|
| Cała prawda o World Trade Center |
|
| Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. |
|
| Warto posłuchać |
|
| Chociaż scyzoryk się w kieszeni otwiera - to musimy zapamiętać takie zdarzenia i przypomnieć przed Trybunałem do spraw zbrodni kowidowych |
|
| Atak pistapo w Gdańsku |
|
| Atak "policji" na proteście w czasie przemowy Krzysztofa Kornatowicza - Gdańsk - 10.10.2020r. |
|
| Kalisz w obronie Olszanskiego i Osadowskiego |
|
| |
|
| Iran mówi „nie” zakończeniu blokady Cieśniny Ormuz po przyznaniu się Trumpa | Janta Ka Reporter |
|
| |
|
| Dr. L.Palevsky tłumaczy mechanizm działania szczepionki mRNA i wypływające z niej jej zagrożenia |
|
| Dr. Lawrence Palevsky, certyfikowany pediatra, autor i wykładowca, wyjaśnia, w jaki sposób szczepionka na COVID instaluje instrukcje genetyczne mRNA z białka wypustek SARS-Cov2, które następnie wykorzystuje nasze ciało do powielania się, co powoduje bezpłodność, krzepnięcie krwi i zakażenia przez wydzielanie cząstek białka wypustki dla bliskich członków rodziny poprzez oddech, ślinę, pot i złuszczanie się skóry, którzy z kolei doświadczają objawów krzepnięcia, siniaków i niepłodności, mimo że nie byli zaszczepieni szczepionka na COVID-19. |
|
| Polscy "nacjonaliści" o żydach |
|
| Po prostu zobaczcie |
|
| Wielkie pytania o 9/11 |
|
| Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 |
|
| FILM, KTÓREGO IZRAEL NIE CHCE, ŻEBYŚ OGLĄDAŁ |
|
| |
|
| Szczepionka na covid ma służyć genetycznej mutacji ludzkości |
|
Dr. Andrew Kaufman Responds To Reuters Fact Check on COVID-19 Vaccine Genetically Modifying Humans
In the first interview the two discussed the coronavirus, they covered testing and they covered the vaccine. The video was quickly approaching 100k views but YouTube removed the video after only a couple days. This video will likely be taken down as well, because it does not conform to the establishment's narrative.
Not only did YouTube remove the previous video, Reuters, which is a massive international news publication that news sites from all over the world obtain their talking points from, published a fact checking report attempting to debunk Dr. Kaufman's claims that the new COVID-19 DNA vaccine would genetically modify humans. In this must see report, Dr Kaufman responds to the Reuters ‘fact checking’ report.
|
|
| Prawdziwym powodem, dla którego rząd chce, abyście co 3 miesiące otrzymywali booster COVID-19 jest to, że u zaszczepionych rozwija się nowa forma AIDS |
|
| |
|
| Powszechny nakaz maskowania nadal jest bezprawny |
|
| Pomimo nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nakaz zakrywania twarzy jest bezprawny. |
|
| Ujawnienie globalnej gospodarki ludobójstwa w Gazie |
|
W raporcie oskarża ponad 60 korporacji o „podtrzymywanie i czerpanie zysków z izraelskiej okupacji, apartheidu i ludobójstwa”.
