ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Strajk generalny w Belgii. 
15 grudzień 2014      www.polskawalczaca.com
Turcja a wzbogacony uran Iranu 
22 listopad 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Wrocławski Komitet Patriotyczny – dwa lata realizacji Narodowych Powinności  
12 czerwiec 2012      Kawaleria Narodowa
Mam Zaszczyt... 
7 styczeń 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Kilka uwag o tożsamości narodowej 
5 grudzień 2015      Artur Łoboda
Węzeł gordyjski 2 - Konstytucja 
25 maj 2015      Artur Łoboda
Szewc myśli o nowych butach 
22 marzec 2016      Artur Łoboda
Powiem Ci tylko to Kazimierzu, odszedłeś niespełniony... 
7 grudzień 2014      Zygmunt Jan Prusiński
PRIORYTETY NAD PRIORYTETAMI Wiesław Sokołowski  
4 listopad 2012      www.trwanie.com
Piszmy listy do więzienia! 
13 sierpień 2016      Artur Łoboda
Pokolenie kulturowych psychopatów 
27 wrzesień 2012      Artur Łoboda
Trzy uwagi na bieżąco 
25 listopad 2016     
Pozew całego Narodu 
20 luty 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Ojczyzna 
11 listopad 2018     
Światowe Skutki Kryzysu Euro 
19 czerwiec 2012      Iwo Cyprian Pogonowski
Brexit wywołuje finansowe trzęsienie ziemi 
24 czerwiec 2016      www.independenttrader.pl
"Europa wzywa Polskę" 
8 sierpień 2017      Artur Łoboda
Geminus 
12 kwiecień 2016      Artur Łoboda
Co się dzieje w Turcji? 
18 sierpień 2016      Artur Łoboda
Bad Money 
24 grudzień 2009      Iwo Cyprian Pogonowski

 
 

76 lat po premierze pojawił się remake filmu „Heimkehr”

Reżyserem tego filmu o antypolskiej treści był austriacki filmowiec Joseph Ucicky, syn Gustawa Klimta, znanego malarza epoki modernizmu. Związany od 1928 z berlińską wytwórnią UFA, Ucicky po anschlussie powrócił do Wiednia i był jednym z głównych reżyserów studia Wien-Film. Autorem scenariusza „Powrotu do ojczyzny” był Gerhard Menzel, stały współpracownika Ucicky’ego.
Akcja filmu miała rozgrywać się w Polsce tuż przed wybuchem II wojny światowej, dlatego też zdjęcia plenerowe postanowiono kręcić w miejscach, gdzie mieszkają Polacy. Przywiązujący wielkie znaczenie do realizmu filmu, Ucicky zażądał, aby role Polaków zagrali znani przedwojenni polscy aktorzy, i uzyskał na to zgodę swoich mocodawców. Skompletowaniem polskiej części obsady filmu zajął się przyjaciel Ucicky’ego, aktor Igo Sym, popularny w Polsce dzięki roli amanta w filmie „Szpieg w masce”. Podejrzewany o współpracę z wywiadem niemieckim jeszcze przed wojną, kolaborujący z Niemcami w czasie jej trwania, po wkroczeniu Niemców do Warszawy Igo Sym został mianowany dyrektorem niemieckiego „Theater de Stadt Warschau”; później otrzymał jeszcze od władz Generalnego Gubernatorstwa koncesję na prowadzenie kina „Helgoland” oraz jawnego, wystawiającego sztuki dla Polaków, Teatru Komedia). Najbardziej znanym przed wojną aktorem, który przyjął propozycję Syma, był Bogusław Samborski (wcześniej obaj panowie grali razem w filmie „Szpieg w masce”). Poza Samborskim zgodę na wystąpienie w „Heimkehr” wyrazili: Wanda Szczepańska, Juliusz Łuszczewski, Józef Kondrat, Hanna Chodakowska, Tadeusz Żelski, Michał Pluciński i Stefan Golczewski. Ci aktorzy, wbrew zakazowi ZASP-u oraz organizacji podziemnych, zarejestrowali się w Propaganda-Abteilung i otrzymali tzw. Erlebnis-Karte, co umożliwiało im występowanie w teatrzykach komediowych i rewiach.

