ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Wezwanie do wznowienia śledztwa w Jedwabnem 
4 luty 2018     
Drugie dno dymisji Szumowskiego! Szokujące ustalenia dziennikarskiego śledztwa | #118 
24 sierpień 2020     
Senat zatwierdza szeroko zakrojone sankcje wobec Iranu. Izrael i USA odbywają największe (utajnione) manewry w historii 
31 październik 2009      Rebel
Piękne słowa i obrazy; Wigilia to inaczej, Oczekiwanie 
24 grudzień 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Polityka pozorowana 
13 czerwiec 2017     
Równanie z wieloma niewiadomymi  
6 kwiecień 2020     
Rząd i media okłamują opinię publiczną na temat pandemii COVID 
14 luty 2021     
Aforyzmy 2 - autor Zygmunt Jan Prusiński 
19 czerwiec 2022      Zygmunt Jan Prusiński
Banki na luzie 
13 październik 2010      Goska
Ryba psuje się od głowy, a naród uzdrawia od podstaw 
5 lipiec 2016      Artur Łoboda
Jak otępić umysły ludzi, a następnie ich zabić 
10 lipiec 2021     
Rebel Rabbis: Anti-Zionist Jews Against Israel 
8 wrzesień 2017     
Zygmunt Jan Prusiński TAJEMNE OBCOWANIE - część piętnasta 
4 lipiec 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Prawdziwy cel USA na Ukrainie 
28 październik 2023     
Powstaje alternatywa wobec WEF. Spotkanie w Pradze z inicjatywy austriackiej 
14 grudzień 2024      Leszek Śmieszek
Pieszy na przejściu 
23 lipiec 2015      Artur Łoboda
Oddaliscie Polskę Żydom-Dana Alvi 
16 marzec 2014      www.polskawalczaca.com
Kto dzisiaj nami kręci - komentarz 
28 listopad 2014      Artur Łoboda
Nic nie szkodzi, poczekam 
29 maj 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Judzenie - jako nowy "kierunek w sztuce" 
21 maj 2013      Artur Łoboda

 
 

Spadkobiercy sowieckiej kultury

Tzw. Obywatele Kultury postanowili chyba nawiązać do wzorców sprawdzonych we Lwowie. Nie chodzi jednak o wielkie patriotyczne tradycje tego miasta, ale o czarną kartę hańby kolaboracji z komunizmem, jaką jesienią 1939 r. zapisała (i podpisała) tam grupa polskich „obywateli kultury” właśnie.

Na początek szczypta historii: 19 listopada 1939 r. na łamach polskojęzycznego, wychodzącego w okupowanym przez Sowietów Lwowie „Czerwonego Sztandaru” ukazał się tekst zatytułowany Pisarze polscy witają zjednoczenie Ukrainy. Była to de facto pochwała IV rozbioru Polski i sowieckiej agresji z 17 września. W tekście można było przeczytać m.in.: Witamy Uchwałę Rady Najwyższej USRR zawierającą postanowienie Zgromadzenia Narodowego Zachodniej Ukrainy o przyłączeniu Ziem Zachodniej Ukrainy do Ukrainy Radzieckiej. (...) Z chwilą, gdy runęły sztucznie podtrzymywane bariery nienawiści narodowościowej, kultura ziem byłej Zachodniej Ukrainy ma możność rozwijania się w myśl radzieckiego hasła braterstwa narodów.
Pod tą haniebną deklaracją zdrady podpisy złożyli m.in. Broniewski, Borejsza, Boy, Kuryluk, Lec, Pasternak, Wat i Ważyk. Aleksander Wat dodatkowo 5 grudnia 1939 r. zamieścił w moskiewskiej „Literaturnoj Gazietie” tekst zatytułowany „Polskije sowietskije pisatieli” („Polscy pisarze sowieccy”). Wielu sygnatariuszy tej lwowskiej deklaracji kolaboracji z najeźdźcą po 1945 r. gorliwie zajmowało się sowietyzacją polskiej literatury. W sukurs przyszli im młodsi, zwani pryszczatymi: Wirpsza, Woroszylski, Mandalian. Było to o tyle łatwiejsze, że w polskiej literaturze (a szerzej: w kulturze) pojawiła się wyrwa, próżnia, luka – najwybitniejszych twórców młodego pokolenia wybili Niemcy (Bojarski, Trzebiński, Baczyński, Gajcy, Stroiński). Z kolei najwybitniejsi z pokolenia starszego pozostali na emigracji (Lechoń, Wierzyński, Baliński, Hemar). Na ich miejsce do kultury zaczęło się pchać – że użyję mniej eleganckich słów – tałajstwo i beztalencie. A nawet jeśli jakieś talenty to tałatajstwo posiadało, to raczej były to talenty pomniejsze, przeciętne, poślednie.

