ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Czekając na kowida.
Po co stworzono "szpitale kowidowe"?
 
30 marzec 2021     
Rocznice historyczne 
17 styczeń 2021      Artur Łoboda
Przekuć przegraną w zwycięstwo  
12 marzec 2017      Artur Łoboda
Ustawa 447 - dr Ewa Kurek 
15 marzec 2019      Alina
Jak wygląda kontrola anty-kowidowa na granicy ze Słowają? 
1 kwiecień 2021      Artur Łoboda
Gra pozorowana PiS w sprawie Sądów 
20 grudzień 2019     
Ostrzeżenie i prośba do Rodaków 
5 styczeń 2021      Artur Łoboda
Trzymajcie mnie bo spadnę 
17 czerwiec 2016      Artur Łoboda
„Ludzie nie mają pojęcia, jak kontrolowali wszystko, co widzą” (w mediach) 
8 maj 2022     
Wielkie aj waj Sikorskiego 
23 kwiecień 2025      Artur Łoboda
Baza danych CDC V-safe nie przyjmuje już nowych raportów o urazach spowodowanych szczepionką przeciwko Covid-19… dogodny moment w miarę pojawiania się nowych szczepionek 
9 wrzesień 2023     
80 lat po 1 IX 1039 roku 
2 sierpień 2019      Alina
START II zagrożony Tarczą? 
23 grudzień 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
Żydzi wzięli się za łby 
10 lipiec 2019     
Zygmunt Jan Prusiński ZBUDZISZ WE MNIE ROZKWIT DŹWIĘKÓW - część czwarta 
29 czerwiec 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Chcę usłyszeć twoje myśli 
6 czerwiec 2020      Zygmunt Jan Prusiński
W kraju służb specjalnych 
18 maj 2015      Artur Łoboda
Spektakl 
6 grudzień 2020      Artur Łoboda
Nie tylko respiratorami zabijali pacjentów we Włoszech 
26 styczeń 2021      Artur Łoboda
Nade mną Święty Anioł  
25 wrzesień 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński

 
 

Lech Walesa

Az dziw bierze, ze czlowiek po zasadniczej szkole ukonczonej w czasach PRL-u moze byc taki elokwentny i jest w stanie odpowiadac na kazde pytanie i poruszac kazda kwestie. Czlowiek, ktory raptem przeskoczyl plot i wtedy go wszyscy poznali. Stocznia Gdanska zatrudniala 12 tys. pracownikow wiec nie jest mozliwe, zeby sie oni znali nawzajem. Pracownicy chodzili do pracy, a nie na spotkania towarzyskie. Walesa pracowal podobno przy spawaniu kadlubow. Przy takiej pracy pracuje dwoch, trzech pracownikow i tylko oni mogli znac Walese, ale czy jeszcze zyja ?

Walesa musial byc gdzies porzadnie przeszkolony. Prawdopodobnie w Anglii - tak jak Hitler, bo tylko tacy ludzie sa zdolni do oratorskich mow i do przewrotow. Masoni zawsze przygotowywuja odpowiednio czlowieka, ktory jest im potrzebny do masowych wystapien bez kartki i do porwania tlumow w imie jakiejs idei. Walesa jest ich czlowiekiem. Dobrze sie spisal, to dostal Nobla. Dobrze sie spisal, bo juz bylo wiadomo, ze ludzie polkneli bakcyla !!!

Walesa zaingurowal powstanie nowego zwiazku, ktory nazwal ktos Solidarnosc, co oznacza Soli dar nos. W Polsce sol jest bardzo waznym mineralem. Sol nosi sie do poswiecenia w kosciele. Ten zwyczaj czci sol jako symbol zdrowia. Sol w Polsce ma tez przeciwne znaczenie, kiedy mowimy, ze cos lub ktos jest sola w oku Polaka. Solidarnosc jest wiec zdrowiem Polaka i sola w oku Polaka. Co innego myslal Polak zakladajac Solidarnosc. Miala ona byc tylko zdrowiem, ale w jej nazwie jest umieszczona informacja, ze stanie sie ona sola w oku Polaka.

