ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Koalicja dla Polski 
8 październik 2020      Artur Łoboda
Jakim sposobem ten Portal stał się nudny?  
14 maj 2021     
Bankster rewolucji bolszewickiej  
4 sierpień 2012      Iwo Cyprian Pogonowski
Kto jest najważniejszą osobą w Państwie? 
25 listopad 2025     
Warianty wirusa 
22 maj 2021     
Smithfield umywa ręce, WHO zwija żagle, z 666 nici, Baxter sfuszerował depopulację, witamina C działa, a MG to muzułmański talmudysta i już 
10 październik 2009      Marek Głogoczowski
JERZY! a pamiętasz? /zapiski Ewy Englert-Sanakiewicz/ 
28 styczeń 2014      /-/Ewa Englert-Sanakiewicz
„Nasz kraj jest atakowany”: RFK, Jr. mówi o CIA i totalitaryzmie 
7 listopad 2021      Robert F. Kennedy Jr
Pozostańcie rozważni i nieugięci 
16 październik 2011      Artur Łoboda
Ku przypomnieniu: "jak PiS dojdzie do władzy" 
9 listopad 2015     
Francja w żółtych kamizelkach. 4500 uczestników demonstracji aresztowanych 
10 grudzień 2018      Alina
Netanjahu błaga Bidena, aby uniemożliwił MTK umieszczenie go w więzieniu za zbrodnie wojenne 
14 maj 2024      Ethan Huff
Obronić prawdę 
2 grudzień 2013      Bohdan Poręba
Czego powinni uczyć na lekcjach wiedzy o społeczeństwie 
5 październik 2012     
Święto Polskiego Kołtuna – Papkin na Wawel 
19 kwiecień 2010      Marek Głogoczowski
Anulowanie długów jedyną drogą do zapobieżenia trzeciej wojnie światowej (Artykuł 01) 
28 wrzesień 2012      Artur Łoboda
Rosyjski humor. Mnie oba dowcipy podobały się. A Wam? 
19 luty 2010      tłumacz
Kolejne zawiadomienie do Prokuratury - na "platformowe" Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego 
20 maj 2015      Artur Łoboda
Pamięci Józefa Mackiewicza  
1 luty 2010      Zygmunt Jan Prusiński
RZĄD MUSI ZAKAZAĆ FOTOWOLTAIKI I BATERII W DOMACH ! 
29 czerwiec 2025     

 
 

O tym, jak teoria Trofima Łysenki jest wykorzystywana przy budowie Światowej Termitiery zwanej N(OT)WO


(N(OT)WO -- Nowy, Staro-Testamentowy Porządek Świata, w Biblii określany jako Nowy Tysiącletni Izrael)

par dr Marek Glogoczowski, jesienią 1979 stypendysta Laboratoire d'Evolution des Etres Organisées, pod dyrekcją profesora Pierre-Paul Grassé, Univ. Paris VII


Mój kolega, dr MP z Instytutu Biomechaniki i Biocybernetyki w Warszawie, przy okazji kanikuły 2010 zapytał sie mnie e-listownie:

Marku,

Dlaczego Lysenko poniosl porazke w swoich Lamarckowskich eksperymentach? Przegiął z uwagi na polityczne naciski? Porobił błędy metodologiczne? Czy przez sabotaż?

Bedę wdzięczny za Twoje uwagi gdy znajdziesz chwile.

pozdrawiaM,

Ponieważ upały chwilowo zelżały, więc zabawiłem się w odpowiedź.

Jeśli chodzi o Trofima Łysenko (1898-1976) to według Wikipedii:

"W latach 30. XX wieku przewodził kampanii w naukach agrotechnicznych, obecnie określanej jako "łysenkizm", która odrzucała współczesną genetykę i przetrwała w ZSRR do połowy lat 60. Teorie genetyczne Łysenki odrzucały prawa dziedziczności, przypisując nieograniczone możliwości przekształcania organizmów metodą zmian środowiskowych."

