ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Od ogółu do szczegółu 
29 październik 2016      Artur Łoboda
Proces o zamach na Komorowskiego: Sąd wyrzucił oskarżonego z sali.  
23 sierpień 2016      PROGRAM7 - TV
Dziewczyna z parku orzechowego 
16 grudzień 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Patrioci amerykańscy powstrzymują kolejną agresję syjonistów  
14 wrzesień 2014      www.polskawalczaca.com
Ekoterroryzm ma uchronić prawdziwych sprawców 
25 październik 2024     
Przeorany umysł Ludzkości 
12 grudzień 2015      Artur Łoboda
Dla kogo są programy polityczne? 
3 lipiec 2015      Artur Łoboda
Odwrócone role w polityce 
3 styczeń 2016      Artur Łoboda
Oszczędności z OFE mogą być tylko uratowane 
18 kwiecień 2013      Artur Łoboda
Religijni Żydzi wiedzą - z czym mamy do czynienia 
13 listopad 2020     
Himalaje kłamstwa o "tarczy" 
30 marzec 2020      Artur Łoboda
Państwo superpolicyjne. Terror trwa. Jak długo jeszcze? 
23 wrzesień 2014      www.polskawalczaca.com
Wiktor Czarniecki MALI OKRUTNI LUDZIE - prawie manifest - O WIESŁAWIE SOKOŁOWSKIM  
15 lipiec 2016      www.trwanie.com
Tam bywałem tylko dla polskiej kultury 
1 czerwiec 2020      Zygmunt Jan Prusiński
SONET NIEWINNYCH Jerzy Juliusz Emir (1940-1996) 
23 listopad 2013      www.trwanie.com
Co może czekać świat po wojnie z Iranem? 
4 marzec 2026     
Jestem za, a nawet przeciw 
6 maj 2015      Artur Łoboda
Masoni w Brukseli 
16 październik 2010      Źródło: Gazeta Wyborcza
Afgańczycy popierają okupację USA 
12 styczeń 2010      tłumacz
List otwarty do konstytucyjnych organów władzy RP 
15 luty 2013      Tadeusz Cichocki

 
 

Apel do pogrążonych w letargu intelektualnym dziennikarzy „prawej strony”

Polska i Europa znajdują się dzisiaj w przełomowym momencie. Wszyscy nagle obudziliśmy się w środku… Kulturkampf, wojny kulturowej połączonej także z wojną ekonomiczną zwaną dla niepoznaki „współpracą w ramach”. Bój toczy się o tożsamość Polski i Europy, o ich status i przetrwanie biologiczne. Trwa walka antynomicznych wartości kulturowych i cywilizacyjnych. Szczęśliwym zrządzeniem mamy rząd, który to wie i działa, lepiej lub gorzej, by zapobiec tej agresji. Sytuacja jest bez mała frontowa. I co robią nasze orły intelektu prawej strony dziennikarstwa? Ano nic szczególnego. Zadowoleni, że wreszcie na górze, spijają sobie z dzióbków. Oczywiście, od czasu do czasu skrobną coś poważniejszego – „z okazji” kolejnego krwawego „dialogu kultur” na ulicach Paryża, Brukseli, Berlina. Ale na co dzień zajmuje ich komentowanie bonmotów Petru, pouczanie J.Kaczyńskiego, że znowu coś za ostro i niejasno powiedział – i… jakoś to leci.


Nie ma prawie tekstów ważnych, istotnych, wspierających rząd i podsuwających mu projekty optymalnych rozwiązań w kwestii imigracji, gospodarki, kultury, oświaty. Nurt konserwatywny zawsze odróżniał się poziomem intelektu, erudycją, wyobraźnią i zdolnością całościowego, systemowego ujmowania zdarzeń i zjawisk. Dziś po prawej naszej stronie próżno tego szukać. Miałkie przyczynki, gdy trzeba zdruzgotania intelektualnego przeciwnika, blade protesty – gdy trzeba rzucania gromów, mruczenie pod nosem, gdy trzeba śmiałych wizji. Czemuż to ze środowiska dziennikarskiego nie miałyby wyjść projekty prób reform UE, symulacje najbardziej dla Polski optymalnych działań Grupy Wyszehradzkiej? Ideał obiektywizmu dziennikarskiego, relacjonowanie faktów jako cel? Nonsens. Dziennikarz musi być sprawnym publicystą, eseistą, intelektualistą. Inaczej jest tylko błaznem wymieniających się ekip. A przede wszystkim musi mieć odwagę.


