Tak się składa, że niezawinionych przeze mnie przyczyn mam nieprzyjemność poznania sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i dlatego bez ogródek - ze świadomością odpowiedzialności karnej stwierdzę, że to poststalinowskie bydło!
Działają dokładnie ta samo - jak ich stalinowscy protoplaści.
Nie dziwi mnie więc, że po sfingowanym procesie skazali Brunona Kwietnia, który w swojej naiwności dał się sprowokować jeszcze większym bydlakom, a więc prowokatorom z ABW.
Podejrzewam, że ktoś zbliżył się do wiedzy o prawdziwych autorach tej prowokacji, więc zdecydowano się uciszyć głównego świadka.
Zabito więc Brunona Kwietnia.
PS "Sekcja zwłok mężczyzny wykazała, że przyczyną jego śmierci był krwotok wewnątrzczaszkowy podpajęczynówkowy – podała prokuratura we Wrocławiu."