ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
WHO: Poprzez zdrowie publiczne do globalnej dyktatury 
Traktat WHO oraz poprawki do Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych to bezpośredni atak globalistów na demokratyczne, suwerenne narody świata (chociaż już wiemy, że tak naprawdę ani one „demokratyczne”, ani „suwerenne”) w celu ustanowienia sanitarnej dyktatury WHO pod pretekstem walki z niekończącymi się pandemiami (a według nowej, zmienionej niedawno przez WHO definicji „pandemii”, pandemią może być dosłownie wszystko - może być „pandemia otyłości”, „pandemia depresji”, „pandemia kataru”, "pandemia alergii", itd.) 
Podobno to ten psychol Klaus Schwab 
To ten od "wielkiego resetu".  
Ljubljana - protesty przeciwko szczepieniom 
29 września 2020 roku po incydencie na obwodnicy Lublany trwa na Placu Republiki protest przeciwko szczepieniom Covid-19
 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Sąd nie chce wysłuchać byłych pacjentów profesora Talara 
Profesor Jan Talar, z powodzeniem przywracający do sprawności pacjentów, którym inni medycy nie dawali szans przeżycia, po raz kolejny stanąć musiał przed Okręgową Izbą Lekarską prowadzącą przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne. Sprawa została zawieszona do 1 października. 
Planet Lockdown 
Planet Lockdown to film dokumentalny o sytuacji, w jakiej znalazł się świat. Twórcy filmu rozmawiali z niektórymi z najzdolniejszych i najodważniejszych umysłów na świecie, w tym z epidemiologami, naukowcami, lekarzami, prawnikami, aktywistami, mężem stanu... 
wRealu24 
Niezależna Telewizja Marcina Roli 
Deklaracja Wielkiej Barrington  
Po atakach, oto wypowiedź profesora Sucharita Bhakdi. 
Astrid Stuckelberger, sygnalistka WHO - wywiad 'Planet Lockdown' 
 
GLOBALIZM - Prawdziwa historia 
Jak amerykański historyk Prof. Carroll Quigley odkrył tajny Rząd bankierów 
Maseczki opadły – porażka programu „Polskie Szwalnie” 
Mimo że Agencja poniosła znaczne koszty w związku z realizacją projektu „Stalowa Wola”, produkcja maseczek nie została uruchomiona i zakończyła się na etapie testowym. 
Między piekłem a niebem - sytuacja 1 września 2020 
Hanna Kazahari z Tokio 1 września 2020. 
Kolędowanie w Alternatywie dla Niemiec 
 
Lockdown w Anglii 
Była kochanka Borisa Johnsona ujawnia - z kim Premier GB konsultował wprowadzenie stanu wyjątkowego pod pretekstem fikcyjnej pandemii
 

 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Czy celem szczepień jest unicestwienie USA? 
“To, czego KPCh pragnie najbardziej, to aby amerykańscy żołnierze zostali zaszczepieni...
Po zaszczepieniu wojsk amerykańskich, mówię wam, szczepienie przeciwko wirusowi KPCh będzie w znacznym stopniu bliska końca”. 
Chasydzki ślub w NY legalny w dobie kowida 
 
Kalisz w obronie Olszanskiego i Osadowskiego 
 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
więcej ->

 
 