Sam nie robiłem doświadczeń łysenkowskich, ale na przełomie lat 1952/53, gdy mieszkałem u dziadków w góralskiej chałupie w Zakopanem, moja rodzina dokonała ze mną doświadczenia, które w kalendarzu rolniczym na 1953 nosiło nazwę "zimny wychów cieląt". Było to w okresie stalinizmu i jak przystało na ofiarę tego zbrodniczego ustroju, w wieku lat 10 przy ponad 20 stopniowym w styczniu mrozie chodziłem (czasami nawet na nartach) do lokalnej szkoły ubrany tylko w swetr z ostrej owczej wełny. i coś z tego "eksperymentu łysenkowskiego" z hodowlą młodych "cieląt" w trudnych, stresowych dla 'normalnych" ludzi warunkach, pozostało do dzisiaj: np. pracując przez ostatnie, przed emeryturą, kilkanaście lat na WSP/PAP/AP w Słupsku, ani jednego dnia nie byłem na zwolnieniu lekarskim.

Mam także w Genewie znajomych, mianowicie dr Philippe Anker'a i "privat doc." Maurice Stroun'a, którzy już w pierwszych latach 1970 potwierdzili doświadczalnie żywotność "zakazanych przez Zachodnią naukę" hybryd roślinnych hodowanych przez Łysenkę. Mnie jeszcze wtedy w Genewie nie było, ale kolega (nazwiska zapomniałem) doktorant tak jak i ja "genetyki populacyjnej" u prof. Alberta Jacquarda opowiadał mi, że te hybrydy dwóch różnych odmian tytoniu rosły w ogrodzie botanicznym Uniwersytetu w Genewie, wyglądały one bardzo dziwnie, ale dominujacy podówczas na Wydziale Biologii neodarwiniści nie chcieli na nie patrzeć, aby nie popsuć swych anty-łysenkowskich poglądów. (Można by powiedzieć, parafrazując Hymn do Miłości św. Pawła, że "ich WIARA, NADZIEJA i MIŁOŚĆ (do metafizycznych własności tak zwanych genów) zakrywała przed nimi Prawa Przyrody"

Wtedy to - już za mych czasów w Genewie - Ankera i Strouna chciano wyrzucić z Uniwersytetu, za ich prace niezgodne z matematycznymi, statystycznymi prawami Mendla. Podówczas, w latach 1970-tych Anker ze Strounem robili doświadczenia potwierdzające, zakazane przez Dogmat Centralny Biologii Molekularnej, poza jądrowe krążenie kwasów nukleinowych w organizmach, co robią zdaje się i do dzisiaj, patrz tytuł jednej z ostatnich ich prac nad "lysenkowsko-lamarckowską" genezą raka:

Transcession of DNA from Bacteria to Human Cells in Culture: A Possible Role in Oncogenesis

Mówiąc językiem prostym, to "przeskakiwanie genów", od bakterii do czlowieka, jest doskonałym potwierdzeniem teorii Trofima Łysenki o środowiskowch metodach zmian genotypu nie tylko roślinnego ale i zwierzęcego.

(Ja sam, od lat już propaguję teorię, że to geny charakterystyczne dla termitów, kryjacych się w swych "masońskich" budowlach przed śmiercionośnym dla nich promieniowaniem słońca, przeskoczyły na Żydów już w bardzo antycznych czasach, a następnie przeskoczyły one na chrześcijan kryjących sie po katakombach, pieczarach oraz podziemiach kościołów (jak w Polsce "solidarnej" w latach 1980). Wraz z Rewolucja Przemysłową 300 lat temu, te geny "masońskie" opanowały anglosaską burżuazję, szczelnie zamkniętą w swych domach-twierdzach. Z tego genetycznego powodu współczesna "hiper-burżuazja" tak lęka się ekspozycji na "zabijające ją" słońce, że w swej bezmyślności próbuje zamienić cały świat w Globalną Termitierę.)