Nie mozna nigdy sie z kims solidaryzowac bezkrytycznie. Kazda solidarnosc powinna byc zdrowiem i sola w oku. Zawsze trzeba uwazac na kazde solidaryzowanie sie i przyjazn.

PS. Literki ć na koncu w wyrazie Solidarnosc Polak nie wymawia w mowie potocznej, dlatego wychodzi soli dar noś.
21 lipiec 2010

Goska 

  

Komentarze

 

Pani Gosiu!

Skutecznie ośmiesza Pani wszelkie teorie spiskowe.

Uważam że najsilniejszym punktem Lecha Wałęsy jest właśnie jego proletariacki autentyzm. To taki nowy Mateusz Birkut z filmu CZŁOWIEK Z MARMURU, około 20 lat późniejszy niż jego filmowy protoplasta. Zachowały się materiały dokumentalne i świadectwa ludzi którzy znali go z okresu kiedy nie był osobą publiczną.
http://video.google.com/videoplay?docid=-5146871331576782926#

Nawet i bez tych świadectw jego chłopo-robotniczy autentyzm nie budzi żadnych wątpliwości. Wystarczyło aby usta otworzył a już masy bydła, tak zwanej wielkoprzemysłowej klasy robotniczej, ryczały z zachwytu: Nasz łun je!

Oczywiście przez lata bardzo się ucywilizował. Chronologicznie: pisanie raportów, spotkania operacyjne, wystąpienia na wiecach, udział w delegacjach, kontakty z tak zwanymi doradcami, funkcje kierownicze w związku, kontakty zagraniczne, kuratela Wachowskiego, występy na arenie międzynarodowej, kuratela najlepszych na świecie specjalistów od PR, rola tak zwanego celebrity... Wszystko to spowodowało że obecny LW bardzo się ogładził i mimo braku formalnego wykształcenia oderwał się od środowiska z którego wyrósł.

Nie jestem admiratorem LW, ale muszę przyznać że zachował trochę tak zwanego zdrowego chłopskiego rozsądku i jego niektóre powiedzenia zaskakują trafnością. Choćby: Takiego mata prezydenta jakiegośta se wybrali!

Uważam że pod względem intelektualnym i sprawności psychomotorycznej góruje nad Kaczyńskimi. Ma prawo jazdy, potrafi posługiwać się kartą bankomatową i Internetem, nie ośmieszał się publicznie ignorancją w obsłudze prostego sprzętu audialnego
http://www.youtube.com/watch?v=mykNm2iNuPc
potrafi obsługiwać wiele prostych maszyn i urządzeń takich jak spłuczki toaletowe, windy, kopiarki, aparaty fotograficzne...

Przewaga werbalna Jarosława K. nad LW jest tylko pozorna i wynika z lepszego opanowania żargonu nauk społecznych na poziomie międzywyrazowym. Pamięciowe opanowanie typowych związków kolokacyjnych, bezsensownych haseł i sloganów itp. Zupełnie jak najgłupsza chyba część społeczeństwa polskiego tj. nauczycielki wychowania początkowego, urzędniczki niskiego szczebla i aktyw związkowy. Te pierwsze aby utracić złą sławę zostały od kilku lat przemianowane na nauczycielki nauczania zintegrowanego. Nieprzypadkowo właśnie wśród tych grup zawodowych sfery budżetowej przewaga PiS jest największa, a praca habilitacyjna Zmarłego LK RENTA SOCJALNA cieszy się największym uznaniem.

