ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Polska po Kukizie 
13 sierpień 2015      Artur Łoboda
Oddać Bogu to, co Boskie 
5 lipiec 2017      Paweł Ziółkowski
Nie istnieje ani prawica, ani lewica 
31 sierpień 2011      Artur Łoboda
Aforyzmy 9 Zygmunt Jan Prusiński  
29 lipiec 2022      Zygmunt Jan Prusiński
Krótka piłka . Jak długo użyteczni głupcy - bądź agenci będą mieli coś do powiedzenia 
12 kwiecień 2009      Artur Łoboda
Sto lat syjonistycznej kontroli nad dolarem 
9 grudzień 2013      Artur Łoboda
Ostro było w Łodzi przed procesem p. Huberta Czerniaka 
5 luty 2019      Alina
Koniec Tarczy w Polsce. 
18 wrzesień 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
"Ostatnie pokolenie" 
27 kwiecień 2024      Artur Łoboda
Genotyp przecietnego Polaka 
      tłumacz
Radosław Sikorski obraża Polaków po raz kolejny 
27 lipiec 2011      PAP
Izraelska operacja wojskowa w Amsterdamie 
9 listopad 2024     
Oni na tym bazują. Niewiedza prowadząca do strachu 
21 listopad 2020     
Komentarze wokół imprezy Owsiaka 
2 sierpień 2019      Alina
Taktyka Macierewicza 
23 maj 2017     
Prostactwo podstawową strategią głównych mediów 
7 listopad 2012      Artur Łoboda
Listy do Ministranta - Część VIII 
14 marzec 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Prośba o pomoc 
23 kwiecień 2019      Artur Łoboda
Na bezrybiu i rak ryba 
13 styczeń 2024      Izabela Brodacka
Zapomniana piosenka  
28 maj 2015      Artur Łoboda

 
 

Triumf woli

 
Do dziś elitaryzm posługuje się medialnymi inscenizacjami kultu przywódcy, który wyklucza wątpliwości i sprzeczne opinie.
 
 
Otwarcie głoszą demokrację i potajemnie upijają się winem autorytaryzmu.
Dzisiejsze elity lubią przywdziewać płaszcz tolerancji, aby tym bardziej bezwstydnie rządzić od „góry” do „dołu”.
W ten sposób umiejętnie grają na klawiaturze archaicznych uczuć, których ich podwładni nigdy nie byli w stanie całkowicie stłumić, mimo dziesięcioleci fasadowej demokracji.
Ci, którym państwo nakazało wolności, jak wiedzą władcy świata, potajemnie tęsknią za dominacją.

Ci, którzy mają dość długotrwałych, przemyślanych i kontrowersyjnych procesów demokracji, chcą jasności:
szybkich decyzji, wymuszonych przez silnego przywódcę, wdrażanych bez oporu przez oddane stado zwolenników.

Zewnętrzna trzeźwość sejmowych inscenizacji niekiedy domaga się swego przeciwieństwa:
przepychu, patosu i symboliki.
Szczególnie wyraźnie pokazują to niektóre inscenizacje propagandowe z przeszłości i teraźniejszości.

Sposób, w jaki w mediach przedstawia się dzisiejszą wolę bohaterów amerykańskiej polityki, niewiele różni się od propagandy w dyktaturach.
 
„… (przekazuje) wysoką rangę i bogactwo Rzeszy, która (stała się) wielką potęgą” — niemiecki obserwator na inauguracji nowej Kancelarii Rzeszy w 1939 r. (1).
 

i



Triumf woli  — słynny (lub niesławny) propagandowy hołd złożony Hitlerowi przez Leni Riefenstahl, w którym dokumentuje wiec partii nazistowskiej w Norymberdze w 1934 r. — zaczyna się od dramatycznego i bardzo odkrywczego ujęcia.
Kamera skierowana jest na gęsto zachmurzone niebo.
Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki chmury nagle się rozstępują, przelatuje przez nie mały samolot i spada na ziemię.
„Führer” wysiada z niego w mundurze i triumfalnie mija wiwatujący tłum i partyjnych lojalistów.
 
Pod koniec filmu oko kamery skupia się na pozornie niekończącej się paradzie, linia za linią maszerujących krok po kroku, ramię w ramię, w świetle pochodni umundurowanych nazistów.
Film do dziś pozostawia wrażenie stalowej determinacji siły dążącej do podboju, bezmyślnej siły, której przemoc owiana jest mitem.
 
