ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Zdrowych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia i sukcesów w nadchodzącym Nowym Roku 
23 grudzień 2015      Zaprasza.net
Tak zwani "naukowcy" 
20 czerwiec 2020     
Anioł doliny 
28 maj 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Byli urzędnicy przyznają, że Izrael przez dziesięciolecia finansował i wspierał Hamas, aby zapobiec powstaniu państwa palestyńskiego 
24 listopad 2024      Cassie B.
Władcy marionetek 
14 maj 2015      Artur Łoboda
Kobieta księżyca 
14 maj 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Zygmunt Jan Prusiński SZUDROCZYĆ - część trzecia 
27 styczeń 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Ustawa o ochronie przed odrą pod lupą – eksperci domagają się jej natychmiastowego jej uchylenia 
23 styczeń 2026     
Historia Prawdziwa Aresztów Leszka Szlachcica 
29 marzec 2015      Dr.inz. Jan Czekajewski
Brytyjski strzał w kolano 
7 styczeń 2021      Artur Łoboda
Duda zwrócił się o ochronę Netanjahu 
9 styczeń 2025     
Przystąpienie Ukrainy do UE nie byłoby złą rzeczą, ponieważ wówczas kraj by się rozpadł – mówi Ławrow. 
16 czerwiec 2026      Ostaszko
Jak PiS dba o zdrowie Polaków? 
29 październik 2020     
Syjonistyczny scenariusz 
16 maj 2024     
Mentiras Alemanas Sobre la Historia de Kaliningrado 
13 wrzesień 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
Po prostu oglądnij 
20 marzec 2013     
Miłosz według Tony Judt w New York Review  
27 wrzesień 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
70 m3 benzyny za 1$ 
29 styczeń 2019      Alina
Wellington: czwarty dzień protestu pod Parlamentem - przeciwko żydomasońskiej wojnie Covid-19 
11 luty 2022     
Ewa Zajączkowska Hernik w Parlamencie Europejskim 
19 lipiec 2024      Artur Łoboda

 
 

Nie wystarczy być. Rozważania o polskojęzycznej pseudokulturze

W dzieciństwie Rodzina chroniła mnie przed wiedzą o zbrodniach PRL-owskiego aparatu terroru.
Dla mojego dobra.

W 1964 roku otworzono na Krakowskim Kazimierzu - przy ulicy Józefa 12 - Młodzieżowy Dom Kultury.
Pracowali tam wspaniali ludzie, wychowani w polskiej tradycji kulturowej.

Jako chłopiec aktywny, zaliczyłem większość Pracowni tego Domu Kultury i przebywałem w nim przez większość tygodnia.
Największa jednak moja aktywność przypadła na Pracownię Plastyczną, prowadzoną przez Adama Suzina.
Zawdzięczam Mu wiele i z dumą podaję jego nazwisko.
Wychował wielu późniejszych artystów i ludzi kultury.
Pod jego opieką uczestniczyłem w międzynarodowych i polskich konkursach plastycznych, zdobywając wiele nagród.

Po wielu latach przyznał, że kiedy odeszło moje pokolenie, to nie było już dla kogo pracować. I dlatego zrezygnował z tej pracy.

Ja z kolei - gdy rozpocząłem naukę w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych - prowadzonym przez wspaniałego pedagoga Józefa Kluzę, w przyspieszonym tempie podlegałem edukacji społecznej.
Jako dojrzewającemu chłopcu, rodzina zaczęła uchylać rąbka tajemnicy o prawdzie lat stalinowskich.
W czasie wydarzeń 1976 roku już nie miałem wątpliwości, że to nie jest moje państwo.

Studia mi się wydłużyły bo zaliczyłem dwie uczelnie i trafiło na to, że w Stanie Wojennym studiowałem na Wydziale Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych - w Krakowie.

Miałem już wtedy rodzinę, dwójkę dzieci - które musiałem utrzymywać a mimo to angażowałem się jeszcze politycznie.

Kiedy przyszło wybrać temat Pracy Dyplomowej, zdecydowałem się na dwa zadania.
W zakresie rzeźby pracowałem nad Pomnikiem Oporu Polaków pod tytułem własnym "Robotnicy 1982".
Była to rzeźba przypominająca kamieniołom - a jednocześnie tłum manifestantów. Przejścia między materią bloków skalnych a fragmentami postaci ludzkich, czasem były płynne a czasem oddzielone pęknięciem.