Ale już na poziomie pełnych zdań czy międzyzdaniowym przewagę ma LW który nigdy nie miał takich wpadek jak JK
http://www.youtube.com/watch?v=GgaV9CKOZ-Y


tłumacz

 

Zapomiałem wspomnieć że LW dosyć dobrze gra w tenisa stołowego. Gra ta wymaga dobrego refleksu i dobrej koordynacji ruchów. Obie cechy korelują pozytywnie z inteligencją i zdolnościami psychomotorycznymi w stopniu podobnym jak sukcesy w szermierce i siatkówce. Poza sportami intelektu, takimi jak szachy czy brydż (co zrozumiałe), najbardziej inteligentni sportowcy to przedstawiciele tych właśnie dyscyplin.

2010-07-22
tłumacz

 

Dzień dobry Pani Małgorzato !

Wstyd dla bolszewików, że prezydentem był L.W. !
Wstyd dla bolszewików, że prezydentem był A.K. !
Wstyd dla bolszewików, że prezydentem był L.K. !
Wstyd dla bolszewików, że prezydentem został B.K. !

Wszyscy oni z lewymi nazwiskami...
Bolszewicy nie znają prawdziwych życiorysów z tzw. Szczepu Dobranych Obojniaków !

Dodam: Bolszewików w Polsce jest więcej aniżeli w Rosji !!!

Pozdrawiam -
Zygmunt Jan Prusiński

magister im. Aleksandra Kwaśniewskiego
profesor im. Władysława Bartoszewskiego
szlachcic i magnat im. Bronisława Komorowskiego

Piątek 23 Lipca 2010 r.
14:43

2010-07-23
Zygmunt Jan Prusiński

 

Lech Wałęsa
Część III

Cokolwiek zostało udowodnione w sądzie, zapadło orzeczenie, jest święte i nie powinno być przedmiotem polemiki. Tak wykreowana ówczesna maksyma, zamyka prawnie usta buntownikom. Zamyka lecz nie knebluje. Historia wymaga czasu, wymaga także poświęcenia w dociekaniu prawdy.

3. Prawda ukryta w orzeczeniu

Głównym argumentem przeciwników teorii agenturalnej Lecha Wałęsy, jest orzeczenie Sądu Lustracyjnego. Adherenci prezydenta zapomnieli jednak o kilku kwestiach, zawartych w wyroku sądu.

Cytat: „ „poza trzeciorzędnymi, budzącymi najzupełniej w tej sytuacji zasadnicze wątpliwości dokumentami nie ma - oprócz wypisu z rejestru byłej SB - jakiegokolwiek dowodu, który potwierdzałby fakt współpracy Lecha Wałęsy jako tajnego współpracownika o pseudonimie „Bolek” z byłą SB ”. Sędzia dodał, że materiał dowodowy pozwala na "graniczące z pewnością stwierdzenie, że najprawdopodobniej materiały oryginalne na temat współpracy Wałęsy nigdy nie istniały.” (…) w 1982 roku - SB fałszowała własne akta, by skompromitować Wałęsę nie tylko w społeczeństwie polskim i w "Solidarności", ale także za granicą.”

Tak więc zgodnie z orzeczeniem Sądu, dokumenty były fałszowane więc sprawy nie było. Pozostała więc kwestia zabranych dokumentów, dlaczego do tej pory Lech Wałęsa ich nie oddał. Skoro wszystkie dokumenty to doskonałe fałszerstwo, czego się więc bać ?


Występuje również pewna interpretacja okoliczności zdarzeń z 2000r. Pisze o tym na swoim blogu Krzysztof Wyszkowski. Otóż :

