ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Reakcja na pandemię ospy była niesamowicie podobna do COVID  
28 marzec 2022     
Morderca pierwszy 
19 lipiec 2021      Artur Łoboda
Czemuś biedny - boś głupi  
22 kwiecień 2021     
Anioł doliny 
28 maj 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Ilu "Polaków" zgładzą jeszcze Palestyńczycy? 
7 kwiecień 2024      Artur Łoboda
Tysiąc kilometrów na jednym baku vs zdrowie? 
2 październik 2020     
Chiny zwalczają kryzys  
17 lipiec 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Muza Patriotów 
11 listopad 2013      Artur Łoboda
Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa 23.12.2011 
1 październik 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Drugie wezwanie do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego o ujawnienie informacji publicznych 
23 wrzesień 2011      Artur Łoboda
Szokująca prawda o polskiej armii 
24 sierpień 2014      www.polskawalczaca.com
Pozwałem Łukasza Szumowskiego do Sądu Administracyjnego 
7 lipiec 2020     
Zawiadomienie o dokonaniu szeregu przestępstw przez Jarosława Jana Pinkasa - Głównego Inspektora Sanitarnego RP 
1 październik 2020     
Manifestacja w Krakowie 
10 październik 2020      Artur Łoboda
Pora stanąć do walki 
15 październik 2011      Artur Łoboda
אֲנָשִׁים - Ludzie  
26 październik 2023     
Globalne oszustwo klimatyczne 
8 grudzień 2019     
Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa (24.12.2011) 
5 październik 2020      Zygmunt Jan Prusiński
FDA odwraca kota ogonem.
Dziś odrzuca wyniki testu przeciwciał COVID.
To istne szaleństwo
 
8 lipiec 2021     
Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego 
21 lipiec 2020     

 
 

Smoleńsk

W kręgu podejrzeń - Marek Jan Chodakiewicz (tygodniksolidarnosc)
Redakcja BM24, wt., 20/04/2010 - 16:05
Nie ulega wątpliwości, że za smoleńską katastrofę odpowiedzialni są pracownicy służb naziemnych lotniska wojskowego (ground control). Powtórzmy: wina leży po stronie kontrolerów lotu. Dlaczego? Bo nie zamknęli lotniska. Według zasad międzynarodowych rządzących awiacją, gdy jakiekolwiek czynniki zagrażają bezpieczeństwu lotów, lotnisko po prostu się zamyka. Dotyczy to sytuacji naziemnych (np. przy przypadkowym pożarze zbiorników paliwa czy wybuchu bomby podłożonej przez terrorystów) oraz nadziemnych (np. koncentracja ptactwa nad pasami startowymi albo złe warunki atmosferyczne jak obfity śnieg czy ciężka mgła).

Rosyjscy kontrolerzy ruchu bronią się, że polscy piloci nie posłuchali sugestii, by nie lądować w Smoleńsku, a odlecieć do Mińska bądź Moskwy. Ale przecież samolot VIP nie ma obowiązku słuchać się żadnych „sugestii” wieży. Tylko oficjalne zamknięcie lotniska przez kontrolerów lotu rozwiązywałoby definitywnie sprawę. Każdy samolot, nawet samolot prezydenta Rosji czy Ojca Świętego musiałby podporządkować się temu i zawrócić. Mówiąc krótko: gdyby kontrolerzy lotu na lotnisku smoleńskim w Federacji Rosyjskiej zamknęli lotnisko, prezydent Lech Kaczyński powróciłby żywy do Warszawy wraz ze wszystkimi osobami towarzyszącymi.

Dlaczego Rosjanie nie zamknęli lotniska? Bronią się, że chodziło im o uniknięcie skandalu dyplomatycznego. Jakby to wyglądało gdyby zabronili polskiemu prezydentowi wylądować i tym sposobem uniemożliwili mu uczestnictwo w uroczystościach katyńskich? Obrona „na dyplomację” jest co najmniej dziwna.

