ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
Iwo Cyprian Pogonowski 
Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
więcej ->

 
 

Pod okupacja zbrodniarzy dokonywane sa zbrodni

Zbrodnia na Andrzeju Krzepkowskim


Opis: Po zbrodni na Andrzeju, ja otrzymałem ostatni nocny telefon z ostrzeżeniem ,,pamiętaj, miałeś to być ty, teraz nie masz prawej ręki, jak się nie uspokoisz stracisz i ty głowę".

Dziś 17 lutego mija 13 lat od rytualnego morderstwa na śp. Andrzeja Krzepkowskim, moim przyjacielu i rzeczniku prasowym KF NSZZ ,,Solidarność" w ZPC Ursus. Działacz podziemnej Solidarności na Mazowszu i TKZ ,,Solidarność" w Ursusie, redagował podziemną gazetkę ,,Wolny Głos Ursusa". Jeden z przywódców wielkiej demonstracji z okazji 1000-lecia chrzstu Polski w 1966 roku w Warszawie, skazany na 2 lata więzienia, odsiedział rok. Znienawidzony przez środowisko Bujaka i Janasa za napisanie i wydanie ksążki pt: ,,Umierający i Zmartwychwstali". W książce tej Krzepkowski opisuje pod zmienionymi nazwiskami prawdziwych morderców śp. Ks. Jerzego Popiełuszko, według niego są nimi Kiszczak i Urban jako zleceniodawcy zamordowania ks. Jerzego. Po wydaniu książki, jego dom w Piastowie został kilkakrotnie obrzucony kamieniami, wybito mu szyby w oknach. Janas i Bujak odebrali mu wydawanie gazety WGU, stracił wszelkie dochody, pracy nie miał, żył ze zbierania butelek przez dwa lata. Jak zostałem szefem ,,S" Ursusa przywróciłem go do pracy w Ursusie, następnie został rzecznikiem ,,S" Ursusa. Jego słynne audycje w zakładowym radiowę?le przeszły do historii, o tych audycjach często pisały syjonistyczne gazety z ,,słuszną" koszerną na czele ale także NYT. Ludzie przyjeżdżali z pobliskich miast do Ursusa i czekali na audycje Andrzeja, które były dobrze słyszalne na peronach, maszyniści dziwili się dlaczego pełno ludzi stoi na peronie a ludzie nie wsiadają do pociągu, ponieważ oni słuchali jego audycji. Ile w tych audycjach dostało się Kuroniowi, Michnikowi, Geremkowi, Wałęsie, Balcerowiczowi, Kwasowi i innym ale szczególnie Suchockiej (Chaja Silbertein) to tylko my wiemy. Każdy artykuł, czy jego audycja były doskonale przygotowane, Andrzej był chodzącą encyklopedią, wiedza niesamowita, każdy szczegół związany z funkcjonowaniem masonerii np: w Chile czy Japonii opowiadał z detalami. Człowiek wysokiej klasy kultury osobistej. Za taką działalność, ja i on dostawaliśmy anonimowe listy, telefony nocne z pogróżkami, mi otruto pięknego psa owczarka niemieckiego, na furtce miałem zawieszone zdechłe kurczaki, na tarasie cały rząd kwiatów jednej nocy zwiędły itd. Nie braliśmy tych ostrzeżeń poważnie pod uwagę, choć Andrzej nie raz mówił mi, że mogą nas sprzątnąć on się bał, ja nie wręcz go rugałem o to, że on się boi. Niestety on miał rację. Napisał tuż przed śmiercią słynny artykuł pt: ,,diabeł ubrał się w ornat i na mszę ogonem dzwoni" artykuł dotyczył środowiska Tygodnika Powszechnego. Andrzej opisał życiorysy min. Turowicza i Hellenowej. Ależ się jazgot zaczął, ile pomyj na mnie i na Andrzeja wylewały gazety z koszerną na czele ile było szczucia, wręcz nawoływano do siłowego rozwiązania ,,S" Ursusa, domagano się od władz krajowych ,,S" aby zlikwidować KF. ,,S" Ursusa. Założono Andrzejowi i ,,S" Ursusa kilka spraw sądowych. To był chyba przełomowy moment dla nas. Na dzień przed referendum uwłaszczeniowym Andrzej wpuścił do swojego domu w sobotę przed wieczorem morderców, których przelotnie znał. Mordercy ci weszli do niego pod hasłem naprawy elektryczności, ponieważ on za dużo prądu ciągnie, a nie powinien. Niestety ale to byli wynajęci mordercy przez ...........my wiemy przez kogo. Rzucili Andrzeja twarzą na podłogę i zadali