1 maja 2003 r. równie starannie wyreżyserowany reportaż filmowy „dokumentalny” przedstawił widzom amerykańską wersję surowej determinacji i jej ucieleśnienia w przywódcy.
Samolot wojskowy spada z nieba i ląduje na lotniskowcu.
Kamera tworzy iluzję okrętu wojennego daleko na morzu, symbolizującego potęgę, która nie ogranicza się geograficznie do ojczyzny i może się bronić w dowolnym miejscu na świecie.
 
Przywódca pojawia się — nie jako zwykły, demokratyczny przywódca, ale jako ktoś, kto ma antydemokratyczny autorytet symboliczny.
Rusza zdecydowanym krokiem naprzód z hełmem lotnika schowanym pod pachą, wystrojony jak pilot wojskowy.
Nad nim transparent „Misja wykonana”.
Pozdrawia zorganizowaną grupę żołnierzy w mundurach.
 
Niedługo potem pojawia się ponownie, znów kroczy dumnie, ale tym razem ubrany w cywilne ubranie, nie tracąc jednak aury antycywilnej władzy.
Mówi władczo z już oczyszczonego pokładu lotniskowca Abraham Lincoln , z personelem wojskowym zgrabnie skupionym wokół niego.
Stoi samotnie w rytualnym kręgu symbolizującym sakrament przewodnictwa i posłuszeństwa.
Na komendę słychać oklaski i wiwaty.
Wzywa błogosławieństwo wyższej mocy.
On też obiecuje triumf woli:
 
 
Stany Zjednoczone będą:

    ● angażować się w dążenie do godności człowieka;
    ● wzmocnić sojusze w celu pokonania globalnego terroryzmu;
    ● (...) rozładowywać  konflikty  regionalne;
    ● uniemożliwić naszym wrogom grożenie nam (i) naszym sojusznikom (...) bronią masowego rażenia;
    ● zapoczątkować nową erę wzrostu gospodarczego;
    ● Poszerzać  możliwości rozwoju poprzez otwieranie społeczeństw i budowanie infrastruktury demokracji;
    ● Przekształcać  amerykańskie  instytucje bezpieczeństwa narodowego (2).


Mit owinięty w moc? wola władzy?
 
 

II


 
Obie produkcje są przykładami specyficznie współczesnego sposobu tworzenia mitów.
Są odbitymi konstruktami mediów wizualnych.
Kino i telewizja łączy w pewnym sensie tyranizm.
Są w stanie odfiltrować, wyeliminować wszystko, co może wnieść do gry kompetencje, dwuznaczność lub dialog, wszystko, co może osłabić lub skomplikować holistyczną siłę ich tworzenia, ogólne wrażenie.
 

    W dziwny, ale znaczący sposób te efekty medialne są zgodne z praktykami religijnymi.
    W wielu wyznaniach chrześcijańskich wierzący uczestniczy w ceremoniach w podobny sposób, w jaki widz filmowy lub telewizyjny uczestniczy w prezentowanym spektaklu.

 
W żadnym wypadku nie uczestniczą tak, jak powinien demokratyczny obywatel, a mianowicie poprzez aktywne zaangażowanie w podejmowanie decyzji i udział w sprawowaniu władzy.
Uczestniczą jako komunikujący w ceremonii przepisanej przez mistrzów ceremonii.
Ci zgromadzeni w Norymberdze lub na USS Abraham Lincoln nie mieli udziału we władzy swoich przywódców.
Ich związek opierał się na taumaturgii:
byli faworyzowani przez cudowną moc według własnego uznania i w wybranym przez siebie czasie.
 
Metafizyka snów o sławie, o „amerykańskim stuleciu” o supermocarstwie została ujawniona w rozmyślaniach wysokiego urzędnika państwowego, który przypisywał reporterom określony pogląd na „rzeczywistość”, a następnie przeciwstawiał go temu rząd :
Reporterzy i komentatorzy należeli „do tego, co my (tj. rząd) nazywamy społecznością opartą na rzeczywistości, która wierzy, że rozwiązania wyłaniają się z racjonalnego badania poznawanej rzeczywistości.
Ale świat już tak nie działa.
Jesteśmy imperium i tworzymy własną rzeczywistość.
I kiedy angażujesz się w tę rzeczywistość, zgodnie z rozumem, będziemy już działać ponownie i tworzyć inne nowe rzeczywistości, z którymi również będziesz się angażować, i w ten sposób sprawy się wyjaśnią.
Jesteśmy aktorami historii (...) i wszyscy nie będziecie mieli innego wyboru, jak tylko zająć się naszymi działaniami” (3).
 
