ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Nie popadajmy w paranoję 
15 luty 2018     
Russian lies about Poland never end. 
27 sierpień 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Napis w pisowskiej "czerwonej strefie" 
6 październik 2020     
Przeżyjmy jeszcze raz 
31 sierpień 2017     
Max Kolonko o TVP - Telewizja to jest business  
6 luty 2016     
Przewaga Janukowycza większa niz oczekiwano 
18 styczeń 2010      tłumacz
Tusk współodpowiedzialny. 
29 lipiec 2010      Bogusław Maśliński
Krótka Historia Niemców i Lechitów 
4 marzec 2012      Iwo Cyprian Pogonowski
Tego jesteśmy wszyscy świadomi 
30 czerwiec 2015     
Milczenie jest zlotem 
20 październik 2010      Goska
Co to jest epidemia? 
13 maj 2020     
Nikt za Was nie będzie walczył! 
23 październik 2023      Artur Łoboda
Do młodzieży polskiej  
24 kwiecień 2012      Artur Łoboda
Pisowskie deja vu 
8 luty 2018     
Gdzie jest zabytkowy ołtarz z kościoła w Ustce ? Część II 
26 luty 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Życzenia 
23 kwiecień 2011      Bogusław
Islandia: urzędowe porwanie noworodka polskim rodzicom. Apel o pilną interwencję obu rządów  
3 grudzień 2017      Warszawska Gazeta
Zbigniew Brzezinski: A New Era of Populism is Upon Us 
21 wrzesień 2011      Debbie Menon
Głupcy dla "kultury" 
11 luty 2015      Artur Łoboda
Szkodliwość wiatraków 
22 styczeń 2023     

 
 

"Golgota piknik" to tylko mała cegiełka wielkiej strategii

Kiedy - z końcem lat dziewięćdziesiątych - po raz pierwszy przeczytałem o planie wyludnienia Polski i zmniejszenia populacji do 15 milionów, to nie chciałem w to wierzyć.
Oczywistym była dla mnie wasalizacja ekonomiczna i polityczna Naszego Kraju, ale unicestwienie połowy społeczeństwa, wydawało mi się niewyobrażalne.
Swoje zdanie zmieniłem po 11 września 2001 roku - gdy na oczach miliardów ludzi, dokonano zbrodniczej mistyfikacji - służącej rozpętaniu kolejnej wojny światowej.

Ponieważ "wywodzę się" ze środowiska kultury, wielu moich kolegów jest uznanymi artystami - to inaczej niż większość Polaków patrzę na politykę kulturalna w Polsce.
Rozumiem, że pewne zjawiska są zaledwie etapem do właściwych działań artystycznych.
Z dużym dystansem patrzę na niektóre akcje artystyczne - oczekując ich podsumowania.

Ale w ostatnich dwudziestu pięciu latach wypłynęło wiele zjawisk, które trudno było mi przypisać do jakiejkolwiek kategorii kultury, a tym bardziej sztuki.
Wariatka, która zabiła konia - by go wypchać, albo przypinała sobie penisa - by powiedzieć, ze jest mężczyzną...
Psychopata, który obraża pamięć ludzi pomordowanych w komorach gazowych....
Głupia koza, która penisa miesza z chrześcijańskim symbolem męczeństwa....
Uliczne prowokacje - w poszukiwaniu jakichś "polskich faszystów"...
I w końcu prymitywne wydarzenie - nazwane prześmiewczo: "Golgota piknik".

Takich zjawisk - finansowanych z naszych podatków - jest cała masa.
O ile ich inicjatorzy są niejednokrotnie prymitywami o ograniczonym kontakcie z otaczającym światem, bo często są to ćpuny - to pozostaje pytanie o to - kto lansuje takich ludzi i finansuje ich chore działania?
Czy ogromna masa patologii wprowadzanej w polską kulturę - może być efektem przypadku?

Do tego, że ministrowie w Rządzie Donalda Tuska są osobami prymitywnymi - pozbawionymi zarówno elementarnych norm kultury - jak też podstawowych kwalifikacji merytorycznych - zdążyliśmy się już przyzwyczaić.
Dlatego zdziwienie wywołuje informacja, że Donald Tusk powołał "pierwszą kompetentną" minister - legitymującą się tytułami naukowymi i dorobkiem publikacji naukowej.
Mowa jest o nowej-starej Minister Kultury - Małgorzacie Omilanowskiej.
To kobieta, która współdziałała do tej pory z przestępcą niszczącym z premedytację Kulturę Narodu Polskiego - Bogdanem Zdrojewskim.

