ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
Iwo Cyprian Pogonowski 
Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
więcej ->

 
 

Polowanie na "Nazi Gold"

Strategiczne łowy za "złotem Nazistów", sposób jego zadołowania, przechowywanie, podział oraz "opieka" nad zrabowanym w Niemczech alianckim łupem wojennym nigdy nie leżało w centrum zainteresowania europejskiej opini publicznej. Wygląda to tak, że ta kradzież funkcjonowała na zasadzie legalno?ci i prawidłowo?ci wynikającej rzekomo ze zwycięstwa w II W.S. które upoważnia wygranych do tej barbarzyńskiej plagi,- zwycięzca bierze wszystko, co jak się wydaje zostało w dużej mierze przez międzynarodową społeczno?ć zaakceptowane. Przyczyny powodujące tego rodzaju stanowisko leżą generalnie w niesamowicie skoncentrowanej powojennej propagandzie i opracowaniach nadwornych "historyków", w których ze względów pryncypialnych i reedukacyjnych

przeSTawiono priorytety rządu III Rzeszy którymi było zapewnienie niemieckiemu narodowi dobrobytu i spokoju a nie..... wojnę o "podbój ?wiata",- o czym ?wiadczy, między innymi, ta wypowied? : "Jeżeli Hitlerowi się nie uda (zaprowadzić socjalny i gospodarczy ład), jego następcą zostanie Bolszewizm (Syjonizm); jeżeli odniesie sukces, w przeciągu 5 lat otrzyma europejską wojnę" (Robert Vansittart, "Even Now", London 1949, S.69), oraz priorytety Aliantów którymi nie było "wyzwolenie spod faszyzmu" czy inne wymy?lone i nagła?niane "historyczne" pierdoły, lecz w rzeczywisto?ci sprecyzowany cel, przedstawiony w niezwykle lakonicznej i rzeczowej formie i zawarty w wypowiedzi członka królewskiego rządu bezzębnych brytanów skierowanej do członka "atyfaszystowskiego ruchu oporu" :

"Musi Pan sobie u?wiadomić, że ta wojna nie jest prowadzona przeciwko Hitlerowi czy narodowemu socjalizmowi, lecz przeciw mocy i kreatywno?ci niemieckiego narodu którą chcemy na zawsze zniszczyć, niezależnie od tego w których leży rękach, - Hitlera czy ojca Jezuity?. (historyk, kpt. Russel Grenfell "Bedinungsloser Haß" 1953. s.98).

Nie sądzę by t.zw. "pro?ci ludzie", a nawet przeważająca czę?ć uniwersyteckich matołów, mieli jakiekolwiek pojęcie po co i dlaczego prowadzi się wojny. Powodem wszystkich prawie wojen są gospodarcze napięcia konkurujących ze sobą narodów na ?wiatowym rynku, lub gospodarczy kryzys pojedynczego narodu, które próbuje się rozwiązać za pomocą horendalnego gwałtu skierowanego na zewnątrz. Nikt nie wydaje setki miliardów dolarów po to by "założyć demokrację" czy zwalić niepodobającego się z gęby "dyktatora" lub wypowiedzieć wojnę na podstawie sfałszowanych dokumentów (n.p. z Irakiem) tylko po to, by uszczę?liwić czy "oswobodzić" naród ? Nie prowadzi się wojny z humanitarnych powodów. Zadnej ! Już w roku 1919 pisał "Times":

"Jeżeli Niemcy w następnych 50 latach zaczną znowu prowadzić handel, prowadzili?my tę wojnę (pierwszą) nadaremnie". H. H. Löwenstein "Deutsche Geschichte" str 474 i Stenographische Berichte der verfassunggebenden Nationalversammlung 1919 str. 1083.

Finansowa i gospodarcza sytuacja USA przed 1939 była katastrofalna : "USA przeżywają obecnie największy kryzys od czasu tej wielkiej depresji. Wówczas trwało to 30 lat aż kursy akcji z tego szoku się wyswobodziły." (Die Welt - 10. lipiec 2002,)

Z historycznego punktu widzenia przed II W.S. sytuacja w USA była o wiele gorsza niż dzisiaj, zadłużenie USA równało się wówczas krajowemu produktowi brutto.

Owczesną sytuację, w ogromnej swej czę?ci, wyrównała kradzież niemieckich dóbr o warto?ci 1308 miliardów marek i 1500 ton patentów warto?ci bilionów dolarów. Po 1945 "amerykańscy" finansi?ci mogli wreszcie odetchnąć z ulgą. Dwóch najgro?niejszych konkurentów, Niemcy i Japonia, produkujących lepsze i tańsze produkty niż amerykańskie i kupowane chętniej przez Swiat, zostało wyeliminowanych. W tym że Niemcy przez drugą wojnę trzydziestoletnią. Winston Churchill w li?cie do Józefa Stalina z dnia 27.2.1944: "Zaliczam tą wojnę (1939-1945) przeciwko niemieckiemu napadowi ( ?liczniutkie sformułowanie, nieprawdaż!, szczególnie, o czym mało kto chce pamiętać, iż to Anglia wypowiedziała wojnę Niemcom,T.v.R.) w cało?ci i bez wyjątku jako wojnę trzydziestoletnią od 1914" ( wymiana listów między Churchill'em, Roosevelt'em i Stalinem 1941-1945, Tom. I, str. 204, cyt. według Udo Walendy, Wahrheit fßr Deutschland, Vlotho 1970, S. 48.). Identyczne stanowisko (opinię) zajął John Major (premier Anglii) podczas jego mowy w Berlinie w dniu 8.maja 1995 z okazji fetowania zwycięstwa z 8. 5. 1945 : "Przed piędziesięciu laty widziała Europa koniec owej trzydziestoletniej wojny trwającej od 1914 do 1945." (patrz "press-releas" brytyjskiej ambasady z dnia 13.11. 1995). Nie mogę sobie odmówić przedstawienie stanowiska szczególnego rodzaju, Winston Churchill 21.czerwca 1939: "Duża czę?ć prawdy leży w tych (niemieckich) zarzutach dotyczących okrążenia państw Osi (przez imperialistyczne mocarstwa, USA, W.Brytanię, Francję i Rosję, T.v.R.). Nie jest już dzisiaj konieczne, tą prawdę ukrywać." A krótko po tym w angielskim radiu: "Ta wojna jest brytyjską wojną ( konkretnie anglosaską, T.v.R.) i jej celem jest zniszczenie Niemiec !" (Sven Hedin, Amerika im Kampf der Kontinente, 1943, S.175; Hans Grimm, "Warum -Woher - aber Wohin?" 5. Aufl., S.350). No proszę,- a utarła się w ?ród ludu opinia :) że pierwsza i druga wojna to był "niemiecki podbój ?wiata" ! Je?li kto? ma jeszcze wątpliwo?ci to służę inną wypowiedzią, radziecką, w czasie kiedy jeszcze ZSRR nie zmobilizował swoją propagandę przeciwko III Rzeszy i nie widział powodu by nie przedstawić ówczesną sytuację,- taką jaka faktycznie zaistniała : "Anglia i Francja wypowiedziały tą wojnę. Nie Niemcy, tylko Anglia i Francja odrzuciły (niemieckie) propozycje pokojowe.... Angielscy i francuscy imperiali?ci chcą tą wojnę przemienić w wojnę ?wiatową" ( patrz "Prawda", 26.1. 1940). Co w końcu im się udało, wciągając do niej bez mała wszystkie ludzkie i gospodarcze rezerwy całego prawie ?wiata włącznie z USraelem.

