ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Walentin Katasonow "Kapitalizm" 
4 lipiec 2013      Artur Łoboda
Zygmunt Jan Prusiński WNĘTRZE CIENIA - część druga 
3 marzec 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Sprawa Stolzmana 
6 maj 2011      Artur Łoboda
Polityczna żydohołota brzytwy się chwyta 
3 wrzesień 2015      Artur Łoboda
NAZIŚCI RZĄDZĄ ŚWIATEM! 
9 maj 2024      Artur Łoboda
Wyjście z sytuacji bez wyjścia 
2 październik 2012      Artur Łoboda
"Moja Polsko ukochana"  
2 styczeń 2016      Artur Łoboda
Prawdziwe cele Niemców 
9 wrzesień 2017      Artur Łoboda
Szambo spłynie do Brukseli 
23 maj 2014      Artur Łoboda
Morderstwo ze szczególnym udręczeniem ofiary 
4 grudzień 2020      Artur Łoboda
Ziobrowe deja vu 
14 grudzień 2016     
Film "Ida" - krótkie omówienie zjawiska 
31 grudzień 2014      Artur Łoboda
Aforyzmy 20 Zygmunt Jan Prusiński 
2 październik 2022      Zygmunt Jan Prusiński
Bruksela - stolica terroryzmu 
24 marzec 2016      Artur Łoboda
Dziękuję Ci Mamo 
13 marzec 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Czas na opamiętanie 
1 wrzesień 2024     
Naród Herodów 
26 grudzień 2024     
Próby z tobą Słowem 
31 maj 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
"Frankowicze" 
8 lipiec 2015      Artur Łoboda
Prokuratura we Włoszech bada udział włoskich Ministrów w operacji lockdownu  
24 kwiecień 2022     

 
 

Tindari, a polski patriotyzm


Mimo upływu lat - w podróżach zachowuję się jak nastolatek.
Nigdy - nie planuję szczegółowo trasy, a najczęściej w ostatniej chwili podejmuję decyzje.
Pierwszego września byłem a Ankonie - gdzie dopadł mnie zimny front atmosferyczny z Bałkanów. Deszcz i zimny wiatr zdecydowały, że ruszyłem na południe Włoch.
Na jednym z parkingów - autostrady do Kalabrii spotkałem Polaków, którzy namówili mnie do przepłynięcia na Sycylię i odwiedzania święta w miasteczku Tindari.
"To sycylijska Częstochowa" - usłyszałem w opisie. I między 6 a 8 września, będzie się tam odbywać święto - z wielką procesją.
No więc pojawiłem się 6 września w Tindai i wnioski ze zdobytych doświadczeń przekażę w dalszych słowach.
Tindari - podobnie jak cała Sycylia - nosi piętno kolonizacji Greckiej - sprzed naszej ery.
Jak większość miast greckich - zbudowane zostało na szczycie skały. A gdy nastało chrześcijaństwo - to przejęło święte miejsca pogan i zbudowało w ich miejscu swoje świątynie.
Częstą praktyką było przerabianie świątyń pogańskich, na kościoły - co na Sycylii jest szczególnie widoczne.

W Tindari spotkałem ponownie Danutę i Józefa, którzy namówili mnie do odwiedzenia tego miejsca.
Następnego dnia miała się odbyć procesja ze świętym wizerunkiem sycylijskiej "Czarnej Madonny", która jest rzeźbą wywodzącą się z bizantyjskiej tradycji kulturowej.
(Warto w tym momencie zauważyć, że polska Czarna Madonna dotarła do nas z Rusi, a więc również z wschodniej tradycji Chrześcijaństwa.)
Zapytałem więc moich znajomych: którędy pójdzie procesja - na co Oni zapytali pierwszą przechodzącą kobietę, o trasę przemarszu procesji.
Długo nie mogli się dogadać, bo w tym roku odwrócono rytuał i wizerunek Madonny z Tindari był znoszony ze wzgórza - na plac Jana Pawła II, który znajduje się u jego podnóża - po czym z powrotem procesja wracała do sanktuarium.
Tyle zrozumiałem przy swojej nieznajomości języka włoskiego i gdy Danuta zaczęła mówić do mnie, że chyba trasa została zmieniona - to nieznajoma odezwała się po polsku i dalej wytłumaczyła.
Okazało się, że jest to Polka zamieszkała w "miasteczku" u stóp wzniesienia. Ale była opalona i ubrana - jak Włoszka, więc nie odróżniała się od swoich sąsiadek.
Na Sycylii spotkałem wielu mieszkańców o północnych rysach - co jest pokłosiem zarówno historycznych podbojów i współczesnej migracji.

