|
| Żadna ze 137. instytucji naukowych badających kowida - nie wyizolowała, w czystej postaci SARS-COV-2. NIGDY! |
|
| |
|
| "Służę ludziom, nie instytucjom" |
|
Główny komisarz policji w Dortmund w przemówieniu do narodu niemieckiego…
I do POLICJI !!
|
|
| Cała prawda o ataku z 11 września |
|
| Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku |
|
| Lockdown w Anglii |
|
Była kochanka Borisa Johnsona ujawnia - z kim Premier GB konsultował wprowadzenie stanu wyjątkowego pod pretekstem fikcyjnej pandemii
|
|
| Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem |
|
| Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. |
|
| Jak bankierzy wciągnęli USA w II wojnę światową |
|
| Tajemnica Pearl Harbor. Prawda, którą ukrywają Amerykanie. |
|
| Dr Roger Hodkinson, - Pandemia to oszustwo |
|
Dr Roger Hodkinson - lekarz patolog (wirusolog), Cambridge University, były przewodniczący sekcji patologii stowarzyszenia lekarzy, były wykładowca na wydziale medycznym, wykładowca akademicki, egzaminator w Royal Colledge physicians w Północnej Karolinie, Prezes firmy biotechnologicznej sprzedającej testy na COVID19.
Pandemia to oszustwo.
Maseczki nieskuteczne.
Lockdown nie ma naukowego uzasadnienia.
Pozytywny wynik PCR nie potwierdza infekcji klinicznej.
Polityka udaje medycynę. |
|
| Ludobójstwo covid |
|
| Wywiad z CLAIRE EDWARDS |
|
| Wzmożenie infekcji wirusowych wywołane jest przez szczepionki |
|
Przemówienie Thierry’ego Baudeta w holenderskim parlamencie nt. agendy Covid-19
|
|
| Obecna powódź w Hiszpanii to skutek działań lewaków z Unii Europejskiej |
|
W 1957 roku w dorzeczu rzeki Turia przepływającej przez miasto Walencja w Hiszpanii i która spowodowała co najmniej 81 ofiar śmiertelnych.
Ówczesne władze Hiszpanii zbudowały system zapór, które miały chronić miasta hiszpańskie.
Za pieniądze z UE lewacy wyburzyli wiele z tych obiektów, bo były "nieekologiczne".
|
|
| Wezwanie do przebudzenia |
|
| Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem |
|
| To tylko... / It's just... |
|
| Jak Nas wganiają w kajdany |
|
| Jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać zdrowie |
|
| Dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Górniczej napisał dwa tygodnie temu wpis, w którym ocenił, że "jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia" pod pretekstem koronawirusa. Wówczas wprowadzano nowe restrykcje i podział na powiaty "żółte" oraz "czerwone". |
|
| Chcą całkowitej eksterminacji wszystkich Palestyńczyków |
|
| Izrael i Hamas: czy ludzi ogarnęło zbiorowe szaleństwo? |
|
| Kalisz w obronie Olszanskiego i Osadowskiego |
|
| |
|
| Imperium KLAUSA SCHWABA i jego marionetki. DAVOS 2022. |
|
| |
|
| Izby lekarskie to organizacje przestępcze |
|
| |
|
| Patriotyzm |
|
| Piosenka Lecha Makowieckiego |
|
| Częstotliwości radiowe i mikrofalowe a manipulacja ludzkimi emocjami i zachowaniem |
|
|
|
| Holenderski poseł Geert Wildersem przemilcza zbrodnie Izraelczyków |
|
| Holenderski poseł Stephan van Baarle skonfrontował się w parlamencie ze skrajnie prawicowym politykiem Geertem Wildersem, oskarżając go o wspieranie trwającej ofensywy militarnej Izraela w palestyńskiej Strefie Gazy, w wyniku której zginęło ponad 63 000 Palestyńczyków, głównie kobiety i dzieci. |
więcej -> |
|
Australijski Wielgus...i jego druzyna
|
|

Po osiemnastu latach politycznych sporów. Po niezliczonych, medialnych i legislacyjnych bitwach. Po wielu porażkach poniesionych przez prolustracyjnych lobbystów i ostatnim namaszczeniu, jakiego ustawie lustracyjnej udzielił Trybunał Konstytucyjny, dzisiaj już nikt nie powinien mieć żadnych wątpliwości, że szybka i skuteczna lustracja jest Polsce i nam Polakom niezwykle potrzebna.
