|
Monarchia
|
|
Witam Wszystkich!
Nazywam się Adam Biliński i jestem studentem prawa na Uniwersytecie Wrocławskim. Już od dawna myślałem o napisaniu tego listu - wreszcie mam prawdziwą przyjemność to czynić!
Parę lat temu zdałem sobie sprawę, że wraz z utratą niepodległości pod koniec XVIII w. straciliśmy coś jeszcze. MONARCHIĘ, której jak dotąd nie udało się przywrócić. Od tamtej chwili zacząłem zastanawiać się nad jej istotą, nad polskimi realiami społeczno - politycznymi i okazało się, że jest to najlepszy z ustrojów, jakie ludzkość wymyśliła (oczywiście niekażda z jej odmian.)!
Nie chciałbym tu pisać o jej zaletach, ani argumentach "za", a na pewno nie dziś, gdyż wszyscy lub prawie wszyscy dobrze zdajemy sobie z tego sprawę, choć każdy z nas jak mniemam kładzie nacisk na inne walory.
Zapewne jednak momentami odstąpię od tego założenia, a chciałbym korzystając z dzisiejszej okazji napisać o swoich poglądach na temat swojej wizji nowej monarchii w Polsce, a preferuję jak chyba większość monarchistów - dziedziczną monarchię konstytucyjną.
Przede wszystkim najważniejszym dla mnie jest to, że Polska była już królestwem i ten ustrój nie jest nam wcale obcy, (choć trochę zapomniany, zaś dyskryminacja przez komunistyczną propagandę, niestety także zdążyła się zakorzenić w wielu umysłach). Musimy pamiętać, że to właśnie monarchia uczyniła z naszego kraju potęgę na skalę światową, która święciła swoje triumfy na przełomie drugiej połowy XV w. do pierwszej połowy XVII w. Świadomi tego powinniśmy przy ewentualnej restauracji Królestwa Polski podkreślać, iż jest ono pełnoprawną kontynuacją monarchii w pierwszej Rzeczypospolitej; powinniśmy na każdym kroku podkreślać te związki oraz je eksponować dla rzeczywistego podniesienia autorytetu przyszłego Króla Polski i przydania temu ustrojowi cech: nieśmiertelności, wyjątkowości, "sacrum" (oczywiście tej ostatniej w najpełniejszym stopniu dostąpi sam monarcha podczas aktu koronacji w czasie chrześcijańskiego obrządku religijnego). Wszakże przywrócenie w Polsce monarchii może być najpełniejszym wyrazem i symbolem odzyskania niepodległości przez naszą Ojczyznę po dwóch wiekach niewoli i innych zawieruch historycznych! Jednak żeby tak było należy czerpać z bogatego polskiego dorobku oraz tradycji monarchistycznej z odrzuceniem tego wszystkiego co można nazwać "sarmacją w najgorszym wydaniu"! W związku z tym właśnie najbardziej inspirującymi dla mnie są czasy Rzeczypospolitej Jagiellonów: czasy, w których panowali królowie posiadający olbrzymi autorytet i instrumenty zapewniające realną władzę; czasy, w których istniał Sejm uchwalający ustawy a więc społeczeństwo mające wpływ na położenie oraz losy kraju, dzięki istnieniu prawdziwej, odpowiedzialnej i silnej klasy średniej, której powstanie w Polsce współczesnej obiecuje się co wybory.
W ten oto sposób zasygnalizowałem ramy moich wyobrażeń na temat nowej monarchii w Polsce, gdyż nie wyobrażam sobie jakiegoś samowładcy w dodatku nieodpowiedzialnego za swe rządy. To by się kłóciło z naszą tradycją narodową a w dodatku byłoby niemożliwe do osiągnięcia na dłuższą metę. Bowiem jak zmusić króla do efektywnego wykonywania wszystkich funkcji na raz (ustawodawstwa, rządów z zakresu władzy wykonawczej i działań ze sfery sądownictwa), jeżeli on na to nie będzie miał ochoty? A to właśnie proponują najbardziej skrajni monarchiści.
Odrzucając to należy stwierdzić, że niemożliwym w dzisiejszych czasach jest państwo bez parlamentu, który będzie stanowił słuszne prawa, bez rządu zaprzysięganego przez monarchę, który będzie miał na celu sprawne zarządzanie państwem i który ponosić będzie odpowiedzialność za treść tych rządów, oraz bez sądownictwa orzekającego zgodnie z prawem na zasadzie sprawiedliwości.
Dobrze wypełniane funkcje reprezentacyjne, ale i prawa i obowiązki wynikające z konstytucji (bez wdawania się w szczegóły - zadania w zakresie nie bardziej uszczuplonym niż te, które wykonuje obecny Prezydent RP) a przy tym obowiązek zapewnienia ciągłości i dbania o prestiż królewskiej dynastii będą wystarczającym obciążeniem a zarówno wyzwaniem dla każdego nowego monarchy jako głowy państwa polskiego.
