Zygmunt Jan Prusiński KOCHANKA KSIĘŻYCA - część pierwsza
KOCHANKA KSIĘŻYCA - część pierwsza
Dział: Kultura Temat: Literatura
Zygmunt Jan Prusiński
POD GŁOS NA GŁOS
Milczą ci co głośno mówią
i także ci co krzyczą
o nowonarodzonych wiosną.
Nie widzimy tylko przegranych
mijamy spiesznie – udajemy się
w kierunkach zaznaczonych
by marzenie przestało być
metafizyką.
Poznałem kobietę
jest symbolem znaczącym
bo w dzień imienin Lucjana
to mój ojciec zapamiętany
z dzieciństwa.
Wczoraj zdradziła mnie z księżycem -
czy można z tym iść do sądu?
Przecież z księżycem jeszcze nikt nie wygrał!
22.4.2014 - Ustka
Wtorek 11:59
OPIERAM SIĘ O TWÓJ KSZTAŁT
Kiedy śpisz
opieram się o twój kształt
w zwolnionym tempie.
Iskrzący
wypuszczam trochę iskier
balet bez choreografii
a jednak idealnie
wtłaczam puls życia.
Karasie w stawie...
Widziałaś karasie tańczące?
Tak podobnie tańczę z tobą -
rozlewa się zadośćuczynienie
skrapla się wilgoć
studnia nabiera rumieńców.
W kryształach świtu
opuszkami zbudzonych do czynu
powtarzam na co czekałaś.
Jesteś istniejącą
w fabule miłości
stąd do celu wiersza
zapisanego ręką
przez nieznanego kochanka.