ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Starsza kobieta łapie kij, odpycha przerażającego testera COVID  


 
Po tych szczepionkach 12-15 letnie dzieci umierają na krwotoki mózgu, zawały serca, niewydolność serca 

 
 

 
Kanciarze z Wall Street 
Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. 
TAK SIĘ BAWIĄ UKRAIŃCY - KORUPCJA źródłem BOGACTWA? 
Bardzo drogie auta, prywatne odrzutowce, jachty, helikoptery i nieruchomości w luksusowych europejskich destynacjach, przemyt w walizkach kilkunastu lub kilkudziesięciu milionów dolarów i ponad miliona euro tak bawią się ukraińskie elity.  
Tego nie pokażą w żadnym medium głównego ścieku 
Śmiertelny atak! Iran wystrzeliwuje przerażające rakiety - Israel Emergency
 
Here's Why You Should Skip the Covid Vaccine 
“The world has bet the farm on vaccines as the solution to the pandemic, but the trials are not focused on answering the questions many might assume they are.” 
Śledztwo w sprawie zbrodni wojennych w Strefie Gazy  
To "pierwsze w historii ludobójstwo transmitowane na żywo... Jeśli ludzie są nieświadomi, to są świadomie nieświadomi" 
Imperium KLAUSA SCHWABA i jego marionetki. DAVOS 2022. 
 
Mikroskopijne, zaawansowane technologicznie metalowe przedmioty widoczne w szczepieniach COVID 
Dr Zandre Botha stwierdziła również ekstremalne uszkodzenia krwinek czerwonych u wszystkich badanych przez nią pacjentów po szczepieniu COVID. 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
FILM, KTÓREGO IZRAEL NIE CHCE, ŻEBYŚ OGLĄDAŁ 
 
Cicha Broń do Cichych Wojen 
 
Ivan Komarenko wywiad dla Głos Obywatelski 
W obronie Naszej wolności 
Pandemia covid nigdy nie istniała 
Ogłoszony w 2020 roku apel 33 lekarzy z całego świata należących do sojuszu World Doctors Alliance, w którym ostrzegają przed ryzykiem związanym z nowymi eksperymentalnymi szczepionkami na Covid-19, wyjaśniają na jakiej zasadzie one działają i co dokładnie czyni je tak niebezpiecznymi.  
1984 
Podstawowa lektura dla młodych Polaków 
Co musimy zrobić aby pokonać globalistów? 
Brat Alexis Bugnolo z Rzymu. 
PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Czy w “szczepionkach anty-Covid” znajdują się hydrożele magneto-reaktywne? 
Magnesy i monety są przyciągane przez miejsca “zaszczepienia” 
CDC ostrzega własnych naukowców CDC, że ich odkrycie dotyczące masek „nie jest naukowo poprawne” 
Wkrótce po wybuchu pandemii CDC zaczęło promować maski, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się Covid-19. Stało się tak pomimo opublikowania przez CDC badania politycznego z maja 2020 r. we własnym czasopiśmie „Emerging Infectious Diseases”, w którym nie stwierdzono „ istotnego wpływu ” masek na powstrzymywanie przenoszenia wirusów oddechowych. 
więcej ->

 
 

Manowce politycznej moralności

http://www.obywatel.org.pl/index.php?name=News&file=article&sid=6982

W kontekście dyskusji lustracyjnych zastanawia, że w kraju chrześcijańskim, a w dodatku katolickim, nikt nie próbuje brać na serio nauk Jezusa.

Nie wyciąga się więc wniosków z historii o rzucaniu kamieniem, wizytach w domach celników, przypowieści o synu marnotrawnym, o wyborze św. Piotra. Można by chyba zaryzykować tezę, że cały duch Ewangelii był skierowany przeciw tego rodzaju moralistom – specjalistom od kamienowania, łapania za słowa, zaglądania do łóżek, szukania haków w życiorysie. I wcale nie było tak, jak niektórzy dzisiaj próbują nam wmówić, że odbywało się to tylko po uprzednim wyznaniu win, upokorzeniu itp. Przeciwnie, Jezus zaczynał od wybaczania, był w najlepszym tego słowa rozumieniu wielkoduszny. To właśnie ta jego cecha rozmiękczała serca i nie dawała spokoju faryzeuszom.

