ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Aparat telefoniczny Jacka Kuronia 
      tłumacz
Poseł PiS sprzeciwił się własnej partii ws. podatku #benzynaplus  
20 lipiec 2017      wybierzpolske
W Krakowie zaczyna być ciekawie 
25 maj 2015      Artur Łoboda
Morawiecki prawie jak Łukaszenka  
17 sierpień 2020     
Oś Teheran-Bagdad-Damaszek? 
21 styczeń 2017     
Lek na covid-19 
23 czerwiec 2020     
Kto stał za przewrotem w Turcji? 
29 lipiec 2016      www.independenttrader.pl
Zapowiedział koniec kariery politycznej. Tak zareagował na wyniki wyborów  
9 czerwiec 2025      Artur Łoboda
Bill Gates potwierdza, że identyfikatory cyfrowe będą OBOWIĄZKOWE, aby móc uczestniczyć w życiu społecznym 
21 marzec 2024     
Żródła i cele postępowania światowych polityków 
14 lipiec 2011      Artur Łoboda
Publiczne wezwanie do poprawienia Regulaminów w Programach Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego 2013 
7 grudzień 2012      Artur Łoboda
Gra symulacyjna z ekranu 
10 marzec 2021      Christoph Lövenich
Morderca żelaza 
24 październik 2013      Artur Łoboda
Brudna polityka i brudni moralnie artyści 
26 maj 2010      Artur Łoboda
Jak izraelskie aplikacje szpiegowskie po cichu finansują ludobójstwo, jednocześnie infiltrując Twoje urządzenie 
7 lipiec 2025     
Jedno z pierwszych oszustw na temat "badań" kowida 
22 maj 2021     
Krzyżowanie komsomołek z małpą bonobo a Zielony Ład UE 
21 grudzień 2019     
Niemcy manifestują przeciwko paktowi migracyjnemu ONZ. Tysiące demonstrujących pod Bramą Brandenburską miało na sobie, podobnie jak we Francji, żółte kamizelki. 
3 grudzień 2018      Alina
Covid-19: stulecie międzynarodowej przestępczości. Kabała to „tyrania jednego rządu światowego” 
26 grudzień 2021      Joachim Hagopian
KOLABORANCI 2015 - wiersz - WIESŁAW SOKOŁOWSKI 
20 lipiec 2015      www.trwanie.com

 
 

o błądzeniu i oszukiwaniu

Czysta karta nauki nie jest tak nieskazitelna, jak wielu podejrzewa.


Wolfgang Wodarg pisze tę książkę, ponieważ widzi, że po ptasiej i świńskiej grypie ludzie są teraz sprowadzani na manowce przynajmniej po raz trzeci.
Oczywiście wprowadzają w błąd m.in. przez specjalistów z wirusologii i biomatematyki, którzy niebezpiecznie przeceniają samych siebie.


Ze zmarszczonymi czołami i ciągle nowymi prognozami, eksperci ci przedstawiają nam wcześniej zaniedbane szczegóły - jako groźny scenariusz na przyszłość.
Ich wysoce naukowo brzmiąca specjalistyczna łacina robi wrażenie i – wzmacniana przez media – po raz kolejny powoduje szaloną ochronę, inwestycje i kampanie szczepień.
Najwyraźniej większość nie nauczyła się jeszcze niczego z przeszłości.

Wyłącznie z „Fałszywych Pandemii – Argumenty przeciwko rządom strachu”.
Każdy organ w naszym ciele ma specjalną funkcję.
Żołądek trawi pokarm, serce pompuje krew, mózg uczy się i kontroluje, a nerki regulują równowagę soli i wody.
Każdy organ potrzebuje drugiego - do prawidłowego funkcjonowania.
Gdyby np. żołądek zaczął zjadać swoje otoczenie, serce, płuca czy wątrobę, to spowodowałoby to śmierć całego organizmu.
To samo dotyczy naszego społeczeństwa.

Nasze społeczeństwo jest efektywne tylko wtedy, gdy możemy polegać na jego organach, sądownictwie, policji, urzędzie skarbowym, towarzystwach ubezpieczeń zdrowotnych, Instytucie Roberta Kocha (RKI) lub Kanclerzu Federalnym.
Tylko wtedy, gdy wszyscy wykonują powierzoną im pracę, inni również mogą wypełniać swoje zadania.
 