Do tych firm należą między innymi Google, Amazon, Hyundai, Booking.com i bank Barclays. |
|
| Śledztwo w sprawie zbrodni wojennych w Strefie Gazy |
|
| To "pierwsze w historii ludobójstwo transmitowane na żywo... Jeśli ludzie są nieświadomi, to są świadomie nieświadomi" |
|
| Egzekucja nad dr.Ratkowską wstrzymana |
|
| Patologia w środowisku medycznym |
|
| Peruwianski sad uznal B. Gatesa G. Sorosa i Rokefelerow odpowiedzialnych za tworzenie "pandemii" COVID 19 |
|
| |
|
| W pierwszej kolejności powinno zostać ustalone, kto za to odpowie? |
|
| Niektórzy mówią, że jest to wirus, który ma zlikwidować Christmas w Wielkiej Brytanii oraz w całej Europie – unieruchomić kraj w momencie, kiedy chrześcijanie obchodzą jedno z dwóch najważniejszych świąt w ciągu roku |
|
| Jak w 2022 planowano "nową falę" "epidemii kowida" w 2025 roku |
|
| |
|
| Ubezpieczenie od szczepień na kowida |
|
| Tak Ministerstwo Finansów wycenia szkody w zdrowiu - wynikłe z eksperymentalnego szczepienia przeciwko nieistniejącemu kowidowi. |
|
| Montanari: Szczepionka to wielki przekręt |
|
| Jeśli prawdziwa choroba nie daje odporności, absurdem jest mieć nadzieję, że szczepionka może to zrobić, co nie jest niczym innym, jak tylko chorobą w postaci atenuowanej. |
więcej -> |
|
W oczekiwaniu na nowe
|
|

Mając świadomość nadchodzącej zmiany /lub jej pragnąc/ przyjmujemy postawę oczekiwania na owe coś nowego. To oczekiwanie zabarwione jest niepewnością, jako że wszystko co nowe zaciekawia, ale też niepokoi jako coś uprzednio nieznanego. Zawsze jednak mamy nadzieję, że to nowe, nieznane, będzie lepsze od wcześniej poznanych rzeczy czy doznań. Cienka jednak linia odgradza nadzieję od złudzenia. O ile jednak posiadanie nadziei uznajemy za coś naturalnego, o tyle żywienie złudzeń uważane jest powszechnie za przejaw głupoty. O ile nadzieja poprzez stan oczekiwania wyzwala w nas ekscytację tym co ma nastąpić, o tyle złudzenie poprzez świadomość mylnej rachuby wywołuje złość lub przynajmniej apatię. Tym większą im głębsza jest różnica między naszymi oczekiwaniami a ich realizacją – gdy uświadomimy sobie iż nasza nadzieja była na tyle płonna iż de facto była czczą iluzją, jakimś mirażem, złudzeniem.
Również stając wobec dylematów wyborczych jako obywatele Polski pragnęlibyśmy aby nasze nadzieje na poprawę sytuacji Ojczyzny i osobistych naszych losów nie okazały się przejawem indywidualnej i zbiorowej naiwności – po raz kolejny. Wszak od roku 1989, kiedy to na powrót państwo nasze stało się w pełni niepodległe, nadzieje rodaków coraz to niższy osiągały pułap, nasza ufność w lepszą przyszłość wystawiana była wielekroć na ciężką próbę, gdyż każde kolejne wybory rychło przynosiły rozczarowanie. I to bez względu na rodowód polityczny zwycięzców.
Jedni w pełni świadomie, inni jeno intuicyjnie odczuliśmy zniewolenie demokracją. Ten nowy kaganiec nałożony przez ustalenia okrągłostołowe stawia nas przed wyborem – postkomunistów lub postsolidarnościowców, co sprowadza się, jak pokazało doświadczenie minionych 16-tu lat, do wyboru tzw. mniejszego zła. Tyle, że nie istnieje żadne mniejsze zło – albo mamy do czynienia z dobrem, albo ze złem. Każda próba wierzgania przeciw powstałemu w 1989 roku układowi atakowana jest z obu wówczas układających się stron jako zamach na pryncypia jakimi są dokonania „okrągłego stołu”. Przypomina to poniekąd zarzuty stawiane opozycjonistom w minionej epoce o podważanie ustroju, przyja?ni z ZSRR, etc. Mając obecnie tak wąskie pole wyboru - tylko pomiędzy układającymi się wówczas stronami przychodzi na pamięć gomułkowskie: „Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy”. Obecnie ta zasada obowiązuje w poszerzonym zakresie gdyż dotyczy dwóch stron. Doświadczamy więc systemu krypto-dwupartyjnego. Okazuje się, że na tym system demokratyczny wyczerpał swoje możliwości. I choć politycy lubią posiłkować się ładnie brzmiącymi powiedzonkami, jak to Churchilla, że demokracja nie jest systemem idealnym, ale nikt nic lepszego nie wymyślił, to widząc na co dzień ułomności demokracji nie możemy czuć się zwolnieni od poszukiwania systemu alternatywnego. Inaczej nasz udział w wyborach to nie będą wybory a głosowanie, udział w utarczkach okrągłostołowej „rodzinki”.