Nie ustaliłem kto pierwszy wpadł na ten szatański pomysł, by nazwać wypracowane przez niemiecki proletariat narodowe rezerwy w formie waluty i metali szlachetnych,-"złotem nazistów", muszę ale przyznać że ten propagandowy chwyt przerósł naj?mielsze oczekiwania, i zapewne nie tylko u tych co go wymy?lili. Użycie prawidłowego okre?lenia w formie,- niemieckie złoto, stworzyło by zapewne problemy natury moralnej, to po pierwsze. Po drugie: sugeruje że złoto skradli Nazi?ci w "podbitych krajach", lub też w jakiej? nielegalnej szatańskiej akcji zostało przez Nazistów "upaństwowione" :) i należy je im odebrać. Po trzecie: pojęcie to umożliwiło aliantom wszystkie prywatne schowki (też bankowe) zakwalifikować do rzekomego nazistowskiego łupu wojennego, co skrzętnie wykorzystano pozbawiając osoby prywatne nierzadko oszczędno?ci całego życia a nawet oszczędno?ci i warto?ciowych zbiorów całych pokoleń. Po czwarte : "złoto Nazistów" jest już od 60 lat złotodajną reklamą w formie książek i filmów powodujące wzrost adrenaliny u niedorobionych odbiorców. Po piąte: zawsze można znale?ć sponsora-idiotę który sfinansuje wyprawę po "hitlerowskie złote runo" zakopane w przepastnej sztolni, gdzie poza gównem nietoperzy nigdy nic nie składowano. Po szóste: można ten propagandowy slogan odmienić n.p. na "Złoto Hitlera" i robić forsę, chociaż w tym wła?nie przypadku autor tej książki starał się względnie poprawnie zająć się tym tematem.

Ze "Złota Nazistów" obciągają niemieckich robotników, za "winy" dziadków i pradziadków do dzisiaj przeróżne "kombatanckie organizacje" i Ci "co przeżyli", ale też europejskie gospodarcze państwa-zdechlaki. Nic bardziej nie dokumentuje tego złodziejstwa jak poniższe dokumenty-cytaty: "Bianco zalecił swoim krajanom aby zakceptowali umowę z Maastrich również tymi słowami, jedyni którzy przegrają na tej uni monetarnej,- to Niemcy: Oni muszą się z siłą swojej marki podzielić" (Der Spiegel,14.09.1992). Bardziej dokładnie i z dużą dozą "Schadenfreude" donosi Francuzom LE FIGARO z połowy wrze?nia 1992r :

"Przeciwnicy tej umowy z Maastrich obawiają się, że wspólna waluta i Europejski Bank Centralny jeszcze bardziej wzmocnią hegemonię Marki i Bundesbank'u.

Jest jednak zupełnie odwrotnie. Jak ta umowa zacznie obowiązywać, będą musiały Niemcy moc swojej Marki na rynku dewizowym dzielić z innymi (...) Niemcy muszą płacić obowiązywało w latach 20 (po I wojnie ?wiatowej T.v.R.). Dzisiaj też płacą Niemcy: Maastrich , to to samo co ta wersalska Umowa Pokojowa ? bez wojny."

Nie wiem czy to dociera! Trzydziestoletnia wojna (Churchill) i sze?dziesięcioletnia era "bez wojny ", czyni razem 90 lat wspaniałego "gospodarczego rozwoju" zwycięzców i ich satelitów kosztem niemieckich podatników. Ciekawe kiedy niemiecki proletariat się obudzi !

___________



"Złoto Nazistów."



Dwóch żurnalistów, Jan Sayer i Douglas Botting, pracujący dla "Sunday Times" przeprowadzili dosyć szczegółowe badania nad tym "żółtym skarbem Nazistów". Pod tym samym tytułem wydali książkę. Według tych panów miałby niemiecki Reichsbank zebrać (skomasować) górę złota którą można by porównać z tym legendarnym złotem zdeponowanym w Fort Knox. Legendarnym dlatego, ponieważ w tych sklepieniach pozostały już tylko puste skrzynie. Panowie ci cytują dokumenty z których wynika, że niemiecki Wehrmacht w kilku "podbitych" krajach zagarnął ich złoto i przytargał do domu, między innymi z Węgier, Francji, Holandii i ZSRR, co miało przyczynić się do tego, że rezerwy złota w Reichsbank'u urosły do 500mln. dolarów które w 1983r. miały warto?ć 7,5 miliarda dolców. Suma imponująca, ale nie dla każdego bo..... wysoko?ć tej sumy odpowiada tej którą usowskie ministersto finansów, w tym tak zwanym londyńskim Pool-fiasku, przefrymarczyło. Z zastosowaniem owego londyńskiego "Gold-Pool Absahntrick'u" ( zebranie ?mietanki) klub centralnych bankowców wyczy?cił dokumentnie, w zupełnie legalnej operacji i całkiem otwarcie, podziemne sklepienia Fort Knox w którym "złożono i przechowywano rezerwy amerykańskiego narodu." Z zastosowaniem innego triku ogołociło "towarzystwo" rekinów finansowych, działające wiele lat pó?niej "globalnie",- społeczeństwo argentyńskie z wieloletnich oczczędno?ci i składek emerytalnych. Sayer i Botting opowiadają nam interesujące historyjki o kradzieży majątku Nazistów przez usowską i brytyjską soldateskę po przegranej wojnie w 1945, w których uwypuklają kradzieże rzędu kilku lub kilkunastu milionów, żadnym natomiast słowem nie wspominają o olbrzymich rezerwach złota należące do Reichsbank'u III Rzeszy w wysoko?ci 7,5 miliarda ukryte w sztolni w Merkers, a wyniuchanych przez armię gen. Patona.

