ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Arabski Plan Pokoju i Puszka Pandory w Iraku 
26 marzec 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
Infamia wobec aktorów 
19 czerwiec 2021     
Lenin - kat narodu rosyjskiego to zwykły pederasta 
11 styczeń 2023      I.W. Sokołow
Lipcowy oddech 
7 lipiec 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Skąd taki smog w Warszawie 
17 styczeń 2017      wybierzPolskę
Gdy bestia kona to wydaje ostatnie podrygi 
21 maj 2015      Gazeta Wyborcza
Polityczne eldorado Platformy Obywatelskiej 
9 maj 2014      Artur Łoboda
Te ŚMIECI dalej swoje w sprawie Iraku i Afganistanu 
24 styczeń 2026     
Swoje prawdziwe oblicze już dawno pokazali 
6 grudzień 2021      Artur Łoboda
To - co dla jednych jest porażką - dla mnie.... 
19 listopad 2016      Artur Łoboda
Zbrodnia jest gorsza od cenzury  
25 czerwiec 2014      Artur Łoboda
Korzenie chrześcijaństwa 
13 styczeń 2018     
Szymon Perez: Wykupujemy Manhattan, Rumunię, Węgry, Polskę, nie mamy z tym problemu... X 2007 roku 
13 lipiec 2017      Alina
Ostrzegam! bardzo dokładnie kontrolujcie Wybory! 
22 maj 2015      Artur Łoboda
Pfizer PODROBIŁ podpisy uczestników procesu, sfałszowane i sfabrykowane dane z procesu (badania szczepionek) 
9 marzec 2022      Arsenio Toledo
Sąd cyfrowy 
21 listopad 2023      Artur Łoboda
Czego najbardziej się boi Rząd Donalda Tuska 
2 kwiecień 2014      Artur Łoboda
Gra pozorowana PiS 
28 grudzień 2016     
Pięciu lekarzy zgadza się, że zdjęcia eksperymentalnej szczepionki COVID-19 mRNA przedstawiają broń biologiczną 
27 kwiecień 2021     
Sędzia federalny orzeka na korzyść rodziców, którzy chcą uniemożliwić T-Mobile aktywację wieży komórkowej na dachu szkoły 
19 czerwiec 2023      Suzanne Burdick, Ph.D.

 
 

Spadkobiercy sowieckiej kultury

Tzw. Obywatele Kultury postanowili chyba nawiązać do wzorców sprawdzonych we Lwowie. Nie chodzi jednak o wielkie patriotyczne tradycje tego miasta, ale o czarną kartę hańby kolaboracji z komunizmem, jaką jesienią 1939 r. zapisała (i podpisała) tam grupa polskich „obywateli kultury” właśnie.

Na początek szczypta historii: 19 listopada 1939 r. na łamach polskojęzycznego, wychodzącego w okupowanym przez Sowietów Lwowie „Czerwonego Sztandaru” ukazał się tekst zatytułowany Pisarze polscy witają zjednoczenie Ukrainy. Była to de facto pochwała IV rozbioru Polski i sowieckiej agresji z 17 września. W tekście można było przeczytać m.in.: Witamy Uchwałę Rady Najwyższej USRR zawierającą postanowienie Zgromadzenia Narodowego Zachodniej Ukrainy o przyłączeniu Ziem Zachodniej Ukrainy do Ukrainy Radzieckiej. (...) Z chwilą, gdy runęły sztucznie podtrzymywane bariery nienawiści narodowościowej, kultura ziem byłej Zachodniej Ukrainy ma możność rozwijania się w myśl radzieckiego hasła braterstwa narodów.
Pod tą haniebną deklaracją zdrady podpisy złożyli m.in. Broniewski, Borejsza, Boy, Kuryluk, Lec, Pasternak, Wat i Ważyk. Aleksander Wat dodatkowo 5 grudnia 1939 r. zamieścił w moskiewskiej „Literaturnoj Gazietie” tekst zatytułowany „Polskije sowietskije pisatieli” („Polscy pisarze sowieccy”). Wielu sygnatariuszy tej lwowskiej deklaracji kolaboracji z najeźdźcą po 1945 r. gorliwie zajmowało się sowietyzacją polskiej literatury. W sukurs przyszli im młodsi, zwani pryszczatymi: Wirpsza, Woroszylski, Mandalian. Było to o tyle łatwiejsze, że w polskiej literaturze (a szerzej: w kulturze) pojawiła się wyrwa, próżnia, luka – najwybitniejszych twórców młodego pokolenia wybili Niemcy (Bojarski, Trzebiński, Baczyński, Gajcy, Stroiński). Z kolei najwybitniejsi z pokolenia starszego pozostali na emigracji (Lechoń, Wierzyński, Baliński, Hemar). Na ich miejsce do kultury zaczęło się pchać – że użyję mniej eleganckich słów – tałajstwo i beztalencie. A nawet jeśli jakieś talenty to tałatajstwo posiadało, to raczej były to talenty pomniejsze, przeciętne, poślednie.