Znając życie król zawsze będzie mógł mieć wpływ na rządy w państwie, nawet pomimo oficjalnego braku takich możliwości - to będzie zależeć tylko od jego charakteru i charakteru każdoczesnego premiera. Tak się dzieje, w podobno pozbawionych wszelkich uprawnień, monarchiach na Zachodzie, co deklarują czasem niektórzy szefowie tamtejszych rządów. I rzeczywiście nikt właściwie nie wie, jak on daleko sięga, bowiem rozmowy monarchów z premierami, podczas których są zdawane relacje ze stanu spraw w państwie, toczą się za zamkniętymi drzwiami.
Należy podkreślić, że nie może być inaczej, jeśli chce się z królewską godnością połączyć brak odpowiedzialności za jej działania.
Równie ważnym jak forma ustroju i system rządów jest osoba przyszłego monarchy. Osobiście jestem przeciwny wszelkim cudzoziemcom, co wiąże się głównie z przykrymi doświadczeniami Polski z czasów monarchii elekcyjnej i jeszcze bardziej smutnego doświadczenia zbrodni na naszej państwowości, dokonanego przez panujących monarchów w krajach ościennych. Poza tym, co by nie mówić - stać jest nas na wydanie nowego własnego domu królewskiego! W tej sytuacji nie widzę odpowiedniejszych kandydatów jak jedynego żyjącego przedstawiciela rodu książąt Sanguszków, ks. Pawła Sanguszko ur. w 1973 r. we Francji, (mającego już zasługi dla Polski - ofiarował Jagiellonce w 2002 r. księgozbiór rodzinny Sanguszków), który po kądzieli jest potomkiem dynastii Bourbonów, Sabaudów, Habsburgów, a nawet nieszczęsnego Króla Polski, Stanisława Leszczyńskiego; albo któregoś z członków rodu książąt Czartoryskich, przede wszystkim ks. Adama Karola ur. w 1946 r. w Hiszpanii, obecnego prezesa Fundacji ks. Czartoryskich i przewodniczącego ich związku rodzinnego, którego matką była Maria de las Mercedes z dynastii Bourbonów Sycylijskich, której to siostra (Maria de los Dolores) była matką obecnie panującego króla Hiszpanii, Juana Carlosa. {Jedyny mankament przy ks. Adamie to brak męskiego potomka - posiada córkę jedynaczkę, ks. Tamarę Laurę ur. 1978, co niestety mogłoby spowodować kryzys dynastyczny, jeżeli uchwali się prawo nakazujące zachować ciągłość dynastyczną.}.
Mój wybór uzasadniam w sposób bardzo prosty - ci kandydaci to nasi najprawdziwsi rodacy. Są oni krewnymi (kuzynami) naszej wspaniałej dynastii Jagiellonów, a dodatkowo już posiadają koneksje wśród najprzedniejszej arystokracji zagranicznej. Swoje tytuły nie mają z obcego nadania, nie splamili się też hańbą zdrady. Mało tego - niektórzy z ich przodków mieli szansę już wcześniej na koronę Polski lub też do ich przodków po prostu należą Królowie Polski!
Można by tak jeszcze długo pisać o tym wszystkim, gdyż ten temat nie jest prosty, a wymaga jednomyślności wśród polskich monarchistów.
Podziały naprawdę nie pomogą restaurować monarchii a tym bardziej zbudować jednej silnej Polski. Ja jednak zakończę w tym miejscu czekając na nowe okazje do prezentacji swoich przemyśleń (pewnie już nie tak ogólnych).
Pozdrawiam gorąco
Adam Biliński
|
|
27 kwiecień 2003
|
|
przesłała Elżbieta
|
|
|
|
Kraków w Madrycie
styczeń 27, 2004
www.krakow.pl
|
Przeciętny wyborca PO
wrzesień 16, 2008
AS
|
Czekiści w natarciu
lipiec 14, 2006
Stanisław Michalkiewicz
|
Świat uciszonej pieśni
sierpień 5, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
|
Zmiany w RPP
styczeń 12, 2003
PAP
|
Pan z Wami, Pan z nami
styczeń 13, 2005
Artur Łoboda
|
The National Newspaper Association
marzec 29, 2003
|
Żądają 17 tysięcy lat więzienia
styczeń 11, 2006
|
Edukowanie starego idioty
styczeń 24, 2006
Klaudiusz Wesołek
|
Korea Płn wreszcie testuje broń atomową
październik 10, 2006
Stefan Korzeniowski
|
Prywatyzacja edukacji według PO
październik 26, 2008
Elzbieta
|
Matrix ma Cię !!!
listopad 18, 2007
marduk
|
From Blagovesta Doncheva – Bulgaria
lipiec 25, 2008
przysłał M.G.
|
Przekazano plac budowy KST
listopad 3, 2005
www.krakow.pl
|
Oświadczenie SN Organizacji Politycznej Narodu w sprawie Donalda Tuska
wrzesień 25, 2005
Andrzej Marszałkowski
|
Propozycja Geremka
lipiec 15, 2008
...
|
Pogrom kielecki, 1946, jako ogniwo włańcucha aktów terroru
kwiecień 15, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Izraelskie czołgi wróciły do Strefy Gazy
sierpień 8, 2002
PAP
|
Traktat o Unii, czyli jak oszukać potwora...
maj 11, 2005
Diachi Corvus alias D.J.W.L.
|
In vitro, czyli: czy rząd musi?
styczeń 4, 2008
Marek Olżyński
|
więcej -> |
|