ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Nie bądźcie naiwni w "globalnej wiosce" 
25 marzec 2013      Artur Łoboda
Współczucie dla ofiar tragedii we Włoszech  
6 kwiecień 2009      Artur Łoboda
Zbóje pogrzebowi 
2 listopad 2014      www.polskawalczaca.com
Jakich prymitywów mianuje Pan w tym roku "Ekspertami Ministra" Panie Bogdanie Zdrojewski? 
24 październik 2012      Artur Łoboda
Jak wypalono Archiwum Miejskie w Krakowie? 
4 marzec 2024     
Szczepionki wywołują choroby, którym mają „zapobiegać” 
19 październik 2020      hens
Mordercy żyją wśród Nas! 
6 listopad 2022     
Immunologiczna małopłytkowość zakrzepowa wywołana szczepieniem przeciw Covid-19 
23 maj 2022     
Moja święta matka 
30 czerwiec 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Gdyby nie te noce... 
5 październik 2026      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Fotowoltaika niczym Bioferm 
5 październik 2021     
SOS dla Australii – Protesty zaplanowane na jutro w ambasadach na całym świecie 
3 grudzień 2021     
Mam nadzieję, że to tylko inscenizacja 
23 luty 2016      Artur Łoboda
Kraj syjonistów 
29 październik 2023     
Cicha noc 
24 grudzień 2018     
Nie żyje prof. Jerzy Przystawa, twórca Ruchu na rzecz JOW 
8 listopad 2012      zmieleni.pl
Fałszywe mity nam na pewno nie pomogą 
9 kwiecień 2013      Artur Łoboda
Liryka i rytm boży 
22 lipiec 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Tylko ŁAJDAK nie zgodzi się z Wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego 
19 październik 2021      Artur Łoboda
„Dobra zmiana” do poprawki 
1 maj 2016      Gadający Grzyb

 
 

HORMEZA (m. innymi DOBROCZYNNE PROMIENIOWANIE JONIZUJĄCE)– ZJAWISKO POWSZECHNE I POWSZECHNIE NIEZNANE

HORMEZA – ZJAWISKO POWSZECHNE I POWSZECHNIE NIEZNANE

Prof. dr Ludwik Dobrzyński
Instytut Fizyki Doświadczalnej Uniwersytetu w Białymstoku, oraz Instytut Problemów Jądrowych w Otwocku-Świerku

Wprowadzenie MG

Dzięki mojemu koledze, dr Maciejowi Pokorze z IBIB PAN w Warszawie, kilka dni temu zaznajomiłem się z nieznanym mi uprzednio słowem „hormeza” wprowadzonym przez jednego z twórców nowoczesnej medycyny, Paracelsusa już pół tysiąca lat temu. Zaś dzięki wyszukiwarce google.pl udało mi się dotrzeć do szczegółowych prac na temat „hormezy radiacyjnej”.
Sprawdzając, co ten egzotyczny dla mnie termin oznacza, zauważyłem iż to jest inne określenie biologicznego zjawiska „wyrównania z nadkompensacją zaburzeń w homeostazie organizmu”, (”la reequilibration majorante des perturbations dans la homeostasis de l’organisme”), które to określenie Jean Piaget, biolog i psycholog z Genewy, wprowadził do nauki zwanej „psychologią rozwojową” już 60 lat temu!
Ja sam, jako fizyk wykształcony na UJ, geofizyk z dyplomem U.C. Berkeley, a następnie doktorant w zakresie genetyki populacji na Uniwersytecie w Genewie, starałem się, już 30 lat temu, podać mechanizm molekularny tej „regeneracji z nadmiarem bio-struktur uszkodzonych w sposób sub-krytyczny”– które to zjawisko jest przecież podstawą naszego „przeżywania” w ciągle usiłującym nas unicestwić środowisku.
Rezultatem tych mych, bardzo niechętnie widzianych – a ściślej ambitnie „nie widzianych” – prac była, napisana już 25 lat temu, ale opublikowana dopiero w 1993 roku, książka „Atrapy i paradoksy nowoczesnej biologii”. Na jej stronie 159, fig. 49, daję ilustrację, jak naturalne promieniowanie, bardzo intensywne w kopalniach uranu w Austrii, zwiększa wydajność napraw DNA we krwi lekarzy pracujących w tych kopalniach – jednocześnie będacych sanatoriami chorób gośćcowych.
Tyle tylko informacji na temat RADIO-RESISTIVITY (odporności na napromieniowanie) udało mi się podówczas znaleźć w Genewie, gdzie mieszkałem do końca roku 1981. Poniższy artykuł profesora Ludwika Dobrzyńskiego wskazuje, że jest to zjawisko bardzo powszechne, ale prawie całkowicie nie dostrzegane przez znakomitą większość osób, w tym szczególnie przez tak zwanych „DU believers”, którą to „sektę” reprezentuje w Polsce dr Piotr Bein z Kanady.
Dr Marek Głogoczowski, Gdańsk październik 2009