Po wyroku
Już następnego dnia po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, na stronie internetowej IPN ukazał się brzmiący złowieszczo komunikat, że.. „wszystkie postępowania w sprawie udzielenia zgody na udostępnienie dokumentów w celu prowadzenia badań naukowych i działalności dziennikarskiej, wszczęte i nie zakończone przed publikacją wyroku TK, podlegają umorzeniu jako bezprzedmiotowe. W konsekwencji ...nie będą udostępniane dokumenty archiwalne dla celów badań naukowych i działalności dziennikarskiej. Po raz kolejny znale?liśmy się w punkcie wyjścia.
W lipcu 1989 „odzieliliśmy naszą przeszłość grubą linią”. Przez te wszystkie lata uczestnicy okrągłostołowego geszeftu wykorzystując dostępne im środki robili wszystko, by powstrzymać społeczne dążenia do rozliczenia się z historią Polski ostatniego półwiecza. Wszyscy już jesteśmy zmęczeni tą długą i wyniszczającą walką. Rany odniesione w lustracyjnych potyczkach utrudniają kompromis , emocje uniemożliwiają wypracowanie skutecznych i efektywnych legislacyjnych rozwiązań. Jest nam trudno zrozumieć i zaakceptować fakt, że nie umieliśmy wykorzystać szansy, jaką dał nam los. Spętani jakąś dziwną niemocą nie możemy się z komunizmem rozliczyć a nawet nie mamy wystarczającej odwagi, aby ten narzucony nam siłą ustrój jednoznacznie ocenić.
Skoro nie mogą sobie z tym fenomenem poradzić rodacy w Polsce, to tym bardziej nie należy się dziwić, że nadal leży odłogiem problem ujawnienia winnych inwigilacji i infiltracji środowisk polonijnych.
Australijski Wielgus
Jeszcze przed zamknięciem przez Trybunał Konstytucyjny archiwów IPN, niektórym udało się jednak opublikować wyniki swoich badań. To tylko dzięki takim publikacjom, jak książki Sławomira Cenckiewicza ; „Oczami Bezpieki”. Szkice i materiały z dziejów aparatu bezpieczeństwa PRL, „Jak szpiegowano Polonię" i książce Jolanty Drużyńskiej i Stanisława M. Jankowskiego “Kolacja z konfidentem ” Piwnica pod Baranami w dokumentach Służby Bezpieczeństwa ” oraz ostatnio wydanej książce ks. Tadeusza Isakowicza- Zalewskiego „ Księża wobec Bezpieki”, Polonia miała szansę poznać prawdę o współpracownikach organów bezpieczeństwa komunistycznego państwa. Powoli pryskał mit agenturalnej nieskazitelności polonijnych i solidarnościowych działaczy, duszpasterzy, dziennikarzy, wydawców, biznesmenów, lekarzy, tłumaczy i aktorów.
19 maja 2007 na stronie internetowej Ruchu Rodaków opublikowano informację dotyczącą esbecko - agenturalnej przeszłości, jednego z najbardziej znaczących w życiu melbourneńskiej Polonii duchownego, ks. dr Eugeniusza Ożoga. Z odnalezionego w archiwach MSZ mikrofilmu o numerach IPN BU 001052/ 1634 wynika niezbicie, że ks. dr Eugeniusz Ozóg, wszechstronnie wykształcony duchowny i były prowincjał krakowskiej prowincji Jezuitów, był wieloletnim tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie "Stefan”.
Ksiadz Isakowicz-Zaleski na ślad agenta „Stefana” trafił w czasie zbierania materiałów do swojej książki. Nie mógł on jednak podać nazwiska duchownego, który przez dwadzieścia lat służył bezpiece a potem został duszpasterzem polonijnym, gdyż nie miał dostępu do przechowywanego w warszawskim MSW mikrofilmu. Zweryfikowane przez historyków z IPN informacje potwierdziły, że tym esbeckim agentem jest jezuita z tytułem doktora- Eugeniusz Ożóg.
Życiorys agenta
Polakom mieszkającym w Melbourne ks. Ożoga nie trzeba przedstawiać, gdyż od 1987 roku tam właśnie mieszka i pracuje.