USowscy GIs wła?nie opróżniają depozyt Reichsbank'u w Merkers.

Ten ogromny magazyn złota został milczkiem własno?cią kliki bankowców oraz.... usowskiego Federal Reserve Systems i cichaczem, przez stosowne manipulacje, wprowadzony do międzynarodowego obiegu i narodowych gospodarek zwycięzców. Podczas jak obydwaj dziennikarze koncentrują się na złodziejstwie alianckiej soldadeski, zrabowanych przez nią być może 10 czy 20 milionów dolców, to nic nie piszą o tym czy kiedykolwiek zostały zwrócone narodowe rezerwy złota (?) Węgier, Włoch czy ZSRR,- to znaczy centralnym bankom tych krajów chociaż nie odróżniały się one w niczym od internacjonalnie działającego klubu bankowców. Sedno sprawy polega jednak na tym, iż wpływowe i kontrolowane media włącznie z podobnymi książkami jak "Nazi Gold" ze szczególnym upodobaniem : )) piętnują i pociągają do odpowiedzialno?ci "tych małych złodzieji" w uniformach, owych "wyzwolicieli i nosicieli usowskiej demokracji", którzy skradli niemieckim żołnierzom i cywilom pochowane przez nich w alpejskich skrytkach, ale też gdzie indziej, parę milionów przeznaczonych dla przyszłego niemieckiego państwa. Media i innego rodzaju wydawnictwa (książki, gazetowe artykuły) przemilczają natomiast zupełnie tego rodzaju podstawowe fakty: gdzie podziały się te ogromne ilo?ci złota przechowywane (ukryte) w przepastnych trezorach owego centralnego bankowego towarzystwa ? To jest, tej międzynarodowo operującej kliki w których rękach te centralne banki się znajdują i która kontroluje cały pieniądz tego Swiata włącznie z narodowymi gospodarkami.



220 ton "złota Nazistów."

"Całe" złoto należy do banków centralnych, i one są też tymi które kontrolują wszystkie szczeble władzy, mogą zapewnić ?wiatu pokój i harmonijny rozwój,- zysk osiągają ale z konfliktów, intryg i zaburzeń... czyli z wojen. Książka "Nazi Gold" jest dobrze udokumentowana, zawiera ale też całe rozdziały z których przebija nuda. Czytelnik który czyta ją jednak z uwagą, znajdzie w niej niezwykle interesujące miejsca n.p. : "Miejsce na składowanie nie wystarczało, tak że waluta i inne warto?ciowe przedmioty, które między kwietniem i wrze?niem1945 zostały Niemcom podwędzone, przekazano innym Reichsbank'om w amerykańskiej strefie okupacyjnej na przechowanie, do czasu aż "FED" wygospodarował więcej miejsca w budynkach IG-Farben." "FED" to Foreign Exchange Depository (depot dewizowy) i nie należy go mylić z Federal Reserve System, przyznać jednak należy że to podobieństwo aż rzuca się w oczy. "FED" miał siedzibę w budynkach IG-Farben we Frankfurcie które w cudowny jaki? sposób nie zostały z bombardowane, w przeciwieństwie do Frankfurtu-miasta które zostało przez aliancką machinę wojenną zrównane z ziemią. Podczas dalszej lektury tej niezwykle interesującej książki dowiadujemy się : "Cała warto?ć majątku "FED" zbunkrowana w pomieszczeniach i piwnicach wyżej wspomnianych budynków szacowano na przeszło 500mln. dolarów." Do pa?dziernika 1946 wyniuchali Anglosasi w Niemczech skrytki/depozyty z 220 tonami "złota nazistów" które sobie najzwyczajniej w ?wiecie przywłaszczyli, dalsze 50 ton "odkryli" w Szwajcarii i 7 ton w Szwecji.

Do końca 1946 r. zmagazynowany przez aliantów niemiecki majątek w złocie i innych warto?ciowych przedmiotów stanowił największy tego rodzaju zbiór na ?wiecie poza , być może, rzekomą kolekcją w Fort Knox, nikt jednak nie mógł być pewny dawniej jak i dzisiaj,- która z tych dwóch kolekcji złota była większa.


Niezmierzony Skarb.



Można wyj?ć z tego założenia, iż istniały osoby które stan kasy nie tylko w "FED" we Frankfurcie i w Fort Knox w USA, ale i w bankowych podziemiach w NY, Londynie, Szwajcarii i Hongkongu, - znały na pamięć. Te tak zwane "publiczne" (społeczne) pieniądze wypracowane ciężką pracą w trudzie i znoju, nierzadko krwawym, przez brać robotniczą na całym ?wiecie, są tak samo własno?cią międzynarodowego proletariatu jak te w Fort Knox, którego pustka jest przez kontrolowane media z powodzeniem tuszowana. Po 1945 ( przed tą datą też nie) nie dokonano nigdy skoncentrowanego międzynarodowego rachunku/ obliczenia ile i co komukolwiek się należy, mimo tego faktu iż każdy kraj ma praktycznie centralny bank kierowany i kontrolowany przez państwo (rzadko) lub osoby prywatne (głównie) który reguluje jego gospodarkę. Po to by każdy mógł sobie uzmysłowić jak gruntownie zatuszowano rzeczywistą ilo?ć złota i fałszywych banknotów,- każda waluta bez pokrycia jest fałszerstwem, lecz w tym przypadku chodzi o szczególny papierowy pieniądz, posłużę się cytatem z książki "Nazi Gold" :