Rolę głównej bohaterki zagrała znana austriacka aktorka Paula Wessely. Pozostałe główne role zagrali niemieccy aktorzy - Petr Petersen, Attila Hōrbiger, Carl Raddatz. Kompozytorem muzyki, nagranej przez samych Filharmoników Wiedeńskich, był Willy Schmidt-Gentner, operatorem - Gūnter Anders.

Realia życia w polskim miasteczku na Kresach zostały odtworzone z dużą starannością: Polacy mówią w ojczystym języku, na ścianie gabinetu burmistrza wisi portret prezydenta Ignacego Mościckiego, po ulicach Łucka paradują oficerowie w polskich mundurach, uliczne szyldy i reklamy również są w języku polskim.

Zdjęcia w Chorzelach trwały od lutego do czerwca 1941 roku, a premierowy pokaz filmu miał miejsce 31 sierpnia w Wenecji podczas Tygodnia Sztuki Filmowej, gdzie otrzymał nagrodę włoskiego Ministerstwa Kultury); premiera wiedeńska miała miejsce 10 października, a berlińska trzynaście dni później. W 1942 obraz uhonorowano zaszczytnym tytułem Filmu Narodu (Film der Nation), który Goebbels postanowił przyznawać najlepszym niemieckim dziełom w danym roku. W kinach reklamowano go hasłem "Każdy Niemiec ma obowiązek obejrzeć ten film".

Igo Sym nie doczekał premiery filmu, bowiem za kolaborację z okupantem został zastrzelony przez żolnierzy ZWZ w marcu 1941 roku.

Akcja filmu rozgrywa się w okresie poprzedzającym wybuch II WW (od marca do września 1939 roku w małym miasteczku województwa wołyńskiego, nieopodal Łucka). Trudno mówić o fabule „Heimkehr” - jest to zbiór epizodów przedstawiających okrucieństwo Polaków wobec niemieckiej ludności Kresów. Film poprzedzają napisy wyjaśniające widzom, że jest to prawdziwa historia Niemców, którzy dziesiątki lat temu osiedlili się na Wschodzie, bo w ojczyźnie nie starczało dla nich przestrzeni życiowej. Zamieszkujący miasteczko Niemcy są ludźmi szlachetnymi, których niemal codziennie spotykają prześladowania ze strony nie znających litości Polaków, żądnych krwi i nie cofających się przed żadną zbrodnią. Film rozpoczyna się sceną zniszczenia szkoły dla niemieckich dzieci. Nauczycielka Marie Thomas (w tej roli Paula Wessely) próbuję interweniować u burmistrza (Samborski), który odmawia pomocy, znieważa ją i wypędza. Szukając sprawiedliwości Marie jedzie do Łucka razem ze swoim narzeczonym Fritzem (Carl Raddatz) , aby interweniować u wojewody, ale ten odmawia jej przyjęcia. Wieczorem Marie i Fritz idą do kina, gdzie Fritz zostaje pobity, ponieważ odmawia śpiewania hymnu polskiego podczas wyświetlania kroniki filmowej. Dyrekcja wzywa policję. Na salę wkracza butnie sierżant polskiej policji (w tej roli Michał Pluciński). Jest wściekły, brutalny, każe wyrzucić z sali wszystkich Niemców. Młoda Niemka zwraca się o pomoc dla rannego w bójce narzeczonego, ale policjant odmawia z krzykiem. Przed kinem czeka na rannego dorożka, otoczona przez złorzeczących Polaków. Nagle ktoś wybiega z tłumu, wdrapuje się na dorożkę, bije umierającego Niemca po głowie. W miejscowym szpitalu lekarze odmawiają udzielenia pomocy ciężko rannemu Fritzowi, bo jest Niemcem, w rezultacie Fritz umiera.