Tym, którzy go nie znają, warto przypomnieć, iż Eugeniusz Jan Ożog urodził się 23 X 1932 w Zalesiu koło Łańcuta . Jest on synem Franciszka i Antoniny z domu Głowiak. W latach 1954- 57 studiował na Wydziale Filozofii Towarzystwa Jezusowego w Krakowie. Następnie przez cztery lata studiował teologię na Wydziale Teologii Bobolanum w Warszawie a potem psychologię na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Gdy miał 28 lat został wyświęcony na księdza. Uroczystość przyjęcia kapłańskich święceń odbyła się w Warszawie w dniu 22. VIII. 1960 roku. Do współpracy z SB został zwerbowany w Poznaniu w roku 1966, gdy kończył studia z zakresu psychologii. W roku 1970 został przejęty jako agent przez Wydział IV SB w Krakowie. Od 1966 do 1987 prowadził swoje podwójne życie księdza i agenta. Odbył wiele spotkań w funkcjonariuszami bezpieki w lokalach konspiracyjnych o kryptonimach "Feniks" i "Jawor". Jako prowincjał Zakonu ojców jezuitów swoją wiedzą na temat problemów zakonników dzielił się z oficerami SB. W swoich donosach nie ograniczał się tylko do spraw wewnętrzych Zakonu jezuitów ale donosił także na ks. kardynała Józefa Glempa i ks. kardynała Franciszka Macharskiego.
W 1972 na Katolickim Uniwersytecie w Lublinie uzyskał doktorat po przedłożeniu dysertacji doktorskiej na temat Przystosowanie do życia zakonnego w świetle teorii rozwoju powołania. Promotorem Ożoga była profesor psychologii Zenomena Płużek, pracownik naukowy na Wydziale Filozofii UJ w Krakowie. Niezwykłe wprost, wszechstronne wykształcenie umożliwiło agentowi Ożogowi błyskawiczną karierę i awanse. W 1973-77 był prowincjałem Prowincji Małopolskiej, następnie w latach 1977-83 był redaktorem Posłańca Serca Jezusowego i Naszych Spraw.
Inni duszpasterze-emigracyjni w służbie SB.
W Polsce jest obecnie 56 607 duchownych z tego 1207 pełni swoją duszpasterką misję poza granicami kraju. Według przybliżonych ocen około od 10 do 15 % polskiego duchowieństwa współpracowało ze służbami specjalnymi komunistycznego reżimu. W każdej grupie zawodowej znale?ć można 10 procent podatnych na skorumpowanie ludzi słabych, konformistów czy karierowiczów. Są jednak zawody, których wykonywanie nie jest możliwe bez obdarzenia osoby zatrudnionej w tym zawodzie, całkowitym i bezgranicznym zaufaniem. Do takich zawodów zaliczają się m.in. lekarze, psycholodzy i księża. Zdrada zaufania, w przypadkach tych zawodów, jest bardziej bolesna i surowo oceniana.
Dr Marek Ciesielczyk, który na zlecenie IPN realizował (!) projekt badawczy dotyczący Działalności Służb Specjalnych w środowiskach polonijnych, w wywiadzie udzielonym polonijnej telewizji w Chicago wymienił kilku innych emigracyjnych duchownych , którzy byli współpracownikami organów bezpieczeństwa PRL, a którzy pó?niej, zostali przydzieleni do prowadzenia działań operacyjnych w środowisku polonii amerykańskiej. Wśród wymienionych duszpasterzy znalazł się jezuita ks. Stefan Filipowicz, który przed transferem do USA pełnił funkcję szefa radia watykańskiego, ks. Adam Górka z Zakopanego, ks. Antoni Siuda, ps. Jolanta oraz ks.Łukaszczyk. http://www.tvpchicago.tv/699/ciesl.html
Nie do mnie należy ocenianie ludzkich wyborów i decyzji, nie wiem, a właściwie też nie chcę wiedzieć, co sprawiło, że młody i zdolny wiejski chłopak Geniek Ożóg , który chciał służyć Bogu zgodził się służyć i przez 21 lat wiernie służył..... SB. Chciałabym jednak móc dowiedzieć się, czy ks. Ożóg kontynuował tę współpracę po przeniesieniu się do Australii i czy wykorzystywał swoją rolę jako duchowny do wykonywania zadań SB?
Wiadomo, że agenci nie decydują o miejscu swoich transferów i nie osiedlają się w społecznej próżni. A zatem kto pomagał ks. Ożogowi w Melbourne i kto ochraniał go przed mogącym mu zagrażać zdemaskowamniem przez następnych dwadzieścia lat ?