"W podziemnych sklepieniach "FED" w budynkach IG-Farben znajdowały się skrytki ze skrzynkami szlifowanych diamentów ( 17,000 ty?. karatów o warto?ci 10,000,000 dolarów), metale szlachetne jak platyna, irydium, palladium i rhodium, węgierskie klejnoty królewskie włącznie z koroną ?w.Stefana, klejnoty i inne przedmioty należące do dynastii Hohenzolernów i sfałszowane angielskie funty (w banknotach od 1 do 100 funtów) o warto?ci 8mln.dolarów, pięknie usztaplowane i przewiązane banderolą, tak jakby wła?nie wyszły spod drukarki. Eksperci z "Bank of England" którzy poddali je ekspertyzie nie potrafili definitywnie orzec czy chodziło o prawdziwy czy "fałszywy" pieniądz. Jaką ten zbunkrowany przez zachodnich aliantów ("FED") majątkowy kram miał warto?ć nie wiedział nikt, nawet z tej racji, bo nikt nie wiedział ile i co w tych podziemiach zebrano. Na samym początku "FED" był zwyczajnym magazynem i nikt z personelu "FED" żadnej dokładnej inwentaryzacji nie przeprowadził, ponieważ brakowało wykwalifikowanego personelu. Aby ten cały "zarekwirowany" majątek spisać i skatalogować potrzebni byli specjali?ci, a tych brakowało i prawdopodobnie nigdy nie byłoby ich w wystarczającej ilo?ci."

Podczas lektury tej książki dochodzi się do wniosku, iż jej autorzy pomijają kompletnym milczeniem podstawowe zagadnienie o kapitalnym znaczeniu: do kogo ten ogromny majątek należał i dla kogo tak skwapliwie przez "FED" był bunkrowany. Zbierany bezsprzecznie był dla owego"towarzystwa" do którego należały lub są przez niego kontrolowane "banki centralne."

______________

Reminiscensje



Ta klika autentycznych rekinów finansowych, operujących międzynarodowo, do dzisiaj nie otrząsnęła się z pewno?cią z tego faktu (zagrożenia :), iż Hitler obejmując w 1933 r. w pełni splądrowany przez owe "towarzystwo" Reichsbank, a co za tym idzie w dużym stopniu zdewastowaną niemiecką gospodarkę narodową, bez ich pomocy do 1939 w pełni ją odbudował włącznie z rezerwami złota i to ....... ZANIM te "podboje" w II W.S.nastąpiły, czyniąc z III Rzeszy kraj o najbardziej prężnęj na ?wiecie narodowej gospodarce, a przy "okazji" stworzył najbardziej zindustrializowane państwo ?wiata w sposób i?cie rewolucyjny i powalający syjonistycznych manipulatorów finansowych na kolana,- zniósł parytet złota, zastępując go PRACˇ !!, t. zn. mocą i wydajno?cią niemieckich robotników, techników, uczonych i wynalazców, co umożliwiło jemu to złoto..... kupować ! To genialne posunięcie mogło znale?ć na?ladowców i musiało zostać w zarodku wyeliminowane. Ten przykład był niebezpieczny, oznaczał bowiem wyeliminowanie z gry bankowców (lichwa, dochody z pożyczek, czyli procenty od procentów, co prowadzi do uzależnienia w formie nowoczesnego niewolnictwa całych narodów co dzisiaj jest aż nadto widoczne. Niezadłużone kraje, a takim typowym przykładem jest Białoru?, są bezpardonowo atakowane wszystkimi dostępnymi ?rodkami by w końcu zmusić je do "pożyczki" którą.... będą oddawać wiekami.) którzy zostali na "swoim" złocie siedzieć,- finansistów pretendujących do kontrolowania całej ?wiatowej ludzko?ci. Więc wyrok na Niemcy zapadł. Prof.a D. dr. Robert Faurisson ujął to tak:

"Sze?ć lat autarki zrobiły z Niemiec największy z industrializowany kraj na ?wiecie. Bardziej bole?niej jak inni odczuli tą 'obelgę' żydowscy finansi?ci : Jak to ? Idzie też bez nich i bez ich złota? Je?li chodziło natomiast o komunistyczną Rosję,- to musiała przyglądać się bezsilnie jak Hitler wprost spod ziemi 'wyczarował' system socjalny do którego sama dążyła i który miał się spełnić w jakim? nieokre?lonym czasie który nazwali 'dążeniem do komunizmu' i do którego na przestrzeni 70-80 nawet na krok się nie zbliżyli." (....) "Ten brawurowy dyktator za swoje zuchwalstwo musiał drogo zapłacić, o tyle więcej, że z lekomy?lno?cią gracza ? któremu wszystko się udaje ? chciał narzucić swoje wizje innym. To doprowadziło do katastrofy i II Wojny Swiatowej.?

Za zakupione w Szwajcarii przez Hitlera "złoto Nazistów" kupowano zagranicą głównie surowce. To wyja?nia nam dokładnie były guru finansowych rekinów Greenspann : "Złoto jest tą ultymatywną formą zapłaty na całym Swiecie. Niemcy mogli w 1944 r. kupować towary tylko za złoto. Złoto jest zawsze akceptowane." (S.Z, 22.5.1999, S. 27.)

Dzisiaj sytuacja zmieniła się o tyle, że drukowaną bez umiaru bezwarto?ciową walutą, ("Niektórzy analitycy liczą się już z najgorszym...... prognozują na rynku dewizowym potworne przebudzenie: pęknięcie tej dolarowej bańki mydlanej." (Die Welt, 19.2.2002, S. 19). w formie narzuconego ?wiatu dolarowego dyktatu i szerzącej się zarazy,-globalizmu, wykupują ci finansowi kaznodzieje ?rodki produkcji należące kiedy? do państwa, w tym wodociągi, kolej i elektrownie wraz z całą siecią przesyłową i DYKTUJA swoje CENY ! Ale nie tylko,- zniewalają !

______________________________



Miliony Ton....



Nie było możliwe przeprowadzić dokładną inwentaryzację skaperowanego przez usowską soldateskę majątku, bo nikt nie wiedział ile i co do zdeponowanego tam majątku dołożono,- PO ZAJĘCIU GO PRZEZ USOWSKA ARMIĘ, co w klarownych słowach sprowadzić można do; jaka czę?ć tego majątku należała do niemieckiego narodu, jaka do osób prywatnych i co zostało dołożone przez plądrujących sołdatów-yankesów którzy kradli jak najęci ko?cielne i prywatne, starodawne i nie do oszacowania, o ogromnej warto?ci i zbierane przez setki lat kolekcje! Tym samym cała kupa milionów w złocie i w warto?ciowych przedmiotach oraz dzieł sztuki została przez tych "małych złodzieji" z wyłączeniem tego działającego już na dużo większą skalę"towarzystwa", skradziona i wywieziona do USA, co w tej książce autorzy dobrze uwypuklili przyczyniając się tym do bardziej wyrazistego na?wietlenia rzeczywistych powodów współczesnych wypraw krzyżowych (D.Eisenhower "Crusade in Europe"). Do tego najistotniejszego problemu : jaką rolę pełniła w dokonywaniu tych złodziejstw klika manipulatorów z "banków centralnych", Jan Sayer i Douglas Botting w najmniejszym stopniu się nie ustosunkowali.

