ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Słowiaństwo polskie 
18 październik 2020      Małgorzata Konstańczak
Intelektualne mroki XXI wieku (1) 
9 kwiecień 2015      Artur Łoboda
*** 
15 luty 2017      Jolanta Michna
Andrzej Lepper był przy nim mężem stanu 
29 maj 2015      Artur Łoboda
Zapomniane znaczenie słowa 
22 sierpień 2018     
Kongres Poszkodowanych przez wymiar sprawiedliwości  
16 maj 2018      Janusz Sanocki
Młodym w końcu zależy! 
12 grudzień 2013     
Nawet nazistowskie Niemcy oszczędziły szpital żydowski w Berlinie, który został wyzwolony w maju 1945 r., a w którym żyło jeszcze 800 pacjentów 
13 maj 2024     
Zygmunt Jan Prusiński NIEBIESKI BLUES - część pierwsza 
28 styczeń 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Świece z Gazy w przyszłym sejmie? 
10 czerwiec 2024      Artur Łoboda
Najnowsze wiadomości Ruchu JOW - 22 lipca 
22 lipiec 2015      Artur Łoboda
"Golgota piknik"- kolejny temat zastępczy Rządu Donalda Tuska 
28 czerwiec 2014      Artur Łoboda
bez tytułu 
5 wrzesień 2017      Jolanta Michna
Scenariusz dla Kanady - czy dla całego świata? 
27 październik 2020     
W służbie zbrodniczego systemu 
10 grudzień 2016      Artur Łoboda
Nieszczęście Zełeńskiego 
24 listopad 2025     
Zgnilizna zakryta plastrem 
14 kwiecień 2015      Artur Łoboda
Roger Hodkinson, patolog w rządzie Alberty: „Wszystko powinno się skończyć jutro” 
27 listopad 2020      Denise Baldi
Niemcy mają prawa do "Czerwonych maków na Monte Cassino" 
8 luty 2014      www.polskawalczaca.com
Temat zastępczy, który mnie wkurza 
9 lipiec 2015      Artur Łoboda

 
 

Aforyzmy 4 autor Zygmunt Jan Prusiński


AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Wiedziałem i ja o tobie że istniejesz zapisana w jasnej poezji światła, ograniczyłaś dobro od zła subtelna z wrażeniami przyszłej poetki.

Ten wiersz jest dowodem więc napisałem dla panienki która w Nowej Rudzie jak sarenka po schodach biegła ku ulicom by swą obecność pokazać.

Tam gdzie las się kończy, gdzie ciemność otwiera oczy - Noc Gałczyńskiego spoczywa.

Niech zostaną struny na drzewach, niech zakołysze wiatr cudowny odblask w lusterkach, że przed chwilą była ona i znikła z niedokończonym słowem podobną drogą co piaskiem pachnie.

Chce się dotknąć miłość a w zamian mgła nuci, a deszcz i tak przyjdzie bez pukania; majestatyczna bezwolna cisza otwiera oczy kochanka, który głaszcze liście wciąż niepewny.

Umiesz mnie podniecić w samym zasięgu wzrok mój rozkłada się na partie by opanować regułę - tę przychylność wobec powstających fragmentów, a w brzegach jednostajnych rozbudzić wolę twoją do granic czerwieni.

Wtajemniczeni w idealizm poza faktem autentycznym wiesz jaki jestem prostolinijny w miłości, moja bryła ma kształt chmury, osiągam te ważne centymetry, sprzyjasz mi pokusom że moja wyobraźnia tonie w ogniu.

Powstaje koło ścisku, to obejmowanie ciała zdolnego na przyjęcie wysiłku z obu stron, tak jakbyś chciała zabrzmieć niby mówiąc ciszą - obramującą krawędź w przygotowanym szarpnięciu zawłaszczenia tego łagodnego spływu, kiedy czujesz ten napływ mój jakby z daleka zaświeciło słońce.

Rozmieniamy rzeczy i dotykamy, odwilż pulchnieje jak pączek zakwitania - wróciły bociany i szepty.


Dotknij mnie - a liściom będzie lżej...

Czy nie uważasz za stosowne dopisać poza wierszem moje słowa - (że różnością różni się czucie między łaskawym wyróżnieniem spotkać się z wieszczem akurat tutaj?

Aspiracje twoje są dalej, rozkwitasz umiejętnie trącasz brązowy listek a przy tym śpiewasz - jest w tym i pokuta, zapach upragnionego ciała...

Odpoczywałem, bliżej okna żeby mieć prześwit i zapach wiosny też bliżej, w ogóle bliżej jest łatwiej, wtedy tworzy się zwężenie wąskiej myśli.

Zatopiłem się we własnych myślach, czekam na telefon z Belgii - tam moja miłość ma skrzydła, rozwija swój talent pisarski ocierając o moje kontury wobec ukończenia książki.

Włóczę się po ulicy paryskiej może spotkam Adama Mickiewicza, spóźnionego trochę by zajść do kawiarenki na przedmieściu Batignolles - zresztą nie ma daleko od domu z ulicy de la Santé, ale jak to poeta - jego myśli są wszędzie.

Pod prąd z wiatrem walczę o ciebie - by służyć ci w każdej miłosnej chwili.

W tej namiętności szeleści modlitwa, rozkwita we mnie czułość kochanka.

W ogrodzie rośnie pięć białych róż - dbam o nie jak o twe ciało poranne.

Błyskawicznie chwytam błyskawice, ściągam je by zmiękczyć ziemię.

Opieram się o łuk tęczy - wiersze spadają jak pioruny.


Nie we wszystkim jestem odważny - ze mną trzeba zupełnie inaczej.
23 czerwiec 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Głupota, która boli
październik 26, 2004
Nostra Aetate
październik 6, 2006
Dr Mike Jones
Świat ma jednak szczęście że Rosją rządzi Putin
październik 2, 2006
wasylzly
"Rzecznik praw dziecka" za 13,2 tysiąca
styczeń 4, 2003
Kilka prawd o amerykańskich filmach
listopad 7, 2006
Dorota
Harpagoni, na start! (2)
kwiecień 15, 2008
Marek Jastrząb
Prawda czy fałsz? fakty sprawdzić każdy może..
wrzesień 20, 2005
Zefir
S.P.Q.R.
maj 11, 2008
Artur Łoboda
Polska to dziwny kraj
sierpień 26, 2003
ABCnet
LPR chce informacji w sprawie unijnych ekspertów
sierpień 9, 2002
PAP
Obud? się Polski Narodzie !
marzec 31, 2004
Elzbieta
"PO chce przywrócić wolność mediom" - tak twierdzi Wirtualna Polska
kwiecień 11, 2003
Prawdziwi wierni Bogu Żydzi ortodoksyjni uważają państwo Izrael i syjonizm za nazizm !
luty 23, 2003
Artur Łoboda
Już judzą...
wrzesień 27, 2005
Artur Łoboda
Samobójczy atak bombowy podczas biegu maratońskiego
kwiecień 13, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
"Czy Papież przeprosi ofiary Solidarności" (5)
listopad 14, 2003
Anna Kozioł
Berlin a Polska
wrzesień 10, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Norwegowie i NIE dla Unii
maj 18, 2003
przesłała Elżbieta
Yad Vashem za szybki ws. napisu w Jedwabnem
lipiec 14, 2002
PAP
Historia jednego listu
listopad 9, 2006
Marek Olżyński
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media