Pracą pisemną były rozważania o roli współczesnego artysty.
Analizowałem w niej rolę sztuki w życiu codziennym - burząc wiele fałszywych aksjomatów.
Przedstawiłem również polską rzeczywistość - w której artysta staje się najemnym rzemieślnikiem - na służbie systemu.

Skończenie Akademii Sztuk Pięknych było moim marzeniem z dzieciństwa.
Ale w konkretnej sytuacji, nie potrafiłem zamknąć oczu wobec otaczającej rzeczywistości i milczeć.
Ryzykowałem, że zmarnuję blisko dwadzieścia lat swojej pracy i marzeń.

Promotor robił wszystko - bym nie zdążył przygotować się do obrony. Odwlekał decyzję z odlewem i podjął ją - gdy było już za późno.
Ale dzięki poświęceniu mojej Żony - która zakasała rękawy by dniami i nocami pomagać mi w wykonaniu odlewu, udało mi się zdążyć.
W tym czasie moje dzieci spały na workach z gipsu - bo nie mogły zostać w nocy same w domu.

Jeszcze w czasie obrony dyplomu dano mi "szansę" ....
Promotor starał się sugerować, że moja praca ma wymiar ponadczasowy, że to tylko metafora odnośnie zjawisk społecznych. (wtedy byłoby wszystko w porządku).
Zaprzeczyłem.
Powiedziałem, że praca ta jest wyrazem hołdu dla tych wszystkich ludzi - którzy mają odwagę przeciwstawić się reżimowi.

Dyplom jednak obroniłem, choć z najniższą oceną na roku (4).
Moja Żona, która co dopiero miała tragiczne przejścia emocjonalne niszczące nerwy, broniła w tym czasie Dyplom na Wydziale Malarstwa.
Mimo, że najważniejszą rzeczą było dla niej wychowanie dwójki dzieci - w dość trudnych warunkach, to obroniła Dyplom z Wyróżnieniem i prezentowała swoje prace w Polsce i zagranicą wśród najlepszych polskich Dyplomantów.

Środowisko artystów PRL było zdemoralizowane, bez jakichkolwiek zasad moralnych.
Dlatego w 1984 roku zatrzasnęliśmy drzwi za sobą.
Nie chcieliśmy z takimi ludźmi przestawać ani budować chwały tamtego systemu.
Wszystko - co od tej pory tworzyliśmy - pozostawało w symbolicznej "szufladzie".
Swoją rzeźbę dyplomową przekazałem do kościoła w Mistrzejowicach (Parafia Św. Maksymiliana Marii Kolebego).
Prze długi czas była ona wystawiana w podziemnej kaplicy, która przyjęła charakter kaplicy patriotycznej.
Po jakimś czasie zobaczyłem swoją rzeźbę obłożoną setkami emblematów szkół, stowarzyszeń i zdjęciami prywatnymi.
Ludzie w ten sposób oddawali hołd Prawdziwej Polsce.

Ukończenie Akademii Sztuk Pięknych było dla mnie symbolem ciągłości kulturowej z aksjomatami mojego wychowania.
Przede wszystkim z dziewiętnastowieczną kulturą polską.

Nie chcąc służyć komunie - jako artysta, wykonywałem inne prace służące Polsce - na przykład konserwacja zabytków a także z wielkim sukcesem prowadziłem własny biznes, który przynosił świetne dochody.

Po 1989 roku, tylko jedną nogą wchodzę w ruch budowy nowej Polski.
Ale to było za mało.
Nie zdawałem sobie też sprawy - że wobec nas przygotowano perfidny plan zniszczenia Polski - co miało prowadzić przez zniszczenie polskiej kultury.

Wyliczanie świadomych - z perfidią realizowanych destrukcyjnych działań po 1989 roku to temat rzeka.
Przejdę więc nad nim do kolejnych naszych działań.

Niezależnie od tego, że nie podoba mi się obecna Polska, to jednak kiedyś o nią walczyłem - o Polskę wolną od jarzma komunizmu i niezależną od ZSRR.

Z tego powodu powróciłem do działalności twórczej.
Szybko się jednak okazało, ze "ja do takich nie należę, którzy powinni zajmować się Polską" kulturą. Albowiem w polskiej - albo raczej w polskojęzycznej kulturze rządzą ludzie - którzy kiedyś służyli totalitarnemu systemowi komunistycznemu.
Pachołki komuny podejmują najważniejsze decyzje w dziedzinie kultury. Ale dziś służą liberalnemu Panu.
Od kiedy - pod koniec lat dziewięćdziesiątych, zdobyliśmy dostęp do Internetu to za pośrednictwem tego medium działamy na rzecz polskiej kultury.
Zrobiliśmy więcej - niż jakakolwiek instytucja - dla promocji polskiej kultury w Świecie drogą internetową.
Wszystko robimy za własne - ciężko zarobione pieniądze. A mimo to zdobyliśmy wysokie, międzynarodowe nagrody za naszą działalność kulturową w Internecie.

