ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Niemcy i Szwajcaria, ocenzurowane wideo: nie wolno wiedzieć, co dzieje się na zewnątrz 
18 październik 2020      Pietro Di Martino
Czy zbrodnie przeciwko ludzkości będą obowiązkowe?  
15 wrzesień 2020      Artur Łoboda
Jedna z metod inwigilacji 
18 luty 2021      Artur Łoboda
Jak w ciągu miesiąca obalić Rząd PiS? 
18 marzec 2020     
Idol "Nowoczesnej" 
19 lipiec 2016     
Krakowiak i Krakusi 
6 grudzień 2012      Artur Łoboda
Znaleźć się pośród ludzi i nieludzi 
23 marzec 2017      Jolanta Michna
Przemówienia kandydatów na prezydenta RP. KONKURS. 
8 czerwiec 2020      Alina
30 lat później 
21 maj 2022     
Otaksować trafnie w czwartek 
6 lipiec 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
SOS dla Australii – Protesty zaplanowane na jutro w ambasadach na całym świecie 
3 grudzień 2021     
Gdzie my żyjemy? 
20 luty 2015      Artur Łoboda
Czy włoscy emeryci, którzy zachorowali i zmarli w listopadzie 2019 byli zaszczepieni na grypę? A ci, którzy umierają teraz? 
22 marzec 2020      Alina
Pośrednik w interesach 
11 czerwiec 2017      Artur Łoboda
Moja deklaracja wobec Ministra Zdrowia - Niedzielskiego 
16 wrzesień 2020      Artur Łoboda
Po wyborach 
6 lipiec 2010      Goska
Globalizacja trwa 
16 październik 2010      Goska
Katastrofalne ofiary szczepionek przeciwko COVID-19 w 2021 r 
1 luty 2023     
Krztusiec mikrofalowy "zdemaskowany" 
17 czerwiec 2025     
Włoski Związek Lekarzy karze dr Manerę, wolontariusza z Bergamo 
8 sierpień 2020     

 
 

Apel do pogrążonych w letargu intelektualnym dziennikarzy „prawej strony”

Polska i Europa znajdują się dzisiaj w przełomowym momencie. Wszyscy nagle obudziliśmy się w środku… Kulturkampf, wojny kulturowej połączonej także z wojną ekonomiczną zwaną dla niepoznaki „współpracą w ramach”. Bój toczy się o tożsamość Polski i Europy, o ich status i przetrwanie biologiczne. Trwa walka antynomicznych wartości kulturowych i cywilizacyjnych. Szczęśliwym zrządzeniem mamy rząd, który to wie i działa, lepiej lub gorzej, by zapobiec tej agresji. Sytuacja jest bez mała frontowa. I co robią nasze orły intelektu prawej strony dziennikarstwa? Ano nic szczególnego. Zadowoleni, że wreszcie na górze, spijają sobie z dzióbków. Oczywiście, od czasu do czasu skrobną coś poważniejszego – „z okazji” kolejnego krwawego „dialogu kultur” na ulicach Paryża, Brukseli, Berlina. Ale na co dzień zajmuje ich komentowanie bonmotów Petru, pouczanie J.Kaczyńskiego, że znowu coś za ostro i niejasno powiedział – i… jakoś to leci.


Nie ma prawie tekstów ważnych, istotnych, wspierających rząd i podsuwających mu projekty optymalnych rozwiązań w kwestii imigracji, gospodarki, kultury, oświaty. Nurt konserwatywny zawsze odróżniał się poziomem intelektu, erudycją, wyobraźnią i zdolnością całościowego, systemowego ujmowania zdarzeń i zjawisk. Dziś po prawej naszej stronie próżno tego szukać. Miałkie przyczynki, gdy trzeba zdruzgotania intelektualnego przeciwnika, blade protesty – gdy trzeba rzucania gromów, mruczenie pod nosem, gdy trzeba śmiałych wizji. Czemuż to ze środowiska dziennikarskiego nie miałyby wyjść projekty prób reform UE, symulacje najbardziej dla Polski optymalnych działań Grupy Wyszehradzkiej? Ideał obiektywizmu dziennikarskiego, relacjonowanie faktów jako cel? Nonsens. Dziennikarz musi być sprawnym publicystą, eseistą, intelektualistą. Inaczej jest tylko błaznem wymieniających się ekip. A przede wszystkim musi mieć odwagę.


