ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Blokada NIE była „błędem politycznym”… To było morderstwo. 
16 czerwiec 2023     
Death of Prussia  
27 maj 2013      Iwo Cyprian Pogonowski
Ile cukru do soku? 
19 lipiec 2022     
Nie dla traktatu WHO! - sprzeciw społeczny 
6 marzec 2022      PSNLiN
Farsa zwana polityką historyczną  
24 kwiecień 2016      Sebastian Adamkiewicz
Króle Srule i koszerna husaria 
11 listopad 2014      www.polskawalczaca.com
Nie w naszej mocy przebaczać 
24 luty 2017      Jacek Piekara
Ostrzeżenie i prośba do Rodaków 
5 styczeń 2021      Artur Łoboda
Co powiedział Lech Kaczyński w Izraelu 
2 styczeń 2014      Artur Łoboda
Lekarstwo na wszelkie infekcje 
20 grudzień 2020     
Alkoholowa patologia 
18 czerwiec 2009      Artur Łoboda
Czym się sami zabijamy? 
2 czerwiec 2022     
Biden wzywa teraz „70 procent świata do zaszczepienia” 
19 wrzesień 2021     
Niemcy Ostatnią Deską Ratunku Dla Euro  
22 grudzień 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
"Nowoczesny patriotyzm" już był, a teraz? 
24 kwiecień 2015      Artur Łoboda
Ja bym ich nie tylko odwołał 
16 lipiec 2020     
Druga uwaga na temat Hamburga 
9 lipiec 2017      Artur Łoboda
„Porno Dzień” na Uniwersytecie Warszawskim 
10 luty 2014      www.polskawalczaca.com
APEL NAUKOWCÓW I LEKARZY w sprawie szczepień na koronawirusa SARS-CoV-2 
15 maj 2022     
Czym się zajmuje Ministerstwo zdrowia? 
25 marzec 2020     

 
 

Wiersze o Hiszpanii i o nie spełnionej miłości poety...



Karol Zieliński



KRYTYK I POETA



(Wstępne rozważania o wierszach Zygmunta Jana Prusińskiego zamieszczonych w tomikach „Madryckie ścieżki poezji” i „Muzyczne biodra Andaluzji”...)



Nie znam wszystkich wierszy miłosnych Zygmunta Jana Prusińskiego, ale podejrzewam, że gdyby je zebrać w tom 150 pieśni to mogłyby współzawodniczyć z „Pieśnią nad pieśniami” króla Salomona.

Poeto Prusiński, a propos "Damy z Madrytu" jest w tym lechoniowska nostalgia, a nawet rozpacz z późnych wierszy Tuwima, ale proszę wybaczyć, coś mi w nich jeszcze brakuje. Za mało akcentuje poeta beznadziei i bezinteresownego smutku.

Nie mam prawa wzywać Prusińskiego do ekshibicji, ale czyżbyś poeto był naprawdę zakochany ? A jeśli to jest tylko poetycka kreacja, to i tak warto !

Tak sobie myślę, na Dulcyneę to ona nie wygląda, ale poeta na Don Kichota jak najbardziej. Gdyby się on zgodził, w wolnych chwilach zostałbym dla Prusińskiego Sancho Panchą.

Jestem fizjonomistą i po wyglądzie (również na fotografii) rozpoznaję typ człowieka, jego skłonność do wewnętrznej uczciwości (bądź łajdactwa itp.), typ zdolności, inteligencji itp. I moje wyrazy uszanowania. Ten jowialny typ sarmaty i "brata łaty" jaki poeta Prusiński reprezentuje, mnie się podoba. Z jego oczu bije uczciwość i taka bezinteresowność, że bym zostawił pod jego opieką moja nieletnią piękną siostrzenicę, w przekonaniu, że nie mógłby niecnie uwieść (jak Polański !) dziewicy. Sic !

