ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

"Polskie piekło" 
28 luty 2015      Artur Łoboda
Nowomowa - marzenie totalitaryzmu, przestroga dla demokracji 
7 czerwiec 2022      Kamil Mirowski
Przybywa samobójców 
4 grudzień 2014      www.polskawalczaca.com
Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa (11.08.2011) 
1 listopad 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Fundamentalna uwaga na temat stanowienia Prawa 
30 wrzesień 2017     
Cejrowski nie będzie już gościem Rachonia w TVP Info  
29 listopad 2018      Alina
Pod żadnym pozorem nie dajcie się szczepić! 
30 maj 2020      Andy Choinski
Dla Lecha K. już tylko Gruzja, Ukraina i Izrael... 
1 wrzesień 2009      tłumacz
Prof. Amos Goldberg: „Tak, to ludobójstwo” 
25 maj 2024     
Erotyki dla wrażliwych  
25 maj 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Kolejne eszelony kawiorowej opozycji a my wszyscy, „mierzwa historii ” 
12 październik 2014      Izabela Brodacka
Lekarz duszy 
11 luty 2018     
Zwolnieni pracownicy pozywają Nowy Jork, domagają się 250 milionów dolarów i zakończą mandat dotyczący szczepionki na COVID 
29 styczeń 2023     
Pędzą świnie do koryta czyli przed wyborami 
10 listopad 2014      www.polskawalczaca.com
Elektroniczny Sąd 
21 grudzień 2019     
Prawda w końcu kiedyś wypływa 
13 listopad 2023      Artur Łoboda
40 lat i nic się nie zmieniło. A nawet jest gorzej.  
5 czerwiec 2012      Artur Łoboda
Obama i Miedwiediew  
2 kwiecień 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Dziennikarski szczur 
3 listopad 2020     
Trzech Abrahamerów 
15 styczeń 2020     

 
 

Urojone wojny. World War E.



"Pamiętaj, jeśli jakąś chorobą nagle się interesują urzędnicy i politycy przygotowując ustawy, preparują je na zlecenie firm farmaceutycznych."




Wbrew tym wszystkim użytecznym trolom, dawniej zwanym użytecznymi idiotami [Lenin alias Goldman], zasady działania państwa uległy zasadniczym zmianom w okresie ostatnich co najmniej 100 lat.


Obecnie państwo, to obszar ziemi, zaludniony przez rozmaitej maści ludzi, których jedynym zadaniem jest produkcja i dostarczanie dochodu.
Najlepiej, aby takie obszary nie posiadały więcej jak 5-10 milionów ludzi.
Łatwiej takie obszary pacyfikować.

Do nadzoru tego mniej lub bardziej wesołego baraku, jak mówi p.Pietrzak, wyznacza się nadzorców, zwanych politykami.
Ta grupa ludzi nosi nazwę rządu.
Oczywiście, awaryjnie trzyma się dublerów, jak się który zapije, lub ulegnie wypadkowi, albo trafi na seryjnego zabójcę.


Jak twierdził jeden z najlepiej poinformowanych ludzi, gen Kiszczak, do pilnowania tych 37 milionów w PRL-u wystarczało koło 750 nadzorców.
Potwierdził to M. Kozłowski, pierwszy minister SW po 1990 roku, podając, że otrzymał listę 750 agentów centralnych od gen. Kiszczaka, ale nie przywiązywał do niej wagi.
Ot, taki dziennikarski kaprys.
Pan Kozłowski był przecież dziennikarzem m.in. Tygodnika Powszechnego, tuby SB. Przypomnę, że w 1992 roku biskup krakowski zdjął imprimatur tej gazecie.


Tak więc tacy aktorzy sceny politycznej mają jedno zadanie:
jak najwięcej wydusić z poddanych, w demokratyczny oczywiście sposób, przy najmniejszych kosztach własnych.
Przypomnę, że za strasznego Hitlera płaciliśmy podatek w wysokości 33%, najwyższy w Europie, a obecnie w podobno wolnym i demokratycznym kraju, płacimy w sumie niemal 80%.