----------------------------------------

Streszczenie
(Artykułu „Hormeza – zjawisko powszechne i powszechnie nieznane”)

Hormeza jest zjawiskiem reakcji organizmu na małe dawki toksyn, a także promieniowania jonizującego. W przeciwieństwie do dość powszechnej opinii, że małe dawki powodują jedynie proporcjonalnie mniejsze zagrożenia dla zdrowia niż dawki duże, badania naukowe pokazują, że siły obronne organizmu działają w taki sposób, który pozwala na wystąpienie korzystnych dla organizmu skutków małych dawek. W niniejszym artykule przedstawiono przegląd tego zagadnienia, którego istota jest bardzo ważna m.in. w tworzeniu systemu ochrony zdrowia.

1. Wstęp

O zjawisku hormezy pisze się niewiele, choć jest, jak się można przekonać, powszechne i zrozumiałe od strony logicznej. Do niedawna było ono rozumiane jako pozytywne skutki działania małych dawek trucizn, czy promieniowania jonizującego. O ile słynne powiedzenie Paracelsjusza, że to dawka czyni truciznę było znane od wieków i powszechnie akceptowane przez toksykologów, to w wypadku promieniowania jonizującego budziło ono takie zdziwienie, że stało się przedmiotem rozważań jednej z zaledwie dziewięciu „szalonych” hipotez w skądinąd uroczej książce Roberta Ehrlicha [1]. Nie jest to zaskakujące: „wszyscy wiedzą” bowiem, że promieniowanie jest zawsze szkodliwe, a obniżenie dawki tylko zmniejsza prawdopodobieństwo zachorowania – jakże więc mówić tu o dobroczynnym działaniu małych dawek? Również w wypadku klasycznych trucizn, choćby ciężkich metali, jak ołów, czy cyna, twierdzenie, że w małych dawkach mogą one wywoływać pozytywne skutki w organizmie wydaje się nie do zaakceptowania.

A jednak byli i są uczeni, którym nie brak śmiałości, aby głosić takie „herezje”. Wydawałoby się, ze pierwszymi „poważnymi” propagatorami idei hormezy byli homeopaci, którzy „od zawsze” opierali swoje metody lecznicze na nadzwyczaj małych dawkach związków mających leczyć z takiej czy innej choroby. W istocie rzeczy idea homeopatii była dość wcześnie podważana, jako metoda lecznicza, a obecnie można w zasadzie uznać, że została zdyskredytowana. Sprawa ta, jak i szereg innych aspektów historycznych, które wpłynęły na zahamowanie badań z zakresu hormezy, zostały omówione szczegółowo w wielu artykułach E.Calabrese’go i współautorów [2-4]. Wielkim propagatorem idei hormezy radiacyjnej jest Z.Jaworowski [5], a na ten konkretny temat obszerne opracowanie opublikował, z inicjatywy polskiej delegacji, Komitet Naukowy Narodów Zjednoczonych ds. Skutków Promieniowania Atomowego [6]. Do dziś sprawa ta budzi wielkie emocje, nawet w łonie wspomnianego Komitetu, gdyż jednoznaczne wnioski dotyczące istnienia lub nie zjawiska hormezy powinny znaleźć swe przełożenie na przepisy związane z ochroną zdrowia, np. bezpieczeństwa radiologicznego. Ponieważ ludzkość wydaje olbrzymie sumy na ochronę przed małymi dawkami promieniowania, takimi które mogą nie szkodzić lecz raczej poprawiać stan zdrowia, rekomendowane zalecenia mają wpływ nie tylko na zdrowie społeczne, ale także na ekonomię. A jeśli chodzi o duże pieniądze, to też wokół nich działają duże emocje, nie zawsze, niestety, najczystszej natury [7], bo ktoś przecież zarabia na produkcji przyrządów do pomiaru bardzo małych dawek i usuwaniu minimalnych skażeń, a ściślej mówiąc, przenoszeniu ich z jednego miejsca w drugie. Dlatego nie sugerując się opiniami głoszonymi przez środowiska dążące do utrzymania obecnych ogromnych nakładów na ochronę przed małymi dawkami, spróbujmy przypatrzyć się, czym jest zjawisko hormezy budzące tak silne kontrowersje.