Pomimo wrogości świata anglosaskiej nauki do lamarckizmu i wywodzącego się zeń łysenkizmu, w praktyce tę nie-matematyczną teorię życia się jak najbardziej stosuje. Podaję przyklad poznany przeze mnie osobiście. Otóż kolega Szwajcara Philippe Ankera, Maurice Stroun jest żydowskim nacjonalistą, entuzjastą Izraela i bardzo się z nim pokłócilem w Genewie w 1992 roku gdy mi zaczął opowiadać, o świetnych wynikach "reformy Balcerowicza" w Polsce.Wtedy zrozumiałem, że Światowe Żydostwo stoi murem za Reformami oraz Ekonomiczną Kuracją Szokową na Wschodzie Europy. Czyli za lysenkowskim, genetycznym modyfikowaniem mas ludzkich za pomocą silnych stresów środowiskowych.

Tutaj właśnie dochodzimy do sedna "socjobiologii" Trofima Łysenki. Otóż, jak to przypomina Wikipedia, ten radziecki uczony wierzył w "nieograniczone możliwości przekształcania organizmów metodą zmian środowiskowych." Philippe Anker mi opowiadał, że aby wymusić takie, pożądane przez hodowców, zmiany genotypu roślin, należy te rosliny, okresie ich młodości, odpowiednio "stresować", np. zmieniając rodzaj ich gleby, eksponując 'szokowo" czy to na zimno czy gorąco, czy na rozmaite rodzaje napromieniowań, etc. A następnie selekcjonować (wybierać do dalszego rozmnażania) pożądane przez nas typy genetyczne, które metodą takiej "kuracji szokowej" zostały Stworzone.

(Podobne do łysenkowskich doświadczenia z "szokowym" tworzeniem nowych odmian kukurydzy przeprowadziła już w latach 1940 Barbara McClintock w USA, też była za te swe osiągnięcia "wyśmiana i wyszydzona" i dopiero w 30-40 lat później jej prace zostały uznane i uhonorowane w 1983 Nagrodą Nobla w dziedzinie biologii i medycyny.)

Otóż ŁYSENKOWSKĄ "STRESOWĄ" METODĘ ŁAMANIA LUDZKIEGO GENOTYPU, A NASTĘPNIE HODOWLI "NOWEGO CZŁOWIEKA", STOSUJĄ NA MASOWĄ SKALĘ WŁADZE STANÓW ZJEDNOCZONYCH, POCZĄWSZY OD "SZOKU" WIELKIEJ DEPRESJI LAT 1930-tych, A NASTĘPNIE, W SKALI JUŻ ŚWIATA, OD CZASU BESTIALSKICH HIPER-BOMBARDOWAŃ MIAST NIEMIECKICH, JAPOŃSKICH ORAZ KOREAŃSKICH. W Polsce takiego "łysenkowskiego doświadczenia made in USA", z planowym przesterowaniem zachowań się ludności, byliśmy świadkami w pierwszych latach 1990, kiedy to "szokowo" pozbawiono dziesiątki milionów ludzi ich dotychczasowych środków utrzymania, zmuszając do drastycznej zmiany stylu życia. (Patrz wydana i w Polsce książka Naomi Klein "Doktryna szoku" o brutalnych formach "edukacji ludności" przez liberalny hiper-kapitalizm.)

A po co się, masowo obecnie, produkuje "zgadzających sie na wszystko", pracowicie ćpajacych ograniczający swobodę ruchów dobrobyt, bęcwałko-obywateli?