Dlaczego dziennikarze prawej strony nie prowadzą czegoś w rodzaju śledztw dziennikarskich, by ujawnić – krajowe i zewnętrzne – dywersyjne kanały wymuszania na polskich władzach niejawnego przyjmowania imigrantów? Dlaczego nie zadajecie pytań o stan, sens i wielkość wciąż trwającej, częściowo ukrywanej imigracji ekonomicznej (dziesiątki tysięcy podań o przyznanie karty pobytu) z byłych republik radzieckich? Dlaczego nie zajmujecie się oczerniającą państwo polskie grupą organizacji mafijnych oplatających polskie konsulaty w miastach Ukrainy i Rosji, gdzie kolejka do legalnego złożenia dokumentów o przyznanie wizy jest od wiosny do jesieni zamknięta z powodu przekroczenia limitu, jednak oficjalne strony polskich konsulatów (!) odsyłają do usług grup przestępczych oferujących za 10-krotną opłatą natychmiastowe załatwienie wizy. Jaka jest opinia petentów konsulatów? Jąką to robi opinię Polsce? Łatwo się domyśleć: Państwo polskie okrada Ukraińców i Rosjan, przy otwartej kurtynie biorąc ogromne łapówki. Jak są zorganizowane owe grupy przestępcze mające krycie w konsulatach RP (zapewne w zamian za określoną „działkę”), gdzie zarejestrowane i do jakich krajów i narodowości prowadzą nitki tego korupcyjnego na miliardową skalę procederu – łatwo prześledzić nawet za pomocą Internetu, a co dopiero będąc dziennikarzem. To jest tylko pierwszy z brzegu przykład „spraw nietykanych”. Skala lewego biznesu konsulatów i ambasad jest nie mniejsza niż sądów. Nie dotykacie tego i dziesiątek analogicznych tematów, bo można się sparzyć – taka jest prawda.


Gdzie was – humanistów przecież – propozycje nowego napisania historii XX w., która nieomal cała jest spreparowana w duchu internacjonalnym (widmo podręczników Heleny Michnik)? Dlaczego nie monitorujecie fundacji i stowarzyszeń prowadzących jawnie antypolską i anarchizującą życie społeczne działalność, pozakładanych przez ludzi „partii zewnętrznych” za pieniądze sztabów zewnętrznych? Wszystko ma usprawiedliwić idiotyczne, koniunkturalne hasło „żeby nie wylać dziecka z kąpielą”?! Dziecko można ostrożnie wyjąć i wymienić zastałą, cuchnącą wodę – trzeba tylko chcieć. W sferze prześwietlenia NGO dziennikarska pomoc dla rządu jest niezbędna. Skala patologii w sektorze NGO jest tak potężna i zakorzeniona czasowo i… dynastycznie, że tymczasowo trzeba zawiesić sentymenty i chwycić miotłę. Dlaczego nie podpowiadacie rządowi kierunków i szczegółowych rozwiązań uzdrawiania edukacji, nauki, kultury? Szkody wyrządzone Polsce przez rozpanoszony tu od 1989 r. marksizm kulturowy są tak poważne i głębokie, iż nic nie jest bardziej potrzebne naszej ojczyźnie, niż ogólnokrajowa i ogólno-środowiskowa burza mózgów, powszechny, solidarny i neo-solidarnościowy think tank. Nie wystarczy, że raz na kwartał napiszecie poważniejszy tekścik psioczący na „lewactwo”, „neo-lewicę”, „postępowców” etc. Czas tak ogólnych nazw wygłaszanych głosem wtajemniczonego – minął.


Nadszedł czas precyzyjnej demaskacji, nazywania rzeczy po imieniu, wskazywania prawie palcem czynników antypolskiej destrukcji, źródeł zdrady i korzeni nihilizmu i anarchizacji tkanki społecznej. Po etapie nazwania, wskazania kolej na etap terapii i profilaktyki. Jest tu mnóstwo miejsca dla inteligencji piszącej, dla publicystów, dziennikarzy. Gdy widzi się was w telewizji, to macie szampańskie humory. Samozadowolenie aż się z was wylewa. A tu nie ma czasu na świętowanie. Wojna informacyjna nie czeka, aż sfraternizujecie się z p. Magdaleną Ogórek i aż dostaniecie kolejne okienko programowe w którym pękając ze śmiechu będziecie mogli pastwić się nad niepełnosprawnymi wypowiedziami „tuzów” minimalistycznego IQ opozycji. Takie zachowania to wasza niedorosłość, infantylizm, zero wyczucia momentu historycznego i imperatywu totalnej mobilizacji mentalnej.