Kolejne dni przynoszą dalsze prześladowania Niemców - Polacy i Żydzi biją, katują i mordują bezbronnych Niemców. Chuligani postrzelili śrutem z wiatrówki jadącego dorożką doktora Thomasa (Peter Petersen), ojca Marie. Śrut utkwił w oku dr Thomasa, który stracił wzrok. Inna grupa polskich opryszków napada na bezbronną córkę właściciela gospody, aby ostatecznie ją ukamienować. Co gorsza, choć Niemcy ci są pełnoprawnymi obywatelami Rzeczypospolitej, nie mogą liczyć na prawną ochronę władz. Niemiecki ambasador interweniuje u polskiego ministra spraw zagranicznych, ale minister Beck zwodzi go i kłamie: Bardzo żałuję, nic nie mogę zrobić, to tylko przypadek, że znowu Niemiec był ofiarą zamachu itd.

1 września grupa Niemców, zebranych w stodole w celu wspólnego wysłuchania podnoszącego ich na duchu przemówienia Adolfa Hitlera, zostaje aresztowana i przewieziona ciężarówką do więzienia w Łucku. Komendant więzienia poleca rozstrzelać wszystkich aresztowanych, nawet dzieci, kaleki i starców. Polscy żołnierze wtłaczają wszystkich Niemców do więziennych piwnic zalanych wodą, gdzie stłoczeni ludzie muszą stać. Wśród aresztowanych wybucha histeria, ale Marie uspokaja wszystkich, intonując ojczystą piosenkę, a następnie wygłasza długi pochwalny monolog o życiu w niemieckiej ojczyźnie:

„Wyobraźcie sobie, jak to będzie, mieszkać pośród Niemców. Jeśli wejdziecie do sklepu, nikt nie będzie gadać po polsku albo po żydowsku, a tylko po niemiecku. Nie tylko wieś, a cała okolica, całe państwo będzie niemieckie. Gleba na polu będzie niemiecka i kamienie, i trawa, i leszczyna. I nie tylko żyjemy niemieckim życiem, a też umieramy niemiecką śmiercią. Nawet zmarli zostaniemy Niemcami, i zostaniemy częścią Niemiec, niemiecką glebą...”

Kiedy o świcie Polacy wyprowadzają Niemców, aby ich zastrzelić, w oddali słychać odgłosy nadlatujących samolotów, a wkrótce pojawiają się także wojska pancerne. Niemcy są uratowani i mogą powrócić do ojczyzny. Ostatnia sekwencja filmu pokazuje sznur wozów jadących do Rzeszy – na granicy wita ich ogromny portret Hitlera, dobrotliwie spoglądającego na powracających.

W 1942 roku film „Heimkehr ” był pokazywany na terenie Generalnego Gubernatorstwa, ale przede wszystkim w kinach „nur für Deutsche”. Niewielu Polaków miało więc wówczas okazję go obejrzeć, jednak wiadomość o udziale polskich aktorów w tym filmie szybko się rozeszła i 19 lutego 1943 r. Kierownictwo Walki Cywilnej wydało obwieszczenie informujące o skazaniu na karę infamii byłych artystów Teatru Polskiego w Warszawie: Bogusława Samborskiego, Józefa Kondrata, Michała Plucińskiego i Hanny Chodakowskiej – „za czynny udział w nagrywaniu filmu niemieckiego Heimkehr o treści propagandy antypolskiej, połączonej z lżeniem narodu i Państwa Polskiego”.

Na karę nagany skazani zostali byli artyści Teatru Polskiego w Warszawie: Jerzy Pichelski, Franciszek Dominiak, Józef Woskowski i Stanisław Grolicki - wszyscy „za współudział w nagrywaniu tego filmu”; za łagodzącą okoliczność uznano zwolnienie się ich z kontraktu i wycofanie się z nagrywania filmu.

Po wojnie, pięciu aktorów grających w „Heimkehr ” zostało oskarżonych na podstawie tzw. dekretu sierpniowego (Dekret PKWN z 31 sierpnia 1944 roku o wymiarze kary dla faszystowskich-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami wojennymi oraz dla zdrajców Narodu Polskiego). 18 października 1948 roku na ławie oskarżonych w sali nr 2 Sądu Okręgowego w Warszawie zasiedli aktorzy: Wanda Szczepańska (rola bileterki w kinie), Stefan Golczewski (rola chuligana katującego rannego Niemca), Juliusz Łuszczewski (rola polskiego gospodarza masakrującego niemieckich kolonistów) i Michał Pluciński (rola sierżanta policji). Aktor Tadeusz Żelski występujący w roli ministra Józefa Becka, zmarł w 1944 roku. Rozprawie przewodniczył sędzia Edward Osmólski, przewodniczący Wydziału Karnego Sądu Okręgowego. Jako biegli przed sądem wystąpili: prezes ZASP-u Dobiesław Damięcki i krytyk filmowy Jerzy Toeplitz.