Porażka w Gazie

Chociaż Rada Bezpieczeństwa zażądała zaprzestania ognia, wciąż lecą rakiety i spadają bomby, wciąż płonie ziemia i walczą żołnierze – lecz już wiadomo, że napaść na Gazę zakończy się dla Żydów porażką, podobnie jak poprzednia kampania libańska. Pomimo wielkich ofiar, żołnierze Hamasu nie tylko nie poddali się, ale nie poprosili nawet o rozejm. Więcej, z pogardą odrzucili egipskie propozycje natychmiastowego wstrzymania ognia. Nie spieszą się także z przyjęciem propozycji Rady Bezpieczeństwa, przyjętej bez uzgodnienia z nimi. Nic nie pomogło mocarstwu atomowemu z ogromną armią i nie znającymi litości politykami – ani dywanowe bombardowania, ani wymyślnie „piękna” nazwa, którą nadano najazdowi („Lany ołów”), ani masowe zabijanie kobiet i dzieci, ani wprowadzenie do boju piechoty wyposażonej w najnowszą broń. Nie udało się rzucić Gazy na kolana, a to oznacza, że Izrael już przegrał Wojnę Noworoczną.
Partyzanci Hamasu po raz pierwszy mogli spotkać się twarzą w twarz z wrogiem – nie z lotnikami, tchórzliwie zabijającymi cywilów z nieosiągalnej wysokości w komforcie najnowszych samolotów, a z piechotą w miejskich dżunglach. W takich warunkach osobiste zalety żołnierza są ważniejsze od techniki, a motywacja, chęć walki i pogarda śmierci są jeszcze ważniejsze. Tutaj, walczący za swoje domy i żony, obrońcy Gazy są lepsi od przekarmionych i wydelikaconych dzieciaków z Tel-Avivu. Nie można ich przyprzeć do ściany: w miejskim mrowisku, porytym tunelami, partyzanci mogą opuścić otoczone domy, aby uderzyć na tyłach regularnej armii. Armia izraelska nie zdołała doprowadzić do boju, w którym Palestyńczycy byliby w sytuacji bez wyjścia.
Zwycięstwem Gazy można się chlubić, lecz cieszyć się nie ma z czego. Cywilni mieszkańcy Gazy strasznie cierpią. Wojna Noworoczna rozpoczęła się od podłego uderzenia na ceremonię zakończenia szkolenia młodych policjantów. Wczorajsi rekruci, którzy ledwie nauczyli się kierować ruchem ulicznym, 27 grudnia, gdy świat świętował Boże Narodzenie i Nowy Rok, zostali bestialsko zbombardowani. Za jednym zamachem zabito 300 ludzi – wśród nich, oprócz policjantów, byli także członkowie ich rodzin, którzy przyszli z kwiatami pogratulować swoim krewnym. W oficjalnym komunikacie armii zabitych nazwano „terrorystami Hamasu” – chociaż nie mieli oni żadnej broni.
Za tą pierwszą zbrodnią wojenną nastąpiły dalsze – Żydzi bombardowali meczety i szkoły, szpitale i karetki pogotowia, przeludnione dzielnice miejskie i wiejskie domy. Zbombardowali uniwersytet – przecież Palestyńczycy nie mają po co się uczyć, wszystko jedno nie ma dla nich pracy. Zbombardowali szkołę ONZ, w której schronili się uciekinierzy ze zbombardowanych domów i gdzie uczyły się palestyńskie dzieci. Spod gruzów szkoły wyciągnięto czterdzieści trupów.
Ulubionym celem stały się meczety – przy tym bombardowano meczety w godzinach modlitw. W roku 1994 żydowski ekstremista Baruch Goldstein ostrzelał wiernych podczas modlitwy w meczecie w Hebronie. Teraz takim zbiorowym Goldsteinem stała się armia izraelska. Żydzi lubią odwoływać się do sumienia społeczności światowej, gdy młodzi chuligani wymażą ściany synagog, wtedy tysiące wspaniałych, wrażliwych „antyfaszystów” wychodzi na ulice w obronie synagog. Lecz gdy palą się meczety – „antyfaszyści” jedynie powtarzają informacje izraelskiej armii, że gdzieś tam ukrywali się terroryści.
Izraelczycy łamią zasady prawa międzynarodowego a nawet zajmują się piractwem na otwartym morzu. Izraelski statek staranował maleńki jacht, wiozący do Gazy ładunek lekarstw, mimo, że na pokładzie była Cynthia McKinney, była kandydatka na prezydenta USA. Jacht cudem dotarł do libańskiego portu Sydon.
Pracownicy Czerwonego Krzyża, którzy z trudem dostali się do Gazy, zastali w zbombardowanym mieście straszne rzeczy. W jednym z domów zajętej przez izraelskie wojsko dzielnicy znale?li rozkładające się trupy rodziców, a obok nich – wymęczone, bezsilne dzieci. Udało się je wywie?ć i uratować – po czym Czerwony Krzyż dostał zakaz wjazdu do Gazy. Izraelczycy zabili setki mężczyzn, kobiet i dzieci tylko za to, że nie są Żydami. Siły obu stron są zbyt nierówne: w ciągu pierwszych dwóch tygodni konfliktu zginęło 770 Palestyńczyków i 14 Izraelczyków, czyli jeden Izraelczyk na pięćdziesięciu Palestyńczyków. Oznacza to, że nie jest to wojna, a rze?. Nawet w warszawskim getcie zginęło proporcjonalnie więcej napastników.
Wojnie towarzyszy nachalna propaganda w samym Izraelu. Z obsesyjnym natręctwem gazety i telewizja powtarzały: należy uchronić cywilnych mieszkańców przygranicznych miasteczek przed rakietowym obstrzałem. Ale dlaczego strzelano z Gazy? Na to pytanie nikt nie proponował odpowiedzi. Dotychczas większość zwykłych Izraelczyków nie wie, co mieszkańcy Gazy chcieli udowodnić swoimi własnej roboty zabawkami. A oni żądali tylko likwidacji blokady. Przecież już kilka lat Gaza jest wzięta w kleszcze blokady, jakiej nie doświadczyły inne narody. Nie dławcie nas blokadą, a wtedy nie będziemy strzelać – mówili przedstawiciele Hamasu. Przestańcie nas zabijać, i rozejm będzie mógł trwać nadal. Aby uchronić Sderot przed rakietami, nie była potrzebna kampania wojenna – należało spełnić warunki poprzedniego porozumienia i zlikwidować blokadę.
