ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Ostateczne przejęcie władzy dyktatorskiej przez Merkel 
23 kwiecień 2021     
Prezentacja II tomu "Encyklopedii Solidarności. Opozycja w PRL 1976 – 1989"  
9 marzec 2013      IPN
Amantadyna w leczeniu Covida - wynik badań zgodny z zamówieniem 
11 luty 2022      Leszek Śmieszek
Naród który głupotę nazywa odwagą (2) 
2 maj 2010      Artur Łoboda
Brońmy godności Polski! 
31 styczeń 2018      GadowskiTV
Sto kilkadziesiąt pytań do p. prezydenta A. Dudy i p. premier B. Szydło oraz do władz PiS-u (I)  
15 październik 2016      Jerzy Robert Nowak
Globalne samobójstwo 
5 kwiecień 2009      Ignacy Nowopolski
Projekt czysto polityczny 
22 kwiecień 2014      www.polskawalczaca.com
Obchody 32. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych i 30. rocznicy powstania „Solidarności Walczącej” – 2012 r. 
31 lipiec 2012      Fundacja Pomorska Inicjatywa Historyczna
The Year 1648 in Westphalia and in the Ukraine 
23 czerwiec 2012      Iwo Cyprian Pogonowski
Mozart “lacrimosa”  
25 marzec 2016     
A wyszło jak zwykle (1) 
19 kwiecień 2016      Artur Łoboda
Trzeba być lisem i lwem 
2 styczeń 2015      Artur Łoboda
Porzućcie wszelką nadzieję (2) 
8 maj 2017      Artur Łoboda
Francja w żółtych kamizelkach. 4500 uczestników demonstracji aresztowanych 
10 grudzień 2018      Alina
Im więcej cholesterolu - tym zdrowiej 
23 czerwiec 2016      Artur Łoboda
Zanim rozpocznie się zagłada 
3 wrzesień 2015      Artur Łoboda
Plując narodom świata w twarz 
16 grudzień 2009      Artur Łoboda
Prawdziwi płaskoziemcy są w nauce  
21 lipiec 2021     
Dajcie mi sędziego, a paragraf się znajdzie 
20 lipiec 2017     

 
 

Wojna przeciwko obywatelom

Jak brutalnie policja w Berlinie stłumiła pokojową demonstrację przeciwko nowej ustawie o ochronie przed infekcjami, była bezprecedensowym aktem władzy państwowej.

Za pomocą armatek wodnych, gazu łzawiącego, pałek i psów bojowych „przyjaciele i wspólnicy” wystąpili przeciwko uczestnikom demonstracji w Berlinie, którzy demonstrowali w absolutnie pokojowy sposób przeciwko trzeciemu przepisowi o ochronie infekcji.
W tym dniu Berlin Mitte (centrum Berlina) stał się polem gry do demonstracji siły ze strony władzy państwowej, która coraz bardziej traci wszelkie zahamowania przed działaniami przeciwko ludności, którą ma faktycznie chronić.
 
Od jakiegoś czasu planowano wyłom w Bundestagu.
To jeszcze nie istnieje, a niektórzy ludzie nie rozumieją jego konkretnego znaczenia.
Jednak 18 listopada 2020 r. stało się jasne, dlaczego rozważa się takie „bariery ochronne”: właśnie po to, aby zwykli lokaje nie zbliżali się zbytnio do budynku Bundestagu, gdy rzekomi przedstawiciele tam uchwalają ustawy skierowane przeciwko interesom ludności.
 
Po 18 listopada w sądzie należy ścigać trzecie prawo dotyczące ochrony przed infekcjami w trybie ekspresowym.
Ponieważ nie zbudowano jeszcze rowu, rzeka Szprewa musiała służyć do oddzielenia dzielnicy rządowej od północy i głównego dworca kolejowego.

Niezliczeni policjanci odgrodzili mosty, uniemożliwiając przedostanie się do dzielnicy rządowej.
Napis „Dem Deutschen Volke” (Naród Niemiecki) - na fasadzie Reichstagu przerodził się w farsę, ponieważ tego dnia lud ten został zdegradowany do psa, który musiał pozostać na zewnątrz jak przed supermarketem.
 
Tak więc, aby dostać się do miejsca demonstracji, prawie wszyscy Demokraci przybywający z zewnątrz musieli najpierw skorzystać z kłopotliwego transportu publicznego z głównego dworca kolejowego do Bramy Brandenburskiej, a następnie ponownie obejść blok, ponieważ ten obszar był zamknięty dla równoległej antyfaszystowskiej demonstracji.
Ogromny objazd dla odległości, którą można by pokonać pieszo w ciągu kilku minut.
 
Na Ebertstrasse między Bramą Brandenburską a Potsdamer Platz mieszkańcy spotkali „zróżnicowaną” flotę policyjną i mogli się tylko dziwić.
Na czele stały dwie armatki wodne, które stały się znane od czasu demonstracji G20 w Hamburgu.
Za nim był inny pojazd, nieco militarystyczny pług śnieżny.