Tą zbójecką plagą, która dotknęła Niemcy po przegranej wojnie zajął się już w 1947 amerykański historyk, dr. Ludwig A. Fritsch, w wydanej przez niego i kompletnie nieznanej w Europie książce "THE CRIME OF OUR AGE "w której czytamy:

"Rabunek hesskich królewskich klejnotów był jednym przypadkiem z wielu. Obrońca kobiecego WAC, kapitan Durant, wiedział co mówi kiedy w swoim pladoyer twierdził: 'jeżeli jego klientka zostanie skazana, to musi zostać skazane 90% stanu amerykańskiej armii, bo wszyscy kradli jak najęci.' Miliony ton zrabowanego dobra w formie 'Suveniers' naszym transportem, przez nasze urzędy pocztowe i celne PRZETRANSPORTOWANO do USA. Sama srebrna zastawa stołowa, podarunek niemieckich miast dla ostatniego cesarza Niemiec z okazji jego 25 letnich rządów, ważyła 7 (siedem) ton, a pułkownik który to wspaniałe dzieło sztuki skradł i jako trofeum wojenne zabrał ze sobą do USA jest prywatnie adwokatem." (...) "Co za ilo?ć zbiorów sztuki różnego gatunku, tego pierwszego twórczego kulturowego narodu (Niemców) znajdowało się w muzeach, zamkach, pałacach, i w prywatnych zbiorach ! Każde większe miasto w Niemczech posiadało tyle zbiorów sztuki jak normalnie jaki? cały kraj. Tam było co kra?ć i rabować. Według naszych gazet jedynymi którzy trzymali się pewnych zasad i przestrzegali międzynarodowego prawa to byli Anglicy (Anglicy też kradli o czym pó?niej T.v.R.). My ale, jeste?my przed Bogiem i historią odpowiedzialni za to, że skradli?my niezastąpione ludzkie warto?ci kulturalne a inne zniszczyli?my." (...) "Naukowców i wysoko kwalifikowanych fachowców uprowadzili?my do krajów zwycięzców. Setki ton tajnych patentów ukradli?my i wywie?li?my do USA. ("Secrets by the Thousands" HARPER MAGAZINE, Dezember 1946). Nasi naukowcy bez zazdro?ci stwierdzili, że Niemcy wyprzedzili ich w wynalazkach od 10 do 50 lat. My?my nie zrobili nic dla ludzko?ci. Nie rozwiązali?my żadnych problemów, tylko zawsze stwarzali?my nowe. My nadużywali?my to słowo 'oswobodzenie'. My?my nikogo nie oswobodzili.? (k.cyt.)

Zeby zrównoważyć proporcjonalnie cokolwiek złodziejstwa "naszych Boy's" co to robią od 250 lat "doskonały Job" (G. Diablju Bush), trzeba uwzględnić postępowanie i rabunek

gerojów czerwonej armii o zróżnicowanych naszywkach/pagonach. Gregory Klimow, major SMERSZ'u, który zmienił jaki? czas po wojnie strony, w swojej jednorazowej książce "Berliner Kreml" wydanej jeszcze na gazetowym papierze w 1952 w Koloni, okraszoną słowem wstępnym pierwszego burmistrza Berlina, Ernst'a Reuter'a (niezwykły rarytas), opisuje, czasami tak detalicznie że aż nie do wiary, swoje przeżycia i spostrzeżenia jak z racji pełnionej funkcji pilnował i organizował przez powołane do tego specjalne sowieckie ministerstwo (SMA), planowy rozbój i najzwyklejsze złodziejstwo "oswobadzając" niemiecki naród, w zajętych przez sowietów niemieckich wschodnich obszarów z wszystkiego co tylko miało JAKˇKOLWIEK warto?ć. Nie stroni też w swoich relacjach o działalno?ci prywatnych "kolekcjonerów". Na stronie 129 opisuje jak z kapitanem Bystrowem odwiedził mieszkanie niejakiego Winogradowa, szefa prywatnej kancelarii jakiego? sowieckiego generała a w cywilu fukcjonariusza związkowego, który z magazynował w swoim mieszkaniu warto?ciowe meble i inne rzeczy wystarczające na luksusowe wyposażenie conajmniej pięćiu mieszkań. W tym..... oto oryginalny tekst: "Kapitan włożył swoją rękę w głąb stojącej w rogu skrzyni i wyciągnął parę niebieskich kartonów. Rozdarł jeden z nich i nie mógł powstrzymać się od ?miechu. Mnie też ogarnął potężny ?miech. 'Do czego to potrzebujesz?' Kapitan podetknął Winogradowi pod nos pęk różowych higienicznych damskich artykułów (podpasek),- 'na wszelki wypadek' wymamrotał Winogradow" (k.cyt.). Przybywający do radzieckiej strefy okupacyjnej wyselekcjonowani partyjniacy ubrani w wojskowe garnitury, pełniący w cywilu wysokie stanowiska w radzieckiej administracji, których zadaniem był planowy rabunek w Niemczech, przeżyli cywilizacyjny szok. Robotnicze dzielnice domków jednorodzinnych w których łazienka i kaloryfery były standardowym wyposażeniem, jawiły się im jako "wille burżujów".

_____________________

Dacza Żukowa i..... gobeliny z Podstam'u.