Ta grupa „polskich sowieckich pisarzy” nie rozpłynęła się w powietrzu. Właściwie do 1989 r. trzymali oni w łapach polską kulturę, żerując na niej niczym kleszcze – wysysali krew, infekowali zapaleniem opon mózgowych. Owszem, z czasem cywilizowali się, leczyli pryszcze na twarzy, wytrzepywali słomę z butów, jednak nie potrafili zmienić swego kodu genetycznego, w który wpisany był serwilizm. Zresztą serwilizm okazał się najważniejszy – potem taktycznie wystarczyło tylko zmienić pana, któremu się służy. To już nie był komunizm, marksizm in extenso – po 1989 r. polskije sowietskije grażdany kultury przekuli się w nowe elity. Co mają myśleć, co popierać, co zwalczać – o tym już nie decydowano w Wydziale Kultury KC PZPR. Instrukcje płynęły z przysłowiowego komputera „Gazety Wyborczej”, potem, w ramach modernizacji sprzętu, nowe dyski i nowy system operacyjny do komputerów z redakcji Michnika dostarczyły fundacje Georga Sorosa. Nie zmienił się – oprócz serwilizmu wobec mocodawców – tylko stopień zaciekłości w zwalczaniu „wroga klasowego”. Sam wróg klasowy też się nie zmienił – wciąż był to polski patriotyzm („patriotyzm jest jak rasizm”, „polskość to nienormalność”), wartości chrześcijańskie i Kościół katolicki (który próbowano zastąpić tzw. Kościołem otwartym, z prawodawcami i przewodnikami takimi jak księża Pieronek, Boniecki, Lemański, Sowa).

Dziś polskije sowietskije pisatieli (ale także aktorzy, reżyserzy, twórcy innych dziedzin sztuki, czyli grażdany kultury – obywatele kultury) znów zbierają się do walki. Widać to już po zaangażowaniu w ostatnie antyrządowe protesty takich ludzi jak reżyserka Agnieszka Holland czy aktorka Dorota Stalińska. A wcześniej widać to było po zaangażowaniu na medialnym antypisowskim froncie całej grupy aktorów i pisarzy – począwszy od Tomasza Karolaka i młodego Stuhra, kończąc na Stuhrze seniorze i Krystynie Jandzie. System operacyjny dostarczony przez Sorosa – jak widać – uruchomił we właściwej chwili zaprogramowane zachowania.


