ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Zastąpić Polaków i przejąć ich ziemię 
31 marzec 2013      Artur Łoboda
PiS likwiduje PiS 
26 maj 2020      Artur Łoboda
PiSowska mądrość etapu 
15 czerwiec 2016      Artur Łoboda
Gdzie jest zabytkowy ołtarz z kościoła w Ustce ? Część IV 
27 luty 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Trzymajcie mnie bo spadnę 
17 czerwiec 2016      Artur Łoboda
Masowe mordy medyczne we Francji 
11 kwiecień 2020     
Tą wojnę przeciwko Ludzkości przygotowywano od dziesięcioleci  
10 styczeń 2022     
Edyta Geppert "Nie żałuję"  
5 lipiec 2015     
Bezczelny 
6 maj 2014      Artur Łoboda
Molestowanie Polityki w zalążku... 
31 styczeń 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Moje slowo o Kaczynskim 
13 kwiecień 2010      Goska
Polityka to doskonalsza forma złodziejstwa  
15 maj 2020     
Kim jest Jacek Majchrowski? 
3 grudzień 2010      Artur Łoboda
USA Jako Państwo Policyjne 
10 maj 2012      Iwo Cyprian Pogonowski
Lepiej z mądrym stracić niż z pisowcem zyskać 
30 kwiecień 2020      Artur Łoboda
Strefa Zero w Nowym Jorku 
16 lipiec 2010      Goska
Europejska konwencja o ochronie praw człowieka i godności ludzkiej 
19 listopad 2020     
Struna ciszy kokietuje wiersze poetów. Ja słyszę twoją gitarę... 
21 listopad 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Znaj proporcję mocium Donatanie 
6 maj 2014      Artur Łoboda
"Polska specjalność" 
30 lipiec 2016      Artur Łoboda

 
 

Wybory a' la Pałkin



Pierwsze akty wyborcze w pojałtańskiej Polsce – tzw. referendum ludowe w 1946 i wybory parlamentarne w 1947 roku – wygrał Józef Stalin, zaś bezpośrednim sprawcą cudów nad urną był pułkownik NKWD Aron Pałkin, szef Samodzielnego Wydziału D, zajmującego się ekspertyzą dokumentów, ich przygotowaniem oraz fałszowaniem.



W Jałcie Stalin miał nad Zachodem przewagę nagiej siły, potrzebował jednak argumentu, który pozwoliłby demokratycznym politykom zachodnim zachować twarz i dobre samopoczucie. Rzucił więc Rooseveltowi i Churchillowi ochłap: obietnicę, że w powojennej Polsce powstanie Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej, do którego wejdą przedstawiciele Rządu RP na Uchodźstwie, cieszącego się międzynarodowym uznaniem dyplomatycznym, a naród będzie mógł się wypowiedzieć w „wolnych, nieskrępowanych wyborach na zasadzie powszechnego głosowania”.

Chociaż historycy zbadali i opisali przebieg operacji fałszowania tzw. referendum ludowego w 1946 i wyborów parlamentarnych w 1947 roku, do dzisiaj nie dokonano prawnego unieważnienia ówczesnych wyników, które posłużyły do legitymizacji władzy komunistycznej w Polsce, stając się mitem założycielskim PRL.

Ponieważ III Rzeczpospolita nie odżegnała się żadnym aktem formalnym od porządku ustanowionego pod sowieckimi bagnetami przemocą i fałszerstwem, mamy do czynienia z niepojętą ciągłością porządku prawnego, sięgającą chwili powstania PKWN w Moskwie w 1944 roku. Nawet podczas przyjmowania nowej Konstytucji w 1997 roku nie wykorzystano okazji, by tamten ład odrzucić i odciąć się od PRL – wręcz przeciwnie, omijano niewygodną kwestię, ponieważ „delegalizacja” tworu państwowego ustanowionego wolą Moskwy pociągałaby za sobą daleko idące konsekwencje, jak na przykład konieczność rozliczenia zdrajców. A przecież z nimi właśnie, z „ludźmi honoru”, zbratała się część środowisk opozycyjnych, dzieląc się władzą i majątkiem narodowym.

Polacy skazani są więc na swego rodzaju schizofrenię: mają wierzyć, że żyją w nowej Rzeczypospolitej, powstałej na mocy wyborów kontraktowych 1989 roku ze zmienioną w celach kosmetycznych nazwą, a zarazem akceptować fakt równoległej ważności wielu aktów prawnych, m.in. wyników tzw. referendum ludowego z 1946 i wyborów z 1947 roku.