czternaście ciosów nożem od głowy do pośladków po kręgosłupie, każdy cios nożem przeszywał kręgosłup i wbijał się w podłogę. Jeden z tych morderców pękł i zeznał przed sądem jak było, natychmiast zginął, prawdopodobnie został zabity. Będąc posłem, kilka razy stawiałem tą sprawę na forum sejmu, napisałem kilka interpelacji, zapytań nic nie pomogło, po to aby śledztwo ruszyło. Były mój KP złożył wniosek o powołanie Sejmowej Komisji Śledczej w sprawie zabójstwa Andrzeja, wniosek upadł w Komisji Sprawiedliwości, ponieważ w momencie głosowanie dwaj członkowie tej Komisji opuścili salę byli to Markowski i Ziobro z PiS. Dopiero Karczmarek zajął się sprawą zabójstwa Krzepkowskiego i na jego wniosek wszczęto ponowne śledztwo. Prowadzone śledztwo jest od dwóch lat przez prokuraturę w Tarnobrzegu w sposób ślamazarny a sprawa jest oczywista. Proszę zauważyć, że gdyby nie śmierć Andrzeja, ja wraz z robotnikami doprowadził bym do pokojowego powstania narodowego. ,,S" Ursusa była już na takiej fali, że ogromna ilość ludzi przyłączała się do nas, organizowałem wokół siebie już setki działaczy związkowych, jeszcze z pół roku abyśmy popędzili okrągłostołowców. Zatrzymali byśmy wyprzedaż Polski. Niestety ale o każdym naszym ruchu wiedział nas śmiertelny wróg, wszelkiej maści służby specjalne i te wewnętrzne i te zewnętrzne. Kiedy po dwóch tygodniach zorientowaliśmy się, że Prokuratura i Policja zaczyna kręcić śledztwem, postanowiliśmy w sposób tajny przygotować protest, że w takim dniu o takiej godzinie wyjdziemy na tory i zablokujemy pociągi z powodu mataczenia w śledztwie. Przychodzi dzień akcji, a tu od godz 5,oo rano rozdawana jest gazeta ,,Super Express", a w nim na pierwszej stronie tytuł ,, zginął inaczej". Artykuł ten ,,udawadnia", że Andrzej był homoseksualistą i z zazdrości zabił go partner. Ogromna rozróba na skalę europy była przygotowana, a tu nagle taki tekst. Rozdali tej gazety z dwa tysiące. Ja o godz 9,00 idę do robotników i mówię, że to nie prawda, że ten tekst to ohydne kłamstwo, widzę, że trafiam w pustkę, z ludzi zeszło powietrze, akcja się nie uda nie ma entuzjazmu. Akcja nie wypaliła. Proszę zauważyć do jakiej perfidii zleceniodawcy się posunęli by oszukać nas. Rozpracowali nas socjotechniką. Cóż z tego, że po dwóch latach rodzina wygrała proces i SE przeprosił, kto o tym pamiętał. Artykuł ten napisał na zlecenie prawdopodobnie zleceniodawców zbrodni, taki kanalia o nazwisku Gil, za czasów PiS i Skwiecińskiego awansował w PAP-ie na V-ce szefa. Dlatego taka okrutna zbrodnia na Andrzeju, ponieważ aby spacyfikować nastroje w Ursusie i zniszczyć fabrykę, następnie trzeba zniszczyć działaczy związkowych, którzy walczą o Polskę o cały Naród Polski z Maryją na ustach, to się musiało wyjątkowo nie podobać kolonizatorom Polski. Po zbrodni na Andrzeju, ja otrzymałem ostatni nocny telefon z ostrzeżeniem ,,pamiętaj miałeś to być ty, teraz nie masz prawej ręki, jak się nie uspokoisz stracisz i ty głowę". Wiedziałem, że muszę z ,,S" Ursusa zmienić sposób działania, ponieważ oni mają ogromną siłę. Dlatego podjąłem decyzję o działalności politycznej, by przez politykę móc zmieniać Polskę. Gdy odchodziłem 7 lat temu z Ursusa powierzyłem swoim następcom ten cały ogromny dorobek mój i po części Andrzeja, fabryka choć w okrojonym kształcie produkowała 7 tys. traktorów, pracowała z zyskiem, pomimo tego nie uszanowali tego, zadołowali fabrykę. Praktycznie ,,S" Ursusa już nie ma. W 2007 roku PiS-LPR za zgodą działaczy związkowych sprzedali Ursus Turkom, ci ukradli technologię i pieniądze które im załatwiłem i uciekli z fabryki. Związkowcy sprzedali się. Fabryki prawie już nie ma. A śp. Andrzej Krzepkowski w grobie się przewraca.



