ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Charlie Sheen & Alex Jones on 9/11 
Znany aktor Hollywood aktor zebrał się na odwagę powiedzenia tego co myśli o 11 września 2001 roku 
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Cała prawda o ataku z 11 września 
Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
więcej ->

 
 

George Soros Gro?ba kapitalizmu

George Soros Grozba kapitalizmu (artykul opublikowany w "The Atlantic Monthly" w lutym 1997 roku, przeklad ukazal sie w "Zielonych Brygadach" nr 14 (116), 16-31 lipca 1998) tlum. Andrzej Gula

Jakiego spoleczenstwa chcemy? "Niech zadecyduje wolny rynek!" - to czesto slyszana odpowiedz. Glosny kapitalista uzasadnia, ze odpowiedz ta podwaza prawdziwe wartosci, od których zalezy otwarte demokratyczne spoleczenstwo.

W "Filozofii historii" Hegel przedstawil burzliwy wzorzec historii - rozlam i upadek cywilizacji zmierzajacych do chorobliwej intensyfikacji ich pierwszych zasad. Mimo ze dorobilem sie fortuny na rynkach kapitalowych, obawiam sie, ze nieskrepowany rozwój leseferowskiego kapitalizmu i rozprzestrzenienie wartosci rynkowych na wszystkie dziedziny zycia zagrazaja naszemu otwartemu i demokratycznemu spoleczenstwu.
Glównym wrogiem otwartego spoleczenstwa - jak mysle - nie jest juz komunizm, lecz grozba kapitalizmu. Termin "spoleczenstwo otwarte" zostal wprowadzony przez Henryka Bergsona w ksiazce Dwa zródla moralnosci i religii (1932) i upowszechniony przez austriackiego filozofa Karola Poppera w ksiazce Spoleczenstwo otwarte i jego wrogowie (1945). Popper dowodzil, ze ideologie totalitarne, takie jak komunizm i nazizm, maja wspólny element: przypisuja sobie posiadanie prawdy absolutnej. Poniewaz prawda absolutna jest poza zasiegiem ludzkosci, ideologie te musza uciekac sie do przemocy w celu narzucenia swojej wizji spoleczenstwa. Popper przeciwstawil tym totalitarnym ideologiom inne spojrzenie na spoleczenstwo, w którym nikt nie ma monopolu na prawde, rózni ludzie maja rózne poglady, rózniace sie interesy i potrzebne sa instytucje, które pozwalaja im razem pokojowo wspólzyc. Instytucje te chronia prawa obywateli, zapewniaja wolnosc wyboru i wolnosc slowa. Popper nazwal te forme organizacji spolecznej "spoleczenstwem otwartym", ideologie totalitarne sa jego wrogami. Napisane podczas II wojny swiatowej Spoleczenstwo otwarte i jego wrogowie tlumaczylo, jakich wartosci zachodnie demokracje bronia i o jakie walcza. Wyjasnienie bylo bardzo abstrakcyjne i filozoficzne, a termin "spoleczenstwo otwarte" nigdy nie uzyskal szerokiego uznania. Mimo wszystko, analiza Poppera byla doglebna i kiedy sie z nia zapoznalem jako student, w póznych latach 40., doswiadczywszy na wlasnej skórze rzadów nazistów i komunistów na Wegrzech, uderzyla mnie jej odkrywcza sila. Postanowilem wglebic sie w filozofie Karola Poppera i poszukac odpowiedzi na pytanie: dlaczego nikt nie ma dostepu do prawdy absolutnej?
Odpowiedz stala sie jasna: zyjemy w tym samym wszechswiecie, który próbujemy zrozumiec, a nasza percepcja moze miec wplyw na wydarzenia, w których uczestniczymy. Gdyby nasze mysli nalezaly do jednego swiata a ich przedmiot (oraz materia) do innego, prawda moglaby znajdowac sie w naszym zasiegu: moglibysmy formulowac twierdzenia odpowiadajace faktom, a fakty dostarczalyby niezawodnych kryteriów oceny ich prawdziwosci. Istnieje dziedzina, w której ten stan jest spelniony - nauki przyrodnicze.
W innych dziedzinach ludzkiej aktywnosci relacja pomiedzy twierdzeniami a faktami nie jest tak jasna. W sprawach spolecznych i politycznych okreslanie rzeczywistosci jest wspomagane postrzeganiem. W takich sytuacjach fakty niekoniecznie tworza niezawodne kryteria oceny prawdziwosci twierdzen. Istnieje dwukierunkowa zaleznosc - mechanizm sprzezenia zwrotnego - pomiedzy rozumowaniem a zdarzeniami, który nazwalem "refleksywnoscia". Uzylem go do rozwiniecia teorii historii.
Niezaleznie od tego, czy teoria ta jest sluszna czy nie, okazala sie mi bardzo pomocna w operacjach finansowych. Gdy mialem juz wiecej pieniedzy niz potrzebowalem, postanowilem zalozyc fundacje. Zastanawialem sie, co jest dla mnie naprawde wazne. Przezywszy nazistowskie przesladowania i komunistyczny terror, doszedlem do wniosku, ze najwazniejsze dla mnie jest otwarte spoleczenstwo. Nazwalem wiec fundacje Fundacja Spoleczenstwa Otwartego i zdefiniowalem jej cele jako:
- otwieranie spoleczenstw zamknietych,
- czynienie spoleczenstw otwartych bardziej skutecznymi,
- promocje krytycznego sposobu myslenia.