Tu odpowiedź daje werset z Hymnu o Miłości św. Pawła. Otóż wymarzony przez tego "ojca chrzestnego" chrześcijaństwa "(bęcwałek boży) wszystko zakrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi" (I Kor. 13, 7) Mówiąc językiem prostym, hodowany w skali obecnie już Całego Globu zamerykanizowany NOWY CZŁOWIEK (nowotwór "boży") NIE CHCE ZNAĆ PRAWD najbardziej ewidentnych (np. że demokracja finansowa to super-korupcja), WIERZY W KAŻDĄ, podawaną mu przez rząd USA BZDURĘ (np. o tym że zawalenie wież WTC spowodowali islamiści a nie inżynierowie od demolicji), ciągle się SPODZIEWA, że Pieniądz i Technika przyniesie mu szczęście i w imię tej wiary ZNOSI swe uczestnictwo w najbardziej upodlających człowieka zajęciach - np. misjonarza-wojownika "za waszą i naszą niewolę" w Afganistanie. No i taki, wyhodowany łysenkowskimi, "stresowymi" metodami, OBOWIĄZKOWO UŚMIECHNIĘTY KRETYN, USIŁUJĄCY ZDEWASTOWAĆ ŚWIAT SWĄ WYALIENOWANĄ, DOBRZE PŁATNĄ PRACĄ, to wzór cnót obywatelskich nie tylko w USA ale i w wolnej Polsce dzisiaj.

Poniżej podaję socjobiologiczny przykład, jak udało się, wspólnym wysiłkiem MFW, CIA, Fundacji Batorego oraz Watykanu, wyhodować w Polsce "elitę wierną jak pies" władzom (N(OT)WO -- Nowego, Staro-Testamentowego Porządku Świata

Polska od lat nie prowadzi żadnej zagranicznej polityki wobec Rosji, to jest tylko szczekanie na wielkoluda i bezpieczne warowanie oraz stanie na baczność za pana butem. W stosunkach dwustronnych brak dyplomatycznej normalności, najgorszy jest ten brak własnego zdania...

(z przytoczonego poniżej, na zaprasza.net, tekstu GREGORY AKKO, polsko-kanadyjskiego lobbysty wskazującego do jakiego stopnia Polacy, aby sie zaadoptować do "amerykańskiego stylu życia", chetnie pozbyli się jakiegokolwiek samodzielnego zdania na temat tego co się z nimi - i z resztą świata - dzieje.)

20 lipiec 2010

dr Marek Głogoczowski 

  

Komentarze

 

Cechą charakterystyczną tak zwanych nauk społecznych, takich jak filozofia czy ekonomia, są niekończące się spory między przedstawicielami różnych kierunków. Mało kto zauważa że przytłaczająca większość tych sporów wynika z nieostrego zdefiniowania przedmiotu sporu.

Tak jest i w przypadku łysenkizmu.

Jeśli odrzucimy kreacjonizm i założymy przemijanie gatunków i powstawanie nowych, wówczas logiczne staje się że zmiany gatunkowe wynikają zarówno z doboru osobników do rozmnażania jak i ze zmian środowiskowych. Zmiany hodowlane (wynikające z doboru) mają relatywnie krótki horyzont czasowy , natomiast środowiskowe długi. Te ostatnie często są ignorowane, gdyż nie prowadzą do zauważalnych zmian genetycznych na przestrzeni życia człowieka (obserwatora, badacza). Niesłuszność tego ignorowania łatwo udowodnić rozpatrując warunki brzegowe.

Rozważmy wpływ skrajnych zmian środowiska na powstawanie nowych gatunków. Jeśli nowe warunki są zbyt drastyczne, nawet potomstwo najbardziej odpornych osobników nie przetrwa i gatunek skazany jest na wyginięcie w nowym środowisku. Jeśli nowe warunki są możliwe do przetrwania dla potomstwa pewnych osobników to należy się spodziewać u potomstwa wzrostu udziału genów umożliwiających przetrwanie, a zaniku genów utrudniających przetrwanie.

Takie wielopokoleniowe zmiany genetyczne powodują tak daleko idące odejście od początkowego przeciętnego genotypu, że powstaje nowy gatunek. Dobrym przykładem jest niedźwiedź biały, inaczej polarny. Wykształcenie się tego gatunku stałocieplnego skrajnie odpornego na zimny klimat nastąpiło jako wynik lepszej odporności na przerwanie osobników dużych, dla których stosunek powierzchni ciała do masy jest mniejszy, czyli korzystniejszy bo zapobiega wyziębianiu. Nieprzypadkowo ze wszystkich gatunków niedźwiedzi ten jest zdecydowanie największy.
Oczywiście gdyby w strefie polarnej było jeszcze chłodniej, to i ten gatunek by nie przetrwał.