I bez specjalnego wysiłku intelektualnego możemy stwierdzić, że ani tzw. prawica, ani środek, nie mówiąc o lewicy, nie protestuje przeciwko temu.
Wskazuje to jednoznacznie, że podział na partie i partyjki jest umowny.
Potwierdza to fakt, że aktorzy sceny politycznej dowolnie się przemieszczają pomiędzy partyjkami.
Innymi słowy, jest to teatr tylko dla poddanych.


Co robi taki rząd, jak mu się wszystko wali?

Otóż najlepszym wyjściem jest wojna.
Dlatego, że wojna wymazuje wszelkie rejestry i księgi.

Wojna to doskonały reset komputerowy.
No tak, ale po 1945 roku mieliśmy już kilka wojen.
Pierwszą, ale i najdłuższą, była tzw. Zimna Wojna.
W praktyce istniała ona oczywiście tylko na papierze gazetowym, w celu ogłupiania poddanych.
No trzeba było w jakiś sposób przymusić ich do wytężonej pracy i oskubać z dorobku.


W całym okresie tzw. zimnej wojny, zarówno wschód jak i zachód, czyli rzekomi komuniści z rzekomymi kapitalistami, systematycznie ustalali ceny diamentów, złota i ropy, czyli najważniejszych surowców.
Wszystko, co dobre, się kończy.
Trzeba było zmienić śpiewkę, ponieważ poddani się przyzwyczajali.

USA wymyśliło wojnę z terroryzmem.
Podstawy wojny z terroryzmem były takie same, jak zimnej wojny.
Nikt terrorysty nie widział, nikt go nie słyszał, ale wydatki pozwalające skubać poddanego zawsze się znajdywało.
Ta wojna z terroryzmem pozwoliła Stanom Zjednoczonym oskubać swoich poddanych w taki sposób, że wydatki na uzbrojenie USA stanowią obecnie ponad 50% wydatków reszty świata.
Jednak jak długo można było tego Osam ibin Laden [pseudonim CIA - płk Tim Osman] szukać?
Szczególnie, jeżeli już od kilku miesięcy nie żył.
No to wymyślono wojnę z Al Kaidą i rzekomym posiadaniem broni atomowej przez Irak.


Kłamstwa administracji Busha na temat broni masowego rażenia.
http://youtu.be/nFSdgoLww2A


I znowu różne wydmuszki widziały ponoć tą broń, ale dzielni chłopcy z Zielonych Beretów, tudzież innych kohort mundurowych, z osławionym CIA, Mossadem, czy MI-6, niczego przez 10 lat nie znalazły w biednym Iraku.
Poddani zaczynali się denerwować.
Szczególnie, że żywności zaczynało brakować i była coraz droższa.


W USA już 46 milionów ludzi utrzymuje się z kartek żywnościowych.

Wiadomo, wojsko, aby walczyć, musi mieć żarcie i buty - czyli samochody.
A samochody muszą mieć paliwo.
Takie brygady pancerne sowieckie zużywały w Afganistanie tyle ropy, że zmniejszono dostawy do Polski o prawie 50 % i nadzorcy tego wesołego baraku w owym czasie, zwani huntą, musieli wprowadzić kartki na paliwo.

W USA kartek na paliwo jeszcze nie wprowadzono, ale galon podrożał znacznie.
Co zatem wymyślili aktorzy wyznaczeni do kierowania poddanymi?

Wymyśli walkę z epidemiami.

Tak naprawdę, to zupełnie nie ma znaczenia jak się ta epidemia nazywa.
Przecież głupi ludek i tak się nie połapie, a wirusa i tak nikt nie zobaczy.