Ta grupa „polskich sowieckich pisarzy” nie rozpłynęła się w powietrzu. Właściwie do 1989 r. trzymali oni w łapach polską kulturę, żerując na niej niczym kleszcze – wysysali krew, infekowali zapaleniem opon mózgowych. Owszem, z czasem cywilizowali się, leczyli pryszcze na twarzy, wytrzepywali słomę z butów, jednak nie potrafili zmienić swego kodu genetycznego, w który wpisany był serwilizm. Zresztą serwilizm okazał się najważniejszy – potem taktycznie wystarczyło tylko zmienić pana, któremu się służy. To już nie był komunizm, marksizm in extenso – po 1989 r. polskije sowietskije grażdany kultury przekuli się w nowe elity. Co mają myśleć, co popierać, co zwalczać – o tym już nie decydowano w Wydziale Kultury KC PZPR. Instrukcje płynęły z przysłowiowego komputera „Gazety Wyborczej”, potem, w ramach modernizacji sprzętu, nowe dyski i nowy system operacyjny do komputerów z redakcji Michnika dostarczyły fundacje Georga Sorosa. Nie zmienił się – oprócz serwilizmu wobec mocodawców – tylko stopień zaciekłości w zwalczaniu „wroga klasowego”. Sam wróg klasowy też się nie zmienił – wciąż był to polski patriotyzm („patriotyzm jest jak rasizm”, „polskość to nienormalność”), wartości chrześcijańskie i Kościół katolicki (który próbowano zastąpić tzw. Kościołem otwartym, z prawodawcami i przewodnikami takimi jak księża Pieronek, Boniecki, Lemański, Sowa).

Dziś polskije sowietskije pisatieli (ale także aktorzy, reżyserzy, twórcy innych dziedzin sztuki, czyli grażdany kultury – obywatele kultury) znów zbierają się do walki. Widać to już po zaangażowaniu w ostatnie antyrządowe protesty takich ludzi jak reżyserka Agnieszka Holland czy aktorka Dorota Stalińska. A wcześniej widać to było po zaangażowaniu na medialnym antypisowskim froncie całej grupy aktorów i pisarzy – począwszy od Tomasza Karolaka i młodego Stuhra, kończąc na Stuhrze seniorze i Krystynie Jandzie. System operacyjny dostarczony przez Sorosa – jak widać – uruchomił we właściwej chwili zaprogramowane zachowania.