Bylo to w roku 1979. Moje pierwsze przedsiewziecie w Afryce Poludniowej nie odnioslo sukcesu. Apartheid byl tak wszechwladny, ze wszystko, co próbowalem robic, czynilo mnie czescia systemu, zamiast pomagac mi zmienic go. Po tym zwrócilem swoja uwage na Europe Srodkowa. Tutaj odnioslem juz znacznie wiecej sukcesów. Zaczalem wspierac ruch Karta 77 w Czechoslowacji w roku 1980 i "Solidarnosc" w Polsce w 1981 roku.
Ustanowilem oddzielne fundacje w mojej ojczyznie, na Wegrzech (1984), w Chinach (1986), w Zwiazku Radzieckim (1987) i w Polsce (1988). Moje zaangazowanie nabralo tempa wraz z upadkiem systemu sowieckiego. Dotychczas stworzylem siec fundacji dzialajacych w wiecej niz 25 krajach (z wyjatkiem Chin, gdzie zakonczylismy dzialalnosc w 1989 r.). Dzialajac w warunkach rezimu komunistycznego, nigdy nie odczuwalem potrzeby wyjasniania, co oznacza termin "otwarte spoleczenstwo". Ci, którzy popierali cele fundacji rozumieli to lepiej ode mnie, nawet jezeli nie znali tego wyrazenia. Na przyklad zamiarem mojej fundacji na Wegrzech bylo wspieranie ruchów alternatywnych. Wiedzialem, ze panujacy komunistyczny dogmat byl falszywy - wlasnie dlatego, ze byl dogmatem i stalby sie nie do utrzymania, gdyby zostal wystawiony na próbe alternatyw. Podejscie to okazalo sie skuteczne. Fundacja stala sie glównym zródlem wsparcia dla spoleczenstwa obywatelskiego na Wegrzech; w miare jak spoleczenstwo obywatelskie rozkwitalo, rezim komunistyczny slabl. Po upadku komunizmu misja sieci fundacji zmienila sie. Zdajac sobie sprawe z tego, ze spoleczenstwo otwarte jest bardziej zaawansowana i dojrzala forma organizacji spolecznej niz spoleczenstwo zamkniete (poniewaz w spoleczenstwie zamknietym istnieje tylko jeden narzucony spoleczenstwu wzór, podczas gdy w spoleczenstwie otwartym kazdy obywatel ma nie tylko prawo, ale i obowiazek myslec samodzielnie), fundacje przestaly zajmowac sie dzialalnoscia wywrotowa i rozpoczely dzialania konstruktywne - rzecz nielatwa, gdy ludzie, którym idea spoleczenstwa otwartego jest bliska, sa przyzwyczajeni do dzialalnosci wywrotowej. Wiekszosc moich fundacji wykonywala dobra robote, ale - niestety - nie mialy one wielkiego wsparcia. Zachodnie spoleczenstwa otwarte nie odczuwaly silnej potrzeby promowania otwartych spoleczenstw w krajach bylego imperium sowieckiego. Wrecz przeciwnie - dominowal poglad, ze ludzi trzeba zostawic, zeby sami dbali o wlasne sprawy. Koniec "zimnej wojny" spowodowal reakcje zupelnie odmienna od tej z konca II wojny swiatowej. Idea nowego planu Marshalla nie mogla byc nawet brana pod uwage. Kiedy zaproponowalem taka idee na konferencji w Poczdamie (wtedy jeszcze Wschodnie Niemcy), zostalem doslownie wysmiany. Upadek komunizmu polozyl fundament pod uniwersalne spoleczenstwo otwarte, ale zachodnie demokracje nie wykorzystaly tej sytuacji. Nowe rezimy powstajace w krajach bylego Zwiazku Radzieckiego i bylej Jugoslawii niewiele maja wspólnego z otwartymi spoleczenstwami. Wydaje sie, ze przymierze zachodnie stracilo poczucie swego celu, gdyz nie moze sie okreslic w sytuacji braku zagrozenia komunistycznego. Wykazalo ono mala sklonnosc do niesienia pomocy tym, którzy bronili idei spoleczenstwa otwartego w Bosni czy gdziekolwiek indziej. Tymczasem ludzie mieszkajacy w krajach dawniej komunistycznych mogli aspirowac do spoleczenstwa otwartego, kiedy byli represjonowani, ale teraz, gdy system komunistyczny rozpadl sie, ich glównym problemem stalo sie przezycie. Po upadku komunizmu nadeszlo rozczarowanie uniwersalnymi koncepcjami, a spoleczenstwo otwarte jest wlasnie koncepcja uniwersalna. Te rozwazania zmusily mnie do zrewidowania mojej wiary w spoleczenstwo otwarte. Przez 5 kolejnych lat po upadku muru berlinskiego poswiecalem cala swoja energie na transformacje bylego komunistycznego swiata. Niedawno na nowo skierowalem uwage na nasze wlasne spoleczenstwo. Pomimo tego, ze stworzona przeze mnie siec nadal spelnia swoje zadanie w stopniu zadowalajacym, to jednak odczuwalem pilna potrzebe ponownego zastanowienia sie nad koncepcja, która doprowadzila mnie do jej utworzenia. Refleksja nad tym problemem doprowadzila mnie jednak do wniosku, ze koncepcja spoleczenstwa otwartego nie stracila swojej aktualnosci. Wrecz przeciwnie, moze stac sie nawet w wiekszym stopniu uzyteczna w zrozumieniu obecnego momentu historii i w dostarczaniu praktycznych wskazan dla dzialan politycznych, niz byla w czasach, kiedy gruntowal ja Karol Popper. Musi byc ona dokladnie przemyslana i przeformulowana. Jezeli spoleczenstwo otwarte ma byc idealem, do którego warto dazyc, nie moze byc dluzej postrzegane przez pryzmat grozby komunizmu. Nalezy mu nadac bardziej pozytywne tresci. NOWY WRÓG Popper pokazal, ze faszyzm i komunizm mialy wiele wspólnego, mimo tego, ze jeden byl skrajnie prawicowy a drugi skrajnie lewicowy, poniewaz oba opieraly sie na panstwie w celu ograniczenia wolnosci jednostki. Chcialbym rozwinac uzyty przez niego argument. Twierdze, ze spoleczenstwo otwarte moze byc w równym stopniu zagrozone z drugiej strony - ze strony nadmiernego indywidualizmu. Nadmiar konkurencji i niedostatek wspólpracy moze spowodowac niedopuszczalny stopien nierównosci i niestabilnosc. Jezeli dzisiaj istnieje jakas dominujaca wiara w naszym spoleczenstwie, to jest to wiara w magie rynku. Doktryna lesekapitalizmu zaklada, ze wspólnemu dobru najlepiej sluzy nieskrepowane dazenie do realizacji wlasnych interesów. Jezeli to przekonanie nie zostanie zlagodzone przez powszechne uznanie istnienia wspólnego interesu, który powinien miec pierwszenstwo przed partykularnymi interesami, to wtedy obecny system - aspirujacy, pomimo wlasnej niedoskonalosci, by stac sie otwartym spoleczenstwem - moze sie zalamac. Chcialbym jednakze podkreslic, ze nie wkladam leseferowskiego kapitalizmu do jednego worka z nazizmem czy komunizmem. Ideologie totalitarne umyslnie staraja sie zniszczyc otwarte spoleczenstwo, podczas gdy polityka leseferowska moze mu zagrozic jedynie w sposób nieumyslny. Fryderyk Hayek - jeden z oredowników leseferyzmu byl równiez zagorzalym obronca spoleczenstwa otwartego. I chociaz to komunizm, a nawet socjalizm zostaly calkowicie zdyskredytowane, jednak uwazam, ze bardziej realna jest dzis grozba ze strony leseferyzmu niz ideologii totalitarnych. Cieszymy sie z prawdziwie globalnej gospodarki rynkowej, w której dobra, uslugi, kapital, a nawet ludzie przemieszczaja sie zupelnie swobodnie, ale nie zauwazamy potrzeby utrzymania wartosci i instytucji spoleczenstwa otwartego. Obecna sytuacja jest porównywalna do tej z konca ubieglego wieku. Byl to zloty wiek kapitalizmu, charakteryzowany zasadami leseferyzmu. Wczesniejszy okres byl pod pewnymi wzgledami bardziej stabilny. Istniala imperialna sila, Anglia, przygotowana do wyslania kanonierek w odlegle miejsca swiata, poniewaz jako glówny beneficjent systemu miala zywotny interes w jego utrzymaniu. Dzisiaj Stany Zjednoczone nie chca byc policjantem swiata. Wczesniejszy okres opieral sie na parytecie zlota, dzis glówne waluty maja plynne kursy i zderzaja sie ze soba jak kontynentalne plyty. Wolny rynek, który panowal 100 lat temu, zostal zniszczony przez I wojne swiatowa. Do wladzy doszly ideologie totalitarne i do konca II wojny swiatowej praktycznie nie bylo przeplywu kapitalu miedzy panstwami. O ile bardziej prawdopodobne jest, ze gdy nie wyciagniemy nauki z tych doswiadczen, obecny system sie zalamie! Chociaz doktryny leseferyzmu nie stanowia zaprzeczenia zasad spoleczenstwa otwartego, tak, jak to czynily marksizm i leninizm czy nazistowskie idee czystosci rasowej, wszystkie one posiadaja jedna, bardzo wazna wspólna ceche: próbuja usprawiedliwic swój monopol na prawde absolutna, odwolujac sie do nauki. W przypadku doktryn totalitarnych takie odwolanie sie do nauki moglo byc latwo odrzucone. Jednym z dokonan Poppera bylo wykazanie, ze teorii takiej jak marksizm nie mozna zakwalifikowac jako nauke. W przypadku leseferyzmu zadanie to jest trudniejsze do podwazenia, poniewaz opiera sie on na teorii ekonomicznej, a ekonomia jest najbardziej szanowana nauka spoleczna. Nie mozna porównac wprost gospodarki rynkowej z marksistowska. Jednak twierdze, ze ideologia leseferyzmu jest w takim samym stopniu wypaczeniem domniemanych prawd naukowych jak marksistowsko-leninowska. Glówna podpora ideologii leseferyzmu jest teoria, w mysl której, wolny i konkurencyjny rynek doprowadza podaz i popyt do stanu równowagi i tym samym zapewnia najlepsza alokacje zasobów. To przekonanie jest szeroko akceptowane jako prawo