Dzisiejszy rząd BRD wychodzi z założenia, że w Rosji znajduje się jeszcze 4,6 mln. książek i 200,000 ty?. objektów muzealnych, trzy kilometry regałów z nieocenionymi archiwaliami i tysiące dzieł sztuki, w tym 63 ważniejszych dzieł europejskiego malarstwa od 14 do 19 wieku, między którymi znajdują się dzieła ; El Greco, Goya, Tintoretto, Tizian'a, Rembrandt'a, Vero van Dyck'a, Lucas Cranach'a d. Ä.; 74 mistrzowskich dzieł impresjonizmu i postimpresjonizmu, jak dzieła Renoir'a ( od niego samego 15 sztuk) Gaugin'a, Daumier'a, Degas'a, siedem obrazów Cezanne, Monet'a, Toulouse Lautrec'a, Matiss'a i van Gogh'a, 364 akwarel, rysunków i grafik z bremeńskiej "Kunsthalle" wykonanych przez Dßrer'a, Goya, Rubens'a i Rembrandt'a. Te obrazy są w Rosji oficjalnie pokazywane. Los innych dzieł jest nieznany. Obok planowo zorganizowanego rabunku przez rząd ZSRR, wcale nie mniejszym, a może i większym złodziejstwem wykazali się sowieccy marszałkowie, cała generalicja i pomniejsi rangą żołdacy od rekruta w zwyż poczynając,- kradnąc na własny rachunek. Wyszło to oficjalnie na ?wiatło dzienne jak Stalin postawił niektórych przed sądem, i to nie dlatego że okradli z precjozów i innych warto?ciowych rzeczy pierwszy kulturowy europejski naród, tylko dlatego że zatrzymali je dla siebie. O tych procesach donosi młody rosyjski historyk Paweł Nikolajewicz Knyszewski w swoje książce (wydanej też w BRD) "Moskiewski Łup" : Na polecenie Stalina przeszukali w tajemnicy agenci tajnych służb w 1948 moskiewskie mieszkanie bohatera ZSRR marszałka Żukowa. W jego sejfie znale?li dwa tuziny złotych zegarków na rękę wysadzanych szlachetnymi kamieniami, półtora tuzina złotych naszyjników, pier?cienie i inną złotą biżutrię.

"Parę dni pó?niej została przeszukana też Dacza Zukowa. Tam mieli tajniacy więcej szczę?cia : w 51 skrzyniach jak też na podłodze znale?li 4000 ty?. m. jedwabiu, brokatu, aksamitu, wełny, 333 futer z soboli, małp, lisów i innych zwierząt, 44 drogocennych dywanów oraz duże gobeliny z pałacu w Poczdamie i z innych niemieckich pałaców, '55 obrazów klasyków oprawionych w warto?ciowe ramy' siedem dużych skrzyń z kryształami i misternie ręcznie ozdobioną porcelanę, dwie skrzynie ze srebrem stołowym i srebrny serwis do herbaty."

W jednym z pism ministra bezpieczeństwa Abakumowa do Stalina stoi :

"Poza tym we wszystkich pokojach Daczy stoją na parapetach okiennych, kredensach, stołach i taboretach rze?by z brązu, wazy z marmuru i inne zagraniczne fidrygałki.... To całe wyposażenie począwszy od mebli aż do dywanów, cały sprzęt i portiery pochodzi z zagranicy,- głównie z Niemiec. W tym obiekcie nie ma niczego co zostało wyprodukowane w ZSRR z wyjątkiem płyt użytych do ?cieżki prowadzącej od furtki do wej?cia domu. W Daczy nie znajduje się żadna sowiecka książka. W ich miejsce stoją na regałach niesamowite ilo?ći książek pięknie oprawione ze wspaniale ozdobionymi złotymi napisami, wszystkie w języku niemieckim. Kto do tego domu wejdzie odnosi wrażenie że jest w Niemczech a nie w podmoskiewskiej okolicy."

U zastępcy Żukowa, generała Teligin'a, znalazły tajne służby, które prowadziły przeciw niemu dochodzenie z powodu pewnych nieprawidłowo?ci przy rozdawaniu odznaczeń wojennych i z powodu zniesławienia czerwonej armii, "przeszło 16 kg. srebra, 218 bali materiału z wełny i jedwabiu, 21 my?liwskich sztucerów, duże ilo?ci antyków z porcelany i majoliki, futra, francuskie i flamandzkie gobeliny mistrzów 18 i 19 wieku."

Telegin został wprawdzie skazany, ale już w 1953 ułaskawiony. Generał-major Sidniew, który kierował w Berlinie operatywnym sektorem NKWD, przyznał przed sądem: " Jest znane że różne oddziały czerwonej armii, które zajęły Berlin, bogato się obłowiły. W wielu czę?ciach miasta odnaleziono magazyny w których przechowywano złoto i brylanty oraz inne drogocenne przedmioty." (jakie do cholery magazyny, chodziło o sejfy bankowe i kas oszczędno?ciowych prywatnych osób, które przez tych sowieckich kasiarzy w mundurach zostały rozprute i ogołocone z ich zawarto?ci T.v.R.). "Należałem do osób kierowniczych (berlinskiego naczalstwa), które dysponowały wszystkimi możliwo?ciami by te drogocenne rzeczy zabezpieczyć i skatalogować. Nie zrobiłem tego i dlatego przyznaję się do winy." Pytanie sędziego ?leczego : "Podczas przeszukiwania waszego mieszkania w Leningradzie znaleziono setki rzeczy ze złota i platyny, kilka tysięcy metrów materiału wełnianego i jewabnego, 50 drogich dywanów i ogromne ilo?ci porcelany i kryształów." Jego odpowied? : " Nie zaprzeczam że zabrałem z Niemiec dużo rzeczy." Pytanie: "Pokazano wam zdjęcia zabezpieczonych u was dużych gobelinów francuskich i flamandzkich mistrzów 17 i 18 wieku. Skąd je macie?" Odpowied? : "Te gobeliny znalazłem w piwnicach Reichsbank'u. Bogaci Niemcy podczas wojny je tam zdeponowali." Pytanie : "Skąd macie tą damską torebkę ze szczerego złota ?" Odpowied?: . "Nie pamiętam dokładnie, my?lę że moja żona i ja znale?li?my ją w piwnicy Rechsbank'u."

Niesamowite !, te odpowiedzi mają sugerować że "bogaci Niemcy" te niezmiernie cenne przedmioty, ale i te z punktu widzenia historii sztuki, zostały przez nich zwyczajnie porozrzucane na podłodze Reichsbank'u i porzucone, a bohaterowie ZSRR z żonami je tylko pozbierali i zabrali do domu by się nimi "opiekować".