Prędzej - czy później na jaw wyjdą matactwa Zdrojewskiego, który tym się nie nie różni od "bohaterów" nagrań z restauracji Sowa, że lepiej ukrywał swoją przestępczą działalność.
Dlatego Tusk zdecydował się usunąć go na stanowisko europosła - by powstrzymać postępowanie prokuratorskie przeciwko temu człowiekowi.
Lecz politykę deprecjacji polskiej kultury uznał za podstawową strategię swojego Rządu i w miejsce Zdrojewskiego powołał jego zastępczynię - wiele zasłużoną w niszczeniu polskiej kultury.

Kila dni temu obejrzałem skandaliczną wypowiedź tej kobiety w kwestii finansowania z naszych podatków - prymitywnego zjawiska pod nazwą "Golgota piknik".
O wymienionej wypowiedzi Omilanowskiej można powiedzieć dokładnie to samo - co o samym Donaldzie Tusku.
"Dawno w polskiej polityce nikt w tak krótkim czasie nie nakłamał tak dużo jak" ... Małgorzata Omilanowska.

W temacie Malta Festiwal-Poznań powiedziała, że
1. Ministerstwo od lat finansuje festiwal,. który jest najwyżej oceniany w Polsce i kierowany przez człowieka, który tego zaufania nigdy nie zawiódł .
2. Ministerstwo Kultury nie wnika na etapie finansowania w szczegóły projektów założonych, a ocena czy dzieło Garcii będzie obrażała uczucia katolików, jest możliwa tylko po obejrzeniu tego spektaklu.

Zacznę więc od człowieka " który tego zaufania nigdy nie zawiódł", a więc Michała Merczyńskiego.
Prócz dyrektorowania wymienionego festiwalu - jest on jednocześnie Dyrektorem Narodowego Instytutu Audiowizualnego.

Kilka lat temu składaliśmy wnioski do Programów tego Instytutu.
Były to projekty głęboko zakorzenione w polskiej kulturze.
Nietrudno się domyślić, że w wyniku korupcyjnej procedury - nasze wnioski zostały odrzucone, a wątpliwe kulturowo prezentacje epoki PRL-u, otrzymały bardzo duże wsparcie finansowe.
Ale najważniejsze jest to, że procedury zastosowane do finansowania projektów kulturowych były tajne i nosiły wszelkie cechy działalności mafijnej.
Podwładna Merczyńskiego stwierdziła, że oceny stawiane przez rzekomych "ekspertów Ministra" "chroni Ustawa o ochronie danych osobowych".
Więcej chyba nie potrzeba więcej tłumaczyć w kwestii "zaufania" wobec Dyrektora Malta Festiwal.
Kto mu może zaufać? tylko mafia, która rządzi dziś Polską.

Kolejne kłamstwo tuskowej Minister Kultury - Omilanowskiej dotyczy stwierdzenia, że "Ministerstwo Kultury nie wnika na etapie finansowania w szczegóły projektów założonych."
Z tym "założeniem" to chyba przejęzyczenie, bo jeszcze nie spotkałem się z "zakładanymi" projektami.

Składane do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego projekty badane są pod kątem wartości merytorycznej i zgodności ze strategicznymi celami Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Niechaj więc Omilanowska nie kłamie - bo doskonale wiedziała - do czego prowadzi Merczyński.
Rzecz jednak w tym, że wśród opublikowanych na stronie MKiDN dofinansowaniach projektów kulturalnych - nie znalazłem żadnej informacji o środkach na Malta Festiwal-Poznań.
Ponieważ Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie udzieliła mi odpowiedzi na pytanie zadanie w Trybie Prawa prasowego, a dotyczącego trybu finansowania przez Ministerstwo - wspomnianego festiwalu, to mam powody przypuszczać, że środki dla Merczyńskiego przekazane zostały "pod stołem" - z pogwałceniem wszelkich norm Polskiego Prawa. Co zresztą jest standardem w działalności tego Ministerstwa i całego Rządu Donalda Tuska.

Niszczenie wszelkich norm etyki jest strategią realizowaną od lat 25 w Polsce.
Wszelkie tego typu prowokacje prowadzą w efekcie końcowym do wojny kulturowej.
Tylko ludzie prymitywni tego nie widzą. A za tych prymitywów uważam wszelkie pseudoautorytety kulturowe, które poparły prowokatora Merczyńskiego nie wiedząc - co on realizuje.
Tak się składa, że żaden z osobników nie zaprotestował nigdy - przeciwko patologiom otaczającego świata.
W przeciwieństwie do nich ja często poruszam ważne dla kultury świata tematy. I najczęściej idę pod wiatr.
Jeszcze za życia Jana Pawła II - jako jedyna osoba w Polsce - podjąłem temat pedofilii w Kościele.
Wtedy pseudoautorytety kulturowe trzymały przysłowiowo "gębę na kłódkę".
Dziś stali się odważni i bredzą o jakiejś "wolności słowa".