uniwersalne i w pewnym sensie takim jest. Teoria ekonomii jest systemem aksjomatycznym: dopóki zachowywane sa podstawowe zalozenia, dopóty mozna wyciagac z nich wnioski. Kiedy jednak przyjrzymy sie blizej zalozeniom, zobaczymy, ze nie odnosza sie one do realnego swiata. W pierwotnej wersji teoria doskonalej konkurencyjnosci - naturalnego stanu równowagi miedzy podaza a popytem - zakladala doskonala wiedze, jednorodne i latwo podzielne produkty i na tyle duza liczbe uczestników rynku, ze zaden z nich pojedynczo nie móglby wplynac na cene rynkowa. Zalozenie o doskonalej wiedzy okazalo sie nie do utrzymania, wiec zamieniono je pomyslowym mechanizmem. Podaz i popyt zaczeto traktowac jako dane niezalezne. Ten warunek byl przedstawiany raczej jako wymóg metodologiczny niz zalozenie. Dowiedziono, ze teoria ekonomiczna bada relacje miedzy podaza a popytem, wiec musi je traktowac jako wielkosci zadane. Jak juz wczesniej pokazalem, warunek, ze podaz i popyt sa dane niezaleznie, nie moze byc pogodzony z rzeczywistoscia, przynajmniej tak dlugo, jak dlugo sa tym zainteresowane rynki finansowe - a rynki te odgrywaja decydujaca role w alokacji zasobów. Kupujacy i sprzedajacy na rynkach finansowych staraja sie zdyskontowac przyszlosc, która zalezy od ich wlasnych decyzji. Ksztalt krzywej podazy i krzywej popytu nie moze byc brany jako dany, poniewaz obie zawieraja oczekiwania co do wydarzen, które sa ksztaltowane przez te oczekiwania. Istnieje dwukierunkowy mechanizm sprzezenia zwrotnego pomiedzy mysleniem uczestników rynku a sytuacja, o której mysla oni - "refleksywnosc". Ten mechanizm tlumaczy niedoskonalosc rozumienia sytuacji przez uczestników (a uznanie tego faktu jest podstawa koncepcji spoleczenstwa otwartego) i nieokreslonosc procesu, w którym uczestnicza. Jesli krzywe podazy i popytu nie sa danymi niezaleznym, to w jaki sposób wyznaczane sa ceny rynkowe? Gdy patrzymy na zachowanie sie rynków finansowych, to znajdujemy, ze zamiast dazyc do równowagi, ceny fluktuuja w zaleznosci od oczekiwan kupujacych i sprzedajacych. Istnieja dlugie okresy, kiedy ceny odchylaja sie od jakiejkolwiek teoretycznej równowagi. Nawet jesli wykazuja ewentualne tendencje do powrotu, to osiagniety stan równowagi nie jest tozsamy z tym, jaki osiagnelyby bez okresu przejsciowego. Jednakze koncepcja stanu równowagi wciaz trzyma sie dobrze. Latwo zobaczyc, dlaczego bez tego ekonomia nie bylaby w stanie powiedziec, jak sa okreslane ceny. Wobec braku równowagi twierdzenie, ze wolny rynek prowadzi do optymalnej alokacji zasobów, traci racje bytu. Rzekomo naukowa teoria, która zostala uzyta do jego uzasadnienia, okazuje sie byc aksjomatyczna struktura, której konkluzje zawarte sa w jej zalozeniach i niekoniecznie wsparte sa empirycznymi dowodami. Podobienstwo do marksizmu, który równiez dowodzil naukowego pochodzenia swoich dogmatów, jest zbyt bliskie, bysmy mogli czuc sie spokojnie. Nie mam zamiaru dowodzic, ze teoria ekonomiczna dla celów politycznych znieksztalcila rzeczywistosc. Próbujac nasladowac nauki przyrodnicze (by zdobyc prestiz), teoria ekonomiczna próbowala czegos niemozliwego. Teorie nauk spolecznych odnosza sie do swoich zagadnien w sposób refleksywny. Mozna powiedziec, ze moga one wplywac na wydarzenia w taki sposób, w jaki teorie nauk przyrodniczych wplywac nie sa w stanie. Slynna zasada nieoznaczonosci Heisenberga mówi, ze akt obserwacji zaburza zachowanie czastek kwantowych; ale to obserwacja tworzy efekt, a nie zasada sama w sobie. W sferze spolecznej teorie maja moc zmieniania materii przedmiotu, który opisuja. Teoria ekonomii umyslnie wykluczyla "refleksywnosc" z rozwazan. Czyniac tak, znieksztalcila materie przedmiotu i otworzyla sie na manipulacje ze strony ideologii leseferyzmu. Tym, co umozliwia teorii ekonomicznej przeksztalcenie sie w ideologie wroga spoleczenstwu otwartemu jest zalozenie "doskonalej wiedzy" - najpierw jawnie postawione, a nastepnie przybrane w forme narzedzia metodologicznego. Istnieje mocny argument przemawiajacy za mechanizmem rynkowym, ale nie jest nim twierdzenie, ze rynki sa doskonale, lecz przekonanie, ze w swiecie zdominowanym przez niedoskonale rozumienie, rynki dostarczaja efektywnego mechanizmu sprzezenia zwrotnego dla oceny skutków podejmowanych decyzji i poprawy bledów. W kazdej postaci twierdzenie o doskonalej wiedzy jest sprzeczne z koncepcja spoleczenstwa otwartego (która uznaje, ze nasze rozumienie sytuacji jest inherentnie niedoskonale). By odejsc od abstrakcyjnych rozwazan, powinienem opisac, w jaki sposób idee leseferyzmu moga stac sie zagrozeniem dla spoleczenstwa otwartego. Skoncentruje sie na trzech tematach: stabilnosci gospodarczej, sprawiedliwosci spolecznej i stosunkach miedzynarodowych. STABILNOSC GOSPODARCZA Teoria ekonomiczna stworzyla sztuczny swiat, w którym preferencje uczestników rynku i mozliwosci, z jakimi sie konfrontuja, sa niezalezne od siebie, a ceny stabilizuja sie, utrzymujac te dwie sily w równowadze. Lecz na rynkach finansowych ceny nie sa zwyczajnie pasywnym odbiciem niezaleznie od danych popytu i podazy; same odgrywaja równiez aktywna role w ksztaltowaniu tych preferencji i mozliwosci. Ta refleksywna interakcja czyni rynek inherentnie niestabilnym. Ideologia leseferyzmu zaprzecza niestabilnosci i przeciwstawia sie jakiejkolwiek formie interwencji rzadowej skierowanej na zachowanie stabilnosci. Historia uczy, ze rynki finansowe ulegaja zalamaniom, powodujac kryzysy ekonomiczne i spoleczne niepokoje. Zalamania doprowadzily do ewolucji systemu banku centralnego i innych form regulacji. Ideolodzy leseferyzmu lubia argumentowac, ze zalamania byly spowodowane wadliwymi regulacjami, a nie przez niestabilne rynki. Jest troche prawdy w uzywanych przez nich argumentach, bowiem, jezeli nasze rozumienie jest nieodlacznie niedoskonale, regulacje równiez sa skazane na wadliwosc. Lecz ta argumentacja brzmi pusto, poniewaz nie wyjasnia, dlaczego w pierwszym rzedzie zastosowano regulacje. Uzywajac argumentu, ze skoro regulacje sa wadliwe, to nieregulowane rynki sa doskonale, omija sie sedno zagadnienia. Argument ten opiera sie na zalozeniu wiedzy doskonalej: jezeli rozwiazanie jest zle, jego przeciwienstwo musi byc dobre. Przy braku doskonalej wiedzy zarówno wolny rynek, jak i regulacje sa niedoskonale. Stabilnosc moze byc zachowana tylko wtedy, gdy uczynimy swiadomy wysilek dla jej zachowania. Nawet wtedy zalamania beda sie pojawiac, poniewaz polityka spoleczna jest czesto wadliwa. Jezeli zalamania sa powazne, moga przyczynic sie do wzrostu rezimów totalitarnych. Niestabilnosc wychodzi daleko poza rynki finansowe: oddzialuje na wartosci, które kieruja ludzkimi poczynaniami. Teoria ekonomii uwaza wartosci za dane. W czasach kiedy powstawala, w czasach Adama Smitha, Dawida Ricardo i Alfreda Marshalla bylo to rozsadne zalozenie, poniewaz ludzie mieli w rzeczywistosci mocno ugruntowany system wartosci. Adam Smith polaczyl filozofie moralna ze swa teoria ekonomiczna. Poza indywidualnymi preferencjami, które znajdowaly wyraz w zachowaniach rynkowych, ludzie kierowali sie w swym zyciu równiez zasadami moralnymi, które odzwierciedlaly sie w ich zachowaniach poza domena mechanizmu rynkowego. Zasady te - gleboko zakorzenione w tradycji, religii i kulturze - niekoniecznie byly racjonalne w sensie reprezentowania swiadomych wyborów sposród dostepnych alternatyw. Zaiste, czesto byly nie do utrzymania, gdy pojawiala sie alternatywa wyboru. Wartosci rynkowe przysluzyly sie do zanegowania tradycyjnych wartosci. Istnieje ciagly konflikt miedzy wartosciami rynkowymi i innymi, bardziej tradycyjnymi systemami wartosci, który wzbudza silne namietnosci i antagonizmy. W miare jak mechanizm rynkowy rozszerzal sie, fikcja, ze dzialania ludzkie kierowane sa nierynkowymi wartosciami, stala sie nie do utrzymania. Reklamy, marketing, a nawet opakowania zamiast zwyczajnie odpowiadac na potrzeby ludzi (zgodnie z tym, co glosi teoria leseferyzmu) ksztaltuja ich preferencje. Ludzie niepewni tego, co reklamy niosa, coraz czesciej polegaja na pieniadzu jako kryterium wartosci. Produkt drozszy uwazany jest za lepszy. Wartosc dziela sztuki laczona jest z cene, jaka ono osiaga. Ludzie wzbudzaja respekt i podziw tym, ze sa bogaci. To, co kiedys bylo tylko wylacznie srodkiem wymiany, dzis uzurpuje sobie miejsce wsród podstawowych wartosci, odwracajac relacje postulowana przez teorie ekonomii. To, co kiedys bylo wolnym zawodem zamienilo sie w biznes. Kult sukcesu zastapil wiare w zasady. Spoleczenstwo stracilo punkt zaczepienia.