Operacja referendum

Pierwsze akty wyborcze w pojałtańskiej Polsce – tzw. referendum ludowe w 1946 i wybory parlamentarne w 1947 roku – wygrał Józef Stalin, zaś bezpośrednim sprawcą cudów nad urną był pułkownik NKWD Aron Pałkin, szef Samodzielnego Wydziału D, zajmującego się ekspertyzą dokumentów, ich przygotowaniem oraz fałszowaniem.

Wyniki oddające władzę komunistom nie były jednak tylko prostą pochodną fałszowania głosów. Władza przeprowadziła ogromną operację, by przygotować grunt pod legitymizację reżimu. Przede wszystkim przystąpiła do likwidacji ognisk oporu – mordowania żołnierzy konspiracji idącej w tysiące uzbrojonych ludzi i tłumienia terrorem oraz propagandą nastrojów antykomunistycznych, a także do pacyfikacji legalnych ugrupowań niepodległościowych: Polskiego Stronnictwa Ludowego pod kierunkiem przybyłego z Londynu wicepremiera Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej Stanisława Mikołajczyka i chadeckiego Stronnictwa Pracy. Politycy opozycyjni ginęli z rąk „nieznanych sprawców”, trafiali do aresztów pod fikcyjnymi zarzutami. Zamknięto także ludowcom usta – kiedy już doczekali się własnego pisma, cenzura i reglamentacja papieru uniemożliwiały przedstawianie prawdy o sytuacji w kraju.

„Wybory kontraktowe”?

Ponieważ gwarantem zachowania demokratycznych procedur w czasie głosowania miały być mocarstwa zachodnie, podziemie niepodległościowe i opozycja polityczna, reprezentowana głównie przez mikołajczykowskie PSL, dążyły do przeprowadzenia ich jak najprędzej. Komuniści, pewni odrzucenia przez społeczeństwo, odwlekali moment konfrontacji przy urnach.

Najpierw władze zaproponowały utworzenie bloku wyborczego z partii reprezentowanych w Tymczasowym Rządzie Jedności Narodowej i podział mandatów z góry, czyli procedurę zastosowaną podczas „wyborów kontraktowych” prawie pół wieku później, w 1989 roku.

Dla PPR i podporządkowanych jej ugrupowań, Stronnictwa Ludowego i Stronnictwa Demokratycznego, oraz opanowanej przez zwolenników współpracy z komunistami Polskiej Partii Socjalistycznej komuniści chcieli 70 procent miejsc w parlamencie, podczas gdy PSL-owi Mikołajczyka zaoferowali 20 proc., a chadeckiemu Stronnictwu Pracy – 10 procent. Nie mogła opozycja niepodległościowa przyjąć takiego rozwiązania, ponieważ skazałaby sama siebie na marginalizację.

Próba sił ‘46

Okupacyjne władze w Warszawie zdecydowały się upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu: ostrożnie wysondować nastroje, a równocześnie odsunąć w czasie wybory do Sejmu. Rozpisano tzw. referendum ludowe. Od Polaków oczekiwano, by wypowiedzieli się w trzech kwestiach, głosując „tak” lub „nie”. Pierwsze pytanie dotyczyło zniesienia Senatu, drugie – reformy rolnej i upaństwowienia gospodarki, a trzecie – ustalenia granic zachodnich na Bałtyku, Odrze i Nysie Łużyckiej. Komuniści sformułowali pytania przebiegle, ponieważ postulaty zniesienia Senatu i uregulowania kwestii rolnej podnoszono już przed wojną, a po odebraniu Polsce Kresów Wschodnich nie pozostawało nic innego, jak tylko zaakceptować nowe granice, wyznaczone przez Stalina. Opozycja i podziemie zostały postawione w trudnej sytuacji, bo musiały zaznaczyć swoją odmienność od komunistów, nawołujących, by głosować trzy razy „tak”. Dlatego różne organizacje zachęcały – w zależności od stanowiska politycznego – do głosowania „nie” na jedno, dwa lub wszystkie pytania.

Przed referendum Bierut poprosił Moskwę o pomoc – w odpowiedzi dziesięć dni przed głosowaniem przybyła do Warszawy ekipa specjalna pod kierunkiem pułkownika Arona Pałkina, szefa wydziału D sowieckiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego – komórki zajmującej się fałszowaniem dokumentów. Po spotkaniu na miejscu z tzw. sowietnikiem, czyli sowieckim doradcą w warszawskim Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego, Siemionem Dawydowem, oraz Bierutem i Gomułką, rozpoczęto intensywne prace 25 czerwca, jeszcze przed głosowaniem.