Obrona agenta - jezuity w „Tygodniku Polskim”
W kontekście przedstawionych i opublikowanych przez IPN informacji trudno jest zrozumieć intencje autorów tekstu, opublikowanego w nr 20 Tygodnika Polskiego (TP) pt.” Nie krzywdzić niewinnych !”, z dnia 6 czerwca 2007. Tekst, podpisany przez Kolegium redakcyjne „Tygodnika Polskiego” jest prawdopodobnie wynikiem zbiorowego wysiłku intelektualnego tego gremium. Ten wyjątkowy majstersztyk dziennikarskiej manipulacji faktami, ogólnikami i niedomówieniami przyprawiono łzami żalu i ubolewaniem nad krzywdą , jakiej się dopuścili ci, którzy ośmielili się o współpracy melbourneńskiego duszpasterza poinformować opinię publiczną.
W swoim dziennikarskim kabotyni?mie redakcja „TP” wzywa tych , którzy ujawnili prawdę o esbeckiej przeszłości zakonnika do zaprzestania krzywdzenia niewinnych i manipulowania Polonią.
Kolegium redakcyjne bez podania jakichkolwiek dowodów podważa wiarygodność informacji i materiałów opublikowanych w książce ks. Isakowicza- Zalewskiego stwierdzając m.in., że ..” książka ta posiada sporo nieścisłości faktograficznych oraz wadę taką, jaką ma lista Wildsteina; zarówno identyfikuje winnych, jak i rzuca podejrzenia na takich, którym winy nie da się udowodnić” (podkreślenie E.S)
Dalej redakcja podrzuca ogłupianym czytelnikom, celowo enigmantycznie brzmiące zapewnienie, że ...” zbadano jego( Eugeniusza Ożoga TW „ Stefan”) teczkę w archiwach i okazało się, że są tam dowody obalające zarzuty wysunięte pod jego adresem. Co więcej Kolegium redakcyjne twierdzi również, że zapoznało się z wypisami Komisji Lustracyjnej Kościoła badającej sprawę i ich interpretację Tygodnik Polski opublikuje przed końcem roku.”
W swym medialnym szalbierstwie „TP” brnie jeszcze dalej, nakazując tym , którzy ujawnili prawdę o służącym wiernie SB jezuicie, aby go publicznie przeprosili... i sugreuje Polonii...by „ sprawy trudne zostawiła ludziom kompetentnym, bo Polska jest już wolna i musi sobie poradzić z archiwami SB w sposób uczciwy i zgodny z prawem” .
Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, iż ks. Isakowicz –Zalewski, pracujący właśnie nad suplementem do wydanej ksiażki, sam zwrócił się osobiście do ks. Ożoga z prośbą o wyjaśnienia. Niestety poproszony o to ksiądz stwierdził, że” go nie interesuje to, co ks. Zaleski napisze na jego temat. “
Lustracyjne szachrajstwa SBS
W kontekście wieloletniej współpracy jezuity Ożoga z SB, ubiegłoroczna sensacja lustracyjna, ujawniona przez ten sam „Tygodnik Polski ” na pierwszej stronie gazety”, wygląda dość frywolnie. Ta sama redakcja tej samej gazety, poinformowala Polonię o tym, że mieszkająca w Australii, Barbara Nawratowicz współpracowała w latach piędziesiątych z Urzędem Bezpieczeństwa. Zdmenaskowanie p. Nawratowicz zawdzięczała autorom książki pt. Kolacja z Konifentem. Piwnica pod baranami w dokumentach Służby Bezpieczeństwa . Wkrótce po tym , Pani Nawratowicz spakowała manatki, męża, psa i jacht, i ....zmieniła miejsce zamieszkania. Przestała też nadawać swoje comiesięczne komentarze dla polskiego programu radia SBS.
9 maja 2007 w dzienniku radiowym radośnie zakomunikowano słuchaczom, że IPN w dniu 16.01.2007 przyznał p. Nawratowicz status osoby pokrzywdzonej (138/07) , co zdaniem pani redaktor ,cyt.. „oczyszcza Ją (B.N) z podejrzenia współpracy z Urzędem Bezpieczeństwa”.