Ale to nie koniec, a może wręcz to dopiero początek. Do tej pory występy Jandy, Stalińskiej czy Holland przypominały ataki pojedynczych harcowników. Teraz chcą wystąpić organizacyjnie, w kupie – bo przecież „kupy nikt nie ruszy”. Zapewne jest w tym polityczny plan i taktyka, przecież tak naprawdę opozycja jest w rozsypce, czyli mówiąc wprost: leży i kwiczy. Schetyna nie ma poważania nawet we własnym środowisku („lwowski żulik” – mówił o nim Radosław Sikorski). Władzę w partii zdobył w czasie bezhołowia po ucieczce Tuska do Brukseli i trzyma ją, bo nie ma kto mu jej zabrać – inni politycy albo są skompromitowani (Kopacz, Gronkiewicz-Waltzowa), albo mają charyzmę i intelekt na poziomie Andrzeja Halickiego, Sławomira Nitrasa czy Michała Szczerby. Nowoczesna skutecznie samozabiła się śmiechem – Petru kojarzy się ludziom z noworocznym wypadem na Maderę z przyjaciółką, w czasie kiedy miał „cierpieć za miliony”. I tak dalej: Kijowski na aucie, skompromitowany alimenciarstwem i fakturami, UB-ywatele RP szczerbaci jak ich lider, a Partia Razem posiada elektorat jedynie w kilku hipsterskich kawiarniach wokół placu Zbawiciela w Warszawie.

Zatem ostatnią szansą, aby poprowadzić lud na barykady, wydają się „inżynierowie dusz” (to sformułowanie Stalina). Oto bowiem uaktywnili się się tzw. Obywatele Kultury. Oto fragment ich najnowszej odezwy – tym razem w formie Listu do Prezydenta RP Andrzeja Dudy. Czytamy w nim m.in.: My, polscy pisarze, artyści, naukowcy, wiemy aż za dobrze, że w bezpośrednim starciu słowa są słabsze od siły. Nie możemy jednak milczeć, kiedy podstawy naszego wspólnego państwa są burzone. Byliśmy świadkami obezwładnienia Trybunału Konstytucyjnego, teraz jesteśmy świadkami wprowadzania niekonstytucyjnych przepisów, które likwidują zasadę trójpodziału władzy i stoją w sprzeczności z zasadami demokracji, spychając Polskę w ustrój autorytarny. Odpowiednim na to określeniem jest „zamach stanu”. Na to nie ma i nie będzie naszej zgody.
Wypisz wymaluj – fragmencik z Podręcznika małego agitatora, tj. z przemówień na marszach KOD-u, PO i Nowoczesnej oraz z łamów „Gazety Wyborczej”. Według stanu na koniec ubiegłego tygodnia, list ten podpisało 1315 osób, choć jeśli popatrzeć na nazwiska sygnatariuszy, lista ta przypomina wyciąg z książki telefonicznej. Może co 50 nazwisko coś mi mówi – publicyście „siedzącemu” w sprawach kultury od ćwierćwiecza i kulturoznawcy z wykształcenia. Naprawdę wybitnych lub rozpoznawalnych twórców zaplątało się tam kilkunastu – Adam Zagajewski, Leszek Wójtowicz, Leszek Szaruga (syn stalinowskiego „pryszczatego” poety Witolda Wirpszy), Krzysztof Warlikowski, Magda Umer, Wojciech Smarzowski, Eustachy Rylski, Jerzy Radziwiłłowicz, Krzysztof Penderecki, Tadeusz Nyczek, Wiesław Myśliwski, Tomasz Łubieński, Maja Komorowska. Część podpisała zapewne ze względu na środowiskową lojalność lub środowiskowe... klapki na oczach. Do tego kilkunastu aktorów-celebrytów, cała reszta to tło, pospolite ruszenie.

Tym pospolitym ruszeniem jednak ktoś zarządza, ktoś je zwołuje, organizuje... Zapewne chodzi o to, aby zaraz po wakacjach na front walki z rządem rzucić ostatnie odwody – plan już jest, portal wPolityce.pl ujawnił, że sygnatariusze z listy tzw. Obywateli Kultury otrzymują maile z wiadomością: Oficjalnie zaczynamy 24 sierpnia. To tego dnia ogłosimy w całej Polsce Manifest i Postulaty – bardzo prosimy nie udostępniać tych dokumentów publicznie, w mediach oraz mediach społecznościowych do 24 sierpnia! To bardzo ważne. Wcześniej zbieramy poparcie wśród ludzi tworzących środowiska kulturalne.
Obywatele Kultury mają stworzyć organizację o nazwie Kultura Niepodległa, której inauguracja planowana jest na 2 i 3 września. Tak więc po sędziach i przedstawicielach zawodów prawniczych przeciw rządowi mają wystąpić ludzie wolnych zawodów, twórcy i wyrobnicy kultury.