Rosjanie zmieniają wyniki

Po referendum sowieccy spece od fałszerstw napisali od nowa prawie sześć tysięcy protokołów, podrobili około 40 tysięcy podpisów członków komisji obwodowych. Praca szła prostym trybem: szef MBP Stanisław Radkiewicz przekazywał paczki z protokołami Siemionowi Dawydowi, ten zaś przesyłał je grupie Pałkina. Po przeróbce protokoły wracały do MBP tą samą drogą, za pośrednictwem Dawydowa.

Na ogłoszenie wyników trzeba było czekać 11 dni, ale wyniki sprokurowane przez towarzyszy były satysfakcjonujące. 27 czerwca robota była ukończona, a ekipa Pałkina wyjechała do Moskwy, by odebrać nagrody za wykonanie zadania specjalnego.

Do protokołów z prawie wszystkich powiatów dotarł w 1993 roku Andrzej Paczkowski. „Zasięg fałszerstwa wyglądał następująco: głosów ’tak’ było na pierwsze pytanie według danych oficjalnych 68 procent, według poufnych – 26,9 procent – podaje. – Drugie pytanie: dane 91,4 procent, poufne – 66,9 procent. Według poufnych obliczeń pepeerowskich głosujących ’trzy razy tak’ było 26,9 procent. […] Można powiedzieć, że Blok Demokratyczny (PPR, jej sojusznicy, satelici i przybudówki) uzyskał poparcie nie więcej niż 1/4 biorących udział w referendum. Interesujący i nader ważny jest także fakt, że ’trzy razy nie’ – a więc w istocie za całkowitym odrzuceniem istniejącej sytuacji politycznej – wypowiedziała się co najmniej 1/3 głosujących”.

Recepta na fałszerstwo

Po raz drugi Bierut poprosił Sowiety o pomoc 4 grudnia 1946 roku, spodziewając się klęski w wyborach parlamentarnych. O obecności w Warszawie specjalistów z wydziału „D” wiedzieli, poza nim, minister bezpieczeństwa z obywatelstwem ZSRS Radkiewicz i Siemion Dawydow.

Przed wyborami UB i NKWD rozpętały terror, by zastraszyć i rozbroić moralnie społeczeństwo: pacyfikowano całe wsie podejrzane o wspieranie PSL; nasiliły się skrytobójcze mordy działaczy opozycyjnych (od 1945 do 1947 roku zginęło, według różnych obliczeń, od 140 do 200 peeselowców); aresztowano około 80 tysięcy osób. Od 1 października 1946 do wyborów 19 stycznia 1947 roku zamknięto 25 powiatowych komitetów PSL, a w sumie przed wyborami – 43 komitety.

Tym razem Pałkin nie musiał bezpośrednio uczestniczyć w pracach nad sfałszowaniem wyników, udzielał jedynie porad za pośrednictwem Dawydowa. By użyć języka czekistów – dokonano „zabezpieczenia wyborów do polskiego Sejmu ustawodawczego”.

Dawydow raportował 14 lutego 1947 roku przełożonym w Moskwie, że w obwodowych komisjach wyborczych zagwarantowano 63,3 procent członków PPR, a w okręgowych – 39 proc.; utworzono 3515 komisji obwodowych złożonych wyłącznie z członków PPR, co stanowiło ponad 52 proc. wszystkich komisji; komuniści zwerbowali prawie 22 tysiące członków komisji obwodowych (47 procent) i 153 członków komisji okręgowych (47 procent).

I dalej wyliczał: praw wyborczych pozbawiono prawie pół miliona osób, przygotowano akcję zamiany urn w konkretnych obwodach; dostarczono do tych komisji, w których nie było mikołajczykowskich mężów zaufania, po dwa egzemplarze protokołów – jeden do wpisania zafałszowanych wyników.

A korespondenci zagraniczni, reprezentujący opinię międzynarodową, na których tak liczyła opozycja? Z raportu wynika, że wobec około siedemdziesięciu, którzy przebywali w kraju, zastosowano stare czekistowskie metody: pilnowano ich na każdym kroku, a bezpieka podstawiała im swoich agentów w roli tłumaczy oraz „osób towarzyszących”, a nawet podsuwała własnych rozmówców w tłumie wyborców – nie opublikowali więc informacji kompromitujących PPR.