Podobne dylematy zostały rozpracowane w niektórych naukach ścisłych, np. w chemii. O ile w chemii nieorganicznej wynik reakcji zależy przede wszystkim od doboru reagentów w bardzo szerokich zakresie ciśnień i temperatur, o tyle w chemii organicznej gdzie reakcje przebiegają zwykle w pobliżu punktu równowagi termodynamicznej zmiany środowiska mają znaczny wpływ na otrzymany produkt reakcji.

Te rzeczy zostały już dawno dopracowane przez takich uczonych jak Avogadro czy Boltzman. Reakcje w fazie płynnej przebiegają wg teorii zderzeń i ich wyniki wynikają z praw statystyki. Oczywiście, z uwzględnieniem takich pojęć jak energia aktywacji, studnia potencjału itp. Nie chciałbym być złośliwy, ale większa część dylematów w naukach społecznych zdeterminowanych przecież zasadami statystycznymi wynika z braku znajomości i zrozumienia tych zasad.

Wracając do łysenkizmu, jego propagatorów i krytyków. W moim odczuciu błąd łysenkistów polegał na nieświadomości dużej liczby pokoleń koniecznych do wyeksponowania na nowe warunki dla osiągnięcia pożądanych zmian. Pomijano również istnienie praktycznie nieprzekraczalnych barier, czego odpowiednikiem w chemii jest powiedzenie: z kwasu nie otrzymasz zasady.

Krytycy łysenkizmu arbitralnie marginalizowali wpływ zmian środowiskowych szyderczo podkreślając istnienie nieprzekraczalnych barier - wyrastanie gruszek na wierzbie.

Jednych i drugich odsyłam do nauki podstaw statystyki. Nie próbowano uściślić przedmiotu sporu. Nigdzie nie spotkałem choćby rzędu wielkości modyfikacji pokoleniowych koniecznych dla otrzymania nowego GATUNKU, czy choćby ODMIANY.


tłumacz

  

Archiwum

Hucznie zapowiadany miał być nominacją do Oskara, a nakarmiono nas marnej jakości kryminałem, jak zwykle.
wrzesień 2, 2007
Gregory Akko
"Fakt" - w dalszym ciągu mają Polaków za idiotów
październik 20, 2003
Szaron i "Mocarstwo Izrael"
styczeń 6, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
We are buying up Manhattan, Poland, Rumania and Hungary
grudzień 16, 2007
PB
Israel Shamir - Yidishe Medina. (Żydowska ucieczka do Medyny)
marzec 3, 2003
SYSTEM BANKOWY (Polska potrzebuje pilnie poważnej naprawy cz.3)
wrzesień 23, 2007
Dariusz Kosiur
Polsat na różowo
czerwiec 4, 2004
Raz - na zawsze skończyć z mitem Solidarności
listopad 27, 2008
Artur Łoboda
Wspólny błąd byłych szefów dyplomacji
lipiec 10, 2006
Mariusz Affek
Siła euro, Unia i zadania syjonistów
maj 10, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Uchwała Sejmu w sprawie powołania komisji do zbadania prawidłowości nadzoru bankowości w Polsce
marzec 14, 2006
?rodło: Sejm
"Polacy chcą wymiany złotego?"
wrzesień 17, 2007
PAP
WYBORY 2005
wrzesień 24, 2005
zaprasza.net
Zmarł gen. Antoni Heda-Szary
luty 16, 2008
PAP
30 milionów durniów?
grudzień 15, 2002
Artur Łoboda
Konstytucja UE
lipiec 28, 2003
Sebastian Karczewski
Iluzja pomocy
styczeń 14, 2004
przesłała Elżbieta
Znale?ć człowieka
grudzień 5, 2006
Artur Łoboda
POLSKA - UNIA 20
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
Czy powinien powstać informacyjny serwis rządowy?
grudzień 9, 2006
b.p.
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media