Cytat: „1. Sąd orzekał w trybie karnym, czyli miał obowiązek interpretacji istniejących wątpliwości na korzyść osoby lustrowanej.
2. Sąd orzekał w trybie wyborczym, co uniemożliwiało przeprowadzenie normalnej procedury - Rzecznik Interesu Publicznego nie miał czasu na poszukiwanie dowodów i świadków, a Sąd musiał tak przyspieszyć przebieg postępowania, by zdążyć z ogłoszeniem orzeczenia w nieprzekraczalnym terminie.
3. Sąd orzekał na podstawie ustawy lustracyjnej, która została tak skonstruowana, żeby praktycznie uniemożliwić udowodnienie agenturalności (w składzie Trybunału Konstytucyjnego, który decydował o treści tej ustawy większość mieli byli współpracownicy komunistycznej policji politycznej.
4. Niemożliwa była apelacja od orzeczenia z powodu braku terminu (tryb wyborczy kończył się w chwili przeprowadzenia wyborów).
5. Obok procesu Lecha Wałęsy równolegle przebiegał proces Aleksandra Kwaśniewskiego, co, wobec faktu, że on również został zarejestrowany jako tw SB, kładło na sędziach SL odpowiedzialność za konsekwencje wyeliminowania urzędującego i byłego prezydenta. Trudno się więc dziwić, że sędziowie wyznaczeni do rozpatrywania sprawy nie sprostali swoim obowiązkom. ”


Przy pierwszym wpisie użytkownik salonu24 „AlterNemo” zasugerował abym posłużył się pewną wykładnią prawną. Co z przyjemnością, na prośbę użytkownika uczynię.

Cytat: „Dlaczego wobec L.Wałęsy nie wszczęto z urzędu postępowania karnego na podstawie art. 276 kk?

Art. 276 - Kto niszczy, uszkadza, czyni bezużytecznym, ukrywa lub usuwa dokument, którym nie ma prawa wyłącznie rozporządzać, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2.

Osoby, które, posiadając stosowną wiedzę, spowodowały zaniechanie wszczęcia postępowania karnego, powinny ponieść konsekwencje karne z tytułu dyspozycji art. 231 kk (niedopełnienie obowiązku służbowego).”


Opierając się na polskim prawie, jesteśmy w pewnym pacie. Otóż, istnieje orzeczenie Sądu Lustracyjnego, z którym należy się zgadzać. Z drugiej jednak strony doskonale wiemy, iż prezydent nie zwrócił kompletnej teczki z dokumentami – co podlega kk. Sąd Lustracyjny stwierdził, iż dokumenty były w przewadze fałszowane – co miało na celu kompromitację prezydenta. Dlaczego więc prezydent nie zwrócił „fałszowanych” dokumentów ?

Autor: Polityczny kier

2010-07-23
Zygmunt Jan Prusiński

 

Wśród prymitywnego narodu polskiego ciągle pokutują wątpliwości odnośnie wykształcenia byłego Prezydenta AK podsycane informacjami w publikatorach
http://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_Kwa%C5%9Bniewski
Niby zgodnymi z prawdą, ale...

Chciałbym raz na zawsze wyjaśnić autorytatywnie pewne kwestie aby nie dopuścić do ich zapomnienia.

Jestem starszy od AK, ukończyłem 2 uczelnie na Wybrzeżu: Szkołę Morską w Gdyni i Politechnikę Gdańską (obie na studiach dziennych). Okres drugich moich studiów (PG) zachodził na okres studiów AK na Wydziale Ekonomiki Transportu Morskiego nowopowstałego Uniwersytetu Gdańskiego. UG powstał w wyniku fuzji paru uczelni, m.in. Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Sopocie, WSP we Wrzeszczu itd.

Na tej drugiej studiowały niemal same dziewczęta i z najładniejszymi z nich łączyły mnie zażyłe relacje. Nie mam pewności czy nie było wśród nich Pani Elżbiety Gawlas, której rysy twarzy wydają mi się znajome... Z tego powodu wynajmowałem przez kilka lat pokój na osiedlu domków jednorodzinnych w pobliżu WSP, u pewnego lekarza, w tak zwanych Górkach (?)