Kiedy organ naszego społeczeństwa staje się żarłoczny i przejmuje inne ważne funkcje - z żądzy władzy lub pieniędzy, niszczy swoją własną podstawę.
Kiedy powiernicy waluty zaczynają spekulować i polować na premie,
- naczelni lekarze uczestniczą w dochodach szpitala,
- ubezpieczyciele dbają tylko o „dobre ryzyko” w konkurencji,
- Federalny Urząd Transportu Samochodowego przymyka oko na sadzę z oleju napędowego i kiedy moc zapomina od kogo, jeśli ci to powierzono,
twój żołądek zje twoje serce i nic już nie zadziała.
 
Niepokojące jest zatem to, że krytyka niezależnych badaczy, tak ważna dla naszej wiedzy, jest tolerowana tylko tam, gdzie nie stoi na przeszkodzie sukcesowi gospodarczemu ani władzy.
Ale wtedy brakuje krytycznego poszukiwania prawdy, tak ważnej dla wszystkich.
A zatem brakuje również wyników badań czujnych naukowców - jako ogólnie użytecznej, wiarygodnej podstawy do podejmowania decyzji.
 
Jak boleśnie zdajemy sobie sprawę z kryzysu koronowego, ma to druzgocące konsekwencje dla decyzji podejmowanych we wszystkich obszarach.
Krótko mówiąc, w środowisku naukowym panuje korupcja.
 
A ponieważ, niestety, - wiele mediów jest dostępnych w sprzedaży, prawie nic o tym zjawisku nie czytamy, nie widzimy ani nie słyszymy.
Kiedy ultrabogaci wiedzą, - czego chcą, nadużywają nauki tylko po to, by oszukać nas dla ich zysku.
 
Dla większości ludzi - medialny masaż mózgu dotyczący Corony jest bardziej realny niż to, czego doświadczają na ulicy, - w poczekalni lekarza, w pracy czy w szkole.
W tych miesiącach często myślę o starożytności człowieka, jak nazwał to Günther Anders (1).
Bardzo wizjonersko, opisuje, jak ludzie postrzegają świat tylko jako matrycę.
On pisze:
„Oczywiście możemy korzystać z telewizji w celu uczestniczenia w nabożeństwie.
Ale to, co „kształtuje” lub „przemienia” nas równie mocno, - jak sama usługa, czy nam się to podoba, czy nie, to fakt, że nie bierzemy w niej udziału, a jedynie konsumujemy jej wizerunek.”

 
o błądzeniu i oszukiwaniu
 
Mój szanowny promotor doktorski, socjolog i psychiatra prof. Klaus Dörner, - wraz ze swoim kolegą psychologiem dr. Ursula Plog, napisali bardzo dobrą pracę naukową o programowym tytule „Błądzić jest rzeczą ludzką”.
Obaj autorzy opisują w nim psychiatrię otwartą, kwestionującą i społeczną (2).

Przełomowa praca jest stale aktualizowana.
Tytuł został wybrany bardzo mądrze.
O tym - kto jest uważany za „szalonego” - w demokracji, określa silniejszy.
W niektórych przypadkach większość ludzi też.
Dlatego: każdy, - kto dziś rzekomo się myli, jutro może zostać zrehabilitowany i przez nową większość uznany za rozsądnego.
Czasami poważne skandale prowadziły do ​​nowego spojrzenia na sprawy.
Czasami najpierw trzeba było przegrać wojnę.
Czasami społeczeństwa potrzebowały pomocy z zewnątrz, - komisji prawdy, lub procesów międzynarodowych.(norymberskich)
 
Piszę tę książkę, ponieważ widzę, że po ptasiej i świńskiej grypie ludzie są teraz wprowadzani w błąd przynajmniej po raz trzeci (3).
Są ewidentnie wprowadzani w błąd przez specjalistów m.in. z wirusologii i biomatematyki, którzy niebezpiecznie przeceniają samych siebie.
Ze zmarszczonymi czołami i ciągle nowymi prognozami, eksperci ci przedstawiają nam wcześniej zaniedbane szczegóły jako groźny scenariusz na przyszłość. ----
Ich wysoce naukowo brzmiąca specjalistyczna łacina robi wrażenie i – wzmacniana przez media – po raz kolejny powoduje szaloną ochronę, inwestycje i kampanie szczepień.
Najwyraźniej większość nie nauczyła się jeszcze niczego z przeszłości.
Dla wspomnianych specjalistów te pandemiczne kampanie są warte zachodu.
Darczyńcy o wyraźnych interesach biznesowych wspierają swoje instytuty.
Oczywiście zawsze opłaca się, aby naukowiec, często wypróbowany na scenie, był „zaprzęgnięty do wozu innych”.
 