Manipulowanie polskojęzycznymi środkami masowego przekazu w Australii ma długą historię i tylko naiwni mogą dziś oczekiwać od SBS obiektywności i rzetelności w przekazywaniu informacji. Nie jest to jednak stacja prywatna a od dziennikarzy zatrudnionych w rządowej stacji radiowej można jednak wymagać podstawowej wiedzy, na temat obowiązujących w Polsce aktów prawnych i ich interpretacji, choćby dlatego aby swoją dziennikarską ignorancją czy lenistwem nie wprowadzli ludzi w błąd . Powszechnie wiadomo, iż przyznanie statusu osoby pokrzywdzonej nikogo z niczego nie oczyszcza. Przyznany status jedynie stwierdza, że dana osoba była obiektem działań operacyjnych komunistycznego aparatu represji, lecz nie wyklucza niestety, współpracy kogokolwiek z organami bezpieczeństwa.
Mam przed sobą książkę pt. Kolacja z konfidentem. Na stronie 33 autorzy zamieścili kopię Kwestionariusza Agenta Informatora podpisanego własnoręcznie przez Barbarę Nawratowicz w dniu 28 stycznia 1954 roku. Z Kwestionariusza wynika, że Barbara Nawratowicz, pseudonim Sportowiec, urodzona 19 listopada 1932 roku w Poznaniu, będąc studentką trzeciego roku Prawa na Uniwersytecie Jagielonskim i członkiem ZMP, przystąpiła dobrowolnie do współpracy z Urzędem Bezpieczeństwa a zwerbował Ją referent Zygmunt Maślanka.
Pchła Szachrajka na tropie wrogów Polski Ludowej
Na stronie 38 zamieszczono kopię rękopisu zobowiązania Barbary Nawratowicz do współpracy cyt...” Ja Barbara Nawratowicz zobowiązuję się do udzielenia informacji organom Bezpieczeństwa Publicznego o wrogiej działalności, z jaką się spotykam na terenie uczelni oraz poza uczelnią, - jak również będę dążyć do wykrywania wrogów Polski Ludowej oraz paraliżowaniu ich wrogiej działalności skierowanej przeciw obecnej rzeczywistości. Jako ZMPówka świadoma jestem tego, że jest moim obowiązkiem walczyć z wrogami naszego ustroju,(..). (...)Dla lepszej konspiracji swoje informacje, które będę podawała na piśmie podpisywać będę pseudonimem przez siebie wybranym „Sportowiec”.
W tej sprawie nie bez znaczenia jest fakt, iż w dokumentach agenta –informatora UB, Barbary Nawratowicz, ps.Sportowiec nie znaleziono żadnych dowodów potwierdzających Jej działalność. Materiał operacyjny dostarczany przez „Sportowca” oceniono negatywnie...” na naszym kontakcie pozostawała dość krótko, gdyż po zdaniu egzaminów w sesji zimowej przeniosła się na dalsze studia na Uniwersytet Warszawski”. Autorzy książki „Kolacja z konfidentem” podsumowując sprawę „Sportowca” napisali, cytuję ....” „w wyblakłej po latach teczce brakuje wielu kartek, nie wiadomo, kiedy i przez kogo wycofanych lub wybrakowanych. Gdyby znajdowały się na swoim miejscu, być może dowiedzielibyśmy się jeszcze więcej o tajnym współpracowniku ps. „Sportowiec”..( s.43).
Warto przypomnieć, że Pani Nawratowicz przez 25 lat była redaktorem radia Wolna Europa . Dlaczego więc Służba Bezpieczeństwa będąc w posiadaniu tego, tak kompromitującego dokumentu, nie wykorzystała go do zdyskredytowania Nawratowicz, która oddanie wysługiwała się latami radiostacji wrogo nastawionej do komunistycznej Polski ?
Mając takiego „haka” byłoby dziwne gdyby SB nie próbowała go wykorzystać do szantażowania byłej Zetempówki , która w 1954 roku podpisała zobowiazanie, że będzie wykrywała, paraliżowala i tropiła wrogów ustroju. Nota bene , za swoją bohaterską działalność w RWE Barbara Nawratowicz została odznaczona przez prezydenta Kwaśniewskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.
Post mortum
W Australii trwa Zjazd Rady Naczelnej należących do niej polonijnych organizacji . Rada Naczelna zrzesza 3% mieszkających tutaj Polaków, lecz szumnie mieni się Radą Naczelną całej Polonii Australijskiej i Nowozelandzkiej. Wybrano właśnie nowego prezesa. Nie należy jednak sądzić, że antylustracyjna polityka tego forum ulegnie radykalnej zmianie.