Widząc - jak instytucje państwowe wyrzucają w błoto miliony złotych na pospolite śmieci pseudokulturowe, zdecydowaliśmy się - po trzydziestu latach działania, wystąpić po raz pierwszy o wsparcie z środków publicznych.

Wszystkie nasze wnioski były odrzucane. Oceniali je bowiem zasłużeni rzeczoznawcy kultury PRL i zasłużeni animatorzy tak zwanej "kultury liberalnej".
W rezultacie zmuszeni zostaliśmy do podjęcia kroków prawnych, które są pierwszym etapem patriotycznej rewolucji kultury polskiej.

Złożyliśmy do Prokuratury zawiadomienie o celowym niszczeniu kultury Krakowa przez Prezydenta Jacka Majchrowskiego i podległych mu urzędników (Prokuratura już mataczy w sprawie),
pozwaliśmy do Sądu Administracyjnego Zarząd Województwa Małopolskiego i Departament Funduszy Europejskich,
przygotowujemy list do struktur Unii Europejskiej z żądaniem wyjaśnienia: czy na Polecenie Unii Europejskiej dyskryminuje się polską kulturę,
przygotowujemy się do pozwów, przeciwko tak zwanym "rzeczoznawcom" Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

To wszystko informacje - dla polskich artystów patriotów.
Walka sądowa już się rozpoczęła.

"a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku" ....
pisał Zbigniew Herbert w przesłaniu Pana Cogito.

Na przełomie 2010/2011 odbywała się w Krakowie wystawa artystów z pokolenia dyplomantów lat osiemdziesiątych.
Zorganizował ją Tadek Boruta - który nieco po mnie stworzył cykl obrazów poświeconych Księdzu Popiełuszce.
Wystawianych zresztą również w wspomnianym kościele w Mistrzejowicach.

Dziś Pan Tadeusz profesorem Akademii, więc pamięć mu szwankuje.
Zapomniał, że mój Dyplom był jedynym tego typu protestem w Polsce przeciwko tamtemu systemowi.
Zapomniał mnie zaprosić do udziału w tej wystawie.
Za to siebie przedstawił - jako jedynego bojownika tamtych czasów.
Mimo to idę wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
Powtarzając stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy ...

Mam u swego boku jedyną osobę - na którą mogę liczyć - moją Żonę.
Ale czy jest ktoś jeszcze?
Kto ruszy ze mną drogą honoru i prawdy? by ocalić naszą kulturę, by ocalić Polskę!

Fundacja Promocji Kultury
25 luty 2011

Artur Łoboda 

  

Komentarze

 

Podanie z 20.08.1949: Do Dyrekcji Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej w Łodzi
Proszę o przyjęcie mnię na studia w Wyższej Szkole Filmowej na Wydział Reżyserii.
Ukończyłem trzeci rok na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Decyzję studiowania w PWSF motywuję wg. formularza załączonego do podania.
Jestem członkiem podstawowej organizacji PZPR przy ZPAP w Krakowie.
W ZAMP na ASP jestem kierownikiem wydziału kadr ZU.
Resztę danych w załącznikach, które nadeślę do dn.24 bm. Wajda Andrzej

Niektóre odpowiedzi na pytania kwestionariusza osobowego

1. Decydując się na studia w Wyższej Szkole Filmowej, po ukończeniu trzech lat Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, a więc po okresie doświadczeń, tak co do zainteresowań jak i co do moich zapatrywań społ.–politycznych, robię to z przekonaniem że dadzą mi one rodzaj sztuki najbardziej bliski współczesnemu człowiekowi.
Sztukę która jest najważniejsza, przy przekształcaniu człowieka na drodze do nowego ustroju. /.../
Zrezygnowałem ze studiowania na ASP po długiej dyskusji jaka rozpoczął na naszym terenie szkolnym artykuł napisany wspólnie z kol. Nałęckim Konradem a ogłoszony w tygodniku „Wieś”. Dyskusja skończyła się stworzeniem zespołu samokształceniowego przy Z.U. ZAMP na naszej uczelni, który przez pracę zespołową, kolektywną i stosowanie oceny przydatności politycznej obrazu ma realizować realizm socjalistyczny w plastyce. Jakkolwiek byłem jednym z pierwszych członków zespołu, stałem na stanowisku że film jest najbardziej bezpośrednią drogą do człowieka, po prostu dlatego ze film jest „aparatem do notowania życia. /.../