Szeroka gama policyjnych autobusów ustawiła się w szeregu aż do końca drogi, od nowoczesnych sprinterów po stare mercedesy „wanny”, skąpe zardzewiałe altany, które groziły zawaleniem się, jeśli spojrzeć na nie krzywo.
Rolka papieru toaletowego na desce rozdzielczej jednej z wanien zasugerowała w mimowolny zabawny sposób, co policja będzie dzisiaj robić.
 
Wobec obywateli
 
Demonstracja była spokojna.
Twierdzenie o związkach uczestników do zwolenników prawicowy, lub gotowych do użycia przemocy jest całkowitym zaprzeczeniem rzeczywistości!
Oczywiście, dobrze znana strategia (strategia Policji) została wykorzystana do przemycenia prowokatorów, którzy podburzają tłum i w ten sposób dają policji pretekst do interwencji z pełną siłą.
 
O tym, że mogłoby się to stać bez takich prowokatorów, pokazano na Straße des 17. Juni.
Na około jednej czwartej długości między Bramą Brandenburską a Kolumną Zwycięstwa, na skrzyżowaniu Yitzhak-Rabin-Straße, odbył się kolejny wiec, również całkowicie pokojowy i bez prowokatorów.
Niemniej jednak dwie armatki wodne przejechały z tej samej ulicy Icchaka Rabina w kierunku sceny.
 
Po tym nastąpiły trzy komunikaty policyjne, że wydarzenie jest niedozwolone i nieobjęte swobodą zgromadzeń; uczestnicy musieliby natychmiast wyjść.
Ludzie zachowywali spokój, śpiewali hymn narodowy, niektórzy - trzymając się za ręce - tworzyli krąg i medytowali.
Po trzecim ogłoszeniu postąpili zgodnie z prośbą policji o rozejście.
Ale zamiast wracać do domu, ludzie biegli razem w kierunku Kolumny Zwycięstwa.
 
Policja próbowała temu zapobiec.
Całe zespoły Policji z ciężkim sprzętem biegły za ludźmi i zatrzymywały ich na ulicy i chodniku.
Nie byli tym zbyt delikatni i popychali ludzi w niezwykle brutalny sposób.

Na początku policja miała ogromną przewagę liczebną, ale „kompania” złożona z licznych prowokatorów nadciągnęła z zachodu i przeciwstawiła się „tłumowi pokojowo nastawionemu”.
Również od wschodu, od Bramy Brandenburskiej, pieszo i szybkim krokiem w dwuosobowych rzędach zbliżał się zakapturzony oddział Policji.
Następnie z samochodu tego zespołu wysiedli bardzo agresywni - umundurowani mężczyźni.
Mieli też ze sobą agresywnego psa.

Przypomnijmy sobie „Tydzień Rebelii” Extinction Rebellion , który odbył się nieco ponad rok temu, dokładnie w tym momencie.
Tam ruch ekologiczny zablokował całe ulice Berlina i prawie nie doświadczył represji ze strony policji.
Wręcz przeciwnie: nawet pośrednio wsparli swój projekt.
A teraz w 2020 roku? Obywatele chcą po prostu pokojowo demonstrować przeciwko bezprawiu i mają do czynienia z prawdziwie wojskową akcją policyjną.
 
Uwielbienie dla twardej rozprawy z ludem

Wbrew pierwotnym zapowiedziom, że nie będą używane armatki wodne przeciwko demonstrantom, po oficjalnym rozwiązaniu wiecu pod Bramą Brandenburską około godziny 12 rozpoczęły się „zabawy wodne”.

Aby zepchnąć pokojowe masy do tyłu, policja użyła wszystkich środków „demokratycznego państwa konstytucyjnego”: używano gazu pieprzowego, gazu łzawiącego i pałek.
Później nawet psy policyjne zostały spuszczone na demonstrantów, oczywiście wszystko po to, by "zachować naszą demokrację".
 
Podczas ataku policja nie zwracała uwagi na ofiary.
Musieliśmy więc pomóc leżącej na ziemi, mocno krwawiącej starej kobiecie wstać na nogi, którą na szczęście od razu leczył ochotnik.
Nawiasem mówiąc, policja zakazała później temu ratownikowi leczenia rannych, z powodu "reżimu zdrowotnego".
 
Demonstranci, wśród których nie widzieliśmy dzieci, wbrew zapowiedziom policji, byli wyraźnie zbulwersowani represyjnymi działaniami policji.
Wielokrotnie spotykaliśmy ludzi z czerwonymi, przekrwionymi oczami.
Kilkakrotnie policja uniemożliwiała nam wykonywanie naszej pracy dziennikarskiej i wielokrotnie odpychano nas - mimo że mieliśmy przy sobie łatwe do zidentyfikowania karty prasowe.
 
