|
| Tego preparatu nie można nazywać szczepionką. Nazywam to konstruktem mRNA, rekombinowanym RNA, preparatem, który jest dziełem inżynierii genetycznej. |
|
| Prof. zw. dr hab. Roman Zieliński “O szczepionce genetycznej Pfizera i testach PCR” |
|
| FDA ogranicza stosowanie szczepionki J&J z powodu powikłań |
|
| Amerykańska agencja zmieniła swoje stanowisko z uwagi na wysokie ryzyko wystąpienia powikłania po przyjęciu preparatu Janssen, czyli zakrzepicy z zespołem małopłytkowości (TTS). |
|
| Powszechny nakaz maskowania nadal jest bezprawny |
|
| Pomimo nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nakaz zakrywania twarzy jest bezprawny. |
|
| Ameryka: Od Wolności do faszyzmu |
|
| Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. |
|
| Skazany za pestki moreli, B17 |
|
| Faszyzm w barwach demokracji |
|
| Damian Garlicki - ratownik medyczny przypomina! |
|
| |
|
| Rząd Stanów Zjednoczonych CELOWO niszczy żywność amerykańskich Farmerów i stymuluje kryzys zaopatrzenia w żywność |
|
| Jakiś czas temu na oficjalnej stronie ONZ ukazał się artykuł "Korzyści z głodu na świecie". Wprawdzie szybko go usunięto, lecz nadal jest dostępny w internetowych archiwach |
|
| Między piekłem a niebem - sytuacja 1 września 2020 |
|
| Hanna Kazahari z Tokio 1 września 2020. |
|
| Odważni eksperci z USA, Rosji i Czech mówią prawdę o szczepieniach |
|
| |
|
| "Norymberga 2" w Sejmie RP |
|
| |
|
| Zamordowani lekarze odkryli powodujący raka enzym dodawany do wszystkich szczepionek |
|
| |
|
| TO POWINIEN KAŻDY OBEJRZEĆ! |
|
| David Martin - Wystąpienie w Parlamencie Europejskim na III Międzynarodowym Szczycie Covid |
|
| Ubezpieczenie od szczepień na kowida |
|
| Tak Ministerstwo Finansów wycenia szkody w zdrowiu - wynikłe z eksperymentalnego szczepienia przeciwko nieistniejącemu kowidowi. |
|
| 16 czerwca globaliści wywołali mRNA „biologiczne tsunami” na japońskim stadionie piłkarskim pełnym 40000 widzów – „Replikony” w celu rozprzestrzeniani |
|
Wiadomość wręcz nieprawdopodobna.
Ale zapamiętajmy ją.
|
|
| Działania Izraela w Strefie Gazy to ludobójstwo Palestyńczyków |
|
| Termin „ludobójstwo” powinien nas zatrzymać. Bo takich słów nie rzuca się na wiatr. My nie rzucamy ich na wiatr. Mamy wynikającą z badań pewność, że działania sił izraelskich w Strefie Gazy to najpoważniejsza ze zbrodni, jaką można popełnić na ludzkości. |
|
| Kalisz w obronie Olszanskiego i Osadowskiego |
|
| |
|
| Za Javierem Milei stoi Chabad Lubavitch - chasydzka struktura przestępcza |
|
| Nowy premier Argentyny Javiere Milei uważany jest przez niektórych za drugiego Trumpa |
|
| Dr. L.Palevsky tłumaczy mechanizm działania szczepionki mRNA i wypływające z niej jej zagrożenia |
|
| Dr. Lawrence Palevsky, certyfikowany pediatra, autor i wykładowca, wyjaśnia, w jaki sposób szczepionka na COVID instaluje instrukcje genetyczne mRNA z białka wypustek SARS-Cov2, które następnie wykorzystuje nasze ciało do powielania się, co powoduje bezpłodność, krzepnięcie krwi i zakażenia przez wydzielanie cząstek białka wypustki dla bliskich członków rodziny poprzez oddech, ślinę, pot i złuszczanie się skóry, którzy z kolei doświadczają objawów krzepnięcia, siniaków i niepłodności, mimo że nie byli zaszczepieni szczepionka na COVID-19. |