O kulisach śledztwa proszę poczytać pismo skierowane przez mnie do byłego Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego.





ZYGMUNT WRZODAK

Poseł na Sejm IV i V kadencji

Warszawa, dnia 10.04.2008 r.





Pan

Zbigniew Ćwiąkalski

Minister Sprawiedliwości

Prokurator Generalny RP





Szanowny Panie Ministrze,

Współczując z całego serca rodzinie Państwa Olewników śmierci ich syna i brata, jednocześnie gratulując im odwagi i determinacji w walce o prawdę w wyjaśnieniu morderstwa na ich członku rodziny Krzysztofie, to też trzeba pamiętać o tych których los spotkał podobny do Krzysztofa Olewnika, którzy nie mają tego ,,szczęścia" z powodu braku zainteresowania mediów w takim stopniu jak przy zbrodni na K. Olewniku. W tzw. III RP zostało popełnionych w dziwnych okolicznościach kilka zbrodni. Jedną z nich było zabójstwo w sposób nadzwyczaj brutalny śp. Andrzeja Krzepkowskiego rzecznika prasowego NSZZ „Solidarność" w ZPC Ursus.



Wielokrotnie wnioskowałem do Ministrów Sprawiedliwości o wznowienie śledztwa, które było zawieszone od ponad 5-ciu lat oraz aby Pan Minister Sprawiedliwości objął je szczególnym nadzorem i przekazał śledztwa dotyczące zabójstw A. Krzepkowskiego i J. Labudy do innej prokuratury niż warszawska. Po wielu moich i rodziny A. Krzepkowskiego interwencjach, Prokurator Krajowy J. Karczmarek wznowił śledztwo i skierował sprawę zabójstwa A. Krzepkowskiego do Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu. Prokuratura ta pomimo dużych chęci wyjaśnienia sprawy utknęła w szczegółach śledztwa, ponieważ od blisko dwóch lat prowadzenia tego śledztwa nie ma efektów.



Panie Ministrze, od zabójstwa A. Krzepkowskiego mija 12 lat, a sprawcy nadal brak. W tym okresie czasu, śledztwo prowadzone było przez prokurature warszawską i policję pruszkowską i główną w sposób skandaliczny, wystarczy zapoznać się z uzasadnieniem Sądu Okręgowego w W-wie uniewinniającego domniemanego zabójcy według prokuratury Majewskiego. Prokuratura warszawska przez pięć lat nic nie robiła w sprawie zabójstwa A. Krzepkowskiego, tłumacząc się, że nie mogą znale?ć głównego świadka zabójstwa J. Labudy.



