W słynnych nagraniach z restauracji "Sowa i Przyjaciele" - Mateusz Morawiecki pochwalił się swoimi priorytetami.
Powiedział między innymi:
"Mam absolutnie pozytywne zdanie o Merkelowej, Sarkozym, czy jak się ten nowy nazywa… Hollande itd.
Że oni w takim świecie jak dzisiaj są, gdzie przez 50 lat ludziom się wydawało, że zawsze będzie lepiej, emerytury będą dość wysokie, żyć będziemy coraz dłużej, służba zdrowia będzie za darmo, k… i edukacja za darmo, oni tą krzywą, która, wiesz, tak szła co do oczekiwań, oni muszą ją odkręcić, nie? (…)
Jak ludzie ci zapier… za miskę ryżu, jak było w czasach po II wojnie światowej i w trakcie, to wtedy gospodarka cała się odbudowała.
(…) Musimy obniżyć nasze oczekiwania.
Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, się da zreperować.
Będziemy zapier… i rowy, k… kopać, a drudzy będą zakopywać, będziemy zadowoleni.
Będziemy (…) wtedy my jako ludzie mniejsze firmy mieć emerytury.
Mniejsze oczekiwania.
Najlepszym sposobem zawsze była wojna.
Wojna zmienia perspektywę w pięć minut."
W czasie - gdy wypowiadał te słowa Morawiecki zarabiał w banku 1,8 mln zł pensji i dodatkowo 1,7 mln zł nagrody, a najniższa pensja wynosiła około 1400 złotych.
Najpierw - w marcu 2020 roku wywołał wojnę przeciwko Narodowi Polskiemu pod przykrywką fikcyjnej epidemii nieistniejącego kowida, a teraz funkcjonuje w stanie wojny przy polskich granicach i OKRADA POLAKÓW na potęgę!
A tak na marginesie..
takiej patologii - gdy człowiek wymawia co drugie słowo k...
nie spotyka się w normalnym świecie.
|