ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Kto stoi za ISIS 
10 kwiecień 2016     
ODLICZANIE do upadku petrodolara…  
21 marzec 2022     
RFK Jr. wypowiada wojnę kartelowi czasopism 
29 maj 2025      Nicolas Hulscher, MPH
Bojownicy o dyktokrację 
28 kwiecień 2020     
70. rocznica zamachu na kata Warszawy 
1 luty 2014      www.polskawalczaca.com
"Ty jesteś niezaszczepiony, ty jesteś problemem!". - Losy osób zaszczepionych 
9 grudzień 2023     
Serce Matki 
26 maj 2016     
Publikowane ukradkiem, w nocy. Wycofane z czołowki nad ranem... 
28 kwiecień 2010      tłumacz
na pograniczu 
8 czerwiec 2017      Jolanta Michna
Układ w Magdalence 
22 luty 2016      Artur Łoboda
Oszuści radni krakowscy 
26 kwiecień 2026     
Pożar w burdelu 
1 marzec 2017     
Dlaczego Gomułka trafił do więzienia? 
4 marzec 2020      Artur Łoboda
To American people 
7 styczeń 2021     
Sumliński o uzbrojonych żołnierzach Mossadu na Okęciu! 
12 maj 2019     
Europa i USA Zmniejszają Wydatki na Zbrojenia 
24 sierpień 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Wśród sępów 
15 styczeń 2021      Christian Kreiß
Zygmunt Jan Prusiński TAJEMNE OBCOWANIE - część piąta 
6 kwiecień 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Wojna na Ukrainie przyspiesza WIELKI RESET pożądany przez globalistów 
3 marzec 2022     
Czeski sąd uchyla obowiązkowe testy dla osób powracających 
2 kwiecień 2021      Obserwator

 
 

Katastrofa w Smoleńsku jako wynik "dziadostwa" XX-lecia III RP

Edmund Klich o katastrofie w Smoleńsku: to wynik calego 20-lecia zaniedbań systemowych w Polsce.

(Od siebie dodam, że nie tylko w lotnictwie te zaniedbania staly się "systemowe". Gdy w 1997 rozpoczynalem pracę na WSP (obecnie Akademii Pomorskiej) w Słupsku, to wyjechaszy z Krakowa ekspresem o godz. 16, o godz. 0.31 byłem już w Słupsku. Obecnie gdy wyjedzie się z Krakowa o godz. 16 pociągiem "intercity" to o godz. 1-szej w nocy jest się dopiero w Gańsku, 150 km od Słupska. W ciągu ostatniej dekady każdego roku do czasu przejazdu na trasie Warszawa-Gdańsk dorzucano systematycznie po ok. 10-15 minut. A jak się niedawno dowiedzialem, to termin zakończenia remontu tej waznej linii kolejowej przesunięto z roku 2012 ("Euro") na rok 2014. To wlaśnie nazywa się "system" jaki zainstalowano w Polsce; DŁUŻEJ, DROŻEJ, WOLNIEJ. Ale za to mamy w Krakowie "Rondo Ofiar Katynia" i codziennie na nim tzw. "dantejskie sceny" przy próbie wjechania samochodem do Krakowa od strony Katowic oraz Łodzi.
MG

27.09.2010, 19:40:55, SJ/PAP:

Polski przedstawiciel przy rosyjskiej Komisji badającej katastrofę smoleńską Edmund Klich mówił o przyczynach tragedii, problemach w śledztwie i naruszeniach Konwencji Chicagowskiej, a także o presji wywieranej na pilotów.

Swoje spostrzeżenia, oparte na powszechnie dostępnych informacjach o katastrofie Klich przedstawił podczas promocji swej książki w Centrum Konferencyjnym Polskiej Agencji Prasowej.

Jego zdaniem błędnymi decyzjami załogi 10 kwietnia było zejście do lądowania przy ponad dwukrotnie niższej od dopuszczalnej minimalnej podstawie chmur oraz widzialności, a także posługiwanie się przez załogę radiowysokościomierzem, który nie powinien być używany na tym lotnisku.

Przyznał też, że "jaka by nie była, ale jakaś była" presja na załogę związana z obecnością w kokpicie Dowódcy Sił Powietrznych gen. Andrzeja Błasika. - Badali to dla MAK psychologowie - dodał.

Polski akredytowany przy MAK podkreślał też, że nie otrzymał wszystkich informacji, jakie byłyby mu potrzebne do całościowej oceny katastrofy - m.in. dotyczących procedur rosyjskich. - MAK zapowiedział, że odniesie się do tego w projekcie raportu - mówił.

Pytany, czy fakt nieotrzymania przez niego żądanych dokumentów jest naruszeniem Konwencji Chicagowskiej, Klich odparł wprost, że tak, ale dodał, że od decyzji polskich władz będzie zależeć, czy o tym naruszeniu zawiadamiać ICAO (Międzynarodową Organizację Lotnictwa Cywilnego).

