|
Bez polemiki: Świat nie jest taki zły
|
|

Bardzo sobie cienię poglądy i erudycję Stanisława Michalkiewicza. Lubię go słuchać i czytać. W przeważającej większości jego teksty są czytelne i z góry wiadomo do jakiej kategorii należy tego autora zaliczyć i gdzie zaszufladkować - jakkolwiek mało elegancko brzmi sam wyraz zaszufladkować. Człowiek kilkakrotnie okrzyknięty antysemitą przez wiadomego autoramentu autorytety III RP, niezłomnie odkrywał kolejne karty funkcjonowania tamtego układu – razwiedki.
Niezwykle wysoko cenię i szanuję ludzi za ich upór, wytrwałość, światopogląd i ideologie: za konsekwencję w postępowaniu, nawet gdyby były one zupełnie sprzeczne z moimi. Do takich ludzi, bez cienia wątpienia, zaliczam w/w wymienionego z imienia i nazwiska.
Jednakże, aby było jasne, wyznaję i taką zasadę, iż człowiek nie krowa poglądy może zmienić. Stanisław Michalkiewicz ich nie zmieni, tego jestem raczej pewien. I niech nie zmienia dla dobra szerokiego kręgu jego odbiorców.
Autor z dokładnością i precyzją szwajcarskich zegarmistrzów odkrywa mechanizm za mechanizmem działania służb w państwie. Ukazuje jakimi metodami te służby się posługują: w jaki sposób dokonały „pacyfikacji” narodowych znaczeń i tradycji dla dalszej, głębszej penetracji środowisk chrześcijańsko narodowych. Stwierdza, że razwiedka manipuluje opinią publiczną w tym środowiska katolickiego:
S.M.: Nie tylko katolickiego, innych też. Co do tego, o czym mówił Pan Andrzej Gwiazda – wydaje mi się, że część księży mogła to robić w dobrej wierze. Nie przyszło im do głowy, że Wałęsa może być w ten sposób manipulowany czy wykorzystywany. Oni autentycznie mogliby wyrażać oburzenie na tego rodzaju informacje.
Specjalnie się im nie dziwię, bo przy takiej legendzie martyrologicznej, jaka została stworzona – częściowo przecież autentycznej – to o łatwowierność nie było wcale trudno. Natomiast teraz, takie postawy muszą dziwić. Jeśli się je spotyka i gdy ktoś na przykład piętnuje Krzysztofa Wyszkowskiego, Gwiazdę i inne osoby, które po prostu mówią prawdę – nie demonizują specjalnie Wałęsy, ale też nie kucają przed nim – to budzi zdziwienie i nasuwa podejrzenia o jakąś solidarność łajdacką.
Ostatnie posunięcia lustracyjne Kościoła Katolickiego polegające na tworzeniu różnych komisji, których celem jest, jak przypuszczam, utrudnienie czy uniemożliwienie dostępu innym osobom do dokumentów, które kompromitują pewne postacie z „towarzystwa”, jest próbą zablokowania poznania prawdy. Niestety patronują tym wysiłkom różni wysoko postawieni hierarchowie, na przykład w Lublinie JE abp Życiński. Czy to jest efektem poważnego ostrzeżenia, jakim było ujawnienie sprawy Ojca Hejmo.”
Nie jest moim zamiarem w jakikolwiek sposób polemizować ze stwierdzeniami Stanisława Michalkiewicza. Jego racje, mniej czy bardziej trafne, potwierdza codzienność w życiu publicznym ważnych osób w tym państwie. Od udzielonego wywiadu dla miesięcznika „Pod prąd” w czerwcu upłynie rok.
Jak się okazuje dekomunizacji nie przeprowadzono w tym kraju choć taką obiecywała społeczeństwu niemalże każda następująca po sobie ekipa biorąc władzę. Nie otwiera się archiwów IPN, zamiast tego proponuje się lustrację wielu środowisk, które, słusznie czy nie, nie zgadzają się z politycznym lustrowaniem.
Ze stwierdzeniami autora odnośnie roli służb specjalnych - wg S.M. razwiedki w nadzorowaniu kierowaniem państwa zgadzam się o czym świadczyć może choćby ten artykuł „Partie polityczne pod nadzorem służb...” zamieszczony [b]TUTAJ[/b]
Mimo wszystko pozostaje pewien niedosyt spowodowany niewiedzą autora i moją również. Na pytanie Pawła Chojeckiego (redaktor naczelny miesięcznika „Pod prąd” – przyp. red): Kto tym steruje?
S.M.: To dobre pytanie. Ja takich rzeczy nie wiem. Gdybym wiedział, to bym za dużo wiedział.
P.Ch.: Dzięki temu jeszcze Pan żyje... (śmiech).
...