Trzeba jednak od razu zastrzec, że we wszystkich tych wypadkach Jezus nie działał w sferze publicznej, a tym bardziej politycznej, gdzie tak rozumiana moralność ma inne znaczenie niż w życiu prywatnym, a najczęściej ma charakter instrumentalny. Nagradzanie cnoty i karanie uczynków nagannych jest bez wątpienia społecznie użyteczne, a nawet konieczne dla utrzymania jako takiego ładu. Jednak decyzja o tym, co należy do jakiej sfery, jest niezwykle trudna i wymaga odrobinę mniej moralistycznego spojrzenia na świat niż to jest dzisiaj w zwyczaju.

W odróżnieniu od Zyty G. nie wyobrażam sobie, żebym w czasach PRL wdawał się w jakieś stosunki towarzyskie z facetami, których żony były w SB. Odwrotna relacja to już co innego, bo mógłbym to traktować jako swoistą dywersję. Nie dlatego, że nie było tam przyzwoitych ludzi, czyli takich, którzy dotrzymują słowa, pomogą czy inteligentnie doradzą w nieszczęściu, sami zwrócą terminowo pożyczkę, potrafią ciekawie i kulturalnie podyskutować. Myślę, że tacy tam byli, choć w owych czasach wierzyłem jeszcze, że świat jest nieco prostszy, a ?li i dobrzy ludzie ustawieni są w stojących naprzeciw siebie szeregach. Z dzisiejszego punktu widzenia o wiele ważniejsza byłaby w tym wypadku rada Bertolta Brechta, mówiąca, że tym się człowiek najbardziej bła?ni, gdy policjanta zaufa przyja?ni. O tym, że szpicle nigdy nie byli zbyt sympatyczni wiedzą też czytelnicy „Przygód dobrego wojaka Szwejka” i „Sprawy pułkownika Miasojedowa”.

Dlatego dzisiaj też nie przyja?niłbym się z osobnikami pracującymi w ABW. Parę lat temu jej funkcjonariusze także zapraszali jednego ze współpracowników „Obywatela” na nieoficjalne rozmowy, straszyli, nękali. Kolega postanowił rzecz całą upublicznić, a wtedy okazało się, że już wcześniej inny działacz został w te kontakty jakoś uwikłany i teraz szybko wykorzystał okazję, żeby się publicznie przyznać i od tych kłopotliwych związków uwolnić. Zmuszono go do nich według jego oświadczenia tak samo, jak robiono to kiedyś: grożąc kłopotami w nauce, wywiezieniem do lasu itp.

Ale fakt, ABW i w ogóle policja nie jest dzisiaj tak gro?na, jak bezpieka. Jednak nie wynika to z moralnej wyższości dzisiejszych szpicli czy systemu, któremu służą. Inny jest po prostu przydział funkcji i układ rzeczywistej władzy. W realnym socjalizmie państwo chciało na serio rządzić, a milicja i bezpieka nie znosiły w tej dziedzinie konkurencji. Dzisiaj jest inaczej, realna władza spoczywa w rękach gangów zaspokajających na wolnym rynku ludzkie potrzeby oraz wielkich kapitalistycznych koncernów robiących to w nieco bardziej przymusowy sposób. Dlatego obecnie policja sama bije stosunkowo rzadko, częściej ogranicza się do roli obserwatora. Od brudnej roboty są tak zwani ochroniarze i przeróżni zawodowcy, oferujący na wolnym rynku usługi w tej dziedzinie.

Przekonałem się o tym w czasie protestu przeciw budowie autostrady na górze Św. Anny. Policja zachowywała się tam stosunkowo przyzwoicie, nie biła, pilnowała tylko, żebyśmy się nie bronili, gdy biją nas inni. Jeśli ci inni działali zbyt spontanicznie lub w ogóle bez uzgodnienia, to nawet ich hamowała. Kiedy dzisiaj czytam relacje w jaki sposób traktowani są ludzie – właściciele posesji – w sytuacji, gdy na ich teren wchodzą budowniczowie autostrad, to widać, że schemat jest ten sam. To samo dzieje się także w czasie strajków pracowniczych czy w przypadku lokalnych działaczy społecznych, którzy przeciwstawiają się tak zwanemu rozwojowi. By znowu użyć formuły niemieckiego dramaturga: „A ten wielki pożar w Soho, czworo dziatek jeden dziad, nikt nie pyta każdy zgadł, Mackie nosi rękawiczki żeby nic nie było znać”.