Kilkadziesiąt kilometrów dalej - w Cefalu, stoi kościół zbudowany przez Krzyżowców, którzy niejednego potomka musieli pozostawić na wyspie.
Ale przed nimi Sycylię podbili między innymi Wandalowie. A starożytni nazywali tak wiele ludów Północy - łącznie ze Słowianami.

Opisowi święta w Tindari mógłbym poświęcić wiele czasu, lecz z jego braku, ograniczę się tylko do najważniejszych wniosków.

W historii Polski nie było lepszego marketingowca od Karola Wojtyły.
Specjalnie użyłem nazwiska - zamiast tytułu papieskiego, bo Sycylijczycy doskonale znają nazwisko naszego Papieża i gdy odpowiadałem na pytanie: skąd przyjechałem? to najczęściej uzupełniali moją odpowiedź "papa Wojtyla".
Jeszcze jedna miła niespodzianka mnie spotkała, bo gdy mówiłem czasem, ze jestem "Polacco" to poprawiano mnie - dobitnie wymawiając "Polonia".

Ale w Tindari - z marszu poczułem się bardzo swojsko.
W sanktuarium śpiewano po włosku "Barkę", "Czarną Madonnę" i wiele innych polskich pieśni religijnych.
Widziałem (podobnie jak w wielu miejscach na Sycylii), reprodukcję Obrazu Miłosierdzia Bożego - z krakowskich Łagiewnik i sporo innych - polskich symboli.
Sama postać Jana Pawła II - jest tam szczególnie celebrowana.
Oprócz wielu placów z pomnikami - Sycylijczycy pamiętają polskiemu Papieżowi to, że upodmiotowił ich tożsamość regionalną.
Chociaż to jedna z najstarszych kultur Europy - to przed epoką Karola Wojtyły - czuli się na uboczu naszego kontynentu.

Gdy przed procesją odbywała się w sanktuarium msza, to doświadczyłem lekkiego zdziwienia. Mimo nakazu skromnej odzieży, z powodu upału - wiele kobiet było porozpinanych i wachlowało się.
Całe rodziny z dziećmi wywoływały ogromny gwar w kościele i kazanie - lubianego przez wiernych biskupa - słuchała tylko garstka wiernych.

Nie było żadnej pokory wobec świątyni, ale poczucie bliskości tego miejsca dla wiernych.
I wtedy - jak na dłoni zobaczyłem pogańskie źródła wiary Sycylijczyków.
Bóg nie jest dla nich po to - by straszyć, ale po to - by pomóc żyć.
Z problemami codziennymi przychodzą do Boga po radę, a nie tylko po to - by czynić pokutę.

I w końcu dochodzę do podsumowania tego felietonu z podróży.
W trakcie procesji dojrzałem tak ogromną masę pięknych dziewczyn - jaką nigdy wcześniej - nie zdarzyło mi się w życiu spotkać w podobnej grupie ludzi.
Liczba młodzieży była porównywalna z dorosłymi. Natomiast pogańska tradycja tego święta powodowała, że traktowane było jako odpowiednie miejsce do zalotów i poszukiwania partnera.
W efekcie, mimo tłumów uniemożliwiających swobodne poruszanie, odebrałem to święto - jako bardzo rodzinne.

Ponieważ przed przepłynięciem na Sycylię - planowałem odwiedzenie miasteczek i bezludnych miejsc, zapytałem moich nowych - polskich znajomych o bezpieczeństwo na wyspie.
Dla przeciętnego Polaka - "Sycylia to kraj mafii".
Może i jest ta mafia w Palermo, oraz Katanii - największych ośrodkach przemysłowych, ale na prowincji niczego - takiego się nie czuje.
Usłyszałem wtedy opinię, że młodzi Sycylijczycy są dobrze wychowani.
I faktycznie - nie było żadnych problemów z młodzieżą.
W peryferyjnych miasteczkach zdarzało mi się, że mijana osoba mówiła mi "witam w (podając nazwę miasteczka) i życzę miłego pobytu".