Blokadę wprowadzono, aby obalić prawowity rząd Palestyny. Żydów nie zadawalał Hamas – a więc, „Palestyńczykom należy narzucić dietę, do czasu aż się namyślą”, jak powiedział Dow Weisglas, doradca premiera. Dieta nie pomogła – głodni i zmarznięci zimą, spragnieni i wykończeni upałami latem, mieszkańcy Gazy trzymali się. Dlatego Izrael zaczął przygotowywać się do ataku. W odróżnieniu od Rosji, która po krótkiej potyczce z Gruzją nie naciskała na zmianę reżymu, celem izraelskiej napaści było – utworzenie zależnego reżymu kolonialnego.
Izrael parł do wojny. Jak alkoholik, śpieszący się wypić jeszcze jeden kieliszek wódki przed zamknięciem knajpy, Żydzi śpieszyli się wypić swoją szklankę krwi przed przyjściem do władzy nowego amerykańskiego prezydenta Obamy 20 stycznia. Chociaż Obama okrążony jest żydowskimi doradcami i pomocnikami, lecz nie wiedziano, czy będzie on ich pokornym wykonawcą godnym Busha i Rice. Z przerażeniem powtarzały żydowskie gazety amerykańskie wieść o tym, że Obama nie chciał wysłuchać sprawozdania izraelskiej armii.
Izraelskim generałom, którzy haniebnie przegrali kampanię libańską i czuli palącą potrzebą dowartościowania, potrzebna była wojna.
Wojna była potrzebna izraelskim politykom. Minister obrony Ehud Barak, który już kiedyś niesławnie zakończył swoje premierostwo, który spowodował Drugą Intifadę a teraz powrócił do polityki, był strasznie niepopularny. Jego partii wróżono, że przepadnie na wyborach. Barak lubił przebierać się w kobiece suknie i malować usta – w takim ubraniu zabił kiedyś znanego palestyńskiego poetę emigranta. Mistrzowie propagandy starali się zrobić z niego wodza – hasłem ich było „Barak to nie kochanka, a wódz”. Lecz starzejący się transwestyta, mieszkający w wartym krocie superelitarnym wieżowcu na północy Tel-Avivu i uważający się za wodza, reprezentanta izraelskiego ludu pracującego, lidera socjalistów, wywoływał tylko śmiech i pogardę. Bombardowania Gazy przyniosły mu natychmiastowe dywidendy.
Wojna potrzebna była także Cipi Livni, podobnej do mężczyzny Amazonce z Mossadu i pani minister spraw zagranicznych. Chciała pokazać, że wojowniczością nie ustąpi biologicznym mężczyznom. Te dwa gendero-zdezorientowane osobniki dążyły do wojny – i narzuciły ją.
Wojna była także potrzebna izraelskim elitom – wojna zmusza zwykłych ludzi zapomnieć o swoich prawdziwych interesach i poprzeć władzę. Wojna z „gojem” jest potrzebna, aby emigranci z Rosji i Maroko czuli się tak samo Żydami jak Rotszyldowie. Dlatego wojnę poparła także „lewicowa elita” z partii „Meretz”. Bez ich zgody nie byłoby wojny, a to oznacza zdradę Amosa Oza, Dawida Grossmana i innych salonowych lewicowców.
Bardziej radykalni lewicowcy, przede wszystkim komuniści, stanęli na czele kampanii antywojennej. Razem z nimi, pod ich czerwonym sztandarem maszerowałem w wielkiej demonstracji antywojennej. Mówcie, co chcecie, lecz komuniści zawsze w takich wypadkach nie zawodzą.
Atak na Gazę wpisuje się w szersze plany urządzenia świata według amerykańskiego szablonu. Człowiek może być wolnym w więzieniu i wię?niem na wolności. Tak samo Gaza, ten wielki obóz koncentracyjny (jak słusznie nazwał Gazę minister sprawiedliwości Watykanu kardynał Renato Martino) - jest wyspą wolności na kontrolowanym przez Amerykanów i Izraelczyków morzu, a tymczasem wiele, podobno wolnych, krajów jest całkowicie poddanych ich kontroli. Profesor Uniwersytetu Columbia, czołowy radykalny intelektualista i następca Edwarda Saida, Joseph Massad pisał o „sojuszu między Izraelem, palestyńskimi kolaboracjonistami Abbasa, arabskimi reżymami dyktatorskimi i arabskimi neoliberalnymi intelektualistami na saudyjskim garnuszku, skierowanym przeciwko rządowi Hamasu – jedynemu demokratycznie wybranemu rządowi w całym świecie arabskim. Krwawa rze?nia ostatnich dwóch tygodni – to kolejna próba Izraela doprowadzenia do tego, by wszystkimi Arabami i wszystkimi Palestyńczykami rządzili dyktatorzy, a nie demokratycznie wybrani przywódcy”.
Taka jest przyczyna straszliwego niszczenia Gazy. Noam Chomsky tak wyjaśniał amerykańską strategię spalonej ziemi w Wietnamie i innych krajach: Stany Zjednoczone walczą o całkowitą kontrolę nad światem, i nie zgodzą się na pokój z krajami niepokornymi - takimi jak Kuba, Wenezuela, Wietnam – nawet Gaza. Jeśli nie mogą doprowadzić do zmiany niepokornego reżymu – starają się zdewastować gospodarkę takiego kraju, spalić ziemię i zniszczyć naród, a wszystko po to, by nikt nie śmiał marzyć o wolności. To, co Amerykanie robili z Wietnamem i Koreą, Izraelczycy robią z Gazą. Cofnęli Gazę przed epokę kamienną.
Lecz ich plany mogą się jeszcze nie spełnić. W miastach Zachodniego Brzegu i Egipcie rośnie oburzenie, zwrócone nie tylko przeciwko Izraelowi, lecz i własnym Quislingom. W Ramallah i Nablusie miejscowa służba bezpieczeństwa Mahmuda Abbasa współpracuje z okupantami, i przekazuje bojowników prosto w ręce izraelskich służb specjalnych. Abbas dał „zielone światło” izraelskiemu atakowi na Gazę, piszą gazety izraelskie. Lecz dziewiątego stycznia minął termin pełnomocnictw Abbasa. Jego władza opiera się na izraelskich bagnetach, a na nich nie usiedzisz.
W Egipcie ludzie widzą, że Hosni Mubarak popiera izraelską blokadę Gazy. Pamiętają, że król Faruk stracił tron dlatego, że poddał Palestynę. Z tej samej przyczyny zabito Sadata. Dyktatura Mubaraka może zakończyć się w ten sam sposób, i nie obronią go żadne służby bezpieczeństwa.
Wolnościowa zaraza może rozprzestrzenić się na cały Bliski Wschód. Przecież Gaza nie jest kolejną wojną miejscowych niepodległościowców, nie jest to wojna między nacjonalistami żydowskimi i arabskimi; jest to wsunięty front wszechświatowej wojny z imperium żydowsko-amerykańskim, bitwy, która toczy się jednocześnie na całym świecie.