Ale do rzeczy. Zastanawiałem się, dlaczego ostatnie wiersze mimo, że mi się podobają, budzą we mnie jakiś opór. Opór wobec naiwnej wiary w bezinteresowną miłość (w którą nie wierzę) i jej nostalgiczne piękno. Czy zastanawiał się Prusiński nad tym, że Cerwantes, może widział - ale Don Kichot nie widział nigdy krwawej corridy ? Czy Tristo de Molina (Zielony Gil) czy Calderon dela Barka (Życie snem) widzieli to krwawe widowisko ? Czy Prusiński widział corridę ? Pytam dlatego, że z jego wierszy wynika podniosły moralnie ton tychże wyżej wymienionych poetów złotego wieku (bez których nie byłoby nowoczesnej kultury hiszpańskiej). Natomiast do Garcii Lorki porównać wierszy nie można, bo to nie ten typ wrażliwości. Natomiast widzę w wierszach Prusińskiego coś, co mają Lermontow, Niekrasow, Błok, Jesienin, Chodasiewicz, Mandelsztam, Majakowski, Jewtuszenko czy Wozniesieński i inni Rosjanie. Słowem (poza Mandelsztamem) słowiańska, cerkiewna i mistyczna sołowojowojska (od Sołowjewa) dusza. Oni się nie wstydzili (tak jak i poeta Prusiński się nie wstydzi) bycia sobą. Bo i nie mieli za co się wstydzić. Nie byli pederastami ani burżujami. Nie żyli z wyzysku bliźniego. Jeśli byli pijakami, to w wysokich pobudek moralnych.

No i Prusińskiego wiersze do "Inez" nie są ani trochę hiszpańskie. Mało w nich ognia i bezczelności w prawieniu kobiecie "śmiałych" komplementów. Hiszpan nie byłby taki zastrachany. Jeśli klaskać kastanietami - to, od czasu do czasu, również po dupie ! Niech czuje, ze zbereźnik ją kocha ! Żeby krzyknęła z rozkosznego przestrachu. Niby wyznaje poeta, że całuje jej piersi, ale czuć na odległość, że nie całuje - bo wolałby się pod ziemię zapaść niż się na to zdobyć (oczywiście gdyby to były takie relacje jak w wierszu ! Czyli żeby była nie do (na razie i dla poety - nie do zdobycia). Tradycja mówi, że Dulcynea była nie do zdobycia dla Don Kichota, ale jak najbardziej dla Sancho Panchy. I dzięki temu, że szlachcic z La Manchy się tego domyślał, tym bardziej ją ubóstwiał i zamiast w jej dziurkę to walił lancą w wiatraki albo w stado baranów.

Bo czyż kobieta jest kobietą, gdy nie odczuwa pociągu do łobuza ? Kiedy Prusiński w wierszu wyznaje, że czuje, że się upił na smutno tanim hiszpańskim winem, to jest to, jak cienka woalka przez, którą widać zatroskanie sytuacją, że tak źle i tak niedobrze. Źle gdyby Dulcynea była bezkrwistą i aseksualną intelektualistą i dziewicą, a z drugiej strony niedobrze, gdyby Sancho Pancha czy inny parobek zrywał jabłuszka w jej ogródeczku. Wszakże również w miłości i tęsknocie nie ma układów izolowanych. Tęsknota musi się opierać na braku zaufania i podejrzeniu, bo inaczej nie jest pełna. Jeśli mi nie zależy, co robi moja ukochana, albo jej tak ufam, że sądzę, że nie potrafi niczego "zmalować - jak to niedojda" to nie tęsknię i mi nie zależy.

Jako podmiot poetycki Prusiński kocha, cierpi, podejrzewa. Nie ufa i poecie zależy. Nie jest więc Prusiński w pełni szlachetnym ale naiwnym Don Kichotem, a jeśli już to takim nowoczesnym, który rozmyśla o pokonaniu tych wstrętnych rycerzy -wiatraków, ale zarazem niepokoi się o to czy przypadkiem jakiś Sancho Pancha nie skrada się do jej alkowy (po hiszpańsku !).

Bo by było niedobrze (dla poezji), gdyby była bezkrwistą aseksualną istotą, a z drugiej strony, wokół tylu Sancho Panchów, że uczciwej kobiety nie można spuścić z oka nawet na 15 sekund. Wiem, że to brzmi obrazoburczo, ale bez tego, bez lęku i nieufności nie byłoby postępu, kultury i poezji.