SPOLECZNY DARWINIZM

Ideologia leseferyzmu, w mysl której traktuje sie warunki podazy i popytu jako zadane, a rzadowa interwencje uwaza za zlo ostateczne, efektywnie uniemozliwila redystrybucje dochodów czy bogactw. Moge sie zgodzic z tym, ze wszystkie próby zwiazane z redystrybucja koliduja z efektywnoscia rynku, ale to nie znaczy, ze nie nalezy podejmowac takich prób. Argumentacja wyznawców leseferyzmu opiera sie na takim samym cichym odwolaniu sie do doskonalosci, jak czynili to wyznawcy komunizmu. Uwaza sie, ze jezeli redystrybucja powoduje nieefektywnosc i wypaczenia, to problemy moze rozwiazac eliminacja redystrybucji - podobnie u komunistów znajdujemy twierdzenie, ze konkurencja jest marnotrawstwem ze wzgledu na podwójne wykonywanie tego samego, a wiec powinno sie wprowadzic centralnie planowana gospodarke. Jednak doskonalosc jest nieosiagalna. Bogactwo narasta w rekach jego wlascicieli i jezeli nie istnieje mechanizm redystrybucji, nierównosci moga okazac sie nie do zniesienia. Pieniadze sa jak gnój, nie sa nic warte, jesli nie zostana rozrzucone - Franciszek Bacon byl przenikliwym ekonomista. Zwolennicy leseferyzmu sa przeciwni redystrubycji dochodów. Argumentacje wspieraja na doktrynie ewolucji droga doboru naturalnego. Jednakze takie stanowisko daje sie obalic za pomoca faktu, iz bogactwo przekazuje sie w spadku, a druga generacja rzadko kiedy jest tak dobra jak pierwsza. Jakkolwiek by nie bylo, jest cos niewlasciwego w czynieniu z doboru naturalnego czolowej zasady cywilizowanego spoleczenstwa. Spoleczny darwinizm w takim samym stopniu opiera sie na niemodnej juz teorii ewolucji, jak teoria równowagi w ekonomii bierze wzór z fizyki Newtona. Czynnikiem, który prowadzi do ewolucji gatunków jest mutacja, a mutacja dziala w znacznie bardziej wyrafinowany sposób. Gatunki i ich srodowisko oddzialuja na siebie, tak ze jeden gatunek jest czescia srodowiska dla innych gatunków. Istnieje mechanizm sprzezenia zwrotnego podobny do refleksywnosci w historii, z ta róznica, ze w historii mechanizmem tym nie kieruje mutacja, lecz nieudane koncepcje. Twierdze tak, poniewaz spoleczny darwinizm jest jednym z nieporozumien kierujacych dzisiaj ludzkimi sprawami. Chcialbym podkreslic, ze wspólpraca jest w takim samym stopniu czescia systemu co wspólzawodnictwo, a slogan "dobór naturalny" tylko znieksztalca ten fakt.

