądzie na wózku), to przesiada się na motocykle albo jachty. Ściganie się po szosach powoduje jednak wyższy poziom adrenaliny, niż jachty. Większa mobilność, szybkość, częstość zmian sytuacji, w tym balansujących na krawędzi przepisów i życia. No i więcej obserwatorów - krytycznych a dzielnych kolegów, ślamazarnych a zbulwersowanych piechurów i kierowców oraz (jakże często) ośmieszanych policjantów, starających się okiełznać ten żywioł oraz spozierających niewiast na dzielnych motocyklistów. Im więcej zakazów, tym bardziej to rajcuje posiadaczy ścigaczy i zaprzyja?nionych widzów.

Najwyższa półka (także skalna), to jednak wspinacze wysokogórscy. Zwykle znani z nazwisk i to nie tylko wąskiej własnej grupie pasjonatów. Bodaj najstarsi spośród omawianych grup (no, podobnie wiekowo może z żeglarzami, jednak tymi bardziej doświadczonymi). Ponadto opanowani, spokojni, solidarni, często o dużym życiowym doświadczeniu (także zawodowym), niemal dostojni. Tam, wysoko w górach, ludzie o przeciwnych cechach nie mieliby szans. Idą w góry i... giną. Giną bezlitośnie tępieni przez żywioł nieczuły na ich sławę i dostojeństwo. Giną równie głupio, jak ćmy zmagające się z płomieniem.

Z jednej strony, w ramach omawiania kolejnej rocznicy stanu wojennego, wyliczamy - ilu to rodaków zginęło podczas obalania komuny, co ma podkreślać jej barbarzyński charakter. Z drugiej zaś strony, (dobrowolne!) wyprawy w góry mają bodaj największy udział śmiertelnych wypadków w sferze wyczynowych sportów, czyli największe ryzyko utraty życia jest wśród tych pasjonatów. Kiedy tylko liczba ofiar pasjonatów przewyższy liczbę poległych bohaterów, proponowałbym uroczyście odsłonić pomnik z zaznaczeniem tego faktu.

Pasja? A jakaż to pasja każe iść w góry z dużym prawdopodobieństwem utraty życia? To żołnierze wyjeżdżają do Azji na militarne akcje i mają większe szanse przeżycia! A słyszał ktoś, aby jechali tam z powodu pasji? Jednak ich śmierć ma rzeczywiste albo symboliczne znaczenie. Ich danina nie idzie na marne. A śmierć himalaisty? O paradoksie - żołnierze mają niejako wpisane wielkie ryzyko a jednak rządy wycofują swe kontyngenty z powodu strat i protestów społecznych. Czy ktoś słyszał, aby jakiś rząd zakazał swym obywatelom wspinania się po górach?

W ostatnich latach zginęło w górach paru polskich księży, także pasjonatów. Mieli jedno życie (oprócz ważniejszego w zanadrzu) i mogli je złożyć w ofierze w godniejszej sprawie - choćby pomoc chorym w biedakrajach. Kilkanaście dni wcześniej, pewna holenderska alpinistka straciła podczas wyprawy trzech synów i męża. Z powodu pasji? Najwyra?niej coraz bogatsze społeczeństwa wysyłają coraz liczniejsze zastępy pasjonatów w góry. Jeśli ktoś zginie, to przecież na swoje niejako życzenie, zaś postronnym ludkom nic złego się nie dzieje (bo ich tam nie ma!) w przeciwieństwie do gawroszy na motorach, którzy jednak mają kolizje z innymi uczestnikami ruchu drogowego. Zresztą właśnie dlatego państwo rękami policji próbuje walczyć z nimi, podczas gdy ze wspinaczami nikt nie walczy.

Na forach sporo jest o pasji. Jeśli ktoś ujawnia, że jest krytycznie nastawiony do osób zdobywających szczyty, to zaraz jest wyzywany od leni, grubasów, nieudaczników i dyletantów. No i podkreślają całkowity brak uznania dla czyjejś pasji. A ja się pytam - jakaż to pasja każe swe żony i dzieci wtłaczać we wdowieństwo i sieroctwo? To egoizm stawiany na równi z pasją? Przecież te bliskie osoby będą musiały borykać się z trudami znojnego życia i to ze świadomością, że mężowie nie zginęli za jakąś wielką sprawę. Proszę wyjaśnić dzieciom, że ich ojcowie (rzadziej matki) zginęli z powodu... pasji. Z powodu ich pasji często w góry idą ratownicy ryzykując swoje życie. Ktoś powie - zapłacili wysokie składki ubezpieczeniowe, to pomoc musi iść. Zatem przelicznie pieniędzy ważnych pasjonatów na życie ratowników? A jeśli nie ubezpieczyli się?

Przecież można by na drogach ustalić, że każdy może jechać z dowolną prędkością - w końcu to jego prywatna sprawa, czy przeżyje. Można kazać ryzykantom podpisywać oświadczenia i ustalać podniesione składki ubezpieczeniowe, wszak koszty leczenia i pokrywania strat materialnych rosną z kwadratem wyciskanej prędkości, zatem i te opłaty powinny lawinowo wzrastać. Oczywiście, podczas manewrowania na szosach, kiedy przemykają chyłkiem inni użytkownicy, owi potencjalni samobójcy powinni ściśle dostosowywać się do znaków drogowych.