Jesteśmy świadkami procesu, który rozpoczął się w ciągu ostatnich kilku dekad:
Światowej Organizacji Zdrowia, WHO, która niestety jest całkowicie zależna od sponsorów z branży szczepień, odniosła sukces w pozyskiwaniu wirusologów nastawionych na biznes dla „maszyny strachu”.
 
Początkowo strategia ta służyła „tylko” zarabianiu pieniędzy, ale teraz próbuje się zastosować terapię szokową, w której zadaję sobie pytanie, czy nie należy leczyć samych terapeutów?
 
Skoordynowane działanie aktorów tej machiny strachu - zostało wymyślone przez przedstawicieli branży finansowej, wojskowej, big data i farmaceutycznej - w ramach „gotowości na pandemię” - od początku tego tysiąclecia, czyli jeszcze przed SARS i ptasią grypą.
 
Od tego czasu koncepcja ta została udoskonalona i wypróbowana na całym świecie.
Ponieważ media są głodne sensacji, - w dużej mierze zależne gospodarczo i politycznie wpływowe, - zawsze odgrywają rolę alarmistów.
Są ważnymi partnerami w ustalaniu agendy - w medialnej taktyce zastraszania - według przepisu strategii szokowej - opisanej przez Naomi Klein (4).
Doświadczamy „wbudowanego dziennikarstwa” w wojnie z wirusami.
 
Najwyraźniej terroryzm jest już przestarzały jako maszyna strachu.
Taktyka terroru sprawiła, że ​​poszybowały w górę głównie ceny akcji tak zwanego przemysłu zdrowia (5), teraz akcje firm farmaceutycznych znów wyraźnie na tym zyskują.
W kapitalistycznym systemie gospodarczym łatwo z bilansów zobaczyć, kto się myli, a kto nie.
 
Covidiotes i wyspecjalizowani idioci
 
W tej chwili ludzie, którzy coś kwestionują, często są obrażani.
Ku mojemu ubolewaniu większość tych, którzy nadal boją się wirusów, trzymają się swojego strachu i trzymają się z dala od siebie i mają tendencję do unikania rozbieżnych poglądów i sposobów myślenia, - zamiast się nimi interesować.
 
Ludzie, którzy dziś myślą inaczej, są często nazywani błystkami, aluminiowymi kapeluszami, teoretykami spiskowymi lub covidiotes.
Przewodnicząca niemieckich socjaldemokratów, Saskia Esken, prawdopodobnie nadal była pewna większości latem 2020 r., kiedy określiła wszystkich demonstrantów przeciwko środkom rządowym jako „covidiots” (6).
Po tym, jak Sąd potwierdził jej, że jej błąd nie stanowi przestępstwa, mogę swobodnie zbadać znaczenia i konotacje terminów covidiotes i technicznych idiotów.
 
Używam tutaj tych terminów czysto socjologicznie i taksonomicznie i wyraźnie odmawiam im jakiegokolwiek obraźliwego znaczenia.
Starożytni Grecy nazywali prostych, nieaktywnych politycznie obywateli - lub prostych żołnierzy „Idiotami” (ἰδιώτης).
Dzisiaj ludzie, którzy lubią wznosić się ponad innych, używają tego terminu do dewaluacji tych, którzy myślą inaczej.

    Tak więc każdy, kto mówi o Covidiotach, chciałby pojawić się nieco wyżej z tym upokorzeniem tych, - którzy myślą inaczej.
    Takie próby nie dotyczą zatem wiedzy, prawdy i wglądu, ale obrony pozycji władzy.

Kłótnie o władzę są w polityce normalne.
Politycy muszą – jak potwierdził nam najpóźniej Niklas Luhmann (7) – walczyć o władzę, aby móc wypełniać swoją społeczną funkcję - jako decydentów i strażników zasad.
 
W demokracji jednak dobrze wiadomo, że cała władza pochodzi od ludu.
Rządowi powierzono więc władzę tylko na krótkie cztery lata.
W tym czasie do ich obowiązków należy uwzględnianie w swoich decyzjach różnych interesów całego społeczeństwa i szukanie kompromisów.
Politycy zawodzą i chybiają swojego zadania, jeśli nie zapewniają aktywnie porównania opinii w tej sprawie, ale zniesławiają inaczej myślących, - aby wznieść się ponad nich - bez merytorycznego sporu.
 