Nieco inne są też metody łamania ludzi, kiedyś była to deklaracja, podpis, zapisanie się do partii, donos, a nagrodą talon, paszport, kariera. Dzisiaj, jak pisze Zygmunt Bauman, przymus został w dużej mierze zastąpiony pokusą. Siepacze wkraczają dopiero wtedy, gdy to nie zadziała. Znacznie częściej najpierw wyręcza ich bieda, zapracowanie, społeczna apatia, zepchnięcie na margines. Schemat jest nawet bardziej archetypiczny, także w ewangelicznym sensie, boć przecież wystarczyło, aby Jezus w swoim czasie tylko komu trzeba oddał pokłon, a wiodło by mu się w życiu, po ludzku rzecz biorąc, po prostu lepiej.

Opacznie, po faryzejsku rozumiana moralność, w życiu politycznym jest dzisiaj obecna w dawkach nigdy dotąd niespotykanych. Ekonomicznie jest to niezwykle korzystne dla gospodarki, budżetu i rynków. Satysfakcja, jaką ludzie odczuwają z moralnego poniżenia swych bli?nich jest dla jej dawców o wiele tańsza niż chleb czy krwawe igrzyska. Od odbiorców nie wymaga natomiast myślenia i pracowitego analizowania skomplikowanych mechanizmów ekonomiczno-politycznych. Z kolei rządzący w takim społeczeństwie nie muszą używać tak drastycznych metod, jak strzelanie do ludzi, bo to na dłuższą metę jest niebezpieczne. Wystarczy odpowiednio opisać ich w zaprzyja?nionym brukowcu lub przedstawić w publicznej telewizji. Polacy uwielbiają takie satysfakcje, a Kościół ma w rozwoju tego narodowego sportu swój historyczno-doktrynalny udział, nie tylko dora?ny, związany z lustracją. I oto niedawno sam padł tego ofiarą. Po prostu znalazł się ktoś, kto jest jeszcze bardziej moralny i w dodatku ma mocniejsze tuby, żeby niemoralność wrogów piętnować, a niemoralność własną, choć istotnie o wiele większą, skutecznie rozmazać.

Pozycja Kościoła jest tak słaba m.in. dlatego, że sam zajmuje się jednocześnie i polityką, i moralnością, którą w odróżnieniu od swoich obecnych wrogów traktuje bardzo serio. Kościół stoi na fałszywej, a więc słabej pozycji dlatego, że nie umie rozróżnić tych dwóch porządków i swój spór z socjalizmem przedstawia uparcie jako spór przede wszystkim moralny, a nie polityczny. Nie chcę w tym miejscu negować w ogóle potrzeby moralności w życiu publicznym, bo jest ona wielkim osiągnięciem naszej cywilizacji. Jednak to właśnie dualistyczna wizja dobrego kapitalizmu i złego socjalizmu jest jej zaprzeczeniem. Socjalizm jawi się w niej nie jako jeden z wielu ustrojów życia politycznego, ale jako z natury zły – tak zwany totalitaryzm. Oczywiście mając na uwadze skalę prześladowania Kościoła i religii w ogóle za czasów stalinizmu, jest to poniekąd zrozumiałe. Z drugiej jednak strony zbyt często chyba sam Kościół dawał się kreować na lidera „walki z komuną”, zamiast chłodno analizować to, co w dzisiejszym świecie jest mniejszym złem. Teraz, z perspektywy Guantanamo, Abu Ghraib, Iraku, Palestyny, rozsianych po całym świecie katowni CIA, a przede wszystkim wobec niespotykanej w dziejach bestializacji stosunków międzyludzkich, taki podział może z poznawczego punktu widzenia co najwyżej śmieszyć.

To on jednak sprawia, że Kościół staje się łatwym celem dla tych, którzy dobro utożsamiają wprost z ustrojem, w którym chciwość i podłość w życiu indywidualnym są traktowane jako dobre, bo to z nich, zdaniem wolnorynkowych sekciarzy w sumie ma się urodzić tak zwany rozwój i wspólne szczęście. Prasa Axela Springera nigdy nie była lewicowa, ale zawsze była podła. A przecież lichwiarze i bankierzy to obok faryzeuszów jedyni, którym Chrystus nie okazał miłosierdzia, ale tu właśnie działał w sferze publicznej – tej, o której większość Kościoła w kapitalizmie na ogół milczy lub mówi wedle bynajmniej nieewangelicznej zasady: „tak, ale”. Dopóki jednak Kościół zachowuje jakieś ślady Chrytusowego ducha, to jest i będzie przez kapitalizm – a nie żaden liberalizm – traktowany jako wróg, bo ciągle utrudnia zamianę ludzi w bezwolne maszynki do coraz szybszej konsumpcji. Szczególnie dotyczy to tej jego części, którą reprezentował odwołany faktycznie za sprawą braci Kaczyńskich i przyjaznych im mediów arcybiskup Wielgus.