Wynik spełnił oczekiwania reżimu: według komunikatu z 3 lutego 1947 roku, na PPR i sojuszników głosowało 80, zaś na PSL – 10,3 procent.

Ta sama uległość wobec ZRSR, która kazała Zachodowi potraktować powołanie Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej z emigracyjnym politykiem Stanisławem Mikołajczykiem jako wypełnienie jałtańskich obietnic Stalina i – w konsekwencji – wycofać w lipcu 1945 roku dyplomatyczne uznanie dla Rządu RP na Uchodźstwie, nakazywała Wielkiej Brytanii i Stanom Zjednoczonym zaakceptować bez zastrzeżeń nieprawdziwe wyniki wyborów 1947 roku. Zachód oddał bez mrugnięcia okiem miliony ludzi pod panowanie Moskwy, kierując się interesem własnym.


Władze III Rzeczypospolitej, mieniące się polskimi, mają ważkie powody, by przez ćwierć wieku podtrzymywać w wymiarze formalnoprawnym kłamstwo, które stworzyło podwaliny pod państwo Bieruta, Gomułki, Jaruzelskiego… Przecież w Polsce prawdziwie odrodzonej Jerzy Urban nie mógłby w mediach pouczać społeczeństwa i gardłować za niszczącym kraj układem.





http://www.kresy.pl/kresopedia,historia,ii-wojna-swiatowa?zobacz/wybory-a-la-palkin


-
Od redakcji.
10 lutego 2017 roku otrzymaliśmy następujące pismo:

"Szanowni Państwo,

w artykule na Państwa portalu http://zaprasza.net/a.php?article_id=32939 użyte zostało zdjęcie autorstwa Karola Szczecińskiego. Po pierwsze użyte zostało błędnie, gdyż obrazuje wybory parlamentarne 1952 r.:
http://www.eastnews.pl/pictures/result?phrase=szczecinski+wybory+1952&news-pic=1&pic-catId=0&fromMadeDate=&toMadeDate=&stock-pic=1&pic-agencyId=0&search-way=keywords

Po drugie instytucją reprezentującą spadkobierców p. Szczecińskiego jest agencja fotograficzna East News, w imieniu której zwracam się z prośbą o usunięcie nielegalnie użytego zdjęcia ze strony, bądź opłacenie licencji na jego użycie i właściwe podpisanie imieniem i nazwiskiem autora, zgodnie z wymogami prawa autorskiego.
Z poważaniem,
Marek Zajdler"

W związku z czym zdjęcie ilustracyjne zostało usunięte.
9 grudzień 2014

www.polskawalczaca.com 

  

Komentarze

  

Archiwum

Prokurator na żądanie
listopad 15, 2002
IGOR T. MIECIK
NATO gani Bułgarię
październik 4, 2003
Naród musi stać się suwerenem we własnym państwie
październik 27, 2005
Jan Dziżyński
Hańba europejska
listopad 10, 2003
Piję kawę ze wszystkimi politykami
wrzesień 9, 2002
Luiza Zalewska http://www.rzeczpospolita.pl
Mieszkam prawie 27 lat w Australii prowdze wlasny biznes
grudzień 13, 2006
les
Czeka nas umieranie w samotności
lipiec 31, 2004
Artur Łoboda
Nowy Rząd tak samo chory jak stary, tak samo antyspołeczny
luty 21, 2008
PAP
LIST OTWARTY DO PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO
marzec 14, 2005
Andrzej Gwiazda
"Kropka nad i" - taśma bez końca
lipiec 11, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Sowieci - w Norymberdze - żądali postawienia Niemców przed sądem za zbrodnię katyńską. A Bush ....?
luty 2, 2004
PAP
Mały wielki człowiek
luty 16, 2003
Artur Łoboda
"Zawsze nich będzie słońce"
marzec 22, 2003
Alina
List otwarty do IPN W-wa
listopad 26, 2007
Bogusław
Świte?ja, lodżja, welwiczja
sierpień 15, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
"Afera starachowicka" - Okupacja budynku Sądu Rejonowego w Starachowicach przez KPN
sierpień 25, 2003
Paweł Czyż
Starty w Iraku i nadzieje na koniec okupacji
grudzień 20, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Obalenie Rządu Olszewskiego
czerwiec 8, 2007
Lech Wałęsa
Pensje
maj 14, 2003
red. Krzysztof
Trzech kumpli i tyleż* spostrzeżeń
lipiec 16, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media