|
| Maseczki opadły – porażka programu „Polskie Szwalnie” |
|
| Mimo że Agencja poniosła znaczne koszty w związku z realizacją projektu „Stalowa Wola”, produkcja maseczek nie została uruchomiona i zakończyła się na etapie testowym. |
|
| davidicke.pl |
|
| Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy. |
|
| Syntetyczny patogen - to nie jest szczepionka |
|
| Wstrzykuje się im substancję chemiczną po to, żeby wywołać chorobę, a nie żeby wywołać odpowiedź odpornościową i nieprzenoszenie wirusa. Mówiąc inaczej, nic z tego nie powstrzyma rozprzestrzeniania się czegokolwiek. Tu chodzi o, żebyś się pochorował i o to, żeby to Twoje komórki spowodowały chorobę. |
|
| Czy polskie wybory są zagrożone? Anomalie, które budzą niepokój |
|
| Jakie anomalia wyborcze wskazują na fałszerstwa? Jak się przed nimi bronić? Podwójne krzyżyki i nie tylko! |
|
| Iran mówi „nie” zakończeniu blokady Cieśniny Ormuz po przyznaniu się Trumpa | Janta Ka Reporter |
|
| |
|
| Białko kolczaste zostało zaprojektowane, aby zabijać… |
|
Dr Peter McCullough zeznawał przed komisją Allison Inquiry, gdzie przedstawił szereg twierdzeń dotyczących szczepionek przeciwko COVID-19, badań nad białkiem kolca i potencjalnych urazów poszczepiennych. McCullough powiedział, że osoby, które otrzymały szczepionki, „miały szczęście, że przeżyły” i twierdził, że białko kolca jest powiązane z badaniami nad nabyciem funkcji.
|
|
| Aresztować Netanjahu |
|
| Protest w Warszawie po decyzji Rządu. |
|
| Zielony ŁAD zniszczy UE, a wcześniej zniszczy prywatną własność |
|
| |
|
| AI nie będzie świadoma, twierdzi Roger Penrose (Nobel 2020) |
|
| Czy sztuczna inteligencja może być i czy kiedykolwiek będzie świadoma? |
|
| Ubezpieczenie od szczepień na kowida |
|
| Tak Ministerstwo Finansów wycenia szkody w zdrowiu - wynikłe z eksperymentalnego szczepienia przeciwko nieistniejącemu kowidowi. |
|
| NIEMIECKI LEKARZ OPOWIADA CIEKAWOSTKI (DNI ŚFIRUSA 4) |
|
| |
|
| Niemiecki agent na czele Instytutu Pileckiego |
|
| |
|
| Wygadał się |
|
Bush junior zrównał napaść na Irak z wojną na Ukrainie
"Decyzja jednego człowieka o przeprowadzeniu całkowicie nieuzasadnionej i brutalnej inwazji na Irak. Chodzi mi o Ukrainę." |
|
| Hashtag COVID1984 |
|
Szczególnie polecamy:
"Tłum uzbrojonych w miecze Sikhów atakuje policję w Nanded po tym, jak rząd zakazał publicznych procesji w związku z p(L)andemią. Tak się walczy o swoje prawa! "
|
|
| Rezonans magnetyczny niebezpieczny dla zaszczepionych |
|
Niektórzy ludzie silnie ucierpieli z powodu wytwarzanego przez niego elektromagnetyzmu.
Najcięższe przypadki skończyły się śmiercią osób poddanych tejże diagnostyce. |
|
| Planet Lockdown |
|
| Planet Lockdown to film dokumentalny o sytuacji, w jakiej znalazł się świat. Twórcy filmu rozmawiali z niektórymi z najzdolniejszych i najodważniejszych umysłów na świecie, w tym z epidemiologami, naukowcami, lekarzami, prawnikami, aktywistami, mężem stanu... |
|
| Młodzież izraelska w Polsce |
|
| Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. |
|
| Wykład Ernsta Wolffa na temat obecnego kryzysu |
|
| |
|
| Holenderski poseł Geert Wildersem przemilcza zbrodnie Izraelczyków |
|
| Holenderski poseł Stephan van Baarle skonfrontował się w parlamencie ze skrajnie prawicowym politykiem Geertem Wildersem, oskarżając go o wspieranie trwającej ofensywy militarnej Izraela w palestyńskiej Strefie Gazy, w wyniku której zginęło ponad 63 000 Palestyńczyków, głównie kobiety i dzieci. |
|
| Emerytura dla Ukraińców za jeden dzień pracy |
|
| |
więcej -> |
|
Mój wróg – moje państwo
|
|

Dla pokolenia dzisiejszych 60 i 70-latków nasze państwo zawsze było wrogiem.
To my zapłaciliśmy najwyższą cenę nie otrzymując nic w zamian.
To my stworzyliśmy nowy ład i to my jesteśmy tego ładu wielką bezimienną ofiarą.
My w swojej masie, niepoliczalni, szarzy obywatele Polski Ludowej, a potem Najjaśniejszej Rzeczpospolitej rozumiejący i przenoszący w sercach wymierające słowa: patriotyzm, ojczyzna, rodzina, pełni nadziei na lepszą przyszłość, której już przed nami nie ma.