|
| Szkodliwe skutki szczepień dały się we znaki pacjentom. Powikłania występują po pewnym czasie |
|
| |
|
| Jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać zdrowie |
|
| Dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Górniczej napisał dwa tygodnie temu wpis, w którym ocenił, że "jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia" pod pretekstem koronawirusa. Wówczas wprowadzano nowe restrykcje i podział na powiaty "żółte" oraz "czerwone". |
więcej -> |
|
SOCJOBIOLOGIA: człowiek jako zwierzę
|
|
Jarosław Tomasiewicz
SOCJOBIOLOGIA:
człowiek jako zwierzę
W "miejskich" środowiskach ekologicznych wyra?nie zarysowuje się nieświadoma tendencja do sentymentalnego "antropomorfizowania" Natury, do widzenia świata przyrody przez pryzmat humanistycznej etyki. Konsekwentnie "ekologiczne" stanowisko zajmuje natomiast młoda dziedzina nauki: socjobiologia, rozpatrująca homo sapiens jako integralny element przyrody - jako jeszcze jeden gatunek zwierzęcy.
"Socjobiologia to systematyczne badanie wszelkich form zachowań społecznych zarówno u zwierząt, jak u człowieka". Tak brzmi definicja tej nowej nauki, sformułowana przez Edwarda O. Wilsona. Definicja Dorozynskiego natomiast pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego socjobiologia wywołuje tak namiętne polemiki. "Socjobiologia - pisze Dorozynski - to rozciągnięcie darwinizmu na badania zachowań. Usiłuje ona pokazać, w jaki sposób grupy społeczne przystosowują się, dzięki ewolucji, do swego środowiska i jak ewolucja wycisnęła swoje piętno na zachowaniu gatunków egzystujących obecnie na Ziemi".
Taka definicja implikuje dwie rzeczy: po pierwsze, że zachowanie ma swe genetyczne podstawy; po drugie, że typy zachowań ewoluowały pod wpływem środowiska, w którym żyli przodkowie człowieka i on sam.
Badanie zachowań ludzkich jest na ogół domeną socjologów. Tymczasem - zdaniem Wilsona - ograniczają się oni do empirycznego opisu rodzajów zachowań. Socjobiologia natomiast ma ambicję syntezy nauk społecznych w kontekście biologicznym, którego częściami składowymi są genetyka, biologia populacji, ekologia, etologia, psychologia i antropologia.
Jakie są założenia socjobiologii?
Celem nadrzędnym każdej istoty żywej jest zapewnienie przetrwania jej indywidualnego zasobu genetycznego, a więc genów, nośników wszystkich cech istoty żywej. Życie służy więc wyłącznie przetrwaniu DNA, tego długiego, skręconego łańcucha, który znajduje się w każdym chromosomie i zawiera tysiące genów determinujących specyfikę i potencjalne możliwości każdej istoty, a więc jej zachowanie w kreślonym kontekście. Czy więc nie jesteśmy niczym więcej, jak tylko nosicielami DNA? Tak twierdzi brytyjski etolog Richard Dawkins: "Geny mnożą się w ogromnych koloniach, całkowicie bezpieczne i izolowane od świata, wewnątrz potężnych robotów (nas), zdalnie przez nie sterowanych. Te geny są w każdym z nas; stworzyły nasze ciało i duszę i ich przetrwanie jest celem naszej egzystencji... Jesteśmy maszynami, zapewniającymi to przetrwanie" .
