ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Tego preparatu nie można nazywać szczepionką. Nazywam to konstruktem mRNA, rekombinowanym RNA, preparatem, który jest dziełem inżynierii genetycznej.  
Prof. zw. dr hab. Roman Zieliński “O szczepionce genetycznej Pfizera i testach PCR” 
LESZEK MILLER. Najgorszy premier w historii Polski 
Dziś wielu stara się przedstawiać go jako autorytet – idol liberalnych mediów, a nawet, ku zaskoczeniu, części młodej prawicy. Ale kiedy spojrzymy na fakty, jego rządy z lat 2001–2004 jawią się jako czas biedy, bezrobocia i gigantycznej korupcji.
 
Emerytura dla Ukraińców za jeden dzień pracy 
 
TO POWINIEN KAŻDY OBEJRZEĆ! 
David Martin - Wystąpienie w Parlamencie Europejskim na III Międzynarodowym Szczycie Covid  
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
Żadna ze 137. instytucji naukowych badających kowida - nie wyizolowała, w czystej postaci SARS-COV-2. NIGDY! 
 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Astrid Stuckelberger, sygnalistka WHO - wywiad 'Planet Lockdown' 
 
Aresztować Netanjahu 
Protest w Warszawie po decyzji Rządu. 
Ubezpieczenie od szczepień na kowida 
Tak Ministerstwo Finansów wycenia szkody w zdrowiu - wynikłe z eksperymentalnego szczepienia przeciwko nieistniejącemu kowidowi. 
Izrael jest „TOASTEM” – nikt nie może tego teraz zatrzymać | Pułkownik Douglas Macgregor 
 
PiStapo atakuje rodziny 
Przypomnijmy sobie sceny ze świata Orwella. To już się dzieje.  
OLEŚNICA. ŚLEDZTWO W SPRAWIE ZBRODNI  
 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Wirusowe kłamstwa. Komu zależy na straszeniu nas przeziebieniem? 
 
Syntetyczny patogen - to nie jest szczepionka 
Wstrzykuje się im substancję chemiczną po to, żeby wywołać chorobę, a nie żeby wywołać odpowiedź odpornościową i nieprzenoszenie wirusa. Mówiąc inaczej, nic z tego nie powstrzyma rozprzestrzeniania się czegokolwiek. Tu chodzi o, żebyś się pochorował i o to, żeby to Twoje komórki spowodowały chorobę. 
Czy w “szczepionkach anty-Covid” znajdują się hydrożele magneto-reaktywne? 
Magnesy i monety są przyciągane przez miejsca “zaszczepienia” 
Iran dziesiątkuje izraelskie miasto portowe Hajfę pociskami kasetowymi; 2 osoby zabite, samochody... 
 
Przemoc seksualna wobec dzieci  
Organizacje pedofilskie na najwyższych szczeblach władzy 
więcej ->

 
 

Polska ma, więc płaci

Czy można jeszcze oniemieć w nadwiślańskim kraju? Co pewien czas media donoszą o kolejnych cudach nad Wisłą, co deprecjonuje najważniejsze określenie związane z królową naszych rzek.

Dwaj policjanci chcą powrócić do służby po rekordowym (ośmioletnim) zawieszeniu. Ale zwierzchnicy ich już nie chcą. W czym sprawa? Jak to możliwe? O co chodzi? Nie wiemy? A, to z pewnością o kasę...

Dwóch funkcjonariuszy miało pewne zadanie do wykonania w 1999 roku - konwojowanie dwóch aresztantów z Poznania do Gdańska. W powrotnej drodze zatrzymywali się parokrotnie. Dlaczego? Jeszcze tego samego dnia na policję zgłosiło się kilka bałkańskich tirówek gościnnie dorabiających przy naszych drogach. Oskarżyły one policjantów o zabranie im utargów. Gdzie oni szukali i w jaki sposób, to akta sprawy dokładnie opisują i lepiej spuścić zasłonę milczenia...

Sprawa dotyczyła ok. 200 zł i zapewne podobnych zdarzeń jest rokrocznie kilkaset. Po zeznaniach panie udały się do zajęć własnych, zaś policjanci zostali zawieszeni w swoich obowiązkach. Sąd miał jedynie dwa świadectwa - cudzoziemki twierdziły, że zostały ogołocone (z gotówki; z inną golizną są za pan siostra) przez policjantów, zaś nasi stróże porządku przysięgali, że to nieprawda.

Nasza "rącza" Temida miała kłopoty z przesłuchaniem świadków, bowiem panie (niezwykle ruchawe*) przemieszczały się po (już) wolnej Europie kotwicząc z wiekiem na stałe w swej bałkańskiej ojczy?nie. W końcu sąd uznał, że wiele zaistniałych wątpliwości trzeba interpretować na korzyść podejrzanych, zatem uniewinnił ich.

Można powiedzieć, że sprawa jakich wiele? Można. Ale okazała się nietypowa. I nie tylko dlatego, że sądom zeszło aż 8 lat na wydanie wyroku, bo to także jeszcze polski standard. Otóż owi policjanci wyrazili ochotę na powrót do swej ciężkiej a niewdzięcznej pracy. Ktoś by pomyślał - jak to, przez 8 lat ci panowie nie pracowali i nie urządzili sobie życia? Pewnie cichaczem pracowali, ale oficjalnie nie i doszli do opłacalnego wniosku - przecież można jeszcze nieco posłużyć w policji, a emeryturka tuż-tuż. Skoro Rzeczpospolita i kodeks umożliwiają wykorzystanie sytuacji, to w końcu czyja wina? Funkcjonariuszy? Nie, oni zachowują się racjonalnie i typowo, jak przystało na obywateli wietrzących interes na niedopracowanych przepisach. To machina urzędniczej Polski przez 8 lat mieliła (a nawet mełła) sprawę o okradzenie kilku pań z 200 złotych. Ile kosztowało dochodzenie, proces, odwołania i wynagrodzenia wypłacane owym mundurowym? Wiadomo jedynie, że policjanci przez osiem lat dostawali połowę zarobków (nie służąc Polsce w swojej komendzie) a teraz otrzymają wyrównanie zaległych poborów. Czy urzędnicy powinni ponosić finansowe dolegliwości swych błędnych lub spó?nionych decyzji? Powinni! Gdyby sędziowie mieli choć płacić dziesięcinę od owych strat, to wiele procesów nominowano by do Guinnessa w kategorii "najszybszy proces roku".