Jako student Wolnego Uniwersytetu w Berlinie imponująco doświadczyłem ambiwalencji terminu „idiota”.
Kiedy zbuntowani studenci zaatakowali „zatęchłych pod szatami” podczas pierwszych demonstracji studenckich około 1967 r., bardzo często używano określenia bojowego „specjalista idiota” - przeciwko apolitycznym specjalistom od przedmiotów uniwersyteckich.
Zbuntowane środowisko studenckie, - walcząc o władzę polityczną, próbowało wznieść się ponad dominującą grupę profesorów, - poniżając ich jako idiotów.
 
Nie zapomnę konfliktu przy stoliku do kawy koleżanki i kolegi.
Jego ojciec, wówczas znany - naczelny lekarz i dziekan wydziału lekarskiego, wrócił do domu bardzo rozgniewany i z oburzeniem poskarżył się nam, że przedstawiciele Generalnego Komitetu Studenckiego (AStA) znieważyli go - jako „specjalistycznego idiotę”.
Jednak próbując się bronić, pogorszył sprawę, - gdy jako kontrargument położył na stoliku swoją uznaną specjalistyczną wiedzę.
„W moim temacie jestem naukowo uznanym autorytetem!”
Powiedział całkowicie oburzony.
Z czystej techniki nie rozumiał politycznego znaczenia tego terminu.
 
Techniczni idioci byli nazywani specjalistami takimi jak on, którzy mieli mało czasu i zrozumienia dla wszystkich innych punktów widzenia i zainteresowań poza swoim tematem.
Swoją argumentacją, w mojej studenckiej buntowniczej arogancji, dostarczył mi dowodu słuszności tego upokarzającego określenia.
 
Socjolog z Bielefeld, Niklas Luhmann, zdał sobie sprawę, że specjaliści w społeczeństwie mają mandat, aby poświęcić całą swoją uwagę i energię na swoją specjalność, - aby postrzegać ją jako najważniejszy priorytet.
 
Więc to jest całkiem normalne, że żyją we własnej rzeczywistości.
Rozwijają nawet swój własny język, własne specjalne kody i własne uznane metody w swojej dziedzinie.
Nawiasem mówiąc, dotyczy to wszystkich specjalistów, - jeśli realizują powierzone im zadanie jako ich główny interes.
 
Kiedy dziennikarz próbował sprowadzić na ziemię słynnego fizyka Heinza von Foerstera - z jego epistemologicznych rozważań - w wywiadzie z okazji jego 90. urodzin (8), zapytał poważnie zirytowany: „O jakiej rzeczywistości mówisz, młody człowieku?”
 
Von Foerster przypomniał nam, że w zależności od perspektywy, użytych instrumentów i języków - czy podstawowych założeń, wielu obserwatorów ma inny pogląd na swoją rzeczywistość – także w nauce.
 
Zbytnia pewność siebie specjalistów - wydaje mi się nieunikniona.
Ich wiedza wyróżnia się na tle wiedzy mas.
Niemniej jednak jest wiele do powiedzenia, aby nie polegać wyłącznie na wirusologach, - lub perspektywie określonej nauki.
W przeciwnym razie sam możesz być idiotą, - który ignoruje kwestie istotne dla społeczeństwa jako całości.
 
Uważam jednak, że termin „corona denier”, który jest również używany w sposób dyskryminujący, - jest całkowicie absurdalny.
Założenie, że lekarze zaprzeczają istnieniu koronawirusów, jest paradoksalne, - na przykład dlatego, że oczywiście zawsze musieli mieć na nie oko - jako wariant patogenu grypy.
Nigdy nie spotkałem nikogo, - kto ani osobiście, ani w mediach zaprzecza istnieniu koronawirusów.
Ale wielu z tych, którzy używają takich przekleństw, w 2019 roku nawet nie wiedziało, że ten rodzaj wirusa w ogóle istnieje.
 
Dziś jednak wiele niepokojących wydarzeń jest zaprzeczanych, - na przykład to, że zamknięcie gospodarcze doprowadzi miliony ludzi w kraju i za granicą do ubóstwa, głodu i śmierci.
 