Jednym słowem, krakowskim targiem pomiędzy rozmaitymi gremiami, wybrano do dalszej obróbki wirusa Ebola.

Tak dokładnie to nie wiem, kto ten przetarg wygrał i na jakich zasadach.
Dlaczego miedzy gremiami?
A co ty sobie myślisz, Czytelniku?
Wiesz, ilu chętnych jest do brania Twoich pieniędzy, zwanych przymusowym ubezpieczeniem?
Przykładowo w maleńkiej Polsce sam rząd wydaje ponad 90 000 000 złotych na szczepienia, nikomu do niczego nie potrzebne.
Prawdopodobnie osoby prywatne na niskim poziomie edukacji, zwane nowobogackimi, plus samorządy, wydają drugie tyle.


Dla porównania, na leczenie nowotworów rząd przeznacza mniej więcej tyle samo.
No bo jak już ktoś ma raka, to po co go leczyć?
I tak musi umrzeć.

Nie chcę być źle zrozumiany.
Jeżeli na nowotwory umiera w POlsce ponad 140 000 ludzi, a koszt leczenia jednego przypadku wynosi rocznie ponad 200 000 złotych, to wiadomo, że te kwoty przeznaczane przez NFZ starczają na jakiś tam procent chorych.
Stąd te kolejki do śmierci.
Stąd dyskusje o eutanazji, mniej, lub bardziej przymusowej.
Trzeba przyzwyczaić poddanych, aby w interesie partii umierali przed terminem.
Stąd te karty podsuwane chorym w szpitalach o wstrzymywaniu się od reanimacji.


W związku z tym faktem i coraz większymi i częstszymi wypowiedziami użytecznych troli o walce z wirusem Ebola, przypomnę trochę historię tej „epidemii”.

O tym, że jest to walka na śmierć i życie świadczą fakty.
Prezydent USA Obama, w chwili obecnej najważniejszy jawny człowiek na świecie, wysyła aż 3000 marines do Sierra Leone do walki z tym wirusem.

Wiadomo, najlepiej walczy się z wirusem za pomocą M-16, czy AK-47, no można także za pomocą napalmu, czy żółtego deszczu, jak w Wietnamie, czy Afganistanie.
Ale te środki świadczą jednoznacznie, że do sprawy podchodzi się poważnie.
Zupełnie bez znaczenia jest fakt, że jak do tej pory żaden z tak reklamowanych w massmediach głównego nurtu dezinformacji wirusów, nie spełnia postulatów KOCHA.


Przypomnę, że postulat Kocha jest dowodem istnienia wirusa.
Czyli trzeba coś wyizolować z materiału zakaźnego, rozmnożyć to i zaszczepić zwierzę, aby miało takie same objawy, jak zwierzę pierwotne, z którego wyizolowano materiał zakaźny.
Obecnie z bliżej niewiadomych powodów nie realizuje się tego postulatu.

Sam musisz się domyśleć, Szanowny Czytelniku, dlaczego?

Obecnie znani wirusolodzy po prostu patrząc w zdjęcia mikroskopu elektronowego widzą coś, czego wcześniej nie widzieli i nazywają to wirusem.
A potem to już pieniądze idą same.

Zastrzegam się, że nie ja to wymyśliłem.
Cały wiek XX, to walka z nieistniejącymi chorobami wirusowymi.

Zaczęło się wszystko od epidemii w 1918 roku.
Słynna epidemia z 1918 roku, wybuchła wśród żołnierzy amerykańskich, zaszczepionych przed wyjazdem na front.
Dzielni chłopcy przekazali zarazki ładnym panienkom we Francji.
A ładne Francuzeczki przekazały to swoim rodakom, mniej ładnym, a ci już zupełnie nieładnym żonom.
Dalej to już poszło jak po maśle.