Ten Reichsbank musiał oddziaływać na zwycięzców wyjątkową siłą przyciągania. Posłuchajmy wynurzenia generała majora NKWD przed sądem : "Podczas zajęcia Berlina moja operatywna grupa ZABEZPIECZYŁA (podkr. T.v.R.) 40 mln. Reichsmark (marek) i prawie identyczną sumę w magazynach dzielnicy Berlin Mitte. Wszystkie pieniądze zostały przetransportowane do budynku w którym miał siedzibę operatywny sektor ministerstwa spraw wewnętrznych ( o jaki konkretny budynek chodziło generał major nie wyjawił) W jego piwnicy ulokowano około 100 (sto) worków w których znajdowało się 80 mln. marek. Znaczną czę?ć tych zrabowanych pieniędzy przenaczyłem dla siebie."

Na podstawie tylko tych wybranych przykładów widać, iż czerwona armia i jej personel pozostawili w głębokim cieniu i daleko za sobą wszystkie znane historyczne wyprawy rabunkowe, wliczając w to razem wyczyny Hunów, Aleksandra, Rzymian i Napoleona, i mierzyć się mogli jedynie ze swoimi kumplami-złodziejami z armii anglosaskich. Prawdziwym i pikantnym rarytasem jest relacja majora Klimowa, obowiązywała niepisana ale ?ci?le przestrzegana zasada złodziejskich kompetencji : "Zrabowane rzeczy są ?ci?le reglamentowane według rangi i godno?ci: żołnierze mogą zatrzymać zegarki i inny mały kram, podoficerowie akordeony, oficerowie.... ta klasyfikacja jest skomplikowana ale ?ci?le przestrzegana. Je?li przeznaczenie pozwoliło by w ręce porucznika wpadł dwulufowy karabin my?liwski marki "Drei Ringe", dla porucznika od początku jest to przegrana sprawa. Lepiej jak od razu dobrowolnie go odda, nim mu zabiorą. Tak czy siak ten karabin ląduje w końcu w walizce majora. Ale i tam nie zostaje dłużej jak nie jest dobrze schowany. Szczególnie surowo ta ogólna regulacja dotyczyła samochodów. Te nie można było schować. (....)

Transportowano je samolotami i kolejowymi wagonami. By przybliżyć cokolwiek ten prywatny złodziejski proceder i jego zakres, z wyłączeniem przeprowadzonych w o wiele większym zakresie rabunki przez specjalnie powołane i wyszkolone przez sowiecki rząd jednostki i komisje złożone n.p. przez historyków sztuki, należy wymienić iż pełnomocnik NKWD przy 1 ukrainskim froncie, Serow, stojący jemu do dyspozycji samolot używał do nieustannych lotów między Moskwą i Berlinem by poza kontrolą przetransportować warto?ciowe rzeczy jak futra, dywany, obrazy i inne dzieła sztuki, a w licznych wagonach kolejowych ulubiony łup wysokiej rangi oficerów; mercedesy, BMW ale też..... popularne DKW (dekawki) "rekwirowane" na drogach u dojeżdżających do pracy niemieckich pracowników. Przez nikogo już nie bronione Niemcy przemieszczały się całe watahy prostych żołnierzy-maruderów. Obrazami z wyciętych ram ozdabiano wojskowe pojazdy. Pó?niej znaleziono wdeptane w błoto miedzioryty Dßrer'a i innych mistrzów. Całą archiwalną ta?motekę niemieckiej stacji radiowej wywieziono do Moskwy gdzie przez dziesięciolecia była ukryta ( przed paru laty ją oddano). Filmowe archiwum III Rzeszy jeszcze ciągle znajduje się w Rosji. Ze sztolni w pobliżu Magdeburga, w których ze względu na masowe bombardowania złożono i zabezpieczono przed zniszczeniem cały zasób bibliotek, wywiozła sowiecka armia 40,000 ty?. skrzyń i kartonów ksiąg, do których też należał zasób lipskiej biblioteki uniwersyteckiej. Należała ona do drugiej największej biblioteki Niemiec z liczbą 2 milionów tomów z których 150,000 ty?. najwarto?ciowszych zostały przez marodującą czerwoną armię odtransportowane do Moskwy. Podobnie stało się z zasobem Pruskiej Akademi (Preußischen Akademie der Wissenschaften) ze staroegipskimi zbiorami tekstów, zbiorem najstarszych rękopisów na papierze i papirusach w arabskim, tybetańskim chinskim oraz naukowym archiwum owej akademii. Odtransportowano ( czytaj skradziono) całe archiwum miasta Halberstadt, czę?ć archiwum miasta Lßbeck, orientalną Bibliotekę Pruskiej Akademii Naukowej, zbiór rękopisów lubeckiego archiwum, zawarto?ć berlinskiej fonoteki, archiwum bremeńskie, zasób berlinskiego muzeum etnograficznego, etnograficzny zbiór z Europy, Ameryki, Indii, Chin i Japoni oraz nagrania muzyczne i języków wszystkich narodów ?wiata. Przez blisko 60 lat nie zdołał lub nie chciał żaden państwowy instytut BRD sporządzić precyzyjną listę zrabowanych przez aliantów bibliotecznych zbiorów. Dopiero niedawno "Deutsche Bibliothek" podało dokładną listę skradzionych i wywiezionych do ZSRR warto?ciowych zbiorów, opierając się rzekomo na rosyjskich dokumentach. Przyczyną tego były: ochrona "oswobodzicieli" przed napiętnowaniem ich mianem autentycznych złodzieji, służalczo?ć polityków z reaktywowanych przez zachodnich aliantów partii weimarskich, umy?lna deprecjacja niemieckiego narodu poprzez kuriozalne i ?mieszne obwinianie żołnierzy Wehrmacht'u za "rabunek dzieł sztuki u podbitych europejskich narodów", polityczna poprawno?ć zdezelowanych "niemieckich elit", do szczętu już z amerykanizowanych "intelektualistów", zatajanie faktycznych wydarzeń historycznych, celowe ogłupianie jednego z najbardziej twórczych narodów ?wiata,- by wymienić te cele ważniejsze. Na ogłoszenie tej listy inwentaryzacyjnej skradzionego niemieckiego dobytku zdobyto się dopiero, jak kilku młodych rosyjskich archiwistów i historyków zachęciło niemieckich bibliotekarzy do wykazania większej cywilnej odwagi dostarczając im sporządzone przez nich 43 dokumenty. Wynika z nich, że miliony ksiąg sprzed wynalezieniem druku ciągle jeszcze w Rosji się znajdują, w tym dwie biblie Gutenberg'a z Lipska. Oczywi?cie że powojenne rządy BRD występowały kilkakrotnie o zwrot tego łupu, tyle że w formie enigmatycznej, super grzecznej, bo w gruncie rzeczy nie mieli w tym żadnego interesu, szczególnie ci lewicowi lowelasi wywodzący się z "frankfurckiej szkoły" którzy nieustannie wzywali do "zerwania z przeszło?cią", "kształtowania nowej osobowo?ci" i wysmarowania takiej antyniemieckiej "grubej krechy" by odciąć się od całego 2000 tysięcznego germańskiego i niemieckiego, nieporównowalnego z niczym, kulturowego i naukowego spadku,- owych "notorycznych zbrodniarzy" i "barbarzyńców". Z analizy dokumentów sporządzonych i dostarczonych stronie beerdowskiej przez niezakompleksionych młodych rosyjskich naukowców wynika, że w Rosji składowane są ciągle miliony książek z okresu przed wynalezieniem druku, w tym dwie biblie Gutenberga z Lipska. Kiedy po t.zw. "załamaniu się radzieckiego imperium" między Rosją i BRD nastąpiło owo opiewane w propagandzie "zbliżenie", Kohl & Co. wpompowali w Rosję i leżącą w gruzach gospodarkę (?) miliardy marek, uzgodniono, iż ten "zaginiony" i nieprawnie wywieziony kulturowy dorobek niezliczonych niemieckich pokoleń zostanie tym prawowitym wła?cicielom zwrócony. "Umowa" ta obowiązywała jeno tak długo dopóty nie została zaksięgowana w Rosji ostatnia marka, po transferze pieniędzy niemieckich podatników Rosja odmówiła zwrotu zajebanego przez nich niemieckiego majątku. W uzasadnieniu powoływano się na to, iż strona rosyjska nie może doliczyć się 200,000 ty?. objektów muzealnych, cały ten cyrk polega ale na tym, że Rosjanie nie mogą tego w żaden sposób udowodnić, gdyż jak twierdzą nie posiadają podobno żadnych list inwentaryzacyjnych a nawet prostych wskazówek, mimo iż przed natarciem niemieckiej armii powołane specjalne gremia zabezpieczały i transportowały za Ural warto?ciowe dzieła sztuki i skarbce. Reakcja polit-bonzów z beerdowa była natychmiastowa,- o?wiadczyli, że pomogą w tej "inwentaryzacji" z kosztami włącznie, do dzisiaj jednak : "Ta niemiecko-rosyjska komisja, która w marcu 1994 w Moskwie i czerwcu 1994 w Bonn obradowała, nie doszła nawet na krok do żadnego celu ze względu na nieustępliwe i uparte rosyjskie stanowisko." Odczekać i czaj pić było dewizą Rosjan: "Latem 1996 rosyjski parlament (Duma) uchwalił ustawę mocą której wszystkie zrabowane w Niemczech dzieła sztuki stają się własno?cią Rosji."