Czy naprawdę, byście się ocknęli z tego triumfalistycznego letargu, trzeba by zawstydziło was samo społeczeństwo? Tak, jak to było w 1980 roku? Znowu blogerzy, internauci, dziennikarze odważni i niezależni od układów i strachu przed przełożonym mają zacząć wydawać samizdaty, bibułę? Znów prawda ma się przebijać oddolnie? Jeśli wyjdziemy z naszymi biuletynami, gazetami – to nie miejcie nadziei na taryfę ulgową, potraktujemy was tak samo jak tych, których nazwisk i powiązań boicie się ujawniać – znając je.


Jeśli jesteście na takim etapie świadomości obywatelskiej, że do poczucia spełnionego obowiązku wystarcza wam porównywanie się do Petru i dowartościowywanie na jego tle – to czym wy różnicie się od niego?!


Patriotyzm to nie natrząsanie się z antypatriotów i apatrydów lecz czyniona wielkim nakładem sił i odwagi pomoc w wyzwoleniu się kraju z okupacji ekonomicznej, kulturowej i mentalnej.

http://wawel.salon24.pl/767813,apel-do-pograzonych-w-letargu-intelektualnym-dziennikarzy-prawej-strony
23 kwiecień 2017

wawel 

  

Komentarze

 

W sumie bardzo infantylny wpis.
Typowy błąd, krakowskich (i nie tylko), tzw. intelektualistów.
Ornamentyka wypowiedzi spycha treść na plan dalszy.
Można przecież prościej.
Nie ma czegoś takiego jak prawica, obecnie w Polsce, bo naturalnym zapleczem tego nurtu jest własność kapitału i produkcji. Własność, a więc suwerenność.
W Polsce, polskiej własności i produkcji nie ma w tym sensie, że kapitał finansowany jest z środków obcych, a produkcja jest też w rękach obcych.
Zapleczem dla konserwatystów w Polsce, była obszarowa, rolnicza własność ziemska, której "marką" były dwory niezubożałe, zaś kapitał operacyjny generowała ta własność, ze swego środowiska m.in. poprzez bankowość prywatną o - w istocie - spółdzielczym kapitale.
Bez Żydów i innych obcych finansistów - oferentów.
Dodatkowym zapleczem był Kościół. Ale w istocie, jego rola skończyła się wraz z eliminacją, w/w własności. Żenujący upadek Kościoła w Polsce, jako AUTORYTETU, nastąpił pod, przynajmniej formalnymi rządami Glempa i jego następców.
Zresztą, Gospodarz pisał o tym wielokrotnie.
Obecnie tzw. "konserwatyści", w tym dziennikarze i publicyści, to sieroty po zlikwidowanym zapleczu, którzy sprzedają się za czapkę gruszek, wobec dominującego lewactwa. A wobec niesuwerenności, cóż oni mogą zaproponować wartościowego.
To na prawdę jest proste.

2017-04-23
Magellan

  

Archiwum

Problem żydowski wg Theodorakisa
wrzesień 7, 2004
Co trzecia firma przynosi straty
październik 17, 2005
PAP
To już historia - "Apel Wawelski"
lipiec 3, 2005
zn
Oto Polska
lipiec 17, 2004
Jaga
Wszystkowiedzący znają odpowiedzi na wszystkie pytana
listopad 9, 2008
Artur Łoboda
O naszym obecnym Starszym Bracie, przez poprzedniego. About our Big Brother, by the previous one. (1)(2007.09.20)
wrzesień 20, 2007
tłumacz
AMERYKAŃSKIE IDEOLOGIE GLOBALNEGO PODBOJU
luty 7, 2005
dr Marek Głogoczowski
Komu(ch) bije w dzwon
październik 18, 2005
Marek Olżyński, Polska Północna
Innej drogi nie ma...
styczeń 25, 2003
Jak stabilizowaliśmy Irak
sierpień 5, 2006
Abramowski/Grupa im.Edwarda Abramowskiego
Czytane między wierszami
styczeń 1, 2003
Artur Łoboda
Unijna emigracja
październik 26, 2005
przesłała Elzbieta
Rewinski o komunie i III Rzeczypospolitej.
wrzesień 1, 2007
_____
Pieśń o duchowych symulantach
kwiecień 3, 2008
Marek Jastrząb
Historyczna data
sierpień 20, 2008
Artur Łoboda
Agentura tego dopilnuje
marzec 19, 2008
PAP
"Nie pokój wam przynoszę ale miecz". Egzemlipikacja 1
marzec 5, 2004
Ala

Nie oglądajcie się


marzec 13, 2003
zaprasza.net
Skazani przez rząd na bankructwo. Zamojszczyzna w UE
kwiecień 10, 2003
przeslala Elzbieta
U progu
Kabaret Klika

listopad 18, 2003
www.kabaret-klika.prv.pl
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media