Temat: Lustracja
Leżą przede mną:
1. Pismo przewodnie Sądu Okręgowego w Gdańsku Wydział I Cywilny z dnia 5 kwietnia 2007r., w którym zostaję pouczony, że zgodnie z ustawą (...) jestem zobowiązany do przedłożenia sądowi oświadczenia o którym mowa z art. 7 ust. 1 ustawy, dotyczącego pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z tymi organami w okresie od dnia 22 lipca 1994 4 do dnia 31 lipca 1990 r. Na złożenie oświadczenia mam jeden miesiąc od dnia doręczenia. Nie złożenie w terminie skutkuje pozbawianiem pełnionej funkcji publicznej.
2. Dwie kartki „wzór oświadczenia” części A i B.
Pomimo wielu wątpliwości dotyczących samego sposobu przeprowadzenia lustracji i wywołanych dyskusji na jej temat - ja swoje oświadczenie wyślę w zakreślonym terminie. Nie obchodzą mnie inni, którzy tego nie chcą uczynić Mazowiecki, Geremek, itd.. Póki co wiem jedno: ktokolwiek był pomysłodawcą takiego sposobu przeprowadzenia lustracji przy jednoczesnym zamknięciu dostępu do archiwów IPN miał w tym swój cel. Czy będę jego ofiarą, tego dziś nie wiem. Jednak póki co nie mam nic do ukrycia o czym za pośrednictwem mediów wielokrotnie informowałem swoich czytelników. Niezmiennie też uważam i twierdzę, że w Polsce ciągle toczy się gra teczkami. Kiedy ten cyrk się skończy trudno przewidzieć. Dziś są jedni jutro przyjdą inni, czy będzie tak samo? Doświadczenie każe mi przypuszczać, że tak...
Moim zdaniem razwiedka, ta czy inna (obecna po rozwiązaniu WSI) nadal będzie kręciła interesem, bo tak się niestety dzieje i wydaje się, że na to nie mamy żadnego wpływu. Jedynie co możemy uczynić, to sobie pogadać, ponarzekać - wytknąć palcem jednego czy drugiego. A w rzeczywistości, kiedy za oknem koniec kwietnia kwieciem się rozmaił na duszy jakoś lżej i mimo różnych trudności, natury mniej czy bardziej obiektywnej, uważam:
/.../
Świat nie jest taki zły/ Świat nie jest wcale mdły/ Tak kończymy tę naszą melodię/ Wiosną ludzie umierają/ Wiosną ludzie się kochają/ I dziewczyna z ulicy i złodziej/ Policjanci i poeci, chuligani - złote dzieci/ Wszyscy tańczą do świtu kankana/ Śpią od rana do wieczora/ Czasem drepczą do kościoła/ A w nocy zmęczeni śpiewają
/.../
Starogard Gdański, dn. 29 kwietnia 2007 r.
|
|
29 kwiecień 2007
|
|
Marek Olżyński
|
|
|
|
Sinusioda cywilizacji
marzec 18, 2003
Artur Łoboda
|
Czy Michnik nie był kiedyś sekretarzem ( sekretarką ? ) tej cioci Andrzejewskiego?
kwiecień 6, 2003
ania 67
|
GUS: Tak dobrze nie było od 9 lat
styczeń 30, 2007
Interia.pl
|
Odpryski betonu minionej epoki
marzec 4, 2008
Marek Olżyński
|
Lepiej było urodzić się Cyganem
styczeń 8, 2007
Zygmunt Jan Prusiński
|
Znawca dziewiąty
sierpień 19, 2002
IAR
|
Nie jesteśmy
luty 28, 2003
zaprasza.net
|
Interia.pl 2,5 mln zł od spółki zależnej
sierpień 28, 2002
|
Bez ryzyka
wrzesień 11, 2002
opowiedział Krzysztof K
|
Kwaśniewski liczy na kompromis RPP - Rząd
czerwiec 17, 2002
PAP
|
Mamienie idiotów
kwiecień 29, 2004
Adam Zieliński
|
Polecenie wydane poddanemu
styczeń 13, 2009
PAP
|
Czy Madoff kradł dla dobra Izraela?
marzec 17, 2009
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Warszawa 13.05.2005
maj 17, 2005
Alina
|
Oszołomstwo zwyciężyło - "Dzień kpiny" w Krakowie
lipiec 1, 2004
|
Pokojowa Wizja Bliskiego Wchodu
lipiec 8, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Wielki atak rabunkowy w wysokości 700 miliardów dolarów?
październik 6, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Requiem umierającemu miastu
wrzesień 28, 2004
Artur Łoboda
|
Sędziowskie bagno płynie dalej
luty 7, 2006
PAP
|
Roman Giertych o sojuszu z Moskwą
listopad 8, 2006
jan
|
więcej -> |
|