Wszystkie formy życia mają przynajmniej kilka cech wspólnych: narodziny, śmierć, reprodukcja (płciowa lub nie), przekazywanie cech dziedzicznych i wreszcie dobór naturalny, zdefiniowany przez Darwina. Teoria doboru naturalnego, długo kontrowersyjna, dziś nie jest już, przynajmniej w ogólnych zarysach, kwestionowana. Teoria ta głosi, że korzystne modyfikacje genetyczne, dokonujące się przypadkowo w kapitale genetycznym organizmu są stopniowo selekcjonowane w procesie ewolucji i stają się częścią zasobu genetycznego gatunku. Modyfikacje niekorzystne są natomiast stopniowo eliminowane. Socjobiologia Wilsona usiłuje wykazać, jak grupy społeczne przystosowują się ewolucyjnie do środowiska i w jaki sposób ewolucja wycisnęła swe piętno na zachowaniu gatunków, które przetrwały w procesie ewolucji. Jak to zbadać?
Przez milion albo dwa miliony lat gatunek ludzki bardzo nieznacznie modyfikował swe warunki życia - podstawą bytu było zbieractwo i łowiectwo. Wydaje się więc nie ulegać wątpliwości, że nasze wrodzone zachowania socjalne zostały ukształtowane przede wszystkim przez ten typ bytowania. Rzeczą celową byłoby więc - w pierwszym etapie - zbadanie z uwagą i ostrożnością zachowań społecznych istniejących jeszcze na świecie nielicznych ludów łowców-zbieraczy. Może to dostarczyć nam wiadomości na temat podstawowych zasad, fundamentów naszej organizacji społecznej. Następny etap, to porównanie odruchów społecznych plemion łowców-zbieraczy z analogicznymi zachowaniami ssaków naczelnych, najbliższych ludziom jak np. wielkie małpy człekokształtne. Pozwala to oddzielić to, co w zachowaniu jest specyficznie ludzkie, od tego, co nim nie jest.
Co wynika z takiego porównania? Otóż okazuje się, że wiele zachowań ludzkich jest właściwe także innym naczelnym. Na przykład, liczebność grupy jest różna, ale z reguły wynosi ona do 100 osobników lub mniej. Zawsze występuje jakaś forma agresywności w obronie terytorium. Dorosłe samce są agresywniejsze od samic i dominują nad nimi. Grupy są zorganizowane pod kątem biologicznej konieczności długotrwałej opieki macierzyńskiej i szczególnych stosunków łączących matkę z dzieckiem. Zabawa - obejmująca także łagodne lub pozorowane formy agresji - wydaje się podstawowym czynnikiem normalnego rozwoju dziecka.
Zresztą i w tych dziedzinach, w których społeczności ludzkie różnią się od zwierzęcych, te ich specyficznie człowiecze cechy mają charakter tak trwały i niezmienny, że nie sposób nie widzieć w nich również cech dziedzicznych. A więc wszystkie społeczności ludzkie rozwijają - w tej czy innej formie - prawdziwy język semantyczny; we wszystkich występuje surowe tabu dotyczące kazirodztwa; wszystkie wykazują silne predyspozycje do wierzeń religijnych; wszystkie cechuje mniej lub więcej zaakcentowany podział pracy ze względu na płeć. To, że ta ostatnia cecha przetrwała od społeczności łowców-zbieraczy aż do najbardziej rozwiniętych społeczeństw przemysłowych, również sugeruje jej genetyczny charakter.
Można by sądzić (i socjobiolodzy są skłonni w to wierzyć, a nawet twierdzić), iż skoro dobór naturalny działa poprzez jednostki, to powinien on faworyzować przede wszystkim - czy nawet wyłącznie - zachowania indywidualistyczne, absolutnie egoistyczne. Egoizm byłby wynikiem działania mechanizmów doboru naturalnego i "geny egoizmu" występują u licznych gatunków, jeśli wręcz nie u wszystkich. Potomstwo człowieka może, powodowane instynktem zachowania własnych genów, dążyć do osiągnięcia więcej niż mu się należy, kosztem innych. Ten egoizm zwiększa szanse przeżycia i na dłuższą metę przeradza się w cechę dziedziczną. Zjawisko to może w ramach rodziny doprowadzić nie tylko do konfliktu między rodzeństwem, ale również między rodzicami a dziećmi.
