ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Koniec tyranii "trójpodziału władzy" (2) 
9 maj 2017      Artur Łoboda
Pytanie o przyszłosć ludzkosci 
25 październik 2011      Artur Łoboda
Wirusowe urojenia 
2 wrzesień 2020     
“Kryzys iracki” wodą na młyn syjonistów 
3 październik 2014      www.polskawalczaca.com
Zgłoszenie naruszenia Prawa przez PKN Orlen 
19 marzec 2020     
Antywojenne protesty w Berlinie 
28 sierpień 2021      Ruptly
WEZWANIE DO AUTOPSJI SZCZEPIONEK: Każdy „nieoczekiwany” zawał serca u młodej osoby zaszczepionej na Covid powinien zostać dokładnie zbadany przez sekcję zwłok pod kątem przyczyn występowania białka szczytowego  
10 kwiecień 2023      SD Wells
Szymon Peres o konieczności ograniczenia nauki historii dla gojów  
11 luty 2018     
"Unsere Mütter, unsere Väter" 
25 marzec 2013      Berlin
Zgódźcie się jeszcze raz dla ich dobra 
3 maj 2015      Artur Łoboda
Fundamentalizm szczepionkowy - metafory wojny w odpowiedzi na Covid-19, polityka szczepień i zdrowie publiczne, część 1 
11 wrzesień 2020      Nate Doromal
Dwanaście najważniejszych priorytetów dla Ameryki Trumpa w 2025 r. – zrealizuj te cele, a być może uratujemy Republikę 
3 luty 2025     
Wezwanie do podania informacji publicznych przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego 
20 wrzesień 2011      Artur Łoboda
Wenecka baśń III 
10 lipiec 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Kto i jakim sposobem? 
17 listopad 2016     
Wiersze z książki "W ramionach księżyca"  
10 sierpień 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Komitet Helsiński: Rząd Izraela i Pfizer przeprowadzają nielegalne eksperymenty na Żydach 
25 styczeń 2021      Obserwator
Znawcy Światowego Forum Ekonomicznego zgłaszają obawy dotyczące Klausa Schwaba, twierdząc, że jest „całkowicie nieodpowiedzialny” 
20 styczeń 2023     
Sposób, w jaki konserwatywne serwisy informacyjne relacjonują śmierć Joestheticsa, mówi nam, komu możemy zaufać 
10 lipiec 2023     
Jakie wnioski z wyników wyborów? 
11 październik 2011      Artur Łoboda

 
 

Cała prawda o Arturze Sandauerze

Gdyby Artur Sandauer pisał peany na cześć Stalina, pewno by zasiadł na kanapie obok Adama Michnika, przyrodniego brata prawnika odpowiedzialnego za zbrodnie stalinowskie, potomka komunistycznych działaczy. Miałby stado obrońców w ŻIH-u, „Wyborczej” i diabli wiedzą gdzie jeszcze. A tak atakowany Artur Sandauer – pisarz, intelektualista – pozostał sam.

"W czasie wojny zginęli prości Żydzi i wybitni Polacy. Uratowali się wybitni Żydzi i prości Polacy. Dzisiejsze społeczeństwo w Polsce to żydowska głowa nałożona na polski tułów. Żydzi stanowią inteligencję, a Polacy masy pracujące (…) Dlatego antysemityzm, wszelkie odruchy antyżydowskie w Polsce to choroba umysłowa, to buntowanie się ręki i nogi przeciwko własnej głowie. Żydzi są głową Polaków, bo są lepsi, a Polacy to ręce i nogi. Nie może polska ręka bić żydowskiej głowy". Ta często powielana wypowiedź przypisywana jest nieżyjącemu już Arturowi Sandauerowi. Wypowiedź tyleż bulwersująca, co nieprawdziwa. Artur Sandauer nigdy tych słów nie powiedział i nigdy nigdzie ich nie napisał.

Skąd więc się wzięła? Dlaczego została mu przypisana i dlaczego środowiska lewicowo-liberalnych kanap nigdy nie paliły się, by wziąć Artura Sandauera w obronę?