STOSUNKI MIEDZYNARODOWE

Ideologia leseferyzmu równiez posiada usterki, tak jak inna rzekoma nauka - geopolityka. Geopolitycy uwazaja, ze panstwa nie maja zasad, tylko interesy, determinowane przez geograficzne polozenie i inne podstawowe czynniki. To deterministyczne podejscie jest zakorzenione w staromodnym, XIX-wiecznym spojrzeniu na metode naukowa, obarczonym przynajmniej dwoma razacymi defektami, które nie stosuja sie do ekonomicznych doktryn leseferyzmu z ta sama sila. Pierwszym z nich jest traktowanie panstwa jako niepodzielnego przedmiotu analizy, podobnie jak ekonomia traktuje pojedynczych ludzi. Istnieje jakas sprzecznosc w odsuwaniu panstwa od gospodarki i równoczesnym gloryfikowaniu tego samego panstwa jako ostatecznego podmiotu w dziedzinie stosunków miedzynarodowych. Ale pominmy to. Istnieje bowiem znacznie wazniejszy praktyczny aspekt problemu. Co sie dzieje, gdy panstwo ulega rozpadowi? Na to pytanie geopolityczni realisci nie potrafia znalezc odpowiedzi. A tak stalo sie ze Zwiazkiem Radzieckim i Jugoslawia. Inna wada geopolityki jest to, ze poza interesem narodowym nie uznaje ona istnienia wspólnego interesu. Po upadku komunizmu mozemy okreslic obecny stan swiata jako globalne, choc niedoskonale spoleczenstwo otwarte. Nie ma juz zagrozenia z zewnatrz, ze strony ideologii totalitarnych dazacych do supremacji swiatowej. Niebezpieczenstwo pochodzi od wewnatrz, od lokalnych tyranów próbujacych ustanowic wewnetrzna dominacje. Zagrozenia moga takze pochodzic od demokratycznych, lecz suwerennych panstw, które realizuja - poprzez konflikty zewnetrzne - wlasne interesy ze szkoda dla wspólnego dobra. Miedzynarodowe spoleczenstwo otwarte moze stac sie swoim najwiekszym wrogiem. Stan "zimnej wojny" byl gwarantem niezwykle stabilnego ukladu. Dwa bloki reprezentujace przeciwstawne koncepcje spolecznej organizacji wspólzawodniczyly o osiagniecie przewagi, ale musialy wzajemnie respektowac swoje zywotne interesy, poniewaz kazda strona mogla zniszczyc druga w totalnej wojnie. Stanowilo to bariere uniemozliwiajaca dalsze poglebianie sie konfliktu, z kolei wszystkie lokalne konflikty byly czescia wiekszego konfliktu. Ten niezmiernie stabilny swiatowy porzadek zakonczyl sie wskutek wewnetrznego rozkladu jednego supermocarstwa. Jego miejsca nie zajal wcale nowy porzadek, poniewaz wkroczylismy w okres nieporzadku. Ideologia leseferyzmu nie przygotowuje nas do podjecia tego wyzwania. Nie uwzglednia ona potrzeby swiatowego porzadku, który - jak sie zaklada - powinien wylonic sie z realizacji wlasnych interesów poszczególnych panstw. Ale panstwa kierujace sie zasada doboru naturalnego, coraz bardziej zajete sa podnoszeniem stopnia wlasnej konkurencyjnosci i niechetne do poswiecen dla wspólnego dobra. Nie trzeba poslugiwac sie daleko idacymi przewidywaniami ewentualnego zalamania sie globalnego systemu handlowego, by dowiesc, ze ideologia leseferyzmu jest niezgodna z koncepcja otwartego spoleczenstwa. Wystarczy wziac pod uwage brak pomocy ze strony wolnego swiata po upadku komunizmu. Zbójecki kapitalizm, jaki zapanowal w Rosji, jest na tyle niesprawiedliwy, ze istnieje realna grozba, iz spoleczenstwo poprze kazdego charyzmatycznego lidera obiecujacego narodowe odrodzenie kosztem wolnosci obywatelskich. Nauka plynaca z tej lekcji jest przekonanie, ze upadek represyjnego rezimu nie prowadzi automatycznie do ustanowienia spoleczenstwa otwartego. Aby spoleczenstwo bylo otwarte, nie wystarcza tylko usunac interwencje rzadowa i represje. Spoleczenstwo otwarte stanowi skomplikowana, dojrzala strukture i do jej stworzenia potrzebny jest swiadomy wysilek. Poniewaz nowy system jest bardziej wyrafinowany od tego, który zastepuje, szybka przemiana wymaga wsparcia z zewnatrz. Taka kombinacja idei leseferyzmu, spolecznego darwinizmu i geopolitycznego realizmu, jaka panowala w Stanach Zjednoczonych i Zjednoczonym Królestwie, nie dawala zadnej nadziei na powstanie otwartego spoleczenstwa w Rosji. Gdyby przywódcy tych krajów mieli inne spojrzenie na swiat, mogliby ustanowic silne fundamenty wspierajace globalne spoleczenstwo otwarte. W czasie upadku Zwiazku Radzieckiego istniala mozliwosc wykorzystania wszystkich funkcji ONZ-etu, do jakich ta organizacja zostala stworzona. W 1988 r. Michail Gorbaczow odwiedzil ONZ, przedstawiajac wlasna wizje dwóch supermocarstw wspólpracujacych dla utrzymania pokoju i bezpieczenstwa na swiecie. Od tamtego czasu ta propozycja pozostaje martwa. ONZ jako instytucja chroniaca pokój zostala zupelnie zdyskredytowana. Bosnia uczynila z ONZ-etu to, co Abisynia z Liga Narodów w 1936 r.
Naszemu globalnemu spoleczenstwu brak jest instytucji i mechanizmów koniecznych do jego utrzymania, ale brakuje równiez woli politycznej do ich powolania. Ciezar winy skladam na panujace przekonanie, ze to niepohamowany poscig za wlasnymi interesami zblizy nas do stanu koncowej równowagi miedzynarodowej. Wierze, ze to przeswiadczenie jest nietrafne. Jestem natomiast przekonany, ze koncepcja otwartego spoleczenstwa, potrzebujacego instytucji dla jego ochrony, moze dostarczyc lepszych wskazówek do dzialan. W obecnej sytuacji nie potrzeba zbyt wiele wyobrazni, zeby zrozumiec, ze globalne spoleczenstwo otwarte oparte na obecnych zasadach okaze sie tylko przejsciowym fenomenem. SWIADOMOSC OMYLNOSCI Latwiej jest zidentyfikowac wrogów otwartego spoleczenstwa niz nadac samej koncepcji pozytywne znaczenie. Bez takiego pozytywnego znaczenia spoleczenstwo otwarte jest skazane na to, ze stanie sie lupem swoich wrogów. Musi istniec wspólny interes, który by jednoczyl wspólnote, ale spoleczenstwo otwarte nie jest wspólnota w tradycyjnym tego slowa znaczeniu. Jest idea abstrakcyjna, koncepcja uniwersalna. Mozna przyjac, ze istnieje taka rzecz, jak globalna