Ale to początek problemów. Policja nie chce ich w swoich szeregach twierdząc, że jednak byli koledzy nie mają czystego sumienia. Ale czy brudne sumienie ma jakieś znaczenie, skoro wyrok sądowy zapadł? Jeśli wyrok sądu nie jest po myśli szefów policji, to odwołują się do moralności i etyki? Świat jest (może to wyda się dziwne) oparty na zasadach prawnych, a nie na etycznych. Miano 8 lat na osądzenie i osadzenie funkcjonariuszy i zmarnowano ten czas płacąc im za nic nierobienie. Ale skoro nasza Temida zblamowała się, to szefowie policji chcą jednak udowodnić wyższość moralności ponad prawem - planują wysłanie przywróconych do służby funkcjonariuszy na roczny zaległy urlop (płacony z budżetu Państwa)a potem zorganizują im sprawdzian (czy są kondycyjnie przygotowani do służby). Ponieważ gra idzie o przejście na wcześniejszą (policyjną) emeryturę, przeto walka będzie ostra z obu stron. A jak znam życie, to do poszkodowanych policjantów wyciągnie pomocną dłoń jakiś sławny prawnik, który aż do Strasburga sprawę zawlecze i nie dość, że Polska znowu się ośmieszy na międzynarodowej arenie przy kolejnym praniu swoich brudów (niemal dekadę trzeba rozważać w Polsce sprawę zaboru dwustu złotych), ale znowu każą nam zapłacić kilkanaście tysięcy euro(pów) nieelegancko potraktowanym obywatelom w niebieskich mundurach, co ośmieszy nas po raz wtóry w tej samej sprawie. A wystarczyło sumiennie przeprowadzić dochodzenie 7 lat wcześniej.

Może ktoś nakręci film, w którym zaradni funkcjonariusze zasugerują turystom z dalekich krajów, aby zgłosili wzięcie łapówki w zamian za odstąpienie od nałożenia mandatu. Turyści z niewielkim honorarium (typu woda ognista lub narzuta z Cepelii) odlatują do swej ojczyzny zostawiając uzgodnione zeznania i ślad po nich ginie (fałszywe dane do protokołu), policjanci są zawieszeni za połowę wynagrodzenia i sobie pracują na czarno w innym fachu w naszej wspólnej wielkiej Unii oczekując z dziesięć latek na zapadnięcie wyroku w imieniu Rzeczpospolitej. Przez ten czas korzystają oczywiście z ubezpieczenia społecznego lecząc się na choroby (także zawodowe) napotkane w ciężkiej pracy podczas zagranicznych wojaży. I frajerska RP wespół z ociężałą Temidą ośmieszą się nawzajem, ale choć twórcy filmu wezmą forsę za swoją robotę. Bo najlepiej mają filmowcy tłukący kasę - mamy całkiem niezły cykl polskich ekranizacji zdarzeń osadzonych na cwaniactwie naszych rodaków i lenistwie naszych urzędników. Gorzej, że w rzeczywistości trafia się to częściej, niż w scenariuszach...

Należy zmodyfikować kodeks i ograniczyć zawieszenie do pół roku. W tym czasie żwawi/leniwi prawnicy mają wydać wyrok w sprawie. Wieloletnie mitrężenie należy nazwać sabotażem i stosować odpowiednie paragrafy.

* - mobilne
13 październik 2007

Mirosław Naleziński, Gdynia 

  

Archiwum

Owsiak zrzekł się Wiktorów
kwiecień 26, 2005
PAP
Śmierdziel
listopad 13, 2004
Ankieta i Judeopolonia Rzeczywistość czy zły sen?
wrzesień 28, 2006
Józef Bizoń
"Chcemy mordować Irakijczyków"
styczeń 30, 2003
zaprasza.net
Wedle polityków "jest już sposób na lichwę"
luty 8, 2006
Monika Krześniak
No więc wybierajcie
listopad 11, 2006
Stańczyk
Niecierpliwość
lipiec 13, 2008
Marek Jastrząb
szefow sztabu (the chairman of the Joint Chiefs of Staff).
kwiecień 28, 2005
Brawa dla Martyny
maj 23, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Huta Ostrowiec w ręce pani Główki?
grudzień 14, 2002
IAR
"Sukces" mierzony zbrodnią
listopad 3, 2003
Piotr Mączyński
Sprostowanie serii fałszywek PAP dotyczących rzekomego udziału Republiki Czeskiej w agresji na Irak
czerwiec 19, 2008
tłumacz
Ds. praw człowieka
sierpień 28, 2006
Bogusław
Młodociane dziewczynki
październik 22, 2005
Mirnal
*Teleekspres* nie *Teleexpress*
listopad 17, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia
Boję sie tylko Boga! (powrót)
zofia
Komu i Czemu Iran Przeszkadza?
maj 3, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Szacunek dla dat
luty 22, 2003
"Antysemicka" Europa
listopad 1, 2003
Cała Polska kocha górników
grudzień 4, 2006
Remigiusz Okraska
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media