Jego biografia wskazuje, że być może właśnie dlatego, że… przez całe życie pozostawał w konflikcie z częścią tych środowisk, które zmieniały poglądy i postawę w zależności od dostępu do tzw. koryta. Jaka jest więc prawda o tym polskim intelektualiście o żydowskich korzeniach?

Urodzony 14 grudnia 1913 r. w Samborze Artur Sandauer pochodził z żydowskiej rodziny. Wśród najbliższych byli zarówno działacze Bundu, jak i syjoniści. Sandauer sam ani bundowcem, ani syjonistą nie był. Ani przed wojną, kiedy do Palestyny wyjechała znaczna część jego rodziny, ani w czasie wojny, kiedy znalazł się w getcie w Samborze (w 1943 r. udało mu się z niego uciec i ukryć po aryjskiej stronie), ani po niej. Zresztą jeśli chodzi o stosunek do relacji żydowsko-polskich, to Artur Sandauer, oceniając je trzeźwo, jak i konfrontując postawę środowisk zasymilowanych Żydów z faktami, zmieniał swoją ocenę. W latach 1944–1945 był w LWP korespondentem wojennym Dziennika „Pancerni”, zdemobilizowanym w stopniu podporucznika. W latach 1946–1948 przebywał w Paryżu. W latach 1948–1949 pracował w redakcji tygodnika „Odrodzenie” w Warszawie. Artur Sandauer – intelektualista, który przed wojną ukończył prestiżowy Uniwersytet Jana Kazimierza we Lwowie, nauczyciel w Samborze, człowiek znający języki obce, nie pasował jednak do socrealizmu, ociekającego podziwem dla Stalina. Sam Sandauer nienawidził tej ogłupiającej epoki. Nie wypisywał jak inni „intelektualiści peanów na cześć Stalina jak inni intelektualiści, m.in. Adam Ważyk (Adam Wagman), który w wierszu Rzeka sławił „mądrość Stalina”. Nie mógł się pogodzić z ubieraniem literatury i sztuki w sowiecki cajg i z wprzęganiem jej do walki o budowę komunizmu. Nie mógł się pogodzić z tym, że jego żona – surrealistyczna malarka Erna Rosenstein (1913–2004) nie mogła w Polsce wystawiać swoich prac, bo partia nie pozwala, by sztuką było coś więcej niż obrazy typu „Podaj cegłę”. Szybko popadł w konflikt ze środowiskiem opiniotwórczego tygodnika „Kuźnica”, na czele którego stali w kolejnych latach tak wpływowi ludzie jak Stefan Żółkiewski, Mieczysław Jastrun (Mieczysław Agatstein), który po ’56 r. „odwrócił” się od partii, Kazimierz Brandys czy Jan Kott. Jawne wystąpienia przeciwko socrealizmowi sprawiły, że na Sandauera został nałożony zakaz publikowania, który obowiązywał do końca okresu stalinowskiego.