Panie Ministrze, J. Labuda po wyjściu z więzienia był w ogromnym niebezpieczeństwie, ponieważ przed Sądem Okręgowym w Warszawie zeznał, że Waldemar Grodecki nie tylko zamordował Andrzeja Krzepkowskiego, ale również Henryka Adamiaka, po którym Grodecki odziedziczył dom wraz z działką sąsiadującą ze schroniskiem dla zwierząt w Milanówku i każdy laik wiedział, że jak Labuda wyjdzie z więzienia to będzie groziła mu z strony Waldemara G. śmierć.



Labuda wskazał przed Sądem kto, kiedy i jak został zamordowany czyli wydał na siebie wyrok, wszyscy o tym wiedzieli tylko nie wiedziała prokuratura i policja?



Dlaczego prokuratura z policją nie chroniła tego świadka, przecież jak J. Labuda był w więzieniu też można było go przesłuchać. Dlaczego taki ,,błąd" popełniła Prokuratura Okręgowa w Warszawie? Otóż, według drugiego świadka Marcina Grudnia pracownika schroniska w Milanówku, J. Labuda po wyjściu z więzienia został zamordowany przez Waldemara G, a zwłoki zakopał na posesji H. Adamiaka. Jak twierdzi M. Grudzień został zmuszony przez Waldemara G. pod gro?bą utraty życia do odkopania zwłok J. Labudy i spalenia w piecu c.o. Świadek Grudzień zgłosił się do Komendy Stołecznej Policji do wydziału ds. zabójstw celem złożenia zeznań, które początkowo nie były nawet protokołowane, dopiero w obecności i pomocy, dziennikarki z „Życia Warszawy" Doroty Kani policja zaprotokołowała zeznania Grudnia. Policja i prokuratura zwlekała z przeprowadzeniem czynności śledczych na posesji Waldemara G. w związku z doniesieniem o zabójstwie J. Labudy.



Panie Ministrze, proszę o zbadanie przez prokuraturę kwestii związanej z doniesieniem zabójstwa J. Labudy pierwszy raz (księga wejść i wyjść do KGP) świadka Grudnia a badaniem terenu przez policję wskazanego przez świadka, chodzi o to jaki okres czasu upłynął zanim policja dotarła na ten teren. Na temat tego zdarzenia odpowiadał na moje pytanie bieżące z trybuny sejmowej Prokurator Generalny Napierski, który publicznie w czasie transmisji RTV ujawnił inicjały M.G. Te inicjały zapewne nic nie znaczyły dla ludzi, ale znaczyły dla Waldemara G, który dowiedział się kto go „sprzedał", każdy trochę przytomny śledczy domyślił by się, że świadkowi groziła śmierć.



Nie wiem czy postępowanie Prokuratora Generalnego Napierskiego było zamierzone czy nie, ale moje podejrzenie co do nie obiektywności śledztwa jeszcze wzrosło.



Panie Ministrze, zapewne nie zna Pan na tyle sprawy i okoliczności zabójstwa A. Krzepkowskiego, pragnę Panu przypomnieć kilka faktów z rozprawy, która toczyła się w Sądzie Okręgowym w Warszawie pod przewodnictwem Sędzi Sądu Okręgowego Barbary Sierpińskiej.