Część z nich, działając w dobrej wierze (wiadomo, czym brukowane jest piekło...), zapewne nie ma nawet świadomości, że realizuje scenariusz napisany na komputerach „Gazety Wyborczej” z systemem operacyjnym Sorosa. Zapewne nie zdają sobie także sprawy, że występując przeciwko rządowi, który przywraca pamięć Żołnierzy Wyklętych i reprezentuje wartości patriotyczne i chrześcijańskie, w jakimś sensie wpisują się – toutes proportions gardées – w linię pisarzy, którzy w 1939 r. we Lwowie opowiedzieli się po stronie sowietyzmu.

Oczywiście – co istotne – nie wszyscy uczestnicy tej kolejnej planowanej antyrządowej ruchawki to zagubieni naiwniacy, działający w dobrych intencjach. Zapewne sporo wśród nich jest takich, którzy poczuli się zagrożeni oderwaniem od koryta, to jest od grantów, dotacji, funduszy przyznawanych według środowiskowego uznania, bez merytorycznej i społecznej kontroli. Są też ideolodzy, którzy wierzą, że „patriotyzm jest jak rasizm”, którzy podzielają zdanie, że „polskość to nienormalność”. I to zapewne oni tymi „obywatelami kultury” kręcą. Tyle że się przeliczą – na panią Jandę i Stuhra-seniora publika może przyjść do teatru, na panią Stalińską i młodego Stuhra – publika może przyjść do kabaretu. Ale na antyrządową demonstrację za nimi już raczej nie pójdzie.


https://warszawskagazeta.pl/felietony/kroniki-tygodniowe/item/5083-spadkobiercy-sowieckiej-kultury
4 wrzesień 2017

Marcin Halaś  

  

Komentarze

  

Archiwum

Rosjanie pokazują swoją broń Paryżu
czerwiec 29, 2007
. bez podpisu
Wszystko musi przejść przez centralę
marzec 14, 2004
Belka pokazuje komu służy
czerwiec 22, 2004
PAP
NAPRAWIĆ KRZYWDY CZY SZUKAĆ WINNYCH ?
Artykuł dyskusyjny

luty 13, 2003
Leszek Skonka
Niezłe towarzystwo
lipiec 14, 2008
wp.pl
Skąd się biorą pieniądze? Film 'Money as Debt'
kwiecień 6, 2007
Czy rzeczywiście USA jest przeznaczone do rządzenia światem?
styczeń 31, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Polonia w "Prima Aprilis" 2005
kwiecień 2, 2005
km
Białoruś chce poprawy stosunków z Polską
grudzień 10, 2002
Piotr Mączyński
Śmietnik umysłowy
sierpień 19, 2008
Artur Łoboda
Amerykańska Krajowa Fundacja Naukowa finansuje projekty inwigilacji obywateli
czerwiec 23, 2007
BIBULA
Propaganda w I i II Wojnie Swiatowej.
styczeń 18, 2008
Tezlav von Roya
Ilu Amerykanów zginęło w Iraku?
maj 4, 2007
sz. martys
Dyskusja o lichwie
styczeń 27, 2006
Gospodarka Watykanu w Oczach "Wall Street"
kwiecień 11, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Klasa w urzędzie - nasza unijna specjalność
czerwiec 16, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Stanowisko środowiska ProPolonia.pl wobec sytuacji społeczno-politycznej
marzec 3, 2009
Dariusz Kosiur
Libia odblokowana
październik 11, 2004
Brazylia Uniezależnia się od Ropy Naftowej
luty 8, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Jestem swinia,ale tego nie dostrzegam u siebie!
grudzień 21, 2006
kibic ale nie Urban
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media