We wszystkich podręcznikach z lat 20. ubiegłego wieku brak jakiejkolwiek wzmianki o okrutnej grypie.
Wręcz autorzy tych podręczników piszą, że grypa nie wymaga specjalnego leczenia.
Wystarczą środki napotne, uzupełnianie płynów.
Lekarze wiedzieli już, że wirus jest przekazywany ze śliną i drogą kropelkowa, dlatego wskazana była izolacja.


Po raz pierwszy nazwa „hiszpańska grypa” pojawiła się po prawie 20 latach w 1936 roku w nomen omen Instytucie Rockefelera.
No przecież nie mogli nazwać tego grypą Fortu Detrick - czyli centrum broni biologicznej.


Była istotna różnica w objawach klinicznych pomiędzy prawdziwą grypą, a tym zakażeniem poszczepiennym.
W grypie występowały powikłania.
Antybiotyków jeszcze nie było i umierali najczęściej ludzie starsi.
W tej „grypie” z Fortu Detrick umierali ludzie młodzi, pomiędzy 20, a 40 rokiem życia.


1940 - kolejna rewelacja Instytutu Broni Biologicznej Fortu Detrick, szczepiąc żołnierzy wyjeżdżających na front, spowodowali zgon 60 000 młodych chłopców.

1976 - Fort Detrick - „przypadkowy” wyciek wirusa AH1N1- oczywiście szczepionka, tym razem, była już gotowa.
Niestety, szczepienia znowu przyniosły zgony i musiano się błyskawicznie wycofać z masowych szczepień.
A pieniądz był tuż tuż.

2009 - wycieka z Fortu Detrick po raz drugi wirus A1H1N, szybko przezwany świńska grupą.

Po co ludziki mają kojarzyć, że to już było.
Dzięki reklamie zarobiono kilka miliardów dolarów na szczepieniach.
Wirus okazał się niegroźny, w USA zmarło 18 osób, zamiast planowanych 90 000 [na 320 000 000 ludzi]
Po 4 latach okazała się ta akcja grypowa całkowitym oszustwem, w które była zamieszane masa instytucji urzędniczych, typu WHO, czy nasz Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego [jakiego narodu? Polska była zawsze wielonarodowa] z p. prof. magister L. Brydak na czele.
To tylko gwoli przypomnienia, że nic nie wymyślam.


A teraz trochę historii z kolejną epidemia zwaną Ebola.


Poniżej mapa Afryki z zaznaczonymi kolejnymi liczbami krajami, w których „wybuchała” ta epidemia.
Jak możesz się zorientować, Szanowny Czytelniku, wirus ebola skakał sobie po kilka tysięcy kilometrów swobodnie, nikogo nie zarażając, a potem zupełnie samoistnie znikał, bez żadnej szczepionki.
Oczywiście, chorowali biedni robotnicy z dżungli.
Tak się dziwnie to działo, że zawsze w pobliżu byli dzielni żołnierze.





1976 - Jak oświadczył wysokiej rangi urzędnik WHO, 17 września w Sudanie odkryto nieznaną chorobę nazwaną ebola.
W tym samym roku choroba wystąpiła w Kongo, tj. Zairze.
Wygasła samoistnie 13 października, bez żadnej szczepionki.

Ot, taki sobie kaprys wirusa.
Oczywiście o tym, że to nieznana choroba, wiedział odkrywca, czyli biedny lekarz z placówki w dżungli.
Oczywiście, przewidujący urzędnicy WHO byli na miejscu.
Ogłoszono JEDEN przypadek w Sudanie.

1979 - ogłoszono 32 przypadki w Sudanie.
Zachorowania wystąpiły w tych samych obszarach, co poprzednio.
Jak zwykle, urzędnicy WHO BYLI NA MIEJSCU.
Nie mają co robić i siedzą w afrykańskiej dżungli, czekając na nowe choroby.

1994 - zanotowano 52 zachorowania w Gabonie.
„Epidemia”, podobnie jak poprzednie, wygasa samoistnie, tj. jest bez pomocy urzędników WHO.