* 1. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok w dn. 25.03.1999 r. uniewinniający Roberta Majewskiego od zarzutu zabójstwa A. Krzepkowskiego. W swoim uzasadnieniu sąd zarzuca prokuraturze, policji i Waldemara G. mataczenie w śledztwie. Sąd pokazuje mechanizm z którego można wysnuć wniosek, że prokuratura, policja, świadkowie są na usługach W. Grodeckiego.
* 2. Prokuratorzy prowadzący śledztwo Mierzewski, Nowak kompromitują prokuraturę przed Sądem Okręgowym i Apelacyjnym, Sędzia SO Barbara Sierpińska występuje do przełożonych ww. prokuratorów o nałożenie kar dla nich.
* 3. Po uniewinnieniu przez Sąd R. Majewskiego, prokuratorzy Nowak i Mierzewski awansują w hierarchii prokuratury.
* 4. Waldemar G. przyznał się przed Sądem do składania fałszywych zeznań.
* 5. Waldemar G. nakłaniał do fałszywych zeznań świadka Dorotę Piekarską, co potwierdziła przed Sądem.
* 6. Fałszywym świadkiem w procesie o zabójstwo A. Krzepkowskiego był Henryk Jastrzębski, według świadka J. Labudy współ-zabójca Henryka Adamskiego.
* 7. Waldemar G. przyznał się przed Sądem do nakłaniania świadka Maśnika do składania fałszywych zeznań
* 8. Poddanie Waldemar G. na wykrywaczu kłamstw, którego wynik był wyjątkowo niekorzystny dla niego.
* 9. Świadek Labuda dokładnie opisał miejsce zbrodni na A. Krzepkowskim jak np. typ mieszkania, nawet dokładnie opisał serwetę z stołu, rodzaj noża, który pokrywał się z opisem sekcji zwłok. Znał informacje dostępne jedynie naocznemu świadkowi, sprawcy oraz policji.
* 10. Zatajenie przed sądem przesłuchania w więzieniu J. Labudy przez prokuratora Mierzewskiego oraz dwóch oficerów policji z Pruszkowa, brak protokołu z tego przesłuchania.
* 11. Bezpodstawne zatrzymanie przez policję Komendy Głównej matki R. Majewskiego-Marii
* 12. Świadek Andrzej Rybicki policjant nadzorujący z ramienia KSP śledztwo, w czasie toczącej się rozprawy sądowej zataił przed Sądem, że prowadził rozmowy z J. Labudą w więzieniu.
* 13. Waldemar G. był częstym „gościem" Komendy Policji w Pruszkowie w czasie prowadzonego śledztwa, ale nie pozostał z tych wizyt żaden dokument.
* 14. Kompromitujące pismo Prokuratury Okręgowej do Sądu z dn. 08.02.1999 r., z którego wynika, że prokuratorzy nie znają podstawowych przepisów kpk.
* 15. Waldemar G. kilka razy zmieniał nazwisko.

Panie Ministrze, te ww. zarzuty są zgodne z uzasadnieniem wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dn. 25.03.1999r. Gdyby nie wyjątkowa uczciwość i rzetelność Sędzi Barbary Sierpińskiej to zapewne skazanym o zabójstwo A. Krzepkowskiego byłby R. Majewski - psychicznie chory człowiek.



Panie Ministrze, czyż nie mam prawa sądzić, że w sprawie o zabójstwo A. Krzepkowskiego toczy się jakaś nieczysta gra?



Nadmienię jeszcze kilka faktów związanych z Waldemarem G.:



* - W roku 1987 Waldemar G. poznaje w pociągu żołnierza służby zawodowej Grzegorza Hoppe, znajomość przeradza się we wspólne życie W.G z żoną Hoppe - Dorotą, po pewnym czasie G. Hoppe znaleziony jest martwy na torach kolejowych w Piastowie. Oficjalna wersja śmierci Hoppe jest taka, że ginie pod kołami pociągu. Ztego „wypadku" nie ma nawet przeprowadzonej sekcji zwłok. G. żeni się z Dorotą, rodzina Hoppe wydziedzicza ją z majątku, G. rozwodzi się z nią.
* - Rok 1994 zostaje znaleziony martwy w Jeziorku Czerniakowskim Henryk Adamiak, tuż przed śmiercią H. Adamiak zapisuje dom wraz z działką na rzecz schroniska dla zwierząt w Milanówku, którego kierownikiem jest W. Grodecki. W tym domu do dziś mieszka W. G, świadek Labuda twierdzi, że był naocznym świadkiem morderstwa przez utopienie H. Adamiaka. Morderstwa miał dokonać W. G. wraz z swoim dyżurnym świadkiem H. Jastrzębskim. Pani prokurator Nowak wypowiadała absurdalne stwierdzenie, że wprawdzie zwłoki H. Adamskiego znaleziono w jeziorku, to i tak przyczyną śmierci H. Adamskiego był zawał serca.
* - Rok 1996 zostaje zamordowany A. Krzepkowski w swoim domu, przed śmiercią sporządza odręczny testament swojego domu na rzecz schroniska dla zwierząt, podobno w dowód za ochronę swoich zwierząt, które tam wcześniej zawiózł.
* - Rok 1999 wychodzi z więzienia główny świadek mordu na H. Adamiaku i A. Krzepkowskim i zaraz ginie jak kamfora. Według świadka M. Grudnia, J. Labuda zostaje zamordowany przez W. G. Prokuratura i policja nie robią nic, aby chronić tak kluczowego świadka jakim był J. Labuda. Załóżmy, że Labuda żyje, to co robi prokuratura i policja przez pięć lat, że go nie schwytała. J. Labuda to nie Ryszard Niemczyk, tylko zwykły złodziej, czyli łatwy do schwytania. A jeżeli rzeczywiście J. Labuda został zamordowany przez G, to ta śmierć obciąża wyjątkowo prokuraturę i policję.

Panie Ministrze, to są wykazane cztery zabójstwa, dziwne jest to, że przy każdej zbrodni przewija się W. G. Od śmierci G. Hoppe mija 20 lat - nie ma winnego, od śmierci H. Adamiaka mija 14 lat - nie ma winnego, od smierci A. Krzepkowskiego mija 12 lat nie ma winnego, od prawdopodobnej śmierci J. Labudy mija 8 lat nie ma winnych.



Panie Ministrze, kto ma być następny - M. Grudzień? może ja, może ktoś z rodziny A. Krzepkowskiego?



Panie Ministrze, w jakim państwie my żyjemy, złożyłem zażalenie na działalność Prokuratury Okręgowej w Warszawie, śledztwo przeciw tej prokuraturze prowadziła prokuratura w Rzeszowie nawet mnie nie przesłuchując, oczywiście umarzając sprawę.



Panie Ministrze, domagam się dalszego nadzoru Prokuratury Krajowej nad tym śledztwem dotyczącego zabójstwa A. Krzepkowskiego. Przyspieszenia śledztwa. Odtajnienia tajnych materiałów Policji w sprawie zabójstwa A. Krzepkowskieo. W tej sprawie skompromitował się były MSWiA L. Dorn, który nie chciał odtajnić materiałów z podsłuchów Solidarności Ursusa oraz kiedy wskazałem podejrzane miejsce prawdopodobnego zabójstwa J. Labudy kluczowego świadka, to L. Dorn odpisał mi, że teren ten został ,,powierzchownie zbadany"? W całym tym śledztwie jest setki zarzutów w stosunku do Policji i Prokuratury w tym nieprawdopodobna ochrona głównego podejrzanego zabójstwa A. Krzepkowskiego - G. Osoba ta, jest taką samą prymitywną postacią jak kaci K. Olewnika - Kościsk, Pazik czy Piotrowski, w jednej i drugiej sytuacji padają podejrzenia o mocodawcach.



Pytam, dlaczego w czasie rozprawy i zeznań świadka J. Labudy przed Sądem prokuratura nie wycofała zarzutów w stosunku do R. Majewskiego i nie wystąpiła o natychmiastowy areszt dla W. G.