MAK (Międzypaństwowy Komitet Lotniczy) pracuje właśnie nad projektem końcowego raportu z badania katastrofy polskiego samolotu z 10 kwietnia. Polska będzie mogła wnieść do tego projektu swoje uwagi. Jak mówił Klich, spodziewa się, że nie będzie to tylko jego zadanie, bo będzie można do tego wykorzystać również wiedzę komisji pracującej pod kierunkiem szefa MSWiA Jerzego Millera.

Swoje spostrzeżenia o niektórych przyczynach katastrofy, oparte na powszechnie dostępnych materiałach, Klich przedstawił już w poniedziałek. Pogrupował je w dziewięć zespołów: działanie załogi, czynniki sprzyjające katastrofie po stronie środowiska naturalnego, sprzętu, natury psychologicznej, "zarządzania ryzykiem" w załodze, jej gotowości do lotu od strony organizacyjnej, kierowania lotem przez rosyjskich kontrolerów, niewłaściwego systemu szkolenia i względów organizacyjnych.

- Gdyby na lotnisko Siewiernyj w Smoleńsku przed 10 kwietnia, a nawet przed 7 kwietnia (gdy do Katynia leciał premier Donald Tusk) dotarła jakaś grupa rekonesansowa, to powinna uznać, że na tym lotnisku nie może lądować ani prezydent, ani premier - ocenił Klich. Dodał zarazem, że zła prognoza pogody była znana jeszcze przed wylotem prezydenckiego samolotu 10 kwietnia, zatem nie powinien on nawet wystartować.

Odnosząc się do wskazanych uchybień systemowych zaznaczył, że nie można przypisać ich konkretnej opcji czy rządowi, bo są one wynikiem 20-letnich zaniedbań. Jak mówił, do dziś formalnie kapitan samolotu nie jest odpowiedzialny za pasażerów takich jak prezydent czy premier - a powinien być. - Nie znowelizowano prawa lotniczego - podkreślił.

Klich zwraca też uwagę na niewłaściwy poziom wyszkolenia załogi co do współpracy w zespole i oceny ryzyka. - Brak był zdecydowanej reakcji pozostałych członków załogi na zniżanie pilota lecącego poniżej wysokości decyzji - podkreślił. Dodał zarazem, że wiele katastrof wzięło się ze złej oceny ryzyka. - Z jednej strony uniknięcie spóźnienia, a z drugiej - ryzyko niewylądowania - wskazał.

Kluczowym - w opinii Klicha - jest pytanie: jak można było być gotowym do lotu, nie mając szczegółowych danych lotniska w Smoleńsku? - Na nagraniach słychać jak ktoś z załogi proponuje: "może zajdziemy od wschodu?" A od wschodniej strony na tym lotnisku, odkąd je zamknięto, nie ma odpowiedniego sprzętu - dodał. Klich podkreśla, że mogłaby temu zaradzić obecność na pokładzie samolotu tzw. lidera, czyli rosyjskiego nawigatora.

- Zabrakło decyzji o skierowaniu polskiego samolotu na lotnisko zapasowe - mówił Klich, który uważa, że wyznaczone lotniska (Mińsk, Witebsk, Moskwa), w istocie były tylko "na papierze", bo nie zapewniono tam żadnego transportu dla VIP-ów.

Klich stwierdził też, że nie wyciągnięto systemowych wniosków z katastrof samolotu CASA w Mirosławcu i samolotu Su-22 z 2002 r., które w pewnych częściach uważa on za "bliźniaczo podobne" do katastrofy smoleńskiej.


28 wrzesień 2010

MG 

  

Komentarze

 

DZIADOSTWO o które idzie w tym przypadku to spadek dyscypliny i kultury społecznej, przy jednoczesnym wzroście arogancji i buty rządzących.

Posiadam dyplom nawigatora, więc moja opinia nie jest reprezentatywna statystycznie bo posiadam ponadprzeciętną wiedzę na temat uniwersalnych zasad podróżowania. Jednak nawet dla laika jest oczywiste że we WSZYSTKICH publicznych środkach lokomocji w krajach cywilizowanych:
1. Przebywanie osób postronnych w kabinie/pomieszczeniu kierownika pojazdu jest zabronione
2. Zabronione jest rozpraszanie uwagi kierującego pojazdem
3. Kierujacy pojazdem posiada pełną odpowiedzialność za przestrzeganie obowiązujących przepisów ruchu i pełne zwierzchnictwo nad pojazdem ("pierwszy po Bogu").

Zatem UDOKUMENTOWANE pojawienie się zbrodniczego upośledzonego karła w czasie lotu do Gruzji w drzwiach kabiny pilotów i czynione przez tego prostaka dywagacje do kapitana Grzegorza Pietruczuka na temat zwierzchnictwa sił zbrojnych były nie tylko żenujące ale i KARALNE.