Trudno byłoby znaleźć bardziej lojalnego zwolennika totalitarnego wyznania, że ​​prawdziwa polityka jest zasadniczo kwestią „woli”, determinacji, by sprawować władzę i używać jej do przekształcania rzeczywistości.
To stwierdzenie jest trafnym epigrafem triumfu woli Riefenstahl  — czy jest to również możliwe epitafium demokracji w Ameryce?
 
 
Tekst ten jest fragmentem książki Reverse Totalitarianism: Actual Power Structures and Their Destructive Effects on Our Democracy autorstwa Sheldona S. Wolina.
 
 
Źródła i uwagi:
(1) Cyt. za: Richard J. Evans, Trzecia Rzesza, t. 11/1: Diktatur (Monachium: DVA, 2006), s. 225.
(2) Strategia Bezpieczeństwa Narodowego Stanów Zjednoczonych, sekcja. 1, strona 3 dalej, za NSS. Pobrałem tekst z nytimes.com 20 września 2002 roku. Dokument ten został przygotowany przez Radę Bezpieczeństwa Narodowego jako „Oświadczenie o polityce rządu” do przedłożenia Kongresowi i opublikowany we wrześniu 2002 roku.
(3) Cyt. za: Ron Suskind, „Bez wątpliwości” New York Times Magazine, 17 października 2004.
 
 
Sheldon S. Wolin , ur. 1922, był teoretykiem demokracji i politologiem. Wykładał teorię polityczną w Oberlin College, uniwersytetach Kalifornii, Berkeley, Santa Cruz i Los Angeles, Princeton University, Cornell University i Oxford University. Jedną z jego uczennic była Judith Butler. Był redaktorem założycielem Journal of Democracy i stałym współpracownikiem New York Review of Books . W swojej teorii politycznej Wolin podkreślał efemeryczny charakter demokracji i centralną siłę lokalnych form partycypacji politycznej w równoważeniu totalizujących tendencji władzy państwowej.
Zmarł w 2015 roku.
 
Źródło:
www.rubikon.news/artikel/triumph-des-willens
4 marzec 2022

S. Wolin  

  

Komentarze

  

Archiwum

Antypolonizm żydowski to nic nowego...
lipiec 6, 2003
Mirosław J. Wiechowski
Unia Europejska zamierza wprowadzić powszechny zakaz tzw. negowania Holokaustu
styczeń 18, 2007
bibula- pismo niezależne
Śmierć Saddama Husseina
grudzień 30, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Spór o jedną literę w wulgaryzmach
październik 30, 2004
Mirosław Naleziński
List prywatny
maj 27, 2003
przesłała Elżbieta
Bp Głódź: Potrzebna nadzieja
sierpień 20, 2002
PAP
Polska atrakcja turystyczna
maj 8, 2004
Andrzej Kumor
Tajne konszachty USA, Izraela i Iranu
wrzesień 16, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Polska kultura i nauka w ręce brukselskich technokratów
styczeń 3, 2003
PAP
Czy mamy dziś do czynienia z rozbiorem Polski?
Czy to jest zdrada narodowa?

kwiecień 29, 2003
przesłała Elżbieta
Lepiej było urodzić się Cyganem
styczeń 8, 2007
Zygmunt Jan Prusiński
"Nowy Dzień", stare zwyczaje
grudzień 14, 2005
PAP
Morderstwo za morderstwo
lipiec 7, 2005
Demograficzne podłoże kryzysu i gro?ba inflacji
wrzesień 17, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Primum Non Nocere nie popiera strajków lekarzy
czerwiec 1, 2006
Adam Sandauer- przewodniczący Stowarzyszenia
Elektroniczna kontrola
grudzień 26, 2005
Goska
Ciekawostka
kwiecień 25, 2005
zaprasza.net
Domagają się wyniesienia Stalina na ołtarze
listopad 27, 2008
PAP
"Wstańmy i chod?my - we?my sprawy we własne ręce"
luty 17, 2005
Schyłek Amerykańskiego Imperium?
luty 19, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media