wspólnota; istnieja wspólne interesy na poziomie globalnym, takie jak ochrona srodowiska naturalnego czy zapobieganie wojnie. Ale te interesy sa relatywnie slabe w porównaniu z partykularnymi interesami. Nie maja wielkiego znaczenia w swiecie skladajacym sie z suwerennych panstw. Ponadto, spoleczenstwo otwarte jako koncepcja uniwersalna przekracza granice. Spoleczenstwa czerpia wlasna spójnosc ze wspólnych wartosci. Wartosci te zakorzenione sa w kulturze, historii i tradycji. Kiedy spoleczenstwo nie ma granic, gdzie mozna szukac tych wartosci? Wierze, ze jest tylko jedna mozliwosc: koncepcja otwartego spoleczenstwa sama w sobie. Dla wypelnienia tej roli, koncepcja spoleczenstwa otwartego musi byc zdefiniowana na nowo. Zamiast istniejacej dychotomii pomiedzy otwartym a zamknietym, widze otwarte spoleczenstwo jako stan posredni, gdzie prawa jednostki sa zabezpieczone, ale gdzie istnieja tez pewne wspólne wartosci, które utrzymuja dane spoleczenstwo razem. Ten stan posredni jest zagrozony ze wszystkich stron. Jednym ze skrajnych zagrozen sa doktryny komunistyczne i nacjonalistyczne prowadzace do dominacji panstwa. Na drugim biegunie - leseferowski kapitalizm prowadzacy do duzej niestabilnosci i ewentualnego zalamania. Istnieja równiez inne warianty. Lee Kuan Yew z Singapuru proponuje tzw. model azjatycki, laczacy ekonomie rynkowa z panstwem represyjnym. W wielu czesciach swiata kontrola panstwa prowadzi do powstania prywatnych fortun tak, ze mozna mówic o "zbójeckim kapitalizmie" czy "gangsterskim panstwie" jako nowym zagrozeniu dla spoleczenstwa otwartego. Wyobrazam sobie spoleczenstwo otwarte jako otwarte na usprawnienia. Punktem wyjscia jest dla nas swiadomosc naszej omylnosci, która nie ogranicza sie wylacznie do sfery konstrukcji umyslu, lecz rozciaga sie równiez na nasze instytucje. To, co jest niedoskonale, moze zostac ulepszone metoda prób i bledów. Spoleczenstwo otwarte nie tylko przyzwala na ten proces, ale wrecz zacheca do niego, kladac nacisk na wolnosc slowa i ochrone prawa do odmiennego zdania. Spoleczenstwo otwarte oferuje nieograniczony postep. Pod tym wzgledem wykazuje podobienstwo do metody naukowej. Lecz nauka ma swoje wlasne, obiektywne kryteria - za pomoca których proces moze byc weryfikowany. Niestety, w ludzkich sprawach fakty nie dostarczaja wiarygodnych kryteriów prawdy. Tym niemniej potrzebujemy powszechnie uzgodnionych standardów, za pomoca których proces prób i bledów móglby byc oceniany. Wszystkie kultury i religie oferuja takie standardy; otwarte spoleczenstwo nie moze sie bez nich obejsc. Nowoscia w spoleczenstwie otwartym jest fakt, ze podczas gdy wiekszosc kultur i religii uznaje swe wlasne wartosci za absolutne, to spoleczenstwo otwarte, swiadome istnienia wielu kultur i religii, musi uznac swoje wlasne, wspólne wartosci za przedmiot rozwazenia i wyboru. Aby debata stala sie mozliwa, musi nastapic generalne porozumienie przynajmniej w jednej kwestii, a mianowicie, ze spoleczenstwo otwarte jest pozadana forma organizacji spolecznej. Ludzie musza byc wolni, zeby mogli myslec i dzialac, ograniczeni tylko limitami narzuconymi przez wspólne interesy. Granice te musza takze byc okreslone metoda prób i bledów. Mozna stwierdzic, ze Deklaracja Niepodleglosci jest calkiem niezlym przyblizeniem zasad spoleczenstwa otwartego, ale zamiast twierdzic, ze te zasady sa oczywiste, powinnismy mówic, ze sa one zgodne z nasza sklonnoscia do popelniania bledów. Czy rozpoznanie naszego niedoskonalego rozumienia moze posluzyc do ustanowienia otwartego spoleczenstwa jako pozadanej formy organizacji spolecznej? Wierze, ze moze, chociaz po drodze napotykamy potezne trudnosci. Musimy promowac wiare w nasza omylnosc w takim samym stopniu, jak wiare w prawde absolutna. Ale jezeli prawda absolutna jest nieosiagalna, jak mozemy przyjac nasza omylnosc jako taka prawde? Brzmi to, jak oczywisty paradoks, ale mozemy go rozwiazac. Pierwsze twierdzenie, ze nasze rozumienie jest niedoskonale, wspólbrzmi z drugim, ze musimy akceptowac pierwsze jako przedmiot naszej wiary. Potrzeba wiary wyrasta wlasnie z niedoskonalosci naszego rozumowania. Gdybysmy posiadali wiedze doskonala, nie istnialaby potrzeba wiary. Ale zeby zaakceptowac te line rozumowania, konieczna jest gleboka zmiana znaczenia, jakie przypisujemy naszej wierze. Historycznie wiara sluzyla do uzasadnienia szczególowych zasad postepowania. Omylnosc powinna sprzyjac innemu stanowisku. Wiara powinna sluzyc ksztaltowaniu naszego zycia, ale nie powinna zmuszac nas do przestrzegania okreslonych zbiorów zasad. Jezeli rozpoznajemy, ze nasza wiara jest wyrazem wyboru, a nie prawdy absolutnej, to bardziej prawdopodobne jest, ze bedziemy tolerowac równiez inna wiare i korygowac nasza w swietle naszych doswiadczen. Ale wiekszosc ludzi nie traktuje tak swojej wiary. Daza oni do identyfikacji swojej wiary z prawda ostateczna. W rzeczywistosci ta identyfikacja czesto sluzy do okreslenia ich wlasnej tozsamosci. Jesli doswiadczenia ludzi pochodzace z uczestnictwa w otwartym spoleczenstwie zmuszaja ich do rezygnacji z osiagniecia prawdy absolutnej, doznaja oni poczucia straty. Idea, ze w jakis sposób uosabiamy prawde absolutna, jest gleboko zakorzeniona w naszym sposobie myslenia. Mozemy byc obdarzeni zdolnoscia krytycznego myslenia, ale jestesmy nierozlacznie przywiazani do naszych wartosci. Moze odkrylismy prawde i moralnosc, ale przede wszystkim musimy reprezentowac samych siebie i wlasne interesy. Tak wiec, jezeli istnieja takie rzeczy jak prawda i sprawiedliwosc - a doszlismy do przekonania, ze istnieja - to chcemy je posiasc. Domagamy sie prawdy od religii, od niedawna tez od nauki. Wiara w nasza omylnosc jest niklym substytutem. Jest to bardzo wyrafinowana koncepcja, która znacznie trudniej zaakceptowac niz bardziej prymitywne koncepcje, takie jak mój kraj (czy moje przedsiebiorstwo lub rodzina) - niezaleznie od tego, czy sa sluszne czy nie.