Rektorem UG był prof. Janusz Sokołowski, mąż Zofii Sokołowskiej, ówczesnej docent na Wydziale Chemii PG którego jestem absolwentem. U Pani tej zdawałem egzamin z chemii organicznej na drugim roku studiów. Od mego Ojca (+), również absolwenta tego wydziału, wiem że pochodziła z arystokratycznej rodziny. Przez pewien czas pełniła funkcję członka Egzekutywy Komitetu Uczelnianego PZPR. Pierwszym sekretarzem KU był wtedy docent Umiński, fizyk. Nie przeszkadzało jej to podpisywać się pod różnymi apelami ogłaszanymi później przez Radio Wolna Europa. Z tego tytułu znajdowała się w moim polu zainteresowania, bo przygotowywałem listy likwidacyjne. Oczywiście nie dla bydła z Solidarności, ale na razie dla potrzeb własnych...

Sytuacja na Wydziale ETM UG była mi dobrze znana również i z tego powodu, że był to zdecydowanie najpopularniejszy kierunek studiów zaocznych dla niektórych moich ambitnych kolegów, absolwentów Wydziału Nawigacji SM, którzy kontynuowali pracę w Polskiej Marynarce Handlowej. Podobnie jak Wydział Nawigacji w Szkole Morskiej, uchodził za elitarny na UG co odzwierciedlała liczba kandydatów na jedno miejsce na studiach dziennych, odpowiednio 30(?) i 7(?).

AK był już wtedy osobą publiczną. Wiadomo mi że miał wysoką średnią ocen. Prawie jak ja wcześniej, w okresie studiów w SM. Na PG miałem średnią już znacząco niższą, bo z premedytacją przygotowywałem się do emigracji przedłużając maksymalnie okres posiadania legitymacji studenckiej (urlop dziekański po drugim roku, skreślenie z listy studentów po uzyskaniu absolutorium z pracą magisterską schowaną w szufladzie, reaktywacja pod koniec dwuletniej przerwy i obrona pracy magisterskiej po modyfikacji polegającej na dopisaniu kilku bieżących pozycji literaturowych dla stworzenia pozorów aktualności...

AK na rok zginął z życia publicznego. Po uzyskaniu absolutoriom na UG został oddelegowany (?), wysłany (?) w nagrodę, wytypowany(?), zaproszony (?) na roczne studia na superelitarnym MGIMO
http://pl.wikipedia.org/wiki/Moskiewski_Pa%C5%84stwowy_Instytut_Stosunk%C3%B3w_Mi%C4%99dzynarodowych

Oczywiście, zarówno wtedy jak i obecnie dyplom MGIMO był uważany za przynajmniej równorzędny wobec najlepszych polskich dyplomów magisterskich. Za czasów PRL najprawdopodobniej nie wymagał w Polsce nostryfikacji, tylko uzyskiwał ją automatycznie

ZATEM STWIERDZENIE AK ŻE JEST ABSOLWENTEM STUDIÓW WYŻSZYCH BYŁO I JEST PRAWDZIWE.

Z przyczyn propagandowych, świadom rusofobii prymitywnych Polaków, AK ukrywa fakt ukończenia studiów w Moskwie. Tak mu doradzili amerykańscy doradcy od PR. Ma do tego prawo. Wszelkie rozprawy w tej sprawie toczyły się za drzwiami zamkniętymi, adwokat AK przedstawiał odpowiednie dokumenty podkreślając niechęć klienta do ujawnienia ich opinii publicznej, oskarżenie AK o uzurpowanie sobie prawa do wyższego wykształcenia było oddalane już na pierwszej rozprawie.