Nie sposób zająć się w tym krótkim szkicu całokształtem alianckiego rabunku choćby z tego powodu, że 6,000,000 mln zabitych ( "oswobodzonych") Niemców nigdy już o swoje się nie upomni, Churchill : "My?my zabili 5 czy 6 milionów Niemców i przed zakończeniem wojny zabijemy jeszcze prawdopodobnie 1 milion......." (Die Jalta Dokumente S. 164, 222, 298, 171.).

Cdn.



Przypisy:



Tygodnik "SPOTLIGHT",- " Tom Valentin i Alec de Montmorency.

"KUNSTRAUB",- Reinhard Heydenreuter, Bechtle Verlag, Esslingen, Mßnchen 1993.

"BERLINER KREML",- Gregory Klimow, Verlag Kiepenheuer, Witsch & Co. GmbH. 1952.

"Kunstraub im Zweiten Weltkrieg II",- Hans-Joachim von Leesen.

"Beutekunst" .-Bibliographie des internationalen Schrifttums ßber das Schicksal des im Zweiten Weltkrieg von der Roten Armee in Deutschland erbeuteten Kulturgutes. (http://www.ib.hu-berlin.de/~pbruhn/internet.htm)

"Przyczynek do historii wojennych grabieży dzieł sztuki w Polsce.",- Monika Kuhnke ( http://www.lokomobila.home.pl/zabytki/sources/straty/wstep.html )

"THE CRIME OF OUR AGE",- Ph. D., D. D. emer. Ludwig
27 listopad 2006

Tezlav von Roya 

  

Archiwum

PO komuszy stan
listopad 1, 2005
Marek Olżyński;
RM + media pochodne kontra Michniki + reszta
marzec 13, 2008
Dariusz Kosiur
Rząd zajmie się strategią
Dla polskiego sektora energetycznego śmierć

styczeń 24, 2003
Adam Zieliński
PRL
grudzień 10, 2007
PAP
Po tamtej stronie wolności, czyli szara strefa moralności
sierpień 8, 2007
Marek Olżyński
Asesor to nie sędzia
wrzesień 11, 2007
Z. Raczkowski
Ukraine got the most pro-western Government it ever had
luty 19, 2005
Marek Głogoczowski
Amerykańska próba zastraszenia i izolacji Ukrainy
styczeń 11, 2003
Piotr Mączyński
Wstrząs
wrzesień 14, 2003
Andrzej Kumor
Czy Putin Przegrał w Bukareszcie?
kwiecień 13, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
KIEDY POLSKA BĘDZIE POLSKA Stan wojenny nadal trwa
luty 14, 2007
Dariusz Kosiur
Tarcza początkiem wyścigu zbrojeń?
kwiecień 27, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Medycyna jako przemysł i rola reklam koncernów farmaceutycznych w mediach dla nakręcania koniunktury
maj 8, 2005
Adam Sandauer
Byłem na tamtym świecie
listopad 6, 2008
Artur Łoboda
Duma lobby Izraela
sierpień 26, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Accor złożył ofertę wiążącą na zakup 4,06 proc. akcji Orbisu
listopad 18, 2002
PAP
Masoni
lipiec 23, 2008
Artur Łoboda
Prawda czy fałsz? fakty sprawdzić każdy może..
wrzesień 20, 2005
Zefir
Afera tysiąclecia?
maj 19, 2006
kazik
Ogłoszenie ze słupa
czerwiec 26, 2004
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media