ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

W jaki sposób Kukiz - zebrał wymagane podpisy? 
7 czerwiec 2015      Artur Łoboda
Rolnicy URATUJĄ Unię Europejską?! To jest ANTYPRAWO 
4 marzec 2024      Artur Łoboda
Taktyka niszczenia polskiej kultury (2) 
24 styczeń 2013      Artur Łoboda
Świece z Gazy w przyszłym sejmie? 
10 czerwiec 2024      Artur Łoboda
Św. Jan Paweł II i pokrzywdzeni 
21 październik 2018      Paweł Ziółkowski
Wszystkich mogą dopaść 
2 grudzień 2020     
Edukacja seksualna to podstawa zdrowego człowieka 
2 maj 2026      Artur Łoboda
Jeden wieczór z życia mężczyzny. 
20 maj 2013      Janusz Zagajewski
Przed nami wiosna na przednówku chleb drożeje oraz złoto i benzyna 
28 luty 2011      za www.wiernipolsce.pl - MG
Dzień po 11 września: Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjmuje rezolucję 1368 i rozpoczyna „czwarty filar” Organizacji Narodów Zjednoczonych 
17 wrzesień 2021      Elias Davidsson
Zapadła cisza 
29 marzec 2020      Artur Łoboda
Zapowiedź nowego etapu walki o fundamentalne wartości polskiej kultury 
25 lipiec 2014      Artur Łoboda
Żyję z akcentami ciszy, ale trochę dalej 
14 kwiecień 2026      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
BBC III Film „Za Zamkniętymi Drzwiami” – „Polacy Zdradzonymi Bohaterami” 
25 maj 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Imigrantom we Włoszech nie smakuje makaron 
25 wrzesień 2014      www.polskawalczaca.com
Zapytanie do Sanepidu w Krakowie 
22 lipiec 2020     
Skąd przychodzisz? 
1 lipiec 2016      Artur Łoboda
"Demokracja" w wydaniu PO 
10 marzec 2015      Artur Łoboda
Kolejna jaskółka ustawodawstwa PiS 
19 grudzień 2016     
Ścięta brzoza jako wyraz patriotyzmu, czyli jak polscy kamikadze spadają na drzewa 
6 grudzień 2013      /-/Ewa Englert-Sanakiewicz

 
 

Katastrofa w Smoleńsku jako wynik "dziadostwa" XX-lecia III RP

Edmund Klich o katastrofie w Smoleńsku: to wynik calego 20-lecia zaniedbań systemowych w Polsce.

(Od siebie dodam, że nie tylko w lotnictwie te zaniedbania staly się "systemowe". Gdy w 1997 rozpoczynalem pracę na WSP (obecnie Akademii Pomorskiej) w Słupsku, to wyjechaszy z Krakowa ekspresem o godz. 16, o godz. 0.31 byłem już w Słupsku. Obecnie gdy wyjedzie się z Krakowa o godz. 16 pociągiem "intercity" to o godz. 1-szej w nocy jest się dopiero w Gańsku, 150 km od Słupska. W ciągu ostatniej dekady każdego roku do czasu przejazdu na trasie Warszawa-Gdańsk dorzucano systematycznie po ok. 10-15 minut. A jak się niedawno dowiedzialem, to termin zakończenia remontu tej waznej linii kolejowej przesunięto z roku 2012 ("Euro") na rok 2014. To wlaśnie nazywa się "system" jaki zainstalowano w Polsce; DŁUŻEJ, DROŻEJ, WOLNIEJ. Ale za to mamy w Krakowie "Rondo Ofiar Katynia" i codziennie na nim tzw. "dantejskie sceny" przy próbie wjechania samochodem do Krakowa od strony Katowic oraz Łodzi.
MG

27.09.2010, 19:40:55, SJ/PAP:

Polski przedstawiciel przy rosyjskiej Komisji badającej katastrofę smoleńską Edmund Klich mówił o przyczynach tragedii, problemach w śledztwie i naruszeniach Konwencji Chicagowskiej, a także o presji wywieranej na pilotów.

Swoje spostrzeżenia, oparte na powszechnie dostępnych informacjach o katastrofie Klich przedstawił podczas promocji swej książki w Centrum Konferencyjnym Polskiej Agencji Prasowej.

Jego zdaniem błędnymi decyzjami załogi 10 kwietnia było zejście do lądowania przy ponad dwukrotnie niższej od dopuszczalnej minimalnej podstawie chmur oraz widzialności, a także posługiwanie się przez załogę radiowysokościomierzem, który nie powinien być używany na tym lotnisku.

Przyznał też, że "jaka by nie była, ale jakaś była" presja na załogę związana z obecnością w kokpicie Dowódcy Sił Powietrznych gen. Andrzeja Błasika. - Badali to dla MAK psychologowie - dodał.

Polski akredytowany przy MAK podkreślał też, że nie otrzymał wszystkich informacji, jakie byłyby mu potrzebne do całościowej oceny katastrofy - m.in. dotyczących procedur rosyjskich. - MAK zapowiedział, że odniesie się do tego w projekcie raportu - mówił.