Wszystkie te uwagi nasunęła mi lektura Prusińskiego wierszy, więc coś w nich z tych rzeczy musi być. To gdzieś jest tam głęboko ukryte. Bo kiedy nie można mówić i kłamać ciałem, tę funkcję przejmuje krnąbrny, któremu nie można nakazać posłuszeństwa.


Kraków. 25.02.2011


__________________________________
4 wrzesień 2011

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

 

Dzień dobry Panie Redaktorze !

Jeśli nie sprawi Panu trudu (przytulić do siebie) ten przymiotnik: niespełnionej - napisałem w formie czasownika "nie spełnionej" to proszę poprawić.

Szanowny Panie Arturze, będzie to cykl o mojej twórczości, w głównym tytule "Krytyk i poeta", o książce "Kobieta białych luster" i drugi cykl w podtytule (Wiersze o Hiszpanii i o niespełnionej miłości poety... z dwu książek "Madryckie ścieżki poezji" i "Muzyczne biodra Andaluzji"...

Pana artykuł
"Nie istnieje ani prawica, ani lewica" przekazałem na swój blog autorski Biały Blues Poezji: http://korespondentwojenny.salon24.pl/

ze wstępem:

List do Karola Zielińskiego

Panie Karolu, to co pisze redaktor Zaprasza.net Artur Łoboda, to ja od wielu lat mówiłem, że w Złodziejowie zatarła się tzw. "prawica" i "lewica". To jest Cyrk Głupków ze zgniłego sadu !

Ale ludzie wierzą, bo nie myślą.

Idealni niewolnicy mediów okupantów !

Z takimi to nie wygramy nawet bitwy... z Faraonkami. Mróweczkami oczywiście.

Polecam ten artykuł artykuł. Jest trafny...


Zygmunt Jan Prusiński


_____***_____


Karol Zieliński z Krakowa zainteresował się moją poezją i opracowuje swoją opinię jako krytyk...

Życząc Panu Zdrowia i Wytrwałości w pracy intelektualnej dla (byłej) Polski -

2011-09-04
Zygmunt Jan Prusiński

 

Witam Panie Zygmuncie.
Mimo, że przeczytałem Pana tekst przedwczoraj to dopiero teraz znalazłem czas by odpisać.
Bardzo rzadko ale zdarza mi się poprawiać ewidentne błędy. Ale nie filozofuję w kwestii interpretacji gramatycznej. Każdy język ulega ciągłej transformacji.
Dziękuję za życzenia. Zdrowie mam doskonałe a i Panu tego samego życzę.
pozdrawiam

2011-09-07
Artur Łoboda

  

Archiwum

To co najważniejsze
grudzień 23, 2005
Artur Łoboda
POLSKA - UNIA 19
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
Monitor Polski i przeniesiony list z odpowiedzia
listopad 24, 2006
mik4
Bracia w " wierze " w UE
kwiecień 17, 2003
przesłała Elżbieta
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku
grudzień 31, 2005
zaprasza.net
List A. Doboszyńskiego do A. Słonimskiego
październik 10, 2005
Doboszyński Adam
Masowy eksodus i taka bida lekarzy w Polsce, że aż na medycenę trudno się dostać....
lipiec 14, 2006
Adam Sandauer
Kargul na urzędzie
maj 3, 2005
Witold Filipowicz
Blokada umysłu
maj 10, 2008
Artur Łoboda
Polsko-białoruskie refleksje
luty 9, 2008
Leonarda Rewkowska
Siedzimy w gównie po uczy
styczeń 23, 2006
Artur Łoboda
Izrael Szamir "W cieniu Marienburga"
luty 2, 2006
Izrael Szamir
Dlaczego prof. Bronisław Geremek jak ognia unika lustracji?
kwiecień 26, 2007
Zdzisław Raczkowski
Unia Eurosowiecka
maj 14, 2005
przesłał prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Marzenie scietej glowy
styczeń 10, 2008
...
System za 25 milionów
marzec 15, 2006
Polska 1918-1939
październik 22, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
MAŁA ENCYKLOPEDIA PIENIˇDZA
styczeń 26, 2009
encyklopedysta
Terror jako pojęcie, jest inaczej widziany w USA, niż innych krajach
wrzesień 10, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
USA wypałowują durną Europę bez wysiłku
kwiecień 10, 2008
marduk
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media