|
Reklama - burżuazyjna czy solidarnościowa?
|
|
Wiele razy dziennie emitowana jest reklama wody mineralnej z udziałem znanej (światowej) modelki. Kto nie?le zarobi na reklamie? Otóż - bogata (i bez tego) modelka, nasza telewizja (dzięki temu nie podniesie opłat, a bez tego pewnie już powinna...) oraz producent (zwiększy sprzedaż swojej wody w butlach, wszak taka jest idea reklamy, która jest d?wignią handlu). Kto za to wszystko zapłaci? Konsumenci, czyli my - nawet jeśli woda nie podrożeje, to utrzyma cenę (a może by potaniała?) oraz inni producenci (konkurencja), którym spadnie sprzedaż.
I tu mam pomysł. Dobrze, skoro mamy za to zapłacić, to zastanówmy się, czy nie można naszych pieniędzy lepiej spożytkować. Niech inni producenci podobnych produktów zamieszczą na etykietach wizerunki ludzi (zwłaszcza dzieci) pokrzywdzonych przez los, którzy powinni poddać się kosztownym operacjom, na które nasze Państwo nie ma środków. Pod wizerunkiem byłyby podane krótkie informacje dotyczące choroby i kwota niezbędna do jej zwalczania oraz numer sprawy nadany przez poważny urząd państwowy (np. Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej - po rozpatrzeniu i zatwierdzeniu; byle szybko i sprawnie, z oczywistych powodów). Mile widziane byłoby serduszko na butelce i odpowiedni tekst nad stoiskiem. Z każdej sprzedanej butelki przeznaczano by ok. 10 groszy na właściwe konto. Ministerstwo Finansów zwolniłoby owe 10 gr od wszelkiego opodatkowania, zaś producent zrezygnowałby z odliczeń za darowiznę.
Byłoby to także ciekawe socjologiczne zjawisko - czy my, Polacy, jesteśmy bardziej podatni na reklamę (nazwijmy to na roboczo) typy burżuazyjnego (śmietanę zbiera jedna już bogata i raczej szczęśliwa osoba) czy solidarnościowego (szansę na przedłużenie swego niezbyt radosnego życia otrzymuje wiele niebogatych i zwykle nieszczęśliwych osób).
Proponowane rozwiązanie także można byłoby zastosować nie tylko do innych napojów, ale i do czekolad, bombonierek itp.
Byłyby zdelegalizowane wszelkie obecne formy zbierania datków, które mogą budzić wątpliwości, czyli ogłoszenia, zbiórki uliczne (brak gwarancji czystości intencji, nierówny dostęp do charytatywnych akcji wszystkich potrzebujących). Zakazy nie dotyczyłyby akcji ogólnie akceptowanych (np. WOŚP).
Na założonej przez wspomniany urząd internetowej stronie (o adresie podanym na opakowaniu) można byłoby obserwować stan każdego z kont, rozliczenie ze szpitalem (możliwie w rozbiciu na poszczególne składniki) i innymi podmiotami, los ewentualnych nadwyżek finansowych i stan zdrowia ratowanych osób. Podane byłyby także nazwiska lekarzy z komisji aprobującej rozpatrywany przypadek i przyznane za to wynagrodzenia jako jeden z elementów wydatku. Byłyby także zamieszczone ewentualne przypadki odrzucone przez komisję lekarską z podanym uzasadnieniem.
Dla zachęty byłyby także organizowane losowania nagród spośród nadsyłanych kuponów (na ogólnie znanych zasadach, z rozliczeniem i wynikami przedstawianymi na wspomnianej stronie).
Zamiast kosztownych reklam podawane byłyby w dziennikach prasowych, radiowych i telewizyjnych krótkie informacje (bezpłatnie) o kolejnych inicjatywach w omówionej dziedzinie (w końcu o przestępstwach media informują także za darmo...).
Wysłano do Ministerstwa Finansów 17 sierpnia 2004
Wszech czasów
Bardzo interesujący program prowadzony przez Marka Nied?wiedzkiego. Jednak od paru lat dostrzegam nazwę Lista Przebojów Wszechczasów. Czyżby redaktorzy oraz miliony widzów (w tym poloniści) nie mieli uwag do pisowni (wszak słowniki podają wszech czasy...)?
Tylko jeden czepiacz się czepia?
Janosik bez pieniędzy
Przerwano zdjęcia do filmu o Janosiku reżyserowanego przez Agnieszkę Holland. Producent zwrócił się do słowackiego rządu o dodatkowe pieniądze na dokończenie filmu.
Na czym polega rola producenta? Brakuje pieniędzy, to do rządu? Nie słyszałem, aby amerykańscy producenci zwracali się do rządu USA w podobnych sprawach...
Mirosław Naleziński, Gdynia
www.mirnal.neostrada.pl
|
|
28 listopad 2004
|
|
Mirosław Naleziński
|
|
|
|
Czasem się coś w Gazecie Wyborczej trafi, ale znika szybko...
styczeń 12, 2004
czytelnik
|
Szykuje się kolejna wojna aborcyjna
maj 6, 2008
PAP
|
Pracoseksoholizm nie jest przestępstwem..
listopad 6, 2005
Mirnal
|
Cyniczne kłamstwo o Arturze Sandauerze - www.polonica.net
styczeń 28, 2006
Adam Sandauer
|
Asesor to nie sędzia
wrzesień 11, 2007
Z. Raczkowski
|
Żydowska Agencja JTA: Polska jednym z największych przyjaciół Izraela
październik 5, 2006
Mgr inż. Józef Bizoń
|
Gdzie ukrywa się socjalizm(!)
listopad 15, 2005
Marek Olżyński
|
Lustracja Solidarności wrocławskiej
kwiecień 13, 2006
Leszek Skonka
|
38 milionów durniów
czerwiec 21, 2008
Artur Łoboda
|
Wyobra?cie sobie
KLIKA - Kabaret Autorów Marek Sobczak & Antoni Szpak
czerwiec 1, 2002
SOBCZAK & SZPAK - http://www.angora.pl
|
Hołota porównuje siebie tylko do hołoty
październik 30, 2003
|
Kariera kasjera
wrzesień 20, 2002
MARCIN PRZEWO¬NIAK http://www.zw.com.pl
|
Zapisy w Konstytucji RP (zmiany konieczne)
kwiecień 20, 2008
Dariusz Kosiur
|
A ja bym ją powiesił
październik 17, 2007
Artur Łoboda
|
Prawa i wolności w naszej spółdzielczości
grudzień 13, 2008
Witold Filipowicz
|
Medycyna jako przemysł i rola reklam koncernów farmaceutycznych w mediach dla nakręcania koniunktury
maj 8, 2005
Adam Sandauer
|
Kraków - Najbardziej rozpoznawalne miasto świata
listopad 11, 2007
interia
|
Parada dziwek
czyli:
"jestem Europejczykiem"
marzec 14, 2003
Artur Łoboda
|
Słowiański bazar
sierpień 28, 2007
nadesłał Marduk
|
plastyki, plastycy
listopad 12, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
więcej -> |
|