Na fali odwilży po słynnym referacie Chruszczowa wydał książkę Bez taryfy ulgowej, będącą obrachunkiem z twórcami socrealizmu. Wydawało się, że będzie czołową postacią odwilży, a jednak tak się nie stało. Być może dlatego, że wiedział, kto z nowo „nawróconych” liberałów jakie postawy przyjmował w okresie stalinowskim, i mówił o tym bez ogródek. W dodatku Sandauer popełnił „niewybaczalny błąd”, podważając ówczesną opinię na temat rzekomego antysemityzmu w Polsce powojennej. Na początku lat 60. mówił, że antysemityzmu w Polsce doszukują się najgłośniej środowiska stalinowców odsuniętych od władzy, gdy w rzeczywistości odsunięto ich z powodu ich działalności, a nie z pochodzenia… Wypowiedzi Sandauera były skrzętnie notowane i trafiły do UB. W aktach IPN-u znajduje się np. donos TW „Ewy”, która tak relacjonuje poglądy Artura Sandauera: [Powiedział, że] wszystkie wystąpienia antysemickie są (…) robione tylko przez Żydów, którzy czują się mniej popierani i skrzywdzeni jak Schaff, Jastrun, którzy dotąd „nie wiadomo za co dostawali wysokie nagrody państwowe, a teraz im się urwało”. Na stosie paliłbym np. takie żony Tuwima, które na głowie stają, żeby udowodnić, że Tuwim nie był Żydem. Rzecz jasna ani takie wypowiedzi, ani przychylne stanowisko wobec poglądów narodowych nie mogły pozostać bez reakcji. Równolegle jednak w połowie lat 60. doszukiwanie się antysemityzmu zaczyna przynosić efekty. Robiono to tak skutecznie, że w efekcie wygenerowano ten problem… Przypomnijmy choćby wystąpienia Gomułki… Następuje eskalacja konfliktów na tle pochodzeniowym. Sytuacja przekonuje Sandauera, że antysemityzm w Polsce się odradza. W 1968 r. następuje kumulacja nagonki na ludzi pochodzenia żydowskiego. Jeśli chodzi o Sandauera, w porównaniu do innych są to drobiazgi: odmowa nadania stopnia profesora, odmowa zgody na budowę garażu, do tego dochodzi postępowanie karne przeciwko jego synowi. W końcu tych „drobiazgów” nazbierało się tyle, że Artur Sandauer postanowił wyjechać do Izraela i dołączyć do swojej rodziny. Na to jednak stanowczo nie zgodziła się ani żona, ani syn. Sandauerowie zostali w Polsce.

Problem w tym, że po 1956 r. opozycjonistami stało się wiele osób, którym wcześniej nie przeszkadzał stalinizm albo które wywodziły się z rodzin stalinowskich. Ani Sandauer na nich, ani oni na Sandauera nie mogli patrzeć życzliwie. Tak zostało aż do „karnawału Solidarności”, z którą, jak odnotowano w specjalnym raporcie MSW, pisarz utrzymywał kontakty. Była to tylko część prawdy. Artur Sandauer utrzymywał kontakty z Solidarnością, ale też z Julią Brystygierową. W dodatku mając świadomość, że w środowiskach opozycyjnych znaleźli się tacy ludzie jak Wiktor Woroszylski, podchodził do nich nieufnie, tym bardziej zresztą, że nawet w tzw. drugim obiegu odmówiono mu druku. To go ostatecznie zraziło do „kanapowych” partii warszawskich i pchnęło do kroku, który okazał się największym błędem – poparcia gen. Jaruzelskiego i stanu wojennego. Artur Sandauer przyjął też członkostwo w Narodowej Radzie Kultury. Tego nikt już mu nie darował i nie zapomniał aż do jego śmierci w 1989 r.

Artur Sandauer był intelektualistą. W okresie stalinowskim nie ryzykował życiem, krytykując system jako taki, ale sprzeciwiał się socrealizmowi – prądowi w literaturze i sztuce, który komunizm narzucał. Nie siedział w więzieniu za przekonania, ale też nie odmawiał nikomu prawa do własnych przekonań. Skąd więc przypisanie mu wypowiedzi, która nigdy nie miała miejsca? Być może było to celowe działanie, typowa ubecka czy esbecka „wyrzutka”, rodzaj zemsty na człowieku, który miał świadomość rozgrywek natolińczyków i puławian. A może błąd w interpretacji treści książki Artura Sandauera o sytuacji przedwojennych pisarzy żydowskich, w której stawiał tezę, że przedwojenny antysemityzm ma podłoże antyinteligenckie. W tej książce właśnie, pisząc o tamtym okresie, przywoływał znaną opowieść Liwiusza Meneniusza Agrippa, jak to ciało znienawidziło i zbuntowało się przeciw własnej głowie. To, co pisał Sandauer, nie ma nic wspólnego z przypisywaną mu analizą relacji Polacy i Żydów po drugiej wojnie światowej czy z losami Żydów w tym okresie. Być może więc fałszywa interpretacja i przekręcenie fragmentu dało początek wypowiedzi, wielokrotnie powielonej w internecie i błędnie zacytowanej przez „Warszawską Gazetę”. Gdyby Artur Sandauer pisał peany na cześć Stalina, pewno by zasiadł na kanapie obok Adama Michnika, przyrodniego brata prawnika, odpowiedzialnego za zbrodnie stalinowskie, potomka komunistycznych działaczy. Miałby stado obrońców w ŻIH-u, „Wyborczej” i diabli wiedzą, gdzie jeszcze. A tak, atakowany Artur Sandauer – pisarz, intelektualista – pozostał sam.