Dlaczego dziennikarze prawej strony nie prowadzą czegoś w rodzaju śledztw dziennikarskich, by ujawnić – krajowe i zewnętrzne – dywersyjne kanały wymuszania na polskich władzach niejawnego przyjmowania imigrantów? Dlaczego nie zadajecie pytań o stan, sens i wielkość wciąż trwającej, częściowo ukrywanej imigracji ekonomicznej (dziesiątki tysięcy podań o przyznanie karty pobytu) z byłych republik radzieckich? Dlaczego nie zajmujecie się oczerniającą państwo polskie grupą organizacji mafijnych oplatających polskie konsulaty w miastach Ukrainy i Rosji, gdzie kolejka do legalnego złożenia dokumentów o przyznanie wizy jest od wiosny do jesieni zamknięta z powodu przekroczenia limitu, jednak oficjalne strony polskich konsulatów (!) odsyłają do usług grup przestępczych oferujących za 10-krotną opłatą natychmiastowe załatwienie wizy. Jaka jest opinia petentów konsulatów? Jąką to robi opinię Polsce? Łatwo się domyśleć: Państwo polskie okrada Ukraińców i Rosjan, przy otwartej kurtynie biorąc ogromne łapówki. Jak są zorganizowane owe grupy przestępcze mające krycie w konsulatach RP (zapewne w zamian za określoną „działkę”), gdzie zarejestrowane i do jakich krajów i narodowości prowadzą nitki tego korupcyjnego na miliardową skalę procederu – łatwo prześledzić nawet za pomocą Internetu, a co dopiero będąc dziennikarzem. To jest tylko pierwszy z brzegu przykład „spraw nietykanych”. Skala lewego biznesu konsulatów i ambasad jest nie mniejsza niż sądów. Nie dotykacie tego i dziesiątek analogicznych tematów, bo można się sparzyć – taka jest prawda.


Gdzie was – humanistów przecież – propozycje nowego napisania historii XX w., która nieomal cała jest spreparowana w duchu internacjonalnym (widmo podręczników Heleny Michnik)? Dlaczego nie monitorujecie fundacji i stowarzyszeń prowadzących jawnie antypolską i anarchizującą życie społeczne działalność, pozakładanych przez ludzi „partii zewnętrznych” za pieniądze sztabów zewnętrznych? Wszystko ma usprawiedliwić idiotyczne, koniunkturalne hasło „żeby nie wylać dziecka z kąpielą”?! Dziecko można ostrożnie wyjąć i wymienić zastałą, cuchnącą wodę – trzeba tylko chcieć. W sferze prześwietlenia NGO dziennikarska pomoc dla rządu jest niezbędna. Skala patologii w sektorze NGO jest tak potężna i zakorzeniona czasowo i… dynastycznie, że tymczasowo trzeba zawiesić sentymenty i chwycić miotłę. Dlaczego nie podpowiadacie rządowi kierunków i szczegółowych rozwiązań uzdrawiania edukacji, nauki, kultury? Szkody wyrządzone Polsce przez rozpanoszony tu od 1989 r. marksizm kulturowy są tak poważne i głębokie, iż nic nie jest bardziej potrzebne naszej ojczyźnie, niż ogólnokrajowa i ogólno-środowiskowa burza mózgów, powszechny, solidarny i neo-solidarnościowy think tank. Nie wystarczy, że raz na kwartał napiszecie poważniejszy tekścik psioczący na „lewactwo”, „neo-lewicę”, „postępowców” etc. Czas tak ogólnych nazw wygłaszanych głosem wtajemniczonego – minął.


Nadszedł czas precyzyjnej demaskacji, nazywania rzeczy po imieniu, wskazywania prawie palcem czynników antypolskiej destrukcji, źródeł zdrady i korzeni nihilizmu i anarchizacji tkanki społecznej. Po etapie nazwania, wskazania kolej na etap terapii i profilaktyki. Jest tu mnóstwo miejsca dla inteligencji piszącej, dla publicystów, dziennikarzy. Gdy widzi się was w telewizji, to macie szampańskie humory. Samozadowolenie aż się z was wylewa. A tu nie ma czasu na świętowanie. Wojna informacyjna nie czeka, aż sfraternizujecie się z p. Magdaleną Ogórek i aż dostaniecie kolejne okienko programowe w którym pękając ze śmiechu będziecie mogli pastwić się nad niepełnosprawnymi wypowiedziami „tuzów” minimalistycznego IQ opozycji. Takie zachowania to wasza niedorosłość, infantylizm, zero wyczucia momentu historycznego i imperatywu totalnej mobilizacji mentalnej.