Ale to nie koniec, a może wręcz to dopiero początek. Do tej pory występy Jandy, Stalińskiej czy Holland przypominały ataki pojedynczych harcowników. Teraz chcą wystąpić organizacyjnie, w kupie – bo przecież „kupy nikt nie ruszy”. Zapewne jest w tym polityczny plan i taktyka, przecież tak naprawdę opozycja jest w rozsypce, czyli mówiąc wprost: leży i kwiczy. Schetyna nie ma poważania nawet we własnym środowisku („lwowski żulik” – mówił o nim Radosław Sikorski). Władzę w partii zdobył w czasie bezhołowia po ucieczce Tuska do Brukseli i trzyma ją, bo nie ma kto mu jej zabrać – inni politycy albo są skompromitowani (Kopacz, Gronkiewicz-Waltzowa), albo mają charyzmę i intelekt na poziomie Andrzeja Halickiego, Sławomira Nitrasa czy Michała Szczerby. Nowoczesna skutecznie samozabiła się śmiechem – Petru kojarzy się ludziom z noworocznym wypadem na Maderę z przyjaciółką, w czasie kiedy miał „cierpieć za miliony”. I tak dalej: Kijowski na aucie, skompromitowany alimenciarstwem i fakturami, UB-ywatele RP szczerbaci jak ich lider, a Partia Razem posiada elektorat jedynie w kilku hipsterskich kawiarniach wokół placu Zbawiciela w Warszawie.

Zatem ostatnią szansą, aby poprowadzić lud na barykady, wydają się „inżynierowie dusz” (to sformułowanie Stalina). Oto bowiem uaktywnili się się tzw. Obywatele Kultury. Oto fragment ich najnowszej odezwy – tym razem w formie Listu do Prezydenta RP Andrzeja Dudy. Czytamy w nim m.in.: My, polscy pisarze, artyści, naukowcy, wiemy aż za dobrze, że w bezpośrednim starciu słowa są słabsze od siły. Nie możemy jednak milczeć, kiedy podstawy naszego wspólnego państwa są burzone. Byliśmy świadkami obezwładnienia Trybunału Konstytucyjnego, teraz jesteśmy świadkami wprowadzania niekonstytucyjnych przepisów, które likwidują zasadę trójpodziału władzy i stoją w sprzeczności z zasadami demokracji, spychając Polskę w ustrój autorytarny. Odpowiednim na to określeniem jest „zamach stanu”. Na to nie ma i nie będzie naszej zgody.
Wypisz wymaluj – fragmencik z Podręcznika małego agitatora, tj. z przemówień na marszach KOD-u, PO i Nowoczesnej oraz z łamów „Gazety Wyborczej”. Według stanu na koniec ubiegłego tygodnia, list ten podpisało 1315 osób, choć jeśli popatrzeć na nazwiska sygnatariuszy, lista ta przypomina wyciąg z książki telefonicznej. Może co 50 nazwisko coś mi mówi – publicyście „siedzącemu” w sprawach kultury od ćwierćwiecza i kulturoznawcy z wykształcenia. Naprawdę wybitnych lub rozpoznawalnych twórców zaplątało się tam kilkunastu – Adam Zagajewski, Leszek Wójtowicz, Leszek Szaruga (syn stalinowskiego „pryszczatego” poety Witolda Wirpszy), Krzysztof Warlikowski, Magda Umer, Wojciech Smarzowski, Eustachy Rylski, Jerzy Radziwiłłowicz, Krzysztof Penderecki, Tadeusz Nyczek, Wiesław Myśliwski, Tomasz Łubieński, Maja Komorowska. Część podpisała zapewne ze względu na środowiskową lojalność lub środowiskowe... klapki na oczach. Do tego kilkunastu aktorów-celebrytów, cała reszta to tło, pospolite ruszenie.