"Rachunek socjobiologiczny" jest prosty: dziecko dzieli średnio połowę swych genów z rodzeństwem, jest więc dwukrotnie bardziej zainteresowane w zachowaniu własnego istnienia niż braci i sióstr. Każde z rodziców natomiast "zainwestowało" w każde ze swych dzieci taki sam "kapitał genetyczny" i w jego interesie leży równy podział dbałości o całe bezpośrednie potomstwo. Dziecko skorzysta na swym egoizmie, zwłaszcza jeśli środki, jakie zapewniają rodzice (na przykład żywność) są ograniczone, rodzice natomiast będą chcieli nakłonić dzieci do zaakceptowania zasady równego podziału.
Oczywiście, rodzice - ojciec czy matka - są silniejsi fizycznie od swych małych, które nie mogą ich zmusić do dawania im więcej pokarmu, niż na nie przypada, ani też do zapewnienia im większej opieki niż rodzeństwu. W tym celu stosuje najróżniejsze podstępy: dziecko będzie się uciekać do gry płaczu i uśmiechów, stwarzając sobie cały czas skuteczny system oszustwa, który na dłuższą metę stanie się częścią kapitału genetycznego człowieka. Niektórzy socjobiologowie nie cofają się przed stwierdzeniem, że egoizm zaczyna się jeszcze przed przyjściem na świat: geny płodu wydzielają substancje sprzyjające jego rozwojowi, nawet kosztem matki. Ginekolodzy stwierdzili, że w wypadku niedożywienia matki, płód nadal czerpie wszystkie niezbędne substancje z jej organizmu, pogarszając tym stan matki!
...Niemniej w praktyce stwierdzamy, że zachowania egoistyczne są w coraz większym stopniu temperowane przez altruizm w tej czy innej formie. Prowadzi to prostą drogą do centralnego problemu teoretycznego socjobiologii, stanowiącego w gruncie rzeczy główne jej novum, a mianowicie - w jaki sposób altruizm, który z samej swej natury ogranicza przystosowania jednostki, może ewoluować poprzez mechanizm doboru naturalnego? Odpowied? Wilsona jest prosta: dzięki pokrewieństwu, to znaczy istnieniu wspólnych genów w grupie osobników spokrewnionych ze sobą. W grupie osobników spokrewnionych altruistyczny czyn jednego z członków grupy może zwiększyć szanse przeżycia lub reprodukcji innych członków grupy. Zwiększa to przystosowanie do otoczenia całej grupy.
Socjobiologia nie wyklucza więc dziedziczenia cech altruistycznych pod warunkiem, że cechy te sprzyjają przeżyciu maksymalnej ilości genów ich nosiciela. Altruizm to - w gruncie rzeczy - jedna z form egoizmu biologicznego; ptak, który naraża własne życie, aby ocalić towarzyszy w czasie ataku jastrzębi, zapewnia w ten sposób przetrwanie dużej liczbie własnych genów znajdujących się w organizmach jego współbraci. Badania nad ssakami, których zachowania są bardziej skomplikowane, wykazały, że w pewnych wypadkach ryzyko, podejmowane przez zwierzę, jest proporcjonalne do stopnia pokrewieństwa z tymi, którym chce przez to zapewnić ocalenie.
Według teorii socjobiologicznej, rodzice są altruistami w stosunku do własnych dzieci, ponieważ każde z rodziców "zainwestowało" 50 proc. w genach każdego z dzieci. Z tego samego powodu bracia i siostry są altruistami wobec siebie, gdyż dzielą przeciętnie 50 proc. swego kapitału genetycznego. Oczywiście, jednak w tym wypadku uczucie egoizmu przeważy nad altruizmem, gdyż przede wszystkim strzegą własnego kapitału genetycznego. Niektórzy socjobiologowie są zdania, że można nawet obliczyć stopień altruizmu niezbędny do zapewnienia przetrwania własnym genom: jest on odwrotnie proporcjonalny do kwadratu stopnia pokrewieństwa osobnika, którego chce się uchronić. Jak to powiedział żartem pewien biolog: "oddałbym życie za dwóch moich braci, albo za czterech braci stryjecznych" .