Poczynając od dzieciństwa w powojennej biedzie, przaśnej nędzy naszych mieszkań i ubrań, przez papieroplastykę, akademie ku czci i korytarzowe apele socjalistycznej szkoły szliśmy chronieni przez zastraszonych rodziców, nauczycieli i katechetów przed utratą umiejętności samodzielnego myślenia, i poza obowiązkową porcją kłamstw historycznych serwowanych
w oficjalnych podręcznikach karmieni rzetelną wiedzą, umiejętnościami, pojmowaniem słów: Bóg, Honor, Ojczyzna.
Młodość przesiała nas i podzieliła na tych, którym się udało i tych, którym udało się mniej.
Udało się tym, którzy dostali się na prawdziwe studia, mniej udało się tym, którzy musieli wcześnie podjąć trud szarej, zapyziałej codzienności – pracę zwaną w żargonie peerelowskim nie wiedzieć czemu: pracą zarobkową. Praca, owszem, była, ale z pewnością nie zarobkowa, sprawiedliwy podział biedy w „szerokich kręgach naszego socjalistycznego społeczeństwa” nie uwzględniał żadnych możliwości uzyskania dochodów, które pozwoliłyby na jakikolwiek luksus przekraczający niedzielny rosół i raz na całe życie kupowaną szafę trójdzielną. Przeżywając dyktowany przez biologię, obyczaj i wychowanie gwałtowny rozwój emocjonalny i intelektualny, miłości, małżeństwa, pierwsze porażki i sukcesy zawodowe
u progu rzeczywistej dojrzałości zarówno ci, którym się udało i ci, którym udało się mniej znów stapiali się w jedną masę. Jedni wracali z wielkich miast do „drugiego pokoju”
u rodziców, inni wstawiali tapczan z wałkami do dziadków, ciotek, wujków i zapełniali melancholijnie ciche kąty dziećmi. I choć marzenia, wyskoki, fantazje, czwartkowe,
czy sobotnie zabawy w „klubach młodzieżowych” przy granym na żywo jazzie pozwalały mieć siły na przetrwanie kolejnego tygodnia, miesiąca, roku, to płacząca w łóżeczkach
z podnoszoną siatką rzeczywistość wymuszała dodatkową pracę, fuchy, jakieś szycie
w domu, naprawę butów lub spłuczek z urywającym się łańcuszkiem. Coraz mniej było ochoty, energii, coraz więcej zmęczenia, zniechęcenia, coraz częściej czysta z czerwoną albo niebieską kartką, łzy coraz bardziej zaniedbanych kobiet.
Oddalaliśmy się od siebie, nie przestając być masą.
Nieliczni, mający pasje, talenty zaszywali się z książkami, muzyką, sztuką w wydartych władzy pracowniach. Część z nas rozpoczynała niewdzięczny, ale opłacalny żywot „prywaciarza” czy „badylarza” wynajmując rudery, dzierżawiąc działki. Lekarze, adwokaci, sędziowie pysznili się statusem społecznym wytartych kanap i zdezelowanych krzeseł
w przydzielonych gabinetach.
Mówię o nas, o sponiewieranej, żałośnie przelewającej się ludzkiej magmie, wśród której istniały rajskie wyspy podejrzanego dobrobytu i wysepki szczelnie odizolowanej władzy.
Mówię o niespełnionych ambicjach, marzeniach, taniutkich satysfakcjach, potulnym dostosowywaniu się do jedynego, jaki mieliśmy do wyboru świata. Byli tacy, którzy próbowali go akceptować, byli tacy, którym zdawało się, że mogą go tworzyć lub zmieniać. Większość żyjąca w dychotomii oficjalnej doktryny i coraz cichszego głosu sumienia zapadała w letarg.
Nagle zaskakujące nas śluby naszych dzieci, wnuki, wydarzenia od nas niezależne, uświadamiające nam, że już nie my jesteśmy głównymi bohaterami zdarzeń wyzwoliły w nas potrzebę bycia znów razem. Odpowiedzialność, czy też chęć pozostawienia po sobie czegoś dobrego, może potrzeba zatarcia nieważności naszego życia, wola zaimponowania dzieciom lub przekonanie samych siebie, że jeszcze coś może się zmienić – nie wiem co to było, ale zaczęliśmy się łączyć, biegać na zebrania, spotkania, konspirować. Odżyła uśpiona nadzieja
i zaczął wyłaniać się sens. Sens poświęcenia, prawdziwej pracy, tworzenia, współdziałania.
Sens ofiary.
Czy ofiara miała sens?
Czy ci z nas, którzy zginęli w kolejnych próbach realizacji marzenia o wolnym, własnym, pięknym, sprawiedliwym i dobrym państwie są dzisiaj czymś więcej niż coraz trudniej przypominanym sobie nazwiskiem, lub pomnikiem, który nic już nie mówi młodym, dla których jest tylko elementem pejzażu stojącym „tu od zawsze”?