Czy naprawdę, byście się ocknęli z tego triumfalistycznego letargu, trzeba by zawstydziło was samo społeczeństwo? Tak, jak to było w 1980 roku? Znowu blogerzy, internauci, dziennikarze odważni i niezależni od układów i strachu przed przełożonym mają zacząć wydawać samizdaty, bibułę? Znów prawda ma się przebijać oddolnie? Jeśli wyjdziemy z naszymi biuletynami, gazetami – to nie miejcie nadziei na taryfę ulgową, potraktujemy was tak samo jak tych, których nazwisk i powiązań boicie się ujawniać – znając je.


Jeśli jesteście na takim etapie świadomości obywatelskiej, że do poczucia spełnionego obowiązku wystarcza wam porównywanie się do Petru i dowartościowywanie na jego tle – to czym wy różnicie się od niego?!


Patriotyzm to nie natrząsanie się z antypatriotów i apatrydów lecz czyniona wielkim nakładem sił i odwagi pomoc w wyzwoleniu się kraju z okupacji ekonomicznej, kulturowej i mentalnej.

http://wawel.salon24.pl/767813,apel-do-pograzonych-w-letargu-intelektualnym-dziennikarzy-prawej-strony
23 kwiecień 2017

wawel 

  

Komentarze

 

W sumie bardzo infantylny wpis.
Typowy błąd, krakowskich (i nie tylko), tzw. intelektualistów.
Ornamentyka wypowiedzi spycha treść na plan dalszy.
Można przecież prościej.
Nie ma czegoś takiego jak prawica, obecnie w Polsce, bo naturalnym zapleczem tego nurtu jest własność kapitału i produkcji. Własność, a więc suwerenność.
W Polsce, polskiej własności i produkcji nie ma w tym sensie, że kapitał finansowany jest z środków obcych, a produkcja jest też w rękach obcych.
Zapleczem dla konserwatystów w Polsce, była obszarowa, rolnicza własność ziemska, której "marką" były dwory niezubożałe, zaś kapitał operacyjny generowała ta własność, ze swego środowiska m.in. poprzez bankowość prywatną o - w istocie - spółdzielczym kapitale.
Bez Żydów i innych obcych finansistów - oferentów.
Dodatkowym zapleczem był Kościół. Ale w istocie, jego rola skończyła się wraz z eliminacją, w/w własności. Żenujący upadek Kościoła w Polsce, jako AUTORYTETU, nastąpił pod, przynajmniej formalnymi rządami Glempa i jego następców.
Zresztą, Gospodarz pisał o tym wielokrotnie.
Obecnie tzw. "konserwatyści", w tym dziennikarze i publicyści, to sieroty po zlikwidowanym zapleczu, którzy sprzedają się za czapkę gruszek, wobec dominującego lewactwa. A wobec niesuwerenności, cóż oni mogą zaproponować wartościowego.
To na prawdę jest proste.

2017-04-23
Magellan

  

Archiwum

Azbest, czyli giga "kit"
grudzień 10, 2007
Dariusz Kosiur
"Fałszywy Alarm i Katastrofalny Odwet"
październik 7, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Powstanie w Gettcie w Warszawie widziane z USA
kwiecień 29, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Czego nie wiemy ?
lipiec 16, 2003
przesłala Elżbieta
Kwaśniewski spotka się z Putinem na Wawelu
styczeń 26, 2005
POLSKA - UNIA 8
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
90 miast amerykańskich przeciw wojnie
luty 13, 2003
PAP
Apel PiS : "internet bez VAT"
marzec 5, 2004
PAP
Lech Walesa
maj 15, 2008
Elzbieta Gawlas Toronto
Głupcy, których bieda dosięgła ...
październik 16, 2004
PAP
Czego nie powiedział profesor Poznański
styczeń 23, 2005
Artur Łoboda
Pazerzy nieprzyjaznego państwa
kwiecień 27, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
W obronie demokracji i praworzadności. Reportaż z udanej operacji przeprowadzonej dla ukrócenia samowoli policji.
luty 26, 2008
tłumacz
Jak Polak z zagranicy może pomóc Polsce?
lipiec 13, 2005
Artur Łoboda
Czy istnienie ONZ jest zagrożone?
styczeń 31, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Czy skończy się prywata w sądach?
sierpień 26, 2006
Zdzisław Raczkowski
Eksplozja Nacjonalizmu Islamskiego?
grudzień 4, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Parada Równości
Związki homoseksualne równoprawną alternatywą małżeństwa?

czerwiec 12, 2005
Adam Sandauer
Kanadyjskie przypadki wojenne w Afganistanie
październik 5, 2006
Wiesław Kwaśniewski
Choć kiedyś niemieckie, teraz jednak polskie!
październik 29, 2004
Mirosław Naleziński
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media