Kiedyś kopia dyplomu MGIMO i legitymacji studenckiej AK z MGIMO były dostępne w Internecie pod http://www.polonica.net/kwasniewski_stoltzman.htm
W oparciu o te materiały napisałem fragment mojej humoreski
http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=17&t=653

Oto istotny fragment, trochę ubarwiony, niby ustami Putina:
Ach, ta polska megalomania... Chciałem ją trochę okiełznać ustawiając Aleksandra K. w ostatnim rzędzie w czasie moskiewskiej parady z okazji rocznicy zakończenia 2ej Wojny Światowej. Nie musiał nic widzieć. Przecież zna Moskwę dobrze z okresu rocznych studiów http://www.polonica.net/kwasniewski_stoltzman.htm Korzystając z najwyższego stypendium, tak zwanej leninowki, hulał na mieście zamiast się uczyć. Widać po ocenach. Celujący tylko z techniki przemawiania. Pozostałe celujące: z historii KPZR, z naukowego komunizmu, z naukowego ateizmu, z ekonomii politycznej, z radzieckiej ekonomii i z radzieckiego prawa należy pominąć bo były wpisywane rutynowo wszystkim zaproszonym zagranicznym studentom w imię utrwalania atmosfery przyjaźni na terenie naszego imperium. Z najważniejszego przedmiotu zawodowego, podstaw dziennikarstwa, ledwie zadowalająco. Niewiele lepiej zarówno z logiki jak i ze stosunków międzynarodowych bo tylko dobrze. Rozumiem, że ukrywa fakt ukończenia w czerwcu 1980 roku jednej z najlepszych uczelni na świecie, Moskiewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, na Wydziale Międzynarodowego Dziennikarstwa. Tak mu nakazali doradcy amerykańscy, świadomi rusofobii Polaków, jeszcze w czasie wyborów prezydenckich. Stąd jego polskie przygody sądownicze pt. czy jest absolwentem wyższych studiów czy nie... Jest, Jest. To szkoła lepsza niż jakakolwiek w Polsce. Jewgienij Maksimowicz Primakow, od nas z resortu, też tam wykładał.

Zainteresowanych tematem MGIMO odsyłam do moich komentarzy pod http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=17&t=653


tłumacz

 

Noble do zwrotu :



http://www.sfora.pl/Walesa-musi-oddac-Nobla-Kto-jeszcze-a22557

Mnie na tej liscie brakuje jeszcze Gorbaczowa !

2010-07-28
Goska

  

Archiwum

Strategia promocji Krakowa - we? udział w dyskusji
grudzień 7, 2007
Jeśli zapomnę o nich, Ty Boże zapomnij o mnie” – Adam Mickiewicz.
grudzień 10, 2008
Dramat szefowej fundacji
październik 31, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia
Wielka stypa w 25 - lecie strajków sierpniowych
sierpień 14, 2005
Artur Łoboda
Czy jest związek: liczne wypadki sepsy - import brudnych strzykawek
sierpień 3, 2007
Adam Sandauer Przewodniczący Stowarzyszenia Primum
Co piszą inni
listopad 20, 2007
( . ) bez podpisu
65 miliardów
luty 11, 2007
przesłała Elżbieta
Jaka ma być ta Prawica RP
czerwiec 4, 2007
Marek Olżyński
Koniec ery taniego pieniądza
sierpień 14, 2004
Czy Polacy znowu dadza sie oszukac ?
kwiecień 20, 2005
Nasz Dziennik
How Good Was the Good War?
lipiec 21, 2008
Sejmowe komisje za liberalizacją zasad finansowania partii
lipiec 17, 2002
PAP
Portal PLUGAWA_POLSKA.COM
styczeń 15, 2009
Marek Głogoczowski
Wszystko musi przejść przez centralę
marzec 14, 2004
Aktualizacja strony http://zaprasza.net/kolton W zwiazku z przyjeciem do Uni Europejskiej RUMANIA i BULGARIA nalezy popraw
lipiec 7, 2007
Henry Kolton
Nostra Aetate
październik 6, 2006
Dr Mike Jones
Kołowrotek
październik 30, 2007
Słoneczny Zegar
Nie dajmy się zwrariować
luty 28, 2004
przesłała Elżbieta
Odwrócić historię do góry nogami
lipiec 26, 2008
PAP
Nas nie wygonią
kwiecień 9, 2003
słowa Marek Błaszczyk
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media