Cały spektakl policji przypomniał nam o meldunkach z Białorusi.
Przemoc wobec pokojowych demonstrantów, armatki wodne, gaz łzawiący, gaz pieprzowy i przemoc wobec dziennikarzy.
Całość wygląda jak mieszanina białoruskich warunków i Stuttgartu 21, z tą różnicą, że tutaj główne media donoszą jedynie o domniemanej przemocy demonstrantów, a pokojowi demonstranci są przedstawiani jako „wrogowie demokracji”.
 
O ile w ostatnich dniach media coraz częściej donoszą o „brutalnej akcji” na Białorusi, a tam najwyraźniej nie ma znaczenia, czy demonstranci noszą maski i zachowują dystans, o tyle media w tym kraju nie wspominają o brutalnych działaniach policji w Niemczech, lecz chwalą ją za twarde represje.
W końcu jest to przeciwstawienie się „złym facetom”, „wrogom demokracji”, których trzeba z całych sił wprowadzać w życie, oczywiście dla dobra nas wszystkich.
 
Nawet dziś, 19 listopada 2020 r., w „czołowych mediach” nie można było znaleźć ani jednego artykułu krytykującego nieproporcjonalne działania policji.
Czy „lewicowo-liberalne” media, takie jak TAZ , Frankfurter Rundschau czy Süddeutsche, nie powinny być szczególnie wrażliwe na przemoc policyjną ?

Wyobraź sobie, że policja zrobiła to przeciwko demonstrantom „Black Lives Matter” lub „Fridays for Future”.
Wybuchłaby burza medialna i specjalne transmisje o szalejącej policyjnej przemocy wypełniłyby ekrany.
 
Ale to sprawia wrażenie, że dzięki odważnym działaniom przeciwko „gwałtownym negacjonistom korony i obywatelom Rzeszy” udało się zapobiec katastrofie i ostatecznie wskazano tym ludziom granice.
Medialna rzeczywistość, której George Orwell nie mógł sobie lepiej wyobrazić!
 
Z daleka cała scena wyglądała jak surrealistyczny obraz z koszmaru.
Na mieszkańców placu Pariser Platz, a nawet na historycznie czcigodną Bramę Brandenburską, spadały fontanny wody.
Skulone, tryskające wodą bestie, kontrolowane przez ludzi ukrytych w kabinie kierowcy, przedzierały się przez tłum wokół Reichstagu.
Spotykali się w nim rzekomi przedstawiciele ludu, a ich obywatele są pałowani i przemoczeni zaledwie kilka metrów dalej.
 
Źródło:
https://www.rubikon.news/artikel/krieg-gegen-die-burger
20 listopad 2020

Nicolas Riedl , Flavio von Witzleben  

  

Komentarze

  

Archiwum

Kto z Was ma jeszcze jakiekolwiek złudzenia wobec PiS? (2)
kwiecień 22, 2006
Artur Łoboda
Szczegółowa instrukcja USA dla Słowenii mającej teraz prezydencję unijną, kiedy i jak EU ma uznać Kosowo i jak ma to konkretn
luty 20, 2008
marduk
Krzaklewski po spotkaniu z Kołodką: nie było konfrontacji
sierpień 20, 2002
PAP
Paniczna wyprzedaż złotego przez zagranicę
lipiec 5, 2002
PAP
Nie rozcięty węzeł według Kołodki
lipiec 5, 2002
PAP
Psycho
październik 7, 2005
PAP
Przestępca, umożliwiający przestępcom decydować o naszym życiu
sierpień 18, 2004
Strategia dla pokoju
sierpień 25, 2008
Artur Łoboda
"Motyw zysku na polu bitwy w kolebce cywilizacji"
listopad 28, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Feudalizm trzeciego tysiąclecia
sierpień 18, 2003
Artur Łoboda
Pogromy
lipiec 6, 2006
Marcin Zaremba
Światem rządzą : żydzi, masoni, cykiści ..... i
lipiec 13, 2004
Artur Łoboda
To już historia 2
Zamiar: zniszczyć państwo...

grudzień 6, 2002
Tygodnik Solidarność 14.XII. 2001
Dozywotnia niewola w Unii
kwiecień 21, 2003
przesłała Elżbieta
Wcale nie pada deszcz
grudzień 17, 2005
Artur Łoboda
List inz. Jerzego Skoryny
grudzień 19, 2007
...
"Dokonania" Banku Światowego i MFW
luty 29, 2004
Walden Bello i Shea Cunningham
Reżim Busha zamierza zaatakować Iran przy pomocy nuklearnej broni taktycznej
październik 1, 2006
Dorota Szczepańska
"Sąd nad Michalkiewiczem"
maj 10, 2006
marduk
Kto się boi moherowej rewolucji(?)
listopad 12, 2005
Marek Olżyński
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2024 Polskie Niezależne Media