Oskarżeni aktorzy starali się umniejszyć rangę swoich zadań aktorskich, twierdząc, że były to mało znaczące epizody. Aktor Michał Pluciński, grający rolę policjanta, utrzymywał, że nie znał treści filmu, gdyż mówił w nim wyłącznie po niemiecku, później, gdy wyświetlono urywki filmu – okazało się to nieprawdą. Juliusz Łuszczewski twierdził z kolei, że o zakazie rejestrowania się w Propaganda-Abteilung nigdy nie słyszał, a w filmie był tylko statystą: widzem na sali kinowej. Stefan Golczewski ., który również grał rolę widza, też do winy się nie poczuwał, mimo że scena, w której występował, bijąc po głowie ciężko rannego Niemca – była bardzo drastyczna. Oskarżona Wanda Szczepanowska, która grała rolę bileterki, dodatkowo pomagała w produkcji filmu, organizując wyjazdy polskich aktorów i statystów do studia w Wiedniu, gdzie film kręcono, i była ich łączniczką z reżyserami niemieckimi. Zapytana, dlaczego zarejestrowała się u Niemców, Szczepańska broniąc się wymieniała nazwiska innych, bardziej znanych aktorów, którzy współpracowali z okupantem.

Wszyscy sądzeni aktorzy przyznawali, że nie stosowano wobec nich żadnego przymusu, natomiast kilku zeznających w charakterze świadków opowiedziało, jak stosując różne uniki, wykręcili się od proponowanych im ról w filmie „Heimkehr ”. Zakaz rejestrowania się – zgodnie twierdzili – był powszechnie znany w całym środowisku aktorskim.

Biegły Teodor Toeplitz wyraził opinię, że „Heimkehr” pokazujący Polaków jako zbrodniczą bandę degeneratów, jest filmem propagandowym o wymowie znacznie silniejszej od antyżydowskiego filmu „Jud Süss”. Dzięki występom polskich aktorów i dwujęzyczności film uzyskał pozory prawdziwości.

W mowie oskarżycielskiej prokurator powiedział m.in.: Celem hitleryzmu było wyniszczenie narodu polskiego, a niemieckie filmy stały się takim samym środkiem walki, jak nowoczesna broń. Zadanie swe spełniały przez podsycanie nastrojów zemsty i odwetu w stosunku do podbitych narodów.

Grający rolę burmistrza Boguslaw Samborski był sądzony zaocznie – wkrótce po zakończeniu pracy przy realizacji filmu „Heimkehr” wyjechał do Wiednia, gdzie pod pseudonimem Gottlieb von Sambor wystąpił jeszcze w dwóch nazistowskich filmach. Pierwszy, „Am Ende der Welt” wyreżyserował ponownie Gustaw Ucicky; drugim był thriller Hansa Georga Andresa i Hansa Steinhoffa „Shiva und die Galgenblume” z Hansem Albersem w roli głównej. Był to ostatni film wyprodukowany w III Rzeszy Zdjęcia w studiu Barandov w Pradze trwały jeszcze w kwietniu 1945 roku; przerwano je dopiero, gdy pod miasto podeszła Armia Czerwona. Po wojnie Samborskiemu udało się uciec do Argentyny, gdzie zmarł w 1971 roku.

Przed sądem świadkowie zeznali, że Bogusław Samborski zgodził się na udział w filmie "Heimkehr", aby chronić swoją żonę Żydówkę. "Promotorem jego działań była żona i chęć schowania jej" - zeznał Aleksander Zelwerowicz, wezwany na świadka przez obrońcę Samborskiego, mec. Henryka Nowogródzkiego. Samborskiemu udało się zrealizować swoje zamierzenia – wyjeżdżając do Wiednia, zabrał żonę, a syn jego żony (z małżeństwa z działaczem syjonistycznym Sokołowem) został dzięki staraniom Samborskiego zwolniony z warszawskiego getta.

