|
Pazerzy nieprzyjaznego państwa
|
|
Była żona posła Palikota doniosła na niego do sejmowej komisji etyki. Podejrzewa, że wyprowadził ich majątek na Antyle Holenderskie i kłamał w oświadczeniach majątkowych.
Była żona posła Palikota doniosła na niego do sejmowej komisji etyki. Podejrzewa, że wyprowadził ich majątek na Antyle Holenderskie i kłamał w oświadczeniach majątkowych. Tymczasem partyjny działacz twierdzi, że majątkiem podzielił się z żoną sprawiedliwie.
Żona uważa, że jednak niesprawiedliwie, bo do już otrzymanych 30 milionów złotych, chce dokładki, bagatela, 40 mln zł. Tak to w ostatnich stu latach ewoluuje pojęcie sprawiedliwości - za rewolucji byłeś wyzyskiwaczem i traciłeś wszystko (często i życie) a po przeproszeniu się z wolnym rynkiem - dziesiątki milionów złotych wypływają (razem z olmosowską wódką, jak w tym przypadku) do wybranej rodziny, która ma publiczne problemy z dystrybucją wewnątrz stadła (już nierodzinnego) i stąd w ogóle cała wiedza o przepompowywaniu środków społecznych do prywatnych kieszeni jest nam coraz lepiej znana. Szokująca jest nasza wiedza o społeczeństwie i jego wybrańcach oraz o mechanizmach kombinatorsko-rynkowych (zbędne skreślić): gdyby nie rozwody, to o wielu podejrzanych przejęciach majątku narodowego byśmy po prostu... nie wiedzieli!
Niby każdy mógł zarobić na prywatyzacji Polmosu, ale nie każdy chce i nie każdy może zubożać rodaków. Do tego trzeba jednak mieć chęci, możliwości i charakter - nie każdy potrafi zdeformować przyzwoite cechy takie jak uczciwość i solidarność. Niesprawiedliwość polega na przepływie majątku Narodu na rzecz pojedynczych osób (rodzin). I to nie w sensie, że "nic nie jest sprawiedliwe na tym świecie", ale w sensie uczciwszego podziału aktywów pomiędzy cwaniaków (działających zgodnie z ułomnym prawem lub dzięki łapówkom i układom) a frajerów (to ci, co brzydzą się zagarnianiem i kombinowaniem oraz ci, co nie mają dojść, choć chętnie by coś urwali współrodakom zgodnie z zasadą "są owce to i strzyc je trzeba").
Nie popierałbym protestów lekarzy, pielęgniarek, nauczycieli i innych wykorzystywanych ludzi, gdybym widział, że chcą zbyt wiele, zaś ministrowie i posłowie są wzorem skromności, bogaci ludzie ciężko pracują w swoich prywatnych zakładach borykając się z robotą i sprzedażą, urzędników mamy mniej niż na Zachodzie w przeliczeniu na tę samą liczbę mieszkańców, zaś każdy cwany łapownik (niezależnie, czy znany, czy nieznany polityk, lekarz, notariusz) idzie natychmiast do pudła bez dyskutowania o kaucji lub o jego niezbędności dla społeczeństwa (bo wzięty adwokat, czy lekarz). Więcej - gdybyśmy mieli takie państwo, to żadna grupa by nie protestowała, bowiem niedoceniani finansowo pracownicy wiedzieliby, że rząd czyni wszystko, aby nie pogłębiać dysproporcji pomiędzy obywatelami! I nawet jeśli uznać, że rządzący mają coraz mniejszy wpływ na płace Polaków, to mają (i powinni mieć) znaczny wpływ na prawo uniemożliwiające przejmowanie wspólnego majątku przynależnego większości mniej zaradnych rodaków przez ich zachłanniejszych ziomków, z których jeden kieruje sejmową komisją... "Przyjazne Państwo". Czy Mrożek wymyśliłby taki scenariusz?