Po pierwsze, kontrolerzy lotu i ich decyzje nie podlegają protokołowi dyplomatycznemu. To nie jest ich jurysdykcja. Jedynym ich zadaniem jest zapewnić bezpieczeństwo lotu. Kropka. W obliczu katastrofy najbardziej szczere wyjaśnienie jest takie, że obsługa naziemna była przerażająco niekompetentna. Widzieli, że pogoda jest przerażająco zła i nic nie zrobili, aby zapobiec katastrofie. Przy okazji zwróćmy uwagę, że kontrolerzy ruchu, przywołując „obronę dyplomatyczną” (czyli coś, co jest w gestii rosyjskiego MSZ), przyznali pośrednio, że decyzje co do losu polskiego prezydenta nie podejmował Smoleńsk, a Moskwa. Miejscowi bowiem musieli dostać odpowiednie instrukcje z centrum. Znając scentralizowany charakter Rosji putinowskiej, trudno sobie wyobrazić, że wieża nie informowała Kremla na bieżąco o rozwoju sytuacji podczas lotu prezydenta RP. Gra toczyła się na zbyt wysokim poziomie, aby tak nie było w posttotalitaryzmie, gdzie właściwie wszystkie instytucje marksistowsko-leninowskie przetrwały, a więc hierarchiczny system nakazowy też.

Po drugie, „obrona dyplomatyczna” Rosjan brzmi słabiutko, jeśli zważymy, że władze i główne media rosyjskie nigdy nie oszczędzały żadnego afrontu śp. prezydentowi RP. Dlaczego nagle teraz mieli post-Sowieci martwić się o jakieś kłopoty dyplomatyczne? Szczególnie, że Rosjanie byli doskonale zorientowani, że afront wobec majestatu polskiego prezydenta zostanie albo zignorowany, albo potraktowany jako błahostka bądź wręcz dowcip przez polskiego premiera. Przypomnijmy reakcje na ostrzelanie kolumny prezydenckiej w Gruzji. W tym kontekście trudno sobie wyobrazić ostrą reakcję gabinetu Tuska na odesłanie „kartofla” Kaczyńskiego (ha, ha! boki zrywać) do Warszawy po odmowie lądowania w Smoleńsku. Przecież taki tok wydarzeń ucieszyłby polityków Platformy Obywatelskiej. Z jednej strony chodziliby w glorii sukcesu „konstruktywnego” spotkania Putin–Tusk w Katyniu. Z drugiej, wyszydzaliby nieefektywność Lecha Kaczyńskiego, który nawet tam dotrzeć nie potrafił. Czyli po odmowie lądowania, Rosjanie nie musieliby martwić się żadną ostrą reakcją dyplomacji RP. MSZ jest przecież w rękach partii niechętnej śp. Kaczyńskiemu. A „Gazeta Wyborcza” na pewno z jednej strony z tolerancją pochyliłaby się nad troskliwym gestem kontrolerów ruchu, a z drugiej dokopałaby jak zwykle prezydentowi RP.

To wszystko wydaje się jasne w oparciu o dostępne obecnie fakty. Ale chciałem zrozumieć więcej. W związku z tym dyskutowałem o tragedii polskiej z kolegami i przyjaciółmi w pracy. Przypomnę jesteśmy jedyną na świecie prywatną uczelnią podyplomową, która prowadzi zintegrowane studia z dziedziny stosunków międzynarodowych, bezpieczeństwa narodowego oraz wywiadu i kontrwywiadu. Od kilku dni rozważamy sprawę katastrofy samolotu prezydenta RP z punktu widzenia najwyższej klasy ekspertów służb specjalnych USA. Ponieważ jako jedyny nie mam certyfikatu bezpieczeństwa, mogę podzielić się z Państwem kilkoma ich uwagami. Podkreślmy, że moi przyjaciele zajmują się aspektami działalności ludzkiej, które zwykle umykają przeciętnym obserwatorom.

Po pierwsze powiedziano mi wprost: „Mamy tutaj do czynienia z czekistami. Zasadą jest, że musimy zakładać, że czekiści są zawsze winni zbrodni aż oni nie udowodnią nam dobitnie czarno na białym, że tak nie jest”.

Po drugie, wyrażono zdumienie, że Polacy wciąż latają na sowieckich latających trumnach, a nie boeingach. Nie chodzi tylko o bezpieczeństwo lotu i zabezpieczenie prywatności polityków, ale również zerwanie z komunistyczną symboliką i zależnością techniczną od postsowiecji.

Po trzecie, wytknięto mi, że w mojej analizie wypadku zupełnie nie wziąłem pod uwagę możliwości zaistnienia elementów wojny elektronicznej (electronic warfare). Sowieci byli przecież wielkimi specjalistami w MIJI (Meaconing, Intrusion, Jamming, and Interference). Meaconing to przechwytywanie i ponowne odgrywanie sygnałów nawigacyjnych na tych samych falach, co powoduje zanik orientacji i utratę zdolności nawigacyjnych zaatakowanego elektronicznie celu (samolotu, statku). Rezultatem tego jest zamieszanie i uzyskiwanie przez załogi powietrzne bądź naziemne nieprawidłowych wskaźników lokacyjnych. W ten sposób można wciągnąć samolot w pułapkę, wysłać pilota nad fałszywy cel, a nawet spowodować katastrofę maszyny. Podobnym celom służy elektroniczne włamywanie się (intrusion), zagłuszanie (jamming) i przeszkadzanie (interference).