Skoro idea naszej omylnosci jest trudna do przyjecia, co sprawia, ze staje sie ona atrakcyjna? Najbardziej przekonywujacym do niej argumentem sa rezultaty jej stosowania. Otwarte spoleczenstwa sa zwykle bardziej pomyslne, bardziej innowacyjne i bardziej stymulujace niz spoleczenstwa zamkniete. Jednakze niebezpieczne jest proponowanie sukcesu jako jedynej podstawy dla podtrzymania swojej wiary, poniewaz - jezeli moja teoria refleksywnosci jest sluszna - odnoszenie sukcesów nie jest tozsame z posiadaniem racji. Teorie nauk przyrodniczych musza byc sluszne (w tym sensie, ze przewidywania i wyjasnienia odpowiadaja faktom), zeby dawaly efekty (w sensie dostarczania przydatnych przewidywan i wyjasnien). Ale w sferze spolecznej to, co jest efektywne, niekoniecznie jest wlasciwe z powodu refleksywnego powiazania pomiedzy mysleniem a rzeczywistoscia. Jak juz wczesniej wspomnialem, kult sukcesu moze stac sie zródlem niestabilnosci w otwartym spoleczenstwie, poniewaz moze podwazyc nasze poczucie dobra i zla. Zachodzenie takiego procesu obserwujemy w dzisiejszym spoleczenstwie. Nasze poczucie dobra i zla jest zagrozone przez zaabsorbowanie sukcesem mierzonym pieniedzmi. Gdyby sukces byl jedynym kryterium, otwarte spoleczenstwo przegrywaloby w starciu z ideologiami totalitarnymi - tak jak to sie rzeczywiscie dzialo przy wielu okazjach. Znacznie prosciej jest dowodzic racji swoich wlasnych interesów niz przechodzic przez galimatias abstrakcyjnego rozumowania prowadzacy od omylnosci do koncepcji spoleczenstwa otwartego. Koncepcja spoleczenstwa otwartego musi zostac mocniej ugruntowana. Konieczny jest wzrost zaangazowania w sprawy spoleczenstwa otwartego, poniewaz jest ono wlasciwa forma spolecznej organizacji. Trudno jest uniknac takiego zaangazowania. Wierze w spoleczenstwo otwarte, poniewaz umozliwia ono rozwiniecie naszego potencjalu lepiej niz system spoleczny, który rosci sobie prawo do posiadania prawdy absolutnej. Przyjecie nieosiagalnego charakteru prawdy oferuje lepsze perspektywy dla wolnosci i sukcesu niz jego zaprzeczenie. Lecz przyznaje, ze tu tkwi problem: jestem dostatecznie oddany poszukiwaniu prawdy, by uznac, ze spoleczenstwo otwarte jest rzecza przekonujaca, ale nie jestem pewien, czy inni ludzie podziela mój punkt widzenia. Zwazywszy na refleksywny zwiazek miedzy mysleniem i rzeczywistoscia, prawda nie jest konieczna dla osiagniecia sukcesu. Mozna zrealizowac okreslone cele, wypaczajac prawde lub zaprzeczajac jej, ludzie moga byc bardziej zainteresowani w osiagnieciu okreslonych celów niz w zdobywaniu prawdy. Tylko na najwyzszym poziomie abstrakcji, gdy rozwazamy sens zycia, prawda nabiera najwyzszej wagi. Jednak nawet wtedy oklamywanie moze byc bardziej pozadane niz prawda, poniewaz zycie pociaga za soba smierc, a smierc jest trudna do zaakceptowania. Rzeczywiscie, mozna argumentowac, ze spoleczenstwo otwarte jest najlepsza forma spolecznej organizacji w najwyzszym stopniu dajaca pelnie zycia, podczas gdy spoleczenstwo zamkniete jest forma najbardziej pasujaca do akceptacji smierci. W ostatecznym rozrachunku wiara w spoleczenstwo otwarte jest sprawa wyboru, a nie logiczna koniecznoscia. To nie wszystko. Nawet, gdyby koncepcja spoleczenstwa otwartego zostala powszechnie zaakceptowana, nie bylaby ona wystarczajacym gwarantem, ze wolnosc i sukces zwycieza. Spoleczenstwo otwarte jedynie dostarcza ram, wewnatrz których rózne spojrzenia na spoleczne i polityczne kwestie moga zostac pogodzone; nie oferuje jednak ustalonego spojrzenia na spoleczne cele. W przeciwnym wypadku nie byloby spoleczenstwem otwartym. To znaczy, ze ludzie musza posiadac inna wiare, oprócz wiary w spoleczenstwo otwarte. Tylko w spoleczenstwach zamknietych koncepcja spoleczenstwa otwartego dostarcza wystarczajacych podstaw dla politycznego dzialania: w spoleczenstwie otwartym nie wystarczy byc demokrata, ktos musi byc liberalnym demokrata lub socjaldemokrata albo chrzescijanskim demokrata czy demokrata innego rodzaju. Wspólna wiara w otwarte spoleczenstwo jest koniecznym, ale nie wystarczajacym warunkiem, aby osiagnac wolnosc i sukces oraz te wartosci, które - jak sie zaklada - niesie ze soba spoleczenstwo otwarte. Jak wiec widac, koncepcja spoleczenstwa otwartego jest niewyczerpanym zródlem trudnosci. Tego mozna bylo oczekiwac. W koncu przeciez koncepcja spoleczenstwa otwartego zostala oparta na uznaniu naszej omylnosci. Faktycznie (co nalezy przyjac), nasz ideal spoleczenstwa otwartego jest nieosiagalny. Istnienie gotowego nan projektu byloby sprzeczne samo w sobie. To jednak nie oznacza, ze nie powinnismy dazyc do niego. Równiez w nauce prawda absolutna jest nieosiagalna, a popatrzmy, jaki postep osiagnelismy na tej drodze. Podobnie w mniejszym lub wiekszym stopniu mozemy zblizyc sie do spoleczenstwa otwartego. Budowanie politycznego i spolecznego programu dzialania, wychodzac z filozoficznej i epistemologicznej argumentacji, zdaje sie byc beznadziejnym przedsiewzieciem. Jak sie jednak okazuje - jest to mozliwe. Istnieje przeciez historyczny precedens. Oswiecenie slawilo moc rozumu i stalo sie inspiracja powstania Deklaracji Niepodleglosci i Karty Praw. Wiara w rozum zostala doprowadzona do przesady podczas Rewolucji Francuskiej, z nieprzyjemnymi skutkami ubocznymi. Pomimo tego, byl to poczatek nowoczesnosci.
Mamy za soba 200 lat doswiadczen Wieku Rozumu i jako ludzie rozsadni powinnismy zdawac sobie sprawe z faktu, ze rozum ma swoje granice. Najwyzszy czas, aby rozwinac koncepcyjna strukture oparta na naszej omylnosci. Tam, gdzie rozum sie nie sprawdzil, omylnosc moze wciaz odniesc sukces.