...Zdaniem prof. Wilsona nie ma powodu, żeby nie badać wszystkich zachowań ludzkich w świetle centralnej teorii socjobiologii. Badania takie powinny więc obejmować moralność, obrządki i wierzenia religijne, a nawet prawo, gdyż wszystko to jest sformalizowaniem zachowań zmierzających do zapewnienia przetrwania własnym genom. "Przyrodnicy i humaniści - pisze Wilson - powinni zastanowić się, czy nie nadszedł czas, żeby na jakiś czas odebrać etykę z rąk filozofów i przekazać ją biologom" .
"Religie - ciągnie Wilson - głoszą wiarę w wartości pozaziemskie po to, żeby zapewnić swym adeptom zapłatę za cnoty nie na tamtym, ale na tym świecie: długie życie, obfite pożywienie, ochronę przed klęskami naturalnymi i pokonanie wrogów. Religie, podobnie jak inne instytucje ludzkie, ewoluują w kierunku zapewnienia dobrobytu swym zwolennikom" . I na zakończenie dodaje, powołując się na Nietzschego: "Człowiek woli wierzyć, niż wiedzieć, mieć za cel nicość, niż pogodzić się z nicością celu. I religie, za swą fasadą wiary, stawiają sobie cele socjobiologiczne. Czyż bowiem znaczenie samca, mogącego stworzyć nieograniczoną liczbę potomstwa, nie znajduje odbicia we wszystkich religiach monoteistycznych, które wybrały na Boga mężczyznę, nigdy kobietę?".
Jedna z najbardziej dyskusyjnych tez Wilsona głosi, że człowiek ma dziedziczną skłonność do poddawania się indoktrynacji. "Istnienie i przetrwanie grupy" - twierdzi - "wymaga pewnego stopnia konformizmu, inaczej grupie grozi rozpad i wygaśnięcie. Skłonność człowieka do poddawania się indoktrynacji jest więc cechą dziedziczną, wyselekcjonowaną drogą doboru naturalnego... Indoktrynacja ludzi jest zadaniem dziecinnie łatwym" .
Podobnie wygląda sprawa z wojną, do której człowiek ma wrodzone skłonności, ponieważ zwycięstwo zapewnia dominację własnych genów. Prof. Wilson powołuje się na studium historyczne obejmujące 11 krajów europejskich, w okresie od 275 do 1025 lat. Przeciętnie państwa te 47 proc. badanego czasu prowadziły wojny. Cała historia ludzkości stoi pod znakiem wojen i podbojów, z których wiele miało charakter ludobójstwa. Trudno o lepszy przykład niż "socjobiologiczny" rozkaz Mojżesza do żołnierzy Izraela, kiedy podbili oni Madianitów i wycięli wszystkich dorosłych mężczyzn. "Zabijcie wszystkie dzieci płci męskiej i wszystkie kobiety, które zaznały mężczyzn i dzieliły z nimi łoże. Ale zachowajcie dla siebie te wszystkie kobiety, które nie dzieliły jeszcze nigdy łoża z mężczyzną..."
Niektórzy socjobiolodzy starają się wyjaśnić ksenofobię twierdząc, że strach przed obcymi jest reakcją wrodzoną. Jest to jakby "etap przygotowawczy", w czasie którego dzieci w wieku od 6 do 18 miesięcy wstydzą się obcych dorosłych ludzi. W ten sam sposób, odwołując się obficie do przykładów ze świata zwierząt, wyjaśniają istnienie w ludzkich społecznościach zjawisk takich jak hierarchia czy terytorializm.