Pytany, czy fakt nieotrzymania przez niego żądanych dokumentów jest naruszeniem Konwencji Chicagowskiej, Klich odparł wprost, że tak, ale dodał, że od decyzji polskich władz będzie zależeć, czy o tym naruszeniu zawiadamiać ICAO (Międzynarodową Organizację Lotnictwa Cywilnego).

MAK (Międzypaństwowy Komitet Lotniczy) pracuje właśnie nad projektem końcowego raportu z badania katastrofy polskiego samolotu z 10 kwietnia. Polska będzie mogła wnieść do tego projektu swoje uwagi. Jak mówił Klich, spodziewa się, że nie będzie to tylko jego zadanie, bo będzie można do tego wykorzystać również wiedzę komisji pracującej pod kierunkiem szefa MSWiA Jerzego Millera.

Swoje spostrzeżenia o niektórych przyczynach katastrofy, oparte na powszechnie dostępnych materiałach, Klich przedstawił już w poniedziałek. Pogrupował je w dziewięć zespołów: działanie załogi, czynniki sprzyjające katastrofie po stronie środowiska naturalnego, sprzętu, natury psychologicznej, "zarządzania ryzykiem" w załodze, jej gotowości do lotu od strony organizacyjnej, kierowania lotem przez rosyjskich kontrolerów, niewłaściwego systemu szkolenia i względów organizacyjnych.

- Gdyby na lotnisko Siewiernyj w Smoleńsku przed 10 kwietnia, a nawet przed 7 kwietnia (gdy do Katynia leciał premier Donald Tusk) dotarła jakaś grupa rekonesansowa, to powinna uznać, że na tym lotnisku nie może lądować ani prezydent, ani premier - ocenił Klich. Dodał zarazem, że zła prognoza pogody była znana jeszcze przed wylotem prezydenckiego samolotu 10 kwietnia, zatem nie powinien on nawet wystartować.

Odnosząc się do wskazanych uchybień systemowych zaznaczył, że nie można przypisać ich konkretnej opcji czy rządowi, bo są one wynikiem 20-letnich zaniedbań. Jak mówił, do dziś formalnie kapitan samolotu nie jest odpowiedzialny za pasażerów takich jak prezydent czy premier - a powinien być. - Nie znowelizowano prawa lotniczego - podkreślił.

Klich zwraca też uwagę na niewłaściwy poziom wyszkolenia załogi co do współpracy w zespole i oceny ryzyka. - Brak był zdecydowanej reakcji pozostałych członków załogi na zniżanie pilota lecącego poniżej wysokości decyzji - podkreślił. Dodał zarazem, że wiele katastrof wzięło się ze złej oceny ryzyka. - Z jednej strony uniknięcie spóźnienia, a z drugiej - ryzyko niewylądowania - wskazał.

Kluczowym - w opinii Klicha - jest pytanie: jak można było być gotowym do lotu, nie mając szczegółowych danych lotniska w Smoleńsku? - Na nagraniach słychać jak ktoś z załogi proponuje: "może zajdziemy od wschodu?" A od wschodniej strony na tym lotnisku, odkąd je zamknięto, nie ma odpowiedniego sprzętu - dodał. Klich podkreśla, że mogłaby temu zaradzić obecność na pokładzie samolotu tzw. lidera, czyli rosyjskiego nawigatora.

- Zabrakło decyzji o skierowaniu polskiego samolotu na lotnisko zapasowe - mówił Klich, który uważa, że wyznaczone lotniska (Mińsk, Witebsk, Moskwa), w istocie były tylko "na papierze", bo nie zapewniono tam żadnego transportu dla VIP-ów.

Klich stwierdził też, że nie wyciągnięto systemowych wniosków z katastrof samolotu CASA w Mirosławcu i samolotu Su-22 z 2002 r., które w pewnych częściach uważa on za "bliźniaczo podobne" do katastrofy smoleńskiej.


28 wrzesień 2010

MG 

  

Komentarze

 

DZIADOSTWO o które idzie w tym przypadku to spadek dyscypliny i kultury społecznej, przy jednoczesnym wzroście arogancji i buty rządzących.

Posiadam dyplom nawigatora, więc moja opinia nie jest reprezentatywna statystycznie bo posiadam ponadprzeciętną wiedzę na temat uniwersalnych zasad podróżowania. Jednak nawet dla laika jest oczywiste że we WSZYSTKICH publicznych środkach lokomocji w krajach cywilizowanych:
1. Przebywanie osób postronnych w kabinie/pomieszczeniu kierownika pojazdu jest zabronione
2. Zabronione jest rozpraszanie uwagi kierującego pojazdem
3. Kierujacy pojazdem posiada pełną odpowiedzialność za przestrzeganie obowiązujących przepisów ruchu i pełne zwierzchnictwo nad pojazdem ("pierwszy po Bogu").

