ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Wnioski na dziś dzień (2) 
21 luty 2011      Artur Łoboda
Obcość Żydów i straty wojenne w Polsce 1939-1945 
9 kwiecień 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Deprecjacja polskiej kultury pod rządami Bogdana Zdrojewskiego 
14 luty 2014      Artur Łoboda
Sytuacja musi być naprawdę poważna 
5 styczeń 2021      Artur Łoboda
List do "pisarza" Jana Tomasz Grossa... 
13 październik 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Nieszczęście przychodzi bez ostrzeżenia 
2 lipiec 2013      Artur Łoboda
Norwegia - ten kraj wymiera 
2 wrzesień 2014      www.polskawalczaca.com
Państwo PiS nie zdało egzaminu. List do Beaty Szydło 
21 grudzień 2016     
Tusk wali białego konia 
18 styczeń 2019      Alina
Prawda o holokauście 
7 luty 2018     
Pytanie do krakusów w sprawie odnalezionego napisu 
21 grudzień 2009      tłumacz
Jedyny ratunek - powrót do barteru  
23 listopad 2021     
I tu się Panowie mylicie w sprawie imigrantów 
3 lipiec 2023     
Rada Deputowanych uznała brytyjskich Żydów za wspólników ludobójstwa w Strefie Gazy 
15 sierpień 2024     
O kulturze współczesnej 
24 grudzień 2012      Artur Łoboda
Jeśli nie PiS to kto? 
26 marzec 2020      Artur Łoboda
Wezwanie do podania choć jednego dowodu naukowego - na skuteczność szczepionek
A call for at least one scientific evidence - for the effectiveness of vaccines
 
23 wrzesień 2020     
Dlaczego rząd USA może chcieć wymordować 200 milionów Amerykanów, aby uwolnić nadmiar energii dla centrów danych AI i wyścigu o superinteligencję 
29 lipiec 2025      Mike Adams
Dyktatura psychopatów 
10 luty 2021     
Polska Leni Riefenstein 
21 luty 2020     

 
 

Unia Europejska: Początki i historia niszczycielskiej chimery

 
 
W kwietniu 1951 r. powołano do życia Europejską Wspólnotę Węgla i Stali, która była pozornie łagodną i niepozorną zapowiedzią koszmaru znanego dziś jako „Unia Europejska”.

 
Wspólnota Węgla i Stali została przedstawiona krajom europejskim (Francji, RFN, Włochom, Belgii, Holandii i Luksemburgowi) wyczerpanym niedawno zakończoną wojną jako ważny krok w kierunku pojednania, współpracy i trwałego pokoju, za którym tak tęskniły.
 
Projekt, który ostatecznie przekształcił się w ramy europejskiego superpaństwa i który nie ma nic wspólnego z zarodkiem, który został uruchomiony pod fałszywymi pozorami, otrzymał swój początkowy impuls z planu przedstawionego w maju 1950 r. przez francuskiego ministra spraw zagranicznych Roberta Schumana.
Jak można się było spodziewać, Plan Schumana  był mądrze powściągliwy w kwestii ostatecznych celów, które są teraz dostrzegalne dopiero teraz, gdy analizuje się je z perspektywy wielu dekad.
Kładł nacisk na niekontrowersyjne tematy, takie jak pokojowa współpraca, za którą większość Europejczyków naturalnie tęskniła po doświadczeniu dwóch niszczycielskich wojen.
Fakt, że tradycyjni europejscy rywale i generatorzy wielu przeszłych konfliktów, Francja i Niemcy, zostali wciągnięci do stanięcia za planem połączenia francuskiej i zachodnioniemieckiej produkcji węgla i stali pod jednym organem, z sugestiami lepszych rzeczy w przyszłości, w celu wspierania wzrostu gospodarczego i zapobiegania przyszłym wojnom, zaszczepił zaufanie do wspólnego wysiłku.

Było to przedsięwzięcie brzmiące szlachetnie, które wydawało się łączyć byłych rywali i wrogów ekonomicznie, eliminując w ten sposób główną przyczynę przyszłych konfliktów.
Ścisła integracja polityczna i gruntowne przeformatowanie kulturowe, które było prawdziwym celem od samego początku, nigdy nie zostały szczegółowo omówione.
Te tematy były dyskretnie wspominane w ezoterycznych oświadczeniach, które niewielu traktowało poważnie.
Nie podniesiono jednak żadnych czerwonych flag, ponieważ przez długi czas prawdziwe cele „integracji europejskiej” były trzymane w tajemnicy.
 