Tym pospolitym ruszeniem jednak ktoś zarządza, ktoś je zwołuje, organizuje... Zapewne chodzi o to, aby zaraz po wakacjach na front walki z rządem rzucić ostatnie odwody – plan już jest, portal wPolityce.pl ujawnił, że sygnatariusze z listy tzw. Obywateli Kultury otrzymują maile z wiadomością: Oficjalnie zaczynamy 24 sierpnia. To tego dnia ogłosimy w całej Polsce Manifest i Postulaty – bardzo prosimy nie udostępniać tych dokumentów publicznie, w mediach oraz mediach społecznościowych do 24 sierpnia! To bardzo ważne. Wcześniej zbieramy poparcie wśród ludzi tworzących środowiska kulturalne.
Obywatele Kultury mają stworzyć organizację o nazwie Kultura Niepodległa, której inauguracja planowana jest na 2 i 3 września. Tak więc po sędziach i przedstawicielach zawodów prawniczych przeciw rządowi mają wystąpić ludzie wolnych zawodów, twórcy i wyrobnicy kultury.

Część z nich, działając w dobrej wierze (wiadomo, czym brukowane jest piekło...), zapewne nie ma nawet świadomości, że realizuje scenariusz napisany na komputerach „Gazety Wyborczej” z systemem operacyjnym Sorosa. Zapewne nie zdają sobie także sprawy, że występując przeciwko rządowi, który przywraca pamięć Żołnierzy Wyklętych i reprezentuje wartości patriotyczne i chrześcijańskie, w jakimś sensie wpisują się – toutes proportions gardées – w linię pisarzy, którzy w 1939 r. we Lwowie opowiedzieli się po stronie sowietyzmu.

Oczywiście – co istotne – nie wszyscy uczestnicy tej kolejnej planowanej antyrządowej ruchawki to zagubieni naiwniacy, działający w dobrych intencjach. Zapewne sporo wśród nich jest takich, którzy poczuli się zagrożeni oderwaniem od koryta, to jest od grantów, dotacji, funduszy przyznawanych według środowiskowego uznania, bez merytorycznej i społecznej kontroli. Są też ideolodzy, którzy wierzą, że „patriotyzm jest jak rasizm”, którzy podzielają zdanie, że „polskość to nienormalność”. I to zapewne oni tymi „obywatelami kultury” kręcą. Tyle że się przeliczą – na panią Jandę i Stuhra-seniora publika może przyjść do teatru, na panią Stalińską i młodego Stuhra – publika może przyjść do kabaretu. Ale na antyrządową demonstrację za nimi już raczej nie pójdzie.


https://warszawskagazeta.pl/felietony/kroniki-tygodniowe/item/5083-spadkobiercy-sowieckiej-kultury
4 wrzesień 2017

Marcin Halaś  

  

Komentarze

  

Archiwum

Zołnierzu nie pytaj
lipiec 26, 2003
przesłała Elżbieta
Polska
sierpień 21, 2003
przesłała Elżbieta
Unikam
marzec 7, 2006
Julian Tuwim
Zachwianie kredytu i kryzys na giełdach świata
styczeń 23, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Paszporty elektroniczne
grudzień 21, 2006
Goska
Mały wielki człowiek
luty 16, 2003
Artur Łoboda
Polska Kwaśniewskiego czy Rydzyka?
październik 21, 2005
PAP
Ostry Zespół Zakochania
lipiec 19, 2008
Column One: Jews Wake Up!
grudzień 9, 2006
przysłał ICP
Nie wracajcie do Polski!
maj 4, 2006
UE kością niezgody między LPR a rządem
sierpień 12, 2002
IAR
Giertych
sierpień 19, 2004
ddd
Jaka jest subwersja Izraela w USA?
kwiecień 9, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Ludzie o. Rydzyka wystartują z list PiS
listopad 19, 2008
Miasto wielkie i kameralne
styczeń 12, 2008
www.krakow.pl
Antypolska propaganda Grossa
luty 23, 2008
...
Bagno rozpływa się coraz szerzej
październik 25, 2004
"Monologi cywilizacji" na wyspie Rodos, 3- 6 września 2003
wrzesień 26, 2003
Marek Głogoczowski
Czego nie lubi władza
październik 25, 2005
Witold Filipowicz
Zapomniany Stachniuk
wrzesień 7, 2003
przesłała Elżbieta
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media