30 wrzesień 2003

 

  

Archiwum

Armia chce działań - wielkie fiasko
lipiec 20, 2006
Ran HaCohen
Nie zmarnować tej szansy
padziernik 18, 2003
Nasz Dziennik
Siła koszmarów – manipulowanie strachem
sierpień 21, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Jan Paweł II chce współpracy Kościołów wschodnich i zachodnich
luty 6, 2003
PAP
"Pro-Rosyjskie" Stronnictwo w Polsce (PRoS-PL)?
grudzień 9, 2008
Marek Głogoczewski
Koszty aneksji do UE (3)
marzec 17, 2003
Piotr Wesołowski
Czy to koniec obecnego systemu finansowego?
styczeń 7, 2009
Dariusz Kosiur
Erna Rosenstein 1913-2004
listopad 14, 2004
Artur Łoboda
Profesor Poznański w Toronto
luty 6, 2005
Tylko Polska ma Balcerowicza i fundację Sorosa, dlatego ...
sierpień 11, 2004
Jędrzej Bielecki
Po wyborach
czerwiec 23, 2004
SOBCZAK i SZPAK
Przed operacją
padziernik 5, 2003
Marek Ludwikiewicz
Gospodarka Indii Szybko Rosnie
luty 17, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Upadek czerwonego Casanovy
kwiecień 4, 2008
przesłał ( . )
Swiat unijnych iluzji (1)
kwiecień 2, 2003
Jerzy Robert Nowak
Trzeci obieg w Państwie Konfidentów
listopad 25, 2007
Wiesław Sokołowski
Unia Europejska zjednoczona... cudem?
sierpień 19, 2004
"Big Cyc" i "Mały Fiutek"
styczeń 22, 2007
Jacek Zychowicz
Apel do papieża o odwołanie Rydzyka
lipiec 10, 2007
Zneutralizować logikę "zderzenia cywilizacji"
wrzesień 28, 2006
Etienne Balibar
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media