Powtórzę więc za Arturem Sandauerem, który o rzekomej przemianie stalinowskich aparatczyków - w liberałów powiedział:
"odwaga potaniała, rozum zdrożał".
Nieprzypadkowo działalność tuskowego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego - nazywam "neostalinizmem".
Jego działalność służy deprecjacji polskiej kultury - na wzór stalinowskich poprzedników.

W roku 2006 pisałem bardzo krytyczne artykuły o rządach PiS.
Na komentarz jednego z Internautów: dlaczego nie piszę o Platformie Obywatelskiej? odpowiedziałem wtedy:
"to PiS rządzi a nie PO. I dlatego go krytykuję. Ale dla mnie Platforma to takie szambo, że znajduje się poniżej granicy wszelkiej dyskusji".

Niestety, mieliśmy okazję tego doświadczyć przez kolejne siedem lat.
Dlaczego więc Platforma Obywatelska zyskała tak duże wsparcie ze środowisk nazywanych "kulturowymi"?
"Swój zawsze lgnie do swego" - głosi przysłowie. Więc te "autorytety kulturowe" Platformy Obywatelskiej - tyle mają wspólnego z kulturą - ile mają z nią wspólnego politycy tej partii.

Donald Tusk bardzo wyraźnie wskazał by "wyrżnąć watahę" i nie dopuścić do administracji żadnej osoby prezentującej odmienne poglądy.
Tuskowy Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego - Bogdan Zdrojewski przez blisko siedem lat eksterminował fundamentalne dla kultury zjawiska - wprowadzając jednocześnie w przestrzeń publiczną ogrom patologii. Jego ostatnim "dziełem" jest antykulturowa prowokacja z Malta Festiwal - dokonana wspólnie z oszustem, który jako dyrektor Narodowego Instytutu Audiowizualnego, pilnuje interesów rządzącej partii i plugawi kulturę polską.

Nazistowska strategia eksterminacji podbitych narodów sprowadzała sie do wyniszczenia przez pracę.
Czyż nie jest dzisiaj podobnie?
Miliony Polaków ciężko pracuje i nie stać ich na minimalne środki na utrzymanie.
Czy to jest przypadek?
A gdy przywołamy słowa Heinricha Himmlera o podbitych narodach:
"My - Niemcy, którzy na świecie jako jedyni mamy przyzwoity stosunek do zwierząt, będziemy też przyzwoici wobec tych ludzkich zwierząt,
Ale przestępstwem wobec własnej krwi byłoby troszczyć się o nie i zaszczepiać im ideały".

Czytając te słowa - jak żywo przychodzi na myśl polityka Platformy Obywatelskiej wobec Narodu Polskiego i Jego Kultury.

Ten tekst przesłany został do wszystkich wyżej wymienionych, by mieli odwagę podjąć merytoryczną dyskusję - choćby przez pozwanie mnie do Sądu!
Na co czekam od lat.

Artysta i teoretyk kultury Artur Łoboda
Polskie Niezależne Media
Fundacja Promocji Kultury
www.fundacja.zaprasza.eu

Foto: Zdrojewski i Merczyński.
24 czerwiec 2014

Artur Łoboda 

  

Komentarze

  

Archiwum

Nie tylko Europejczykom odbiło
kwiecień 30, 2003
Gulf War 1991:
Prefiguration and prelude to the 2003 Iraq debacle
Part one

luty 19, 2005
Stefan J. Śniegoski
Imperium
lipiec 2, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Turcja Przyjaciel Izraela i Kandydat na Członka Unii Europerjskiej
sierpień 2, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Dwa teksty
październik 14, 2004
Liberałowie czy faszyści?
grudzień 21, 2002
http://republika.pl/adnikiel/austryja.html
Słoneczko jednak zgaśnie wcześniej...
listopad 14, 2004
Mirosław Naleziński
Cicho sza!
styczeń 16, 2006
Andrzej Kumor
Gra USA równoważenia sił w Azji a "Tarcza" w Polsce
marzec 3, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Jan Maria Rokita: kopalnie trzeba zamykać
grudzień 9, 2002
Huebnerowe "poczucie odpowiedzialności"
listopad 6, 2003
Piotr Mączyński
Władza
październik 3, 2004
Czy przeproszą
sierpień 19, 2003
Tłum. Alex L.
Prasa w USA: słowa papieża skierowane szczególnie do Polaków
sierpień 19, 2002
PAP
"Prezent z Brukseli "
listopad 19, 2004
Ewa Łosińska
Słowa Papieża, zmienione chytrze przez krętaczy ...
maj 21, 2003
Strategia promocji Krakowa - we? udział w dyskusji
grudzień 7, 2007
Nauka historii współczesnej
luty 9, 2007
Jan Lucjan Wyciślak
Kandydaci Kabały?
luty 25, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Gdzie nadzór nad społecznym mieniem?
lipiec 4, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media