Bogusława Samborskiego sąd skazał zaocznie na karę dożywotniego więzienia. Michał Pluciński skazany został na 5 lat, Stefan Golczewski i Juliusz Łuszczewski na 3. Wanda Szczepańska, która dodatkowo pomagała w produkcji filmu, organizując wyjazdy polskich aktorów i statystów do studia w Wiedniu, skazana została na 12 lat więzienia.

Niektórzy ze skazanych aktorów po odsiedzeniu wyroków wrócili do zawodu, nie zrobili jednak wielkiej kariery. Natomiast główni twórcy filmu „Heimkehr” i odtwórcy głównych ról żadnej kary nie ponieśli.

Reżyser filmu Ucicky już w 1947 roku powrócił do zawodu realizując w Wiedniu musical „Singende Engel”. Później przeniósł się do RFN, gdzie zmarł w 1961 roku, podczas pracy nad kolejnym filmem „Der Letzte Kapitel”.

Scenarzysta „Heimkehr” też powrócił do zawodu, jako autor scenariusza filmu , na podstawie którego O. W. Fischer i Georg Marischka zrealizowali film „Hanussen”, o słynnym jasnowidzu, astrologu i okultyście Eriku Janie Hanussenie. W 1957 roku Ucicky na podstawie scenariusza Menzela zrealizował film „Der Edelweißkönig ”, w którym zagrał Attila Hörbiger (odtwórca jednej z głównych ról w „Heimkehr ”).

Żona Hörbigera, Paula Wessely, która w filmie „Heimkehr ” zagrała główną rolę żeńską (nauczycielki Marie Thomas), zmarła w 2000 roku w Wiedniu. Zdaniem Laurence’a Oliviera była jedną z najwybitniejszych aktorek filmowych. Niestety, nie wiadomo czy słynny brytyjski reżyser formułując swoją opinię uwzględnił jej udział w tej antypolskiej szmirze.

Obecnie pokazywanie filmu „Heimkehr ” w Niemczech i Austrii jest zakazane; w Polsce bywa czasami wyświetlany w celach dydaktycznych w kinach studyjnych.

Jednak wobec istnienia zapotrzebowania na antypolskie filmy, po siedemdziesięciu sześciu latach od premiery „Heimkehr”, francusko-niemiecka telewizja „ARTE” wyprodukowała w październiku 2017 roku film „Re: Polen vor der Zerreißprobe - Eine Frau kämpft um ihr Land“ (Re: Polska stoi przed próbą – kobieta walcząca o swój kraj). Film, który koncentracją perfidii i tendencyjności w pokazywaniu Polski dorównuje filmowi „Heimkehr ”. W odróżnieniu jednak od pierwowzoru, jest to film niskobudżetowy, co zmusiło realizatorów do oszczędności i zaangażowania naturszczyków zamiast zawodowych aktorów. W roli głównej obsadzono Różę Marię Barbarę Gräfin von Thun und Hohenstein, deputowaną do Parlamentu Europejskiego.

Film jest zlepkiem antypolskich schematów, lansowanych w Parlamencie Europejskim przez naszych najbardziej zajadłych wrogów. Na początku filmu Róża Thun siedzi z poważną, udręczoną miną w warszawskim tramwaju. W tle słychać głos narratora:
Co miesiąc PiS organizuje marsze, podczas których tłumy idą za człowiekiem, wmawiającym im, że Polska jest otoczona przez wrogów. To Jarosław Kaczyński. Prezes PiS znów chce izolować kraj.

Tramwaj mija marsz z okazji miesięcznicy smoleńskiej, a Róża Thun tłumaczy widzom, że „walczyliśmy przez dziesiątki lat o demokrację w tym kraju. A teraz oni chcą wszystko zniszczyć. Jeśli tak dalej będzie Polska stanie się niedługo dyktaturą. Nie pozwolimy im na to.