To, co znamy dzisiaj jako Unię Europejską, wydaje się teraz rozsądne powiedzieć retrospektywnie, było w pełni wyobrażane od początku jako jeden z etapów integracji europejskiej przez elitarną nomenklaturę, która kierowała powojennym losem narodów europejskich.
Jednak szczegóły ich ezoterycznej agendy nigdy nie zostały otwarcie nagłośnione, ponieważ sprawiłyby, że wciąż nieoczyszczeni Europejczycy z tamtej minionej epoki poczuliby się bardzo niekomfortowo, prawdopodobnie wzbudzając znaczny opór.
 
Podwaliny Unii Europejskiej, które sięgają niewinnej Wspólnoty Węgla i Stali, zostały położone na zasadzie oszustwa, aby służyć ostatecznym celom zrozumiałym jedynie dla wtajemniczonych, lecz niezrozumiałym dla mas profanów.
 
W kolejnym wcieleniu, jakim była Wspólnota Europejska założona w 1957 r.  , projekt został przeniesiony na wyższy poziom integracji, w tym czasie nadal kładąc nacisk głównie na wymiar ekonomiczny.
Oś czasu jest bardzo ważna, aby zrozumieć logikę tych wydarzeń.
Założenie Wspólnoty Europejskiej zbiegło się z nasileniem zimnej wojny i rywalizacją między ideologicznie konkurującymi blokami.
Decyzja została podjęta gdzieś na wyższych szczeblach politycznych tego, co wówczas, jak i dziś, było kolektywnym Zachodem, aby przekształcić Europejską Wspólnotę narodów „wolnej przedsiębiorczości” w model.
Dobrobyt i względna wolność, które prezentował ten model, miały sprawić, że rywalizujący system bloku wschodniego wydawał się wyjątkowo nieatrakcyjny w porównaniu, przynajmniej w czysto materialistycznych kategoriach.
 
 
Jak można docenić z perspektywy czasu, ta strategia zadziałała niezwykle dobrze, aby zdemoralizować blok wschodni, w szczególności populację krajów, które znalazły się pod wpływem Związku Radzieckiego po II wojnie światowej, ale nie wyłączając wielu mieszkańców ZSRR.
Powstał atrakcyjny i niezaprzeczalnie prosperujący system państwa opiekuńczego, który można najlepiej opisać jako kapitalizm z ludzką twarzą.
Większość barbarzyńskich cech wyzysku pracowników została pozornie wyeliminowana lub złagodzona do tego stopnia, że ​​na szczęśliwym Zachodzie takie systemowe wady nie przeszkadzały już klasie robotniczej.
Spójne społeczeństwo zbudowane na zasadach demokratycznych i harmonii społecznej, charakteryzujące się dużym stopniem wolności osobistej i trwałą obietnicą wspólnego dobrobytu, zdawało się ewoluować szybko.
Stanowiło to ostry kontrast z ograniczeniami materialnymi i autorytarnymi rządami, które charakteryzowały rywalizujący system ustanowiony na Wschodzie.

Ale gdy „magnes” Wspólnoty Europejskiej spełnił swoje zadanie i w połączeniu z udaną kooptacją wschodnioeuropejskich elit politycznych doprowadził do upadku bloku wschodniego, szybko stało się oczywiste, że cechy dobrobytu, względnej wolności i harmonii społecznej, które zostały utożsamione z modelem zachodnim, były tymczasowe w swej naturze.
Ledwie przywódcy kolektywnego Zachodu doszli w latach 90. do wniosku, że ich główny rywal został pokonany, a ich dominacja jest zapewniona bez żadnych pozostałych konkurentów w zasięgu wzroku, model „ludzkiej twarzy”, którym zwisał jak przynętą, zaczął być pospiesznie i bezwzględnie demontowany.
Został triumfalnie zastąpiony niektórymi z najbardziej obrzydliwych cech drapieżnego liberalnego kapitalizmu.
Patrząc wstecz, widać wyraźnie, że całe przedstawienie, które swego czasu zrobiło wrażenie na łatwowiernych masach, było niczym więcej niż cyniczną показуха ( pokazem, widowiskiem), jak powiedzieliby Rosjanie, z których wielu również dało się na to nabrać. 
 