5. Realizatora filmowego poza talentem i poczuciem rzeczywistości musi cechować marksistowska postawa wobec życia i sztuki. /.../

6. Zgłoszony przeze mnie film dotyczył by zagadnienia które obecnie staje się dramatycznym konfliktem.
Artyści którzy w kieszeni noszą legitymację partyjną tworzą sztukę niezgodną z ideologią Marksizmu – Leninizmu. Gorzej ich wiedza i ocena zjawisk w sztuce jest sprzeczna z tą ideologią. Należałoby przedstawić zasadnicze ugrupowania art. pokazując je w stypizowanych jednostkach.
Film ten jednak nie dał by odpowiedzi na dręczące zagadnienie realizmu socjalistycznego.
Nie był by też obroną artystów. Powinien być zdemaskowaniem kultury burżuazyjnej którą ci artyści reprezentują.
Powinien być ostrzeżeniem dla klasy robotniczej przed zmniejszeniem nacisku w stosunku do ludzi pracujących w sztuce.
Temat ten uważam za niemal tak ważny jak zdemaskowanie za pomocą kina reakcyjnej części kleru i średniowiecznych praktyk z cudami.

Notatka kadrowa bez daty:

Wajda Andrzej syn Jakóba, urodzony 6.III.1926 w Suwałkach. Soc–pochodzenie inteligenckie.
Absolwent A.S.P. w Krakowie.
Aktywny członek ZAMP od X.48. poprzednio ZNMS.
W ZAMP pełnił funkcję Kier. Wydz. Kadr Zarządu Uczelnianego ZAMP przy A.S.P.
W pracy organizacyjnej nie wykazywał samodzielności.
Posiada duże wyrobienie ideologiczne oraz wykazuje zdecydowaną postawę. Pod względem politycznym pewny.
Członek PZPR. Dobry naukowiec. Zasługuje na zaufanie.
Nie ma w stosunku do niego żadnych zastrzeżeń natury politycznej czy też moralnej.
Kier.Wydz.Kadr Szydłowski Zygmunt

2011-03-06
.

  

Archiwum

Dość mitów na temat Radia Maryja !
styczeń 30, 2007
czytlenik PNLP
Elewator w teczce
wrzesień 5, 2003
www.dziennik.krakow.pl
Nasza Polska: Obrońmy Polskę!
luty 4, 2003
Iran twierdzi, że Al-Qaeda była narzędziem Mossadu w 9/11
kwiecień 28, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Bez Ideologii (?)
czerwiec 2, 2002
Marcin Masny
Dług publiczny do 2006 nie przekroczy 55 proc. PKB
listopad 28, 2002
PAP
Uczcie się czytać między wierszami
marzec 3, 2009
PAP
Unia Europejska czy Stany Zjednoczone AP. Czy jest z czego wybierać? (3)
lipiec 14, 2004
Gracjan Cimek
Plac i słońce
styczeń 14, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Sprzedaż relikwii religii Holokaustu zakazana: eBay wycofał naszywkę z II Wojny Światowej
listopad 9, 2007
bibula
Recenzja ksiazki Jana Grossa "Strach"
luty 5, 2008
...
Masz ci babo morelowy placek
styczeń 16, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
"Ubaw terrorystyczny" w Londynie: USrael bombarduje Europę by ją sobie podporządkować?
lipiec 8, 2005
Marek Głogoczowski
Miłość i rewolucja
kwiecień 6, 2007
Remigiusz Okraska
Już ponad 30 tys. Niemców żąda zwrotu mienia pozostawionego w Polsce
październik 27, 2003
Wprost
To wreszcie spisane, krążyło po Warszawie dawno
marzec 21, 2007
Świadek
Zrobieni na szaro
październik 22, 2003
Ryszard Jakubowski
Program / haslo UE - czym gorzej dla Polski, tym lepiej
czerwiec 4, 2003
"Atak" na rabina Schudricha Karol, kogoś ty popsikał!
lipiec 10, 2006
Ivo Sosnowski
O BANANACH I OPOZYCJI... i jeszcze raz o bananach
styczeń 9, 2003
Artur Łoboda
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media