1995 - kolejna ”epidemia” w Zairze, zachorowało 315 osób.
Dodatkowa informacja WHO - wirus rozprzestrzenia się w obszarach leśnych.
A od pracowników leśnych przechodzi do pracowników służby zdrowia.


Jak zapewne wiesz, Szanowny Czytelniku, w obszarach leśnych Konga pracownicy służby zdrowa siedzą na każdym drzewie i tylko czekają na chorych.
Jak mi opowiadał kolega, który z różnych powodów pracował w Afryce, to ośrodki zdrowia znajdują się średnio kilka/kilkanaście dni drogi od wioski.
Przy tym podawanym gwałtownym przebiegu choroby, żaden chory nie doszedłby do żadnego punktu medycznego.
Nie wspominając, że pielęgniarka w takim punkcie nie mogłaby zrobić ani testów ani określić choroby.
To samo mówią misjonarze znający te kraje.
Innymi słowy, WHO ma szczęście być w tym miejscu, w którym powinno być, na wysuniętej placówce, czekając na chorobę.

2000 - kolejna „epidemia”, tym razem w Ugandzie. Zachorowało 425 osób. Znowu dziwnym trafem epidemia wygasła samoistnie.

2001 - epidemia w Gabonie

2002 - epidemia w Zairze. Podobnie jak wszystkie w okresie tych 30 lat, wygasła samoistnie.

2007 - cisza z ebolą przez 5 lat. Nowa epidemia w Ugandzie, parę tysięcy km dalej. Zmieniono nazwę i nazwano ją epidemią Bundubungo.
Lepiej brzmi.

2014 kolejna epidemia prasowa, po 5 latach ciszy medialnej.



c.d.n.

Dr Jerzy Jaśkowski
Polska
2014-09-25


www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/urojone_wojny_world_war_e,p2068984626
26 wrzesień 2014

www.polskawalczaca.com 

  

Komentarze

  

Archiwum

MSP czeka na ocenę ryzyka politycznego sprzedaży akcji RG
lipiec 26, 2002
PAP
Koszmar Więzień w USA
kwiecień 23, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Komisja Trójstronna i Klub Bildberga
(Tajna władza Świata)

listopad 19, 2005
www.naszdziennik.pl
Jarmulka i prezydent
listopad 28, 2006
wielbiciel poezji
Ten - co to zawsze był "uczciwy" i "nieomylny"
marzec 10, 2007
PAP
Ze względów praktycznych ........
marzec 8, 2009
Artur Łoboda
Znajd? słowo "terroryzm"
marzec 9, 2003
v-ce
JAK UNIKAĆ MYŚLOZBRODNII I POZOSTAĆ BOHATEREM
listopad 6, 2003
Józef Darski
Co musiałoby się wydarzyć aby przyśpieszyć wybory?
czerwiec 17, 2007
Marek Olżyński
Ósmy grzech główny
kwiecień 28, 2003
rozmowa kontrolowana
Dlaczego 2+2=4
czerwiec 24, 2008
Artur Łoboda
Możemy się doigrać
styczeń 19, 2008
.
Demokracja, czyli "sztuka manipulacji"
maj 13, 2003
Artur Łoboda
Polityczny kabaret
Ostatnie dni ex prezydenta Krakowa

grudzień 8, 2002
Artur Łoboda
Prognoza Na 2006, "Cesarz Bush Jest Nagi"
styczeń 2, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
SZYKUJE SIĘ COŚ BARDZO POWAŻNEGO!
styczeń 30, 2007
zaprasza.net
Cierpienie to skandal
marzec 31, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Takich sobie oszustów wybraliśmy
listopad 27, 2003
Artur Łoboda
Czy stać nas na publiczne szpitale?
styczeń 9, 2008
Dariusz Kosiur
100 tys. napromieniowanych
sierpień 18, 2005
Goska
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media