Można by zorganizować program o wielkiej oglądalności - wysoko ponad rzeką przechodzą ochotnicy po przewodach elektrycznych, które są podłączane do wysokiego napięcia. Impuls ze śmiertelną dawką byłby podawany losowo przez komputer. Przejście trwałoby 10 minut, zaś impulsy byłyby wysyłane co średnio np. 60 minut. Komu by się udało, to dostawałby milion złotych (z reklam i komórkowych przesyłek), w przypadku porażenia, ów milion otrzymywałaby ukochana rodzina, oczywiście natychmiast, podczas tego znakomitego programu. W ramach dysponowania swoim życiem, śmiałkom wolno byłoby wycofać się z konkursu podczas przeprawy, jednak za takie skrewienie, czyli zeskoczenie ze znacznej wysokości w nurt wzburzonej rzeki, otrzymywaliby jedynie nagrodę pocieszenia (w przypadku odratowania) lub rodzina dostałaby tylko pół miliona złotych (w przypadku nie tyle upadku, co zejścia). Prawdopodobieństwo porażenia byłoby ustalane na bieżąco podczas dokładnego monitorowania i prowadzenia statystyk wysokogórskich śmiertelnych wypadków.

Kolumb Kolumbem, ale gdyby dzisiaj masowo pasjonaci przepływali oceany na średniowiecznych korabiach i co dziesiąty statek szedłby na dno z pasjonatami, to jakie komentarze byłyby zamieszczane na forach? A czym się to różni od wypraw w najwyższe góry? I jeszcze jedno - w najwyższych górach giną pierwszorzędni cudzoziemcy oraz drugorzędni tubylcy. Pierwsi podawani są z nazwisk i odnotowują ich czołówki gazet, czasami ich dane bywają nazwami ulic, drugich wspomina się tylko jako osoby towarzyszące. Pierwsi giną z nudów i w oparach pasji, drudzy giną, bo to jest dla nich często jedyna forma zarobkowania. Pierwsi za pasję płacą drugim za trud. Jest różnica pomiędzy kierowcą pasjonatem, który po swej pracy dla przyjemności szarżuje szosami odczuwając działanie adrenaliny a zawodowym kierowcą, który w znoju przewozi potrzebne społeczeństwu dobra. Jest także różnica pomiędzy ginącym pilotem doświadczalnym, strażakiem, ratownikiem, lekarzem walczącym z epidemią a śmiercią pasjonata, który nic nie dał światu a mógł i powinien.

Dlaczego społeczeństwo powinno być przeciwne takim pasjom (skoki, pościgi, wyprawy i inne ekstremalne sporty)? Ponieważ owi ludzi, w tym bezsensownie ginący, są o wyższej wartości dla społeczeństwa, niż przeciętna wartość (jakkolwiek byśmy tę daną obliczali). To ludzie przedsiębiorczy, pomysłowi, rzetelni, odważni i najczęściej uczciwi, zatem przedstawiają większą wartość, niż przeciętni obywatele. Utrata takich obywateli, to często niepowetowana strata. Oni mogliby wiele jeszcze uczynić dla rodziny, ojczyzny i świata. Zbyt wcześnie odchodzą. To po prostu marnotrawstwo wartościowego życia i w ten sposób należy wszystkim "bohaterom" oraz ich rodzinom przedstawiać ich pasje!
11 sierpień 2008

Mirosław Naleziński, Gdynia 

  

Archiwum

Rabini i Bush
wrzesień 19, 2006
przysłał prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Swiss reject terror sponsor charge by US Jewish group
kwiecień 28, 2008
Stephanie Nebehay
Dokąd zmierzasz Polsko
sierpień 17, 2003
przesłała Elżbieta
CZY ISTNIEJE PAŃSTWO POLSKIE?
listopad 6, 2003
Józef Darski
Hołd muzyczny dla polskich partyzantów
maj 14, 2006
Cyprian
Wywczasy
maj 19, 2008
Marek Jastrząb
Klub przestępców
kwiecień 10, 2003
przygotował Adam Zieliński
Analiza
styczeń 2, 2006
Marek Głogoczowski
Ciekawe czy któryś patałach zastanowił się nad tym:
czerwiec 12, 2003
Blefowanie i pogróżki Waszyngtonu przeciwko Iranowi
maj 27, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
"Klucze Wład-ctwa", lub "Pierścienie Wład-ctwa" - czyli o sposobach wytwarzania Miazgi
czerwiec 17, 2006
Robert "RODMAN" Łapiński
Tajne Loty CIA do Lotnisk w Europie
grudzień 7, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Wystąpienie Colina Powella podczas obchodów rocznicy wybuchu Powstania
sierpień 2, 2004
PAP
Skutki Teokratycznej Wiekszości Wyborców w USA
marzec 23, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Włoch cienki jak jego włoski włosek
luty 21, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Warto poczytać książkę Putina o judo
luty 21, 2008
marduk
Ruszy wielka promocja turystyczna Polski
sierpień 27, 2002
PAP
Wywiad z US(Army)rakiem i wynikająca zen nauka (dla koscioła)
lipiec 24, 2004
Marek Głogoczowski
Kilka prawd o amerykańskich filmach
listopad 7, 2006
Dorota
Oświecony "zdrowy" terror
maj 19, 2007
Remigiusz Okraska
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media