Gdyby Kościół uznał, że spór z socjalizmem po roku 1956 był w dużej mierze polityczną walką o wpływy w społeczeństwie, w jakiejś mierze zazdrosną – opartą w pewnym przynajmniej stopniu na podobnych wartościach – rywalizacją o rząd dusz, a może patrząc na to z dzisiejszej perspektywy, że był doktrynalno-politycznym błędem, wtedy fakt, iż niektórzy biskupi współpracowali np. z wywiadem Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej nie miałby żadnego, moralnego właśnie, znaczenia. Mógłby raczej być traktowany jako co kto woli: wojenny podstęp, polityczny kompromis czy w najgorszym wypadku wojenne tchórzostwo, bo tym w istocie były podobne zachowania.

Z drugiej strony Kościół w swoich moralnych, jednostkowych ocenach zatraca podstawową, ludzką właśnie perspektywę i tak jak nadmiernie moralizuje w polityce, tak samo nie widzi indywidualnych uczynków w fundamentalnej, ludzkiej właśnie, skali. Zamiast tego, na siłę, niezgodnie z rozumem, je polityzuje. Używając słów Józefa Mackiewicza, nie patrzy, jakim kto jest człowiekiem, lecz jakiego jest wyznania czy przekonań. I tak dziennikarka jest zła nie dlatego, że jest głupia, agresywna i stronnicza, ale dlatego, że jest „liberałem”, a jej tatuś był pułkownikiem MSW. Zgoda, z pewnością pomogło jej to w karierze, ale przecież sędzina, która nie bała się powiedzieć prawdy w sprawie Zyty G. też wychowała się w „niesłusznym” środowisku, podobnie jak jej zwierzchnik w ministerstwie sprawiedliwości. Sam też pamiętam, że księża zaangażowani w politykę bywali często niedobrymi spowiednikami czy duszpasterzami, a inni, nie zajmujący się „walką z komuną”, umieli całkiem skutecznie leczyć ludzkie dusze.

Brak takiego podstawowego rozróżnienia w ocenie ludzi, przy jednoczesnym lekceważeniu intelektualnej analizy rzeczywistości, to świetna okazja do zyskania kościelnego poparcia przez osobników biegłych w głoszeniu haseł miłych kościelnemu uchu z moralnego punktu widzenia. Jednak ponieważ obok niedostatku starodawnych ludzkich cnót brak im często zwykłej inteligencji i wewnętrznej szczerości, stąd ich dojście do władzy przynosi tym, którzy ich popierają, tylko kolejne gorzkie rozczarowania.
22 styczeń 2007

Olaf Swolkień 

  

Archiwum

Czym byla WSI i dla kogo pracowala.
marzec 4, 2006
Przedruk
USA Jako Panstwo Nadzoru i Wybory w Iraku
luty 4, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski, USA
Jan Paweł Wielki
listopad 24, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Do prostego człowieka
marzec 23, 2003
Odzyskac dumę narodową
wrzesień 13, 2003
Artur Kowalski
Polonia nigdy nie wybaczy !
maj 2, 2003
Andrzej Kumor
Druga Targowica umożliwia „Tarczę” w Polsce?
sierpień 16, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Przywrócić Polakom nadzieję. DO POLAKÓW I ŻYDÓW W POLSCE I NA ŚWIECIE
marzec 15, 2003
Wyścig zbrojeń w przestrzeni kosmicznej a „Tarcza” w Polsce
kwiecień 12, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
"Moralność" na usługach finansjery
luty 14, 2003
PAP
Co Polska dała światu
styczeń 4, 2004
Nasz Dziennik
Przez Globalizację do Globalnego Imperium
grudzień 17, 2004
Nietakt reklam
wrzesień 7, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Bezrobocie
styczeń 2, 2009
Dariusz Kosiur
Popieram braci Kaczyńskich
czerwiec 16, 2007
, bez podpisu
Tajne konszachty USA, Izraela i Iranu
wrzesień 16, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Wiek dwudziesty “wiekiem śmierci” w historii ludzkości
kwiecień 26, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Anatomia terroru w Iraku
sierpień 27, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Palestynizacja Swiata?
czerwiec 3, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Kolejna przewałka. "Młodzież przyszłością narodu”
grudzień 30, 2002
Artur Łoboda
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media