2. Czym jest hormeza?

Zgodnie z definicją Calabresego i Baldwin [8], hormeza jest zjawiskiem dualnej reakcji układu na dawkę, polegającym na stymulacji organizmu w zakresie małych dawek (np. promieniowania) i hamowania jego funkcji życiowych w obszarze dużych dawek. Taką reakcję opisuje krzywa typu U (rys.1), gdy myślimy o takich zjawiskach, jak śmiertelność, czy zapadalność na choroby (np.nowotworowe). Krzywa przerywana na rysunku podaje reakcję organizmu nie poddanego działaniu rozpatrywanych dawek, a więc reakcjom, które obserwujemy w grupach kontrolnych. Gdyby efektem dawki był np. wzrost, czy długożyciowość organizmu, krzywa ta, zamiast minimum, wykazywałaby maksimum. W obu wypadkach wyraźnie należy jednak podkreślić, że opisywana reakcja jest zasadniczo odmienna od reakcji progowej, tj. reakcji zaczynającej się dopiero powyżej pewnej minimalnej dawki (rys.2).

Dalej proszę czytać na stronie:
http://www.ipj.gov.pl/pl/szkolenia/matedu/hormeza.htm

oraz artykuł profesora Zbigniewa Jaworowskiego pod tytułem „Dobroczynne promieniowanie”:
http://www.carbon14.pl/~Andrzej/MBM/Hormeza.pdf
17 październik 2009

Ludwik Dobrzynski oraz MG 

  

Komentarze

 

Jako dziecko - nie mając jeszcze wiedzy książkowej - nieraz "odkrywałem Amerykę spod kapelusza".
Wysnułem wiele tez - z których niektóre były jeszcze nieznane.
Stworzyłem własne prawo proporcji i prawo korelacji.
Uznałem na przykład że choć szynka jest smaczna i zdrowa to zjedzenie już trzech kilogramów doprowadzi do zatrucia organizmu.
Podobnie z cukierkami i czekoladą i nawet wodą - gdy jest jej za dużo.
Nawet tlenem można się zatruć bo wszystko jest kwestią proporcji i relacji.
Uznałem że piętnowana powszechnie wódka może być lekarstwem o ile spożywa się jej nie więcej jak 20 gram dziennie.
Ale przebywając na mrozie można tą dawkę dziesięciokrotnie zwiększyć jeżeli uzupelni ważnymi składnikami np. cukrem.
Słońce może przysporzyć wiele chorób skóry. Ale nie wyobrażam sobie zdrowego organizmu człowieka bez zażywania "kąpieli słonecznych" czyli opalania się w porach - kiedy promieniowanie słońca nie jest szkodliwe.
Trzeba było aż badań naukowych by odkryć Amerykę po raz kolejny.
Jeżeli jad kiełbasiany jest lekarstwem a regularne zażywanie salicydów działa przeciwzawałowo to wszystko staje się względne.
Można przyjąć że w niewielkich dawkach nawet promieniowanie gama będzie miało - w jakichś szczególnych warunkach pozytywny skutek dla organizmu.
Konkludując powyższy artykuł można przywołać znaną maksymę że "nie ma tego złego - co by na dobre nie wyszło".
I dopełnić kolejną "nie ma tego dobrego - co by w nadmiarze nie stało się złem"
Korupcja w PZPN i przegrane mecze polskiej reprezentacji przyniosą więcej dobrego dla Polski niż niejedna pielgrzymka Papieża.
Nadmiar tych pielgrzymek wywołał kiedyś bardzo silne zatrucie moralności Narodu Polskiego.

2009-10-17
Artur Łoboda

  

Archiwum

Widziane z Ameryki - komentarze z USA (5) ZNIEWOLENIE AMERYKAŃSKIEJ PRAWICY? (część pierwsza}
styczeń 10, 2005
"Jedynie słuszna" interpretacja antysemityzmu
styczeń 25, 2004
W USA stopy procentowe bez zmian
czerwiec 26, 2002
PAP
Alles Banditen
czerwiec 7, 2003
K J
Przesłanie do Narodów Europy Zachodniej
październik 9, 2005
Artur Łoboda
Reklamy leków - jak proszek do prania
październik 15, 2006
Adam Sandauer
Miłość i rewolucja
kwiecień 6, 2007
Remigiusz Okraska
POECI, ANIOŁY, DOBROĆ
listopad 19, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
Kto stoi za planem wojny z Iranem
sierpień 30, 2006
darek
Przepychanki wokół mediów
luty 13, 2003
Artur Łoboda
Seks skandal rozpoczyna przemeblowania polskiej sceny politycznej
grudzień 7, 2006
G. Cimek, www.pnlp.org.pl
NOP w obronie Libanu - przeciwko Izraelowi
sierpień 9, 2006
nop łód?
Dlaczego media podtrzymują zawiść?
styczeń 1, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Nastepca F-16
grudzień 6, 2006
Goska
Złodziejskie rekomendacje
kwiecień 24, 2003
Artur Łoboda
Reymont i Kociubińska
październik 25, 2006
The Babylonian Brotherhood
sierpień 1, 2007
enki
Polskie wojsko w Iraku - video
styczeń 28, 2007
Dorota
"Dewaluacja"
czerwiec 28, 2005
piotr gilek
Biskupia zdrada
kwiecień 13, 2004
PAP
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media