Na początku lat 90. XX wieku przygotowano grunt pod podniesienie projektu europejskiego na jeszcze wyższy poziom, co zostało osiągnięte wraz z podpisaniem w 1992 r. Traktatu z Maastricht  , po którym nastąpiła seria dodatkowych porozumień  , ustanawiających Unię Europejską.
Spiskowa dyskrecja co do ostatecznych celów, która charakteryzowała ewolucję projektu do tego momentu, ustąpiła miejsca coraz bardziej szczerym i publicznym przyznaniom.
 
Istota tych ujawnień, w pełni potwierdzona praktycznymi środkami, które były wdrażane, a w niektórych przypadkach narzucane, przez instytucje i urzędników Unii Europejskiej, była dwojaka.

Po pierwsze, była to kulturowa rekonfiguracja kontynentu europejskiego, bez konsultacji z tymi, których dotyczyła, poprzez wykorzenienie kodeksu wartości moralnych, a w zasadzie światopoglądu, który kształtował narody europejskie przez ostatnie dwa tysiąclecia.

Radykalne zerwanie, które przewidzieli dyrektorzy Projektu, zostało w pełni ujawnione, gdy sugestia Watykanu, aby dziedzictwo chrześcijańskie zostało wyraźnie wymienione w dokumentach założycielskich jako stanowiące fundamentalny składnik Idei Europejskiej, została odrzucona w trybie natychmiastowym  .

Równie złowieszcze było praktyczne zobowiązanie środkowoeuropejskich instytucji (pomimo oporu ze strony kilku państw członkowskich) do przyjęcia łagodnego spojrzenia na politykę zastępowania populacji.
Od pierwszej dekady tego stulecia polityka ta skutkowała drastyczną rekompozycją etnicznego i religijnego składu kontynentu europejskiego, z całkowitą i bolesną szkodą dla jego tradycyjnych mieszkańców.
 
W uderzający sposób, wzniesienie instytucji Unii Europejskiej i ich ukradkowa konsolidacja do punktu, w którym ogólny kierunek polityki, który jest realizowany, nie podlega już skutecznemu kwestionowaniu, niezależnie od tego, jak bardzo niektóre narody europejskie lub segmenty społeczeństwa europejskiego mogą się im sprzeciwiać, przypomina pojmanie Guliwera przez Liliputów, gdy spał na plaży, gdzie został uwięziony.
Na początku Guliwer mógł łatwo odeprzeć porywaczy i zerwać sznurki, którymi go wiązali.
Ale gdy wiele warstw ograniczeń zostało mocno na miejscu, Guliwer nie był już w stanie poruszyć żadną częścią swojego ciała ani skutecznie stawiać oporu porywaczom.
 
System Unii Europejskiej opiera się na samonapędzających się instytucjach, które działają poprzez wydawanie arbitralnych dekretów narzuconych z góry, formułowanych przez małą grupę niewybieranych urzędników. Identyczny modus operandi, podążający za tym samym pionowym wzorcem zarządzania, został wcielony w odpowiednie struktury polityczne Unii, które zostały pomyślane w tym samym duchu.

Komisja Europejska, główny organ wykonawczy Unii, składa się z nieodpowiedzialnych i niewybieranych komisarzy, którzy wyznaczają swoich następców.
Jedyna główna instytucja Unii Europejskiej, która technicznie mogłaby twierdzić, że ma pewne pokrewieństwo z demokracją, Parlament Europejski, jest w rzeczywistości pieczątką organów wykonawczych, które nie mogą inicjować ustawodawstwa i nie mają uprawnień do zapewnienia egzekwowania „ustaw”, które uchwalają.
Ogólnie niska frekwencja wyborcza w wyborach do Parlamentu Europejskiego wskazuje na rozczarowanie społeczeństwa i niskie poważanie, jakim ten organ cieszy się wśród ludności, którą rzekomo reprezentuje.
 