W tej sytuacji użalanie się nad słabą świadomością polityczną rodaków, czy małym ich poczuciem społecznych obowiązków w kontekście niskiej frekwencji jest ronieniem „krokodylich łez”. Ileż to już razy w ciągu minionych lat 16-tu nadzieja społeczeństwa okazywała się czczą naiwnością? Euforia roku 1989 stopniowo przechodziła w narastające rozczarowanie. Bo i jakże, skoro:
„Widziałem, jak między lud?mi
Ten się urządza najtaniej,
Jak poklask zdobywa i rentę,
Kto krzyczy, iż żyje dla Niej.”
Jedyną nowością tegorocznych kampanii jest narzucenie opinii publicznej przez mass-media, ową czwartą władzę spoza trójpodziału władz Monteskiusza a mimo to posiadającą znaczący wpływ, oraz nachalne ośrodki badania opinii publicznej, wyboru w ramach postsolidarnościowej części okrągłostołowych elit. Sugerowano nam wybór między PO a PiS dając do zrozumienia, że inny wybór to strata naszego głosu. Skoro wyboru dokonano przed wyborami, to po co w ogóle głosować. Ale też po co pó?niej użalać się nad niską frekwencją?
Liczebność tzw. „milczącej większości” świadczy iż coraz większa liczba rodaków czuje podświadomie lub zdaje sobie sprawę iż inaczej wyobrażała sobie niepodległość swego państwa i swoją osobistą wolność, że onegdajsza nadzieje opierały się na pragnieniu by:
(...)„ nade wszystko – słowom naszym,
Zmienionym chytrze przez krętaczy,
Jedyność przywróć i prawdziwość:
Niech prawo zawsze prawo znaczy,
A sprawiedliwość – sprawiedliwość.”
Tymczasem kolejne wybory nie są w stanie sprostać tej podstawowej nadziei. Jednym z nas trzeba było lat aby się o tym przekonać, inni jeszcze się łudzą, a jeszcze inni próbują wejść w istniejący układ. Na marginesie wypada zauważyć, że Ukraińcom wystarczyło pół roku aby dostrzec zakłamanie „pomarańczowej rewolucji” z jej podobnym jak „okrągły stół” w Polsce celem – wszystko zmienić aby się nic nie zmieniło.
Nadrzędny cel politycznych elit rodem z Magdalenki, utrzymanie uzgodnionego tamże status quo z uwagi na powtarzalność sytuacji, czyli wyboru między liberalną „lewicą” a liberalną „prawicą”, wyprzedaż polskiej gospodarki /bez względu na zabarwienie opcji politycznej/, korupcję /również bezbarwną politycznie/ stwarza wrażenie odgrzewania do użytku obywateli kiełbasek częściowo nieświeżych. Kandydaci na polityków starają się na miarę swoich umiejętności korzystać z podszeptów marketingowych. Jako żywo bilboardy, plakaty, banery przypominają opakowanie towaru /kandydatów/ a dołączone do fotografii krótkie sentencje stają się niczym hasła w promocji bubli. Tak, bubli, bo mamy do czynienia ze starym towarem z naszytymi jeno nowymi metkami. Jeśli wyborca potrafi sięgnąć tylko cztery lata do tyłu, to wiele z tych twarzy skojarzy z szyldem innej partii, a bywa iż nawet z kilkoma. Wszechpotężny marketing stanowi blichtr wolnorynkowy całej kampanii odcinający nas od siermiężnej szarzyzny realnego socjalizmu.
W ten sposób prosty acz kosztowny mamy jako wyborcy złudzenie możliwości wyboru. W ramach klęski wyborczego urodzaju mamy do wyboru między PO a PiS w parlamencie i między PO a PiS w prezydenturze. Obie partie różnią się w propozycjach wyborczych znacznie, a jednak z góry zakładają iż tylko one wspólnie utworzą rząd koalicyjny. Ich liderzy kandydujący do prezydentury też się werbalnie różnią, ale obaj (solidarnie) udali się po namaszczenie do Brukseli (dawniej w tym celu „przywódcy” je?dzili do Moskwy, stąd wniosek iż zmienił się tylko kierunek geograficzny politycznych peregrynacji). Różnica między kandydatami polega jedynie na tym iż jeden z nich dodatkowo spotyka się z politykami niemieckimi, nie wiadomo co im zamiast polskim wyborcom obiecując. Nie różnią się za to w pouczaniu demokratycznym Białorusi.