Zatem UDOKUMENTOWANE pojawienie się zbrodniczego upośledzonego karła w czasie lotu do Gruzji w drzwiach kabiny pilotów i czynione przez tego prostaka dywagacje do kapitana Grzegorza Pietruczuka na temat zwierzchnictwa sił zbrojnych były nie tylko żenujące ale i KARALNE.

Należy nadmienić że upośledzony karzeł, idol związkowy, nigdy nie zdobył prawa jazdy...

Zasady te były rygorystycznie przestrzegane 40 lat temu w Polskiej Marynarce Handlowej. Nawet w czasie długich przejazdów oceanicznych, kiedy godzinami nic nie pojawiało się na horyzoncie, wstęp pasażerów na mostek był wzbroniony. Parę lat temu podróżowałem do Szwecji polskim promem i z niesmakiem zaobserwowałem że zasada ta nie była już tak rygorystycznie przestrzegana.

Buta i arogancja rządzących to osobny temat. Samolot średniej wielkosci CASA był używany jako prywatna taksówka do rozwożenia dowództwa lotnictwa po miejscach zamieszkania. Pod same drzwi leśnych rezydencji...

Oczywiście odnośne statystyki sa niedostępne, ale nie mam wątpliwości że Polska niechlubnie przewodzi pod względem liczby kierowców służbowych, wydzielonych parkingów czy częstości wstrzymywania ruchu przez policję z powodu przejazdu ważnych osób. Na własne oczy widziałem jak w małym miasteczku policja dowoziła biskupa na sygnale na otwarcie lokalnej wystawy, a samochód burmistrza całymi dniami parkował na deptaku przed zabytkowym ratuszem...

Tylko w polskich sądach po korytarzach szwendają się osobnicy w togach - sędziowie, prokuratorzy, adwokaci. W krajach europejskich toga jest strojem służbowym którego używanie jest ograniczone do sali sądowej.

Zbliża się czas że publiczne bicie po twarzy, na oczach tłumów, polskich komendantów policji, hierarchów kościelnych, sędziów itp stanie się , jak mawiali marksiści, historyczną koniecznością...


tłumacz, wynarodowiony

 

"Odnosząc się do wskazanych uchybień systemowych zaznaczył, że nie można przypisać ich konkretnej opcji czy rządowi, bo są one wynikiem 20-letnich zaniedbań. Jak mówił, do dziś formalnie kapitan samolotu nie jest odpowiedzialny za pasażerów takich jak prezydent czy premier - a powinien być. - Nie znowelizowano prawa lotniczego - podkreślił."

To populistyczne oszustwo obliczone na polskich podludzi. Nie zachodzi potrzeba nowelizacji prawa lotniczego. Wprost przeciwnie, należy powrócić do rygorystycznego przestrzegania go. Określenie PIERWSZY PO BOGU oddające zakres uprawnień pilota obiektu latającego czy kapitana jednostki pływającej ma wieloletnią, jeszcze przedwojenną tradycję.

Praca habililitacyjna RENTA SOCJALNA upośledzonego karła nic nie zmieniła w tym zakresie...

2010-09-29
tłumacz, wynarodowiony

  

Archiwum

Katastrofa ludzkosci
marzec 28, 2003
Waldemar Maszewski, Hamburg
Niemiecki dziennik o Centrum przeciwko Wypędzeniom
sierpień 16, 2002
PAP
Fenomen "amerykanizmu" jako religii purytańskiej o podłożu syjonistycznym
styczeń 6, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Izraelskie dziewczynki przesyłają prezent miłości Libanskim dzieciom...
lipiec 18, 2006
J.D.
Świąteczna choinka

grudzień 24, 2002
Sztandary i proporczyki, przemowy i procesyje ...
sierpień 7, 2004
www.dziennik.krakow.pl
Mafia w Kościele Mariackim
czerwiec 19, 2006
Stan Dawid Ligoń
Śmietnik umysłowy
sierpień 19, 2008
Artur Łoboda
Kołowrotek
październik 30, 2007
Słoneczny Zegar
Gro?ne symptomy
luty 5, 2003
Artur Łoboda
Bezrobotni pikietują kuluary Sejmu
grudzień 19, 2002
PAP
Jeszcze będziemy miło wspominać Busha :)
luty 9, 2008
marduk
Przestrzegamy Amerykanów
luty 11, 2003
zaprasza.net
Żegnaj mój świecie
marzec 5, 2008
Artur Łoboda
Wniosek
maj 4, 2004
"Przedsiębiorcy powinni nauczyć się zasad unijnego gospodarowania"
grudzień 27, 2002
PAP
USA już nie walczy żeby wygrac w Iraku
luty 22, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Czterech policjantów z Radomska .........
lipiec 17, 2002
PAP
prezydent nie zmienia opinii o Huszczy
styczeń 7, 2004
nie do zniszczenia
styczeń 9, 2006
Zwykły Polak
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media