Źródła i uwagi:

(1) Günther Anders, Przestarzałość ludzi , CH Beck Verlag, Monachium 1961.
(2) Klaus Dörner, Ursula Plog, Christine Teller, Frank Wendt, Irren jest człowiekiem. Podręcznik psychiatrii i psychoterapii , wydanie 25, Psychiatrie Verlag, Kolonia 2019.
(3) AIDS, BSE, SARS, MERS, Ebola i Zika można tu leczyć tylko anegdotycznie.
(4) Naomi Klein, Die Schock-strategy , S. Fischer Verlag, Frankfurt nad Menem 2007.
(5) „Prywatne firmy wojskowe i bezpieczeństwa a erozja monopolu państwowego na użycie siły”, debata zgromadzenia w dniu 29 stycznia 2009 r., 8. Posiedzenie, patrz Doc. 11787, sprawozdanie Komisji Spraw Politycznych, sprawozdawca: p. Wodarg.
(6) https://de.reuters.com/article/virus-esken-covidiot-idDEKBN25T1WM
(7) Niklas Luhmann, The Society of Society , Suhrkamp Verlag, Frankfurt nad Menem 1998, strony 747 do 748: „... Na poziomie całościowego ustroju społeczeństwa nie jest możliwe ustalenie ogólnej hierarchii funkcji wiążącej wszystkie podsystemy. Brak rankingu oznacza również: brak stratyfikacji. Raczej zadaniem wszystkich systemów funkcjonalnych jest przecenianie siebie w stosunku do innych, ale rezygnacja ze społecznego obowiązku samooceny.”
(8) Wspaniały wywiad: https://www.youtube.com/watch?v= 2KnPBg-tanE
 
Wolfgang Wodarg , urodzony w 1947 roku, jest internistą i pulmonologiem, specjalistą w zakresie higieny i medycyny środowiskowej oraz zdrowia publicznego i medycyny społecznej. Pracował m.in. jako lekarz w Szlezwiku-Holsztynie, wykładowca na uniwersytetach i uczelniach technicznych oraz przewodniczący specjalistycznej komisji ds. ochrony zdrowia środowiska przy Towarzystwie Lekarskim Szlezwiku-Holsztynu. W 2009 roku zainicjował Komisję Śledczą ds. roli Światowej Organizacji Zdrowia w sprawie świńskiej grypy w Strasburgu.

 
Źródło:
https://www.rubikon.news/artikel/vom-irren-und-irrefuhren
14 czerwiec 2021

Wolfgang Wodarg 

  

Komentarze

  

Archiwum

Atak na Irak (II)
luty 3, 2007
przesłał ICP
Winiety ? czy grabież w biay dzień ?
sierpień 20, 2002
Opowieść o papieżu i oszuście
lipiec 30, 2008
Krzysztof Winnicki
List A. Doboszyńskiego do A. Słonimskiego
październik 10, 2005
Doboszyński Adam
Idzie nowe
listopad 14, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
Państwo Polskie z rządzącą mniejszością żydowską RP z gwiazdą Dawida w tle
sierpień 3, 2007
Dariusz Kosiur
Polska zapłaciła pierwszą część składki unijnej
maj 5, 2004
Ministerstwo Finansów RP
"Zwycięstwo Huseina"
maj 22, 2003
Na kogo nie głosować podczas zbliżających się wyborów
wrzesień 24, 2005
Artur Łoboda
Papież do Polaków o wspólnym domu europejskim
kwiecień 21, 2004
PAP
Płoccy duchowni tuszowali skandale
marzec 3, 2007
PAP
Maskony w służbie bezpieczeństwa?
sierpień 20, 2006
Stanisław MICHALKIEWICZ
GDZIE JEST POLSKA ?
czerwiec 4, 2007
Zygmunt Jan Prusiński
Szanowny Panie Prezydencie.
grudzień 17, 2005
Krzysztof Cierpisz
Żywot człowieka NIEpoczciwego czyli - Andrzej Olechowski
luty 26, 2003
Helena Rucz-Pruszyńska (2001)
Katrin huragan , którego nie było w Nowym Orleanie.
wrzesień 13, 2005
Jan Lucjan Wyciślak
Moje post scriptum
kwiecień 3, 2006
Romuald Szeremietiew
Żołnierze amerykańscy gwałcą i mordują dzieci Irackie - przypadek Abir - jeden z tysięcy.
wrzesień 24, 2006
Dorota Szczepańska
ZMARNOWANE PAŃSTWO
marzec 4, 2003
HALLOW
październik 19, 2007
K.B.
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media