Wreszcie niektórzy adepci socjobiologii wykorzystują jej "podstawowe twierdzenie" w sposób nieco zaskakujący. Na przykład dr Alexander z Uniwersytetu Michigan twierdzi, że gwałt, podobnie jak stopień oporu kobiety, jest natury socjobiologicznej. Gwałcicielowi chodzi, oczywiście, o przekazanie własnych genów za wszelką cenę, nawet wbrew woli kobiety. Dla ofiary natomiast opór stawiany gwałcicielowi miałby być tylko sposobem przekonania się o jego sile fizycznej. Przekonując się, że jest ona dostateczna, kobieta ustępuje, gdyż wie, że jej potomstwo otrzyma "dobre geny".
Socjobiologowie absolutnie nie negują znaczenia ewolucji kulturowej w ewolucji zachowań społecznych człowieka. Jak napisał sam Wilson - co najmniej od 100 tys. lat ewolucja kulturowa jest potężniejszym czynnikiem ewolucyjnym niż ewolucja biologiczna. Ale - jego zdaniem - ta ewolucja kulturowa jest wykładnią dziedziczności człowieka. Wilson nie uważa, że geny kontrolują zachowanie człowieka w sposób bezpośredni: wywierają one raczej wpływ na rozwój kulturowy, który z kolei oddziaływuje na geny na niekończącej się drabinie ewolucji. Podobną opinię wyrażał Dobzhansky, którego trudno byłoby podejrzewać o reakcyjne poglądy: "W pewnym sensie geny utraciły swój prymat w ewolucji człowieka na rzecz czynnika zupełnie oryginalnego, niebiologicznego albo ponadorganicznego: kultury. Nie należy jednak zapominać, że czynnik ten całkowicie zależy od genotypu ludzkiego" .
Praca zbiorowa "Silva rerum: ekologiczne miscellanea",
Biblioteka "Zielonych Brygad", Kraków 1998
http://republika.pl/adnikiel/socjobiologia.html |
|
16 grudzień 2002
|
|
|
|
|
|
"Milczenie owiec"
wrzesień 5, 2004
Artur Łoboda
|
Narodowa poprawność
lipiec 21, 2008
Artur Łoboda
|
Niewidzialne imperium
sierpień 13, 2003
Zbigniew Labędzki
|
Wyzysk Przez "Korporacje" Zagrożony w Ameryce Łacinskiej?
styczeń 17, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Waniek grozi TVP prokuratorem
czerwiec 11, 2005
http://rzeczpospolita.pl
|
Generałowie bezkarni w aferze "bakszyszowej"
lipiec 8, 2007
Newsweek
|
Stan Tymiński: Dotkryna Podboju Świata przez Imperium USA
czerwiec 4, 2007
przysłał: marduk
|
Pomiędzynarodówka agresywnego durnia i nadętego półgłówka
lipiec 22, 2005
Artur Łoboda
|
Roman Dmowski
styczeń 3, 2008
śr.
|
Nadchodzi czas katakumb....
maj 12, 2003
Andrzej Kumor
|
WIDZIANE Z AMERYKI - KOMENTARZE Z USA (1)
ŚWIĘTA WOJNA ISLAMU - POWODY I CELE
grudzień 18, 2004
Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
|
Lepper ma zapłacić za prawdę
styczeń 7, 2003
IAR
|
Obrona przed "wojną ostateczną"
styczeń 16, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Kretyn Hausner
luty 28, 2004
Artur Łoboda
|
"M.Jurek prezydentem RP"?
kwiecień 25, 2007
Dariusz Kosiur
|
Prawnicze szambo
marzec 18, 2005
PAP
|
Program dla Polski.
Jak przezwyciężyć kryzys i rozwijać polską gospodarkę
luty 20, 2003
prof. Włodzimierz Bojarski
|
A może nie warto zaglądać na ten Portal?
marzec 1, 2007
Artur Łoboda
|
Izrael jako pomylony pomysl?
lipiec 23, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Turcja Przyjaciel Izraela i Kandydat na Członka Unii Europerjskiej
sierpień 2, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
więcej -> |
|