Całkowicie nie można wykluczyć, że meaconing z arsenału wojny elektronicznej został zastosowany pod Smoleńskiem. Pamiętajmy, że Związek Sowiecki był chroniony – wzdłuż całych swoich granic – również za pomocą broni elektronicznej. Zasadą było zestrzeliwanie jakiegokolwiek nieautoryzowanego samolotu obcego, który zaplątał się w szeroko rozumianą przestrzeń powietrzną sowiecką. Co więcej, częstą praktyką kremlowskich komunistów było zwabianie zachodnich samolotów poprzez meaconing i zestrzeliwanie ich. USA straciły w ten sposób około 70 maszyn w czasie zimnej wojny. Strat sprzętu lotniczego innych krajów było dużo więcej.

Na przykład w 1983 r. opinią publiczną świata wstrząsnęło zestrzelenie koreańskiego samolotu pasażerskiego KAL 007, który z „niejasnych” powodów zahaczył o sowiecką przestrzeń powietrzną. Podejrzewa się, że meaconing odegrał kluczową rolę. Ale mało kto wie, że 20 kwietnia 1978 r., stosując technikę meaconing, Sowieci zwabili do siebie i zestrzelili samolot rejsowy KAL 902 Seul–Paryż. Służby amerykańskie przechwyciły rozmowę między sowieckim pilotem myśliwca SU--15. Pozostaje ona oficjalnie utajniona. Oto ona. Pilot: „Jak to mam zestrzelić? Przecież to pasażerski samolot!”. Kontrola lotów: „W porządku. Poczekaj. Sprawdzimy w centrali”. Po 5 minutach w rezultacie rozmowy z Moskwą: „Centrala rozkazuje zestrzelić”. Pilot sowiecki strzelił, ale kiepsko (albo litościwie), Boeing trafiony rakietą zdołał jednak wylądować na skutym lodem jeziorze Korpijerwi na południe od Murmańska. Zginęło tylko dwóch pasażerów. Po repatriacji załogi i podróżnych piloci zeznali, że bezsprzecznie padli ofiarą meaconing. Potwierdziły to sygnały przechwycone przez amerykańską National Security Agency.

W końcu moi koledzy i przyjaciele z politowaniem odnieśli się do komentarzy w liberalnych mediach zachodnich, że nawet jeśli Lech Kaczyński denerwował Kreml, to przecież nikt nie popełniłby tak brutalnej zbrodni, zupełnie nieproporcjonalnej do „przewinienia” polskiego prezydenta. Ale przecież mord polityczny był od zawsze modus operandi władz Rosji, a stał się wręcz genetyczną cechą sowieckich komunistów. Pisała o tym m.in. Hélene Carrere d’Encausse. W postsowieckich czasach postczekiści kontynuują tę ponurą praktykę naturalnie na dużo mniejszą skalę. Oprócz postkagiebowskich towarzyszy jak Alekasander Litwinienko głównym celem są rozmaici politycy i niezależni dziennikarze, których co najmniej setka zginęła z rąk „nieznanych sprawców” w przeciągu ostatnich lat. Trudno więc dziwić się, że niektórzy wytrawni analitycy amerykańskiego wywiadu i kontrwywiadu wpasowują w podobny scenariusz śmierć Lecha Kaczyńskiego.

Bzdury? Niech Putin udowodni, że tak. Na razie mamy Gibraltar. W imię pojednania z Rosją, nie chcemy drugiego Katynia. Chcemy prawdy.

http://www.tygodniksolidarnosc.com/2010/17/7d.htm

http://blogmedia24.pl/node/28158
23 czerwiec 2010

Goska 

  

Komentarze

 

"Ale przecież samolot VIP nie ma obowiązku słuchać się żadnych „sugestii” wieży. Tylko oficjalne zamknięcie lotniska przez kontrolerów lotu rozwiązywałoby definitywnie sprawę. Każdy samolot, nawet samolot prezydenta Rosji czy Ojca Świętego musiałby podporządkować się temu i zawrócić."

Idiotyczne.

Obarczać władze niezależnego kraju odpowiedzialnoscią za wybryki furiata na terytorium tego kraju jednocześnie zapewniając furiatowi w czasie ledwie tolerowanej wizyty prywatnej swobodę, przywileje i prestiż należne VIPom w czasie oficjalnej wizyty!