I nawet prokuratura nie chciała sprawdzić, kto pierwszy przypisał mu te haniebne słowa, które z pewnością pisarz sam uznałaby za potwarz.

„Warszawska Gazeta” czuje się w obowiązku to publicznie wyjaśnić.

http://warszawskagazeta.pl/kraj/item/4746-cala-prawda-o-arturze-sandauerze
21 kwiecień 2017

Aldona Zaorska 

  

Komentarze

 

Na temat Artura Sandauera pisałem w przeszłości kilkakrotnie.
Zablokowałem w związku z tym jednego z uczestników forum bo lekceważąco odmawiał podania źródła obraźliwego wobec Sandauera - cytatu.
Sandauer odkrył dla kultury PRL-u postaci Gombrowicza i Bruno Schulza.
Na ówczesnym pustkowiu intelektualnym szybko pojawili się fanatycy, którzy z tych autorów zrobili bożyszcze. A gdy Sandauer chciał sprowadzić ich na ziemię i nadać odpowiednią miarę dla owych pisarzy - został zbluzgany i znienawidzony.

W Stanie wojennym Sandauer stanął po stronie Jaruzelskiego.
Zastanawiałem się: czy opowiedział się przeciwko Solidarności, czy przeciw Michnikom, Geremkom i Mazowieckim.
Choć podejrzewam tą drugą wersję to pewnie już się tego nie dowiemy.

2017-04-22
Artur Łoboda

  

Archiwum

W 2002 roku dług publiczny wynosił 47,5 proc. PKB
styczeń 14, 2003
PAP
Nie dzielić Polaków
lipiec 6, 2008
Artur Łoboda
"Irakische banditen"
maj 20, 2004
PAP
"Szkoły myślenia" wedle tych, którzy zniszczyli Polskę
czerwiec 16, 2004
(PAP)
Świat uciszonej pieśni
sierpień 5, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
Monitoring materiałów wyborczych w TVP
listopad 5, 2006
PAP
Palestyńczycy w „Żelaznej Klatce”
listopad 18, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Opera
sierpień 21, 2004
Wybiórcza
Polscy obywatele "Komisji Trójstronnej"
(Tajna władza Świata)

listopad 19, 2005
http://www.naszdziennik.pl
Cechy charakterystyczne klasycznego slowianskiego goja
czerwiec 27, 2007
kruzoe2
Dobrze się nam układa… domek z kart
czerwiec 15, 2008
Andrzej Gniadkowski
Jajko czy kura? - Kapitalizm (3)
lipiec 28, 2004
Artur Łoboda
Adolf Eichman urodzony w Austrii w Solingen i stracony w Izraelu
marzec 27, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
JAK UNIKAĆ MYŚLOZBRODNII I POZOSTAĆ BOHATEREM
listopad 6, 2003
Józef Darski
"Atak" na rabina Schudricha Karol, kogoś ty popsikał!
lipiec 10, 2006
Ivo Sosnowski
Seksualna anarchia
grudzień 16, 2008
Marek Jastrząb
By przeżyć i mniej cierpieć
sierpień 26, 2006
Władysław Chmiel
I maja 2004
maj 1, 2004
Eliza
Badycki napad="rozbrajanie". Dzielenie łupów="odbudowa"
kwiecień 14, 2003
PAP
Międzynarodowy Fundusz Walutowy znów ma dużo do powiedzenia na tematy wewnętrzne Polski
czerwiec 26, 2002
PAP
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media