Dlaczego pomimo zeznań świadka M. Grudnia nie został aresztowany W. G, co by ułatwiło prowadzenie śledztwa, „zmiękli" by fałszywi świadkowie, oni powinni być zbadani na wykrywaczu kłamstw, szczególnie H. Jastrzębski. Jakby Waldemar G. i Jastrzębski zostali aresztowani pozostali „świadkowie dyżurni" G, „pękliby" i śledztwo mogłoby nabrać zupełnie innego biegu.



Panie Ministrze, wymaga wyjaśnień rola dziennikarza z ,,Super Ekspresu" Radosława Gila, (który obecnie jest jednym z dyrektorów w PAP) jaką odegrał w całej tej sprawie. Dziennikarz ten, napisał haniebny szkalujący artykuł w dniu 12-03-1996 r. pt. ,,dlaczego zginął" o śp. A. Krzepkowskim, fałszywie informując, że A. Krzepkowski zginął z rąk ,,kochanka". Moim zdaniem, artykuł taki miał za zadanie skierować śledztwo na ,,boczne tory" oraz zohydzić w oczach opinni publicznej A. Krzepkowskiego. Redaktor Gil, powinien przynajmniej być przesłuchany na okolicznośc tego artykułu, ponieważ rola jego mogła być sprzyjająca mordercom A. Krzepkowskiego.



Oczekuję w końcu wszelkich wyjaśnień od Pana Ministra Sprawiedliwości ww. kwestii. To, że ktoś stoi i to bardzo mocny za W. G to nie ulega wątpliwości, tylko jak to się ma do państwa prawa. Składałem już wiele podobnych pism do kolejnych ministrów i prokuratorów ale mimo tego śledztwo w sprawie zabójstwa A. Krzepkowskiego nadal się ślimaczy.




Zygmunt Wrzodak


http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=33&pid=1404
19 luty 2009

... 

  

Archiwum

Papierowe apele
sierpień 28, 2002
Brytyjski Żyd będzie nadzorował treningi policji w całej Unii Europejskiej, w zakresie tzw. przestępstw nienawiści i antysemi
grudzień 11, 2006
BIBUŁA - pismo
Choinki - świąteczna kolorowanka
grudzień 24, 2003
zaprasza.net
Operacja "Wielgus"
styczeń 18, 2007
przeslala Elzbieta
Najlepsi mecenasi kultury nagrodzeni
wrzesień 16, 2002
PAP
Podsumowanie tematu logowania
grudzień 4, 2007
Artur Łoboda
Szykuje się kolejna wojna aborcyjna
maj 6, 2008
PAP
Nie ma dyskusji
wrzesień 6, 2005
Dziedzic
Swen czy Sven?
listopad 8, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
2009.03.11. Serwis wiadomości ze świata bez cenzury
marzec 11, 2009
tłumacz
Pomocnicy dyktatora "budują demokrację"
kwiecień 16, 2003
Artur Łoboda
4 miliony dolarów otwarcia w przyszłość
grudzień 11, 2005
Czarna dziura
czerwiec 11, 2003
Wiedziec trzeba
kwiecień 9, 2003
przeslala Elzbieta
Na marginesie procesu dr Mirosława G.
grudzień 1, 2008
Adam Sandauer
Silnik przemian a dywersyjna Poczta Polska
listopad 27, 2004
Mirosław Naleziński
Informacja przewodniczącego stowarzyszenia "Pokój dla naszych dzieci"
listopad 21, 2006
Jacek Kwiatkowski
"Restrukturyzacja" hutnictwa czyli zwolnienia pracowników i likwidacja zakładów.
wrzesień 13, 2002
zaprasza.net
Moralność oficjela
listopad 14, 2004
Mirosław Naleziński
JESZCZE DOM I JESZCZE DOM
styczeń 26, 2003
Mordechaj Gebirtig (ok 1936 r.)
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media