Jeśli przyjazne państwo ma tworzyć facet, który zarobił wspomniane miliony na prywatyzacji, to równie dobrze pedofil może być dyrektorem przedszkola w naszym chorym państwie... Czego to jeszcze nie przerabialiśmy? Już mieliśmy posłankę, która dzięki fałszerstwom została wybranką Narodu i nie można było jej zdjąć z zaszczytnej funkcji, bo Naród w swej wspaniałomyślności kiedyś wymyślił immunitet. Mamy burmistrzów i prezydentów miast (w tym słynnego już Olsztyna), którzy formalnie urzędują zza krat, ponieważ nie chcą dobrowolnie zrzec się stanowisk, zaś szlachetne słowiańskie przepisy nie przewidziały takiego scenariusza. Niedawno samobójstwo popełnił chłopak podejrzany przez księdza o kradzież i pogrzebowe uroczystości prowadził... tenże ksiądz. Ale my, Polacy, od lat jesteśmy wkręcani przez cwaniaków i żadnych wniosków nie wyciągamy. Ilu to partyjniaków z PZPR walczyło z Kościołem za komuny, a po jej upadku jako pierwsi rzucili się do niesienia obrazów z imażami świętych podczas religijnych procesji... Znamy też księży o wątpliwej reputacji obyczajowej, finansowej oraz patriotycznej i co? Gdyby wierzyli w sprawiedliwość ponad Ziemią, to pierwsi zapadliby się pod ziemię! Ale co przeciętnego a bogobojnego Polaka odstrasza od malwersacji lub nieobyczajności, to dla wyrafinowanego, inteligentnego rodaka (w tym duszpasterza) nie stanowi żadnej bariery - można dojść do wniosku, że wielu wysoko postawionych obywateli (w tym kapłanów) powątpiewa w istnienie Boga, skoro nie czują przed nim ani lęku, ani respektu, tu, za Ziemi, a gdyby im zajrzeć w duszę, to pewnie wcale w Niego nie wierzą i robią cyrk z odprawianej przez siebie mszy...
Protesty biorą się z obserwacji nieudolnego i nieuczciwego rozdzielania wspólnych owoców pracy Narodu i to zaraz po uzyskaniu suwerenności. Popieram zatem ludzi wykorzystywanych, choć winę ponoszą rządy od 1989 roku, ale dopiero teraz zaistniało parę czynników wspomagających protesty - wielka emigracja do zachodnich prowincji Unii oraz zrozumienie, że nawet najlepsze rządy obiecują wiele, w tym oszczędne (a nawet... przyjazne!) państwo, zaś po wygranych wyborach niewiele czynią dla ciężko pracujących grup zawodowych, przy ujawnianiu szeregu "nieprawidłowości". A największą nieprawidłowością jest rozziew pomiędzy standardem życia finansowo niedocenianych grup zawodowych a pazernymi Polakami bezczelnie ograbiającymi rodaków i jeszcze pchających się do polityki i rządzenia. Jeden właśnie powrócił zza oceanu po uzyskaniu listu żelaznego i już wyraził chęć ułożenia się z Temidą. jaki stąd morał? Kombinuj, a im więcej zawłaszczysz, tym bardziej cię będą szanować i pertraktować. No i sława zapewniona, bo też raczej takiego kombinatora szybciej zaproszą do "Tańca z gwiazdami", ni?li zwykłą a poczciwą polską łajzę...
Wszystkie partie chętnie przywołują poległych powstańców, żołnierzy i robotników poległych za lepszą Polskę, ale gdyby Ich zapytać - co sądzą o naszej Ojczy?nie, to by Oni naszym pazerom i kłamcom pokazali z niebieskiej perspektywy - ty okradłeś Naród, ty skłamałeś, aby wygrać wybory, ty sfałszowałeś podpisy! Gdyby prześwietlić wszystkich naszych działaczy świata polityki, biznesu, medycyny, prawa, wiary, to większość ma coś na sumieniu, coś, co skompromitowałoby ich w oczach Narodu. To, o czym dowiadujemy się, to jedynie czubek góry lodowej, przy okazji rozwodu, porzucenia, wykiwania w interesach oraz przy zastosowaniu nowoczesnej techniki podglądania i rejestrowania, a to oznacza, że dawniejsze przewały są nieznane (i formalnie nie istnieją) tylko dlatego, że ich... nie nagrano.