Czy ci z nas, którzy przeszli przez więzienia, bicie, udręki psychiczne, ponosząc ofiarę utraty zdrowia są dzisiaj czymś więcej niż zapełniającymi poczekalnie przychodni rencistami, których nie stać na kupienie lekarstw a widmo eksmisji „na bruk” stale zagląda im w oczy?
Czy ci z nas, którzy utracili pracę lub możność kształcenia się, szykanowani i upokarzani, którzy ponieśli ofiarę rezygnacji z osobistych korzyści są dzisiaj czymś więcej niż szarym tłumem w tramwajach? Zgorzkniałymi staruszkami, odliczającymi z głodowych emerytur horrendalne kwoty za czynsz, elektryczność i gaz, które w naszym państwie są wyższe niż gdzie indziej w Europie?
Czy ci z nas, którzy dziś pracują za najniższe w Europie pensje, ciesząc się, że w ogóle mają pracę, lub ci z nas, którzy od lat zasilają szeregi bezrobotnych ponosząc ofiarę niemożności wychowania i wykształcenia swoich dzieci, zapewnienia minimum przyzwoitego życia swoim rodzinom są czymś więcej niż ubraną w używaną odzież masą zwaną narodem, społeczeństwem, Polakami?
Dla pokolenia „młodych wilków”, pojęcie „gospodarka rynkowa” jest bardziej zrozumiałe niż pojęcie „człowiek”.
To odhumanizowane myślenie pokolenia dzisiejszych 30 i 40-tolatków nie pozwala im dostrzec ani ofiary ani niemożności zabezpieczenia sobie spokojnej starości przez nasze pokolenie. Nie widzą panicznego strachu o jutro, samotności, braku pieniędzy na wszystko, nędzy – tego wszystkiego, co zaszczuwa człowieka, upadla go, czyni kimś, kogo spycha się na margines, którego bytem i potrzebami nikt nie zamierza się poważnie zająć, bo dla młodych karierowiczów temat to niezbyt „przyszłościowy” .
Skazano nas na wymarcie. Nas, 10 milionów podatników!
Nieprzerwanie od II Wojny Światowej fiskus gnębi naszych rodziców i nas horrendalnymi podatkami, domiarami, karami, drakońskimi odsetkami, do których doszły jeszcze obecnie setki dodatkowych obciążeń, haraczy, ZUS-ów, abonamentów TV. itp. naliczanych
i egzekwowanych dziś przez tych samych urzędników co dwadzieścia, trzydzieści lat temu NIKT w Europie nie płaci i nigdy nie płacił takich haraczy państwu jak my płaciliśmy przez nasze całe życie.
My, masa. My, naród.
Patrzymy bezsilnie jak rozrosły się rajskie wyspy podejrzanego dobrobytu, jak połączyły się z wysepkami szczelnie odizolowanej władzy. Tam fiskus nie sięga. Tam czekają cierpliwie,
aż następne pokolenia, pokolenia naszych dzieci i wnuków zapadną w wygodny dla każdej władzy letarg.
|
|
24 marzec 2006
|
|
Renata Rudecka-Kalinowska
|
|
|
|
"Fałszywy Alarm i Katastrofalny Odwet"
październik 7, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
“Wyznania ekonomicznego hitmana”
październik 8, 2006
"Dziś"
|
Aktualne " Przestrogi dla Polski"
maj 6, 2003
przesłała Elżbieta
|
Nowy Mały Rynek
styczeń 18, 2007
www.krakow.pl
|
"Narod wybrany" i konsekwencje "wybrania"
lipiec 23, 2006
M.K.
|
"Kara bez winy"
Wymiar niesprawiedliwości
kwiecień 10, 2003
http://www.dziennik.krakow.pl
|
Profesóry po linii partyjnej
maj 6, 2003
Artur Łoboda
|
Czy na pewno bez komentarza ........?
styczeń 21, 2009
Artur Łoboda
|
By przeżyć i mniej cierpieć
sierpień 26, 2006
Władysław Chmiel
|
Czy Polska jest państwem demokratycznym?
listopad 12, 2004
Grzegorz Jagodziński
|
Nowa tradycja - kolejna milenijka?
grudzień 25, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Poszukiwany - porwany (Bioferm cz.1)
styczeń 13, 2006
zn
|
Wiadomość grubymi nićmi szyta
kwiecień 27, 2003
|
Łukaszewicz: Papież zostawił kapitał wiary, że będzie lepiej
sierpień 20, 2002
PAP
|
Dyktatura Korporacji Zamiast Demokracji w USA
sierpień 10, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Strajkują sędziowie, prokuratorzy ze średnią dochodów 8tys. zł - kiedy zastrajkują emeryci i renciści żyjący za 650zł miesięc
wrzesień 24, 2008
ZR
|
Kariera Hitlera i Jego Zemsta na Polsce
wrzesień 23, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Moje post scriptum
kwiecień 3, 2006
Romuald Szeremietiew
|
MF będzie sprzedawało obligacje danej serii do wartości 20 mld zł
listopad 28, 2002
PAP
|
Bezpieczne miejsca zabaw
lipiec 5, 2004
|
więcej -> |
|