Problemem elektoratu pozostaje jednak wybór ograniczony demokratycznie. Wyborca obija się między „lewicą” a pseudoprawicą (łże prawica) z ewentualną możliwością potknięcia się o lewo-prawe centrum. Niczym w chocholim tańcu wokół „okrągłego stołu”. Dla zagwarantowania bezpieczeństwa demokracji ordynacja wyborcza dopasowywana jest każdorazowo pod kolejne wybory. Dla zachęcenia wyborców w poszczególnych okręgach partie wystawiają nie tylko swoich prominentów, ale też dopuszczają lokalnych działaczy. W ten sposób tworzona jest projekcja regionalnych iluzji – nasz człowiek w parlamencie. To, że sejm i senat są od stanowienia prawa państwowego, a nie od realizacji zaściankowych aspiracji pozostaje poza zainteresowaniem układających listy kandydatów, jak też wyborców. Partyjni liderzy uwiarygodniają swoją organizację poprzez „troskę” o region, a elektorat ufa iż nasz człowiek w Warszawie będzie troszczył się o swoje, nasze podwórko. Jakość i zdolności kandydatów nikomu nie spędzają snu z oczu.
Aby uniknąć zarzutu wybiórczego opisu polskiej sceny politycznej w kontekście ostatnich wyborów nie należy pomijać ugrupowań nurtu patriotycznego. Chociażby z dwóch powodów. Po pierwsze partie alternatywne w stosunku do układu „okrągłego stołu” były w toku kampanii wyborczej ośmieszane lub przemilczane w mass-mediach. Po drugie - ich obecność w naszym życiu politycznym jest jednak faktem i to tym ważniejszym, im bardziej poszerza się milcząca większość. Nie da się na dłuższą metę sprowadzać absencji przy urnach do lenistwa czy niskiej świadomości społecznej. Póki co nikt nie przeprowadził miarodajnych badań pozwalających określić ilościowo tych nieobecnych pod kątem lenistwa lub zawiedzionych nadziei, utraty zaufania do dotychczasowych elit, a może i do całego systemu.
Obecność w polityce partii nie koncesjonowanych daje świadectwo o umiejętnościach samoorganizacji narodu. Jest to o tyle istotne, że nie mogą liczyć na dotacje budżetowe, a więc ich siła przyciągania jest nikła. Atrakcyjność partii wiąże się bowiem z ich możliwościami finansowymi. Oddziaływanie medialne ograniczone jest do niskonakładowych szarych czasopism, a dziś siermiężna prasa nikogo już nie pociąga. Pozostaje więc liczyć im na poświęcenie działaczy – zapaleńców. Niestety ten zapał jest wygaszany poprzez sposób działania nieadekwatny do sytuacji. Również i w przypadku tych ugrupowań często następuje zmiana szyldów dokonywana przez liderów wsławionych organizowaniem kolejnych partii i doprowadzaniem ich do upadku. Pozostaje kwestią otwartą – czy są to przerosty ambicji ponad możliwości realizacyjne, czy działania agenturalne. Nasilenie tendencji do tworzenia nowych bytów politycznych można zaobserwować szczególnie w okresie poprzedzającym wybory parlamentarne. Można łatwo też dostrzec iż w tych ugrupowaniach, podobnie jak i w bardziej już zainstalowanych w demoliberalnym systemie partiach odwołujących się do patriotyzmu nigdy nikt nie ponosi odpowiedzialności personalnej za chybione decyzje i porażki. Mamy więc do czynienia z wadliwym krążeniem elit w tych organizacjach. Z kolei marzenia o zjednoczeniu nikłych sił organizacji bliskich sobie ideowo kończy się zawsze kolejnymi podziałami. I znów powraca pytanie: ambicje, czy agenturalność. Do tego należy jeszcze dodać brak wyczucia czasu mający swoje odzwierciedlenie w formie odwoływania się do społeczeństwa aktualnie nie aprobowanej przez adresatów. Zmęczone społeczeństwo wyra?nie nie życzy sobie tonu agresywnego, co wynika właśnie ze zmęczenia i narzuconej przez mass-media mody. Jeżeli samemu nie jest się w stanie wykreować własnego stylu i narzucić własnej mody, trzeba niestety przyjąć narzucone reguły gry. Negacja wszystkiego przy niemożności prezentacji własnych propozycji skutkuje działalnością na „jałowym biegu”. Zapał garstki aktywistów musi spełznąć na niczym. Początkowe przyciąganie poszukujących nowej nadziei kończy się pogłębieniem zniechęcenia i poczuciem wszechogarniającej niemożności, bo znów nadzieja okazała się być tylko naiwnością.