Można byłoby wymienić szereg porzuconych żon, które ujawniły przekręty swych mężów i wydarły dla siebie możliwie najwięcej (co dla tłuszczy nie ma żadnego znaczenia, wszak kasa pozostaje w rodzince, tyle że wieści o tym są porażające). Wydarły także dla dzieci wielkie alimenty i przeniosły się z nimi do atrakcyjniejszych miejsc na naszej kuli ziemskiej. Gdyby porozmawiać szczerze z naszymi młodymi a byłymi już polskimi obywatelami - co sądzą o robotniczych protestach w latach 70.-80., to jaka byłaby ich ocena naszych bohaterów? Zapewne - "Frajerzy, którzy swą krwią zapłacili za nasz dobrobyt!".
Ostatnio podano, że najbogatszy Rosjanin ma majątek o wartości 28 mld (nie mln!) dolarów. W państwie o większej biedzie niż u nas, na ziemi nasyconej krwią jego rodaków zabitych z powodu posiadania... czegokolwiek ponad sowiecką dopuszczalną normę! To nie jest Przyjazny Świat i nie mamy Przyjaznej Polski.
PS Nim wysłałem ów tekst, rodzina namówiła mnie w sobotę na sztukę (music-hall) o Franciszku z Asyżu (Teatr Muzyczny w Gdyni). Skonstatowałem - politycy, kapłani i aktorzy grają i okłamują: nawołują do skromności, zaś sami... Wolałem nie sprawdzać, czy czołowi wykonawcy szturmują publiczne trajtki, aby dostać się do domu nocną porą, czy korzystają z własnych wypasionych bryk... Ale owacje były na stojąco! No i rolę główną zagrał (nomen omen)... Michał Kocurek, jednak podczas spektaklu palono jedynie świece. |
|
27 kwiecień 2008
|
|
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
|
|
|
Krzaklewski po spotkaniu z Kołodką: nie było konfrontacji
sierpień 20, 2002
PAP
|
Komu ma służyć państwo?
październik 5, 2004
Bartłomiej Doborzyński
|
Bush, Kwaśniewski i Tortury
kwiecień 16, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Talmudyczna wersja „świata”
luty 27, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Demokracja na wynos
marzec 13, 2006
Piotr Ciszewski
|
Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu
październik 19, 2008
Artur Łoboda
|
Śmierć Saddama Husseina
grudzień 30, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Rząd poręczył, my oddamy
lipiec 4, 2002
PAP
|
Premier wierzy, że Polacy zaakceptują konstytucję UE
październik 29, 2004
|
Lista usług
kwiecień 17, 2003
zaprasza.net
|
Największą geszeftem jest wojna. Lewizny polityków izraelskiego Likudu
styczeń 3, 2003
PAP
|
Wspomnienie o Janku Samsonowiczu
październik 4, 2005
przeslala Elzbieta
|
Legalne kazirodztwo?
marzec 26, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
List od dzieci Kany do jastrzębi z Białego Domu
sierpień 9, 2006
Tłumaczenie: Paweł Michał Bartolik
|
Po tamtej stronie wolności, czyli szara strefa moralności
sierpień 8, 2007
Marek Olżyński
|
Powrócą pod ojczystą banderę?
lipiec 18, 2006
marduk
|
Nowy wirus
luty 2, 2006
net
|
W niecałe 24 godziny z 27 na 28 lutego 2008 Żydzi zamordowali 30 Palestyńczyków. 10 z nich to niemowlęta i dzieci - wideo
luty 29, 2008
uruknet
|
Były pracownik Optimusa przed prokuratorem. Protest Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych
lipiec 7, 2002
PAP
|
Oś USA-Izrael wobec poparcia Chin dla Iranu
grudzień 14, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
więcej -> |
|