Z rosyjskiego tłumaczył: Roman Łukasiak
12 styczeń 2009

Izrael Szamir 

  

Archiwum

Buchanan’s pro-German and anti-Polish book The Unnecessary War
marzec 15, 2009
Iwo Cyprian Pogonowski
Kolosy na glinianych nogach
październik 29, 2006
Marek Olżyński .
Wojna o ropę
marzec 22, 2003
Adam Bieniek
Piosenka
lipiec 5, 2008
Artur Łoboda
Kuty na cztery nogi
styczeń 9, 2003
Tomasz Piwowarski
Edukowanie starego idioty
styczeń 24, 2006
Klaudiusz Wesołek
Po wyborach
listopad 29, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
Państwo surowe wobec maluczkich, nie dla zdrajców
styczeń 5, 2005
Mirosław Naleziński
Jaka gospodarka?
grudzień 5, 2006
bez podpisu, lub b.p.
"Raz sierpem raz młotem czerwoną hołotę"
czyli likwidacja senatu

kwiecień 4, 2003
Adam Zieliński
Co nas czeka w 2003?. Rozmowa z Jadwigą Staniszkis i Tomaszem Żukowskim Nowy rok, nowy rząd, nowy premier
styczeń 2, 2003
http://www.rzeczpospolita.pl/
Europejska abrakadabra
kwiecień 10, 2003
Andrzej Kumor
12.04 Przeciw wojnie! Przeciw okupacji!
kwiecień 12, 2003
"Nie gardzić własnymi pomnikami"
czerwiec 4, 2008
Artur Łoboda
Unijny Rozbiór Serbii Kosowo oddane islamistom
luty 19, 2008
Robert Wit Wyrostkiewicz
Od jesieni zamarzły 254 osoby
luty 3, 2003
PAP
Człekozwierz, komu potrzebny?
styczeń 1, 2008
przesłał .
Czy USA Pogodzi się z Klęska w Iraku?
listopad 29, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Zbyteczne znaki drogowe
styczeń 11, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Ręce opadają
lipiec 16, 2006
Artur Łoboda
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media