Być może - pierwsze wrażenie jest mylące, ale z Sycylii wyniosłem bardzo dobre wrażenie i pomysłem sobie, że Polacy byli kiedyś równie gościnni - zanim hitlerowcy i bolszewicy - nie wymordowali najwspanialszych synów Narodu, a stalinowscy oprawcy - nie dobili polskiej kultury.

I teraz dochodzę do najważniejszych wniosków.
Pisałem nieraz, że to - czego nie udało się uczynić stalinowcom - dokończyli ich potomkowie w Trzeciej RP.
Dobili kulturę Narodu Polskiego i zniszczyli nielicznych ludzi kultury.
Młodzieży dokonali tak ogromne pranie mózgów, że większość wpadła w alkoholizm i narkotyki.
Chociaż powoli odradza się polska kultura - to droga jeszcze daleka.

Lech Makowiecki powiedział w piosence "Patriotyzm"

"Patriotyzm na dziś - to mieć dzieci
I wychować je... na dobrych ludzi..."

Zgadzam się w pełni z tymi słowami, ale widzę pewien problem.
Od 25 lat z mediów głównego nurtu epatuje chamstwo. Społeczeństwo nie widzi granicy: pomiędzy kulturą, a demoralizacją.
Młodzież, której życie zniszczono - odreagowuje chamstwem.
Mamy piękne- polskie dziewczyny. Ale chłopcy mocno odstają od nich w kulturze.
Dlatego uzupełnię słowa Lecha Makowieckiego stwierdzeniem, że patriotyzmem jest dziś odrodzenie kultury osobistej.
Dokładnie tak samo - jak w okresie okupacji: patriotyzmem była edukacja - tak samo dziś: patriotyzmem jest odzyskanie kultury.
Niechaj te śliczne - polskie dziewczyny , widzą wokół siebie kulturalnych - choć odważnych i bezkompromisowych chłopców.
Dokładnie tak samo - jak młodzież z Powstania Warszawskiego.
24 wrzesień 2014

Artur Łoboda 

  

Komentarze

  

Archiwum

Tablica „Hanoar Hacijoni”.
lipiec 21, 2004
Jan Lucjan Wyciślak
Gra Polskim Pionkiem Na Szachownicy Światowej
marzec 7, 2009
Iwo Cyprian Pogonowski
Erna Rosenstein 1913-2004
listopad 14, 2004
Artur Łoboda
Uśmiechnij się
kwiecień 15, 2003
przesłała Elżbieta
To się w pale nie mieści ....
styczeń 30, 2008
PAP
Skutki konfrontacji USA i Rosji w Gruzji
sierpień 29, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Dajmy się zaskoczyć miłości
luty 14, 2005
Agnieszka Osiecka
FBI wystąpiło właśnie do Kongresu o przyznanie 12 mln dolarów na stworzenie ogromnej bazy danych o Amerykanach
czerwiec 22, 2007
aktualności pnlp
Marnowanie szansy
październik 17, 2003
Artur Łoboda
2009.03.11. Serwis wiadomości ze świata bez cenzury
marzec 11, 2009
tłumacz
TE DNI, TE ROBAKI, TE KACZEŃCE
marzec 28, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
Dwie Kluczowe Nominacje w USA
luty 19, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Refleksje jeszcze raz
czerwiec 28, 2003
przesłała Elżbieta
Michalkiewicz: Poronienia na Dzień Życia
kwiecień 1, 2006
S. Michalkiewicz
Apel do Prezydenta RP RP Lecha Kaczyńskiego
styczeń 30, 2008
przeslal przyjaciel
Granica prostactwa
marzec 8, 2006
Artur Łoboda
Żydokomuna
listopad 8, 2004
Artur Łoboda
Spadek produkcji ropy naftowej
styczeń 18, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski

Petycja przeciwko wojnie


marzec 21, 2003
Izraelskie czołgi wróciły do Strefy Gazy
sierpień 8, 2002
PAP
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media