Konflikt na Ukrainie po raz kolejny obnażył głęboko niedemokratyczną i niereprezentatywną naturę Unii Europejskiej.
Nawet bez pozoru debaty publicznej i działając wyłącznie za pośrednictwem niewybieralnych organów koordynujących politykę, Unia zajęła stanowcze stanowisko zbiorowe, lekceważąc interesy narodowe krajów ją tworzących i opinię dużej części ich populacji.
Wybrane rządy państw narodowych zostały zobowiązane do przestrzegania tych wytycznych politycznych, nie dopuszczając żadnych niuansów, wiele wbrew własnemu lepszemu osądowi.

Całkowite zerwanie stosunków z Rosją na poziomie energetycznym i na wszystkich innych poziomach spowodowało poważne szkody gospodarcze i inne dla państw członkowskich.
Wydanie takich stanowczych rozkazów jest wymownym wskazaniem tego, przed kim egocentryczna klika przywódców Unii Europejskiej uważa się za odpowiedzialną i demonstruje swoją pogardę dla dobrobytu narodów europejskich, którym rzekomo służy.
Przyzwolenie większości elit politycznych zależnych państw narodowych na te i inne, równie szkodliwe programy jest również bardzo znamienne – świadczy o bagnie korupcji, w którym pogrążyła się Europa.
 
Od skromnych początków jako Europejska Wspólnota Węgla i Stali do obecnej Unii Europejskiej z jej ambicjami stania się europejskim superpaństwem, być może zainspirowanym geopolitycznymi fantazjami Coudenhove-Kalergi  , tak zwany Projekt Europejski wyłonił się i nabrał kształtu w atmosferze dwulicowości i oszustwa.
Narody europejskie nigdy nie zostały szczerze poinformowane przez ideologów Projektu, dokąd dokładnie były prowadzone.
To zaniedbanie można jednak w dużej mierze uzupełnić, patrząc na ponury rekord Projektu i jego wiele zatrutych owoców.
 
Dobra wiadomość jest taka, że ​​wydaje się, że nieodwracalnie minął apogeum.
Zła wiadomość jest taka, że ​​szkody, które wyrządził, niewątpliwie będą trwały jeszcze przez długi czas.
 


Źródło: 
https://www.globalresearch.ca/european-union-maleficent-chimera/5892165
3 lipiec 2025

Stephen Karganovic 

  

Komentarze

  

Archiwum

Strategiczne straty USA w Azji Centralnej
październik 12, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Skandal z lekiem corhydron
listopad 9, 2006
Adam Sandauer
Apel o wycinkę drzew przydrożnych
kwiecień 16, 2005
Edward Wo?niak
The Festival of jewish "Mono Culture" in Lebanon
sierpień 4, 2006
Marek Głogoczowski
W hiszpańskim mieście Dni Pamięci o Palestyńskich Ofiarach Ludobójstwa Izraelskiego zamiast Dni Pamięci o Holokauście
luty 8, 2007
bibula- pismo niezależne
Komu i Czemu Iran Przeszkadza?
maj 3, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Zabijają cywilów
czerwiec 21, 2003
przesłała Elżbieta
Krajobraz przed bitwą na tle DEBATY - Kwaśniewski - Kaczyński w dniu 1 pa?dziernika 2007 r
październik 2, 2007
HUSARZ
Izraelskie lotnisko Ben-Gurion uznane jako najlepsze lotnisko europejskie
grudzień 22, 2006
bibula- pismo niezależne
PE głosuje nad kontrowersyjną dyrektywą
luty 12, 2006
PAP
Odpolitycznic sejm!
listopad 22, 2006
mik4
Wiara naszych przodków
grudzień 15, 2005
Artur Łoboda
Zapomniane wartości kultury słowiańskiej
styczeń 24, 2004
przesłała Elżbieta
"Polski" - z nazwy rząd - dba o obce interesy. Ostateczne pozbycie się polskich banków
kwiecień 20, 2006
Halina Kochalska
Franco udaremnił komunistyczny zamach
sierpień 8, 2006
Prof. Maciej Giertych
Uroczystość patriotyczna we Wrocławiu
listopad 11, 2003
Tak bylo, tak moze jeszcze byc...
kwiecień 22, 2003
przesłała Elżbieta
A ja bym ją powiesił
październik 17, 2007
Artur Łoboda
Co obiecują "podstawowe prawa UE"?
luty 13, 2005
Ks. prof. Czesław S. Bartnik
Al-Jazeera and the Truth by Charley Reese
listopad 28, 2006
przysłał Iwo Cyprian Pogonowski
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media