Należy nadmienić że upośledzony karzeł, idol związkowy, nigdy nie zdobył prawa jazdy...

Zasady te były rygorystycznie przestrzegane 40 lat temu w Polskiej Marynarce Handlowej. Nawet w czasie długich przejazdów oceanicznych, kiedy godzinami nic nie pojawiało się na horyzoncie, wstęp pasażerów na mostek był wzbroniony. Parę lat temu podróżowałem do Szwecji polskim promem i z niesmakiem zaobserwowałem że zasada ta nie była już tak rygorystycznie przestrzegana.

Buta i arogancja rządzących to osobny temat. Samolot średniej wielkosci CASA był używany jako prywatna taksówka do rozwożenia dowództwa lotnictwa po miejscach zamieszkania. Pod same drzwi leśnych rezydencji...

Oczywiście odnośne statystyki sa niedostępne, ale nie mam wątpliwości że Polska niechlubnie przewodzi pod względem liczby kierowców służbowych, wydzielonych parkingów czy częstości wstrzymywania ruchu przez policję z powodu przejazdu ważnych osób. Na własne oczy widziałem jak w małym miasteczku policja dowoziła biskupa na sygnale na otwarcie lokalnej wystawy, a samochód burmistrza całymi dniami parkował na deptaku przed zabytkowym ratuszem...

Tylko w polskich sądach po korytarzach szwendają się osobnicy w togach - sędziowie, prokuratorzy, adwokaci. W krajach europejskich toga jest strojem służbowym którego używanie jest ograniczone do sali sądowej.

Zbliża się czas że publiczne bicie po twarzy, na oczach tłumów, polskich komendantów policji, hierarchów kościelnych, sędziów itp stanie się , jak mawiali marksiści, historyczną koniecznością...


tłumacz, wynarodowiony

 

"Odnosząc się do wskazanych uchybień systemowych zaznaczył, że nie można przypisać ich konkretnej opcji czy rządowi, bo są one wynikiem 20-letnich zaniedbań. Jak mówił, do dziś formalnie kapitan samolotu nie jest odpowiedzialny za pasażerów takich jak prezydent czy premier - a powinien być. - Nie znowelizowano prawa lotniczego - podkreślił."

To populistyczne oszustwo obliczone na polskich podludzi. Nie zachodzi potrzeba nowelizacji prawa lotniczego. Wprost przeciwnie, należy powrócić do rygorystycznego przestrzegania go. Określenie PIERWSZY PO BOGU oddające zakres uprawnień pilota obiektu latającego czy kapitana jednostki pływającej ma wieloletnią, jeszcze przedwojenną tradycję.

Praca habililitacyjna RENTA SOCJALNA upośledzonego karła nic nie zmieniła w tym zakresie...

2010-09-29
tłumacz, wynarodowiony

  

Archiwum

Sądowa farsa?
luty 18, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Ekonomiczny apartheid
grudzień 18, 2002
Tygodnik "Forum" / Die Welt - 2002.11.28
Morderstwo za morderstwo
lipiec 7, 2005
Dziennikarska kaczka i medialna bomba
maj 26, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Rola rodzin ziemianskich
kwiecień 2, 2006
przeslala Elzbieta
„Fachowcy” od piłki kopanej
czerwiec 10, 2006
Marek Olżyński
Dwóch przyjaciół podzieli się wygraną w Totolotka
wrzesień 23, 2004
Korupcja
wrzesień 2, 2003
Co nieco o liberalizmie
grudzień 13, 2008
Dariusz Kosiur
Masoneria (2)
ILUMINACI - TAJNE BRACTWO LOSU

listopad 25, 2003
"jasiek z toronto"
O naszym obecnym Wielkim Bracie, przez poprzedniego. About our Big Brother, by the previous one. (2) (2007.09.21)
wrzesień 21, 2007
tłumacz
Prof Staniszkis o "zmarnowanej szansie" Millera
kwiecień 30, 2004
PAP
Wstydliwi pałkarze z "Wyborczej"
styczeń 27, 2006
Czesław T. Niemczyński
Amerykańskie mniejsze zło
listopad 11, 2008
Artur Łoboda
The American Heresy, Selfishness and Contempt For Mercy
lipiec 21, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
"KAPITAL" Erazma Majewskiego kontra "KAPITAL" Karola Marksa - OCALIC OD ZAPOMNIENIA
luty 27, 2009
nauczyciel
"Sondaż" czy kpiny ze społeczeństwa?
styczeń 24, 2003
PAP
Pewna rozmowa,na pewnym forum.
luty 4, 2007
Darek "Funky"
Niewykorzystane możliwości internetu
sierpień 17, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Włodzimierz Bukowski
Przesłanie do Polaków cz.2

maj 14, 2003
przesłała Elżbieta Gawlas
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media