Kamera pokazuje Różę Thun stojącą na Krakowskim Przedmieściu ze smutna miną i białą różą w ręku, a narrator wyjaśnia:

Ci, którzy podążają za Kaczyńskim, wierzą w to, co on mówi, m.in. w to, że Polska jest zagrożona przez Niemcy, imigrantów i UE, i że tylko on i jego partia są w stanie uratować Polskę. Polska jest tymczasem krajem podzielonym, a za pochodem z okazji miesięcznicy smoleńskiej odbywa się kontrmanifestacja. Ci demonstranci widzą w Kaczyńskim demagoga, który chce ustanowić w Polsce państwo policyjne. Ci ludzie są regularnie aresztowani i prześladowani, nawet jeśli ich demonstracja została wcześniej zgłoszona władzom.

Na szczęście jest Róża Thun, która walczy z przemocą policji i autorytaryzmem państwa, które wielu przypominają epokę komunizmu. Obecnie europosłanka PO jest potrzebna niemal wszędzie.

Ze słów deputowanej do Parlamentu Europejskiego jasno wynika, że celem wszechwładnego Jarosława Kaczyńskiego ma być dyktatura, ale ona, Róża Thun nigdy się nie zgodzi na życie w państwie rządzonym przez dyktatora.

Następnie widzowie mogą poznać historię licealistów z Ostrowca Świętokrzyskiego, prześladowanych przez dyrekcję szkoły, bo zaprosili Różę Thun na spotkanie. Pięciu licealistów skarży się, że „ są zastraszani przez policję, a szkoła grozi karami dyscyplinarnymi”, bo dyrektor nie życzy sobie tego typu demonstracji politycznych i zapraszania europosłów do szkoły. Zdaniem Róży Thun, jest to „typowe działanie dyktatury, która chce, by ludność była niepoinformowana i niedouczona. Mam nadzieję, że tym młodym ludziom nic się nie stanie”.

Róża Thun ubolewa, że partia rządząca obecnie Polską zepsuła relacje polsko-niemieckie, które wcześniej były w kwitnącym stanie:

Kraj nie patrzy już w przyszłość tylko w przeszłość. W telewizji publicznej pokazuje się spoty przypominające Niemcom ich zbrodnie, w ramach walki o reparacje wojenne. Otwierając stare rany PiS nawołuje do tego, by ponownie bać się Niemiec.

Jednak zdaniem Rózy Thun nie o reperacje tu chodzi.

Jestem przekonana, że ostatecznym celem PiS-u jest wyprowadzenie Polski z UE. Ponieważ Polacy są jednak pro-unijni, rząd podkręca strach przed Niemcami. Chodzi o to, by przekonać Polaków, że Unia jest sterowana przez Niemcy, a więc groźna.

W filmie występuje też małżonek Róży, Franz von Thun und Hohenstein. Jego także niepokoi sytuacja w Polsce, a zwłaszcza nienawiść do Niemiec zaszczepiana Polakom przez demonicznego Jarosława Kaczyńskiego. Zaniepokojenie wyraża także Viviane Reding, była komisarz UE, która „śledzi z bliska polityczne zmiany w Polsce” i stwierdza, że „Sytuacja w Polsce się pogarsza. Polska jest częścią naszej europejskiej rodziny, jesteśmy bardzo nieszczęśliwi i zaniepokojeni. Ten kraj podąża bardzo szybko w bardzo złym kierunku.[…] Gra nie toczy się tylko o Polskę, ale o całą Europę. Polska chce zniszczyć Europę. Świadomie.”

Widzowie filmu mogą również dowiedzieć, się że polski rząd łamie prawo unijne, m.in. wycinając drzewa w Puszczy Białowieskiej, zakazując opozycji manifestowania na ulicach i ograniczając demokrację wszelkimi sposobami.

Drzewa w Białowieży odrosną, ale jest coś gorszego: zabrania się nam demonstrować. A demokracja nie odrośnie jak te drzewa. Tym bardziej musimy o nią dbać – taką głęboką sentencję wypowiada RóżaThun na zakończenie filmu.

Film z Różą Thun w roli głównej jest dostępny w internecie. W internecie dostępne są również opinie widzów:

„Skandaliczny film z Różą Thun w roli głównej – stek kalumnii na Polskę – został wyprodukowany przez NDR, niemiecką PUBLICZNĄ stację, za PUBLICZNE pieniądze pochodzące z abonamentu, czyli od każdego gospodarstwa domowego w Niemczech. Tak Niemcy chcą współpracować z Polską #skandal” – stwierdził z na Twitterze Maciej Świrski, założyciel Reduty Dobrego Imienia oraz Członek Zarządu Polskiej Fundacji Narodowej.