Już przed wyborami, a tym bardziej w ich wyniku postawieni zostaliśmy w stan lęku przed odkryciem swej kolejnej naiwności. Oddając swe głosy w wyniku presji medialnej, że tylko PO i PiS się liczą, wielu z nas zdawało obie sprawę, że PO to jest zmodyfikowana UW, a PiS to AWS-bis. Nasza nadzieja przeszła w obawę, że będziemy mieli nową – starą sytuację. Rządzić będzie i ponosić tego rządzenia konsekwencje będzie PiS, ale decyzje podejmować będzie bez konsekwencji PO. Po spolegliwości liderów PiS wobec PO już po wyborach widać takową tendencję. Tymczasem stronnictwa o patriotycznych konotacjach znalazły się – albo zgoła poza parlamentem, albo jeśli nawet w nim, to na tyle zmarginalizowane, że poza główną sceną politycznej rozgrywki, pomimo iż liderzy PiS-u werbalnie podkreślali swój solidaryzm narodowy. Jednak uparte odżegnywanie się PiS-u od środowisk patriotycznych nawet tych w parlamencie i dążenie za wszelką cenę do budowy koalicji z PO wskazuje iż znów nadzieja tych co jeszcze ją posiadali okaże się naiwnością. Bo dziś bardziej niż podział na prawicę i lewicę adekwatny jest ten dzielący scenę polityczną między patriotów a kosmopolitów.
Gdyby po raz kolejny miało się okazać, że nasze wypatrywanie nowego jest li tylko oczekiwaniem na Godota, uprawnionym stanie się pytanie: kiedyż Polacy prawdziwie zmądrzeją?
|
|
8 październik 2005
|
|
Kazimierz Murasiewicz
|
|
|
|
Brońmy Józefa Oleksego!
grudzień 23, 2004
antykomunista
|
Schroeder: Niemcy nie pozwolą na fiasko negocjacji
grudzień 13, 2002
zaprasza.net
|
Rocznica 11 września
Nie nasz cyrk, nie nasze małpy
wrzesień 11, 2007
Michał Miłosz
|
Z kim ?
maj 14, 2003
Andrzej Kumor
|
Tania dziwka
luty 1, 2004
Artur Łoboda
|
Hipokryzja Niekończącej się Propagandy Terroru Bush’a
maj 23, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
2009.03.17. Serwis wiadomości ze świata bez cenzury
marzec 17, 2009
tłumacz
|
Putin zza wschodniej granicy
grudzień 30, 2007
zebrał i przesłał . (kropka)
|
Bankier-czytaj złodziej
styczeń 12, 2003
zaprasza.net
|
Do przyjaciół gówniarzy
marzec 19, 2007
S.I.W
|
Człekozwierz, komu potrzebny?
styczeń 1, 2008
przesłał .
|
Unia bez tajemnic. Wielkie oszustwo (3)
listopad 21, 2002
http://www.naszdziennik.pl
|
Upiory przeszłości
listopad 18, 2005
Dziennik Polski
|
Świeczka diablu będzie palic sie dłużej
kwiecień 17, 2003
przesłała Elżbieta
|
Nie takie rzeczy zobaczycie
Skąd się wziął u Edwarda Ochaba odruch sprzeciwu ?
sierpień 14, 2002
"Polityka "
|
Verheugen wzywa Czechów uczynią gest pojednania
lipiec 2, 2002
PAP
|
Jedyna rzecz jaką Amerykanie budują w Iraku - gargantuiczna ambasada - fragment książki Doroty Szczepańskiej "Duch Apokalipsy
wrzesień 23, 2006
Dorota Szczepańska
|
Szybki osąd - tańsze państwo
styczeń 25, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Krajobraz polityczno-medialny
listopad 7, 2003
Adrian Dudkiewicz
|
Dziennikarska zbrodnia
marzec 21, 2003
|
więcej -> |
|