W przeciwieństwie do Australii, w Polsce lustracja wciąż ma szansę powodzenia. Ważne jest aby zarówno anty- jaki prolustracyjne lobby zdało sobie sparawę z tego, że nigdy i nikomu nie udało się zbudować silnego, zdrowego, demokratycznego i suwerennego państwa na zdradzie i donosicielstwie. Rządy partii niecieszących się społecznym zaufaniem i poparciem są krótkie i przemijające, i żaden naród nigdy nie był dumny z tego, gdy jego reprezentanci okazywali się agentami obcego wywiadu lub w donosili w przeszłości za pieniądze.
Na posiedzeniu Sejmu w dniu 12 czerwca 2007 po raz kolejny rozpocznie się debata nad tzw. „małą nowelizacją” ustawy lustracyjnej mocno zszagranej w polityczno-medialno-legislacyjnych bojach. Pozostaje mieć nadzieję , że archiwa IPN zostaną otworzone, ujawnione zostaną nazwiska ponad 500 esbeków, którzy zajmują wciąż wysokie stanowiska w administracji państwowej, z polskiej dyplomacji usunięci zostaną ambasadorowie i konsulowie szkoleni w Moskwie a IPN bez przeszkód i ograniczeń będzie mógł kontynuować swoją działalność.
Im szybciej przeprowadzony zostanie proces lustracji, który wyeliminuje z polskiego i polonijnego życia donosicieli i współpracowników SB, tym mniej w przyszłości będziemy mieć takich przypadków, jak ks. Ożóg czy B. Nawratowicz, czy też ostatnio ujawnieni w kraju, abp Wielgus, Ryszard Kapuściński i Maciej Damięcki.
I na koniec chciałabym zaznaczyć, że całkowicie zgadzam się z tym fragmentem tekstu Kolegium Redakcyjnego „Tygodnika Polskiego, w którym napisano, że ” .. „ kto chce mienić się człowiekiem uczciwym i sprawiedliwym, a wyrządzi komuś krzywdę, choćby w dobrych intencjach, powinien ją naprawić”.
Chociaż trudno jest uwierzyć w dobre intencje kolaborantów w PRL-u, i w to, aby aspirowali oni do miana ludzi uczciwych i sprawiedliwych, to jednak pozostaje mieć nadzieję, że kiedyś zostaną wynagrodzone krzywdy, jakie wyrządzono niewinnym ludziom . Wówczas ,naznaczeni piętnem Kaina, pracownicy i współpracownicy komunistycznych służb specjalnych , będą mogli wszystkich prześladowanych przez komunistyczny reżim przeprosić, indywidualnie i zbiorowo, i prosić ICH o przebaczenie.
Elżbieta Szczepańska
Australia, 10.06.2007
|
|
23 czerwiec 2007
|
|
Elzbieta Szczepanska
|
|
|
|
Ludzie jak żubry?
maj 21, 2006
Mirnal
|
Poszkodowani pacjenci a pakt stabilizacyjny
luty 5, 2006
Adam Sandauer, przewodniczący Stowarzyszenia
|
Marcowy opozycjonista mimo woli
luty 26, 2003
Leszek Skonka
|
"Nowy Bliski Wschód"
sierpień 27, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Rozmawiałem z Małgorzatą Majewską
wrzesień 19, 2006
Artur Łoboda
|
Niemcy o faux pas minister Fotygi
lipiec 7, 2006
PAP
|
Demonstracje w Davos, starcia w Landquart
styczeń 26, 2003
PAP
|
Palestyński labirynt
grudzień 25, 2006
Ignacio Ramonet
|
Front białoruski
marzec 14, 2006
Marek Czarkowski
|
Tłumaczenie z polskiego
wrzesień 10, 2007
Artur Łoboda
|
Ratowanie stoczni
marzec 28, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Prokurator oskarża siedem osób, którzy publiczne spalili książkę "Dzienniki Anny Frank"
listopad 27, 2006
bibula.com/
|
Nie wracajcie do Polski!
maj 4, 2006
|
"Oni" już się wybrali
listopad 10, 2003
|
Unijna emigracja
październik 26, 2005
przesłała Elzbieta
|
Samozatrucie
wrzesień 28, 2007
Bronisław Łagowski
|
Rutkowski pomoże minister Jakubowskiej
grudzień 9, 2002
(RAD) www.dziennik.krakow.pl
|
Śpiew "tenorów" trzech
maj 29, 2007
Dariusz Kosiur
|
Dziwne ceny usług w USA
luty 10, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Z funkcją muzealną
marzec 9, 2006
Dziennik Polski
|
więcej -> |
|