Dziennikarz i publicysta Stanisław Janecki:

Faszyzm, zamordyzm, mrok, beznadzieja i tylko Róża Maria Barbara Gräfin von Thun und Hohenstein trwa na posterunku, w zwykłym warszawskim tramwaju, niosąc pociechę i nadzieję. Płaczę i łkam.

W odpowiedzi Janeckiemu jedna z internautek zauważyła:

Miała kobita szczęście! Przecież w polskich tramwajach za mówienie po niemiecku bijo po mordzie.







***

Przy pisaniu notki autorka wykorzystała informacje zawarte w publikacjach:

1. Sebastian Chosiński, Kino totalitarne: Polakożercze dzieło nazistowskiej propagandy, http://esensja.pl/gry/recenzje/tekst.html?id=6734

2. Aneta Nisiobęcka, Artyści w czasie okupacji, Biuletyn IPN, 2003, nr 2

3. Stanisław Milewski, Sądowe rozliczenia okupacyjnych kolaborantów (część II), http://palestra.pl/upload/14/30/21/1430210023_.pdf

4. Janina Hera, Polacy ratujący Żydów w czasie okupacji. Słownik, Wydawnictwo Neriton, Warszawa 2014, s. 406

5. https://www.arte.tv/sites/pl/corporate/qui-sommes-nous-cluster/?lang=pl

6. https://www.arte.tv/de/videos/071436-003-A/re-polen-vor-der-zerreissprobe/

7. https://wpolityce.pl/polityka/374683-szczyt-propagandy-jedna-kobieta-walczy-o-swoj-kraj-thun-jako-wojowniczka-o-demokracje-w-tv-arte-najgorsze-byloby-gdyby-zachod-stracil-zainteresowanie-polska-wideo
6 styczeń 2018

wiesława 

  

Komentarze

 

https://www.youtube.com/watch?v=GUX-gNMkJ5Y

https://www.youtube.com/wat


ch?v=GUX-gNMkJ5Y

https://www.youtube.com/watch?v=GUX-gNMkJ5Y

https://www.youtube.com/watch?v=GUX-gNMkJ5Y

2018-01-06
wues

 

ROZE THUN CZY JAK JEJ TAM DO PSYCHIATRYKA ....NIE DO PE

2018-01-07
wues

  

Archiwum

"Inicjatywa Społeczna" przeciwko amerykańskiej tarczy antyrakietowej - zbiórka podpisów
lipiec 30, 2007
nop
Prezydenckie menu
wrzesień 5, 2003
www.dziennik.krakow.pl
Stoen zostanie sprzedany
grudzień 19, 2002
PAP
Kraków ma najwyższą ocenę
listopad 21, 2007
PAP
MF chce emisji zagranicą w 2003 roku w wysokości 11,6 mld zł
wrzesień 20, 2002
MF
Erotyczna Solidarność
wrzesień 6, 2005
Opodatkowanie głodu
czerwiec 3, 2004
Głos z Australii
kwiecień 6, 2003
przysłała Elzbieta
Zmienić Regulamin Sejmu RP!
padziernik 5, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Czy Kwaśniewski przeprosi za antysemityzm Unii Europejskiej?
styczeń 7, 2004
PAP
Sądowa farsa?
luty 18, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Najpierw hitlerowcy, teraz lichwiarze
styczeń 20, 2004
Jaki będzie los polskiej nauki ?
sierpień 2, 2003
Cezary Wójcik
Niewidzialne imperium
sierpień 13, 2003
Zbigniew Labędzki
Zabawki - trzaskawki
lipiec 10, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
Handel ludzką naiwnością
maj 24, 2007
Życzenie śmierci
marzec 19, 2009
Dariusz Kosiur
Schroeder: Niemcy nie pozwolą na fiasko negocjacji
grudzień 13, 2002
zaprasza.net
100 tysięcy ofiar amerykańskiej agresji na Irak
padziernik 28, 2004
PAP
Jaka gospodarka?
grudzień 5, 2006
bez podpisu, lub b.p.
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media