Lotnisko w Smoleńsku było i jest funkcjonalne w opublikowanym zakresie, to jest jako zapasowe lotnisko wojskowe przeznaczone dla małych samolotów takich jak Jak40 czy An24. Ich droga lądowania, tak zawany DOBIEG, nie przekracza 500 metrów. Pas startowy w Smoleńsku o długosci 2500 metrów zapewnia komfortowe lądowanie takich samolotów niemal w każdych warunkach pogodowych.

Oczywiście warunki konieczne dla bezpiecznego wylądowania transatlantyckiego kolosa Tu154M o dobiegu 2100 metrów nie są tak skromne.

Dlaczego te ogólnodostepne dane są ukrywane przed polskim motłochem? Która zorganizowana grupa przestępcza (ABW itp) usunęła z internetu filmy na których Kaczyński Lech grozi pilotowi Grzegorzowi Pietruczukowi karami dyscyplinarnymi po powrocie z Gruzji? Dlaczego obecność generała Błasika w kokpicie podczas lądowania jest przedstawiana polskim masom jako coś naturalnego? Czy rodzina Lecha Kaczyńskiego, sprawcy katastrofy, otrzyma odszkodowanie?

Polakom trzeba wyjaśniać wyraźnie i dobitnie. Jeśli w trakcie przygotowań do tej wizyty Rosjanie dyplomatycznie mówili o napiętym harmonogramie rosyjskich przywódców który uniemożliwiał ich zbiorową pielgrzymkę powitalną na miejsce przybycia Lecha Kaczyńskiego, to Polacy traktowali to dosłownie i proponowali inny termin licząc że będzie dogodny nawet dla Patriarchy Wszechrusi...

Takie bardziej dobitne pytania to kto, do kiedy i za ile usunie skutki tej katastrofy powstałej wyłącznie z polskiej winy w czasie tej prywatnej, źle zorganizowanej wizyty prywatnej.

2010-06-24
tłumacz

 

O, znany rusofil tłumacz wypowiedział się kłamliwie. Nawet się nie chce czytać tych bezpodstawnie oszczerczych kalumni rusofila tłumacza.

"Obarczać władze niezależnego kraju odpowiedzialnoscią za wybryki furiata na terytorium tego kraju jednocześnie zapewniając furiatowi w czasie ledwie tolerowanej wizyty prywatnej swobodę, przywileje i prestiż należne VIPom w czasie oficjalnej wizyty!"

wstrętne i pełne jadowitej nienawiści, niepoparte ŻADNYMI dowodami. Pełen obciach.

Dałeś pan plamę i wystawiłes sobie prawdziwe świadectwo.
wreszcie wiemy kim jesteś.

2010-07-01
Rebel

  

Archiwum

„Fiasko w Iraku”
lipiec 24, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
To Moskwa zaplanowała ten mord
lipiec 7, 2006
http://www.dziennik.krakow.pl
Spotkanie autorskie z Markiem Głogoczowskim
wrzesień 20, 2007
zaprasza.net
Uwolnić Ojczyznę od rządów antypolskich zbirów
marzec 10, 2009
Dariusz Kosiur
Za zacieśnieniem integracji z Unią Europejską, choćby kosztem resztek suwerenności.
marzec 6, 2009
tłumacz
Popieramy czy nie popieramy postutaty lekarzy?
maj 21, 2007
dr Adam Sandauer
Ćmoje boje o praworządności
luty 20, 2006
Jeszcze tylko jedna przegrana...
czerwiec 18, 2006
Marek Olżyński
Osiągnięto globalne porozumienie handlowe w Genewie
sierpień 2, 2004
Terazniejsza edukacja
listopad 30, 2005
Goska
"Żydowska ucieczka do Medyny"
wrzesień 11, 2004
Niech George Bush zdecyduje się posłać na wojnę jedną ze swoich bli?niaczek.
luty 13, 2003
PAP
Urzędnicza obojętność wobec dzieci
grudzień 6, 2002
Polska atrapa demokracji
marzec 27, 2003
zaprasza.net
Jak Polak z Zydem
luty 15, 2007
Jerzy Malinski
Ruszają akcje antyunijne
kwiecień 26, 2003
przesłala Elżbieta
Strajk lekarzy - "jestem za, a nawet przeciw"
maj 21, 2007
Ewa.I. Gołąb - Kosiur, Dariusz Kosiur
Szeptucha z Podlasia
czerwiec 8, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas Toronto
Rze? polskich rze?ników
czerwiec 29, 2003
przesłała Elżbieta
True fact złodziej story
listopad 19, 2006
Andrzej Reymann
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media